Dodaj do ulubionych

wzmożone napięcie - pomóżcie

12.03.04, 23:05
pisałam w wątku "WSPIERAJMY SIĘ...' ale boje się żeby moje pytanie nie
zginęło więc przenoszę się tutaj. Pomóżcie proszę.


W 6 tygodniu u mojej córki zdiagnozowano wzmożone napięcie mięśniowe i
dwustronna asymetrię. Rehabilitantka, którą poleciła nam neurolog zaleciła
zmienić jedynie nawyki pielęgnacyjne (odpowiednie chwyt podczas przewijania,
noszenia, kąpieli), dodatkowo powinna leżeć w rękawie wypełnionym kulkami
steropianu w odpowiedniej pozycji. Piszecie tyle o ćwiczeniach, my nie
otrzymalismy żadnych zaleceń. Jedynia podawać małej jak najwięcej różnych
przedmiotów do chwytania na brzuszek. Powidzcie proszę czy to wszystko to
tylko
wstęp i ćwiczenia będą później? Czy nie tracimy czasu nie wykonując ćwiczeń?
Czy może zalezne to jest od stopnia nasilenia? A może powinniśmy zmioenić
rehabilitantkę?
Obserwuj wątek
    • ma_juli Re: wzmożone napięcie - pomóżcie 13.03.04, 00:10
      Odpowiedzialm Ci na Wspierajmy sie. Twoje pytanie nie zaginie jesli bedziesz
      uzywala opcji "odpowiedz na list" w momencie kiedy masz otwarty PIERWSZY badz
      OSTATNI list w danym watku.
      Powodzenia

      adaZ
    • osmag Re: wzmożone napięcie - pomóżcie 13.03.04, 17:55
      Według najnowszych tendencji ćwiczyć met. NDT ma tylko terapeuta , a rodzic
      dostaje instruktaż pielęgnacyjny do domu. Czyli właściwe
      podnoszenie ,przewijanie,trzymanie ,noszenie itp.
      • judytak Re: wzmożone napięcie - pomóżcie 17.03.04, 10:11
        potwierdzam, tak dokładnie mieliśmy, ćwiczenia z rehabilitantem dwa razy w
        tygodniu, w domu właściwa pielęgnacja
        nie mam zasztrzeżeń do metody, uważam, że zadzialało :o)
        pozdrawiam
        Judyta
    • anja.t Re: wzmożone napięcie - pomóżcie 17.03.04, 09:03
      moja dzidzia miała ćwiczenia już w drugim tygodniu życia. Dwa razy w tygodniu-z
      panią rehabilitantką, a codziennie w domu - ze mną. Oczywiście plus odpowiednia
      pielęgnacja. I wszystko szybko doszło do normy. Życze powodzenia.
    • madamek1 Re: wzmożone napięcie - pomóżcie 17.03.04, 09:17
      Moim zdaniem powinnaś skonsultować się z jeszcze jednym lekarzem lub
      rehabilitantem, który wybierze odpowiednią metodę cwiczeń dla Twojego malucha.
      My ćwiczymy metodą Vojty i oprócz zabiegów pieręgnacyjnych rehabilitantka dała
      nam zestaw ćwiczeń wraz z opisem do domu.
      Jest jeszcze jedna metoda ale nie pamiętam nazwy (coś na B...)i jest mniej
      forsująca dla dzidzi. Nam neurolog dał nawet skierowanie na usg główki przez
      ciemiączko, żeby wykluczyć ewentualne wady rozwojowe.
      Nie wiem skąd jesteś ale na wszelki wypadek dam Ci namiary na super neurologa
      p. Hannę Banaszek (często pisze artykuły do gazet "dziecko"; "rodzice" itp.)
      Warszawa-Wawer: gabinet ELPIS (022)815 27 82, ul. Gardenii 6.
      Dziewczyny z forum chwalą sobie również rehabilitantów ze szpitala dziecięcego
      na ul. Kopernika w Warszawie ale nie mam na nich namiarów. Zerknij w
      wyszukiwarce.
      Napisz co postanowiłaś i co z dzidzią, jestem pewna, że wszystko będzie dobrze.
    • anja.t Re: wzmożone napięcie - pomóżcie 19.03.04, 08:36
      Moja mała też miała USG głowy. Profilaktycznie oczywiście. ( ta druga metoda to
      metoda Bobath. Faktycznie jest dla dziecka mniej forsująca.
    • dusia7 Re: wzmożone napięcie - pomóżcie 19.03.04, 10:03
      Hej,

      Moja Klaudunia miała zdiagnozowane wzmożone napięcie i lekka asymetrię także w
      6 tyg.. Teraz jest już wszystko w porządku, ma 11 mies i rozwija sie świetnie.
      My trafiliśmy do super rehabilitantki, która pracuje w CZD (chodziliśmy
      prywatnie), po pierwszym falstarcie u innej rehabilitantki. NA początek
      dostaliśmy instruktaż pielęgnacji małej i jedno albo dwa proste ćwiczenia. TAk
      małym dzieciom nie poleca się więcej ćwiczeń, dopiero w miarę rozwoju dodaje
      się nowe ćwiczenia. Ćwiczyliśmy sami w domu 4 razy dziennie i chodziliśmy co
      miesiąc na kontrolę (postępów dzidzi i umiejętności mamy). NAsza pani neurolog
      też z CZD powiedziała nam że takich maluszków nie powinno sie ćiwiczyć więcej
      niż 15-20 min na raz dlatego 30-40 min. seanse u rehabilitantów są zbyt
      męczące. Poza tym dziecko w obcych rękach często się stresuje i płacze i efekt
      jest odwrotny, dziecko cały czas spięte. Pzrerobiliśmy to u pierwszej
      rehabilitantki, mała po 0,5 h wyciu padała ze zmęczenia (byliśmy 2 razy u niej
      i po konsultacji z naszym neurologiem zmienieliśmy na inną pania rehabilitantkę
      i byliśmy bardzo zadowoleni. Ponadto jeżeli dziecko jest przeziębione ,
      gorączkuje, boleśnie ząbkuje ćwiczenia należy odpuścić , tak radziła nam zawsze
      pani neurolog.
      Ale sama pielęgnacja na początku przynosi naprawdę duże efekty pod warunkiem że
      trzyma się konsekwentnie zasad szczególnie jeśli chodzi o noszenie dziecka. NAm
      rehabilitantaka zaleciła też żeby małą kłaść w ciągu dnia do fotelika
      samochodowego gdyż właśnie w nim dziecko przyjmuje dobrą pozycję i mięsnie są
      rozluźnione. Oczywiście nie może dziecko leżeć cały dzień w tym foteliku bo
      ogranicza mu się mozliwości rozwoju ruchowego.
      Polecam też do rozważenia uczestnictwo maluszka w zajęciach na basenie. Bardzo
      rzadko na forum spotakałam się z zaleceniemi basenu dla dziecka ze wzmozonym
      napięciem mięśniowym. A to swietna rzecz dla takich dzieci gdyż woda wspaniale
      rozluźnia i usprawnia ruchowo. Ponieważ Klaudia urodziła się wiosną i
      zaczęliśmy ćwiczenia latem nasza pani neurolog zaleciła kąpanie (właściwie
      wylegiwanie się w wanience smile) małej nawet 2-3 razy dziennie w specjalnym
      hamaczku do kąpieli i oczywiście basen. NA basen chodzimy od 3 mies. i jest
      swietnie. Oprócz wyżej wspomnianych korzyści są i inne, mała jest zahartowana,
      oprócz kataru nigdy jeszcze nie chorowała, nie boi się wody nawet takiej
      zimniejszej jak w normalnym basenie.
      Z moich rad, dodatkowo stymulowałam dość mocno rączki małej, gdyż jak wiesz są
      często zaciśnięte w piąstki. Uczyłam ją łapać, nie czekając aż nauczy się tego
      sama. Efekt był niezły, chwytała sparwnie wiszące zabawki i podawane do rączki
      mając niecałe 3 mies. , ciekawość zwyciężyła zaciskające się piąstki.
      Zeby podnieść Cię na duchu dodam, ze ćwiczyłayśmy tylko do 6 mies., teraz
      chodzimy tylko na kontrole i jest wszystko ok.
      Aha, to napewno wiesz takie dzieciaczki szczepi się tylko acelularnie i każde
      szczepienie obciążające układ nerwowy warto wcześniej skonsultować z
      neurologiem (przed).
      Jeśli jesteś z WA-wy i masz wątpilwości co do swojego rehabilitanta to mogę
      dać Ci namiary na naszą (naprawdę godna polecenia - wyprowadziła mnóstwo dzieci
      z porażeniem mózgowym do stanu naprawdę rewelacyujnego).
      Głowa do góry, stosuj się dia zaleceń a napewno będzie dobrze.

      Justyna

      A oto moja Klaudunia (na razie tylko jak była mała ale na bieżąco
      uzupełniamy smile))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11260064
    • honda1998 Re: wzmożone napięcie - pomóżcie 29.03.04, 19:05
      Witam

      Bartek ćwiczył 2-3 razy w tygodniu z rehabilitantką w domu od momentu
      zdiagnozowania wzmożonego napięcia. dodatkowo otrzymaliśmy instrukcje jak
      przewijac, trzymac i karmić. Po dwoch miesiącach wszystko było OK.

      pozdrawiam,

      eliza mama Bartka

      i polecam cudowna rehabilitantke ( z Warszawy) p. Marzena 0-604 062 954 (mam
      nadzieję, że jeszcze ten telefon jest aktywny)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka