marko861
20.11.08, 17:19
Witam wszystkich,chciałbym aby ci z was, którzy mają podobne objawy,
pomogli mi.mam 24 lata, z depresją zmagam się już jakieś 5 lat. Moim
jednak głównym problemem jest lęk, którego nie jestem w stanie
logicznie wytłumaczyć. Ten lęk powoduje, że nie jestem w stanie
normalnie funkcjonować. Studiuję na 3 roku na pedagogice a
powinienem już być na 5. Przez ten cholerny lęk nie jestem w stanie
zebrać myśli, wziąć się w garść ruszyć sie z miejsca. Ogarnia mnie
skrajne lenistwo i chociaż wiem, np w czerwcu że sesja jest tuż tuż
to mnie to rozkłada, paraliżuje. Moi znajomi nic o tym nie wiedzą,
mam wiele koleżanek i one dziwią się że nie ma dziewczyny, nawet
kilka z nich próbowało się do mnie zbliżyć ale ja je odtrącałem, bo
nie chcę żeby ktokolwiek wtargnął do mojego chorego czarnego świata.
Ja już nie daję rady, nie mam myśli samobójczych, nie nic takiego,
po prostu mam lęki. Już kilka razy podejmowałem leczenie,
psychiatrzy zapisywali mi różne leki, które pomagały, ale kiedy
czułem się lepiej odstawiałem je, bo nie chciałem brać leków
dla "psycholi". I teraz znów mnie rozkłada, czuje że znów będe
musiał zacząc brać efectin, ale ja nie chce. Chce być normalny,
zakochać się, czuć przyjemność z małych rzeczy tak jak kiedyś.
Dlaczego to dotknęło właśnie mnie?Może wy znacie jakieś dobre leki
przeciwlękowe? A może znacie jakiś dobrych psychiatrów w
wielkopolsce?