Dodaj do ulubionych

łzs-przerwałam leczenie-co dalej?

03.04.06, 18:44
Pani doktor!
Mój synek (4 miesiące), po wizycie u dermatologa ma zdiagnozowane łzs
(ciemieniucha, krostki na policzkach, które łagodnieją pod wpływem chłodnego
powietrza, sucha skóra). Pani dermatolog zapisała nam maść robioną na receptę,
w skład której wchodzą: maść cholesterolowa, hydrokortyzon oraz nieszczęsny
kwas borowy. Zaczęłam synkowi smarować tą maścią główkę i policzki, po dwóch
dniach jak ręka odjął, ale właśnie na gazetowym forum przeczytałam o
szkodliwości związków boru i odstawiłam maść. Zmiany na skórze wróciły po
dwóch dniach. Kupiłam teraz samą maść cholesterolową, bez dodatków, ale jak na
razie poprawy brak. Co mam robić? Pewnie iść do innego dermatologa, tylko, że
mieszkam w małym mieście i innego nie ma... Po jakim czasie smarowania maścią
cholesterolową zmiany powinny złagodnieć, co jeszcze bezpiecznie mogę
stosować, bo nie chcę wracać do tej maści z borem.
Obserwuj wątek
    • ewa.m.kaminska Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 04.04.06, 16:12
      To, że pierwsza maść pomagała, a druga nie, nie jest związane z kwasem borowym,
      tylko z hydrokortyzonem, którego nie ma w zwykłej maści cholesterolowej. Myślę,
      że apteka mogłaby Pani ponownie odtworzyć tę receptę, robiąc maść według
      przepisu, lecz jedynie z pominięciem kwasu borowego. Niestety, niekiedy nie
      jest możliwe, żeby uniknąć stosowania sterydu, ale hydrokortyzon jest
      stosunkowo bezpiecznym lekiem z tej grupy. Należy tylko pamiętać, żeby nie
      stosować go dłużej niż tydzień, a jego odstawianie przeprowadzić stopniowo,
      zastępując po kilku dniach jedną aplikację przez aplikację samej maści
      cholesterolowej - tak żeby stopniowo oszukać skórę i po tygodniu zastąpić
      stosowanie sterydu maścią cholestrolową.
      • aprilkaa Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 04.04.06, 21:30
        Serdecznie dziekuję za odpowiedź! Jutro lecę do apteki!
        • aprilkaa Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 27.04.06, 23:18
          Pani Doktor!
          Zrobiłam tak, jak Pani radziła i faktycznie okropna ciemieniucha i krostki na
          twarzy zniknęły, ale pojawił się nowy problem... Skóra na twarzy stała się
          potwornie sucha i łuszcząca, skóra na główce również jest bardzo wysuszona,
          policzki są zaczerwienione i naczynka krwionosne na nich zaczęły być bardziej
          widoczne, do tego doszły suche place na rączkach, nóżkach i zaczerwienienie i
          suchość pod kolankami. Mały zaczyna drapać się po główce. Byliśmy tym razem u
          dermatologa w mieście obok i zdizgnozował AZS i prawdopodobnie skazę białkową.
          Dodam, że karmię piersią, nie wprowadzałam nowych pokarmów do swojej ani synka
          diety, praktycznie nie jem nabiału, cytrusów, czekolady, orzechów. Zalecono
          małemu Zyrtec (5 kropelek), ale przecież on dopiero skończył 5 miesięcy, jeszce
          mu go nie podałam, bo trochę się boję... Do smarowania dostał maść mocznikową
          robioną w aptece (mocznik 10%, czy to nie za dużo?) Czy to możliwe, że łzs
          przeszło w azs, czy może diagnoza była błędna, no i czy dawać ten zyrtec? A
          może zna Pani godnego polecenia dermatologa z Torunia, Bydgoszczy albo
          Grudziądza? Będę wdzięczna za odpowiedz! Pozdrawiam!
          • aprilkaa Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 27.04.06, 23:25
            Dodam jeszcze, że wszystkie problemy ze skórą synka zaczęły się po antybiotyku
            i pobycie w szpitalu (infekcja górnych dróg oddechowych i potem biegunka
            rotawirusowa). Może to ma jakiś związek?
          • ewa.m.kaminska Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 01.05.06, 19:39
            Nie widzę związku między rozpoznaniem azs i alergii a przebyciem infekcji
            rotawirusowej i antybiotykoterapią. Co do Zyrtecu, to radziłabym go jednak
            synkowi podawać, gdyż jest to lek bezpieczny i stosuje się go już u półrocznych
            niemowląt, a synek jest już praktycznie w tym wieku. Jednak według mnie 10%
            maść z mocznikiem jest zbyt silnym środkiem dla takiego malucha. Niestety, nie
            znam żadnych dermatologów w Pani okolicy, może któraś z forumowiczek pomoże, bo
            faktycznie synek powinien znaleźć się pod opieką dobrego lekarza. Pozdrawiam.
            • blueluna Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 07.08.06, 22:56
              > Nie widzę związku między rozpoznaniem azs i alergii a przebyciem infekcji
              > rotawirusowej i antybiotykoterapią.

              Przepraszam ze wyciagam watek sprzed paru miesiecy, ale wlasnie na niego
              trafilam.
              Ja niestety widze taki zwiazek i to bardzo wyraznie.
              I niestety - jest mi strasznie przykro ze lekarze tak rzadko go zauwazaja sad
              Przez to moj synek i my przez wiele miesiecy niezle sie nacierpielismy.

              Czestym powiklaniem antybiotykoterapii czy infekcji wirusowych jelit jest
              namnozenie sie patologicznej flory jelitowej.
              Zwykle sa to drozdzaki, bywa tez ze i bakterie, glownie gronkowce.
              Jest to sprawa nie do pojecia wrecz bagatelizowana przez lekarzy, wszelakich.
              Szkoda sad(((
              Cala masa zmian skornych u niemowlat i malych dzieci, w tym takze typowe
              reakcje alergiczne na pokarmy - jest spowodowana nieprawidlowa praca jelit.
              Gdy zaburzona jest flora bakteryjna, jelita staja sie o wiele bardziej niz
              organizm jest w stanie to zaakceptowac przepuszczalne, przenikaja przez
              sluzowke skladniki pokarmowe ktore przeniknac nie powinny - niczym u noworodka,
              przenikaja tez toksyny z kalu.
              Nasz synek doszedl juz do takiego etapu ze poza tym iz mial w pewnej chwili juz
              CALA skore pokryta zmianami, a skore sucha bardzo - to reagowal dodatkowo
              pokrzywka na moj pot.
              7 miesiecy slyszelismy ze to azs, alergia.
              Nikt nawet nie wspomnial o takiej ewentualnosci jak drozdzaki, bakterie,
              pasozyty (te to dopiero potrafia dac efekty na skorze!).

              Wystarczylo kilka dni podawania lekow ziolowych (lekarka ktora w koncu naszym
              synkiem sie dobrze zajela, specjalistka chorob zakaznych stwierdzila ze ma tak
              silna grzybice jelit ze boi sie podac silniejsze leki bo toksyny z gwaltownie
              obumierajacego grzyba moglyby naszemu synkowi bardzo zaszkodzic) i diety
              (kategoryczne odstawienie cukrow prostych na ile sie dalo, zero soczkow,
              slodkich owocow) - by syna najpierw porzadnie przeczyscilo jakas biala sluzowa
              papka, a potem nastapila gwaltowna poprawa (Przemek mial zmiany od urodzenia,
              przycvzyna poprawy nie bylo wykluczenie alergenu przez przypadek).

              Leczymy sie juz kilka miesiecy, nie ma bata, tyle miesiecy silnej infekcji
              jelit (prawdopodobnie sie z nia urodzil) nie da sie wyleczyc w tydzien, one sa
              zniszczone, musi minac sporo czasu zanim sie zregeneruja.
              Przemek jest na diecie - je cala mase rzeczy - wazne zeby zawieraly malo cukru.
              Dostaje duza ilosc probiotykow, pije sok z burakow, dostaje siemie lniane.
              Obecnie jedynie lekki problem mamy z szyja, ale naprawde lekki, praktycznie nic
              juz nie widac.
              Mamy tez troszke ledwo widocznych plamek na nozkach ktore pojawiaja sie i
              znikaja, ale sa blade, niewyczuwalne dotykiem.
              czasem gdzies jeszcze taka skorka lekko zmieniona sie pojawi - ale szybko to
              znika i jest jedynie leciutko zaczerwienione - jesli wogole nie jest to tylko
              drobna kaszka w kolorze skory.
              Skora jest mieciutka, nawilzona pieknie, policzki gladziutkie.

              Serce mi sie sciska jak mysle ile dzieci miesiacami, latami meczy sie z
              alergiami, azs-ami - a w rzeczywistosci ma drozdzyce jelit albo pasozyty sad
              Nie wiem dlaczego lekarze nie biora tego pod uwage sad
              Nie chce uogolniac, sa lekarze ktorzy biora.
              Ale jest to promil.
              Lekarka ktora prowadzi naszego synka zalamuje rece.
              Trafiaja do niej dzieci w naprawde ciezkich stanach - po przejsciu na diete, po
              przeleczeniu (czesto odrobaczeniu) zdrowieja "cudownie" po czasem latach
              choroby.

              Pisze to wszystko majac nadzieje ze choc jedna osoba wezmie to sobie do serca.
              • ewa.m.kaminska Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 08.08.06, 09:52
                Nie kwestionując niczego, o czym napisała Blueluna, powtórzę jeszcze raz, że
                nie widzę związku między rozpoznaniem azs i alergii (mam tu na myśli PRAWIDŁOWE
                rozpoznanie) a przebyciem infekcji i antybiotykoterapią. Rzeczywiście częstym
                następstwem stosowania antybiotyku są nadkażenia grzybami albo opornymi
                bakteriami, niewrażliwymi na stosowany antybiotyk. Sądzę, że tak właśnie było w
                opisanym przez Bluelunę przypadku, zresztą potwierdza to skuteczność
                zastosowanego leczenia. Inaczej mówiąc, tytułowy związek istnieje moim zdaniem
                wtedy, gdy wskutek błędnej diagnozy zastosuje się nieprawidłowe leczenie, a ja
                założyłam że rozpoznanie było prawidłowe.

                • blueluna Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 09.08.06, 08:28
                  > nie widzę związku między rozpoznaniem azs i alergii (mam tu na myśli
                  >PRAWIDŁOWE rozpoznanie) a przebyciem infekcji i antybiotykoterapią.

                  Ale problem w dwoch sprawach.
                  Po pierwsze - z prawidlowym rozpoznaniem azs.
                  Bo to jest cala bajka, wiekszosc lekarzy wydaje taka diagnoze widzac dziecko z
                  kilometra.

                  Druga sprawa - uszkodzone jelita, toksyny, nieprawidlowa flora bakteryjna - to
                  czesto bywaja przyczyny klasycznego azs (czy raczej tego co sie tak diagnozuje -
                  bo czym tak naprawde jest azs? ja sie juz w tym gubie. Kazde opracowanie
                  opisuje jakby zupelnie inna przypadlosc.) Podobnie z alergiami.
                  Nadmierna przepuszczalnosc jelit moze byc przyczyna alergii - lub tez tego co
                  sie za alergie uwaza.
                  Np. niemal norma jest przy drozdzycach jelit choc niewielka alergia na bialko
                  mleka krowiego.

                  Pisze to wszystko nie po to zeby sie wymadrzac czy zeby podwazac Pani slowo -
                  bo bardzo sobie cenie Pani prace.
                  Po prostu przeszlismy przez to z dzieckiem, wiemy tez jak czesto wogole nie
                  jest to brane pod uwage przez lekarzy.

                  Mysle tez ze powinna Pani brac czesciej pod uwage czynnik blednej diagnozy sad
                  My odwiedzilismy wielu lekarzy.
                  Nikt nawet nie chcial z nami dyskutowac. Alergia i azs.
                  Nawet teraz, gdy zmiany sa juz bardzo nieliczne i wogole nie swedza, nie sa
                  suche - ot lekkie zaczerwienienia w paru miejcach.
                  Pani doktor stwierdzila ze to azs, przypisala nam steryd (cutivate) i kazala
                  smarowac calego syna przez tydzien. A cala skore nacierac mascia
                  cholesterolowa, bez wzgledu na to ze nie jest sucha.
                  Stwierdzila ze w drozdzyce nie wierzy bo nie bylby takim duzym, radosnym
                  dzieckiem - tylko rachitycznym i schorowanym.
                  Na komentarz ze zmiany nie swedza, stwierdzila ze swedza, musza swedziec.
                  Dziwne ze roczne dziecko nie wie ze go swedzi.
                  Pani doktor jest zastepca ordynatora szpitala dermatologicznego dla dzieci.
                  Mi juz rece opadaja sad
                  • ewa.m.kaminska Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 09.08.06, 20:35
                    Ma Pani rację, błędne diagnozy zdarzają się, i to niestety zbyt często. Co do
                    przyczyn azs trudno mi się wypowiadać, bo nie jestem lekarzem tylko
                    farmakologiem, jednak z tego co wiem, przyczyny azs nie zostały całkiem ustalone.
                    • blueluna Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 09.08.06, 21:34
                      > Ma Pani rację, błędne diagnozy zdarzają się, i to niestety zbyt często.

                      O wiele zbyt czesto sad
                      I to nawet gdy sa stawiane przez slawy lekarskie sad
                      Jeden jedyny lekarz, pediatra z CZD na widok skory Przemka choc tez stwierdzil
                      ze to prawdopodobnie alergia - to jednak zastanawial sie czy przypadkiem nie
                      jest to cos innego.
                      On jedyny zauwazyl obrzeki, jedyny wzial pod uwage wysoki poziom kwasochlonnych
                      we krwi, jedyny przeprowadzil normalny wywiad i dokladne badanie lekarskie a
                      nie wydal diagnoze zanim zaczelismy cokolwiek mowic.
                      Jedyny tez na wiadomosc ze sama wpadlam na to co Przemkowi jest stwierdzil ze
                      to faktycznie moze byc przyczyna. Inni ida w zaparte ze to niemozliwe.

                      >Co do
                      > przyczyn azs trudno mi się wypowiadać, bo nie jestem lekarzem tylko
                      > farmakologiem,

                      Dlatego absolutnie nie mam do Pani pretensji o to ze Pani nie wie o takich
                      rzeczach.
                      O tym powinni wiedziec pediatrzy, alergolodzy, dermatolodzy.

                      Pani zajmuje sie kosmetykami, skora zmieniona atopowo tudziez z innych przyczyn
                      potrzebuje odpowiedniej pielegnacji.
                      A Pani rewelacyjnie doradza jak to zrobic, wielki uklon smile
                      To co napisalam - bylo do rodzicow chorych dzieci, zeby wzieli taka
                      ewentualnosc ktora opisuje pod uwage. A pielegnacja chorej skory swoja droga smile

                      >jednak z tego co wiem, przyczyny azs nie zostały całkiem ustalon
                      > e.

                      To prawda.
                      Jednak na podstawie tego co sami przeszlismy i co w sumie nadal przechodzimy,
                      bo jeszcze troszke przed nami a stresu podczas przebierania Przemka pewnie
                      jeszcze dlugo sie nie pozbede (tego leku ze jak go rozbiore to zobacze na
                      skorze znowu potworne dla mnie place chorej skory - smiem twierdzic ze
                      zaburzenia pracy jelit sa niebagatelna jedna z przyczyn.
                      Drozdzyce, gronkowce, pasozyty.
                      Tak powszechne i tak bagatelizowane problemy.
    • ziutoslawa Re: łzs-przerwałam leczenie-co dalej? 02.05.06, 12:37
      U mojej córki była podobna sytuacja - nawracające suche, zaczerwienione placki,
      zaczerwienienia pod kolankami, łuszcząca się skóra na główce. Dermatolog z
      Centrum Zdrowia Dziecka zdiagnozowała łojotokowe zapalenie skóry. Powiedziała
      też, że AZS diagnozuje się dopiero w 6-tym miesiącu życia nie wcześniej.
      Łojotokowe zapalenie zaś ma się do atopowego tak, jak mała dróżka do autostrady
      (może się z czasem przerodzić w azs, ale - przy odpowiedniej pielęgnacji i
      diecie - nie musi). Ponoć dokładna przyczyna łzs nie jest do końca zbadana - po
      części to problrmy w wydzielaniu kwasów tłuszczowych (zresztą było też o tym na
      forum). Miałam powoli, stopniowo wprowadzać nabiał do diety - jednego dnia
      ćwierć kubeczka zwykłego łagodnego jogurtu, drugiego - pół i tak dalej. Po
      tygodniu jadłam już cały nabiał, a moja niunia ma sie dobrze i wszystko jest
      ok. Miała tylko jeden nawrót łzs - wyleczyłam bardzo szybko smarując przez 3
      dni raz dziennie Laticortem (maść sterydowa) i maścią cholesterolową. Obecnie
      nadal ma skłonności do przesuszonej skóry, ale już zmiany łojotokowe nie
      wracają. Myślę, że tez sporo zależy, czy lekarzem jest dermatolog czy
      alergolog. Alergolog pewnie będzie bardziej skłaniał sie do diagnozowania zmian
      skórnych na tle uczuleniowym. No ale z drugiej strony to lekarz, więc mimo
      wszystko pewnie wie lepiej od nas wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka