Dodaj do ulubionych

Czy warto się odzywac????

12.11.03, 08:40
Poniżej mail, jaki otrzymalam od parafona. W tym kontekscia zastanawiam sie,
czy warto cokolwiek mowic na forum? Czy warto poswiecac komukolwiek uwage? ?
Mam coraz wieszksze przekonanie, ze nie warto. Bo chyba niewiele tutaj jest
osob, ktore chca pogadac, bo im zle....
Motto, to motto i mam do niego prawo. Chyba , ze sie myle.....?

Witaj,
Wybacz, ze moja wiadomość nie jest pozytywna. Posługujesz się w
korespondencji jakimiś mottami:

Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa

To ma mniej więcej taki sens jak:
Powinnaś być szczęśliwa,
Ale masz pecha, bo paragraf 1594 ci tego nie zapewnia, źle zagrałaś
w totolotka i nadal jesteś nieszczęśliwa.

*******
Żyjemy w Świecie pozorów, pozorujemy więc, że żyjemy

Matrix ci walnął w kopułkę? Może mniej filmów a więcej życia?
Każda pozoracja zawsze wyjdzie na jaw. Zmarnujesz sobie życie.
A poza tym to trzymaj się.
parafon
Obserwuj wątek
    • kakofonia Re: Czy warto się odzywac???? 12.11.03, 09:08
      Warto mówić, warto poświęcać.
      Są takie osoby.
      Motto masz fajne :-)
      A parafonem się nie przejmuj i już.
      Dobrego dnia.
    • apokalipsa86 Re: Czy warto się odzywac???? 12.11.03, 10:34
      W tym kontekscia zastanawiam sie,
      > czy warto cokolwiek mowic na forum?
      jakby nie było warto to by nie było forum...
      >Bo chyba niewiele tutaj jest
      > osob, ktore chca pogadac, bo im zle....
      jest ich strasznie dużo, ale większość uważa że wszyscy mają tak żle więc nie
      warto zawracać innym głowy..a skoro nie warto to starają się sobie to jakoś
      wytłumaczyć, stworzyć koślawą ideologię która pozwoli im jakoś dalej egzystować
      z w miarę dobrym samopoczuciem..
      dlatego jest coraz więcej "oświeconych" i "eksperymentujących"

      motto jest w porządku..dla mnie to gorzka pigułka..
      hmm..no i ja osobiście bardzo lubię twoje wypowiedzi..sama ze swoimi 17
      wiosnami bym tego nie powymyslałą..
      3maj się!
    • samanta5 Re: Czy warto się odzywac???? 12.11.03, 10:37
      też radze się nie przejmowac takimi komentarzami. jeżeli czujesz, że masz coś
      do powiedzenia, to pisz...komuś się to może przydać. Nie ma rozwiązań
      jednakowych dla wszystkich. A że odzywają się akurat ci ktorzy nie sa w
      stanie wykorzystac rad innych czy chociaz sie nad nimi zastanowić...tak to już
      bywa. :-)
      • drobny911 Re: Czy warto się odzywac???? 12.11.03, 11:51
        o czym wy gadacie to przecież jest forum o depresji
        • starowinka40 Re: Czy warto się odzywac???? 12.11.03, 12:04
          gadamy o gadaniu na temat gadania o depresji. Nieco skomplikowane, ale jak sie
          czlowiek wczyta, to ma jasnosc. Widze, ze kolega dzisiaj w lepszej formie...
          ciesze sie:-)
    • pantera80 Re: Czy warto się odzywac???? 12.11.03, 14:58
      Myśle że z czasem wychodzi do kogo warto się odzywać. :)
    • hellio Re: zapytaj parafona! 12.11.03, 17:14
      Starowinko, jesteśmy tu, że się tak wyrażę poetycko "skryci za nickami".
      Anonimowość stwarza określone szanse i możliwości, zgodzisz się ze mną?, ale
      też określone zagrożenia. Wchodząc na forum trzeba być tego świadomym, chociaż,
      oczywiście, wszyscy o tym zapominamy. Mówiąc inaczej, możemy z forum czerpać
      wsparcie i cieszyć się tym, że wspieramy innych, możemy inspirować i pozwalać
      się inspirować, możemy czerpać z tego wiele przyjemności i satysfakcji. ALE
      może się też zdarzyć, że ktoś z nas padnie ofiarą czyjejś agresji czy
      brutalności. Jak sama wiesz (rozmawiałyśmy gdzieś o tym), nie bierze się ona z
      powietrza. Trochę "z powietrza" może natomiast wyniknąć idea skierowania jej
      przeciwko określonej osobie, tej a nie innej. Warto na tę okoliczność zawczasu
      wyrobić w sobie odrobinę dystansu, taki mały kawałek skóry z pięty na duszy.
      Ot, po prostu, jak się chodzi po świecie, na którym są deszcze - to od czasu do
      czasu się zmoknie i lepsze to, niż areszt domowy do końca życia.
      Jeśli chodzi o maila parafona(niech mi parafon wybaczy, że o nim piszę), to
      brałabym pod uwagę, że chciał w ten sposób nie tyle Cię atakować ile zacieśnić
      więzy, pisząc na priva. Z tego co pisze parafon wynika, że nie bardzo on
      rozumie używane przez Ciebie motta i chciałby ich sens chyba przedyskutowac.
      Nic w tym złego, w zasadzie. Obcesowe jest w moim odczuciu pytanie o to
      niefortunne "walniecie w kopułkę". Ale jeśli taki parafon ma styl, to może
      mpogłabyś mu to wybaczyć? Na Twoim miejscu, prawdę mówiąc, zapytałabym parafona
      jakie były jego intencje i co go natchnęło, żeby tak się przejmować Twoimi
      mottami.
      Pozdrawiam jak zawsze serdecznie, H
      • starowinka40 Re: zapytaj parafona! 12.11.03, 20:48
        Wiesz Hellio, caly problem polega na tym, ze nie mam skory z piety na dusze
        (co za super okreslenie!!). Pod cala sterta roznych masek (to te pozory)
        jestem delikatna i bezbronna jak dziecko. Nie mam dystansu i dlatego kazde
        takie "spotkanie" jest dla mnie bolesne, podtrzymuje jakby moje poczucie i tak
        juz niskiej wartosci. Gdybym miala skore jak nosorozec, nie siedzialabym na
        fotelu u psychiatry ani na forum depresja, tylko na kolanach mlodego faceta
        albo dla odmiany na forum feminizm.:-) Szacuneczek z Krakowa:-)
    • parafon Przepraszam.... 12.11.03, 17:25
      Starowinko, przepraszam, miałem słaby dzień... To mnie "walnęło w kopułkę".
      Wybacz, nie chciałem zrobić tobie krzywdy ani przykrości. Na prawdę nie
      chciałem!
      Jeszcze raz - wybacz!
      Adam
      • gda-kra Re: Przepraszam.... 12.11.03, 17:36
        parafon napisał:

        > Starowinko, przepraszam, miałem słaby dzień... To mnie "walnęło w kopułkę".
        > Wybacz, nie chciałem zrobić tobie krzywdy ani przykrości. Na prawdę nie
        > chciałem!
        > Jeszcze raz - wybacz!
        > Adam
        Adam jesteś wielki.
      • starowinka40 Re: Przepraszam.... 12.11.03, 20:54
        Parafonie, jest ok:-) Krzywda nie, przykrosc tak, troche. I wierze, ze nie
        chciales:-).
        Ja lubie rozne ciekawe cytaty, ten tez mi sie podoba: "Pochodzenie od malpy
        jest prywatna sprawa kazdego z nas" :-)))))
        Nie oceniaj mnie na podstawie sygnaturki...mam duzo wiecej do powiedzenia.
        Pozdrowko
        • parafon Re: Przepraszam.... 13.11.03, 18:50
          starowinka40 napisała:

          > Parafonie, jest ok:-) Krzywda nie, przykrosc tak, troche. I wierze, ze nie
          > chciales:-).
          > Ja lubie rozne ciekawe cytaty, ten tez mi sie podoba: "Pochodzenie od malpy
          > jest prywatna sprawa kazdego z nas" :-)))))

          Tonkuju aluzju poniał :-)

          > Nie oceniaj mnie na podstawie sygnaturki...mam duzo wiecej do powiedzenia.

          Nie oceniam. A sygnaturki są różne - ale zawsze kryje się w nich odrobina tego,
          kto się nią posługuje.
          Trzymaj się
          > Pozdrowko
    • andrzej_gl Re: Czy warto się odzywac???? 13.11.03, 19:26
      Na początku delikatna uwaga, że listów prywatnych nie powinno, a nawet nie
      wolno publikować bez zgody autora. Ta uwaga może przyda się innym na
      przyszłość. Jednak przede wszystkim chcę powiedzieć, że "nasza" Starowinka, po
      pierwsze, mając 40 lat (domyślam się po jej nicku) nie jest taka stara ;-), a
      po drugie, jest tutaj bardzo aktywna, bardzo miła i bardzo potrzebna! Przy
      okazji musze również wyrazić swój podziw dla Parafina, za to, że bardzo ładnie
      się zachował. Rozumiem, że jego list mógł głęboko dotknąć odbiorcę, jednak nie
      był on taki całkiem zły ;-). Najważniejsze jednak jest to, że potrafił tak
      pięknie przeprosić. Według mnie zachował się jak prawdziwy dżentelmen ;-). Jak
      to powiedział Szekspir, wszystko dobre, co dobrze się kończy ;-).

      Pozdrawiam wszystkich, andrzej

      www.glowacki.art.pl
      • starowinka40 Re: Czy warto się odzywac???? 13.11.03, 20:08
        Andrzeju, teoretycznie tak:-) ale po pierwsze parafon nie zastrzegl sobie praw
        autorskich, a po drugie ja hm..... nie proponowalam mu korespondencji. Napisal
        na swoje ryzyko, a ja jestem kobieta dozarta i go opublikowalam.
        Serdecznie dziekuje Ci za mile slowa o mnie, rumienie sie od stop do glow
        (albo odwrotnie). Ciesze sie, ze ktos uwaza, ze jestem potrzebna i mila...
        Moja niska samoocena podnosi sie :-) A serio mowiac, uwazam, ze wszyscy
        jestesmy sobie potrzebni, bo jesli zatrzymujemy sie nad problemem drugiego
        czlowieka, to dajemy mu wiele..i tyle. Prosze wiecej nie chwalic, bo sie
        przyzwyczaje i znarowie... Szacuneczek z Krakowa ...
        • andrzej_gl Re: Czy warto się odzywac???? 13.11.03, 22:47
          > starowinka40 napisała:
          >
          > Andrzeju, teoretycznie tak:-) ale po pierwsze parafon nie zastrzegl sobie
          praw
          > autorskich, a po drugie ja hm..... nie proponowalam mu korespondencji.
          Napisal
          > na swoje ryzyko, a ja jestem kobieta dozarta i go opublikowalam.

          Najmocniej przepraszam, ale niestety to nie ma nic do rzeczy ;-). Takie jest
          prawo (Chyba Ustawa o prawie autorskim). Nie ma o co się spierać, w sumie nic
          się nie stało ;-).

          > Serdecznie dziekuje Ci za mile slowa o mnie, rumienie sie od stop do glow
          > (albo odwrotnie). Ciesze sie, ze ktos uwaza, ze jestem potrzebna i mila...
          > Moja niska samoocena podnosi sie :-) A serio mowiac, uwazam, ze wszyscy
          > jestesmy sobie potrzebni, bo jesli zatrzymujemy sie nad problemem drugiego
          > czlowieka, to dajemy mu wiele..i tyle.

          Ładnie powiedziane ;-).

          > Prosze wiecej nie chwalic, bo sie
          > przyzwyczaje i znarowie... Szacuneczek z Krakowa ...

          Jeżeli jest tylko za co, to chwalić trzeba. Podstawą wychowania jest
          nagradzanie i karanie. Oczywiście w tym przypadku nie ma mowy o karaniu czy
          nagradzaniu ;-). To tylko taka dygresja, że chwalenie jest bardzo ważne.
          Naprawdę starasz się jak możesz i ze swojej strony mogę o Tobie powiedzieć
          tylko same superlatywy ;-).

          Pozdrawiam, andrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka