Dodaj do ulubionych

Historia z buta wzięta

22.12.08, 11:12
...z tlenku węgla i wazeliny ukręcił dla niej w 1913 roku tusz do
rzęs... Autor chyba sam podtruł się czadem, a już na pewno wagarował
na chemii.
Obserwuj wątek
    • duskj Re: Historia z buta wzięta 27.12.08, 09:55
      batmama napisała:

      > ...z tlenku węgla i wazeliny ukręcił dla niej w 1913 roku tusz do
      > rzęs... Autor chyba sam podtruł się czadem, a już na pewno wagarował
      > na chemii.
      >

      no wlasnie, tez mnie to ujelo ;-) bicz z piasku, tusz z gazu - ale ludzie to lykna
      • halandmore Re: Historia z buta wzięta 09.01.10, 00:35
        Z Wikipedii o tlenku węgla: W temperaturze pokojowej jest to bezbarwny, bezwonny i niedrażniący gaz. (...)Tlenek węgla ma nieco mniejszą gęstość od powietrza, jako produkt spalania paliw (czad) powstaje jednak w mieszaninie z ciężkim dwutlenkiem węgla, co sprawia, że spaliny mają sumaryczną gęstość większą od powietrza i gromadzą się w dolnych partiach pomieszczeń.

        Pan wziął bezwonny i bezbarwny gaz i połączył go z wazeliną. Pogratulować.
        • halandmore Re: Historia z buta wzięta 09.01.10, 00:39
          Autorka niezbyt dokładnie przepisała wszystko również z Wikipedii- (cytuję): Prawdziwa mascara powstała w 1913 roku, dzięki chemikowi T.L. Williamsowi. Wiąże się z nią historia nieszczęśliwej miłości Meybel, siostry Williamsa, która była zdradzana przez swojego narzeczonego. Williams pragnął pomóc swej siostrze, więc wymyślił produkt do codziennego użytku, który nadałby jej spojrzeniu głębi i zarazem przyciagnął zainteresowanie mężczyzny. W tym celu wymieszał wazelinę z pyłem węglowym.
    • drakaina Łacina i greka 12.01.10, 10:30
      Pani Katarzyno, jak się pisze takie teksty, to warto sprawdzić fakty.

      Nix, nivis - to "śnieg", rzeczownik, a nie "śnieżnobiały". Ale,
      żeby było zabawniej, nivea to forma żeńska przymiotnika
      niveus, który oznacza "biały jak śnieg"... Po co więc niepoprawnie
      sięgać do rzeczownika (bo ktoś gdzieś źle napisał i nawet się nie sprawdziło)?

      Derma, dermatos - to owszem, skóra, tyle że nie po łacinie (tu
      mamy cutis -is), ale po grecku, czyli właśnie tu mamy do czynienia z
      inspiracją grecką, nawet jeśli nieuświadomioną, bo słowo raczej zostało wzięte
      po prostu ze słownictwa medycznego bez zastanawiania się nad jego etymologią.

      Pupa to nie tylko lalka, ale również dziewczynka.

      Do aurea flamma jako etymologii Oriflame nie będę się czepiać, bo z
      punktu widzenia języka jest poprawnie zacytowane, i być może takimi właśnie
      drogami chodziły myśli założycieli, aczkolwiek tu mamy do czynienia co
      najwyżej ze słabo czytelną inspiracją.

      Czy reszta tekstu jest odrobiona równie na kolanie bez sprawdzania faktów? Bo
      problem w tym, że zauważenie błędów w jednym kawałku zawsze jakoś podważa
      wiarygodność całości...

      --
      Scribere necesse est
      Antiquitates
      Hellenika
    • tawika Historia z buta wzięta 12.01.10, 14:49
      ciekawe jakim to zwrotem frazeologicznym, popularnym wśród młodzieży,
      zainspirowała się autorka tego czegoś.
    • cracovian To raczej nie Soraya na zdjeciu... 12.01.10, 14:52
      To trzecia zona szaha (Farah Diba), a nie druga, ktora byla pol-
      niemiecka Soraya.
    • fnc Dobre nazwy z Podkarpacia 12.01.10, 16:53
      Na Podkarpacu sa dwie firmy transportowe, ktorych nazwy uwielbiam - Fekus oraz
      Tarzan :)) Urocze :)
    • macondowo artykuł - bubel straszny 12.01.10, 17:45
      To jakiś tekst przepisany z przestarzałej publikacji niepolskojęzycznej, czy
      wykopany w Internecie? Nie wypada sadzić takich błędów, zwłaszcza w poincie.
      Autorka powinna sprawdzić chociażby w minimalnym zakresie to co publikuje.
      Gdyby skorzystała np. z google to na pewno dowiedziałaby się o głośnej kilka
      miesięcy temu sprawie pogodzenia Pumy i Adidasa. Wiedziałaby może też, że woda
      Brutal, to nic innego jak polska "podróba" naprawdę dobrej marki Brut. No, ale
      to wymaga intelektualnej wydolności i solidności, a nie jedynie umiejętności
      korzystania z kombinacji CTRL + C i CTRL + V.
    • macondowo ależ dziennikarski bubel 12.01.10, 17:47
      To jakiś tekst przepisany z przestarzałej publikacji niepolskojęzycznej, czy
      wykopany w Internecie? Nie wypada sadzić takich błędów, zwłaszcza w poincie.
      Autorka powinna sprawdzić chociażby w minimalnym zakresie to co publikuje.
      Gdyby skorzystała np. z google to na pewno dowiedziałaby się o głośnej kilka
      miesięcy temu sprawie pogodzenia Pumy i Adidasa. Wiedziałaby może też, że woda
      Brutal, to nic innego jak polska "podróba" naprawdę dobrej marki Brut. No, ale
      to wymaga intelektualnej wydolności i solidności, a nie jedynie umiejętności
      korzystania z kombinacji CTRL + C i CTRL + V.
    • macondowo błędy faktograficzne 12.01.10, 17:48
      To jakiś tekst przepisany z przestarzałej publikacji niepolskojęzycznej, czy
      wykopany w Internecie? Nie wypada sadzić takich błędów, zwłaszcza w poincie.
      Autorka powinna sprawdzić chociażby w minimalnym zakresie to co publikuje.
      Gdyby skorzystała np. z google to na pewno dowiedziałaby się o głośnej kilka
      miesięcy temu sprawie pogodzenia Pumy i Adidasa. Wiedziałaby może też, że woda
      Brutal, to nic innego jak polska "podróba" naprawdę dobrej marki Brut. No, ale
      to wymaga intelektualnej wydolności i solidności, a nie jedynie umiejętności
      korzystania z kombinacji CTRL + C i CTRL + V.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka