eliza106
24.08.08, 11:14
Piszę tutaj pierwszy raz, ale czytam to forum od dawna. Przez 4 lata
leczyłam się z depresji Fluoksetyną i Efectinem. W tym czasie mój
Mąż cięzko chorował i 1,5 roku temu zmarł w wielkich cierpieniach.
Od 4 miesięcy nie biorę leków, chociaż odstawianie Efectinu było
koszmarne/ zawroty głowy, szum w uszach, bezsenność, rozdrażnienie i
wiele innych przykrych odczuć. 3 tygodnie temu zachorowałam na
zapalenie krtani i tchawicy, wyleczyłam to antybiotykiem, odzyskałam
głos. Lekarka zasugerowała badanie rtg płuc i wizytę kontrolną po
chorobie. W ub. piątek odebrałm zdję cie i mój świat nagle runął.
Mam guza na lewym płucu / ponad 4 cm średnicy /, wizyta u
pneumonologa dopiero w czwartek a ja siedzę jak sparaliżowana i
płaczę. Zostałam zupelnie sama, syn mieszka daleko i jeszcze nic nie
wie. Boję się co będzie dalej!