magda1971
02.11.03, 19:43
Pani doktor,
Mój problem jest dość specyficzny ponieważ dotyczy mnie w sposób pośredni a
dość istotnie wpływa na moje życie.
Po ślubie, kilka lat temu, zamieszkaliśmy z rodzicami męża i jego babcią
(mama teściowej).Nasze stosunki układają się bardzo dobrze - tzn na tyle ile
mogą się układać - nie jesteśmy przyjaciółkami z teściową ale i nie wrogami.
Daleko nam również do obojętności. Jednym słowem może być.
Aspekt pierwszy - mój teść.
Jest włściwie inwalidą. Kilka lat temu zdiagnozowali mu zwyrodnienia komórek
móżdżkowych. Choroba pradopodobnie jest wynikiem łączenia alkoholu z
tabletkami nasennymi (silnymi) i sterydami - leczenie łuszczycy. Teść
przeszedł na rentę ale nawet dość dobrze funkcjonował dopóki lekarze nie
zdecydowali się na odstawienie sterydów. Nastąpiła seria upadków, w końcu
doszło do złamania biodra. Po tym incydencie teść akończył właściwie
chodzenie pomomo, że nie ma ku temu przesłanek medycznych.