zdrowy
29.01.08, 21:24
I wcale się nie dziwię Profesorowi. Zielona Góra nie ma szczęścia do dobrych
planistów, tak jak nie ma szczęścia do dobrej władzy. Władzy patrzącej szeroko
i perspektywicznie, władzy rozumiejącej rolę i znaczenie miejskiej pracowni
urbanistycznej. Miejskie Biuro Planowania Przestrzennego to klucz do
opanowania chaosu i zmiany krótkowzrocznego charakteru decyzji podejmowanych w
dziedzinie ładu przestrzennego dla realizacji partykularnych korzyści
politycznych. Wykorzystanie do tego celu możliwości jakie daje GIS
(Geograficzny System Informacyjny) budowany w mieście od 10 lat w oparciu o
najnowsze światowe technologie informatyczne jest oczywiste. Ale niestety nie
dla wszystkich.