Gość: anom
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.08.05, 23:58
Namierzylem szajke przestepców na ul. Jagiellonskiej w Warszawie. To naprawde dziwne że napadaja ludzi w bialy dzien i bez zadnych skrupułow, Policja jakby chciała spokojnie by ich namierzyla!!!
Ich sposób wyglada nastepująco:
Jeden z nich cały czas jezdzi na rowerku ulicą Jagiellonską ns odcinku pomiędzy Kłopotowskiego i Solidarności. Ma jasne dzinsy i biała kurtke, i caly czas wypatruje kto zaparkował, zaglada przez szyby do zaparkowanych samochodów, i odczasu do czasu wyciaga komórke i gdzies dzwoni. Prawie wogole sie nie zatrzymuje caly czas jezdzi w tą i spowrotem.
Drugi koles (jasno szara kurtka z kolnierzem, czarme spodnie, biale snickersy z czarnym paskiem, krótko obstrzyrzony ale nie lysy, wiek ok. 30 lat)
Jego sposób: jak wypatrzy ofiare to przykuca zaraz za samochodem i czeka az kierowca zacznie wychodzic z samochodu, wtedy go napada.
Cale szczescie ze zobaczylem jego glowe w tylnym lusterku a juz mialem otwierac dzwi, oczywiscie zamknalem zamki i zaczalem dzwonic na policje (112), ale z jakichs powodow nie moglem sie polaczyc, wogole z nerwow nie moglem znalesc kluczykow, szukalem ich na podlodze gdy juz znalazlem i chcialem zapalac (minelo jakies 5 minut) gosc wstal zniecierpliwiony czekaniem (cos przeklnął) i poszedl w przeciwnym kierunku.
W tym samym czasie z naprzeciwka szedl inny koles: kolorowa kurtka futbolowa, mlodszy. Musieli byc razem bo w momencie jak mnie minal to wtedy tamten co sie ukrywal za moim samochodem wstal i dalej poszli juz razem.
Pozniej ten koles w szarej kurtce (co sie ukrywal za samochodem) pojawil sie na ul Jagiellonskiej i na kogos czekal, podjechal jakis maly samochod, chyba saxo lub fiesta, kierowca byla jakas dziewczyna, koles wsiadl i razem odjechali w strone Solidarnosci.
WIEC TO JEST NOWY SPOSOB PRZESTEPCOW, JAK KTOS ZAPARKUJE CZAJĄ SIE ZARAZ ZA SAMOCHODEM I CZEKAJA JAK KIEROWCA WYJDZIE, BO WTEDY JEST NAJBARDZIEJ BEZBRONNY I ZASKOCZONY. MNIE SIE CUDEM UDALO TEGO UNIKNAC, UWAZAJCIE GDZIE PARKUJECIE.
pozdrawiam.