panda.1
23.01.09, 18:06
Mam problemy z 15 letnią córką.problemy w
szkole,oceny ,zachowanie.W domu tylko ja mam jeszcze resztki
cierpliwosci do niej.w żaden sposób nie potrafię do niej
dotrzec.Rozmowy,tłumaczenia mają krótkotrwały efekt.Pod byle
pretekstem ucieka z domu,nie wraca na czas,nie pomaga w domu.Wokół
siebie ma straszny bałagan.Jedyną jej odpowiedzią jest.....to moja
sprawa.Jest najmłodszym dzieckiem w rodzinie.Najbardziej martwi
mnie ...samookaleczanie.Nie są to głebokie rany,ale systematycznie
to robi.Proszę pomóżcie mi zrozumiec dlaczego to robi.Nie oczekuję
odpowiedzi ,dlaczego akurat ona to robi.Dlaczego sa takie
zachowania,co chce przez to przekazac.Jestem juz umówiona z
psychologiem.Zrobie wszystko ,żeby ją ratowac,żeby jej pomóc.