Dodaj do ulubionych

jak długo można stosować bez przerwy leki

16.12.08, 23:15
antydepresyjne; mam na myśli effectin R 75. Ja już biorę ponad 3 lata
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: jak długo można stosować bez przerwy leki 16.12.08, 23:51
      Ja brałam jakieś 5 lat non stop i jeszcze żyję. ;)
      • lucyna_n Re: jak długo można stosować bez przerwy leki 16.12.08, 23:52
        żyjesz, ale co to za życie?
    • tlenoterapia Re: jak długo można stosować bez przerwy leki 16.12.08, 23:58
      Niekiedy jesli lek dobrze dziala na chorego a depresja jest
      przewlekla/nawracajaca/nie wynikajaca z problemow zewnetrznych , to
      stosuje sie antydepresanty stale.Niekiedy po odstawieniu leku
      glowa zaczyna platac "figle" brak tego srodka w organizmie
      powodowac moze depresje i zla decyzje o kontynuowaniu
      leczenia.Trudno to odroznic od nawrotu prawdziwej
      depresji.Wiekszosc ludzi jednak czuje stala poprawe i nic sie
      zlego nie dzieje.Leki te bardzo obciazaja watrobe -lepiej tego
      stale nie lykac bez powaznych powodow.
      • lejdi111 Re: jak długo można stosować bez przerwy leki 17.12.08, 08:20
        ja zażywałam antydepresanty lekko ponad rok.
      • awanturka Re: jak długo można stosować bez przerwy leki 17.12.08, 13:19
        Wątrobę obciążają leki starej generacji - trójpierścieniowe, ale te współcześnie stosuje się bardzo rzadko, w naprawdę wyjątkowych sytuacjach. Nowe leki antydepresyjne wątroby nie obciążają. Ja przyjmuję leki antydepresyjne od 26 lat (z dwuletnią przerwą) i z wątrobą wszystko absolutnie w porządku mimo, że na początku, około 8 lat brałam leki starej generacji. Bardzo proszę, nie straszmy się lekami! awanturka
        • janbar1 Re: jak długo można stosować bez przerwy leki 19.12.08, 16:22
          Czyżby Mirzaten byl trójpierścieniowy? ;]
          pl.wikipedia.org/wiki/Mirtazapina
    • uri_ja Re: jak długo można stosować bez przerwy leki 17.12.08, 11:10
      a moze porozmawiaj z lekarzem? :)
    • lucyna_n Re: jak długo można stosować bez przerwy leki 17.12.08, 16:08
      prawdopodobnie aż do śmierci
      • gonia301 mam na myśli zaburzenia 17.12.08, 18:03
        lękowe uogólnione, które wracają jak bumerang, są okresy lepsze i gorsze, nawet
        mimo brania leków zdarzają się gorsze okresy, kiedy nastrój siada, jest wzmożona
        senność i totalny tumiwisizm. Leczę się od blisko 10 lat, z przerwami (w
        międzyczasie była ciąża, karmienie piersią), później po pół roku po urodzeniu
        nie dawałam już rady i wróciłam do lekow. Później było lepiej, odstawienie
        leków, krótka przerwa i znowu klops, kolejne dobieranie specyfików, aż effectin
        r , który najbardziej tolerowałam, ale niepokoi mnie to, że biorę go już tyle
        czasu bez przerwy i nie zapowiada się na lepsze... Dzięki Wam za odpowiedzi.
        • lucyna_n Re: mam na myśli zaburzenia 17.12.08, 18:28
          a może bierz te leki, ale sprobuj też psychoterapii?
          leki będą pozwalały normalnie funkcjonować a w tym czasie terapia może pomoże
          choć trochę usunąć przyczyny?
          3 lata to nie jest bardzo długo, są depresje w których z góry wiadomo że leki do
          końca życia i cześć, ale jeżeli ta depresja nei jest endogenna to może jest
          szansa że da się jej pozbyć a co za tym idzie nei brać stale leków.
          tak się zastanawiam czy nie jest to depresja sezonowa związana z brakem światła?
          • gonia301 Nie to nie jest sezonowa 17.12.08, 21:15
            U mnie te spadki nastroju są niezależne od pory roku, nawet w środku lata jest
            nie tak jak trzeba czasami. Długo leczyłam się na nerwicę, zaburzenia lękowe,
            które występują naprzemiennie ze smutkiem. Lęk dominuje, panuje nade mną.
            Kurczę, wiem, że tu większość tak ma, ale ja mam tak cholernie dość tej huśtawki
            i chciałabym czerpać radość z życia i brać z niego garściami....
            • lucyna_n Re: Nie to nie jest sezonowa 17.12.08, 21:23
              no to najlepiej posłuchaj lekarza, bierz leki tak jak każe i tyle. jak się na
              lekach ustabilizuje to może wystarczy tylko dawka podtrzymująca, jak będziesz
              tak brać i odstawiać w kółko to jeszcze gorzej.
              Tak mi się wydaje.
              Nie wszyscy tutaj mają lęki, nie wszyscy tutaj mają depresję, np bertrada jest
              zdrowa.
              Czerpać z życia garściami, tak się chwilę zastnaowiłam nad tym w sumie dość
              wyświechtanym sloganem, co właściwie masz na myśli mówiąc brać życie garściami,
              czego nie robisz co wydaje Ci sie że byś robiła nie mając depresji? Oczywiście
              nie musisz odpisywać, to taka czysta ciekawość. Bo z moich oserwacji wynika że
              ludzie zdrowi głównie swoje zdrowie wykorzystują na pracę, pracę, pracę czasem
              jakaś impreza , raz w roku wyjazd zagraniczny i tyle. Mnie się czasem wydaje że
              to tylko nam się wydaje że to nasze życie jest takie gorsze, puste, a
              obiektywnie chyba niewiele mniej robimy w nim niż statystyczny zdrowy obywatel.
              Ci co potrafią naprawdę z życia tymi garściami to są jakieś jednostki wyjątkowe,
              jacyś podróżnicy, pasjonaci, ludzie mający jakieś wyjątkowe zainteresowania.
              Reszta to tak żyje od okazji do okazji od przypadku do przypadku raczej.
              • gonia301 Tak, masz rację 17.12.08, 21:45
                brać garściami ... dla mnie znaczy cieszyć się, obudzić się bez tego niepokoju,
                bez potrzeby ukrywania swojego prawdziwego samopoczucia przed otoczeniem np. w
                pracy, ze sztucznie przyklejonym uśmieszkiem, być spontaniczną, wesołą, itd,
                itd. lista jest dłuuuga; a pragnienia chyba nie jakieś wyszukane
                • lucyna_n Re: Tak, masz rację 17.12.08, 21:46
                  a jak bierzesz efektin to czujesz się normalnie, mijają te lęki?
                  bierzesz jakieś dodatkowe leki uspokajające?
                  • gonia301 ... 17.12.08, 21:50
                    tak jak pisałam wyżej, najlepiej go toleruję, np. lekarz probowała mi zmienić na
                    Velafax (odpowienik chyba polski, tańszy ), po ktorym czułam się fatalnie, a
                    kiedy wróciłam po kilku tygodniach do lekarki - stwierdziła, że ja jestem z
                    tych co muszą jednak mercedesem jeździć, w sensie, że biorę ten effectin który
                    jest dużo droższy, ale niby oryginalny. Doraźnie, na zwiększone lęki biorę
                    alprox lub rudotel
                    • lucyna_n Re: ... 17.12.08, 22:12
                      Jeżeli dobrze sie czujesz na efektinie a na velafaksie nie to to trudno, dobrze
                      że wogóle na jakiś lek dobrze reagujesz.
                      a ten alprox doraźnie to znaczy jak często?
                      tak się dopytuję bo jak się te leki bierze często to paradoksalnie następuje
                      nasilenie stanów lękowych. To jest wynik czegoś w rodzaju mini-odwyku, organizm
                      domaga się kolejnej dawki, i trudno to odróżnić od samoistnych stanów lękowych,
                      np tych związanych z depresją. Te wszystkie alproxy bardzo podstępnie dzialające
                      leki, trzeba z nimi uważać bardzo.
          • gonia301 psychoterapia 17.12.08, 21:16
            była już, przed lekami, trwała prawie rok czasu
            • lucyna_n Re: psychoterapia 17.12.08, 21:24
              i co? nic kompletnie nic nie dała?
              • gonia301 pscyhoterapia 17.12.08, 21:28
                właśnie po terapii sięgnęłam po leki, bo nie dawałam rady, poszłam po roku do
                lekarza psychiatry. wtedy nie dowiedziałam się nawet w trakcie terapii co mi
                jest; było to ponad 9 lat temu, jedna wizyta 45 minut 50zł (niemało) - tzw.
                terapia gestalt
                • lucyna_n Re: pscyhoterapia 17.12.08, 21:40
                  ten gestalt to mi si ęjakoś niedobrze kojarzy, nie daj Bóg to nei były czasem
                  ustawienia berta hellingera? bo to bardziej szarlataneria niż psychoterapia,
                  nie myślałaś o jakiejś behawioralno-poznawczej?
                  • gonia301 Re: pscyhoterapia 17.12.08, 21:52
                    ja się nie znam na tym aż tak dobrze, wiem, że jest jakiś bodajże ośrodek w
                    krakowie instytut gestaltowski
                  • janbar1 Re: pscyhoterapia 19.12.08, 16:33
                    Ustawień Berta Hellingera 9 lat temu z całą pewnoscią nie było jeszcze w Polsce ;], to jest raczej coś co działa, ale jeszcze nie do końca wiadomo jak ;] Terapia Gestalt to szacowna terapia ;), jedna z najstarszych w Polsce.
                    • lucyna_n Re: pscyhoterapia 19.12.08, 17:30
                      to przepraszam, jakoś mi ten gestalt się z racji tej niemieckobrzmiącej nazywy
                      skojarzył z hellingerem
            • amamit Re: psychoterapia 17.12.08, 21:26
              prawie rok, to troche za krotko. a jaka metoda? przerwalas sama? zniechecenie?
              • gonia301 Re: psychoterapia 17.12.08, 21:47
                początkowo jeden raz w tygodniu, później już dwa razy w tygodniu, przerwałam
                sama, nie dawałam rady z silnym lękiem w pracy, kiedy pot mi spływał po plecach,
                chęci ucieczki gdzie pieprz rośnie przed ludźmi (esponowane stanowisko pracy)
                Wtedy zdecydowałam się na leki, które w miarę szybko pryniosły ulgę, a do
                terapii już nie wróciłam
                • uri_ja Re: psychoterapia 17.12.08, 21:50
                  a jaka metoda?
                  • gonia301 ... 17.12.08, 21:54
                    rozmowa, metoda trzech krzeseł : rodzic, dorosły i dziecko we mnie, generalnie
                    ja mówiłam, terapeuta słuchał, przekonywał mnie, że moje odczucia są
                    subiektywne, wyolbrzymione przeze mnie, itd.
                    prawdę mówiąc mam nieco zamazany obraz tej terapii, trochę czasu upłynęło
                    • uri_ja Re: ... 17.12.08, 22:04
                      tak. juz doczytalam. raczej bylaby wskazana behawioralno-poznawcza. czy nie mozesz porozmawiac z lekarzem? tutaj nie znajdziesz odpowiedzi...
    • tlenoterapia Re: jak długo można stosować bez przerwy leki 18.12.08, 23:22
      awanturka 17.12.08, 13:19
      Odpowiedz Wątrobę obciążają leki starej generacji -
      trójpierścieniowe.... Nowe leki antydepresyjne wątroby nie
      obciążają.

      To prawda, ze starej generacji antydepresanty szkodzily bardzo na
      watrobe ,ale obecne "nowe" rowniez ja obciazaja, co prawda nie w
      takim juz stopniu,ale jednak.
      W rodzinie mam osoby ,ktore przeszly zapalenie watroby i mialy
      kontakt z psychiatra -znam te dylematy jak pozbyc sie depresji
      nieuszkadzajac lekami watroby.,w dodatku nie biorac calj dawki.

      W kazdej ulotce pisze..."u pacjentow z niewydolnoscia watroby lub
      nerek z jaskra ...waskim.."itd... stosuje sie mniejsza 1/2 dawke
      terapeutyczna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka