Dodaj do ulubionych

citabax i estazolam

12.02.09, 18:50
Witajcie..od listopada zaczelam brac estazolam 2mg codzien na sen..gdyz
rozpoczelam nowa prace niestety mialam ogromny stres w zwiazku z nia.,,od
stycznia dostalam citabax 10 mg gdyz nerwica lekowa wrocila,,,nie powiem czy
pomogl..napewno daje kopa i przez pierwsze dni nie moglam spac..problem polega
na tym ze w pt stracilam prace..postanowilam wiec odstawic estazolam ...mam
straszny ucisk w glowie..czuje sie jak nienormalna...i nacpana..szybko sie
mecze..nie wiem czy w koncu zaczal dzialac citabax..czy to sa skutki uboczne
estazolamu..(tzn odstawienne efekty)..prosze o rade..źle się z tym
czuję...pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • karolina817 Re: citabax i estazolam 12.02.09, 19:06
      to sa efekty odstawienne estazolamu. sama piszesz ze w piatek
      odstawilas estazolam i masz takie efekty a wczesniej ich nie bylo?
      citabax bierzesz od stycznia i jezeli juz to efekty uboczne citabaxu
      najwieksze sa na poczatku brania. Dam Ci rade: nie bierz tego
      scierwa estazolamu wiecej ani zadnej innej benzodiazepiny. to
      uzaleznia i czytalas chyba jakie skutki daja benzodiazepiny. jak nie
      mozesz spac to popros psychiatre o mianseryne albo doxepin. to sa
      leki przeciwdepresyjne, i dziaja tez w poczatkowych tyg nasennie,
      uspokajająco. jezeli psychiatra przepisuje Ci benzodiazepine zmien
      psychiatre, nawet jezeli jest dobrym psychiatrą to bardzo zle o nim
      swiadczy i lepiej raz go pocałować w dupe niz pozniej musiec to
      robic czesto
      • kasia2420 Re: citabax i estazolam 12.02.09, 19:17
        dziekuje ...teraz mi zapisal Lorafen lub Hydroxyzinum..co o tym myslisz...po
        mianserynie chodzilam po ścianach..mam uprzedzenia do lekow,...dlatego na
        poczatku bralam same na sen...a dopeiro od stycznia citabax..jak sie
        przelamalam..a teraz sie czuje gorzej niz przed citabaxem..normlnie nie daje
        rady..boje sie wychodzic z domu.. leki sie nasilily,,uczucie alienacji...mam
        nadzieje ze to faktycznie efekt odstawienny po tym scierwie..i ze szybko
        minie...nie sie tak czuc...pozdrawiam
        • karolina817 Re: citabax i estazolam 12.02.09, 20:26
          Co do leków:
          Lorafen benzodiazepina. Uzależnia. Nie bierz tego bo jeszcze w
          wieksze bagno wpadniesz. Skutki odstawienne tzw zespoly
          abstynencyjne po benzodiazepinach moga byc naprawde ciezke.
          Benzodiazepiny nie lecza, one tuszuja objawy i z chwila gdy
          przestajesz je brac wszystko powraca i do tego dochodzi zespol
          abstynencyjny. Estazolam bralas 3 miesiace wiec niedlugo, totez
          efekty odstawienne niedlugo mina. PO OKOLO MIESIACU. Z kazdym
          tygodniem powinno byc lepiej. Bierz citabax, to tylko SSRI, poprawi
          Ci naped i nastroj, jak bedzie trzeba to i nawet 20 mg (max dawka to
          60 bodajże)
          natomiast Hydroksyzyna jak najbardziej jest to lightowy i łagodny
          lek! Nie uzależnia, mozesz spokojnie brac. Z definicji dziala
          przeciwlekowo i uspokajajaco. Sama bralam, dziala bardzo łagodnie.

          Nie wiem dokladnie co Ci dolega, wnioskuje ze nie jest to sama
          depresja, a jakies zaburzenia lękowe, lękowo-depresyjne. W takim
          razie oprocz brania lekow powinnas przejsc psychoterapie aby
          rozwiazac swoje problemy, znalezc przyczyne tych zaburzen
    • tlenoterapia Re: citabax i estazolam 26.02.09, 19:43
      Zeby zmniejszyc efekty uboczne jakie wystepuja po odctawieniu
      benzodiazepin psychiatrzy zapisuja zwykle antydepresant.
      Zwykle lek antydepresyjny o dzielaniu przeciwlękowym tlumi
      nieprzyjemne doznania.I jeszcze jedno benzodiazepiny odstawia sie
      powoli.
      Wpuscil Cie w maliny ten doktorek zapisujac tak dlugo
      benzo...Pewnie nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci za to co dzieje
      sie z jego pacjentami.
    • asserv Re: citabax i estazolam 18.07.09, 17:02
      wybrany lek może pomóc, ale lekomania zaszkodzi. Wino nie szkodzi, a
      pijaństwo szkodzi. Wszystko zależy od ilości zażywanych leków-czym
      mniej, tym lepiej. Powinno się zażywać nie więcej, niż 2 leki
      dziennie z przerwami na odstawienie i detoksykację. Jeśli lek bierze
      się nie odstawiając go na 3 tyg. orgazizm przyzwyczaja się do niego
      i lek przestaje działać. Najlepiej odstawiać na 3 tyg. wszystkie
      zażywane leki- w czasie lata jesc, arbuzy, nektarynki,mandarynki,
      pomarańcze-jak temp. są pow. 30 stopni, to można jeść schładzające,
      afrykańskie owoce, jak poniżej to polskie wiśnie, czereśnie, jagody,
      maliny,truskawki-najesieni sliwki. To na lato, a na zimne zimy
      przeznaczone jest bpieczywo, które podgrzewa organizm, też ziemniami
      ze smietanką i koperkiem, czy buraczkami-coś ciepłego. Latem nie
      trzeba jeść ciepłych rzeczy-raczej unikać ryżu, gdyz jest on z
      malarycznego klimatu i przeciwdziała malarii, chyba ,że raz na
      miesiąc ryż basmati-nigdy nie inny! Doprawiać można indyjskimi
      przyprawami-kurkumą, turmerikiem, żadko spotykaną asofetidą- można
      kupić u Hare Kryszna, Mysiadło, Zakręt 11. Asofetida wydobywa
      wartości smakowe warzyw i owoców. Można też solić tylko solą
      pakistańską, tz. ,,jajeczną" kalondżi-polska b. szkodzi, cukier
      tylko z trzciny cukrowej-tzn. nierafinowany-jest zdrowszy i
      smaczniejszy. Ważywa i owoce najlepiej bezpośrednio kupować na
      farmach ekologicznych, gdyż w sklepach są podtrute. Czym np. pomidor
      ładniej wygląda, tym więcej chemii w niego zainwestowano.
      Najzdrowsze sa małe, kiepsko wyglądające warzywa i owoce- takie
      naturalnie, bez nawozów hodowane. Jedzenie wega jest b. ważne-
      eliminuje choroby psychiczne, które w wiekszości wypadkow powstaja
      nie w mózgu, a w zanieczyszczonych jelitach. Toksyny dokładają się
      tam latami i trują komórki mózgowe-wtedy nadchodzi deprecha. Trzeba
      zatem oczyszczać organizm-podczas upałow mało jeść-jest dużo porany
      słonecznej. Unikać wszystkiego, co pakowane w plastiki-gdyż to
      promieniuje toksyny. Kupować z konieczności życia w mieście tylko na
      bazarach, gdzie owszem i chemia, ale w mniejszych ilościach. Można
      zaprzyjaźnić się z rolnikiem, może coś zaradzi. Teraz niestety
      znikają wspaniałe ,,zielone budki" z masłem, śmietaną, twarogiem...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka