ewa316
21.11.03, 09:09
Nie jestem pewna czy trafilam na odpowiednie forum. Szukalam po internecie i
trafilam na to forum. Martwie sie o moja siostre. Nie wiem czy to, co ona
przezywa to jest depresja, na pewno jakies nerwowe zalamanie. Jest to bliska
mi osoba, dosc wrazliwa i boje sie, ze rzeczywiscie popelni samobojstwo,
czesto o tym wspomina. Nie wiem jak mam reagowac, jestem przerazona. Czy mam
ja pocieszac i jak ? Zadne slowa do niej nie trafiaja.
Ostatnio powiedziala, ze juz zaczela gromadzic alkohol, ze chce sie zapic na
smierc!
Zastanawiam sie, czy to nie jest tylko jakas demonstracja z jej strony, proba
zwrocenia na siebie uwagi ? I czy to mozliwe, zeby osoba, ktora normalnie nie
naduzywa alkoholu zmarla po wypiciu jakiejs strasznej ilosci wodki i czego
tam jeszcze ?!!! Ile ona tego swinstwa musialaby wypic ?
Bardzo sie o nia boje. Niestety siostra mieszka ponad 300 km ode mnie, jest
osoba samotna a ja nie moge byc stale przy niej, mam male dziecko i pracuje.
Kontaktujemy sie glownie mailowo i telefonicznie. Prosze, doradzcie jak mam z
nia postepowac, jak jej pomoc ?