Dodaj do ulubionych

Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wPolsce

03.11.07, 18:43
Witam

Chcialbym spytac o opinie poniewaz wiem ze jest duzo zwolennikow w
polsce i sa oni niestety bezzasadnie spychani na bok. Napewno
bezsensu jest karanie ludzi za sprubowanie miekkiego narkotyku ktory
nawet wg. raportu WHO jest mniej szkodliwy od alkoholu i papierosow
ktore sa przeciez legalne. Napewno powinno karac sie lepiej ludzi
ktorzy sprzedaja narkotyki wogole dopoki prawo nie pozwoli na ich
sprzedaz oraz wplyw podatkow do panstwa. Jakiekolwiek twarde
narkotyki takie jak amfetamina, heroina powinny byc zwalczane lepiej
a mlodziez chroniona i edukowana juz w szkole.
Dlaczego w 2007 roku mlodziez wie wiecej na temat marihuany niz
minister ziobro ktory zrownal marihuane z heroina. dlaczego
ministerstwo zdrowia nie zrobi nic aby marihuana mogla byc legalnie
uzywana w medycynie tak jak opiaty, morfina. przeciez marihuana
leczy choroby takie jak stwardnienie rozsiane, schizofrenia,
anoreksja... oraz wiele wiele innych.

Od marihuany sie nie umiera, nie mozna jej przedawkowac, nie
uzaleznia jak papierosy czy alkohol.
Nie prowadzi do patologii i agresji.
Nie mozna sie nia zatruc jak alkoholem. Palenie (mozna tez jesc) nie
prowadzi tak bardzo do raka pluc a ostatnie badania mowia ze moze
nawet raka zwalczac dzieki extraktowi z marihuany.
Jak to jest ze marihuana ktora byla uzywana przez ponad 4000 lat
zostala zdelegalizowana okolo 100 lat temu w usa tylko poto zeby
kontrolowac nielegalnych emigrantow z mexyku... (polecam film Grass -
War on Drugs, historia delegalizacji od poczatku po dzis dzien)

O czym mowie...

Po pierwsze narkotyki sa rozne. Przyrownam do alkoholu poniewaz
kazdy z nas go zna. Jest spirytus i jest piwo. Jesli spiryt to
heroina, to piwo to jest marihuana. Z tym ze tak naprawde alkohol
jest gorszy od marihuany i to podkreslam... Legalne 20 tabletek
aviomarin ktory to mozna kupic na kazdej stacji moze spowodowac
ciezkie halucynacje w postaci pajakow, robakow, mrowek... wszystko
czego sie boimy moze nagle wyjsc spod skory albo zaczac pojawiac sie
poprostu wszedzie no i moze doprowadzic do samobojstwa.
Takich "lekow" jest pelno i sa legalne. Leki nasenne mozna
przedawkowac i sa dostepne.
Nie mozna karac kogos za palenie rosliny ktora nie szkodzi ani
osobie palacej ani spoleczenstwu. Nie mozna karac wiezieniem za
posiadanie ilosci marihuany ktora jest wogole za mala zeby odniesc
jakikolwiek efekt, a znam takie przypadki. Tutaj napewno trzeba cos
zmienic. Jak wogole mozna karac kogos za zapalenie sobie w domu
trawy? Mowie o doroslym czlowieku ktory chce sobie pod wplywem
marihuany np obejzec film. Kiedy alkoholik wraca do domu po libacji
i leje dzieci i zone, a policja nawet nie wejdzie do srodka.
O legalizacji mowi sie od dawna. Zainteresowanych jest wielu. W
Holandii legalizacja dziala i ludzie pala legalnie i nie umieraja.
Sa od tego specjalne bary i oczywicie kazdy moze miec krzaczek w
domu i sam sobie wychodowac ulubiony gatunek. Marihuana jak alkohol,
kazda jest inna... kazda inaczej smakuje a rodzajow jest pelno.

Mysle o rolnictwie ktore zyskalo by olbrzymie przychody z plantacji
marihuany w polsce. Na malej powierzchni mozna hodowac duzej
wartosci marihuane. Mozna ja chodowac indoor i outdoor.

Mysle o medycynie i badaniach leczniczych na marihuanie... jest to
przyszlosc i nalezy tak to widziec! juz teraz wiemy ze marihuana w
przyszlosci bedzie leczyc raka. juz teraz leczy wiele chorob i
dolegliwosci.

Mysle o barach do ktorych beda przychodzic dorosli ludzie i beda
mogli zapalic legalnie trawe ktora nie spowoduje ze nie beda mogli
dojsc do domu a w domu nie beda znecac sie nad rodzina.

Mysle o turystach z calego swiata, zwlaszcza z wszystkich krajow
sasiadujacych z Polska. Mozna by zalegalizowac bary tylko w
wybranych duzych miastach albo wylacznie w gorach i nad morzem. Albo
chociaz w jednym miescie na poczatek, chociaz jednej wsi. Moze na
probe jeden taki bar w polsce?

Mysle o rozwoju kultury i sztuki, jesli ktos nie wie.. wiekszosc
kultury i sztuki ktora znamy powstala na dymie z trawy... wiekszosc
muzyki, glownie jazz, rock, reagge, hiphop (nie polski tylko
wogole)...
malarstwo to juz wogole.. od andy warhola, dali, mozna tu wymieniac
tysiace artystow ktorzy inspirowali sie marihuana.

Mysle o walce z narkomania, o przeznaczaniu pieniedzy z zyskow na
prawdziwa walke z prawdziwym wrogiem, uzaleznieniami oraz handlem
nielegalnym narkotykow ktore niszcza nasze spoleczenstwo.. glownie
syntetycznych jak amfetamina, xtc ale tez heroina i inne. To te
narkotyki trzeba zwalczac bezgranicznie. To one niszcza czlowieka.
Nalezy walczyc za te pieniadze rowniez z papierosami ktore sa
zupelnie bezsensu. Nie robia nic dobrego. Placimy tylko za przymus
dalszego kupowania a potem leczenie raka z kasy panstwa. Nawet nie
wywoluje zadnych pozytywnych efektow narkotykowych jak chociaz
alkohol.

Mysle edukacji juz w szkole. Jesli dzieci beda wiedzialy co to jest
amfetamina, to nie beda musialy z nia experymentowac ani poznawac
osobiscie.

Mysle o delegalizacji papierosow i legalizacji w to miejsce
zdrowszego srodka w postaci marihuany. Marihuany czystej nie
skazonej jakimis swinstwami ktore powoduja ze tanim kosztem szybko
rosnie co nie jest obojetne dla zdrowia palacza. Takich skrupulow
nie maja ludzie ktorzy to teraz sprzedaja. Dodaja starte szklo, sol,
cukier, inne dodatki tylko dlatego zeby trawa wazyla wiecej, albo
zeby wygladala jakby wiecej jej bylo w worku. W anglii jest to duzy
problem poniewaz szklo znacznie szkodzi zdrowiu palacego. Mysle o
czystej, naturalnej marihuanie ktora nie szkodzi zdrowiu, ktora nie
jest sztucznie ulepszana jak tanie wina siarka.. mysle raczej o
dobrym Bordeaux.

Mysle o promocji Polski, o olbrzymim zwrocie w historii polski, o
gigantycznej reklamie naszego kraju *podobnej do tej w czechach, a
nawet wiekszej, tam jest to wpol legal. Taki wielki kop do przodu.

Mysle ze marihuana powinna byc legalna od 18 roku zycia, zastanawial
bym sie nad 21. Uczciwy czlowiek nie powinien byc karany ani
straszony kara wiezienna czy jakakolwiek tylko dlatego ze odciety od
spoleczenstwa lubi sobie zapalic jointa. Kazdy powinien miec prawo
do legalnego posiadania wlasnego krzaczka. Nie mowie ze mlodziez
powinna palic, jestem przeciwny to oczywiste ze dojzewanie powinno
przebiegac czysto. Z tym nie powinno byc problemow poniewaz
marihuana jest we krwi do 3 miesiecy wiec jedno zapalenie byloby
dosc dobrze wykrywalne. Mozna by nawet wprowadzic na poczatek
wylacznie sprzedaz w barach.

Jest juz duzo politykow ktorzy znaja temat i wypowiadaja sie
publicznie. Dzieki takim ludziom jak Pan Kalisz... byc moze wkoncu
wiedza wyprze niewiedze i ciemnote z tego kraju. Szacun na dzielni
dla pana Kalisza... Ciekaw jestem czy ktos taki kto nie boi sie
wypowiadac na ciezkie tematy tego typu publicznie.. jest rowniez w
PO.






Na koniec prosze o merytoryke i argumentacje oczywiscie ZA i PRZECIW
poniewaz biore temat na powaznie!
Prosze nie pisac ze marihuana robi gabke z mozgu czy tego typu texty
ktore sa poprostu nieprawdziwe.




Zapraszam do przeczytania raportu WHO
hyperreal.info/node/1283


Zapraszam do tematu o narkotykach wogole, nie tylko marihuany...
Najwiekszy portal objektywnej wiedzy o
narkotykach:hyperreal.info/





Na koniec krotkie slowo od siebie... narkotyki byly, sa i beda
zawsze. Ludzie beda siegac po nie chocbysmy ich karali smiercia.
Waznym jest zeby madrze gospodarowac w tej dziedzinie. Zeby
kontrolowac w miare mozliwosci rynek narkotykowy. Jesli ludzie maja
bezgraniczny dostep do papierosow ktore sa bardzo szkodliwe i
naprawde ciezko wyjsc z uzaleznienia nimi.. jesli alkohol to
olbrzymi problem spoleczenstwa ubozszego.
Obserwuj wątek
    • nemo1968 Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 04.11.07, 20:00
      Związek pomiedzy rozwojem gospodarczym w polsce a legalizacją
      marihuany jest watpliwy.
      Zwykle zazywanie miekkich narkotykow sprzyja przestawianiu sie wielu
      osob na twarde. Koszty spoleczne narkomanii są niewspolmierne.
      Jezeli chodzi o wizyty gosci z zagranicy (turystow ;) w polsce w
      celu zaciagniecia sie jointem, to brzmi to .... humorystycznie :)))
      Najbardziej pozadany gosc, to wypoczywajaca w polsce zagraniczna
      rodzina. Taki gosc zostawia mnostwo forsy, nie lamie prawa i czesto
      dzieci wracaja w te samie miejsca w odwiedziny jak dorosną.

      Jestem przeciwany legalizacji maryhy.
      • megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 07.11.07, 22:53
        > Związek pomiedzy rozwojem gospodarczym w polsce a legalizacją
        > marihuany jest watpliwy.
        > Zwykle zazywanie miekkich narkotykow sprzyja przestawianiu sie
        wielu
        > osob na twarde. Koszty spoleczne narkomanii są niewspolmierne.

        narkotyki miekkie i twarde to podzial szczeze mowiac dla laikow i
        populistow.. uzyjmy terminu naukowego, narkotyki uzalezniaja
        fizycznie i psychicznie. alkohol, kofeina, nikotyna, heroina itd
        nalezy do grupy narkotykow uzalezniajacych fizycznie. marihuana jako
        jeden z niewielu nalezy do narkotykow uzalezniajacych psychicznie.
        uzywanie alkoholu nie powoduje brania narkotykow twardych, nie
        stwierdzilbym tego nawet jesli prawie kazdy heroinista zaczynal od
        alkoholu. marihuanisci wlasnie ograniczaja sie glownie do maryhy.
        w holandi zamknieto ostatnio najwiekszy dom pomocy dla ludzi
        uzaleznionych heroina.. od lat 70 jest tam legalna marihuana, a
        zazywa ja tam okolo 2.5%. u nas ten procent siega od 5 do 10%, sa
        rozne statystyki. koszty spoleczne legalizacji marihuany sa zadne
        poniewaz nie szkodzi zdrowiu prawie wogole a juz napewno nie
        przewlekle jak papierosy czy alkohol.. no i nie potrzeba setek
        instytucji pomagajacym uzaleznionym jak w przypadku alkoholu.

        > Jezeli chodzi o wizyty gosci z zagranicy (turystow ;) w polsce w
        > celu zaciagniecia sie jointem, to brzmi to .... humorystycznie :)))

        do holandii jedzie sie turystycznie w wielu celach, osobiscie bylem
        w rotterdamie, amsterdamie.. jednak wielu amerykancow, francuzow,
        niemcow, anglikow, polakow(!) itd itd... jezdzi tam by zapalic
        naturalne konopie, posmakowac roznych gatunkow i pospacerowac sobie
        potem po pieknych ulicach amsterdamu.. to tak jakbys powiedzial ze
        nikt nie jedzie do francji by nasmakowac sie dobrym winem. powiem
        szczeze ze nikt nie lubi wina z siarka.. a w polsce praktycznie nie
        ma trawy z holandii, taniej i bezpieczniej jest nafaszerowac ja
        scierwem i sprzedawac.


        > Najbardziej pozadany gosc, to wypoczywajaca w polsce zagraniczna
        > rodzina. Taki gosc zostawia mnostwo forsy, nie lamie prawa i
        czesto
        > dzieci wracaja w te samie miejsca w odwiedziny jak dorosną.
        racja masz racje.. ale badzmy realistami, takich ludzi dopiero
        przybywa a polska jest na szarym koncu turystyki bo nie potrafi sie
        promowac. pare tysiecy turystow takich jakich ma Holandia,
        Szwajcaria, Hiszpania, Czechy(!)... nam nie zaszkodzi.. chodzi
        glownie o tereny graniczace z innymi krajami, ale tez duze miasta z
        lotniskami itd.

        > Jestem przeciwany legalizacji maryhy.
        jestem za stopniowej legalizacji trawy. wpierw mozliwosc posiadania
        na wlasny uzytek, potem mozliwosc hodowania sobie krzaczka w celu
        wybicia rynku nielegalnego (ten sam diler co sprzedaje trawe oferuje
        wszystkie inne narkotyki bo tak samo karalne, nie oferuje jednak
        alkooholu, bielunia czy galki muszkatalowej bo sa legalne).
        popieram rownoczesne ograniczanie dostepu do papierosow i wzrost cen
        tego swinstwa.
        • nemo1968 Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 08.11.07, 09:44
          Widzę, ze temat cię interesuje. Jesli o mnie chodzi, to moj pogląd,
          oczywiscie konserwatywny w tej sprawie wynika z moich ogolnych
          przekonań (laickich) do narkotyków. Ta kwestia (maryhy) nie jest
          przedmiotem jakichś moich szczególnych zainteresowań. Pytałeś o
          opinię, więc ją wyraziłem. Czy oprócz Holandii jest jeszcze jakiś
          kraj na świecie, gdzie obrót marihuana jest legalny?
          Nie podawaj, że skoro w Holandii legalne, to u nas tez może być. To
          nie powód. "Co kraj, to obyczaj" :)
          • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.07, 10:06
            > Czy oprócz Holandii jest jeszcze jakiś
            > kraj na świecie, gdzie obrót marihuana jest legalny?

            No jasne.
            Każdy inny nie-pro-amerykański.

            USA zdelegalizowały maryche ze względów polityczno-ekonomiczych, chodziło o spór
            z Meksykiem.

            Reszta krajów zrobiła to samo, aby być trendy i na topie w stosunku do USA.
            • megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 09.11.07, 11:30
              Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii zbadało w 2003
              r., że 36% młodych Polaków w wieku 17-18 lat przynajmniej raz w
              życiu paliło marihuanę. Co ósmy nastolatek zażywa ją stale, tzn.
              miał kontakt z pochodnymi konopi w ciągu ostatnich 30 dni od dnia
              przeprowadzenia ankiety.

              W Polsce zarówno import, produkcja, pośrednictwo w sprzedaży, jak i
              samo posiadanie marihuany jest nielegalne i stanowi przestępstwo,
              zgodnie z Ustawą z dnia 24 kwietnia 1997 r. z późniejszymi zmianami –
              o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. 2003 nr 24 poz. 198). Za samo
              posiadanie marihuany grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności,
              natomiast udzielanie marihuany innej osobie zagrożone jest karą do
              10. lat pozbawienia wolności, a udzielanie jej małoletniemu jest
              zbrodnią zagrożoną karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

              Ustawa przestrzegana jest bardzo rygorystycznie, znane są przykłady
              zatrzymań i skazań osób posiadających 0,018 grama marihuany. Polscy
              rastafarianie planują zaskarżenie tej ustawy za jej niezgodność z
              konstytucją, powołując się na jej zapisy gwarantujące wolność
              wyznania i praktyk religijnych. Powołują się przy tym na procesy z
              Wielkiej Brytanii i USA (Court of Appeal case of R. v. Taylor [2002]
              1 Cr. App. R. 37, oraz sprawa Rastafari – Religious Right to Smoke
              Ganja, w USA).

              Stan prawny w Holandii i Szwajcarii sprawia, że można uważać, że
              marihuana w tych krajach jest legalna. Znajduje się tam w normalnej
              sprzedaży. Podobnie jak alkohol jest obłożona akcyzą. W krajach tych
              legalna jest również uprawa konopi na potrzeby własne, rodziny czy
              też przyjaciół. W Wielkiej Brytanii, jak też w Holandii,
              sprzedawanie nasion marihuany jest legalne, a sama ta roślina jest
              przedmiotem uprawy domowej. W Polsce można posiadać nasiona, ale
              uprawa jest zabroniona. Wyjatek stanowi uprawa odmian włóknistych na
              potrzeby przemysłu włókienniczego, chemicznego i celulozowo-
              papierniczego oraz nasiennictwa (jednak potrzebne jest zezwolenie).

              W Belgii prawo pozwala uprawiać jedną roślinę na użytek własny.
              Sprzedaż marihuany jest tam zabroniona. Jeśli osoba zatrzymana przez
              policję ma przy sobie mniej niż 3 gramy marihuany nie są wyciągane
              wobec niej żadne konsekwencje, a narkotyk jest zazwyczaj rekwirowany.

              W Holandii zarówno posiadanie, jak i sprzedaż w tzw. coffee shopach
              jest legalne, lecz obowiązuje jednorazowy limit zakupu do 5 gram.
              Uprawianie roślin jest w Holandii nielegalne i zabronione (poza
              uprawą na użytek własny, maksymalnie do 3 roślin). Właściciele
              coffee shopów nie są zobowiązani do informowania skąd i od kogo
              nabywają marihuanę.

              pl.wikipedia.org/wiki/Marihuana#Sytuacja_prawna
              • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.07, 13:05
                W Polsce stary nic nie wywalczysz, szkoda sił.

                Weź Pan zauważ, że w kraju aparatczyków i lizodupów poziom stanowienia prawa czy
                innych większych zmian jest wtórny.
                Najpierw musi coś się zmienić gdzieś, a potem dopiero z łaski zmieni się u nas.
                Co ciekawsze nawet nikt się przy tym dwa razy się nie zastanowi, a zmieni.

                Swoją drogą, żaden nowy szopen czy mickiewicz tutaj Panie nie wyrośnie, a nawet
                jakby się pojawił, to nikogo to nie obejdzie. Co dopiero mówić o zmianach
                prawnych na światową skalę...

                To przykre ale prawdziwe. Oszukiwanie się w tej kwesti to głupota.


                Pojedź Pan lepiej do innego kraju i walcz tam, gdzie się da, gdzie ktokolwiek
                chociaż słucha.
                • megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 09.11.07, 16:07
                  no chyba Pan nie mysli ze nie jestem swiadomy tego.. ale warto
                  porozmawiac na ten temat.. moze wkoncu ludzie u gory rowniez podejma
                  dyskusje, a jesli nie to nic nie szkodzi.. warto bylo porozmawiac z
                  tymi na dole.. tymi przecietnymi zjadaczami chleba, na rozmowie z
                  nimi glownie mi zalezy. moze pare przecietnych zjadaczy chleba sie
                  przekona ze radykalne podejscie jest szkodliwe.. ze lepiej czasami
                  porozmawiac i mozna dojsc do najdziwniejszych wnioskow, takich do
                  ktorych wczesniej nie bylismy sklonni.. no coz..
              • Gość: Roch Niewiarygodne źródło informacji! IP: *.wohnheimg.uni-frankfurt.de 23.11.07, 17:40
                Niestety, Wikipedia nie jest wiarygodna. Wiele nieścisłości, a artykuł posiekany
                [potrzebna weryfikacja]. Mógłbyś mi np. wyjaśnić sprawę jak to jest, że
                uprawianie w Holandii jest zabronione? To skąd bierze się towar w Coffe Shopach?
                To by przeczyło Twoim argumentom, że tam towar jest lepszy. Skoro nie mogą go
                sobie wyhodować to po kątach produkują z Bóg wie czego i z Bóg wie czym... Albo
                wiozą z niewiadomokąd
                • Gość: Megarin Re: Niewiarygodne źródło informacji! IP: 82.146.248.* 26.11.07, 04:47
                  link do wikipedii podaje tylko dlatego ze wiekszosc danych mozna
                  zweryfikowac gdzie indziej. faktycznie sa tam niescislosci np
                  nazywanie naduzycia marihuany nazywa sie przedawkowaniem ktore w
                  wypadku marihuany wystepuje po zazyciu 1kg! Praktycznie
                  przedawkowanie jest niemozliwe. Jest tez pare innych bledow ale na
                  strone popierajacych wiec nie wnikalem za bardzo. Wiekszosc
                  informacji jest wiarygodna.

                  W Holandii legalna jest hodowla na wlasny uzytek oraz po otrzymaniu
                  pozwolenia mozna rowniez hodowac na handel to chyba oczywiste ze
                  towar w Coffee Shopach nie bierze sie z kosmosu.

      • Gość: anty Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.08, 23:20
        Zwykle zazywanie herbaty sprzyja przestawianiu sie wielu
        osob na kawe prosze nemo1968
    • Gość: herm Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 01:12
      Nawet jesli zalegalizujesz maryche to co z tego, jesli
      prawdziwa kase na narkotykach przestepcy robia na narkotykach
      twardych ....

      Przez legalizacje marychy tak naprawde spoleczenstwo nic nie
      zyskuje poza tym ze kilku na sto ludzi bedzie sie zaciagalo
      w swiete prawa a nie po kryjomu.

      Sorry ale zysku to ja nie widzę poza udogodnieniem dla tych
      co lubią sobie jointa wypalić.
      • megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 07.11.07, 23:07

        > Nawet jesli zalegalizujesz maryche to co z tego, jesli
        > prawdziwa kase na narkotykach przestepcy robia na narkotykach
        > twardych ....
        kasa ze sprzedazy trawy wniesie fundusze do walki z twardymi
        narkotykami. glownie w celu edukacji mlodziezy. ci sami ludzie
        ktorzy sprzedaja marihuane, maja w ofercie twarde.. wiec latwiej
        jest zostac przekonanym do sprubowania czegos mocniejszego..
        zwlaszcza ze diler nie ma skrupulow.. dla niego faktycznie wszystkie
        narkotyki sa takie same.. sprzeda nieletniemu bo nie spyta o dowod,
        sprzeda zanieczyszczone bo nikt nie sprawdzi jakosci, klient nie
        poda go na policje ze sprzedaje trawe ze szklem czy cukrem (w celu
        powiekszenia ilosci i wagi) bo sie boi odwetu.
        chodzi o logike. teraz tak samo karani sa:
        sprzedajacy twarde, sprzedajacy miekkie, duze czy male ilosci,
        kupujacy miekkie, twarde.. bez roznicy ile kupuje czy dla siebie czy
        na dalsza sprzedaz... wszyscy sa karani.. glupie prawo moim zdaniem.

        > Przez legalizacje marychy tak naprawde spoleczenstwo nic nie
        > zyskuje poza tym ze kilku na sto ludzi bedzie sie zaciagalo
        > w swiete prawa a nie po kryjomu.
        w holandi pali 2.5% u nas znacznie wiecej. dlaczego sadzisz ze nie
        zyskuje skoro przestepca jak narazie jest ktos kto wybiera mniej
        szkodliwy narkotyk niz np alkohol?
        na dzis zyskuje mafia narkotykowa, po legalizacji zysk idzie do kasy
        panstwa a ci przeznaczaja go na walke z dilerka twardych narkotykow
        oraz skutkami twardych narkotykow w tym alkoholu, papierosow.
        poco karmic przestepczosc? to taka sama prohibicja jaka byla w USA w
        latach 20.. wtedy mafia najwiecej sie rozrosla wlasnie dzieki
        nielegalnemu obrotowi alkoholem.


        > Sorry ale zysku to ja nie widzę poza udogodnieniem dla tych
        > co lubią sobie jointa wypalić.

        zyski sa jw. pozatym nie liczy sie tylko zysk ale zdrowy rozsadek.
        dlaczego mam byc karany za cos co nikomu nie szkodzi, ani
        spoleczenstwu, ani mi samemu? dalaczego jesli bede chcial kupic
        trawe musze oplacic przestepce? takich ludzi ktorzy by sobie
        zapalili sa setki tysiecy.. jesli martwi was liczba 2 milionow
        polskich emigrantow w angli to wyobraz sobie ze drugie tyle siedzi
        tu i placi bandytom za trawe bo nie moze kupic legalnie i zaplacic
        podatkow czy wsprzec rolnika. nie licze tych ktorzy pala i wyjechali
        ze wzgledu na to glupie prawo w polsce.
        liczy sie tez wolnosc obywatela..
    • barpas_gw Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 09.11.07, 00:12
      masz przekonania jesteś aktywny - zrób coś z tym fantem ...
      pryznam że trochę się dziwie bierności polaków - tylu ludzi pali
      trawkę i nic się nie dzieje - jakaś mała 10 000 demonstacja w
      warszawce zorganizowana ze 3 razy przeniosła by tą (jałową w tym
      miejscu) dyskusję na salony polityków - tylko ktoś musi zacząć to
      organizować ...

      pozdrawiam
      LEGALIZE IT!!!
      • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.07, 10:18
        ja bym chętnie wpadł na taką demonstracje, ale już po zniesieniu tych
        absurdalnych zakazów.

        bym przyszedł, tłumy, zajarał maryche, spojrzał w lewo, spojrzał w prawo, na
        plac 3 krzyży, na szopena, na pokraczny belwederek, na sejmik z klocków lego...
        świat byłby wtedy piękny!
      • megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 09.11.07, 11:45
        problem mozna rozwiazac wylacznie nawolujac do dyskusji. argumentow
        przeciwko temu glupiemu prawu jest mnostwo, az czasami mi sie wydaje
        ze za duzo. jesli w dyskusji uzywana bedzie merytoryka i
        argumentacja to legalizacja jest nieuchronna! akcje typu
        demonstracja sa tak naprawde bezsensu, spojz na pielegniarki ktore
        sie upokazaly przez tak dlugi czas, homosexualistow ktorzy zamiast
        walczyc o rownouprawnienia tak naprawde obrzydzaja do siebie
        spoleczenstwo swoimi paradami, na gornikow ktorzy musieli wywalczyc
        swoje dosc agresywnie.. nie popieram, nie wywalczysz tak nic
        poniewaz nikt nie uslyszy argumentow tylko utwierdzi sie w swoich
        pseudoracjach.
        nalezy pobudzac ludzi do tej dla coniektorych "nowej wiedzy". nalezy
        bardziej zadawac pytania i wiedzac jakie padna odpowiedzi miec juz
        silne argumenty w kieszeni.. odpowiedzi przeciwnikow sa jalowe i
        przewidywalne.. nie sa podparte argumentami faktycznymi lecz
        osobistymi pogladami spaczonymi monarem, stereotypem narkomana za
        czasow PRL, a najbardziej sa spaczeni wiedza o uzaleznieniu oraz
        dzialaniu narkotykow. dla nich nie ma pojecia miekki twardy poniewaz
        uznaja takie pojecie lekcewazeniem powaznego tematu ktory dla nich
        moze byc niebezpieczenstwem dla ich dzieci, rodzin, spoleczenstwa.
        nalezy skonczyc z glupim populistycznym uzywaniem pojec ktore
        bardziej dzialaja na tych ktorzy sa juz przekonani i zastanowic sie
        ktora grupe ludzi chcemy sklonic do reedukacji. jesli zamiast miekki
        narkotyk i twardy nazwiemy rzecz po imieniu dzielac narkotyki na
        uzalezniajace... fizycznie i psychicznie.. i podzielimy wtedy
        alkohol, nikotyne oraz kofeine na grupe zwiazana z heroina a
        marihuana bedzie tam po drugiej stronie to moze skloni ich do
        zastanowienia sie nad prawdziwym podzialem, zaden monar czy
        resocjalista nie bedzie w stanie jawnie sklamac ze tak nie jest. nie
        bedzie mial zadnych dowodow swej teorii, chyba ze beda pochodzic
        sprzed 100 lat kiedy w USA nawolywano do bojkotu mexykanskich
        nielegalnych robotnikow ktorzy to wlasnie palili to "cos" czego
        amerykanie wtedy jeszcze nie znali.
        sa sposoby, jednak nie mozna dac sie zepchnac do nizszego poziomu.
        marichuanisci to olbrzymia liczba palaczy, nie bywalcow monaru lecz
        normalnych obywateli tych ktorych spotykamy zwykle na ulicy. tych
        ktorzy boja sie o swoja wolnosc, ktorzy nie chca isc siedziec i
        dlatego wola sie ukrywac.. maja zbyt wiele do stracenia, prace,
        niezadko swoje firmy, sa policjantami, strazakami, lekarzami,
        humanistami, politykami, dziennikarzami, studentami i fachowcami
        ktorzy coraz czesciej wyjezdzaja za granice po to by moc wkoncu zyc
        normalnie.
      • megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 09.11.07, 11:46
        barpas_gw napisał:

        > jakaś mała 10 000 demonstacja w
        > warszawce zorganizowana ze 3 razy przeniosła by tą (jałową w tym
        > miejscu) dyskusję na salony polityków - tylko ktoś musi zacząć to
        > organizować ...
        zapomnialem dodac ze nikt na to nie pojdzie z prostego wzgledu..
        boja sie i jest im za daleko do wawy:|

        > LEGALIZE IT!!!
        legalize it:D
        • Gość: yoltz Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 13:35
          co proponujesz??? chętnie popre tą inicjatywe :-D moze na początek jakieś www
          postawić a potem sie pomyśli :-D co ty na to??? jesteś zainteresowany jakąś
          konkretną działalnością... czy tylko pisaniem na forum... jesteś inteligętnym
          gościem i obeznanym w temacie... grupa takich ludzi ma szanse coś zrobić jeden
          człowiek raczej nic nie poradzi... czekam na propozycje...
          • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.07, 14:09
            Gość portalu: yoltz napisał(a):

            > co proponujesz??? chętnie popre tą inicjatywe :-D moze na początek jakieś www
            > postawić a potem sie pomyśli :-D co ty na to??? jesteś zainteresowany jakąś
            > konkretną działalnością... czy tylko pisaniem na forum...

            no właśnie ten koleś już postawił www, a teraz myśli,
            wynikiem jego myślenia jest m.in. to, że wysłał post na to forum.


            > jesteś inteligętnym
            > gościem i obeznanym w temacie...

            kocioł garnkowi,

            > grupa takich ludzi ma szanse coś zrobić jeden
            > człowiek raczej nic nie poradzi... czekam na propozycje...


            wszyscy jesteście tacy, że eh.., szkoda gadać
            • megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 09.11.07, 16:12

              > no właśnie ten koleś już postawił www, a teraz myśli,
              > wynikiem jego myślenia jest m.in. to, że wysłał post na to forum.

              lol
              nie mam zadnego wwww, takich jest mnostwo, tysiace w polsce i na
              swiecie jeszcze wiecej to nic nie daje, nikt na te strony nie
              wchodzi wogole, problemem jest wlasnie sterylne srodowisko
              ponadludzi ktorzy zyja w przekonaniu ze maja racje i odpieraja
              wszelkie inne argumenty ktore podwazaja ich "wiedze" znikad.
              miedzy innymi tacy ludzie jak pan.. zamiast dyskutowac albo
              podrzucic pare argumentow, ja odpowiem na nie wg wlasnej wiedzy a
              pan uzupelni swoje poglady.. mysle ze tak powinna wygladac dyskusja
              wogole. jesli pan pisze ze mam swoja strone, pisze na forach i przez
              to jestem skreslony no to super dyskusja.. wrecz monolog na ktory
              wogole nie powinienem odpisywac, jednak zalezy mi na merytoryce (to
              popularne ostatnio slowo) i argumentacji swoich pogladow.. nie
              chodzi mi o stereotypy, przypuszczenia, skrajnosci ale o fakty i
              zdrowy rozsadek.

              pozdrawiam i zapraszam do "dyskusji"

              > wszyscy jesteście tacy, że eh.., szkoda gadać
              • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.07, 18:34
                Dlaczego pan się poczuł skreślony? Uważam przecież przeciwnie, że to bardzo
                ciekawy temat.

                Jednakże, nie wydaje mi się, aby w Polsce możliwa była merytoryczna dyskusja na
                ten temat, o którą pan zabiega, a tym bardziej kończąca się zmianami prawa.

                Istnieje dużo ciekawych, a zarazem poważnych tematów, za którymi powinno się
                zakasać rękawy, w Polsce tu i teraz, ale jak już się spojrzy kto siedzi przy tym
                dyskusyjnym stole, to opadają ręce...

                Niech pan to weźmie do siebie lub nie, ale szkoda sił, mówie całkiem serio. Jest
                pan bardzo ambitnym i walecznym człowiekiem, może poszukać innej dyscypliny?
                • megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 09.11.07, 22:14
                  > Dlaczego pan się poczuł skreślony? Uważam przecież przeciwnie, że
                  to bardzo
                  > ciekawy temat.
                  nie odczuwam zadnego skreslenia, nie rozumiem jak pan do tego
                  doszedl, ale sadze ze to nic istotnego...

                  wiem ze ciekawy, wiecej nawet powiem ze bardzo wazny i istotny a
                  jednak spychany na bok.. a tak wiele ludzi jest przez to
                  krzywdzonych..


                  > Jednakże, nie wydaje mi się, aby w Polsce możliwa była
                  merytoryczna dyskusja na
                  > ten temat, o którą pan zabiega, a tym bardziej kończąca się
                  zmianami prawa.

                  wiem... i oczywiscie jestem tego swiadomy, ale jesli nikt nie bedzie
                  mowil to wszyscy bedziemy milczec jak owce.


                  > Istnieje dużo ciekawych, a zarazem poważnych tematów, za którymi
                  powinno się
                  > zakasać rękawy, w Polsce tu i teraz, ale jak już się spojrzy kto
                  siedzi przy ty
                  > m
                  > dyskusyjnym stole, to opadają ręce...

                  bardzo duzo takich tematow, przyznaje racje.. ale ten wydaje mi sie
                  jakis taki specyficzny w swej zaklamanej historii, zwlaszcza udeza
                  mnie historia delegalizacji w usa oraz narzucanie nam ze strony usa
                  delegalizacji w europie czy innych krajach swiata. to gorsze od
                  masowej halucynacji bo to jest masowe ociemnianie.


                  > Niech pan to weźmie do siebie lub nie, ale szkoda sił, mówie
                  całkiem serio. Jes
                  > t
                  wiem, wiem, wiem.. takie hobby wie pan.. niektorzy zbieraja znaczki,
                  a ja lubie sobie zwrocic uwage na niedociagniecia demokracji^^
                  to takie marzenie wie pan, dopoki marzymy to te marzenia sa calkiem
                  realne, jesli przestajemy to tak jakby ich nigdy nie bylo. marzy mi
                  sie holandia w polsce, poco nam irlandia skoro w holandi jest lepiej.

                  > pan bardzo ambitnym i walecznym człowiekiem, może poszukać innej
                  dyscypliny?
                  oo a ja mam swoja dyscypline ktorej jestem zupelnie oddany, w sumie
                  to mam wiele pasji, ale jw. marzy mi sie nowoczesna i innowacyjna
                  polska.. i logiczna demokracja.
                  • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.07, 23:04
                    Demokracja jest ustrojem wewnętrznie sprzecznym (choćby ze względu pojęcia
                    wolności), a więc zawsze będą istniały jakieś niedociągnięcia.
                    Nie oznacza to oczywiście, że nie należy ich łatać i sięgać po nowe.
                    Życze wytrwałości.

                    Osobiście jestem za legalizacją marihuany, jak również za znoszeniem wszelkich
                    innych absurdalnych (bo bezpodstawnych) zakazów.

                    Jak by co, to się chętnie podpisze pod akcją, nie bój nic.
                    • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 10.11.07, 01:02
                      znam tyle ludzi ktorzy by sie podpisali.. a ile juz petycji w
                      internecie widzialem hohoo. czasami sie dziwie jak to jest mozliwe
                      ze nadal nikt nic nie zmienil... i mysle ze sila argumentow
                      przemawia bardziej niz ilosc podpisow pod petycja.
                      kandydat na prezydenta w usa jest za legalizacja.. i ma silne
                      argumenty w liczbach i faktach.
                      polecam

                      hyperreal.info/encod/nieodrobiona_lekcja_10_lat_prohibicji_w_polsce

                      pozdrawiam
          • megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 09.11.07, 16:22
            jak odpisalem juz ponizej.. www nic nie da, tego jest pelno, ale
            faktycznie jest nas wielu i wrecz zal ze nie potrafimy sie nawet
            zgromadzic we wlasnym zakresie. w marszu o legalizacje w wawie
            wzielo tylu ludzi udzial co kot naplakal, ja sam nie pojechalem
            poniewaz ani nie bylo to naglosnione ani logicznie zorganizowane.
            kto tak naprawde pojedzie do warszawy w takim celu.. pielegniarki
            mialy wiecej do stracenia i zaryzykowaly wszystko na jedna karte, a
            i tak nic nie osiagnely.

            1. organizacja struktur i komunikacja...
            2. statut, porozumienie co do celow oraz strategii organizacji
            3. wspolny jezyk
            4. kultura, merytoryka, argumenty ktore docieraja do ludzi w ktorych
            celujemy...
            ogolnie nie jeden juz probowal, stwierdzam ze nieskutecznie i zlymi
            metodami. napewno nie wolno siegac radykalu.. pisanie na forach to
            dobry pomysl poniewaz tak naprawde nie ma racjonalnych i faktycznych
            argumentow ktore jednoznacznie stawalyby na drodze do legalizacji.
            jesli takie sa zapraszam do dyskusji kogokolwiek..
            ale merytoryka, argumenty, autorytety w temacie a nie Bodek, bohater
            portali komediowych...
    • dijk-stra Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 09.11.07, 23:23
      Po co legalizować? Żeby młodzież nie mogła się znaleźć w życiu? Znam ludzi
      którzy palili gram dziennie i są otępiali i spowolnieni. Nie widzę najmniejszego
      sensu...
      • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 10.11.07, 01:28
        > Po co legalizować?
        poco pytasz skoro odpowiedz masz w poprzednich odpowiedziach na to
        pytanie.. nie chce mi sie kopiowac...
        1. nie uzaleznia fizycznie jak alko, nikotyna, kofeina, heroina,
        barbiturany, benzodiazepiny.. tylko psychicznie jak masturbacja,
        telewizja, slodycze, sex, nadmierne budowanie tkanki miesniowej czy
        tluszczowej..

        2. aktualny system prawny sprzyja przestepcom, nie pomaga ofiarom
        narkotykow uzalezniajacych fizycznie i niszczacych zdrowie, potem
        leczenie itd

        3. zamiast marihuany ktora jest zdrowsza obywatel zmuszony jest do
        uzywania alkoholu ktory moze byc niebezpieczny dla zdrowia i zycia,
        oraz powoduje agresje i patologie w rodzinach.

        4. wiesz co jak chcesz wiedziec to wpisz sobie w google nie chce mi
        sie juz pisac.. jesli masz konkretne argumenty zeby nie legalizowac
        przedstaw je..



        > Po co legalizować? Żeby młodzież nie mogła się znaleźć w życiu?
        Znam ludzi
        > którzy palili gram dziennie i są otępiali i spowolnieni. Nie widzę
        najmniejszeg
        > o
        > sensu...


        naduzywanie marihuany jest mozliwe, zalezy od woli zazywajacego...
        nie uzaleznia fizycznie wiec to od czlowieka zalezy czy pali czy
        nie.. jesli ktos pali gram dziennie faktycznie moze byc poprostu
        slabym psychicznie czlwowiekiem ktory tego robic nie powinien..
        wyjatek potwierdzajacy regule moim zdaniem.. zawsze znajdzie sie
        ktos kto nie powinien pic nawet butelki piwa.. albo zapalic 1
        papierosa..
        polecam twoim kolegom odstawienie marihuany, po 3 miesiacach powroca
        do poprzedniego stanu.. bez uszczerbku na zdrowiu. jesli maja z tym
        problem wystarczy rozmowa z psychologiem lub pedagogiem.. jednak
        moze to byc bardzo trudne ze wzgledu na to ze narkotyk ten jest
        nielegalny i obawa przed organami prawa moze zaistniec. trudno niech
        sobie sami radza. takie mamy prawo..

        prawie bym zapomnial.. wyobraz sobie gdyby zamiast tego grama pili
        litr wodki dziennie (dobre porownanie? czy za malo? za duzo?) jak
        wygladali by po piciu litra wodki dziennie? bo 1 gram to jakies 6
        fifek.. 6 porcji dziennie.. stary to porazka nie znam prawie nikogo
        kto zazywa regularnie takie ilosci wylacznie samemu w 1 dzien
        regularnie. gdyby palili dla porownania 6 paczek papierosow
        dziennie... ciekawe jak by wygladali.
        ale najlepsze jest to ze to co oni pala to nie jest czysta trawa,
        dodawane sa srodki zwiekszajace jej pojemnosc, tarte szklo, sol,
        cukier, chemikalia.. uzywane sa trujace nawozy... moze dodawane jest
        pcp albo crack..
        skad wiesz co oni pala skoro nie ma kontroli jakosci? moze
        legalizacja pomoglaby w okresleniu co kto wkoncu pali.. pozatym
        jesli sa pelnoletni to ich sprawa.

        marihuana nie sprawia ze ktos staje sie otepialy czy spowolniony,
        moze wystapic cos takiego po zazyciu ale na 100% nie ma to wplywu na
        normalne dzialanie bez zazycia. moze koledzy poprsotu sa chorzy albo
        cpaja cos innego.. bo fakty mowia co innego.

        poczytaj na google polecam raport WHO po polsku jest
        na "hyperreal.info"
      • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 10.11.07, 01:31
        dijk-stra napisał:

        > Po co legalizować? Żeby młodzież nie mogła się znaleźć w życiu? Znam ludzi
        > którzy palili gram dziennie i są otępiali i spowolnieni. Nie widzę najmniejszego
        > sensu...


        Nie chodzi o to, żeby od razu namawiać do palenia marihuany, tylko o to, aby
        znieść zakaz, który jest bez sensu.

        Czasem słysze jak jedna sąsiadka nawija do drugiej przed domem: "A wie pani co,
        ta Anka spod czwórki, to taka ladacznica, nic tylko imprezy, muzyka, głośno,
        jakieś wrzaski, co rusz jakiś inny chłopak od niej wychodzi, mówie pani, puszcza
        się, a niby taka święta, mówie pani, tosz to wstydu nie ma..." i bierze się do
        wyliczania morałów, zakazów, nakazów itp.

        Jasne prawda?
        Sama by chciała, ale nie może, bo jest stara.
    • Gość: krzysiek Re: lepiej niech sobie dzieciaki grają w piłke IP: *.2a.pl 10.11.07, 00:00
      To jest tak jak z dostępem do broni w USA - niby ten dostęp ma służyć temu żeby
      ludzie mogli czuć się bezpiecznie i skutecznie bronić a w rzeczywistosci
      stworzono ogromną patologie - rzezie z użyciem broni w szkołach. Takie rzeczy w
      europie są rzadkością bo dostęp do broni jest o wiele mniejszy i dzięki bogu.
      Myśle że podobnie byłoby z narkotykami - dobre intencje zamieniłyby się w ponurą
      rzeczywistość i dlatego jestem przeciw. Zamiast zajmowac sie cpaniem niech
      dzieciaki idą sobie pograc w pilke na boisko. Ty też zapisz sie na siłownie albo
      basen. Pozdrawiam.
      • Gość: przecinek Re: lepiej niech sobie dzieciaki grają w piłke IP: *.gdynia.mm.pl 10.11.07, 01:04

        Nie chcesz to nie dotykaj, ale pozostaw innym ich wolną wolę.
        Uszanuj ich wolną wolę.
        Dopóki nikt nie ingeruje w twoją, to nic ci do tego.
        Proste?
        • Gość: Krzysiek Re: lepiej niech sobie dzieciaki grają w piłke IP: *.2a.pl 22.11.07, 23:23
          Dla mnie to nie jest takie proste. Oczywiście że każdy ma swoją wolną wolę i
          może robić nawet głupie rzeczy które mu zaszkodzą. Z drugiej strony ktoś kto
          widzi że inna osoba robi coś głupiego też ma swoją wolną wole i może
          przynajmniej spróbować mu pomoc.
      • Gość: Megarian Re: lepiej niech sobie dzieciaki grają w piłke IP: 82.146.248.* 10.11.07, 01:11
        za kogo ty sie masz zeby mi mowic co mam robic? sam sie zapisz na
        silownie albo na basen.. to co ja robie to moja osobista sprawa i
        nie dotyczy dyskusji.

        dostep do broni to zupelnie inna sprawa i wcale go nie popieram.
        bron jest do obrony ale moze sluzyc do zabijania co jest czesto
        naduzywane przez przestepcow... temat jest zupelnie inny i jesli
        masz jakies dowody na to ze legalizacja marihuany spowoduje ze
        mlodziez nie bedzie chodzic na boisko to dawaj..
        ja mam mnostwo dowodow ze wlasnie jest odwrotnie. po 1 spojz na
        mlodziez ktora uzywa alkoholu, jak oni wygladaja, ile ich widac na
        boiskach, i mlodziez ktora pali konopie, ktora widze czesto na
        boiskach do koszykowki, skateparkach, jezdza na rolkach, rowerach,
        deskorolkach, wspinaja sie, plywaja wplaw czy na skuterach lub
        jahtah...
        wskaz mi mlodziez ktora naduzywa alkoholu ktora uprawia sport..
        powiem ci.. tak koksuje sie na silowni i bije innych na boiskach.
        masz oczywiscie prawo do wlasnych interpretacji ale jednak prosze o
        jakies konkrety bo legalizacja nie daje dostepu do narkotykow
        mlodziezy, a nawet go odbiera poniewaz sprzedawca malolatowi raczej
        nie sprzeda... diler wrecz przeciwnie zaproponuje nie tylko trawe
        ale i amfe, koke, kwasa..
        ponura rzeczywistosc ma miejsce wlasnie teraz.. a prawo sprzyja nie
        mlodziezy na boiskach tylko przestepczym mafiom narkotykowym do
        ktorych rekrutuje sie mlodziez z boisk gdzie potem ta sama mlodziez
        ma dobry zbyt na towar...
        marihuane w przeciwienstwie do alkoholu czy petow mozna laczyc ze
        sportem.. w sumiei na silowni wspomaga prace miesni rozluzniajac je
        oraz zmniejszajac bol zakwasowy.
        pozdrawiam naprawde.. pozdrawiam
        • Gość: Krzysiek Re: lepiej niech sobie dzieciaki grają w piłke IP: *.2a.pl 22.11.07, 23:44
          Zawsze bede przeciwnikiem wszystkiego co wpływa negatywnie na zdrowie człowieka.
          Lekkie narkotyki chociaz bezpieczniejsze też wielu ludzi unieszczesliwily.
          Ogladalem niedawno program o dziewczynie, ktora czyms takim zostala poczestowana
          i to byl tez jej pierwszy raz a jej organizm zareagowal tak ze stracila wzrok i
          doprowadzilo to do dysfunkcji mozgu. Dziewczyna miala niedlugo skonczyc studia a
          po tym swinstwie nie potrafila nawet zlozyc zrozumialego zdania. i byl to lekki
          narkotyk, ale ludzie sa rozni i dla niektorych nawet slaby srodek odurzajacy to
          za duzo.
          • Gość: Megarin Re: lepiej niech sobie dzieciaki grają w piłke IP: 82.146.248.* 23.11.07, 00:41
            > Zawsze bede przeciwnikiem wszystkiego co wpływa negatywnie na
            > zdrowie człowieka
            Szauje Twoj wybor i rozumiem go. Jedna ja mowie o problemie
            spolecznym atutaj nasze poglady osobiste nie maja znaczenia. Chodzi
            o rozwiazanie problemu spolecznego.



            > Ogladalem niedawno program o dziewczynie, ktora czyms takim
            > zostala poczestowana i to byl tez jej pierwszy raz a jej organizm
            > zareagowal tak ze stracila wzrok i doprowadzilo to do dysfunkcji
            > mozgu.

            Tak, tez widzialem ten program. Ta dziewczyna cpala wiecej razy,
            brala amfe i tablety. Nie pamietam dokladnie co wziela, to byla hyba
            extaza (nie prawdziwa oczywiscie) albo tabletka (ze wszytkim
            mozliwym, taka mieszanka)... przykro mi z jej powodu, ale gdyby
            kupila w sklepie to napewno nie stracila by wzroku.

            Co do marihuany bo to ja powinnismy zalegalizowac, a nie zaden inny
            narkotyk. Marihuana jest zupelnie nieszkodliwa. Nie mozna jej
            przedawkowc. Nie mozna straic wzroku, nie ma takiej opcji. Nie mozna
            wogole uszkodzic swojego organizmu od 1 zapalenia, chyba ze sie
            udlawimy podczas jedzenia. Ogolnie sie ja pali i nie ma zagrozenia
            zadnego dla zdrowia. Dluzsze stosowanie w postaci naduzywania moze
            miec zly wplyw na zdrowie, ale moze miec nawet pozytywny, w
            zaleznosci od dawkowania i jakosci.


            > po tym swinstwie nie potrafila nawet zlozyc zrozumialego zdania. i
            > byl to lekki narkotyk, ale ludzie sa rozni i dla niektorych nawet
            > slaby srodek odurzajacy to za duzo.

            Nie byl to narkotyk lekki ale bardzo niszczacy narkotyk. Nie wspomne
            o ilosci ludzi ktorzy oslepli od nielegalnego alkoholu metylowego.
            Legalna marihuaa sprzedawana w Holandii jest napewno bezpieczniejsza
            od Polskiej hodowanej przez przestepcow.

            Wogole widze ze nie wie pan tak do konca co to sa narkotki,
            marihuana.. nie wiem ile ma pan lat ale mysle ze kazdy dorosly
            czlowiek ktory bedzie, lub ma dzieci powinien byc obezany w tym
            temacie. Osobiscie mam corke i wiem ze wolalbym aby od czasu do
            czasu sobie zapalila niz zeby chodzila nachlana woda czy czymkolwiek
            innym i palila pety tu i tam co 30 minut paczke dziennie.

            Zapraszam do wiedzy:

            hyperreal.info/taxonomy_menu/10002/9013
            hyperreal.info/taxonomy_menu/10002/9077
            Polecam sprubowac google, poniewaz 90% zrodel jest wiarygodnych,
            wiekszosc ma wiedze oparta o ogolnie znana wieze naukowa. 10% moze
            mniej nawe.. posiada wiedze z kosmosu, wlasne jakies przemyslenia,
            wymyslenia ktore wywodza sie z takich wlasnie wypowiedzi jak ta
            pana, ze ta dziewczyna niby pierwszy raz zapalila trawy. Kiedys w
            gazecie pisalo ze policja znalazla dilera z marihuana i strzykawka
            ktora prubowal sobie wstrzyknac dawke. Takie cos w 21 wieku, ludzie
            no.



            Zapraszam na forum platformy obywatelskiej, tam umiescilem w 2
            temacie od gory liste najbardziej niebezpiecznych narkotykow. Wiedza
            pochodzi z MSNBC.

            www.po.org.pl/forum/viewtopic.php?t=1354&postdays=0&postorder=asc&start=210

            Marihuana jest 11, alkohol i pety w pierwszej dziesiatce.
    • Gość: Templar Proboszcz lub rabin IP: *.chello.pl 10.11.07, 04:57
      To pierdoły. Wyobraźcie sobie świat kilkaset lat wstecz i kilkaset
      wprzód i zastanówcie się, po co na nim żyjecie. Jeżeli ktoś chce
      sobie zamulać świadomość, to niech to robi na osobności. Niech nie
      epatuje tym innych, bo jest to: a) naiwne; b) dziecinne, c) nudne i
      d) bezużyteczne. A jak czuje się samotny, to nich idzie do swojego
      proboszcza lub rabina - może go przytuli.
      • Gość: przecinek Re: Proboszcz lub rabin IP: *.gdynia.mm.pl 10.11.07, 09:04
        Gość portalu: Templar napisał(a):

        > To pierdoły. Wyobraźcie sobie świat kilkaset lat wstecz i
        > kilkaset wprzód i zastanówcie się, po co na nim żyjecie.

        To pierdoły. Wyobraź sobie świat kilkaset lat wstecz i kilkaset wprzód i
        zastanów się, po co na nim żyjesz.

        > Jeżeli ktoś chce sobie zamulać świadomość, to niech to robi
        > na osobności. Niech nie epatuje tym innych, bo jest to: a)
        > naiwne; b) dziecinne, c) nudne i d) bezużyteczne.

        Jeżeli ktoś chce sobie zamulać świadomość, to niech to robi na osobności. Niech
        nie epatuje tym innych, bo jest to: a) naiwne; b) dziecinne, c) nudne i d)
        bezużyteczne.

        > A jak czuje się samotny, to nich idzie do swojego
        > proboszcza lub rabina - może go przytuli.

        A jak czuje się samotny, to nich idzie do swojego proboszcza lub rabina - może
        go przytuli.
      • Gość: Megarian Re: Proboszcz lub rabin IP: 82.146.248.* 10.11.07, 12:09
        > To pierdoły. Wyobraźcie sobie świat kilkaset lat wstecz i kilkaset
        > wprzód i zastanówcie się, po co na nim żyjecie. Jeżeli ktoś chce
        > sobie zamulać świadomość, to niech to robi na osobności.
        1. to jest nielegalne i nie wolno tego robic nawet na osobnosci.
        2. to nie jest zamulanie tylko pobudzanie swiadomosci, marihuana
        pobudza zmysly.
        3. 10 lat temu problemu narkotykowego w tym stopniu nie bylo a
        narkotyki byly legalne. za 10 lat jesli nic sie nie zmieni to dalej
        narkotyki beda obecne w szkolach i wsrod mlodziezy ktora po
        zapaleniu nieszkodliwej trawy bedzie siegala po heroine bo dorosli
        uwazaja ze to to samo.


        > Niech nie
        > epatuje tym innych, bo jest to: a) naiwne; b) dziecinne, c) nudne
        i
        > d) bezużyteczne.

        1. naiwne jest nierozmawianie i pozostawianie problemu az sam sie
        rozwiaze
        2. dziecinne jest nierozwiazywanie problemow tylko czekanie az same
        sie rozwiaza
        3. nudne jest ograniczanie sie do wlasnych pogladow
        4. bezuzyteczne sa dyskusje z ludzmi ktorzy nie posiadaja wiedzy w
        danym temacie a biora w niej udzial.


        > A jak czuje się samotny, to nich idzie do swojego
        > proboszcza lub rabina - może go przytuli.

        ...zgwalci go, wykorzysta jego dzieci seksualnie i przespi sie z
        jego zona. (ten sam typ bezsensownego argumentowania)

        co ma samotnosc do legalizacji, jak to sie ma do marihuany wogole..
        marihuana laczy podobnie jak wodka.. tylko nie mozna jej
        przedawkowac, zatruc sie ja jak wodka, uzaleznic fizycznie jak do
        proboszcza i zmarnowac zycie przytulajac sie do ksiezy ktorzy nie
        potrafia nawet pomoc w trudnych chwilach tylko naklaniac do
        chodzenia do kosciola. i ksiadz niby ma rozwiazywac problemy
        rodzinne, narkotykowe... alez prosze.. marihuana to czesc wielu
        religii.. a moze jestem rastafarianinem? moze palenie marihuany to
        wg moich pogladow religijnych czesc obrzedow?
    • Gość: ojasuna komi-san Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.07, 16:31
      Generalnie zgadzam się z Twoimi tezami, jednak powiązanie legalizacji konopi z
      wzrostem gospodarczym jest mocno naciągany...nie stanowiło by to raczej jakieś
      zauważalnej zmiany w PKB :) Jednak nie te aspekty (gospodarcze) są
      najistotniejsze.Większy nacisk położyłbym na kwestie społeczne i że sie tak
      wyrażę psychologiczne. W sprawie powzięcia jakiegoś sensownego kroku w kierunku
      legalizacji konopi to myślę, że zamiast robić wiece, które więcej szkody niż
      pożytku przyniosą sprawie, sensowniejsze wydaje mi się zebranie odpowiedniej
      ilości podpisów i złożenie tego w sejmie...nie wiem w sumie jak to dokładnie
      wygląda od strony formalnej ale wydaje mi się jedynym kierunkiem mogącym
      przynieść zmiany. A na pewno mogącym doprowadzić do sensownej debaty publicznej,
      która jeśli nie przyniesie zmian w prawie to na pewno pozytywne zmiany w
      świadomości i odmitologizowanie tematu "narkotyków". Pozdro :)
      • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 10.11.07, 18:12
        mówisz pan do rzeczy, z sensem i w dodatku na temat.

        teraz, to jesteś pan twardy, ojasuna komi-san,
        inicjator tematu to megarian, a ja jestem przecinek.
        A jak już przyjdzie do podpisania listy zbierającej ustawodawcze quo
        absolutorium, to podpiszesz imieniem?
        • Gość: ojasuna komi-san Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.07, 20:06
          imieniem,nazwiskiem i peselem
          • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 10.11.07, 20:13
            ludzie.. 100.000 podpisow by moc wypowiedziec sie na mownicy
            sejmowej..
            o ile sie nie myle kanabie sie to udalo? poniewaz takie zbieraniny
            mialy miejsce i zdaje mi sie ze uzbieranie tej ilosci raczej nie
            powinno stanowic problemu..
            • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 10.11.07, 20:44
              trzeba otworzyć jakieś stowarzyszenie, czy coś,
              urządzić konferencje prasową, dawać wywiady, pomachać w wiadomościach, postukać
              w kineskop z drugiej strony,
              (może Tomasz Lis zaprosi nas do programu?), bywać tam i owam...

              nie chodzi o żadną propagande, populistyke ani lanie wody.
              chodzi przecież tylko i głównie o to, aby ludzie chcący się podpisać wiedzieli o
              tym, gdzie jest lista, i że rzeczywiście istnieje. to wszystko.

              jak już megarian strzeli tryumfalne expose w sejmie, legalizując marihuanę, to
              będziemy już w coraz bardziej wolnym kraju, a rozwój gospodarczy określi
              wykładniczy wzrost produktu krajowego brutto.
              • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 11.11.07, 01:04
                sa juz takie stowarzyszenia na skale europejska ENCOD np z
                hyperreal.info
                z tym ze oni zajmuja sie bezsensownymi akcjami na ulicach typu
                palic, sadzic, zalegalizowac. wywolali pare medialnych przedstawien
                w tvn24 co wlasciwie zostalo zle skrytykowane.
                niektore akcje byly w miare ale i tak przyszlo za malo ludzi.
                legalizacja zwrocila by na siebie uwage albo wymuszajac dyskusje w
                postaci protestu zmasowanego jak pielegniarki i ich biale
                miasteczko.. albo pokojowa rewolta uliczna w ktorej kazdy
                wyciaga "nielegalne" baki i jara je, watpie zeby policja zamknela
                1000 ludzi, wywolalo by to taka burze w mediach i wogole ze wkoncu
                ktos by ich wypuscil i zalegalizowano by to holerstwo wkoncu.
                osobiscie balbym sie wziac udzial ale jesli przyszlo by 10.000 ludzi
                i kazdy mialby przy sobie marihuane, i wyciagnal by pokojowa fajke
                do geby.. zapalil by.. policja musiala by prawnie zaczac aresztowac
                wszystkich. to uznam szczeze.. za totalna ostatecznosc ktora jednak
                bylaby wielce funkcjonalna. tak samo wojne wygral pokojowo gandi
                (ganji) i tak samo mozna wygrac kazda wojne.. pokojowo.
                co powie policja? jak zaargumentuja to? ze zlamali prawo? zaczna ich
                bic palami i wsadzac do radiowozow? napewno zaczeto by rozmawiac na
                temat legalizacji. a o wolnosc czasami trzeba walczyc.. nie raz
                trzeba bylo walczyc bo inaczej sie nie dalo.
                • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 11.11.07, 19:28
                  tyle, że są to niedopowiedni ludzie do walki w tym temacie.
                  nie mówiąc o metodach.
                  nie ma się co dziwić, że wychodzi lipa.
                  • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 11.11.07, 20:52
                    no wlasnie.. i co dalej.
                    • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 11.11.07, 21:14
                      1. rozejść się, zmienić temat, robić dzieci, etc.

                      2. wywalczyć, zebrać te podpisy, zmienić prawo, wygrać, poczekać aż świat się
                      wypowie, obudzi się, spojrzy i się wkurzy, że polacy znowu za dużo sobie
                      pozwalają, bo znowu nie znają chyba swojego miejsca w świecie (a historia
                      pokazuje, że dyshonor naszych sąsiadów powoduje wojny). w konsekwencji czego
                      powróci etos polskiego lizusa, nakazujący uchwalić ustawe o zmianie ustawy, bo
                      przecież nie kompiluje się to z pewnością z czyimś prawem, obojętnie jakie by
                      nie było.

                      3. wyjechać

                      co wolisz?
                      • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 15.11.07, 12:42
                        wyjechac jest latwo, wolalbym jednak zyc w Polsce madrej i
                        innowacyjnej. eLPeeRy niech wyjezdzaja
                        • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 17.11.07, 11:07
                          ej, a po co stary siedzisz na forum, na którym nawet nie ma tomasza lisa?
                          • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 17.11.07, 15:01
                            ja siedze na roznych forach... ale gazeta wyborcza ma takie forum
                            gdzie temat sprzed godziny znika.
          • Gość: tmkr Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.idev.pl 11.11.07, 22:26
            Ja też się podpisuję imieniem, nazwiskiem i peselem, dajcie tylko znać gdzie i
            kiedy :)
            A teraz ciekawostka: w życiu nie paliłam marihuany.
            Zgadzam się na legalizację, świadoma, że nie wiem z autopsji, co się legalizuje
            i zdając się na wyniki badań naukowych i opowieści licznych znajomych,
            obserwacje własne, choć nie siebie.
            Głupio brzmi, co? Nieodpowiedzialnie? Hmm.
            A ja całkiem poważnie mówię.
            To, że ja nie miałam nigdy ochoty zajarać, nie oznacza, że mam krzyczeć przeciw
            (jeśli wyjść z punktu widzenia zaznaczonego wyżej, argumentu "nie wiesz na co
            się zgadzasz", to też można by rzec, że "nie wiesz przeciw czemu protestujesz",
            nieprawdaż? Ilu przeciwnych jest uzależnionych od nikotyny? Ilu krzyczy a nigdy
            nie spróbowało?).

            Tylko niech ta ustawa będzie porządna, bez idiotycznych luk, dobrze przemyślana,
            żeby nas mitotwórcy nie zlinczowali (i tak to zrobią).

            A że dla dorosłych tylko, to też się zgadzam. I trzeba po prostu przyjąć, że jak
            każde prawo, to będzie również łamane.
            A jeszcze jedna ważna kwestia: wydawało mi się, że mam pojęcie odbiegające od
            stereotypów, że się stereotypom opieram. I w sumie tak jest, nie wierzyłam nigdy
            w zabawne "mity", ale świetnie było się dowiedzieć trochę więcej.
            Brawo Magerian, nawet jeśli czasem przesadzasz (wizje ;-)).
            Brawo za konkrety przede wszystkim.
            • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 12.11.07, 15:21
              W pelni popieram takie podejscie. popieram zdrowe podejscie. Nie
              dlatego ze jestes za legalizacja ale dlatego ze jestes otwarty mimo
              np. tego ze sam nie prubowales czy nawet nie chcesz.
              Szkoda ze inni nie maja podobnego podejscia. ja wychodze z zalozenia
              ze najlepiej jest nie brac narkotykow wogole, ale trzeba byc
              realista, narkotyki byly, sa i beda zawsze. Ludzie potrzebuja wiedzy
              na ten temat, odbieranie im objektywnej wiedzy jest sprzeczne z
              interesem spolecznym.

              Ustawa musi byc naprawde porzadna. celem na pierwszym planie musi
              byc profilaktyka i walka z dilerka narkotykow twardych wobec ktorych
              poprsotu nie ma argumentow popierajacych jest za to mnostwo
              argumentow by z takim handlem walczyc. Nalezy chronic ofiary, karac
              przestepcow. Uzaleznieni musza miec oparcie w prawie, narkoman musi
              miec mozliwosc pojscia na policje po pomoc, a nie ze boi sie ze
              zostanie zamkniety i tkwi w tym problemie praktycznie osamotniony.
              Nie mozemy odcinac sie od pomagania ludziom robiac z nich wyrzutkow.
              To jest nienormalne ze uzalezniony fizycznie narkoman jest
              przestepca za to ze zazywa czy posiada narkotyki na wlasny uzytek,
              zamist mu pomoc wyjsc z nalogu. Wprowadzmy zakaz sprzedazy i
              zazywania papierosow, jak przeciwnicy sa tacy madrzy to zobaczmy czy
              to sprawi ze handel papierosami ustanie a ludzie nagle przestana byc
              uzaleznieni od nikotyny i nie beda juz palic.
              Takie prawo swiadczy o niewiedzy i glupocie tego kto to prawo
              ustanowil. Na drugim planie jest oczywiscie finansowanie
              profilaktyki z obrotu marihuana, ta uzytkowa i ta medyczna.

              Mitotworcy moga sobie linczowac, zawsze znajda powod, jednak powod
              to nie dowod. kontrolowana sprzedaz marihuany pomoze w walce ze
              sprzedajacymi malolatom, napewno pomoze w "odnarkotyzowywu"
              mlodziezy w szkolach i poza nimi. Ja w zyciu sprubowalem prawie
              wszystkiego, od niczego sie nie uzaleznilem oprocz papierosow z
              ktorymi mialem duzy problem, ale rzucilem. Nie jestem uzalezniony od
              kompletnie niczego, mozna powiedziec ze jestem czysty. Madra
              polityka narkotykowa pomogla by ludziom odejsc od papierosow czy
              naduzywania alkoholu, nawet naduzywania marihuany i utwierdzic ich w
              przekonaniu ze wszystkie inne narkotyki sa naprawde zle. Jesli
              ludzie beda ciagle dowiadywac sie ze sa oszukiwani w sprawie
              marihuany rownie dobrze moga siegnac po heroine sadzac ze to tez
              bzdury a heroina wcale nie uzaleznia. Mlodzi gniewni sa podatni na
              indywidualnosci i sprzeciwy. Jak narazie w zadnym stopniu nie sa
              chronieni, ani edukacja ani profilaktyka.. sa poprostu mlodzi
              bezbronni..

              W razie pobytu w Holandi polecam wejsc sobie do kofiszopu, tak
              turystycznie chociaz:)
              Wkoncu jest to w pewnym sensie atrakcja turystyczna ktorej w innych
              krajach nimo.
      • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 10.11.07, 20:11
        jest sens w rozwoju gospodarczym.. wlasnie depenalizacja na wlasny
        uzytek to jedno.. a legalizacja to drugie.
        ja w legalizacji widze:
        przychody:
        akcyza i podatki z marihuany
        gadgety, lufki, fifki i inne pierdoly (ich sprzedaz wzrosnie)
        sprzet do hodowli, lampy, boxy, nawozy, hydro (ich sprzedaz wzrosnie)
        hodowla kosztuje ogromne ilosci pradu
        pracownicy, miejsca pracy, podatki itd
        nieruchomosci pod hodowle oraz sprzedaz hurtowa/detaliczna
        wyposazenie kofiszopow
        licencje na sprzedaz, hodowle
        certyfikaty jakosci
        turystyka!!! moze ktos nie rozumie ale turysci beda przyjezdzac
        zwlaszcza niemcy i amerykanie.
        czesc zyskow idzie na walke z alkoholizmem, nikotynizmem, prawdziwa
        narkomania!

        odchody:
        czesc kosztow leczenia uzytkownikow uzywek takich jak alkohol
        zmaleje poniewaz przezuca sie na lzejszy narkotyk mniej szkodliwy
        dla zdrowia.
        czesc kosztow leczenia palaczy petow zmaleje, ilosc zachorowan na
        raka zmaleje.
        koszty leczenia wielu schozen zmaleja ze wzgledu na lecznicze
        wlasciwosci marihuany... do tego dochodza mozliwosci ktorych jeszcze
        nie znamy. doliczam koszty leczenia uzaleznien barbituranami (leki
        nasenne), benzodiazepinyitd.. ktore zmaleja poniewaz mozna zastapic
        nieuzalezniajaca marihuana.
        koszty obslugi wojny z narkotykami zmaleja. policja, sady, wiezienia
        to wszystko kosztuje, jednak my placimy za lapanie ofiar, a nie
        przestepcow ktorych karmimy prohibicja.
        walka z narkomania kosztuje olbrzymie pieniadze, te pieniadze
        zostana w kasie, poniewaz walka ta bedzie w duzej czesci finansowana
        z zyskow ze sprzedazy. koszty lapania drobnych palaczy odchodza, w
        wiezieniach wkoncu zasiada dilerzy. edukacja w szkolach powinna
        odstraszyc dilerow twardymi narkotykami, a przecieki marihuany do
        szkol beda mniejsze niz dzis z nielegalnych zrodel do tego beda to
        znanego pochodzenia produkty.. naturalne.



        w sumie powiedzmy ze napisalem to "na kolanie" zyskow napewno jest
        duzo a i korzysci wiele... wystarczy tylko logicznie pomyslec.
        palaczy napewno liczba wzrosnie i mysle ze wielu alkoholikow czy
        petowcow sie przerzuci na zdrowsze uzywki. alkohol kosztuje nas
        naprawde duzo a jego szkodliwe dzialanie na zdrowie jest bardzo
        duze, uzaleznienie prawie niemozliwe do wyleczenia. mozna leczyc
        alkoholikow marihuana...
        • Gość: ojasuna komi-san Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.07, 21:28
          Megarian ja też lubię zapalić ale nie popadam, aż w taki zachwyt i huraoptymizm
          :) To nie jest tak, że palenie marihuany jest kompletnie pozbawione negatywnych
          skutków ubocznych....wszystko zależy od człowieka i konkretnej sytuacji. Choć
          zgadzam się, że wóda i tytoń są o niebo bardziej poważnym zagrożeniem dla
          społeczeństwa. Podtrzymuję swoją tezę, że legalizacja marihuany nie przyczyniła
          by się do istotnego zwiększenia PKB, dowiedz się jak to wygląda w holandii. Co
          innego pełna legalizacja wszelkiego rodzaju "narkotyków" ale to zupełnie inna
          bajka...
          Mylisz się w pewnych swoich założeniach:
          -gadgety,fifki,bonga itd - ilość palących nie wzrośnie (kto chce ten pali
          teraz)więc i sprzedaż tych artykułów również, tym bardziej, że i teraz można je
          dostać bez problemu
          -sprzęt do hodowli - tak na prawdę kilkadziesiąt szklarni w pełni zaspokoiło by
          popyt w Polsce, więc nie jest to jakiś oszałamiający wynik
          - kwestia prądu - słabo, bo w normalnej przemysłowej hodowli nie używa się lamp
          do ogrzewania
          -miejsca pracy- nie więcej niż około 2-3 tyś osób, w skali kraju nieistotne
          -licencje,wyposażenie,nieruchomości, certyfikaty itd - to też znikome wpływy do
          budżetu w skali kraju - kofiszopów byłoby mniej niż sklepów sieci żabka dajmy na
          to....
          - z tą turystyką to Cię poniosło :) amerykanie przylatujący do Polski na jointa
          to już gruba przesada, u siebie palą ile wlezie, a na pewno mają bliżej do
          Meksyku czy Kanady, podobnie Niemcy u siebie palą spokojnie, a zawsze bliżej im
          do Holandii niż do nas
          - te "odchody" też sa mocno naciągane - koszty wojny z mafią spadły by tylko
          wtedy gdyby zalegalizować wszystko, łącznie z prostytucją inaczej nic by sie nie
          zmieniło. Zresztą w Holandii jest dość sporo dilerów i jeśli chcesz kupić
          większa ilość lub coś co jest nielegalne - dajmy na to kokainę to spokojne
          kupujesz u "czarnuchów".
          - Twoje wywody na temat zdrowotnych aspektów pominę,są dalece pozbawione podstaw
          i wiekszego sensu ( pamiętaj, że pali nie więcej niż kilka procent ludzi więc te
          hipotetyczne "dobroczynne" działanie jak i zyski byłyby istotnie zawężone:) )
          Na koniec zostawiłem sprawę akcyzy i podatków.Otóż wiedz,że taka legalna
          sprzedaż to sa istotne koszty oprócz wsponianej akcyzy i podatków.Dilerka byłaby
          dalej wysoce konkurencyjna w kwestiach finansowych od legalnej sprzedaży.Diler
          nie ponosi bardzo wielu kosztów jakie musiałby ponosić legalny sprzedawca wiec
          te podatki i akcyzy nie mogły by być jakoś specjalnie wysokie aby ta cała
          operacja miała sens, a to zmniejsza potencjalne wpływy do budżetu.
          A teraz kończę, bo ide na imprezę :)
          • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 11.11.07, 00:57
            milej imprezy, pewnie by sie zapalilo legalnego jointa co?:P

            nie jest pozbawione negatywnych, oczywiscie ale sa one znikome a
            jesli by tak przyrownac je do innych uzywek sa wrecz nieistotne.
            nawet dobrze ze sa, poniewaz zmusza to do dozowania, jesli
            przesadzisz poczujesz sie zmeczony co nie zawsze jest pozadane, hyba
            ze wlasnie taki efekt chce sie uzyskac. marihuana pod tym wzgledem
            jest idealna, podczas zbyt czestego uzywania przestaje miec swoja
            sile dzialania i zmusza palacza do odstawienia na chociaz pare dni
            co zazwyczaj nie jest problemem. duzo ludzi ktorym marihuana nie
            podchodzi poprostu po nia wiecej nie siegna, sa takie organizmy i
            znam takich ludzi.
            gadgety fifki itd wiem ze interes kwitnie przeciez ale jakby nie
            patrzec ilosc sklepow oraz oferowanych artykulow wciaz rosnie i
            rosnie.. po legalizacji napewno przyszlaby kolejna fala popularnosci
            na takie itemsy.
            szklarni no dosc duzo, liczmy kazde duze miasto mialo by 2 do 10
            kofiszopow.. kazdy mialby swoje szklarnie i swoja hodowle. taki
            kofiszop kosztuje, wyposazenie wnetrza, wentylacja, klimatyzacja..
            ochrona itd itd.. szklarnie powiedzmy ze indoor i outdoor to troche
            by bylo poniewaz outdoor nie moze rosnac caly rok a indoor tez nie
            moze sie wyczerpac. w skali kraju trzeba by bylo obliczyc, mysle ze
            troche by bylo(ale precyzyjna liczba:)
            nie chodzi mi o ProduktKrajowyBrutto to raczej mialo by maly wplyw
            na to.. ale biorac pod uwage calosc wzgledem wzrostu gospodarczego,
            czyli detale jak popularnosc kraju w krajach ue i sasiednich, dobry
            wizerunek, innowacyjnosc, liberalizm, promocja, walka kraju o
            miejsca pracy, no i ta turystyka.. uwierz mi ze niemcy wola zapalic
            legala w polsce, zwlaszcza berlinki i przygraniczni. amerykanie
            lataja do europy spedzac wakacje w inny sposob niz w samych
            stanach... jesli amerykanin leci do europy to poto by albo zwiedzac
            albo wyszalec sie w dziwny sposob.. kanada ma przeciez tez w miare
            luzne przepisy z tego co pamietam. amerykanie lecac do europy czesto
            wybieraja holandie wlasnie z tego wzgledu.. do polski raczej ze
            wzgledu na obozy koncentracyjne.. mozna by zaoferowac cos wiecej niz
            obozy zaglady.
            miejsc pracy byloby znacznie wiecej, 2 do 10 kofiszopow na duze
            miasto, kazdy po 2 do 5 pracownikow + ewentualne sprzataczki i
            ochrona. szklarnia to automat wiec raczej 1 do 3 osob.
            nie zapomnijmy ze wszsytko musi byc oparte o edukacje w szkolach,
            promocje w mediach itd.. bez tego legalizacja to tylko pare barow
            dla palaczy nic wiecej. jesli chcemy uzyskac wzrost to trzeba
            wykorzystac legalizacje z glowa i wypromowac nasz kraj jako
            wolnorynkowy.
            w austri w 10k miescie gdzie kiedys mieszkalem zbudowano burdel.
            prezydent miasta powiedzial po prostu.. 30 kobiet znalazlo miejsce
            pracy. taka otwartosc to cechy krajow europejskich.. my mamy
            wylacznie renome kraju zaborczego i socjalnego, czasami
            nacjonalistycznego. trzeba to zmienic, jesli legalizacja ma byc
            przeprowadzona mysle wylacznie o takiej ktora popchnie kraj.. bo tak
            to legalne drzewko i legalny gram posiadania mi wystarczy do
            szczescia. dla kraju jednak potrzebna jest cala przemyslana operacja.
            wtedy ludzie zaczna prubowac, rozmawiac o tym.. stwierdza ze to nie
            takie zle i prawdopodobnie wklei sie w nasza kulture na dlugo.. jak
            wodka.
            dilerka nie ma szans, kazdy wolalby legalnego blanta z pewna
            jakoscia. w polsce nie ma czegos takiego jak w holandi ze z bylych
            terenow kolonijnych przywoza masowo kokaine w zoladkach.. to jest
            problem w holandi ktory u nas nie wystapi. dilerka raczej przeniesie
            sie na legal i tu nie mam nic przeciwko.
            licencje trzeba zdawac co kosztuje, jak prawo jazdy, certyfikaty
            trzeba uzyskac co kosztuje i utrzymac co kosztuje.. do tego trzeba
            przechodzic testy co jakis czas co tez kosztuje. kazdy nowy rodzaj
            trawy trzeba by rejestrowac. wszsystko tak zeby po zlapaniu dilera
            np mozna mniejwiecej wygdybac skad ziolo pochodzi z ktorego nasiona
            z ktorego ogrodka... moze to jest mozliwe jakos genetycznie.
            napewno sprzedaz duzych ilosci miala by jakies tam miejsce pewnie
            wywozili by trawe za granice polski. koszt produkcji grama to od 2
            do 4 zl. koszt czarnorynkowy od 25 do 30zl. ceny musialy by byc
            nizsze od tych. np wytworzenie 5 do 10zl bo legalnie drozej, 10zl
            akcyzy i podatkow, cena koncowa okolo 20zl za gram. mozna by
            stosowac specjalne worki z informacja o oplaconej akcyzie i numerem
            partii.
            wszystko kwestia dogadania, mysle ze sa ludzie ktorzy potrafiliby
            usiasc i obmyslec konkretny plan, a potem przedstawic go rzadowi...
            ten ma inne rzeczy na glowie i zainteresowal by sie maxymalnie
            gotowcem.
            • Gość: ojasuna komi-san Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.07, 11:05
              Megarian ja nie będę polemizował z tym co piszesz, bo to w pewnej skali i
              pewnych aspektach jest jak najbardziej zasadne.Problem polega na tym, że w z
              punku widzenia państwa jest to mało ważne.Podnoszenie tych argumentów na forum
              publicznym raczej ośmieszyło by całą idee niż jej pomogło.Przeciwnicy
              legalizacji zniszczyli by Cię gdybyś taką tylko argumentacją chciał przeforsować
              swoje (nasze) racje...Jesteś idealistą zafascynowanym legalizacją i masz dość
              subiektywny sposób patrzenia.Teoretyzowanie w sprawach gospodarczo-ekonomicznych
              bez dokładnych danych, wyliczeń i ekspertyz popartych uznanymi autoretytami w
              tej dziedzinie(my takimi nie jesteśmy :) )jest za przeproszeniem gó.. warte.
              Lobbowanie w takich delikatnych i bardzo kontrowersyjnych sprawach jest bardzo
              trudne i wymaga na prawdę mocnego zaplecza.Uwierz mi, że na każdy głos (nawet
              rozsądny) zwolennika legalizacji znajdzie się 10 histerycznych głosów
              zaniepokojonych matek (dowodzonych przez nawiedzonych "monarowcó")gotowych
              dokonać niemalże wszystkiego aby taką ideę utącić. Nie ważne, że nie mają
              kompletnie żadnej wiedzy na ten temat.Nie ważne, że gadają kosmiczne bzdury.Nie
              ważne, że tak naprawdę robią źle....to nie ma znaczenia.Dopiero wzrost
              świadomości społecznej i zrozumienia wszystkich aspektów tej sprawy może
              doprowadzić do materializacji legalizacji w formie konkretnych ustaw
              parlamentarnych ... a to przy naszej wojowniczej, katolickiej mentalności jest
              procesem na kilka ładnych pokoleń....
              • Gość: Megarin Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 23.11.07, 00:22
                > Problem polega na tym, że w z
                > punku widzenia państwa jest to mało ważne.

                mysle ze to jest bardz wazne, skoro co 3 gimnajalista mial kontakt z
                narotykami, a sprzedaz i konsumpcja rosnie i rosnie... warto by bylo
                pomyslec nad liczbami tego zjawska.

                > Podnoszenie tych argumentów na forum
                > publicznym raczej ośmieszyło by całą idee niż jej
                > pomogło.Przeciwnicy legalizacji zniszczyli by Cię gdybyś taką
                > tylko argumentacją chciał przeforsować swoje (nasze) racje
                Argumentacja to podstawa, merytoryka to zasady polityka. albo bedzie
                klamal albo zjezdzal z tematu, wszystko to mozna latwo udowodnic. PO
                ma zasade merytoryki, na forum publicznym osmieszyli by sie poztym
                mysle ze PO jest otwarte na wszelka wiedze, rowniez myslenie
                pozytywne legalizacji nie byloby z gory odrzucone jak w wypadku pis
                czy lpr. Musimy sie przyzwyczaic do wyzszego poziomu.. chyba ze to
                wszytko przykrywka i bedzie pis bis w co szczeze watpie(przynajmniej
                w tym zakresie).


                > Podnoszenie tych argumentów na forum
                > publicznym raczej ośmieszyło by całą idee niż jej
                > pomogło.Przeciwnicy
                > legalizacji zniszczyli by Cię gdybyś taką tylko argumentacją
                > chciał przeforsować
                > swoje (nasze) racje

                Marek Balicki byly minister zdrowia byl za depenalizacja, wielu
                politykow jest, wiekszosc z lid(sld) takich jak Kalisz.
                Autorytety sa, najwiecej za granica, ale wewnatrz UE.


                Uwierz mi, że na każdy głos (nawet
                > rozsądny) zwolennika legalizacji znajdzie się 10 histerycznych
                > głosów zaniepokojonych matek (dowodzonych przez
                > nawiedzonych "monarowcó")gotowych dokonać niemalże wszystkiego aby
                > taką ideę utącić.

                Monar popiera depenalizacje marihuany na wlasny uzytek. Histercy sie
                znajda, ale nie mozna sie poddawac i trzeba improwizowac. Nie
                zapominajmy ze argumenty sa po naszej stronie.


                > Dopiero wzrost świadomości społecznej i zrozumienia wszystkich
                > aspektów tej sprawy może doprowadzić do materializacji legalizacji
                > w formie konkretnych ustaw parlamentarnych

                W 2005 byla debata na ten temat. Gdyby nie pis lpr itd depenalizacja
                przeszla by, jednak debata nie powiodla sie a sciana pisu byla zbyt
                silna. Teraz czsy sa inne i PO bedzie chcialo zasiegnac wszelakiej
                wiedzy tak aby postapic jak najmadrzej. PO samo w sobie nie jest
                wladza medrcow, oni polegaja na doradcach z dziedziny, Kopacz
                wyslala zaproszenie dla Marka Balickiego by zasiadl w ministerstwie.
                Marek Balicki popiera depenalizacje a to jest legalizacja(niepelna)
                jak w holandii.


                > ... a to przy naszej wojowniczej, katolickiej mentalności jest
                > procesem na kilka ładnych pokoleń....
                Wlanie albo ten moment jest teraz, albo za 4 lata. Mysle ze warto
                sprubowac teraz poniewaz Kopacz bedzie musiala zmienic aktualny stan
                prawny. Na jaki zmieni? Napenwo sie poradzi, a jedno jest pewne,
                narkomania nie maleje, nie stoi w miejscu, ona sie rozrasta jak
                czarna dziura i pochlania coraz mlodszych ludzi roznymi dragami w
                coraz to nizszych cenach. Spoleczenstwo, wiem nie jest gotowe, ale
                skoro Czesi byli gotowi na swiadomosc, wiedze i otwartosc, to i my
                nie jestesmy gorsi. Wkoncu nie bez powodu pis przegral a lpr nie
                przekroczylo progu. Polska to z pozoru wojowniczy kraj o katolickiej
                mentalnosci. Tak naprawde Radio Maryja nie slucha ta wielu polakow,
                wiekszosc potepia taka forme propagandy katolickiej. Malo ludzi jest
                aktywnymi katolikami, w polsce skala pasywnych katolikow jest jedna
                z najwiekszych w europie. Rozumiem twoje obawy ale jesli tylko obawy
                maja nas powstrzymac to warto sie nie zatrzymywac.



                Ciekawostki:D
                "Według KRRiT Radia Maryja słucha 3,9% Polaków, a udział Radia
                Maryja w rynku ogólnopolskim wyniósł w 2005 roku 2,5%. Słuchacz
                średnio poświęcał na słuchanie tej stacji 2 godziny i 26 minut
                dziennie. Słuchalność wśród osób powyżej 60 roku życia wynosi 10%,
                natomiast wśród osób do 29 roku życia od 0,7% do 1,1%.

                Według innych badań ocenia się, że ma 1.9% słuchalności (kwiecień -
                wrzesień 2006), czyli ok. miliona osób. Tylko 1 % z nich to osoby
                młode, 70 % – większość stanowią osoby powyżej 60 roku życia (dane z
                2002 r.). Z wyników badań słuchalności radia w Polsce[3] wynika, że
                toruńska rozgłośnia ma ok. 1.9% udziału w rynku, co daje jej piątą
                pozycję w kraju. Wyprzedzają je: RMF FM (21,8%), Radio ZET (18,3%),
                Program I PR (14,4%) i Program III PR (6,2%). Według różnych
                szacunków liczba słuchaczy Radia Maryja waha się między 0,5 a 4,5
                milionów."
                • ewelinka202 Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP 23.11.07, 12:44
                  w 100% ZA!
                • Gość: przecinek Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.gdynia.mm.pl 23.11.07, 16:44
                  W sprawie ciekawostek. ;)
                  Jest różnica pomiędzy stwierdzeniem ile Polaków słucha Radia Maryja, a jaki
                  procent słuchalności ma Radio Maryja.
                  Jest to kwestia określenia dziedziny probabilistycznej.
                  Nie każdy Polak słucha radia.
                  Nie każdy słuchacz jest Polakiem.
                  Czym innym jest badanie preferencji Polaków co do danej rozgłośni, a czym innym
                  badanie słuchalności poszczególnych stacji.
                  Z trzeciej strony, nie każdy, kto raz posłucha radia staje się słuchaczem,
                  a z czwartej strony mało kto preferuje tylko jedną stacje, a kilka,
                  etc, etc, etc.

                  Ostatecznie więc wychodzą z tego 64 badania o róznym wyniku.
                  Można sobie wybrać jedno.
                  A potem opublikować.


                  Podobnie ze stwierdzeniem "co 3 gimnazjalista miał kontakt z narkotykami". To
                  oczywiście bardzo malowniczne stwierdzenie, ale mało sensowne. Bezcelowe.
                  ja myśle, że 100% gimnazjalistów wie, co to są narkotyki.
                  To nie są idioci.

                  Gdy ktoś jednak przejawia troske o gimnazjalistów, to może zwyczajnie
                  przeprowadzić wśród nich testy na inteligencje.
                  Wtedy zobaczymy, kto, co i ile kuma.
                  Były by to swoją drogą jedyne najbardziej sensowne testy.
                  Nie będzie to oczywiście miało nic wspólnego z narkotykami
                  - i właśnie o to się rozchodzi!
                  • Gość: Megarin Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 26.11.07, 04:13
                    Co 3 gimnazjalista wynika z statystyk przeprowadzonych w gimnazjach.

                    Testy na inteligencje sa tak naprawde umowne i nie oddaja
                    prawdziwego faktycznego stanu inteligencji czlowieka, moga go
                    znacznie zawyzac lub zanizac. Wogole polecam poczytac sobie o
                    testach troche, nie jest to takie proste jak sie wydaje, a wiekszosc
                    dzieci mimo wszystko rozwiazuje takie testy przed pojsciem do szkoly
                    podstawowej.

                    Na przyklad jesli co 3 gimnazjalista to 33% z 100% wiec jesli na
                    10.000 gimnazjalistow 3.300 ma IQ 100 co 3 gimnazjalista ma IQ 100.
                    Standard to 100.

                    Tak samo radiosluchacze, wiadomo ze liczby nie sa dokladne dlatego
                    podaje sie je dla uproszczenia i zobrazowania w procentach. 4.5%
                    sluchaczy radio maryja to gdzies tam w srodku jestem ja ktory
                    zwolennikiem wcale nie jestem ale zdaza mi sie wlaczyc, czasami
                    nagrac cos ciekawego i potem daje posluchac znajomym:)

                    Jednak liczba przemawia, daje wyobrazenie o skali zjawiska. Nie
                    rozumiem jak mozna odrzucic cos takiego. Pozatym nie rozumiem poco
                    do watku dorzuciles polakow czy nie polakow, nie rozumiem poniewaz
                    raczej bez badan statystycznych moge stwierdzic ze sluchalnosc
                    obywateli innych krajow jest raczej zadna. Nie wykluczam polakow za
                    granica, tez sa polakami.
                • Gość: ojasuna komi-san Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.07, 22:26
                  Megarin Ty mnie chyba trochę opacznie rozumiesz...ja nie jestem sceptykiem tylko
                  realistą. Argumentacja to podstawa ale pamiętaj, że to co dla Ciebie jest
                  argumentem ze wszech miar słusznym dla kogoś innego może być gó.. warte.Ciekaw
                  jestem jak by zareagowała sejmowa komisja finansów gdybyś przedstawił plan
                  rozwoju gospodarczego kraju w oparciu o sprzedaż fifek i wpływy do budżetu z
                  tytułu opodatkowania upraw konopi.To nie znaczy, że takich wpływów by nie było
                  znaczy to tylko tyle, że dla skali kraju jest to tyle co nic.Pewnie więcej
                  wpływa do budżetu z pszczelarstwa...Mi nie chodzi o zareklamowanie legalizacji
                  marihuany jakimiś mniej lub bardziej naciąganymi i ważnymi hasłami tylko o jej
                  odmitologizowanie.Nie o korzyści gospodarcze tylko o wolność człowieka do
                  własnych wyborów.
                  Balicki był za depenalizacją ale to raczej z powodów doktrynalnych podobnie jak
                  cała lewica europejska, ot taka filozofia wolności osobistej obywatela.Ale
                  zobacz jak wyglądało ustawodawstwo w tej materii za czasów gdy SLD było u
                  władzy.Podobnie się zajęli Rydzykiem, religią w szkołach i innymi swobodami
                  obywatelskimi którymi sobie mordy wycierają w opozycji i kampanii wyborczej.Ale
                  to nie tylko u nas, we Francji było podobnie.
                  Tusk w dzisiejszym expose dość dokładnie sformułował dlaczego nasza misja w
                  Afganistanie będzie trwać nadal.Otóż oprócz zobowiązań NATOwskich i walki z
                  terroryzmem padły słowa o Afganistanie jako dużym eksporterze narkotyków. To
                  wydaje mi się dość dokładnie wyjaśnia jakie podejście ma nowy Rząd do tej
                  sprawy.To jest dość delikatna rzecz i nowa władza (minister zdrowia w
                  szczególności)nie może sobie pozwolić teraz na zajmowanie sie akurat tą kwestią
                  kiedy jest tyle ważniejszych z punktu widzenia ogółu spraw.Po za tym była by to
                  woda na młyn opozycji a jak widać Tuskowi zależy na jak najmniejszym zamieszaniu
                  i kontrowersjach wokół swoich decyzji...Takie są teraz realia i wg mojej opinii
                  teraz nie ma szans na zmianę tej ustawy.Może pod koniec kadencji tego
                  parlamentu...Pamiętaj że PO to jest prawicowe ugrupowanie, centroprawicowe
                  dokładniej.I kadzenie kiecuchom i katolskiemu elektoratowi jest wpisane w ich
                  mentalność.Polska jest zresztą dość specyficznym krajem i nie wszystkie idee
                  które sprawdziły sie w społeczństwach protestanckich są do zaszczepienia u nas.W
                  Polsce w powszechnej świadomości mamy ciągle średniowieczno-chrześcijańskie
                  naleciałości które umocniły rozbiory,wojna i komuna ,które w niezrozumiały dla
                  mnie sposób kreują naszą rzeczywistość prawną....Nikt z władzy nigdy złego słowa
                  o klerze w Polsce nie powiedział, nie dziwi Cię to? Podobnie jest z narkotykami,
                  to jest diabeł,szatan czy coś tam jeszcze gorszego i choćby próba polemizowania
                  z tą " świętą racją" jest passe.
                  I jeszcze jeden ważny aspekt. Tak długo jak za tą ustawą nie będą lobbować
                  jakieś istotniejsze od nas :) społecznie autorytety tak długo możemy sobie tu
                  stukać w klawisze bez większego efektu. Gro palących to jest jednak młodzież,
                  najczęściej niepełnoletnia(często margines) i jako taka w tej sprawie ma
                  niewiele do powiedzenia.Natomiast ci którzy byliby taką ustawą zainteresowani i
                  mają jakiś realny na to wpływ mają to najwyraźniej w dupie...
                  • Gość: Megarin Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 26.11.07, 04:43
                    Dlatego argumentuje sie tylko faktami z wiarygodnych zrodel, tych
                    jest pelno. Jesli dla kogos gowno warte sa takie argumenty to nie
                    powinien byc politykiem i predzej czy pozniej wyborcy go ocenia tak
                    samo jak LPR, Samoobrone i PiS.

                    W kraju miod kupuje sie polski i zagraniczny. Pozatym duzo miodu
                    idzie na export, mamy akurat bardzo dobry i uznany w europie miod.
                    Marihuana nie ma tego problemu, nikt nie przywiezie towaru zza
                    granicy. Palaczy sa miliony, na kazde duze miasto przychodza tysiace
                    a nawet setki tysiecy. Na wsiach pewnie gorzej, tam glownie
                    preferuje sie alkohole.

                    Wiem o wolnosc chodzi bardziej, ale mysle ze ta wolnosc do nikogo
                    nie przemawia bo nikt sie w tym kraju wolnoscia cpuna nie przejmuje.
                    Jak jednak pokazesz ze na tym mozna zarobic i ze to nie jest az tak
                    szkodliwe dla zdrowia to te pieniadze okazuja sie nie az tak
                    smierdzace pieniadze jak sie wydawalo. Wolnosc jak najbardziej tez
                    sie liczy.

                    Kopacz zaprosila Balickiego do swojego ministerstwa. To dobry znak.
                    Afganskie plantacje nielegalnych opiatow beda niedlugo
                    przeksztalcone w legalne plantacje do produkcji legalnej morfiny w
                    krajach europejskich czy USA. Popieram Tuska jesli chodzi o walke z
                    twardymi narkotykami oraz walke z takim nielegalnym narkotykowym
                    biznesem. Nie widze nic zlego w tym. Ja osobiscie nie popieram
                    nielegalnego handlu narkotykami dlatego uwazam ze marihuana powinna
                    byc legalna.


                    Cytat:
                    > Gro palących to jest jednak młodzież, najczęściej niepełnoletnia
                    > (często margines) i jako taka w tej sprawie ma niewiele do
                    > powiedzenia.Natomiast ci którzy byliby taką ustawą zainteresowani i
                    > mają jakiś realny na to wpływ mają to najwyraźniej w dupie...

                    Mylisz sie i zdaje sie ze nie masz pojecia jak bardzo. Grono
                    palacych to w malym stopniu mlodziez a juz napewno nie margines.
                    Glownie spozywaja osoby dorosle od 20 roku zycia do 35, z tych co
                    osobiscie znam, a jest ich wielu, sa to najczesciej osoby dojzale,po
                    studiach, zatrudnione lub posiadajace wlasne firmy lub inne
                    dzialalnosci. Ogromna ich liczba wyjechala do Anglii. Prawie zadna z
                    tych osob nie lamie prawa, pozatym ze lamie je palac marihuane w
                    Polsce. Nie sa to osoby agresywne ani nie biora innych narkotykow.
                    Wiekszosc prubowala innych narkotykow jak amfetamina, xtc, lsd,
                    grzyby, ale nie bierze ich regularnie i nie zamierza. Zadko te osoby
                    naduzywaja alkoholu, dosc czesto pala za to papierosy. Czesto tez
                    maja dzieci i swoje rodziny. Znam wiele osob z marginesu ktore tez
                    pala, jednak oni robia to sporadycznie, raczej sklaniaja sie ku
                    alkoholowi. Znam przypadki naduzywania marihuany i odcinania sie od
                    spoleczenstwa, sa to jednak tak specyficzne przypadki ze
                    polemizowalbym nad wplywem marihuany na ten stan.

                    Co to ludzi z realnym wplywem, no my nie mamy, nie ma co sie
                    oszukiwac. Chociaz mozemy miec i nalezy o tym pamietac.

                    Sa takie osoby glownie w SLD, Kalisz, Balicki.. paru innych ktorzy
                    nawet sami pala! Jeden z poslow w dzien przed przyjeciem ustawy o
                    narkotykach ktora zakazywala posiadania na trybunie sejmowej spytal
                    kolegow czy chca zeby od jutra byl przestepca. Wypadlo mi z glowy
                    kto to byl:|


                    Ciekawostka:
                    Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii zbadało w 2003
                    r., że 36% młodych Polaków w wieku 17-18 lat przynajmniej raz w
                    życiu paliło marihuanę. Co ósmy nastolatek zażywa ją stale, tzn.
                    miał kontakt z pochodnymi konopi w ciągu ostatnich 30 dni od dnia
                    przeprowadzenia ankiety.

                    W Polsce zarówno import, produkcja, pośrednictwo w sprzedaży, jak i
                    samo posiadanie marihuany jest nielegalne i stanowi przestępstwo,
                    zgodnie z Ustawą z dnia 24 kwietnia 1997 r. z późniejszymi zmianami –
                    o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. 2003 nr 24 poz. 198). Za samo
                    posiadanie marihuany grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności,
                    natomiast udzielanie marihuany innej osobie zagrożone jest karą do
                    10. lat pozbawienia wolności, a udzielanie jej małoletniemu jest
                    zbrodnią zagrożoną karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

                    Ustawa przestrzegana jest bardzo rygorystycznie, znane są przykłady
                    zatrzymań i skazań osób posiadających 0,018 grama marihuany.
                    • Gość: ojasuna komi-san Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.07, 13:58
                      Megarian argumentuje się faktami które są istotne dla sprawy.Mówimy o czyś co ma
                      hipotetycznie dotyczyć całego kraju i wszystkich obywateli.Nie tylko palących.I
                      ja twierdzę, że masz rację w tym co piszesz nie polemizuję z faktami tylko ze
                      SKALĄ, powiązanie legalizacji z rozwojem gospodarczym kraju jest doprawdy
                      znikome.Na tyle znikome, że opieranie problemu o ten argument wcale mu sie
                      dobrze nie przysłuży....a wręcz przeciwnie.W momencie kiedy kampania
                      antynikotynowa przybiera takie rozmiary i zakaz całkowitego palenia tytoniu w
                      miejscach publicznych jest tylko kwestią czasu.Przedarcie się z legalizacją do
                      parlamentu jest niezwykle trudne.Mimo iż papierosy przynoszą bardzo duże wpływy
                      do budżetu i papierosy pali więcej ludzi niż marihuanę.Owszem koszty ponoszone
                      przez społeczeństwo z tytułu chorób powodowanych tytoniem są bardzo duże jednak
                      ja uważam, że przeszacowane.Gdyż nikt nie bierze pod uwagę tego iż większość
                      palaczy umiera jakoś w okolicach wieku emerytalnego płacąc akcyzę i płacąc
                      składki emerytalne nie pobierają emerytur.I nie wiem czy koszty ich leczenia
                      przewyższają zyski.Ale nie to jest istotne, bo nie argumenty są w takich
                      wypadkach ważne tylko kto i z jaką energią się za to weźmie.Bo nadwaga i złe
                      odżywianie okalecza i zabija więcej ludzi, a mimo to nikt nawet nie myśli o
                      zakazie sprzedaży słodyczy.Podobnie ma się sprawa z wszelkiej maści lekami
                      których Polacy używają najwięcej na świecie niszcząc sobie zdrowie, popadają w
                      lekomanie, a mimo to można je kupić w kiosku razem z gazetą.I można by tak długo
                      wymieniać. Prawo nie zawsze jest sprawiedliwe i logiczne.
                      Piszesz "Jesli dla kogos gowno warte sa takie argumenty to nie
                      powinien byc politykiem i predzej czy pozniej wyborcy go ocenia tak
                      samo jak LPR, Samoobrone i PiS." W takim razie proponuję Ci napisać list w
                      którym zawrzesz wszystko to co mi tutaj piszesz razem z kopią raportu
                      WHO.Prześlij to następnie drogą elektroniczą do wszystkich 460 posłów, 100
                      senatorów, kancelarii Prezydenta i Rzecznika praw obywatelskich, możesz również
                      wysłać do Konferencji Episkopatu Polski, bo oni też mają wieli wpływ na
                      stanowione prawo.Zobaczymy ile odpowiedzi dostaniesz i ile z nich będzie Cię
                      satysfakcjonować i jak później Twoja sprawa nabierze tępa w parlamencie.:) Tak
                      wiem, to jest trochę złośliwe z mojej strony ale chyba inaczej Cię nie przekonam.
                      Nie masz racji w sprawie Afganistanu, bo mak lekarski rośnie dobrze i w naszym
                      klimacie więc sprowadzanie go jest bezzasadne, zresztą ilość opiatów spożywanych
                      w Polsce jest niezbyt imponująca (z wyłączeniem użytku medycznego).Natomiast
                      konopi wprost przeciwnie, a uprawa outdoorowa dobrych gatunków konopi jest
                      niezwykle trudna.Dla Tuska podobnie jak dla większości ludzi w Polsce narkotyki
                      to narkotyki i koniec.Wiele osób - aktorów, muzyków, dziennikarzy, sportowców,
                      polityków intensywnie udziela się w kampaniach antynarkotykowych powtarzając
                      często wierutne bzdury, a ile znanych osób czy autorytetów udziela się na rzecz
                      nawet nie legalizacji ale chociaż odmitologizowania marihuany?Ile programów
                      telewizyjnych, radiowych czy artykułów prasowych traktuje problem narkotyków w
                      sposób poważny, racjonalny,odpowiedzialny i zgodny z prawdą???
                      Jakoś nie bardzo przemawiają do mnie Twoje rewelacje na temat przekroju
                      społecznego palących.Skoro piszesz, że większość palących to ludzie dorośli, a
                      następnie przytaczasz badania wśród nastolatków których 36% miało kontakt z
                      marihuaną (dane z 2003r, podejrzewam że odsetek z 2007r byłyby jeszcze wyższy)
                      to wynika z tego że ile dorosłych osób pali....40%,50%? Wolne żarty.Otóż ja mam
                      31 lat i jakoś wśród ludzi z mojego +- pokolenia znam jedynie kilka osób
                      palących w miarę często i kilka palących sporadycznie.Nie jest to przyznasz
                      imponujący wynik...
                      Faktyczny odsetek palących ludzi to gdzieś między 5 a 10%, to jest mniej więcej
                      tyle samo co ludzi o homoseksualnej orientacji płciowej.I patrząc na inne kraje
                      europejskie łatwiej jest przeprowadzić prawną legalizację małżeństw
                      homoseksualnych niż legalizację marihuany.Nie bez przyczyny łączę te dwie
                      sprawy, bo obie opierają sie na podobnych mechanizmach społecznych.
                      Realny termin legalizacji to 2015-2020r , wcześniej można co najwyżej powrócić
                      do poprzedniego stanu prawnego czyli nie karania za posiadanie.
                      I jeszcze wiadomość z ostatniej chwili.Wielkopolski magistrat zakupił 500
                      narkotestów które przekaże do szkół i przeszkoli nauczycieli....jak myślisz czy
                      w oparciu o raport WHO, aspekty gospodarcze i zdrowy rozsądek? :)
                      • Gość: Megarin Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 28.11.07, 17:50
                        witam

                        odpowiem szybko na najwazniejsze kwestie

                        afganistan:
                        zniszczenie procederu w afganistanie jest niemozliwe. mozliwe jest
                        jednak przeksztalcenie go w nawet swiatowe centrum hodowli opium.
                        mozna w ten sposob wyciagnac afganistan przynajmniej teraz z dna.
                        trzeba dac im mozliwosc legalnego rozwoju. kazdy dobrze wie ze
                        wprowadzenie zakazu hodowli opium w afganistanie jest niemozliwe
                        zreszta obowiazuje i nie dziala. w skali swiatowej da to pozytywny
                        efekt.

                        parlament:
                        mysle ze wyslanie tego do 460 poslow juz ktos sprubowal. osobiscie
                        wyslalem list do ministerstwa zdrowia do pani Ewy Kopacz. Szczeze
                        mowiac nazwalbym to slepym mailem, watpie zeby ktos to przeczytal
                        chociazby do polowy. Napewno jesli Ewa Kopacz przeczytala by go do
                        konca, zainteresowala by sie tematem, lub pogadala z paroma
                        specjalistami. Watpie jednak by to bylo mozliwe, ale co tam.
                        Pomysle nad wyslaniem tego.. naprawde pomysle. Wkoncu to nic nie
                        kosztuje.

                        palacze:
                        ilosc nastolatkow jest napewno wieksza ale nie mylmy zapalenia sobie
                        paru jointow na imprezie z regularnym zazywaniem. mlodociani
                        zazywaja regularnie, ale zazwyczaj jest to tylko krotkotrwala
                        przygoda. Wg moich obserwacji takie przygody koncza sie po
                        rozpoczeciu doroslego zycia, po studiach, po zalozeniu rodziny,
                        znalezieniu pracy badz wyjsciu z nory rodzicow. Niektorzy to lubia i
                        beda to robic zawsze nawet jako dorosli. Wsrod doroslych napewno
                        liczba palacych jest mniej widoczna. Ludzie ci boja sie pokazywac,
                        nie rozmawiaja o tym z nieznajomymi, boja sie prawa. Osoby majace
                        firmy czy dobra prace, rodzine, dzieci nie beda sie wychylac by tego
                        nie stracic, by sasiedzi potem go nie nazywali narkomanem i wsadzili
                        do szuflady dilera. Taka osoba bylaby praktycznie skonczona
                        spolecznie. Mlodzi maja to w dup*e. Mlodzi uwazaja ze demokracja
                        pozwala im o tym rozmawiac, a do stracenia maja niewiele. Dlatego
                        np. mlodzi artysci mowia o tym zdecydowaniej i glosniej w swojej
                        tworczosci.



                        homosexualni:
                        Mysle ze homo jest mniej od palaczy. Zdecydowanie mniej! Sa za to
                        lepiej zorganizowani no i im nie grozi prawna sankcja czy areszt za
                        bycie homo. Socjalnie sa podobnie jak palacze traktowani.. co tez
                        powinno dac do myslenia.

                        > patrząc na inne kraje
                        > europejskie łatwiej jest przeprowadzić prawną legalizację małżeństw
                        > homoseksualnych niż legalizację marihuany.
                        Bo malzenstwa homosexualne powinny miec miejsce! Dla naszego dobra i
                        dzieci ktore sa potajemnie wychowywane przez homo rodziny.
                        Nie nazywajmy tego jednak malzenstwami, bo tak to tam sie tez nie
                        nazywa. Chodiz wylacznie o nabycie praw malzenskich. Praw do spadku,
                        podzialu majatkow, itd.. ale rowniez obsluga kredytow, splaty
                        dlugow, zakladanie firm, placenie podatkow a co najwazniejsze
                        rejestracja pobytu dzieci w rodzinie homosexualnej badz u zwyklej
                        osoby po rozwodzie. Wolalbym aby policja wiedziala ze dziecko z
                        ktorym "cos" jest nie tak mieszka w rodzinie homosexualnej i moze
                        byc to tym spowodowane, a nie ze dziecko prawnie wychowuje zwykla
                        osoba po zwiazku hetero.
                        Oni maja tez prawo by moc sie rejestrowac i po smierci partnera
                        oddawac w spadku na tych samych zasadach.
                        Adopcja: nie, dopoki sami nie beda potrafili plodzic, nie i tyle.

                        > I jeszcze wiadomość z ostatniej chwili.Wielkopolski magistrat
                        zakupił 500
                        > narkotestów które przekaże do szkół i przeszkoli
                        nauczycieli....jak myślisz czy
                        > w oparciu o raport WHO, aspekty gospodarcze i zdrowy rozsądek? :)

                        Mysle ze narkotesty w szkolach, ok ale za zgoda rodzicow, przy
                        rodzicach i z rodzicami i przeszkolonym pedagogiem. Po wyczerpujacej
                        rozmowie z dzieckiem. Jesli trawa bylaby legalna problem bylby tez
                        napewno mniejszy. Powodow jest coniemiara w tym zakresie.

                        pozdrawiam
      • Gość: Porsche Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 15:31
        Witam!
        Zgadzam się, z założycielem tematu. Jakiś czas temu bylem nastolatkiem i wiem na jakiej zasadzie odbywa sie palenie weedu. "Czarny rynek" jest tak duży, że nabycie trawy przez nieletniego jest prostsze niż kupienie alk w sklepie (co już wcześniej zauważyłeś). Myslę, że po legalizacji czarny rynek i dostep dla nieletnich spadl by praktycznie do zera. Bo po co ktos by mial sprzedawac "bokiem", skoro robi to publicznie, legalnie i na wieksza skale. Myśle ze problem MJ dotyczy dzieci w rownym stopniu co poprawienie gospodarki, czy problemy zdrowotne zwiazane z innymi używkami.
        Uwazam, iz ktos "na gorze" w panstwie powinien wyjsc z jakas inicjatywa. Tylko wiedza polityków na ten temat ogranicza się na stereotypach, co swiadczy o tym wypowiedz bylego premiera "to marichuana jest z konopi?"
        Pozdrawiam, i doceniam wytrwałosc zalozyciela.
        • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 19.12.07, 02:57
          No wlasnie, dotychczasowe debaty byly przeprowadzane przez ludzi
          ktorzy maja zbytczesto znikoma wiedze faktyczna oparta o nowoczesne
          badania. WHO mialo rowniez swoje kontrowersje kiedy grupa 3
          naukowcow utajnila czesc raportu z ktorej wynika ze marihuana jest
          duzo bezpieczniejsza i mniej szkodliwa od alkoholu tytoniu czy
          heroiny gdzie wszystkie te narkotyki byly porownywane.
          Swoja droga ciekawe ilu poslow dostalo swoja dole podczas glosowania
          nad tymczasowym prawem narkotykowym. Sprzyja ono tylko i wylacznie
          przestepczosci zorganizowanej. Szkodzi spoleczenstwu. Cos tu nie gra
          jesli taka sytuacja ma miejsce, do tego ten zmowiony brak
          zainteresowania wsrod wiekszosci politykow PO, PIS itd co do
          jakichkolwiek zmian takiego prawa. Przeciez widac golym okiem, ze
          system zwalczania narkomani dziala z odwrotnym efektem i
          karmi "nieodpowiednie instytucje" i szkodzi Polakom.
    • Gość: jestem za Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.07, 21:25
      w/g mnie tu jest napisana prawda, sam palilem papierosy i wiedzialem co sie z moim organizmem dzialo, jak zucilem to przez pewien okres popalalem _\|/_ i nie mialem takich problemow co przy paleniu tytoniu, papierosy nic dobrego nie przynosza wrecz oslabiaja organizm, a w przypadku trawki nie ma takich efektow i przynajmniej jest jakas przyjemnosc oraz mozna zucic kiedy sie chce, przy zlegalizowaniu chociaz zasilil by sie skarb panstwa, a tak masa pieniedzy psu w d... - bo kto ma palic to bedzie palil
      • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 25.12.07, 03:55
        dokladnietak, w sumie nie ma wad, bo znikome wady to zaleta a nie
        wada.
    • Gość: gościu Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.07, 00:44
      Witam!
      Jestem byłym palaczem. Nie palę już grubo ponad rok, ponieważ jestem
      praworządnym obywatelem ;).

      Gdy czytam kroniki policyjne oraz informacje prasowe, dotyczące wyroków jakie
      zapadają w sprawach z MJ w roli głównej, to zwyczajnie mi się odechciewa. Oto
      przykład z Kuriera Szczecińskiego: 19-latek wcześniej nie karany i nienotowany,
      winny posiadania 0,6 g suszu oraz lufki został skazany na 3 lata w zawieszeniu
      na 5 (albo 4), dozór kuratora, grzywnę w kwocie 4 500 PLN (ile przed wyrokiem
      spędził w areszcie nie napisano, ale znając realia naszego prędkiego wymiaru
      sprawiedliwości mogę się domyślać, że trochę;)). Przykłady można mnożyć.
      Najbardziej smutny jest fakt, że rzecznicy prasowi policji, prokuratur czy też
      sadów najwyraźniej dumni ze swoich BANDYCKICH poczynań, podają owe bezeceństwa
      do publicznej wiadomości :/.
      Pytam: Dlaczego państwo polskie w tak podły sposób ułatwia młodemu człowiekowi
      start w dorosłe życie? Czy wymiar sprawiedliwości nie ma ważniejszych spraw na
      głowie jak ściganie drobnych, zupełnie nieszkodliwych "ćpunków"?
      Cóż, przynajmniej panowie policjanci (mądre głowy) mogą sobie nieźle statystyki
      wykrywalności poprawić...

      Po co ten mój cały wywód? Otóż tak jak, co do legalizacji nie mam wyrobionego
      zdania (nie znam opinii fachowców) tak uważam, że prawo zakazujące posiadania
      nawet niewielkich ilości MJ jest złe, nie przystające do realiów. Jest wręcz
      KRYMINOGENNE!
      Z założenia ustawa z 1997 roku o ile pamiętam miała wspomóc wymiar
      sprawiedliwości w ściganiu zorganizowanych grup przestępczych. takie były
      założenia. Czy pomogła? Badania pokazują, że nie bardzo. Umożliwiła za to
      rozkręcić proceder i uczynić z wielu zwykłych, uczciwych ludzi PRZESTĘPCÓW
      (zapewniam jest ich naprawdę wieeelu). Dlaczego nie zmieniać złego prawa?
      Nie oszukujmy się całkowita legalizacja w Polsce, choćby cały parlament
      obsadzony był LIDem, nie prędko będzie możliwa. Nasze katolickie społeczeństwo
      nie jest na to gotowe.
      Stąd mój postulat: LIBERALIZACJA PRAWA W KWESTII MIĘKKICH NARKOTYKÓW!
      Aby nie zapadały takie wyroki jak wyżej wspomniany. Abyśmy nie byli
      pośmiewiskiem całej Europy.
      Uważam, że ten postulat jest do spełnienia nawet w obecnej kadencji (PO
      światopoglądowo to taka partia nie wiadomo jaka), a już na pewno jest możliwe
      podniesienie tematu do rangi ogólnopolskiej debaty.

      Zebranie 100 000 podpisów nie powinno stanowić wielkiego problemu. Należy:
      1. Skonsultować stronę formalną przedsięwzięcia z osobą kompetentną, (działaczem
      LIDowskim ;)) czy choćby ze studentem prawa, aby na pewno wniosek został
      pozytywnie rozpatrzony.
      2. Utworzyć jakąś organizację ze stroną www, albo nawiąż współpracę z jakąś już
      działającą.
      3. Nawiązać współpracę z ORGANIZACJAMI STUDENCKIMI. Jest ich trochę.
      PISANIE NA FORACH NIC NIE DA!
      Nic nie da dlatego, bo owe fora, czy same wątki dot. MJ, czytane są jedynie
      przez osoby albo zainteresowane legalizacją albo przez nawiedzonych prawicowców,
      którzy są przeciwni, tak a priori i zdania nigdy nie zmienią choćbyś ich miał
      kroić ;) Przeciętny Kowalski nie wie co to MJ i nie specjalnie chce wiedzieć.

      Ponieważ ja również interesuję się tematem prawa w kwestii MJ i miałem
      przyjemność czytać Twoje posty, Megarian na różnych forach, chciałbym
      przedstawić Ci kilka przyjacielskich uwag:
      1. Porzuć, proszę tezę jakoby legalizacja MJ miałaby istotny wpływ na gospodarkę
      prawie 40 mln-owego państwa. Delikatnie rzecz ujmując narażasz się na śmieszność
      i jedynie szkodzisz słusznej sprawie.
      2. Odpuść sobie niektóre wybiórcze, mało wiarygodne, pseudonaukowe artykuły,
      rzekomo świadczące o prozdrowotnych działań MJ. Jeśli już to przedstawiaj te
      bardziej wiarygodne.
      3. Pamiętaj, że zajmując sie słuszną sprawą, stąpasz po kruchym lodzie. Staraj
      się aby żaden PISdzielec nie miał powodów aby oskarżyć Cię o propagowanie. Już
      samo przyznanie się do popalania MJ może być powodem do złożenia przez jakiegoś
      nawiedzonego PISdzielca, tudzież innego wszechpolaka, zawiadomienia o możliwości
      popełnienia przestępstwa.
      Życzę powodzenia w lobbowaniu słusznej sprawy. Mam nadzieję, że wkrótce
      przeczytam coś krzepiącego i będę mógł (za 15lat;)) zapalić sobie bez żadnych
      obaw lolka ;)
      • Gość: Megarian Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 82.146.248.* 16.01.08, 04:19
        Witam

        Dziekuje za rady i wogole zainteresowanie.
        Rowniez jestem bylym palaczem, praworzadnym obywatelem;)
        Legalizacja jest mozliwa, a nawet jesli nie teraz to teraz wlasie
        nalezy juz budowac most porozumienia i zrozumienia problemu.
        Napewno legalizacja to zbyt wiele by moc powiedziec "zrobmy to",
        powinna nastepowac stopniowo, najwazniejsze jest zaprzestanie
        karania ludzi za bycie pod wplywem lub palenie u siebie w domu. To
        jest bezdyskusyjny fakt, ze to prawo musi i bedzie zmienione, im
        pozniej tym gorzej. Ograniczenie dilerki przez przyzwolenie na
        domowa hodowle.
        Potem mozna myslec nad legalizacja.

        Pisanie na forach to taka pasja, hobby nic wiecej. Nie wyobrazam
        sobie miec mozliwosc wplywu na ta sprawe. Takich organizacji jest
        multum i wspolpracuja one z innymi miedzynarodowo, nic wielkiego nie
        zmienily. Jedyna nadzieja w tym ze Ewa Kopacz dostrzeze problem i
        cos zmieni.

        Aaa jesli chodzi o wplyw na gospodarke to Belgia np traci na
        nielegalizacji 1.3 miliarda euro rocznie.. o ile dobrze pamietam,
        przynajmniej ogromna kwote, a wiec cos w tym jest. Holandia np
        bardzo duzo pieniedzy czerpie z turystyki z krajow sasiednich.
        Artykuly przytaczam tylko te wiarygodne, moze odstapie od wikipedii
        itd bo jest nielubiana przez prawicowcow i w sumie rzeczywiscie
        informacje tam sa nieprawdziwe, ale akurat chodzi o przedawkowanie,
        tam jest opisane ze mozna ja przedawkowac, a powinno byc napisane
        naduzywanie poniewaz jak wiemy przedawkowac nie mozna:D
        O prawo sie nie boje bo nie zachecam, i powaznie nie zachecam nawet
        w realu przyjaciolom, ale napewno polecam zainteresowac sie tym
        wzgledem alkoholu. Moj ojciec np ma problem z papierosami, pali od
        40 lat i nie moze przestac. Gdyby prawo pozwolilo pomoglbym mu
        przezucic sie na cos zdrowszego, a tak nawet nie moge mu
        zaproponowac bo sie z gory nie zgodzi ze wzgledu na prawo. Mam
        nadzieje ze bede mogl ze swoimi dziecmi zapalic w Polsce jointa w
        ogrodku (jak beda pelnoletnie) zamiast przymusowego wyjazdu do
        sasiedniego kraju na wakacje by moc sobie zapalic w gronie rodzinnym
        np przy ognisku...
    • Gość: kukurror Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: 217.171.129.* 20.01.08, 19:20
      niestety nie podzielam twojego zdania mam 30 lat a z narkotykami mam
      kontakt od 16 lat i wedlug mnie podzial uzywek na twarde czy miekkie
      to kapletna bzdura maryha tak samo jak alkochol amfa itp uzaleznia
      moze nie fizycznie tylko psyhicznie a te uzaleznienie jest bardziej
      niebezpieczne niz fizyczne deprawuje i potrafi niestety wyzwolic
      agresje a co do amfetaminy kolego to tagze jest zaliczana do
      miekkich wiec zanim napiszesz poraz kolejny na temat ziola bialka
      czy jakiego innego druga radze zasiegnac wiecej informacji nie
      zastanowiles sie dlaczego zniesiono legalizacje marii w usa w
      holandi tez to tak kolorowo nie wyglada
      • Gość: Zat. Re: Legalizacja marihuany a rozwoj gospodarczy wP IP: *.bstnma.east.verizon.net 20.01.08, 20:52
        Kol.-Megarin



        Czy myślisz? (USA)







        W świetle niedawnych przypadków strzelaniny w szkołach Massachusetts i
        Kaliforni, jak również ostatnich tragedii w Nowym Jorku, Pensylwanii i
        Waszyngtonie, zastanówmy się, kiedy się to wszystko zaczęło?



        ..... kiedy Madeline Murray O'Hare (została zamordowana, niedawno znaleziono jej
        ciało), złożyła skargę, że nie życzy sobie żadnych modlitw w naszych szkołach, a
        my powiedzieliśmy – OK.



        Następnie, ktoś powiedział, abyśmy lepiej nie czytali w szkołach Pisma Świętego,
        Pisma Świętego, która powiada "nie zabijaj", "nie kradnij", "kochaj bliźniego
        jak siebie samego". I powiedzieliśmy – OK.



        Dr. Benjamin Spock powiedział, że nie powinniśmy karać klapsem naszych dzieci,
        kiedy one zachowują się nieprawidłowo, bo ich małe osobowości mogą być
        wykrzywione, i możemy naruszyć ich poczucie wartości (syn dr Spocka popełnił
        samobójstwo). I byliśmy przekonani, że ekspert powinien wiedzieć, co mówi, więc
        powiedzieliśmy OK, nie będziemy im więcej dawać klapsów.



        Potem ktoś powiedział, że nauczyciele i dyrektorzy szkół nie powinni karać
        naszych dzieci, kiedy się źle zachowują. I władze szkolne powiedziały, że
        żadnemu nauczycielowi nie wolno dotknąć ucznia, kiedy się źle zachowuje, bo nie
        chcemy przecież złej opinii o szkole, i oczywiście, nie chcemy być ciągani po
        sądach. (Istnieje duża różnica pomiędzy karaniem a dotykaniem, biciem,
        wstrząśnięciem, upokorzeniem, kopaniem, itd.) A my przyjęliśmy ich argumenty.



        Następnie ktoś powiedział: - pozwólmy naszym córkom mieć aborcje, kiedy
        zapragną, i nie muszą one nawet informować o tym rodziców. I powiedzieliśmy – co
        za wspaniały pomysł!



        Potem, jakiś mądry członek rady szkolnej powiedział, że odkąd chłopcy są
        chłopcami, to tak czy inaczej będą TO robić, dajmy więc naszym synom tyle
        kondomów, ile potrzebują, aby mieli całą tę radość, której pożądają, a my nie
        powiemy o tym ich rodzicom, że dostają kondomy w naszych szkołach. I
        powiedzieliśmy, że jest to następny wspaniały pomysł.



        Następnie jakiś wysoki, wybrany przez nas oficjał, powiedział, że nie jest
        ważne, co robimy prywatnie, jak długo wykonujemy dobrze naszą pracę. I my,
        zgadzając się z nim, dodaliśmy, że nie jest ważne, co ktokolwiek, włączając w to
        naszego prezydenta, robi prywatnie, dopóki mamy prace, a ekonomia jest w porządku.



        I ktoś powiedział, wydrukujmy kolorowe magazyny ze zdjęciami nagich kobiet, i
        nazwijmy to zdrową, zrozumiałą pochwałą piękna kobiecego ciała. I
        powiedzieliśmy, że nie mamy z tym problemu.



        I ktoś jeszcze posunął tę pochwałę ciała nieco dalej, i opublikował zdjęcia
        nagich dzieci, i posunął się jeszcze dalej, czyniąc je dostępnymi w Internecie.
        A my powiedzieliśmy, że to jego prawo do wolności słowa.



        I przemysł rozrywkowy powiedział: - zróbmy telewizyjne programy i filmy
        promujące profanację, przemoc i nielegalny seks. I stwórzmy muzykę, która
        zachęca do gwałtów, narkotyków, samobójstw i tematów satanistycznych. I my
        powiedzieliśmy, że to jest tylko rozrywka, że nie ma szkodliwych efektów, i
        skoro nikt nie bierze tego na serio, rozwijajmy tę rozrywkę szeroko.



        Teraz, pytamy siebie dlaczego nasze dzieci nie mają sumienia, dlaczego nie
        odróżniają one dobra od zła, i dlaczego nie mają problemów z zabijaniem obcych,
        kolegów z klasy, i siebie. Proszę, dopisz sobie w tym miejscu więcej
        ........................................................................



        Możliwe, że jeśli pomyślimy o tym wystarczająco długo i intensywnie, wyjaśnimy
        to sobie. Myślę, że tu pasuje: "Zbieramy to, cośmy zasiali!"





        "Dobry Boże, dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w Michigan?"

        Z poważaniem,
        "zaniepokojony uczeń."



        I ODPOWIEDŹ:



        "Drogi 'zaniepokojony uczniu'. Wyrzucono mnie ze szkół."

        Z poważaniem, BÓG.





        Śmieszne, jak łatwo jest ludziom obrzucać Boga błotem, i następnie zastanawiać
        się, że świat zmienia się w piekło..



        Śmieszne, jak łatwo wierzymy w to, co jest w prasie i telewizji, ale podważamy
        wszystko, co jest w Piśmie Świętym.



        Śmieszne, jak każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał
        wierzyc, myśleć, mówić czy robić cokolwiek, co nakazuje Biblia. Śmieszne, jak
        ktoś, kto powiada "Ja wierzę w Boga", wciąż idzie za Szatanem, który, nawiasem
        mówiąc, również "wierzy" w Boga.



        Śmieszne, jak szybko jesteśmy gotowi oskarżać, ale nie być oskarżanymi.



        Śmieszne, kiedy możesz wysłać tysiące "kawałów" poprzez e-mail, i one
        rozprzestrzeniają się jak pożar lasu, ale kiedy zaczniesz słać wiadomości o
        Bogu, ludzie zastanawiają się dwa razy, zanim podzielą się nimi z innymi.



        Śmieszne, kiedy niemoralność, brutalność, wulgarność i nieprzyzwoitość latają
        wolne w cyberprzestrzeni, ale publiczne dyskusje o Bogu są zakazywane w szkołach
        i miejscach pracy.



        Śmieszne, kiedy ktoś może być podniosłym, nabożnym chrześcijaninem w niedzielę,
        i niewidocznym chrześcijaninem przez resztę tygodnia.



        Wesoło ci? Śmiejesz się?



        Śmieszne, jak kiedy będziesz chciał wysłać ten post innym, nie wyślesz tego do
        wielu, ponieważ nie jesteś pewien, w co oni wierzą, lub - co sobie o tobie
        pomyślą, kiedy im to wyślesz.



        Śmieszne, jak mogę być bardziej przejęty tym, co inni o mnie pomyślą, niż tym,
        co pomyśli o mnie Bóg.



        Czy myślisz?



        Przekaż dalej powyższe przemyślenia jeśli uważasz, że są ważne. Jeśli nie –
        wyrzuć je. Nikt przecież nie będzie tego wiedział. Na pewno!



        Ale jeśli wyrzucisz te myśli, nie siedź i nie narzekaj, w jakim złym stanie jest
        świat..... Ja wysłałem ten tekst wszystkim na mej liście. Ludzkie serca są
        dzisiaj bardziej czułe z powodu wydarzeń, które miały miejsce ostatnio w Nowym
        Jorku, Pensylwanii i Waszyngtonie. Spróbujmy to zmienić.



        "Przyjaciele, to cisi aniołowie, którzy pomagają nam stanąć na nogach, kiedy
        nasze skrzydła maja kłopoty z przypomnieniem sobie, jak się fruwa."



        Słyszeliście już to na pewno, ale powtarzajmy to dalej, dobra?



        (Wersja angielska)




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka