jutta_t Re: Łuk Triumfalny 22.11.10, 15:03 Znalazlam taki opis tej ksiazki: „Kto niczego się nie spodziewa, nie doznaje rozczarowań, to dobra zasada. Wszystko wtedy, co przychodzi, jest już czymś.” To tylko jeden z przytoczonych na kwietniowym spotkaniu cytatów z książki „Łuk Triumfalny” E. M. Remarque`a. Było ich dużo więcej, ponieważ książka bardzo się podobała. Akcja „Łuku…” rozgrywa się w latach 1938/39 i opowiada o niemieckim chirurgu, który w niezgodzie na szerzący się w jego kraju nazizm, ucieka do Francji, do Paryża, bardzo obrazowo przez Remarque`a opisanym. Ravic żyje w nim nielegalnie, mieszka i pracuje w tajemnicy, tajemnicą dla czytelników jest też właściwie jego przeszłość. Wiemy tylko, że poznał tajniki i okrucieństwo wojny biorąc udział w I wojnie światowej. W przetrwaniu trudnej sytuacji uchodźcy niewątpliwie pomaga mu jego kręgosłup moralny, przyjęte i ściśle przestrzegane zasady. Pomaga mu również praca, która jest jego prawdziwym powołaniem. Wszyscy zgodnie przyznali, że osoba głównego bohatera jest świetnie przedstawiona, że to postać barwna i intrygująca, o silnym charakterze. Pełna pasji i zacięcia, może czasem nawet egoizmu, jednocześnie niebywałej uczciwości i życzliwości, szczególnie wobec słabszych, potrzebujących pomocy. Różnice zdań pojawiły się przy ocenie postępowania Ravic`a wobec Joanny i jej miłości. Czy to była miłość? Dlaczego zareagował tak na pojawiające się uczucie, na bliskość? W czasie dyskusji wiele kontrowersji wywołał też sposób, w jaki Ravic rozwiązuje sprawę z przeszłości, z gestapowcem Haakiem. Wydał się niezgodny z wcześniej nakreślonym charakterem bohatera. Lektura zachwyciła, jej klimat, zwarty styl, niezbędność każdego słowa, ale przede wszystkim jej ponadczasowość i pacyfistyczny przekaz. I z pewnością zachęciła do sięgnięcia po inne książki tego autora, choć to właśnie „Łuk Triumfalny” uważany jest za najlepszą książkę Remarque`a. Odpowiedz Link
samanta_ewa Z Netu...Łuk Triumfalny 03.12.10, 16:45 Normalne życie to paradoks. Czy można tylko egzystować, bez żadnych emocji, jak zwierzę, gdy dla rodaków jest się uciekinierem, a tubylców kolejnym emigrantem? W głowie brzmi echo przeszłych tortur, w nocnych koszmarach twarz oprawcy wydaje się zbyt realna. To moje pierwsze spotkanie z Twórczością Remarque’a. Dotychczas poznawałam go cząsteczkami, małymi kęsami, szukając znośnych cytatów przy okazjach różnej maści. I tak opatrzone już przez parszywe opisy komunikatorów „Nikt nie wydaje się bardziej obcy niż ktoś, kogo się kiedyś kochało” okazało się być dzieckiem Remarque’a. Doktor Ravic, a tak naprawdę Fresenburg, bo nazwisko to rzecz względna, wiedzie niespokojne życie prawej ręki nieudolnego oszusta, chirurga Duranta. Nie ma paszportu, wizy, dokumentów – czai się jak szczur, uważając, by funkcjonariusze policji nie dowiedzieli się o jego sytuacji politycznej. Zresztą, większość mieszkańców Hotelu International przebywa we Francji nielegalnie, wypatrując lepszych czasów. Zamiast nich nadchodzi Hitler, faszyści, obozy koncentracyjne. Dni w Paryżu płyną stałym rytmem, wyznaczanym przez kolejne operacje, kieliszki calvadosu, rozgrywane partie szachów z Morozowem i wizyty w „Ozyrysie”. Mówiąc dokładniej, ekskluzywnym burdelu – tutaj każda panna musiała zostać zbadana przez lekarza. Wszystko zmienia się, gdy na drodze Ravica staje Joanna. A kilka miesiecy później Haake, bezwzględny oprawca. Czyżby doskonała okazja do zemsty? Z pewnością jestem pod wrażeniem. Tak ogromnym, że trudno mi to wyartykułować. To dotychczas najpiękniejsza książka o miłości, jaką przyszło mi przeczytać. Ileż rzeczy oddałabym, by mnie, romantycznej duszy, sączono takie słowa w mgliste, paryskie noce, rozświetlane jasnym blaskiem księżyca! Dziś w nocy, nie mogąc zasnąć, spacerowałam z Joanną i Ravikiem. Czułam się, jakby niektóre słowa kierowane były do mnie; to chyba dlatego, że bohaterka jest moją imienniczką, a to sprzyja personalnemu obiorowi treści. Tragiczni kochankowie. Trochę jak w antycznym dramacie, bo każda decyzja będzie po prostu mniejszym złem, a bogowie i tak wymierzyli karę, fatum już wisi. Odmienność charakterów, która pod osłoną nocy dziwnie zbliżała ich samotne ciała, dusze, pozwalała przetrwać kilka godzin ciemności. Ludzie poranieni, zgubieni, kochali się tak bardzo, że nie potrafili ze sobą wytrzymać. W dzikich czasach zabiła ich dzika miłość. Odpowiedz Link
jutta_t Ravic...Morozow 07.12.10, 21:30 "-Zapisałem mu środek przeczyszczający. Narody łacińskie szanują dobre trawienie. Morozow skinął głową. - Stara słabość demokracji. Faszysta w tej sytuacji przepisałby demokracie arszenik." Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Ravic...Morozow..końcówka tej sceny... 07.12.10, 21:40 "- Poczciwe żołdackie dusze - roześmiał się Ravic .- Prostacki umysł przy skomplikowanym pojęciu honoru dziwnie utrudnia życie , kiedy człowiek wypije., co?" ..no i chluśnięcie calvadosem w adiutanta! Odpowiedz Link
samanta_ewa okreslenie.. 16.12.10, 20:35 "Łuk triumfalny" jako opowieść o Tristanie i Izoldzie XX wieku. Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: okreslenie.. 22.12.10, 21:06 ...slynny cytat z "Łuku Triumfalnego": "Nie umrzemy nigdy. Nie. My nie. Umiera tylko czas. Przeklęty czas. Wciąż umiera. My żyjemy. Żyjemy wiecznie. Budzisz się z wiosną, kiedy usypiasz jest jesień, a między nimi tysiąc razy powraca zima i lato. Kiedy kochamy się- ty i ja- stajemy się nieśmiertelni i niezniszczalni jak bicie serca, jak deszcz lub wiatr, a o cóż więcej chodzi? Dzień za dniem, ukochana, wstajemy jak triumfatorzy, a rok za rokiem giniemy w porażkach, ale komuż zależy na tym, by nas zrozumieć, komuż jesteśmy potrzebni? Godzina to życie całe, chwila ociera się o wieczność, oczy twoje błyszczą, gwiezdny pył sypie się wskroś nieskończoności. Bogowie się starzeją, ale usta twoje są wiecznie młode. Między nami drży tajemnica. Ty i Ja. Pytanie i Odpowiedź, które słychać poprzez wieczory i zmierzchy, ekstaza wszystkich kochanków. Czy słyszysz ten krzyk, przetworzony z brutalnej żądzy w złotą zawieruchę? Czy widzisz niekończącą się drogę od ameby do Ruth i Estery, do Heleny i Aspazji, do błękitnej Madonny w wiejskiej kapliczce? Od dżungli i zwierzęcia do ciebie i mnie..." Odpowiedz Link
mala200333 Re: Łuk Triumfalny 28.01.11, 18:25 Posłuchajcie przykładowego dialogu Ravica z Morozowem: - Pozostaw mi moje przyziemne rozkosze, lotny wędrowcze. Kto ma proste upodobania, lubi wiele rzeczy. Nigdy nie zostaje z próżnymi rękoma. Kto po sześćdziesiątce ugania się za miłością, jest idiotą, który spodziewa się wygrać tam, gdzie inni grają znaczonymi kartami. Dobry burdel uspokaja umysł. Dom, w którym bywam, ma szesnaście dziewcząt. Za parę franków gram rolę paszy. Pieszczoty, którymi mnie darzą, są prawdziwsze od tych, za którymi uganiają się sentymentalni miłośnicy. Myślę o niewolnikach miłości. - Rozumiem, Borysie. - To dobrze. Wobec tego pijemy. Lekkie i chłodne Pouilly. Wdychajmy też srebrzyste powietrze Paryża, póki jest wolne od mikrobów dżumy. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Łuk Triumfalny 17.02.11, 19:31 Fakt, przydalaby sie, oj przydalaby sie! Odpowiedz Link
mala200333 Re: Łuk Triumfalny 18.02.11, 15:24 Gdyby scenariusz byl dobry to i obsada by sie znalazla. Odpowiedz Link
mala200333 ARCH OF TRIUMPH (English Trailer) 15.06.11, 00:47 www.youtube.com/watch?v=_8A66NGd6Lc&NR=1&feature=fvwp ARCH OF TRIUMPH (English Trailer) Odpowiedz Link
dunant Re: Łuk Triumfalny 08.07.11, 02:49 Dla mnie najlepsza. Bardzo lubiłem tę książkę, więc wątek podciągam do góry! Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Łuk Triumfalny 08.07.11, 04:10 Książka którą każdy emigrant zrozumie. Odpowiedz Link
kristopherh Re: Łuk Triumfalny 10.07.11, 23:49 Sa w tej ksiazce sceny ktorych niesposob zapomniec. Wlascicielka trzymajaca obrazy wszystkich przywodcow. Tych co padli i tych co zwyciezyli. Wszystkich, na wszelki wypadek, bo moze ..jeszcze wroca. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Do tej ksiazki czesto wracam.. 13.08.11, 01:24 Czesto. Moja ulubiona. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Do tej ksiazki czesto wracam.. 14.08.11, 19:33 Do wspanialych ksiazek czesto wracamy. Odpowiedz Link
florideks Re: Do tej ksiazki czesto wracam.. 09.09.11, 22:01 ksiazka, ktorej sie nie zapomina. tak nastrojowa i klimatyczna, ze czytajac ja jestesmy w zupelnie innym swiecie. za to ja kocham i dla tego do niej wracam. jedna z moich pozycji obowiazkowych Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Do tej ksiazki czesto wracam.. 10.09.11, 09:24 Sam Remarque nigdy nie borykal sie z problemami finansowymi i wizowymi na emigracji, lecz opisal je wprost..DOSKONALE. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Do tej ksiazki czesto wracam.. 10.09.11, 14:16 florideks napisała: > ksiazka, ktorej sie nie zapomina. > tak nastrojowa i klimatyczna, ze czytajac ja jestesmy w zupelnie innym swiecie. > za to ja kocham i dla tego do niej wracam. jedna z moich pozycji obowiazkowych > Ja tez!!! Odpowiedz Link
jutta_t Re: Do tej ksiazki czesto wracam.. 19.09.11, 10:14 Gdy bylam w Paryzu wchodzilam do takich kafejek co przypominaly mnie tamte Remarque'a kafejki. Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Łuk Triumfalny 15.08.11, 21:08 Dzis mam nastroj na czytanie tej ksiazki. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Łuk Triumfalny 04.09.11, 05:07 Z Netu: Łuk triumfalny Łuk triumfalny Linia Twoich bioder Rozmyta granica na mapie Twego ciała... Odpowiedz Link
mala200333 Re: Łuk Triumfalny 10.09.11, 09:57 Pierwszy raz zaczelam ja czytac wieczorem i tak mnie wciagnela, ze czytalam ja calutka noc. Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Łuk Triumfalny 10.09.11, 18:36 Dla mnie to jest jego najpiekniejsza ksiazka. Odpowiedz Link
black_jotka Re: Łuk Triumfalny 13.09.11, 09:36 Lubie te jego mysli... Remarque Miłość to nie staw, w którym można zawsze odnaleźć swój odbicie. Miłość ma swoje przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okręty, zatopione miasta, ośmiornice, burze i skrzynie złota i pereł. A perły leżą głęboko. - Erich Maria Remarque - Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: Łuk Triumfalny 13.09.11, 18:19 Jego ksiazki to kopalnie aforyzmow i cytatow. Odpowiedz Link
zamyslona_7 Re: Łuk Triumfalny 21.09.11, 11:12 Ravika spotkamy pozniej w "Cieniach w Raju". Odpowiedz Link
samanta_ewa Re: Łuk Triumfalny 25.09.11, 09:54 Ksiazka KultowaTen calvados i to morze kawy... "Nocą kobiety są dwakroć piękniejsze" No i..Miłość wylewa się z każdej strony... Odpowiedz Link