Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia

    11.02.12, 00:50
    postanowilam poszukac pracy, mimo iz tak do konca jej nie potrzebuje (pracuje w innym miejscu).
    Jest pewna firma zagraniczna, ktora od roku ma na mnie chrapke. Mysle, ze faktycznie jestem dla nich duzo warta.
    Poszlam na rozmowe chcac zaproponowac cos niewielkiego - jakies konsultacje dla nich - mimo iz mam doswiadczenie na bardzo wysokich stanowiskach w ostatnich latach, tylko nie w biznesie.
    W trakcie rozmowa sie rozwijala i doszla od konsultanta z mojej strony do z ich strony managera w zarzadzie firmy, mozliwosci stworzenia swojego departamentu, elastycznych godzin w tym home office w razie potrzeby. Bardzo chca mnie sciagnac. Jezeli do nich przejde to dla pieniedzy.
    Zaczelam sie lamac. W koncu zeszlo na wynagrodzenie, zaproponowalam kwote - jak dla mnie ok. No i ich zatkalo - powiedzieli, ze placa duzo wiecej i ze troche dziwne, ze z takim doswiadczeniem mam tak nieduze oczekiwania, powiedzieli, ze przygotuja dla mnie umowe i przemysla kwote.
    Szeregu rzeczy nie omowilismy - samochodu, dodatkow do pensji.
    No i mam klopot - cyferki mi fruwaja po glowie. Nie do konca powaznie z nimi zaczelam rozmawiac, a teraz sobie mysle, ze kilka lat w takim koncernie i moglabym splacic kredyt no i chyba zaczelo mi zalezec. Z drugiej strony chyba im sie nie spodobalo, ze tak cienko negocjuje.
    Jak sie zachowac? Przyjac kazda oferte z ich strony, czy jednak przynegocjowac? Z drugiej strony dopiero teraz przygotuja oferte, w rozmowie moje stanowisko sie utworzylo tak naprawde i trudno bylo mi negocjowac, bo musialabym zobaczyc szczegoly.
    Ale sie wyglupilam....





    Obserwuj wątek
      • Gość: najmądrzejszy Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.centertel.pl 11.02.12, 01:25
        Ten post to napisałaś chyba tylko po to, aby się pochwalić jak to "ciebie potrzebują", a nie w jakimś konrektnym celu.

        A jako potencjalny konsultant - to ze swoją umiejętnością formułowania myśli w języku polskim to nie wróżę powodzenia.
      • Gość: JanKran Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.opole.hypnet.pl 11.02.12, 09:53
        >przynegocjowac?

        tylko zrób to by uniknąć w ludziach ofiary

        *****
        bosz
        co ty masz robic w tej firmie, skoro nawet nie umiesz się wypowiedzieć po polsku????????
        • Gość: heh Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: 31.187.12.* 11.02.12, 12:05
          ty jeszcze tu komentujesz po tych kretynizmach z innych tematów?
          przynajmniej byś nick zmienił
          • muszka_dodomu Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia 11.02.12, 15:07
            Dziekuje uprzejmie za swietne porady. Jak nie macie nic do powiedzenia w temacie to szkoda Waszego cennego czasu na odpowiedzi.
            • Gość: kafe biba Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 18:03
              przecież nie wiesz w co oni grają. Uważaj, nie pal się tak do tego. Wszstko w swoim czasie.
            • Gość: JanKran Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.opole.hypnet.pl 11.02.12, 19:32
              chcesz rady?
              na twoim miejscu rozważyłbym wieczorowy kurs nauki pisania. kiedy już go skończysz możesz rozważyć zapisanie się na szkolenie o tym jak przynegocjować.

              powiedz, że przybyłaś do polski niedawno i jeszcze krótko uczysz się języka, bo nie uwierzę że istniejesz.
              • Gość: hehe Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: 31.187.12.* 12.02.12, 03:05
                przyganiał kocioł garnkowi :D

                może jeszcze zaproponujesz jakiś podatek, np od używania interpunkcji? Tak podobnie do tego od stażystów. Dla ciebie niegroźne, z interpunkcją jesteś na bakier, to nie zapłaciłbyś dużo.
                • Gość: JanKran Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.opole.hypnet.pl 12.02.12, 11:13
                  mam wielbiciela!
              • Gość: gen Ciosek Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.zone5.bethere.co.uk 12.02.12, 11:32
                bo literackie pisanie prawidlowe na forach to podstawa kazdej pracy!!

                W zyciu nie wsiadlbym np. do taxowki, gdzie kierowca otwiera mi drzwi, ma 20 lat doswiadczenia w prowadzeniu samochodu, czysty samochod, z gory precyzyjnie poinformuje mnei o koszcie jaki przyjdzie mi zaplacic za trase, nawet napisal ksiazke, ale .... ten straszny szkopul - NIE POTRAFI PRZEPIEKNIE pisac na forach!!!

                Idz lepiej na komin jakiejs fabryki i sprawdz czy Cie tam nie ma.
                • Gość: najmądrzejszy Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.centertel.pl 12.02.12, 14:28
                  "bo literackie pisanie prawidlowe na forach to podstawa kazdej pracy!!"

                  Jakie literackie pisanie?! Tutaj chodzi o wyrażenie swoich myśli w kilku poprawnie zubowanych i przez to zrozumiałych dla większości ludzi zdaniach podrzędnie złożonych. A z tym autorka wątku ma najwyraźniej problem.
                  Ja nie wiem gdzie wy pracujecie, ale tam gdzie ja do tej pory pracowałem to człowiek bez znajomości zasad garamatyki i ortografii języka ojczystego był od razu skreślany. W końcu nikt nie chce pracować z półanalfebetą.
                  • Gość: gen Ciosek Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.zone5.bethere.co.uk 12.02.12, 16:37
                    > A z tym autorka wątku ma najwyraźniej problem.


                    Kochany, to Ty masz problem ze zrozumieniem tekstu, ktory potrafi zrozumiec 95% czytelnikow.

                    Juz sobie wyobrazam mine i akcje wyrozumialego pracodawcy, do ktorego przychodzi taki poliglota-specjalista i mowi, ze nie dokonalobiecanej waznej instalacji urzadzenial, gdyz w dokumentacji doszukal sie kilku bledow gramatycznych i ortograficznych.. :)

                    Slysze uszyma wyobrazni ten przeszywajacy swist z jakim wylecialby ow "polyglota" na morde z roboty przy pierwszej nadazajacej sie okazji .. kto toleruje w pracy takich czepiaczy sie? :)
                    • Gość: najmądrzejszy Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.centertel.pl 12.02.12, 17:00
                      "to Ty masz problem ze zrozumieniem tekstu, ktory potrafi zrozumiec 95% czytelnikow"

                      A to prawdopodobieństwo to pewnie szacujesz tak samo 'lekką ręką' jak używasz gramatyki? Jednak jeżeli się uważniej przyjrzysz to zauważysz, że mniej więcej połowa komentarzy wytyka niezrozumiale napisany wątek, więc to prawdopodobieństwo to bliżej chyba 50%, nieprawdaż :)?


                      "Juz sobie wyobrazam mine i akcje wyrozumialego pracodawcy, do ktorego przychodz> i taki poliglota-specjalista i mowi, ze nie dokonalobiecanej waznej instalacji urzadzenial, gdyz w dokumentacji doszukal sie kilku bledow gramatycznych i ortograficznych.. :)"

                      Czy poza argumentem ad aburdum i nie na temat masz coś sensownego do przekazania?

                      Nie było tu mowy nigdzie o poliglotach - czytanie ze zrozumieniem to cenna umiejętność.

                      A wracając do twojego bzdurnego przykładu: w interesie szefa jest, aby instrukcja instalacji była napisana poprawnie, jasno i jednoznacznie. W przeciwnym wypadku zwiększa się szansa, że instalator źle ją zrozumie i i źle urządzenie zainstaluje. M. in. dlatego mamy obowiązek szkolny przez 8 lat, gdzie się wtłacza do głowy ludziom zasady języka, aby jeden z drugim rozumiał co jest napisane i sobie krzywdy nie zrobił.
                      >

                      " (...) kto toleruje w pracy takich czepiaczy sie? :)"

                      Weź pod uwagę, że nie wszyscy pracują w magazynie czy na budowie gdzie rzeczywiście umiejętności językowe nie są najważniejsze. Jednak nie wyobrażam sobie, żeby miał napisać lub otrzymać raport od zarządu lub pismo z urzędu czy sądu, gdzie roiło by się od błedów gramatycznych.
                      • Gość: gen Ciosek Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.zone5.bethere.co.uk 12.02.12, 17:13
                        > - czytanie ze zrozumieniem to cenna umie
                        > jętność.

                        Wlaaasnie :)
                        Komu jej brakuje?
                      • Gość: m. Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: 31.187.12.* 12.02.12, 17:20
                        człowieku, rozpisałeś się, a gen Ciosek ma rację.

                        Post był zrozumiały i czytelny, mimo błędów gramatycznych i logicznych. Trochę błędów wam przeszkadza, ale nie przeszkadza wam, że jak banda kretnów i lemingów zamiast odpowiedzieć w temacie pastwicie się nad tymi błędami? Gdzie jakaś odpowiedź merytoryczna z twojej strony?

                        O czym jest temat? O negocjowaniu wynagrodzenia czy o doskonałości gramatycznej pierwszego postu? Odpowiedz sobie na to pytanie i w kontekście twojej ostatniej wypowiedzi puknij się w czoło i zrozum jakim frustratem jesteś.

                        Współczuję twoim codziennym rozmówcom, musi im być bardzo ciężko wplatać kolokwializmy i skróty myślowe do wypowiedzi, bo taki baran jak ty zaraz się będzie czepiał.

                        Tak już zupełnie nawiasem mówiąc, nie masz pojęcia jak językiem polskim autorka posługuje się w pracy, więc tego nie komentuj. W interneci przeróżni czternastoletni gimnazjaliści są nawet pilotami myśliwców.
                        • Gość: najmądrzejszy Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.centertel.pl 12.02.12, 17:54
                          "Post był zrozumiały i czytelny, mimo błędów gramatycznych i logicznych."

                          Jakbyś nie zauważył - nie ja jedyny mam problem ze zrozumieniem jego treści, bo ani czytelny ani zrozumiały on nie jest. Napisz w mi w jednym zdaniu: o co w tym poście chodzi? Bo ja już trzeci raz czytam i wciąż nie wiem. A merytorycznie nie mogę odnieść się do czegoś czego nie rozumiem.
                          Ten post to raczej służy podbudowaniu sobie ego niż uzyskaniu informacji. Z postu jedynie wynika dla mnie, że autorka była w jakiejś firmie, pogadała o jakiejś pracy, dowartościowała się, bo "mnie chcą" i tyle. Żadnych konkretów, bo pod koniec wychodzi na to, że właściwie to stanowiska pracy nie ma, może będzie, a może nie będzie. I co tu można doradzić?
                          • Gość: m. Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: 31.187.12.* 13.02.12, 07:31
                            > Jakbyś nie zauważył - nie ja jedyny mam problem ze zrozumieniem jego treści, bo
                            > ani czytelny ani zrozumiały on nie jest

                            nie, to nie tak. To nie tak, że nie zrozumieliście, wy po prostu chcieliście kogoś zgnoić, wyzwać kogoś od głupków przez internet - proszę, nadarzyło się, ktoś napisał post z błędami!

                            A poza bandą oszołomów i trolli, którzy cenią sobie gnojenie przez internet, post jest niezrozumiały chyba tylko dla wyjątkowych imbecyli. Pytanie było proste: mogła wynegocjować więcej, jest już po rozmowie, co robić?

                            a wy jak banda lemingów, niech jeszcze 124523 osoba napisze, że w poście są błędy gramatyczne...
      • Gość: Michał Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.02.12, 18:30
        Poczekaj na ofertę z ich strony.
        Przecież i tak i tak zaproponują ci okres próbny, a po trzech miesiącach jak będziesz wiedzieć więcej przedstaw swoją ofertę.


        To jest uczciwe podejście, ponieważ i ty i pracodawca będziecie znać się dużo lepiej.
        Powodzenia.
        • muszka_dodomu Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia 11.02.12, 23:53
          tak zrobie. W tej rozmowie bylo duzo niedomowien, moja propozycja wynagrodzenia dotyczyla konsultanta o czym nie powiedzialam, oni od poczatku mysleli o wyzszym stanowisku. Ale masz racje z okresem probnym. Choc o tym nie bylo mowy, zaproponuje im i zawsze nowa furtka sie otworzy po 3 mies w ta lub w inna strone :-)
          • Gość: ff Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.12, 00:56
            co za dziadostwo ukończyłaś? psycho , marketing? błagaj pokornie o prace
            • Gość: mime Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: 109.110.199.* 12.02.12, 01:54
              Ludzie skad w Was tyle zlosci? Zawisci? Gratuluje opanowanie słownika, mistrzowie retoryki. Pewnie ta wiedza pozwala Wam zarabiać ogromne sumy. Stado hien i sępów.

              PS -> Wybacz, ze nie na temat ale nie moge patrzec na teksty tych pijawek.
          • Gość: JanKran Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.opole.hypnet.pl 12.02.12, 11:16
            powiedz, ale szczerze, ile lat uczysz sie polskiego? 2-3?
            • Gość: gen Ciosek Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.zone5.bethere.co.uk 12.02.12, 11:34
              Ja zrobizumialem wszystko, z czym Ty masz problem?
              Sprobujemy pomoc.
              • Gość: gen Ciosek Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.zone5.bethere.co.uk 12.02.12, 11:41
                o kurd... patrz co napisalem!
                > Ja zrobizumialem wszystko, z czym Ty masz problem?

                Zrobizumialem?? Co moglem miec na mysli?
                Jak uwazasz, na iludniowym kursie jezyka polskiego bylem i dlaczego go nie potrafie?
                Czy Twoj przenikliwy umysl jest w stanie to wyjasnic wszystkim tym, ktorzy nie wiedzac, ze nie potrafie polskiego, po prostu od razu zrozumieli mnie? :) Opowiadaj.. :)


                • Gość: najmądrzejszy Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.centertel.pl 12.02.12, 15:54
                  Niestety, Ty akurat nic nie zrozumiałeś - ten wątek wcale nie jest o Tobie.
                  • Gość: gen Ciosek Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.zone5.bethere.co.uk 12.02.12, 16:44
                    Oj nie marudz juz.
                    Konkretnie, czego nie zrozumiales? Podaj fragment, tylko w calym kontekscie.
                    Ja rozumiem bez problemu wszystko (choc mam przecietne IQ ; ok 120). Chetnie wytlumacze Ci.
                    • Gość: najmądrzejszy Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.centertel.pl 12.02.12, 17:05
                      Chętnie przeczytam o co właściwie autorka pyta/ jaki jest temat tego wątku, bo pomijając gramatykę logiki też tam niewiele widać.
      • Gość: gosc jola Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.belchatow.vectranet.pl 12.02.12, 22:00
        Muszka, wiem jak się czujesz ponieważ ja kiedyś miałam podobną sytuację. Ale wybrnęłam. Po miesiącu próbnym poszłam do szefa i powiedziałam, że mieli cztery tygodnie na poznanie moich możliwości, efektów. Zapytałam na ile to wyceniają. Kiedy usłyszałam, to dodałam, że właśnie o tyle bym chciała za rok mieć większa pensję a póki co zadowoli mnie połowa tej sumy (plus to co na początku było wstępnie ustalone). Szefa zatkało, ale o dziwo zgodził się bez gadania.
        Tobie radzę jeszcze przedyskutować kwestie finansów podczas negocjowania DOKŁADNYCH warunków umowy (zobacz ile możesz dla siebie ugrać na bonusach typu: samochód służbowy, laptop, telefon, darmowa opieka medyczna, wczasy, karnety na basen, siłownię no wiesz, to tylok przykładowe - ale może coś z tej pul da się dorzucić do tej "skromnej" wypłaty i wyjdziesz na swoje choć częściwowo). Ewentualnie niech w umowie znajdzie się zapis, że po trzech miesiącach masz otrzymać powiedzmy 600 zł podwyżki a po pół roku drugie 600 (rzucam przykładowymi kwotami bo nie wiem z jakiej firmy bedziesz "zdzierać"). Zdaj sie na intuicję i czasem nie rób z siebie na tym spotkaniu ofiary tylko patrz na nich z perspektywy "wysokiego stołka", takie podejście pomoże Ci, lepiej sie poczujesz a to juz połowa sukcesu. Trzymam kciuki!
        • muszka_dodomu Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia 12.02.12, 22:29
          Jola dziekuje! Dla mnie ta praca bedzie powrotem po latach do biznesu - wczesniej moje wynagrodzenie bylo regulowane prawnie, wiec nie mialam takich dylematow :-)
          Najwazniejsze, ze nie wszystko stracone.
          A wszystkim tym najmadrzejszym kranom - trolom internetowym - chyle przed Wami czola. Musicie miec bardzo duzo czasu na takie bzdety - ja sie ciesze, ze dalam Wam pozywke i mozecie sie troche wyzyc no i dowartosciowac :-)
          • skara Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia 13.02.12, 12:49
            Muszka, poczekaj aż przedstawią Ci ofertę. Wtedy przemyśl to. Nie wahaj się powiedzieć, że Twoją stawkę podałaś myśląc o roli konsultanta. I przede wszystkim się nie stresuj, to im na Tobie zależy. Jak ustalicie warunki to jeszcze zostaje kwestia bonusów. Zakończ negocjacje stwierdzeniem, że po okresie próbnym chcesz renegocjować warunki umowy bo wtedy zobaczą realnie ile jesteś warta :)

            Głowa do góry, trochę skopałaś pierwszą rozmowę, ale wybrniesz z tego :)
            • beenthere Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia 14.02.12, 11:50
              Ja mialam podobna wpadke na rozmowie. Bylam jakis czas bezrobotna, oferowane przez inne firmy stawki byly tak smiesznie niskie, ze wolalam dalej zyc z oszczednosci. No i jak w koncu trafilam do porzadnej firmy, to walnelam kwote o 1000zl brutto za niska. A wybrnelam z tego tak: -ile chcialaby pani zarabiac? -xxxx zl -to jest kwota brutto czy netto? (tu juz powinnam zalapac, ale powiedzmy ze rynek pracy mnie wypaczyl, myslalam ze tak teraz placa..) - brutto -szczerze mowiac jestem zdziwiony, normalnie oferujemy duzo wiecej - to jest moje oczekiwanie na okres probny, po tym czasie bede juz sprawdzonym pracownikiem i jestem pewna ze zaoferujecie mi duzo wyzsza stawke! Troche na bezczelnego poszlam, ale nie bylo juz wyjscia skoro sama sie wkopalam;) Ale podzialalo, dostalam od razu te 1000zl wiecej, niz "chciala" a po probnym kolejna podwyzke. Moze jakos to wykorzystasz przy swoich negocjacjach, powodzenia!
              Aha, ja tekst Muchy zrozumialam bez problemow, no ale przyznaje ze polonista nie jestem, umysl scisly a raportuje po angielsku
              • muszka_dodomu Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia 14.02.12, 22:32
                Dziekuje! Wykorzystam Wasze doswiadczenia! Przejelam sie i "spielam" wiec juz mam nadzieje, nie zalicze takich wpadek. Powiem, ze wynagrodzenie o ktorym powiedzialam to jako konsultant, a na wyzszym stanowisku odpowiednia. Firma miala w ubieglym roku przychodu ok 8 mld eur...
      • Gość: byslaf Re: chyba skopalam negocjacje wynagrodzenia IP: *.free.aero2.net.pl 15.02.12, 05:48
        "Wynagrodzenie" - co to w ogóle za słowo???
        Sugeruje jakby się pracowało za darmo a pieniądze które się otrzymuje są łaskawą "nagrodą" za twój czas i trud.
        Pieniądze za pracę to rzecz tak oczywista jak słońce na niebie i takie słowo urąga po prostu ludzkiej godności.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka