dramek1
23.12.08, 14:06
Witam Cie serdecznie. Dawno nie pisałąm na tym forum, dziś postanowiłam na
chwilkę wejsc i poczytałam troche o Twoim problemie. Jestem mamą 3 miesięcznej
uroczej dziewuchy. Praktycznie przez całą ciąże brałam leki antydepresyjne bo
miałam bardzo silny nawrót depresji w ciąży. Choruję na depresje endogenną.
Gdyby nie leki to chyba bym poroniła w pierwszych miesiącach. Nie spałam,
miałam silne ataki lęku, nie mogłam jeść, chodzic, drzenia całego ciała,
prawie drgawki. Więc w trzecim miesiącu ciąży zaczęłam brac leki ( jeden
antydepresant) pod kontrolą lekarzy. Córeczka urodziła sie zdrowa i bardzo
ładnie się rozwija, jest bystrzacha. Licze sie oczywiście z tym że jakiś efekt
tego leku kiedyś sie ujawni.... lub też nie.
Nie pisze tego posta by zachecac do brania leków antydepresyjnych ale po to
aby dac do zrozumienia, ze czasami nie ma innego wyjscia. Ludziom bardzo
często sie wydaje że depresja to choroba wymyślona, wirtulna.....niestety tak
nie jest ( endogenna to najgorsza z możliwych, dająca głównie objawy
fizyczne). Po trzech tygodniach leki zadziałały, więc mogłam sie cieszyć
ciąża.Miałam wyrzuty sumienia ze biorę leki, oczywiście zanim je zaczęłam brac
w ciąży szukałam pomocy psychologów, jeździłam na masaże, brałam ziołowe leki.
Pewnego dnia moja Pani doktor stwierdziła że endogennej nie wyleczymy inaczej
niż braniem leków.Pozdrawiam