Dodaj do ulubionych

Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie

28.05.04, 11:06
Witam!

Cala ta pigulkowa sprawa zainteresowala mnie jak sie okazalo, ze mam srednie
wyniki badan (po Novynette /IIIgen/, po ktorych zle sie czulam). Wowczas
zainteresowaly mnie generacje pigulek i ich skutki uboczne. Gdy juz mialam
wracac do Microgynonu (/IIgen/ ktory wczesniej tez bralam i dobrze
tolerowalam) okazalo sie (po rozmowie z mama), ze mam w rodzinie zator pluc,
kilka zawalow i zapalenia zyl glebokich. Gdy powiedzialam o tym mojej gin to
ta mnie skrzyczala, ze tak pozno to mowie i zakazala brac pigulki.
I tak wlasnie czytam to forum (i przede wszystkim wypowiedzi Nati85,
dziewczyn majacych zakrzepice popigulkowa i dziewczyn, ktore dzieki temu
forum dowiedzialy sie, ze tak jak ja nie moga brac pigulek) i sie zastanawiam
wlasnie nad pigulkami. Z lekarzami dalam sobie juz spokoj, bo widze, ze to co
Nati85 czasami pisze to prawda (ze zapisuja pigulki wszystkim jak leci, nawet
tym, ktore ich brac nie moga, bo maja z tego kase - kolezanka tez byla tego
ofiara, nie moze brac pigulek, a lekrza i tak zapisal Logest i nawet dal 1
opakowanie gratis, po czym kolezanka miala problemy ze zdrowiem i teraz uzywa
spirale, poza tym moja gin opowiedziala mi o wizycie przedstawiciela Evry i
az oczy wyszly mi nawierzch)... Ale ciagle mecza mnie pigulki.
Z tego co wszedzie czytam (Internet, badania naukowe publikowane w
Internecie, literatura naukowa) i z tego co slysze (m.in. rozmowa z moja gin)
pigulki II generacji sa najbezpieczniejsze. W wielu krajach wycofuje sie III
i IV generacje, w niektorych krajach jest zakaz uzywania III i IV gen. W
wiekszosci krajow ponad 90% pigulek dwuskladniekowych to wlasnie II
generacja. I tylko u nas (i w innych wschodnich krajach typu Czechy, Wegry)
kroluje III gen. Dlaczego tak sie dzieje?
A tak w ogole dlaczego na swiecie zamiast rozwijac II generacje, ktora jest
przeciez najbezpieczniejsza wymysla sie kolejne i po kilku latach od ich
wprowadzenia na rynek sie je wycofuje, bo okazuje sie, ze sa bardziej
szkodliwe niz sie przypuszcza ??? Fakt, ktos powie, masz przeciez ponad 40
(tylko w Polsce jest ich kilka rodzajow) roznych pigulek II generacji wiec po
co robic tego wiecej... To po co w takim razie powstala III i IV generacja?

I jeszcze jedno takie pytanko... Dlaczego u nas nie ma minipigulek i
implantow? Bo z tego co czytam to w krajach, gdzie wiekszosc kobiet korzysta
z antykoncepcji hormonalnej (sa kraje, gdzie jest to ponad 80% kobiet !!!)
zaledwie 20-30% z nich bierze pigulki (i to ponad 90% z nich II gen.), a
reszta jest na zastrzykach (jest ich kilka rodzaji, nie tylko Depo Provera i
najwiecej mlodych kobiet je uzywa), bierze minipigulki (te sa bardzo
popularne w szczegolnosci wsrod mlodych kobiet! I nie tylko jest to
Cerazette, bo jest ich kilka rodzajow) lub ma wszczepiony implant (Implanon).
A u nas w sumie sa tylko pigulki, bo Depo Provera i Cerazette sa malo
popularne i wiekszosc lekarzy je odradza - twierdza, ze Logest lub Cilest
jest o wiele lepszy (z czym ja sie zgodzic nie moge).

Ciekawe kiedy to sie u nas zmieni...

Pozdrowionka

PS. Nati85 pewnie sie ucieszy z tego topica wink A wiec do Nati85: mozesz to
komentowac dowoli wink
Obserwuj wątek
    • annabell8 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 11:19
      Zgadzam się z Tobą w 100% smile Sama niestety przekonałam się na własnej skórze
      jacy potrafią być lekarze. Podpisuję się pod wszystkimi pytaniami postawionymi
      przez Ciebie choć... pewnie i tak pozostaną one tylko retoryczne. Ale i tak
      warto je zadawać.
      Jak dla mnie nasza służba zdrowia (poza nielicznymi wyjątkami) jak najbardziej
      przemawia za tym, by z kraju po prostu emigrować. Takie moje smutne
      przemyślenia sad
      • heather_morris Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 11:39
        Fakt! Czesc polskich lekarzy jest straszna! I to wlasnie dzieki nim kobiety
        biorace pigulki choruja, bo zapisuje sie je kobietom, ktore hormonow brac nie
        powinny! Przeciez na porzadku dziennym jest, ze przychodzi mloda dziewczyna,
        mowi, ze chce rozpoczac wspolzycie i lekarz bada ja ginekologicznie (albo i
        nawet nie) i wypisuje od razu recepte na pigulki (nawet nie spyta o choroby,
        nie zrobi badan krwi, a przeciez dziewczyna moze byc obciazona zakrzepica i
        zachoruje po ktorejs pigulce juz z 1 opakowania - o ile sie nie myle
        Kicia.Kocia23 tak miala).

        A najbardziej martwi mnie niedostepnosc antykoncepcji hormonalnej dla kobiet
        zagrozonych zakrzepica sad W USA moglybysmy wybierac pomiedzy typowymi
        minipigulkami (u nas ich nie ma), nietypowymi minipigulkami (u nas tylko
        Cerazette), zastrzykami (bez estrogenow chyba sa 2 lub 3 rodzaje, a u nas tylko
        Depo Provera), implantami (Implanon, u nas nie ma)... I dlatego wlasnie w USA
        (i innych krajach) tak duzo kobiet korzysta z hormonow - bo kazda cos dla
        siebie znajdzie, a typowe pigulki uzywa zaledwie 20-30% z nich (z tych
        bioracych hormony)... A u nas jak zwykle wszystko jest na odwrot i typowe
        pigulki (dwuskladnikowe, jedno-, dwu-, trzyfazowe) to 98% srodkow hormonalnych :
        ( A dla kobiet palacych lub nie mogacych przyjmowac estrogenow (tak jak my)
        jest tylko Depo Provera i Cerazette...
        Mam nadzieje, ze szybko sie to zmieni...

        Pozdrowionka
        • annabell8 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 12:07
          No niestety sad
          Powiem szczerze, że przejście na prezerwatywy niezbyt korzystnie wpływa na mój
          poziom stresu wink DLatego zaczęłam się zastanawiać nad Cerazette. Wyniki mam
          dobre, tylko MCHC mam poniżej normy. Robiłam czas protrombinowy, wyszedł 89,2%
          a INR 1,1 więc nie jest źle. Tylko tak po prawdzie wątpię, czy uda mi się tym
          razem trafić na kompetentnego lekarza ginekologa, bo 3 odwiedzonych wcześniej
          przeze mnie okazało się ech... żeby nie mówić brzydko.
          Niestety rodzinka z problemami zatorowo-zakrzepowymi i zapaleniami żył mi się
          trafiła wink

          Rozumiem, ze nawet pigułek dwuskładnikowych II generacji nie mogę brać (a
          szkoda, bo widzę, że dla mojego fenotypu estrogeny są jakby wskazane), a co do
          minipigułek to czy preogesteron tez może mieć wpływ na cerę, włosy itp. ?

          Wybacz podczepienie do wątku smile
          • heather_morris Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 12:21
            Jesli w rodzinie sa choroby zatorowo-zakrzepowe to nie mozna brac zadnych
            pigulek dwuskladnikowych sad II generacja jest ogolnie bezpieczniejsza (dla
            zdrowych kobiet), ale w naszym wypadku nawet ona moze powaznie zaszkodzic sad

            Ja tez caly czas sie zastanawiam nad Cerazette. Wolalabym Depo Provere, ale
            troche boje sie, ze jakby wystapily jakies skutki uboczne to musialabym sie
            meczyc przez 3 m-ce wink Poza tym przed Depo zaleca sie brac przez kilka m-cy
            wlasnie Cerazette.
            Moja gin twierdzi, ze Cerazette moze nadawac sie w wypadku obciazenia
            zakrzepica, ale ona mi jej nie poleca ze wzgledu na mozliwosc pogorszenia cery
            i przetluszczania wlosow (bo mam do tego sklonnosci). Po Cerazette mozna tez
            przytyc (tak jak przy typowych pigulkach). Dlatego tez kazala mi sie nad tym
            zastanowic i za 2 m-ce jesli bede miala dobre wyniki badan i bede nadal chciala
            Cerazette to mi zapisze. Ale ja sie ciagle zastanawiam, bo to jednak tez
            hormony...
            Na razie staram sie obserwowac (NPR) i ucze sie ufac prezerwatywom smile Niedlugo
            jade do Niemiec wiec postaram sie tam kupic krem Delfen (bo globulki chociaz
            dzialaja tak samo wydaja mi sie dziwne i jeszcze nie probowalam wink) i stosowac
            razem z gumka (to polaczenia daje pewnosc taka jak pigulki). I chyba zrobie w
            ten sposob, ze jak nie uda mi sie nabrac zaufania do gumek i wyniki beda OK
            poprosze o Cerazette, a jak zaufam gumkom bede tylko je (+ NPR lub
            krem/globulka) uzywac smile

            Pozdrowionka
          • almerka1 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 12:25
            Ja niestety mam podobny problemsad
            Nie mogę przyjmować pigułek, bo mam problem z nogami sad
            A do samej prezerwatywy jakoś nie mogę sie przekonać, za dużo nerwów mnie
            kosztuje wyczekiwanie na miesiączkęsmilezresztą mój facet bardzo niechętnie
            rozmawia o gumce, więc nie wiem jak to będzie....
            • heather_morris Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 12:33
              Moze zacznijcie stosowac NPR (na poczatku z gumka, a jak dojdziecie do wprawy
              to mozna tez bez, ale tylko po owulacji), albo pomysl o Cerazette...
              Poza tym jesli gumka nie peknie, ani sie nie zsunie (i nie przeniesie sie
              spermy na palcach do pochwy, co jest czestym bledem w pieszczotach po stosunku
              i stad wlasnie biora sie dzieci z niepeknietych gumek) to jest prawie tak pewna
              jak pigulki (podobno), a w polaczeniu z globulkami lub kremem (u nas
              niedostepny! grrrrrr!) plemnikobojczym daje niby ta sama pewnosc co pigulki.
              Wiem, wiem, to tylko teoria... Ja tez jakos nie potrafie na razie zaufac
              gumkom... Mimo, ze wiele moich kolezanek stosuje tylko gumki i to nawet w dni
              plodne i w ciazy nie sa smile
              Ja tylko mam nadzieje, ze Polska zmadrzeje i niedlugo pojawia sie minipigulki,
              zastrzyki jednomiesieczne i implanty (wszystkie nadaja sie dla zakrzepicowcow i
              na zachodzie wiele kobiet je stosuje smile)

              Pozdrowionka
              • almerka1 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 12:50
                ale ja niestety nie mam super regularnych cykli, a od jakiegoś czasu nawet
                obserwując śluz nie jestem w stanie przewidzieć przybliżonego terminu owulacji:
                (((, wieć w ogóle klapa sad((
                Rozmawiałam z lekarzem o Cerazette i powiedział mi, że one też sa szkodliwe, że
                jak ktoś kiedyś miał problem z żyłami bądź nogami to też się nie nadają sad(
                • heather_morris Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 13:04
                  To mnie tym podlamalas sad Powiem tylko jedno: MASAKRA Z TA ANTYKONCEPCJA W
                  POLSCE !!!

                  W takim razie mecze sie z prezerwatywami i czekam na prawdziwe minipigulki
                  (pewnie u nas sie pojawia jak bede miala menopauze i nie beda juz mi
                  potrzebne ;P)
                  Co do NPR to przy nieregularnych cyklach tez mozna wyznaczac nieplodnosc
                  poowulacyjna. Jedynie trzeba uwazac przed owulacja (zawsze prezerwatywa). I
                  najlepiej mierzyc temp. Zreszta zajrzyj na forum NPR (w fora prywatne/zdrowie)
                  i tam popytaj, bo ja ekspertem w tej dziedzinie nie jestem (dopiero zaczynam
                  obserwacji i dopiero sie ucze)...

                  Pozdrowionka
                  • almerka1 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 13:27
                    dokładnie - u nas będą dostępne w momencie, kiedy nam już nie będą do niczego
                    potrzebne sad(
        • elka.w Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 12:08
          Przecież w Polsce wszystko jest popaprane smile Ja na przykład nie rozumiem,
          dlaczego u nas zabroniona jest sterylizacja? Wiele kobiet i mężczyzn na
          Zachodzie jest wysterylizowanych. I to samo jest z pigułkami i innymi
          hormonami! To co najgorsze i co się wycofuje zagranicą trafia do Polski. Jednak
          jesteśmy daleko za murzynami sad A gdy do tego doda się nieuczciwych lekarzy
          kierujących się własnym zyskiem to mamy zabójczą mieszankę.

          A tak a propos zakrzepicy. Przyjaciółka biorąca od 2 miesięcy pigułki (Minulet)
          trafiła w ubiegły wtorek do szpitala z puchnącą i bolącą nogą. Pierwsze pytanie
          lekarza na ostrym dyżuże brzmiało czy bierze pigułki. Jak odpowiedziała, że
          tak, ten od razu zadzwonił do innego lekarza mówiąc "Krzysztof, kolejna
          popigułkowa do ciebie!" - tak więc zjawisko zakrzepicy wśród kobiet biorących
          pigułki nie jest takie małe. Przyjaciółka już jest w domu, dostaje zastrzyki,
          ale czuje się już w miarę dobrze. Pigułek już nie będzie mogła brać. Co ciekawe
          zawsze była okazem zdrowia, jej rodzice mają jedynie żylaki, zakrzepicy w
          najbliższej rodzinie nie miała. Ale lekarz zapisujący jej pigułki nie zlecił
          żadnych badań, po prostu od razu dał jej receptę i powiedział, że jak się
          bedzie po 3 miesiącach źle czuła ma przyjść to dostanie inne pigułki.

          Ela
          • karusia4 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 14:25
            Myślałam, że moja znajoma, której zorobił się skep po pigułkach i w
            konsewkwencji jest bezpłodna to wyjątek!
            Wybieram sie do endokrynologa, ale boję sie, ze przepisze mi diane i na tym
            koniec.
            Po przypadku wspomnianej znajomej boję sie pigułek jak ognia, tym bardziej ze
            sama mam duży problem z krązeniem i bardzo widczne żylaki.
            Trudno mi zaufać lekarzowi.
            Ja z kolei ufam prezerwatywom (jesli pęknie i zajde w ciaże, to pozwę kocern i
            dostane milionowe odszkodowanie wink Pozdrawiam
          • zinzinrella Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 16:54
            elka.w napisała:
            > Przecież w Polsce wszystko jest popaprane smile > hormonami! To co najgorsze i
            co się wycofuje zagranicą trafia do Polski. Jednak
            > jesteśmy daleko za murzynami sad A gdy do tego doda się nieuczciwych lekarzy
            > kierujących się własnym zyskiem to mamy zabójczą mieszankę.
            >

            Czy aby na pewno jest to problem tylko Polski? Otoz NIE! To jest problem calego
            swiata w ktorych zdrowy rozsadek lekarza i jego uczciwosc wzgledem pacjenta
            przyslonily pieniadze! Szczegolnie widoczne jest to w wypadku lekow ktore
            bierze sie codziennie, regularnie przez wiele lat a takimi sa przeciez pigulki
            hormonalne
            Przyklad? Kilka miesiecy temu zamieszkalam w Kanadzie. Po recepte na pigulki
            wybralam sie do tutejszego lekarza (rodowitego Kanadyjczyk, nie lekarza z
            Polski). I co? Dostalam opakowania reklamowe tabletek na trzy miesiace. Bylam u
            niego jeszcze dwukrotnie i sytuacja sie powtarzala - zadnych pytan o przebyte
            choroby, nawet nie mierzyl mi cisnienia, nic a nic. Ot - jak w sklepie: klient
            placi, klient zada. Na szczescie przed przyyjazdem tutaj zrobilam sobie serie
            kompleksowych badan gin jeszcze w Polsce. Ale gdybym o takich rzeczach nie
            widziala? Mowie wam - z takim przypadkiem lekarza , jak tutaj spotkalam sie
            pierwszy raz w zyciu, a wierzcie - zanm wielu gin...
            • Gość: adelajda Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.08.04, 04:44
              zinzinrella:
              smile))
              wiesz co, ja mialam to samosmile) najpierw dostalam Three Cyclen po ktorym- jak po
              wszystkich tabletkach trojfazowych mialam potworne zapalenia pochwy a potem
              wymoglam na ginie Diane, ktora bralam w Polsce i z ktorej bylam bardzo
              zadowlona ( mam problemy z cera). Oczywiscie przed wypisaniem recepty zadnych
              badan krwi, nic z tych rzeczy.
              Dopiero niedawno po upierdliwym chodzeniu i narzekaniu na powtarzajace sie
              infekcje skierowal mnie na badania krwi.
              W wiekszosci przypadkow trzeba sobie samemu pomagac..

              tak wiec dziewczyny, nie narzekajcie tak na polskich lekarzysmile nie sa tacy zlismile
              ja pamietam jak chodzilam do ginekolog studenckiej, co dwa miesiace badanie,
              lacznie z badaniem krwi. I wtedy sie czlowiek bezpieczniej czuje.

              tak w ogole to ja bym chetnie przestala brac te tabletki, bo jakos mam zaufanie
              do prezerwatyw ale niestety, 28 lat a cera jak u nastolatki.. sad a tylko
              tabletki lecza mi cere.
              dupa zbita.

              pozdrawiam serdeczniesmile
    • nati85 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 14:55
      Bardzo mądre przemyślenia! Brawo! Nic docać, nic ująć. W tej chwili mam mało
      czasu, więc nie będę się rozpisywała. Dodam tylko, że dla osób obciążonych
      ryzykiem zakrzepicy Cerazette też zbytnio się nie nadaje. Ryzyko wprawdzie jest
      dużo mniejsze, ale nadal jest. Bezpieczniejsze dla takich osób są minipigułki
      np. Microlut, a najbezpieczniejszy jest Implanon (daje pewność praktycznie 100%
      i nie wpływa na ryzyko zakrzepicy). Niestety ani minipigułki ani Implanon nie
      jest dostępny w Polsce. I nikt nie wie, czy w ogóle w ciągu najbliższych lat
      się to zmieni.
      Co do lekarzy to możnaby całą powieść napisać. Wielu z nich powinno się zamknąć
      i zakazać wykonywania zawodu! Po to nawet w ulotce jest lista przeciwskazań,
      żeby była przestrzegana - jeśli pisze, że w takim a takim przypadku pigułek
      stosować nie wolno to znaczy, że nie wolno (a nie, że można spróbować, a jak
      się coś zacznie dziać to się odstawi - wówczas może być już za późno!)! A lista
      przeciwskazań rzeczywistych jest dłuższa niż ta ulotkowa. Ale co tu zrobić
      skoro lekarze nawet na tą ulotkową nie patrza?!? I przypisują jak leci pigułki
      wszystkim kobietom, które o nie poproszą (a nawet przekonują do pigułek
      kobiety, które ich nie chcą, dając bezpłatne opakowania). Zakrzepica atakuje
      nawet zdrowe kobiety biorące pigułki. Więc jeśli kobieta w rodzinie miała
      epizody zatorowo-zakrzepowe to jest to bezwzględne przeciwskazanie - i o tym
      trzeba pamiętać! I nawet jak lekarz twierdzi, że nic się nie stanie, bo
      przecież jest pani młoda to go nie słuchać i iść do innego! Taki lekarz zapisze
      pigułki każdemu, byle tylko zarobić. A tu przecież chodzi o zdrowie, a czasami
      nawet życie pacjentki.
      Dlatego też drogie panie jeśli macie jakiekolwiek przeciwskazania do pigułek
      (zakrzepica w rodzinie, rak estrogenozależny w rodzinie, choroby wątroby,
      migreny + te wymienione w ulotce) nie sięgajcie po pigułki, bo to może się źle
      skonczyć. Tak samo jeśli macie jakieś niepokojące objawy typu bóle nog, bóle w
      piersiach, pojawią się u was bóle głowy + inne opisane w ulotce objawy
      odstawiajcie pigułki! Nie warto tylko dla bezpiecznego seksu ryzykować własnego
      życia i zdrowia...
      • kicia.kocia23 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 15:25
        "Nie warto tylko dla bezpiecznego seksu ryzykować własnego
        życia i zdrowia..."

        Otóż to, Nati, nie warto. Podpisuję się.
        • zuza123 A co jeśli pigułkami leczysz inne schorzenie? 28.05.04, 15:32
          "Nie warto tylko dla bezpiecznego seksu ryzykować własnego
          > życia i zdrowia..."
          A co jeśli nie tylko o bezpieczny seks chodzi? Ja leczę PCO i nie leczone może
          również być niebezpieczne dla zdrowia. A zastawki mam niewydolne sad
          Ciężko jest znaleźć zlternatywne rozwiązanie, a mój lekarz i tak jest świadomy
          skutków ubocznych. Źle nie trafiłam...
          • catherrine Re: A co jeśli pigułkami leczysz inne schorzenie? 28.05.04, 16:39
            ano wlasnie... jem ta cholerna diane, mam 18 lat i biore to od poltora roku.
            pewnie za 2 lata bede miec zylaki uncertainw rodzinie zawaly sie zadarzyly pare razy
            (ale raczej ze wzgfledu na tryb zycia niz co innego), sa zylaki, ja sama mam
            migreny- nerwicowe, ale sa. i mam odstawic? i zarosnac jak facet? sad(( nie ma
            innego rozwiazania sad
            • heather_morris Re: A co jeśli pigułkami leczysz inne schorzenie? 28.05.04, 17:52
              Z tego co wiem niektore nadmierne owlosienia nie reaguja na Diane i wowczas nie
              ma sensu sie nia faszerowac, bo i tak nie pomoze... Ale jesli ci pomaga to
              chyba nie masz wyboru sad Niestety nie wiem czy sa jakies alternatywy w
              leczeniu "wloskow" sad A najgorsze jest to, ze czesto po odstawieniu Diany
              wszystko wraca do stanu sprzed sad Niby medycyna jest tak zaawansowana a nie
              moze w jakis nieszkodliwy i skuteczny sposob sobie poradzic z niepotrzebnym
              owlosieniem sad

              Pozdrowionka i powodzenia w leczeniu smile
          • myszz Re: A co jeśli pigułkami leczysz inne schorzenie? 28.05.04, 17:26
            byłam dzisiaj w aptece i dostałam xero ulotki Depo -provera /41zł ampułka/
            i cóż :
            -u większości kobiet stosujących Depo proverę występują nieregularne i
            nieprzewidywalne krwawienia /możliwe są obfite i trawjące do 10 dni/
            -stosowanie preparatu może stanowić jeden z czynników sprzyjających rozwojowi
            osteoporozy
            -możlwe są zmiany zakrzepowe w nacczyniach siatkówki
            -co 12 tyg. należy badać gruczoły piersowe i układ rozrodczy
            -stosowanie preparatu moze spowodować wzrost wagi 1-2 lat ok 3 kg 4-6 lat 5-6 kg
            średni okres po którym moze dojąć do zapłodnienia to 10 m-cy ale moze być też 4-
            31 m-cy
            -moze powodować depresję przedmenstruacyjną
            -lekarz powinien zwracać szczegolną uwagę na objawy chorób zakrzepowych

            Przymierzałam się do tego ale po lekturze rezygnuje...
    • saba76 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 17:31
      a ja wam powiem ze wym co nam zapisuja jest tez i nasza wina
      ]Ja dlugo zbieralam informacje i czytalam i pytalam pytalam i pytałam az
      niebyłam pewna co dla mnie jest dobre
      po 2 to jak tylko wchodze do gabinetu a bylo ich 6 to zakazdym razem słyszalam
      SPIRALA tylko ja jej niechce bo nieczuje sie psychicznie gotowa na nia i jak
      jeden lekaz powiedzial trzeba ja miec w na miejscu a nie w glowie.
      Zrobił bardzo szczególowy wywiad nawet bardziej niz bardzo i po konsultacjach
      zaproponowal mi srodek zaznaczajac jakie mogo byc skutki uboczne i czy na to
      sie pisze
      wiec rada Pytac Pytac i Pytac do upadłego
      • kicia.kocia23 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 18:00
        Saba, nie rozumiem, o co Ci chodzi. Powiedz jaśniej o co pytałaś ginekologa, co
        Ci doradził i jak się teraz zabezpieczasz?
        Pozdrawiam.
        kicia.kocia
        • saba76 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 28.05.04, 19:24
          Zabezpieczam sie przez pigułki i tpo dlatego xze maja dlamnie dodatkowe
          dzialanie jak dowiedzialam sie od endokrynologa przez wytwazanie hormonu
          łagądzoacego obiawy nadczynnosci tarczycy(a oto pytalam sie 3 ginekologow i
          endokrynologa.
          A pytalam sie o wszystko Czy moge ,jakie sa skutki ,czy z moja choroba moge je
          przyjmowac ,o obiawy i uzasadnianie swoich odpowiedzi. jestem z natury
          dociekliwa i nierozumiwem kobiet ktore ida i biora bo lekarz przepisujwe.Ja
          nawwet u ogolnego pytam sie co przepisuje dklaczego i jakie ma dzialanie oraz
          skutki uboczne.
      • tatinka Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 29.05.04, 10:56
        Mówisz pytać? A myślisz, że ja nie pytałam? Jak 1,5 roku temu poszłam po
        pigułki to miałam milion pytań (pamiętam wszystkie jakby to było wczoraj) do
        ginekologa. I co? Oto niektóre z nich:

        Pytanie: Czy są jakieś przeciwskazania do pigułek?
        Odpowiedź: Ja żadnych nie widzę. Jest pani młoda, więc nic złego się nie ma
        prawa dziać. Tylko lepiej nie palić. (odpowiadał to nawet nie spytając mnie o
        choroby moje czy mojej rodziny!!!)

        Pytanie: A czy trzeba zrobić jakieś badania przed pigułkami?
        Odpowiedź: Nie, nie trzeba. Pigułki są bardzo bezpieczne. Jedynie pobiore
        cytologię.

        Pytanie: Czy są jakieś skutki uboczne pigułek? Czy mogę poźniej na coś chorować?
        Odpowiedź: Nie! Pigułki są na prawdę bezpieczne! Jedyne co może się stać to
        poprawa cery i skrócenie miesiączki. No, na początku może pani mieć plamienia,
        nudności, ale to minie przy 2 opakowaniu.

        Pytanie: A jak nie minie?
        Odpowiedź: To przyjdzie pani do mnie i dam pani inne pigułki.

        Pytanie: A co np. z rakiem i innymi chorobami? Czytałam, że mogą wystąpić...
        Odpowiedź: Bzdura! Pigułki na prawdę są bezpieczne!

        I tak to wyglądało. A jaki jest tego efekt? ROZWALONA WĄTROBA! Którą leczę już
        ponad pół roku! A Cilest brałam niecały rok! Ale lekarz oczywiście nie pytał
        czy przechodziłam żółtaczkę, czy mam problem,y z woreczkiem żółciowym...

        Koleżanka z koleji ma po pigułkach straszne żyły na nogach i piersiach. I mimo,
        że już odstawiła to bardzo często boli ją głowa, a przed pigułkami nigdy nie
        bolała.

        Tak więc uważajcie, bo pigułki nie są dla wszystkich! Mogą je brać tylko zdrowe
        niepalące kobiety, ale to też nie jest gwarancją, że nie zachorują! Poza tym co
        chwilę słychać jakieś nowe wyniki badań i się okazuje, że pigułki szkodzą na
        coś nowego (np. kilka miesięcy temu mówili w TVN, że mogą przyczyniać się do
        raka piersi w większym stopniu niż uważano). W końcu to sztuiczne hormony
        wprowadzane do organizmu, a z układem hormonalnym nie ma żartów sad

        A tak w ogóle po co komu antykoncepcja, po której kobieta źle się czuje? Albo
        ma zerowe libido? Zdrowie ważniejsze, a są inne prawie tak samo pewne metody,
        które nie szkodzą naszym orgaznimom...

        ------------------------
        Z pozdrowieniami
        Od Tatiany kiss
        ------------------------

        • r_ewolucja Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 29.05.04, 11:32
          hmmm przepraszam ze podczepiam sie pod post, ale czy moze ktoras z Was ktorej
          generacji prgestagen posiada Cilest?? spotkalam sie z roznymi opiniami - ze
          norgestimat to II lub III gen. Juz sama nie wiem uncertain
          • lidkamamakuby Re: Moje przemyslenia o pigulkach - Cilest ???? 31.05.04, 07:32
            Witam!
            Przylaczam sie do pytania. W postach dziewczyny najczesciej przypisuja Cilest
            do III generacji a np. na stronie www.antykoncepcja.com.pl/ceny_oc.htm
            zaliczany jest do II gen. Jak to jest w koncu z tym Cilestem?!?!??
            Czy ktos sie orientuje????
            Pozdrawiam
            "Przerazona tym tematem"
            L.
            • heather_morris Re: Moje przemyslenia o pigulkach - Cilest ???? 31.05.04, 09:05
              Cilest nie zalicza sie wlasciwie ani do II ani do III gen. Jest mniej wiecej po
              srodku. Jesli chodzi o zakrzepice to wplywa tak jak III generacja (wply
              gastagenu zblizony do II gen, ale Cilest zawiera bardzo duzo estrogenow, a to
              niestety tez znacznie obniza krzepliwosc krwi sad )

              Pozdrowionka
        • sylwia_a_s Re: Moje przemyslenia o pigulkach/do tatinki 29.05.04, 19:29
          Jakie inne, pewne metody ? chetnie bym sie dowiedziala smile Spirala odpada.

          Pozdrowienia
          • heather_morris Re: Moje przemyslenia o pigulkach/do tatinki 30.05.04, 10:18
            Duzego wyboru niestety nie ma... Ale z dosc pewnych (nawet dorownujacych
            pigulkom) metod mozna polecic:
            - prezerwatywa + NPR (wsztrzemiezliwosc w dni plodne, pozostale dni
            prezerwatywa, ewentualnie jak sie dojdzie z NPR do wprawy bez prezerwatywy po
            owulacji)
            - prezerwatywa + globulka/krem/pianka plemnikobojcza
            - prezerwatywa + Persona (prezerwatywa w dni "zielone" przed owulacja,
            wstrzemiezliwosc w dni "czerwone", mozliwosc bez prezerwatywy po owulacji)
            - prezerwatywa + Postinor w zapasie uzyty jak gumka peknie/zsunie sie (raz na
            ruski rok nie zaszkodzi, ale czesto nie mozna go brac!!!)

            Sama prezerwatywa, gdy nie jest uszkodzona (nie peknie/nie zsunie sie) jest
            rowniez bardzo pewna. Znam wiele osob uzywajacych tylko gumek nawet w dni
            plodne i dzieci nie maja. Jedynie trzeba bardzo uwazac, zeby nie doszlo do
            kontaktu spermy z pochwa! A sperme latwo przeniesc na rekach po stosunku (np.
            zdejmuje sie prezerwatywe i nie myjac rak dotyka kobiete) - i wlasnie stad
            biora sie dzieci z niepeknietych gumek...

            Pozdrowionka
            • nati85 Re: Moje przemyslenia o pigulkach/do tatinki 30.05.04, 22:09
              heather_morris napisała:

              > Duzego wyboru niestety nie ma... Ale z dosc pewnych (nawet dorownujacych
              > pigulkom) metod mozna polecic:
              > - prezerwatywa + NPR (wsztrzemiezliwosc w dni plodne, pozostale dni
              > prezerwatywa, ewentualnie jak sie dojdzie z NPR do wprawy bez prezerwatywy po
              > owulacji)
              > - prezerwatywa + globulka/krem/pianka plemnikobojcza
              > - prezerwatywa + Persona (prezerwatywa w dni "zielone" przed owulacja,
              > wstrzemiezliwosc w dni "czerwone", mozliwosc bez prezerwatywy po owulacji)
              > - prezerwatywa + Postinor w zapasie uzyty jak gumka peknie/zsunie sie (raz na
              > ruski rok nie zaszkodzi, ale czesto nie mozna go brac!!!)

              Zgadzam się z tym co powyżej. Można też się oprzeć na samym NPR i w czasie
              płodnym używać prezerwatywy, ale jest to dość ryzykowne i wymaga dużej wprawy w
              obserwacjach (minimum 6, a nawet 12 cykli). Dlatego też ja również polecam
              metody wymienione przez poprzedniczkę.
    • Gość: lena Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 26.08.04, 01:43
      Swieta prawda!
      Lekarze sie w ogole nami nie przejmuja.Zapisuja te tabletki jak
      leci.Wielokrotnie sygnalizowalm rozne dolegliwosci(bole nog,dretwienie),ale oni
      zazwyczaj otwierali oczy slyszac o tym i twierdzili ze to nie od tego.
      • kamaoka Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 26.08.04, 10:01
        wiecie co? plakac sie chce... biore diane (cera+jej niska cena), lubie ja,
        ale... bole glowy, dretwienie nog (zastanwiam sie czy to pzrypadkiem nie po 3
        miesiecznym braniu microgynonu, ktory przypisala mi gin po tym jak pwoiedzialam
        jej ze niepokoje sie okresem po dianie - zrobil sie zniego brazowy sluz, nie
        bylam przekonana do microgynonu, bo wiele zlego o nim czytalam, a pzrede
        wszytskim ze moze pogorszyc cere, co w moim przypadku jest przeciez jakas
        paranoja, ale nic, lekarka, o ktorej opwoiem za chwile, powiedziala ze nic to,
        pobiore te 3 miesiace i zobaczymy, oczywiscie mialam racje - wysypalo mnie tak
        ze do tej pory lecze-6miesiecy, a wszystko to dzialo sie przed studniowka...
        bylam ukontentowana oczywisciesuspicious), wolalabym zmienic na cos innego, ale cena...
        to dla mnie ejst bariera...chociaz w innym watku, w ktorym wyzywalam sie ze
        senat znow zniosl poprawke o refundacji srodkow antykoncepcyjnych, niektore z
        was zaczely bardzo zachwalac pigulki II gerenacji, ja przyznam sie do tej opry
        myslalam ze to co nowsze to lepszesmile a tu proszesmile potrzebuje tylko wiecej
        informacji, ktorych rzecz jasn nie otryzmam u ginsad chyba zaloze oddzielny
        watek, jak juz zbiore myslismile
        a wracajc do ginekologow - wiecie jak wyugladala moje pierwsza wizyta u gin?
        podobnie u tej opisanej wyzej - moje pytanie, odpowiedz lekarki, zbywajaca, ze
        pzresadzam, a lekarka szczyci sie opinia jednej z lepszych u nassad ale juz
        wiele jej pacjentek skarzy sie na nia, ale coz, w naszym 70tys miescie, nie
        mamy wyborusad
        na moje watpliwosci dotyczace czy jakeis badania - a po co, mloda jestes
        (mialam wtedy neicale 18 lat), co z tyciem - jak ebdziesz duzo ajdla to
        bedziesz tyla, wystarczy mniej sie obzerac, jak z cera (to bylo pyt przy
        microgynonie) - zobaczymy, ale ja czytalam ze sie pogarsza - a wcale ze nie,
        zobaczymy jak pouzywasz, gdy w koncu sie szarpnelam i pojechalam do gin do
        wiekszego miasta, to ten gdy spytal sie mnie keidy mialam robiona cytologie a
        ja mu pwoeidzialam (po 1,5 roku brania pigulek) ze nigdy to zbladl... wkuwriam
        sie tylko kiedy mysle o ginekologach, bo zaiste, nie spotkalam zadnego ktory
        bylby taki jak powienien byc - sluzyc rada, byc fachowcem, i pzrede wszystkim -
        traktowac mnie jak czlowieka a nie jak maszynke do zarabiania pieneidzy, i
        ktory sopjrzy na mnie calosciowo, a nie tylko jako narzady rodne
        pzdr
        sfrustrowana kamila
        ps1.ide na studia, na uw, moze wiecie cos o gin studenckich?
        ps2.prosze, powiedzcie mi jakie badania powinnam sobie zrobic, biorac pigulki,
        ile one kosztuja, ktore moge zrobic za darmo, a co z hormonami - czy naparwde
        one sa tylko odplatnie? i ile kosztuej zbadanie jedgeno hormonu?
        • Gość: xXx Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 10:32
          Ja tylko w sprawie badan wink
          Hormonow nie rob, bo jak bierzesz pigulki to one zastepuja twoje wlasne
          hormony, wiec takie badanie jest kompletnie bez sensu. Przed zapisaniem pigulek
          tez sie tych badan nie robi, bo poziom hormonow moze byc rozny w roznych
          cyklach - robi sie jedynie badania na poziom meskich hormonow (androgenow), ale
          tylko jesli istnieje podejrzenie, ze pacjentka moze ich miec za duzo (np. przy
          uporczywym tradziku lub nadmiernym owlosieniu). Tradzik nie zawsze leczy sie
          hormonami, bo moze miec rozne podloze. Jesli podloze jest hormonalne (nadmiar
          androgenow) to zazwyczaj podaje sie Androcur lub inne leki antyandrogenowe,
          pigulki do kompletu tez mozna zapisac, ale nie jako lek tylko jako
          zabezpieczenie przed ciaza.

          A badania ktore trzeba wykonac przed zapisaniem pigulek:
          - wywiad na temat twoich chorob i w rodzinie (aby wykluczyc przeciwskazania -
          sa wymienione w ulotce od pigulek)
          - cytologia
          - uklad krzepniecia (z krwi)
          - proby watrobowe (j/w)
          - lipidogram (j/w)
          - jesli masz poczatki zylakow, a koniecznie chcesz brac pigulki (a innych
          przeciwskazan nie masz) to dodatkowo USG Doplera, powtarzane co pol roku - rok
          (a gdyby zylaki sie pogarszaly to natychmiastowe odstawienie pigulek)

          Wszystkie te badania (z wyjatkiem wywiadu i lipidogramu) nalezy przeprowadzac
          co pol roku (jesli cos sie dzieje lub masz wieksze ryzyko zakrzepicy lub mialas
          w przeszlosci problemy z watroba lub woreczkiem zolciowym np. zoltaczka, kamica
          itp badania te robi sie co 3 miesiace). Lipidogram mozna powtarzac co roku.
          • sylwia579 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 26.08.04, 12:33
            Tak czytam i co raz bardziej sie załamuję. Biorę tabletki od mniej więcej 10
            lat. Powodem jest nie tyle nawet antykoncepcja, co proba wyregulowania poziomu
            moich hormonów. Zaburzenia hormonalne mam "od zawsze". I teraz to co w tym
            najpiękniejsze:
            - pierwsza ginekolog - baaaaardzo chwalona na tym forum pani ginekolog z
            Warszawy.
            - zero !!! wywiadu kto w mojej rodzinie na co chorował (moja prababcia umarła
            na raka piersi), mama i babcia mają bardzo poważne problemy z żylakami
            - zero !!! badań wymienionych w poście:
            > - cytologia
            > - uklad krzepniecia (z krwi)
            > - proby watrobowe (j/w)
            > - lipidogram (j/w)
            pani doktor wykonała jedynie badanie poziomu hormonów.
            Badałam się u niej 3 lata.

            Dopiero po zmianie lekarza po 4 latach od rozpoczęcia brania hormonów miałam
            zrobioną pierwszą w życiu cytologię.

            Przez 9 lat leczenia hormonami ani razu nie miałam robionych prób wątrobowych.
            Dopiero w zeszłym roku kiedy zaczęłam narzekać, że mam bardzo silne bóle i
            wymioty dostałam skierowanie na badanie prób wątrobowych. Oczywiście wyszły
            okropnie - więc odstawienie tabletek. Po odstawieniu tabletek pojawiła mi sie
            torbiel - no i tu dopiero zaczęły moje problemy.

            Żaden z lekarzy tak naprawde nie zrobil porzadnego rozpoznania chorób w mojej
            rodzinie, nie pytał mnie o problemy jakie mam. A przecież to lekarz powinien
            zadawać pytania o konkretne objawy, bo ja nie koniecznie muszę wiedziec ze
            jakas dolegliwosc musi byc zwiazana akurat z problemami ginekologicznymi.

            Powiedzcie mi JAKIE BADANIA POWINNO SIE MIEC WYKONANE (podajecie w postach
            skroty ale ja nie wiem co to jest) - jesli o jakies badanie upomne sie
            konkretnie z nazwy - to zwykle mam je przepisywane. Ale ja sie na tym nie znam
            i nie wiem co powinnam miec badane a co nie. I w koncu to nie ja powinnam
            wymieniac lekarzowi jakie badania ma mi zlecic.
        • lilith76 Re: Moje przemyslenia o pigulkach - troche dlugie 26.08.04, 13:01
          > ps1.ide na studia, na uw, moze wiecie cos o gin studenckich?

          sprawdź adres gazetowy. podsyłam ci coś za chwilę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka