depresja - problemy z pracą

15.11.03, 21:07
Cierpię na depresję od zawsze. Przez osiem lat miałem stałą pracę.Przez cały
ten czas starałem sie jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki.Nie byłem
jednak w stanie rozwijać się i zdobywać nowe kwalifikacje.Obecnie jestem
bezrobotny i bezradny, boję się szukać pracy lub rozkrecić jakiś biznes. Z
depresją już się pogodziłem, bez pracy nie da się jednak nawet wegetować.
    • drobny911 Re: depresja - problemy z pracą 15.11.03, 21:40
      większość depresyjnych tutaj napewno ma pracę no bo kto płaciłby za ich
      korzystanie z internetu ??? A poza tym lepiej mieć pracę bo wizyty u psychiatry
      i leki kosztują :) Moja rada: jesteś bez pracy, zapomnij o depresji.
      • ag68 Re: depresja - problemy z pracą 15.11.03, 21:46
        Po utracie pracy uświadomiłem sobie, jakim grzechem było użalanie sie nad sobą
        w sutuacji, kiedy ma się pracę, a tym samym srodki do życia.
      • onet_pl do drobnego za 911 16.11.03, 18:22
        cieszt mnie drobny Twoje poczucie humoru i realizm, ale moze zachowaj takie
        rady dla siebie gdy Ciebie dopadnie (nie zycze), bo cynizm plynacy z Twojej
        rady nie pomoze depresantom
        • drobny911 Re: do drobnego za 911 16.11.03, 19:15
          największy cynizm przynosi nam samo życie, rad udzielam z własnego
          doświadczenie (sam jestem bez pracy, leczę depresję a za inet płacę z debetu :(
    • novika7 Re: depresja - problemy z pracą 15.11.03, 21:56
      a ja zauważyłam że z ludźmi na tym forum nie jest tak źle no bo w depresji
      człowiek traci wszelkie zainteresowania a tu proszę wszyscy interesują się
      depresją a niektórzy nawet się sensownie wypowiadają
      • starowinka40 Re: depresja - problemy z pracą 16.11.03, 19:25
        Novika7- Myszko...masz racje, traci sie zainteresowania.. ja np. od wielu
        wielu miesiecy nie moge sie skupic na ogladaniu TV, slabo idzie mi z czytaniem
        ksiazek.... ALe widzisz, ja zarabiam na zycie tlumaczeniem wiec siedze przy
        kompie i czasem zagladam na forum, i to nie tylko nasze:-) A pracowac musze,
        nie mam wyjscia, nikogo nie obchodzi, czy mnie to interesuje czy nie....
        Wypowiadamy sie , sensownie lub mniej, bo mysle, ze ta umiejetnosc zanika
        ostatnia, kiedy czlowiek juz calkiem przestaje byc soba... wiec ciesz sie z
        nami, ze nie jest tak zle:-)
Pełna wersja