allmonique
23.11.08, 14:11
Problem tkwi w jakosci nauczania w Polsce.Mój znajomy ma firme komputerową i
kryterium przyjęcia jest doświadczenie praktyczne i wiedza praktyczna nie
ksiązkowa jaką mają :informatycy" po studiach.co z tego że on wie co to jest
RAM lub PROCESOR z definicji ksiązkowej jak w praktyce wielu z "pseudo
informatyków" nie potrafi złożyc poprawnie i skonfigurowac peceta.to tak jak
po samochodówce kazdego roku wychodzi ok 300-400 "mechaników" ale ilu z nich
potrafi naprawić auto?w Polsce małą wage przywiązuje się do nauki praktycznej
a wazne jest na studiach itp aby nauczycielowi wyrecytować regułke itp. wtedy
jest zdolny student.A do pracy lepiej przyjac zdolnego samouka niż
wykrztałconego mądrale który niewiadpomo co chce na starcie.moje zdanie..