Dodaj do ulubionych

czuję się samotna

01.01.09, 17:05
Chciałabym z kimś pogadać bo czuje się samotna i nikt mnie nie rozumie.Już od
miesiąca mam depresje Święta byly okropne najgorsze w moim życiu a to przez
mój nastrój.Wczoraj też nie było dobrze.Dzisiaj cały dzień jestem sama a mam
męża mieszkam z mama z którą nigdy nie byłam blisko choć jestem jedynaczka.Na
dodatek moje jedyne dziecko choruje na ADHD i ma tiki nerwowe.TO mnie
załamało.Jak jestem smutna to maz wrzeszczy ze ma już dosyć moich chumorów i
mnie jeszcze więcej dołuje.Najgorsze jest to ze nie mam zadnego duchowego
oparcia.Wszyscy domownicy mają mnie gdzies.
Obserwuj wątek
    • marouder.eu Bertranda, Masek..czuj duch!!/nt 01.01.09, 18:54

    • bertrada Re: czuję się samotna 01.01.09, 19:54
      Najwyraźniej twoi bliscy nie dorośli do partnerstwa i nie rozumieją, że rodzinę
      zakłada się na dobre i na złe a nie tylko na dobre, ani tego, że rodzina jest po
      to, żeby się wspierać a nie dokopywać. Ja bym na twoim miejscu poważnie się
      zastanowiła nad sensem kontynuowania związku z pasożytem. Jeszcze jesteś młoda i
      zawsze możesz sobie życie ułożyć na nowo.
      • marouder.eu Bertrada czujna i twarda jak Tommy Lee Jones.. 01.01.09, 20:00
        ...w "Sciganym"!
        Czy czytujesz takze czasopisemko feministyczne "Zadzior, droga Bertrado?

        bertrada napisała:

        > Najwyraźniej twoi bliscy nie dorośli do partnerstwa i nie rozumieją, że rodzinę
        > zakłada się na dobre i na złe a nie tylko na dobre, ani tego, że rodzina jest p
        > o
        > to, żeby się wspierać a nie dokopywać. Ja bym na twoim miejscu poważnie się
        > zastanowiła nad sensem kontynuowania związku z pasożytem. Jeszcze jesteś młoda
        > i
        > zawsze możesz sobie życie ułożyć na nowo.
        • bertrada Re: Bertrada czujna i twarda jak Tommy Lee Jones. 01.01.09, 20:07
          > Czy czytujesz takze czasopisemko feministyczne "Zadzior, droga Bertrado?

          Nie, ale za to regularnie bywam na tym forum:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=212
          ;))
      • nadianaomi Re: czuję się samotna 01.01.09, 20:12
        nie zawsze było żle,ale nikt nie potrafi zrozumiec kogoś gdy sam tego nie
        doświadczył a większość facetów nic nie rozumie.Tylko ludzie wrażliwi mają ten
        dar rozumienia innych.Najgorsze jest to że nie ma zkim pogadać ZAWSZE jak cos
        gryzie.Rodzina nie ma pojęcia co to depresja myśla że to są moje wymysły że sama
        siędołuję.Mówią weż się w garść ale to nie takie proste
        • bertrada Re: czuję się samotna 01.01.09, 20:22
          Niezrozumienie, czy brak wiedzy nie usprawiedliwiają agresji i braku
          jakiegokolwiek wsparcia. Poza tym depresja jest na tyle popularną chorobą, że
          nie ma większych problemów w zdobyciu podstawowych informacji na ten temat.
          A często uświadomienie partnerowi, że sielanka nie będzie trwać wiecznie i jak
          nie zacznie dbać o rodzinę, to może ją stracić, działa jak zimny kubeł na głowę.
          Nie można oczekiwać od żony, że cały czas będzie piękna, zdrowa i pachnąca
          obsługiwała wszystkich z uśmiechem na ustach, a jak nie to foch i awantury.
          • nadianaomi Re: czuję się samotna 01.01.09, 20:57
            masz racje ale moja matka tez taka jest nie potrafiła mi okazywac uczuć wiec
            pewnie to tez spowodowało za jestem troche zimna.A mąż ciągla praca brak czasu
            dla rodziny , małzeństwo to nie ciągła sielanka bo trzeba ze sobą rozmawiac ja
            tak uwazam jak jest probem a nie milczeć.Ja też mam swoje za uszami nie jestem
            aniołkiem ale nie jestem odludkiem wręcz odwrotnie.Teraz zupełnie sie zmieniłam
            kiedyS dusza towarzystwa a teraz nie cieszy mnie nic stronie od ludzi potrzeba
            mi domowego ciepła .
            • bertrada Re: czuję się samotna 01.01.09, 21:09
              Jak leki zaczną działać to z pewnością wrócisz do dawnej sprawności i dawnego
              towarzyskiego stylu życia.
        • lucyna_n Re: czuję się samotna 01.01.09, 21:02
          Nadio
          Bertrada jako zatwardziała singielka (żeby nei powiedzieć stara panna) użyczyła
          Ci rady pt jak łatwo zepsuć coś czego się potem nie da naprawić.
          ja Ci radzę raczej znaleźć trochę czasu dla siebie, wybrać się np na wyprzedaże,
          może do kosmetyczki, odetchnąć trochę, może wyjechaż z mężem na weekend, a
          spojrzysz na świat innymi oczami.
          mąż z pewnością Cię kocha ale może trzeba więcej rozmawiać, żeby nei był zdany
          na domysły tylko wiedział czego konkretnie od neigo oczekujesz, faceci często
          nie są zbyt domyślni w drobnych sprawach tak ważnych dla kobiet.
          Ponadto jest zima, ciemna, szara, ponura, to sprzyja takim czarnym myślom i
          gorszemu samopoczuciu, z pewnością z wiosną inaczej to wszystko zoabczysz i
          pewnie zapomnisz o zimowych smutkach czego Ci z serca życzy mężatka.
      • ilquad Re: czuję się samotna 04.01.09, 00:05
        A znasz kogoś, kto dorósł do takich rzeczy?
    • ilquad Re: czuję się samotna 04.01.09, 00:11
      Twoja potrzeba: pogadać z kimś.
      Potrzeba twojego męża: nie gadać z tobą.
      Potrzeba twojej matki: nie gadać z tobą.
      Wasze potrzeby są sprzeczne. Wykreśl te osoby jako interlokutorów na
      pewne tematy. Powiedz mężowi, że nie musi na ciebie wrzeszczeć,
      jeżeli coś mu się nie podoba. Po co ma drzeć struny głosowe?
      Jeżeli szukasz kogoś, komu chcesz przekazać swoje problemy, musisz
      wiedzieć, że nie każdy chce takowe przyjąć. Wyobraź sobie twoje
      problemy jako coś ohydnego, np. zgniłe mięso. Komu mogłabyś zaufać,
      by dać mu na przechowanie? Tak to jest - ludzie nie chcą angażować
      się w czyjeś problemy, gdyż to rodzi ich własne problemy, zwłaszcza,
      gdy nie mogą nic doradzić - zostają z kawałkiem twojego zgniłego
      mięsa, z którym nie wiedzą co zrobić; najczęściej próbują odrzucić
      to tobie, wrzeszcząc, awanturując się i tak dalej.

      Może spróbuj na jakimś psychologicznym czacie?
    • morelowyksiezyc Re: czuję się samotna 04.01.09, 00:15
      doskonale Cię rozumiem!

      moje ostatnie parę miesięcy to takie wahania: totalne zdołowanie i
      tumiwisizm oraz nagłe przypływy aktywności. tak się złożyło
      niefortunnie, że ma to związek z osobą którą kocham, a dokładniej z
      tym jak mnie traktuje. im więcej czasu mi poświęca, tym bardziej
      wierzę w siebie i mam siłę iść przed siebie. wystarczy że nie
      odezwie się do mnie w tygodniu, to od razu świat obraca mi się o
      90st. i nie wiem czy lecę dalej w dół, ku obrotowi o pełne 180st.
      czy może powrócę do stabilnego poziomu.

      a to wszystko tak się dzieje, bo ta osoba nie lubi zbytniej
      aktywności w zwiąku, czyli lubię, toleruję Cię, ale trzymaj się
      odemnie z daleka. może ja to tak sobie interpretuję, ale generalnie
      jak można inaczej to oczytać?
      • nadianaomi Re: czuję się samotna 04.01.09, 01:10
        Dzieki ze napisałas morelowyksiężyc.To nie jest tak ze mąż ma mnie gdzieś życie
        to nie bajka wiadomo.Czasami ja też jestem okropna do niego.Problem w tym ze nie
        zawsze mnie rozumie.Mam problemy zdrowotne z synkiem ,wszystko mnie przerasta.To
        się odbija na wszystkich domownikach.Nie znam nikogo z kim mogłabym otwarcie
        pogadać jak tu na forum.A co do ciebie to facet nie jest pewny co do ciebie
        czuje.Boi się angażować bo nie wie czego chce: czy być z toba czy nie .Moze nie
        traktuje cie powarznie jestes jego chwilową zabawka.
    • liczby-11 Re: czuję się samotna 04.01.09, 21:39
      ilquad! Bardzo spodobal mi sie Twoj post, w ktorym argumentacja jest wspaniala.
      Jeszcze na zadnym forum nie znalazlam takiej wypowiedzi, ktora podnosi na duchu
      i pozwala zrozumiec sytuacje w jakiej znajduje sie kazdy czlowiek z depresja.
      Pisz tak wiecej i podnos ludzi na duchu. Bo czlowiek jest tyle wart, ile moze
      dac drugiemu czlowiekowi. Z powazaniem....
    • agat-ka33 Re: czuję się samotna 16.07.09, 10:06
      Ja tez tak mam chociaz nie mam meza. Ale poco mi jezeli bedzie na
      mnie wrzeszczal? W ogole ogolnie faceci sa dla mnie troche
      przerazajacy.
      • donjuan Re: czuję się samotna 20.07.09, 13:33
        Prosze nie uogolniac . Obie plcie moga partnerowi /partnerce mocno
        uprzykrzyc zycie . Ja o kobietach z ktorymi mialem do czynienia
        rownie dobrze moge powiedziec to co wy o mezczyznach. Wrzeszczace,
        klotliwe, nieczule , traktujace mezczyzne przedmiotowo, manipulujace
        druga strona , zachlanne na pieniadze i starajace sie zdominowac
        partnera. Z temperamentu sa to choleryczki. Podobnie zachowuja sie
        mezczyzni o temperamencie cholerycznym. Wg . profesora A.Kepinskiego
        wiekszosc Polakow to cholerycy i melancholicy i z reguly dobieraja
        sie w pary , w ktorych jedna ze stron stara sie zdominowac druga ,
        te cierpiaca. Wasi mezowie to przypuszczalnie cholerycy . Same ich
        sobie wybralyscie bo z reguly sa to osoby bardziej energiczne i
        przedsiebiorcze co druga strone , te lagodniejsza pociaga i daje
        poczucie bezpieczenstwa.
        • lucyna_n Re: czuję się samotna 20.07.09, 16:03
          no i proszę, w krótkich żołnierskich słowach, wytłumaczył że nie ma o czym
          dyskutować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka