Dodaj do ulubionych

wykanczajaca bezsennosc

30.07.09, 17:59
Witam Was,
Po raz kolejny w zyciu powtarza mi sie sie scenariusz z nieudanym zwiazkiem i
po raz kolejny nie moge spac. Wyglada to u mnie w ten sposob ze choc nie mam
najmniejszych problemow z zasypianiem to budze sie po 2-3 godzinach i nie spie
pozniej do rana. Za pierwszym razem leczylem sie ziolami, ziolowymi tabletkami
uspokajajacymi, wietrzeniem pokoju, spacerami. Nie pomoglo to nic i po 3
miesiacach wygladalem jak cien, nie dalo sie funkcjonowac. Wtedy zdecydowalem
sie na lekarza ktory przepisal Zolpic. Lek dzialal, sen nie byl zdrowy, zwalal
mnie momentalnie z nog, budzilem sie z ciezka glowa ale przynajmniej odzylem.
Nie uzywalem Zolpicu dlugo i z reguly bralem 0.5-1 tabletke przed snem.

Teraz kiedy sytuacja sie powtarza odgrzebalem Zolpic w domowej apteczce ale
tym razem mam watpliwosci. Ostatnia rzecza jakiej potrzebuje to uzazleznienie
od leku a tym razem poczytalem ze przy Zolpicu to czeste. Czy jest jakis
bezpieczny zamiennik? Jesli to lek na recepte, to czego mam sie wystrzegac bo
boje sie ze lekarz przepisze mi po raz kolejny jakies swinstwo nie informujac
o jego szkodliwosci.
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: wykanczajaca bezsennosc 30.07.09, 18:11
      Generalnie leki nowej generacji są bezpieczne, pod względem uzależnień. A jak
      bierzesz tylko doraźnie, to już w ogóle nie powinno być problemu. Porozmawiaj z
      lekarzem o jakiś regulatorach snu, które w lżejszych przypadkach zastępują
      tabletki nasenne. Np niektóre serotoninowce mają takie właściwości.
      • lucyna_n Re: wykanczajaca bezsennosc 30.07.09, 18:29
        zolpic nie jest "bezpieczny pod względem uzależnień"
        "regulatory snu"
        Ty zacznij berta te kosmiczne bajki w kajecie pisać, bo to jakieś scince fiction
        jest, szkoda żeby ci takie piękne wizje przepadły.
    • lucyna_n Re: wykanczajaca bezsennosc 30.07.09, 18:28
      Takie wyboudzanie się jest jednym z objawów depresji, oczywiście czy to jest
      rzeczywiście depresja musiałby określić lekarz psychiatra,
      Leki typu zolpic to leki doraźne, można wziąć raz czy dwa w wyjątkowej sytuacji
      bo one dość szybko uzależniają i po krotkim czasei nie można już wogóle zasnąć
      bez tych specyfików. Więc jeżeli problem trwa kilka tygodni, miesięcy to często
      stosuje się z dobrym skutkiem leki antydepresyjne, a w przypadku kiedy można
      domyślić się jaka jest przyczyna tego stanu, tak jak w twoim przypadku
      dodatkowo, a nawet przede wszystkim warto zastanowić się nad psychoterapią.
      • zoplik112 Re: wykanczajaca bezsennosc 03.07.14, 02:12
        25 stycznia 2014r zmarł mój mąż.Zostawił dwoje małych dzieci 3 i 6 lat!!!!!!!
        Przyczyną zgonu było OTZ ostre martwicze zapalenie trzustki.
        73 dni leżał na OIT. Codziennie patrzyłam na jego cierpienie, jak umiera powoli w bólach,i najgorsza było to,że nie mogłam mu w żaden sposób pomóc. Przeszedł 7 operacji w 9 dobie stan mojego męża bardzo się pogorszył i lekarze zdecydowali się na natychmiastową operację,która zaczęła się od reanimacji a zakończyła po dwóch godzinach.Wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej,w której był utrzymany przez tydzień......Sepsa,zapalenie płuc, niewydolność wielonarządowa, dializa, perforacja jelit. ......Nie życzę nawet najgorszemu wrogowi przeżyć tego co ja przeżyłam, nie chcę tu opisywać historii mojego życia,nie piszę tez dlatego ,żeby wzbudzić czyjąś litość ,piszę to wszystko po to żeby Was OSTRZEC !!!!!!!!przed tym lekiem. ZOLPIC przyczynił się w dużym stopniu do śmierci mojego męża,uzależnienie od tego leku zdiagnozowane było już po 2 tygodniach od przyjęcia pierwszej tabletki.Na początku była jedna,po miesiącu właściwie codziennego przyjmowania było już ich 5 -10 aż w końcu po 6 latach była paczka dziennie!!!!!Ciężko uwierzyć,ale niestety brał już te leki nie po to żeby spać,tylko po to żeby w ogóle funkcjonować.Był w dwóch ośrodkach odwykowych, ale nie pomogło....uzależnienie wygrało...Może ktoś z Was powiedzieć ,, miał czego chciał, zrobił to na własne życzenie,,ok być może ,ale może przeczyta to chociaż jedna osoba, która już prawdopodobnie jest uzależniona od tego leku i zda sobie sprawę z powagi sytuacji, z tego ,że jego zdrowie i zycie może być zagrożone. Ten lek to CICHY I PODSTĘPNY ZABÓJCA.Jeżeli bierzecie to dłużej niż dwa tyg,powinniście natychmiast zgłosić się do lekarza,to nie są żarty.
    • karolina817 Re: wykanczajaca bezsennosc 30.07.09, 21:36
      przykladowe leki działające nasennie: trazodon, mirtazapina, promazyna, mianseryna, doxepina. wszystkie to antydepresanty, oprocz promazyny neuroleptyk ale działa bardzo łagodnie. albo powiedz psychiatrze ze chcesz cos na sen nieuzalezniajacego i tyle. nie wiem czy masz sily na wysielk ale ćwiczysz, pracujesz fizycznie? :)pytam bo ponoc jak sie czlowiek solidnie zmeczy ale nie raz tylko regularnie to lepiej spi, oczywiscie nie tuz przed snem by sie nie rozbudzic.
      • s-less Re: wykanczajaca bezsennosc 30.07.09, 21:42
        od kilku miesiecy codziennie sie ruszam minimum pol godziny. faktycznie - to
        pomagalo i spalem jak dobrze az do czasu kiedy zaczely sie klopoty. zlapalem juz
        troche formy i dlatego martwie sie ze te cholerne nieprzespane noce mi zrujnuja
        organizm tak jak to sie juz kiedys stalo :(
        • karolina817 Re: wykanczajaca bezsennosc 30.07.09, 22:00
          ja ci moge poradzic idz do psychiatry opowiedz problem dostaniesz leki na sen
          nieuzalezniace lub/i sprobuj rozwiazac problemy przyczyne twojej bezsennosci
          czyli mozna isc do jakiegos polecanego psychologa/psychoterapeuty
        • bertrada Re: wykanczajaca bezsennosc 30.07.09, 22:03
          Bezsenność jest chorobą, albo objawem jakiejś choroby i trzeba z tym walczyć.
          Jak najszybciej idź do lekarza. Nie ma sensu czekać aż samo przejdzie. Leczy się
          to lekami, nie koniecznie nasennymi.
    • guziczek1978 Re: wykanczajaca bezsennosc 31.07.09, 08:27
      witaj, ja również przez ok. pół roku cierpiałam na bezsenność, która
      objawiała się głównie niemożnością zaśnięcia pomimo ogromnego
      zmęczenia. Brałam również leki typu zolpic, ale to nie jest żadne
      rozwiazanie, ponieważ obok możliwości uzależnienia jest również
      problem tolerancji, tzn. leki te po prostu przestają działać - tak w
      było w moim przypadku. Byłam tak wykończona bezsennością, że przez
      ten okres schudłam 10 kg i wpadłam w porządną depresję, z myślami
      samobójczymi. Wtedy trafiłam do lekarza psychiatry, który zapisał mi
      neuroleptyk o działaniu przeciwdepresyjnym plus lerivon na noc. I to
      był strzał w dzisiątkę, po lerivonie śpię cudowanie, zasypiam szybko
      i nie wybudzam się w ciagu nocy. Po 3 tygodniach takiej kuracji po
      depresji nie ma śladu, jestem wypoczęta i szczęśliwa. Także
      zdecydowanie polecam wizytę u psychiatry.
      • s-less Re: wykanczajaca bezsennosc 31.07.09, 14:02
        Dziekuje za odpowiedz. Zastanawia mnie jedno, piszesz ze po 3 tygodniach kuracji
        czujesz sie szczesliwa. Wierze ze leki pomoga mi spac ale przeciez przyczyna
        moich problemow nie zniknie.
        Oprocz bezsennosci jest jeszcze caly zestaw dziennych dolegliwosci z ktorymi
        radze sobie poki co sam - zaciskajac zeby i starajac sie zyc na przekor
        wszystkiemu. Mowie tu o dolegliwosciach somatycznych - bolach brzucha, kolataniu
        serca, bolach glowy, falach zimna i goraca, szumieniu w glowie ale takze o
        natretnych uporczywych myslach, niemozliwosci skupienia sie na pracy, otepieniu.
        Nie pisalem o tym wczesniej bo myslalem ze takie cos po prostu trzeba przezyc i juz.

        Czy psychiatra moze mi przepisac leki ktore pomoga mi z tymi dolegliwosciami w
        stopniu zebym po paru tygodniach _czul_sie szczesliwy_??? Dla mnie
        brzmi to troche za dobrze.
    • mskaiq Re: wykanczajaca bezsennosc 31.07.09, 13:37
      Zwroc uwage ze problemy ze spaniem pojawiaja po nieudanym zwiazku.
      Wedlug mnie kiedy budzisz sie to myslisz o tym zwiazku a to wywoluje
      niepokoj i wtedy nie mozna zasnac.
      Sprobuj cwiczyc fizycznie, to zawsze pomaga, pozbywasz sie w taki
      sposob stresu, ale przede wszystkim kiedy sie budzisz nie mysl o tym
      co wywoluje w Tobie niepokoj.
      Sedeczne pozdrowienia.
      • s-less Re: wykanczajaca bezsennosc 31.07.09, 14:05
        dzieki, to juz wiem, tak jak pisalem codziennie sie ruszam - biegi, basen,
        aeroby, trekking i co mi tam przyjdzie do glowy. ciezko sie mi ostatnio
        mobilizowac ale poki co jeszcze daje rade.
      • s-less Re: wykanczajaca bezsennosc 31.07.09, 14:09
        a co do _niemyslenia_ :D
        wielokrotnie probowalem nie myslec ale to nie wychodzi.
        to sie dzieje podswiadomie. budzisz sie z szumem w glowie i 1000 mysli na
        sekunde i nijak nie mozna tego natloku wyciszyc :(
        • ichnia Re: wykanczajaca bezsennosc 31.07.09, 14:25
          s-less napisał:
          > wielokrotnie probowalem nie myslec ale to nie wychodzi.

          Hehe, ja też myślę bez przerwy. Już mi to myślenie uszami wychodzi.
          • lucyna_n Re: wykanczajaca bezsennosc 31.07.09, 15:06
            Mask też bez przerwy myśli o tym żeby nei myśleć
            niemyśleć bez silnych leków się nie da, ważne żeby nie dać się za bardzo ponieść
            fali niekontrolowanych myśli
    • tlenoterapia Re: wykanczajaca bezsennosc 01.08.09, 00:51
      Rozwaz czy bezsennosc i inne problemy (natlok
      mysli,natrectwa,zab.somatyczne) spowoduja mniejsza szkode niz
      lekarstwo, ktore moze pomoc ale nie musi,a czasem moze
      zaszkodzic...niemniej daje szanse, ze sie te stany chorobowe nie
      utrwala i ze bedziesz mogl normalnie funkcjonowac.

      Nie przewidzisz wszystkiego -oczywiscie, ze lekarz moze byc
      konowalem ,albo na lek mozesz zareagowac nietypowo...Nikt na forum
      nie zagwarantuje, ze bedzie inaczej,ale wszyscy tu cos lykamy i z
      roznymi przygodami ale jakos zyjemy po tych psychotropach.

      Ps.ziola w przeciwienstwie do lekow nie sa badane klinicznie i moga
      miec tez wlasciwosci szkodliwe na organizm.

    • mskaiq Re: wykanczajaca bezsennosc 01.08.09, 06:49
      s-less napisał:
      >wielokrotnie probowalem nie myslec ale to nie wychodzi. to sie
      >dzieje podswiadomie. budzisz sie z szumem w glowie i 1000 mysli na
      >sekunde i nijak nie mozna tego natloku wyciszyc :(
      Bardzo wazne ze zdajesz sobie sprawe z tego ze pojawiaja sie mysli,
      wiele osob nie zdaje sobie z tego sprawy.
      Pozbywam sie tych mysli, przez afirmacje, musi byc ona emocjonalnie
      pozytywna, powtarzam slowo albo dwa az zasne. Nie mysle wtedy o
      zasypianiu, calkowicie staram sie byc z afirmacja.
      Na poczatku powtarzanie slowa czy dwoch moze przeszkadzac ale z
      czasem mozna nauczyc sie tego i wtedy taka afirmacja bardzo pomaga
      bo myslisz o tym co powtarzasz, nie podazasz za myslami ktore z
      reguly sa emocjonalnie negatywne.
      Inna metoda z ktora sie spotkalem to sluchanie muzyki przez
      sluchawki, ale do tego rowniez trzeba sie przyzwyczaic.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • karolina817 Re: wykanczajaca bezsennosc 01.08.09, 19:34
        a mysl ile wlezie poki nie dojdziesz do konstruktywnego wniosku nie rozwiazesz
        swoich problemow a jak nie uda sie to do psychologa psychoterapeuty, no i leki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka