Dodaj do ulubionych

Czy to prawda,

03.11.03, 21:00
że lepiej przed psychiatrą nie przyznawać się do myśli samobójczych, bo może
skierować do szpitala?
Przeglądałam sobie to forum i znalazłam wypowiedź mr_hyda na ten temat...
Przyznam, że to trochę dziwne ... ???
Obserwuj wątek
    • kakofonia Re: Czy to prawda, 03.11.03, 21:30
      mnie nie skierował
    • anieatak Re: Czy to prawda, 03.11.03, 22:46
      lamarta napisała:

      > że lepiej przed psychiatrą nie przyznawać się do myśli samobójczych, bo może
      > skierować do szpitala?
      > Przeglądałam sobie to forum i znalazłam wypowiedź mr_hyda na ten temat...
      > Przyznam, że to trochę dziwne ... ???


      mnie bodajze wsadzili za to ze chcialem zobaczyc ta ostateczna czyli smiech..
      ewentualnie rc..ale nie na sobie tylko na zywo..stalem z laska nad tata :)

      WIEM

      to nie jest smieszne:(
      • lamarta Re: Czy to prawda, 04.11.03, 22:31
        anieatak napisała:

        > lamarta napisała:
        >
        > > że lepiej przed psychiatrą nie przyznawać się do myśli samobójczych, bo mo
        > że
        > > skierować do szpitala?
        > > Przeglądałam sobie to forum i znalazłam wypowiedź mr_hyda na ten temat...
        > > Przyznam, że to trochę dziwne ... ???
        >
        >
        > mnie bodajze wsadzili za to ze chcialem zobaczyc ta ostateczna czyli smiech..
        > ewentualnie rc..ale nie na sobie tylko na zywo..stalem z laska nad tata :)
        >
        > WIEM
        >
        > to nie jest smieszne:(



        tzn. tacie chciałeś coś zro....

        wiem, nic nie mów, nie musisz
    • starowinka40 Re: Czy to prawda, 04.11.03, 09:26
      Hmmmmmm..... skierowac moze, ale czy tam sie znjadziemy, zalezy wlasciwie od
      nas. Moja znajoma sama dala sie zamknac w Kobierzynie na 8 tygodni. I rzucila
      tam palenie, nic wiecej;-)
      • looserka Re: Czy to prawda, 04.11.03, 16:47
        starowinka40 napisała:

        Moja znajoma sama dala sie zamknac w Kobierzynie na 8 tygodni. I rzucila
        > tam palenie, nic wiecej;-)

        Ej, jak w Kobierzynie można rzucić palenie? ja dopiero tam to się rozpaliłam
        jak komin ;)
        • mr_hyde Re: Czy to prawda, 04.11.03, 17:34
          looserka napisała:

          > Ej, jak w Kobierzynie można rzucić palenie? ja dopiero tam to się rozpaliłam
          > jak komin ;)


          Też słyszałem,że jakikolwiek psychiatryk to jest ostanie miejsce gdzie można
          rzucić papierosy.Podobno fajki to właśnie jedna z niewielu rzeczy na które
          pozwalają pacjentom.Z wypowiedzi innych pacjentów zrozumiałem,że szlugi to
          właśnie tam nabierają specjalnego znaczenia,jest to szczególne dobro i luksus.
          Jak nie przymierzając w więzieniu. ;-)

          PS.Looserko odebrałem dziś pocztę.To właśnie "jeden z najwybitniejszych..."
          sprawił że stałem się tak bardzo ostrożny w stosunku do lekarzy.Odpowiem
          oczywiście.
        • starowinka40 Re: Czy to prawda, 05.11.03, 10:07
          Nie wiem, daczego ona to zrobila, pewnie miala jakis powod:-) A ze inni pala
          lub "rozpalaja sie" szpitalach, nic na to nie poradze.
          Ja sama rzucilam palenie w chyba najostrzejszej fazie mojej choroby. I lekarz
          powiedzial, ze to calkiem NIENORMALNE :-)
      • lamarta Re: Czy to prawda, 05.11.03, 16:46
        starowinka40 napisała:

        > Hmmmmmm..... skierowac moze, ale czy tam sie znjadziemy, zalezy wlasciwie od
        > nas. Moja znajoma sama dala sie zamknac w Kobierzynie na 8 tygodni. I rzucila
        > tam palenie, nic wiecej;-)


        Mnie chodziło raczej o zamknięcie bez naszej zgody i woli - to mnie zdziwiło.

        • mr_hyde Re: Czy to prawda, 05.11.03, 17:10
          lamarta napisała:

          > starowinka40 napisała:
          >
          > > Hmmmmmm..... skierowac moze, ale czy tam sie znjadziemy, zalezy wlasciwie
          > od
          > > nas. Moja znajoma sama dala sie zamknac w Kobierzynie na 8 tygodni. I rzuc
          > ila
          > > tam palenie, nic wiecej;-)
          >
          >
          > Mnie chodziło raczej o zamknięcie bez naszej zgody i woli - to mnie zdziwiło.
          >


          Niekoniecznie.Każdy lekarz może skierować do szpitala bez zgody pacjenta.
          Wystarczy,że po badaniu prześle odpowiedni wniosek do Sądu Rodzinnego,
          postępowanie jest bezprocesowe tzn.nie bierzesz w nim udziału i nie masz nic do
          powiedzenia.
          • looserka Re: Czy to prawda, 05.11.03, 17:28
            mr_hyde napisała:

            > Niekoniecznie.Każdy lekarz może skierować do szpitala bez zgody pacjenta.
            > Wystarczy,że po badaniu prześle odpowiedni wniosek do Sądu Rodzinnego,
            > postępowanie jest bezprocesowe tzn.nie bierzesz w nim udziału i nie masz nic
            do powiedzenia.

            Tak, ale zwykle dzieje się tak w przypadkach naprawde beznadziejnych,kiedy
            chory zagraża i to poważnie otoczeniu lub sobie ( i to nie kwestia mysli
            samobójczych, ale przede wszystkim do zaspokajania podstawowych potrzeb
            życiowych, np. może na smierć sie zagłodzić bo zapomni, że trzeba jeść). Nie
            zawsze tez sąd podejmuje decyzję zgodną z sugestią lekarza i zbiera inne
            materiały dowodowe - znam wiele takich przypadków. A w sytuacji gdy pacjent
            zostal bez zgody umieszczony na oddziale psychiatrycznym ,to sędzia rodzinny
            jest zobowiazany przeprowadzic z nim na miejscu rozmowę - co dopiero jest
            śmieszne, jakby sędzia miał większe kompetencje od psychiatry w sprawie
            diagnozy. Choć oczywiście historie bywają różne.
            ja np. zostalam umieszczona na oddziale nie pytana przez nikogo, a byłam juz
            osobą pełnoletnią, ale to były lata osiemdziesiąte i wówczas różne cuda się
            działy... A lekarzowi, który mnie tam wpakował nigdy nie zapomnę - nie tylko
            tego zresztą.
    • apokalipsa86 Re: Czy to prawda, 04.11.03, 14:45
      prawda.
      mnie tez wsadzili, i to z miejsca. nawet pa rodzinie nie mogłam powiedzieć.
      tylko pada tutaj trudne pytanie "po co?"
      nie wiem..zobaczyłam przynajmniej jak to wygląda, poznałam naprawdę fajnych
      ludzi[czyt. pacjentów] i miałam przemiłe 3 tygodnie po których okazało się że w
      sumie nic mi nie jest, a jak było to przeszło
      [BZDURA!]
      pozdr!
      • lamarta Re: Czy to prawda, 05.11.03, 16:40
        apokalipsa86 napisała:

        > prawda.
        > mnie tez wsadzili, i to z miejsca. nawet pa rodzinie nie mogłam powiedzieć.
        > tylko pada tutaj trudne pytanie "po co?"
        > nie wiem..zobaczyłam przynajmniej jak to wygląda, poznałam naprawdę fajnych
        > ludzi[czyt. pacjentów] i miałam przemiłe 3 tygodnie po których okazało się że
        w
        >
        > sumie nic mi nie jest, a jak było to przeszło
        > [BZDURA!]
        > pozdr!


        przemiłe 3 tygodnie ... ??? to to może być "przemiłe"? :/
    • miriam_73 Re: Czy to prawda, 04.11.03, 16:35
      Mnie nie skierował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka