Dodaj do ulubionych

Comme des Garcons - dla Ta :-)

23.03.04, 20:37
ta napisała:

> A nazwę producenta

To właśnie firma jest Comme des Garcons.

Może podam całą listę (znam z pamięci:-)

Główna linia:
Comme des garcons EdP (1994) - pierwszy ich zapach
Comme des garcons EdC (1996) - wersja kolońska EdP
Comme des garcons White (1995) - "wariacja" EdP (lżejsza, kwiatowa)

Comme des garcons 2 EdT (1999) EdP (2003)
Comme des garcons 3 EdT (2003)


Abstract - anty perfumy
Comme des garcons Odeur 53 (1998)
Comme des garcons Odeur 71 (2000)


parfum Parfum Series
Series 1 Leaves (2000) - Tea, Calamus, Lily, Mint, Shiso
Series 2 Red (2001) - Rose, Harissa, Carnation, Palisander, Sequoia
Series 3 Incense (2002) Kyoto, Avignon, Ouarzazate, Zagorsk, Jaisalmer
Series 4 Cologne (2002) Vettiveru, Anbar, Citrico
Series 5 Sherbet (2003) Cinnamon, Rhubarb, Peppermint
Series 6 Synthetic (2004) Tar, Dry clean, Skai, Soda, Garage

Poza tym mają limited edition w 2500 egz., przepakują CdG EdP na Boże
Narodzenie. Czasami inne zapachy mają także wersje walentynkowe.

Mogę mylić się w datach:-)

1995 - Red Velvet - butelka opakowana w czerwonym atłasie

1996 - Snowing - ręcznie namalowane białe kropeczki na czarnej butelce

1997 - Jewel - butelka splash, inne kapsle - przypominające "biżuterie"

1998 - Merry xmas - butelka "metaliczna" - bardzo rzadko teraz spotykane, z
nanoszonymi na całej powierzchni napisami "merry xmas"

1999 - Christmas Pillow - pierwszy raz butelka "stojąca", opakowana w
poduszce z atłasu

2000 Night of stars - butelka opakowana w przezroczystej "torbie" razem z
złocistymi gwiadzkami

2001 Drawing - buteka jest opakowana w papierku, na którym są "rysuneczki"

2002 Beads - tym razem Comme2, w butelkach zmetalizowanych, o kolorach
niebieskich, czerwoncych i zielonych, wykonanych jakąś "zastrzeżoną
techniką" :-)

2003 Over the moon - czerwona butelka plastykowa (jak papryczka:-)

Pozdr.
Obserwuj wątek
    • charade Re: Comme des Garcons - dla Ta :-) 23.03.04, 20:46
      Łojezu ile tego jest ! I oczywiście wszystko niedostępne u nas, hehe
      • sorbet Re: Comme des Garcons - dla Ta :-) 24.03.04, 01:37
        No, niestety niedostępne. Najbliższy sklep który je sprzedaje w Berlinie, lub
        nawet Wilnie. Napisano jednak, że CdG chce otworzyć guerrilla w Wawie, może
        wtedy jakaś linia będzie :-)
        • ta Re: Comme des Garcons - dla Ta :-) 24.03.04, 17:54
          Usatysfakcjonowana wyczerpującą odpowiedzią, nisko czapką do ziemi się kłaniam
          z podziwem :)). Czy Ty Sorbet tym WSZYSTKIM ( no...nie na raz ;)) się
          chlapałeś ? No, no, no.

          Ta_
          • sorbet Re: Comme des Garcons - dla Ta :-) 24.03.04, 18:23
            ta napisała:

            > Czy Ty Sorbet tym WSZYSTKIM ( no...nie na raz ;)) się
            > chlapałeś ? No, no, no.

            No nie(stety) :-) ale większość powąchałem, sporo mam:-) Zacząłem od dziwnych,
            później Series i dopiero teraz tymi "regularnymi" się zainteresowałem.
            Napisałem kiedyś na początku forum o nich, zapraszam więc także na czytanie :-)
    • luloo1 Re: Comme des Garcons - przeczytałam 25.03.04, 08:23
      Przeczytałam wczoraj we francuskiej "Biba" o sorbetowym Comme des
      Garcons.Napisali, że to zapachy domu mody CdG należą do najbardziej
      nieprzewidywalnych. Ich strukturę zredukowano do 3 góra 4 składników. Tu
      wszystko jest inne, kształt flakonu, nie do postawienia, lecz położenia.
      CdG prowokuje innością. Reklama pierwszego zapachu to zbliżenie owadów i
      napis:"Ten zapach działa jak lekarstwo, uzależnia jak narkotyk".
      O zapachach CdG nie można powiedzieć jednoznacznie: są ładne, podobają mi się,
      zmysłowe, świeże lub cięzkie. Są inne! Pazur pojawia się na końcu. Są
      zaskakujące, nowatorskie.Autor artykułu napisał, że firma śmiało łączy
      składniki syntetyczne z naturalnymi(sens tego zdania jest względny, dwuznacznie
      można to odebrać).
      Firma nie podchwytuje nowych tendencji na rynku zapachów, ba nie obserwuje ich
      nawet.Stoi jakby z boku wielkich domów mody (w odnodze fragrance).
      • sorbet Re: Comme des Garcons - przeczytałam 25.03.04, 14:10
        luloo1 napisała:

        > nieprzewidywalnych. Ich strukturę zredukowano do 3 góra 4 składników. Tu

        To są serie CdG parfums Parfums, na początku (w 2000) bardzo limitowane
        (sprzedawane tylko w sklepie Parfum shop w Paryżu i 7 innych w Londynie, Tokyo
        i NY) ale teraz już bardziej dostępne.

        > CdG prowokuje innością. Reklama pierwszego zapachu to zbliżenie owadów i
        > napis:"Ten zapach działa jak lekarstwo, uzależnia jak narkotyk".

        Podalem kiedyś link :-)
        sorbet.fm.interia.pl/comme/cdg02.jpg
        To nie tyle reklama, co materiał dla prasy i klientów. W ogóle firma mało
        reklamuje, raczej prasa branżowa coś pisze z okazji lansowania nowego produktu.
        Reklamowana jest natomiast linia mody męskiej Shirt, ale także nie w sposób
        modowy. Coś tam jest pokazane i na dole napis CdG Shirt.

        Ostatnio reklamowali CdG2 i wprowadzili do szerszej dystrybucji, chyba
        ładniejszy ich zapach (i najłatwiejszy do noszenia) - butelka leżąca na
        asfalcie, wąchana przez psa:-). Przy okazji też zrobili wystawę w 10
        krajach "40 views of an icon", w których zapach był sprzedawany. Ciekawostka
        jest to, że reklamuje się butelka, nie sam zaś zapach.

        > składniki syntetyczne z naturalnymi(sens tego zdania jest względny,
        dwuznacznie
        CdG ma właśnie opinię "syntetycznych". To za sprawą Odeur-ów. Btw, Odeur71 były
        obiektem wystawy w Centrum Pompidou (wraz z pralkami...:-)

        > Firma nie podchwytuje nowych tendencji na rynku zapachów, ba nie obserwuje
        ich nawet.Stoi jakby z boku wielkich domów mody (w odnodze fragrance).

        Ditto, Luloo. Najbardziej nieprzewidywalne kolekcje mody, perfumy i sklepy. Są
        zawsze w opozycji modowej :-) A kolekcje powstają czasami z
        pojedyńczej "koncepcji".

        Mają opinię, że zapoczątkowali erę pustych, minimalistycznych sklepów -
        galerii, później sklepów - wydarzeń w współpracy z architektami.

        Zrobili w Tokyo sklep (10 Corso Como CdG razem z Włoszką, właścicielka CC w
        Mediolanie) z limitowanymi kolekcjami :-) - prosili innych projektantów o coś
        specjalnego dla sklepu.

        A teraz właśnie otwierają Guerrilla, sklepy "partyzanckie" bez dekoracji, które
        zamkną po roku. Kosztuje im np. w Berlinie 2500 dol. "zrobienie sklepu". A w
        Londynie powstaje "squat" :-) - gdzie zapraszają także innych projektantów (nie
        tylko mody) do otworzenia "stoisk" i biura. To takie Domy Centrum z początku
        lat 90-tych, hehe. Mówią, że chcą koncentrować się na ciuchach, a nie na design
        sklepów. I to jest odebrane jako "atakt na establishment - wielkie domy Prada,
        LV czy Dior" :-) z ich super-drogimi super-butikami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka