Dodaj do ulubionych

niskie poczucie wartości

IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 18.04.04, 14:44
było już o tym?mam bardzo niskie poczucie wartości,soją samoocenę uzalezniam
od oceny innych.jak to zmienić?
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: niskie poczucie wartości 18.04.04, 15:47
      Chyba nie od wszystkich ludzi w tym samym czasie? Bo przecież jedni oceniają Cię
      nisko, ale inni wysoko. I to zazwyczaj zależnie od tego, co akurat robisz - bo
      przecież tym samym ludziom pewne rzeczy w Tobie się podobają a inne nie. Może
      dałoby się na początek wybrać jakąś "grupę reprezentatywną"? Żeby nie uzależniać
      swojej samooceny zawsze od tych, którzy akurat oceniają nisko...

      Ale chętnie poczytam, co na to inni :-)
      • Gość: cal-ineczka Re: niskie poczucie wartości IP: *.media4.pl 18.04.04, 17:43
        Mam niskie poczucie wlasnej wartosci uzalezniona od chlopaka. W glebi duszy
        wiem ze jestem fajna, ze przynajmniej nie az tak zla jak on mnie ocenia. Ale
        czuje przez skore jak bardzo mnie nienawidzi, chociaz mi tego nie mowi. Co mam
        myslec? Mysle o sobie najgorsze rzeczy. I na nieszczescie go kocham - wiec
        raczej z nim nie przerwe kontaktu. Niewiem co dalej, czuje jak spadam na dno,
        jest juz bardzo, bardzo zle.
        • randybvain Terapia dla calineczki 18.04.04, 18:20
          Codziennie rano pięć baranków o ścianę, potem dwa biczowania i posolić!
          No, jak ci odpowiada bycie z kimś, kto cię nienawidzi...
          Do czasu, aż parę razy chłopczyk cię stłucze.
          Musi cię naprawdę zaboleć, by się pozbyć tego chorego związku. No to do roboty.
          • Gość: cal-ineczka Re: Terapia dla calineczki IP: *.media4.pl 18.04.04, 19:18
            On mowi ze mnie kocha - to ja twierdze ze mnie nie kocha. No bo sam pomysl -
            jak mozna kogos kochac, a nie chciec przebywac z ta osoba? Niczego ode mnie nie
            chce, mam wrazenie ze robi mi wielka laske jak mi wysle 1 maila w ciagu dnia.
            Tak wyglada milosc?

            Z drugiej strony niczego zlego mi nie zrobil wiec nie mam go za co oskarzac
            (Prawie) - poprostu tak to z mojej strony wyglada - ze to jest niemozliwe zeby
            mnie kochal - niewiem co dalej.
            CZemu mam go bic? Za moje przemyslenia?

            • Gość: cal-ineczka Re: Terapia dla calineczki IP: *.media4.pl 18.04.04, 19:27
              ale jak trudno jest stwierdzic to jak jest -
              skad moge wiedziec? Pisze do mnie zawsze - to skad wiem czy mnie lubi czy nie?
              Jakos nie moge tego ocenic, bo jest daleko.
              • randybvain Re: Terapia dla calineczki 18.04.04, 20:31
                Nie, to ci powinna przejść ochota na jednostronną miłość...
                Bo przecież jak cię olewa, to nie jest to miłe, takie platoniczne uczucie?
                • Gość: cal-ineczka Re: Terapia dla calineczki IP: *.ok.ae.wroc.pl 20.04.04, 17:02
                  A jak mu wytłumaczyc ze mnie olewa?
                  Probowalam na wszystkie sposoby, bezsensu sie tak poddawac bez walki.....
                  • j_ar Re: Terapia dla calineczki 21.04.04, 10:39
                    cal-ineczka, obudz sie... jestes z jakims kmiotkiem, ktory uwaza, ze jestes zla
                    i utwoerdza cie w tym przekonaniu, olewa cie i.. takie zachowanie dla osoby
                    bliskiej to jak traktowanie jak szmate..ti zwykly fiut, a ze mowi, ze cie
                    kocha?.. no moj boze, glupie kutasy czesto tak mowia bo wiedza jak to dziala na
                    takie idiootki jak ty teraz (bez obrazy, ale naprtawde jak idiotka)...noo..
                    trzymaj sie i mysl mysl.. a nie "nienawidzi mnie, czuje, to, nie jestem az tak
                    zla jak on twierdzi"... puk puk puk w glowe....
    • randybvain Grupka adoratorów 18.04.04, 18:22
      Chyba najlepsza. Bo to raczej ludzie nie uzewnętrzniają swoich negatywnych
      odczuć wobec ciebie, a tylko sama tak czujesz. W momencie, gdy znajdziesz sobie
      grupkę wielbicieli, co to będą cię zawsze chwalić i podziwiać, bedzie to
      doskonała przeciwwaga dla wszystkich negatywnych zachowań od drugich.
      • Gość: cal-ineczka Re: Grupka adoratorów IP: *.media4.pl 18.04.04, 19:12
        Ale skad wziac taka grupe adoratow?
        Takie przy parafii istnieja, czy gdzie ?
        • randybvain Re: Grupka adoratorów 18.04.04, 20:33
          Obawiam się, że przy parafii to raczej nie, chociaż niektórzy się spełniaja w
          róznych oazach...
          Grupa psychoterapeutyczna - wszyscy jednakowo biedni i nieszczęśliwi + carla
          bruni, która epatuje ściskaniem... coś takiego...
          Zawsze pozostają niewidzialni przyjaciele z dzieciństwa:)
    • Gość: ona Re: niskie poczucie wartości IP: 80.51.242.* 18.04.04, 19:52
      Tez mam ten problem. Nie wiem co mozna z tym zrobic. Trudna sprawa. Nawet nie
      mam sie komu wyzalic. A dobrze byloby to zrobic.
      Jestem odbierana bardzo pozytywnie (mila blondyneczka), a czesto sie tak czuje,
      jakby juz nic fajnego mnie w zyciu mialo nie spotkac.
      • randybvain Re: niskie poczucie wartości 18.04.04, 20:34
        Nie martw się!Jeszcze będziesz mogła uczestniczyć w III światowej i ataku
        Arabów na twoje miasto...:)
    • Gość: krish Re: niskie poczucie wartości IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.04.04, 11:47
      !!! Zacznij od zmiany nicka z thistle1 na rose1, tulip1 albo choć forget-me-
      not1 ;)
    • caorle Re: niskie poczucie wartości 23.04.04, 17:28
      Najlepiej leczyć się z takich przypadłości: pożyczyć od kogoś pieska, który
      umie aportować i porzucać mu parę razy patyczek Przyniesie na pewno! Czy to nie
      miłe?
      • Gość: kasia Re: niskie poczucie wartości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 17:36
        rób cos co lubisz i w czym mozesz byc dobra
        to pomaga w poczuciu sie pewniej siebie
        • poradnicki Re: niskie poczucie wartości 02.05.04, 08:57
          poczucie wartosci powinno byc bezwarunkowe.
    • Gość: Anka Re: niskie poczucie wartości IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.04.04, 00:18
      Faktycznie przydalaby sie Tobie grupa adoratorów, ktora podziwiałaby Ciebie.
      Trudno znaleźć taką wsród rowieśników czy przy parafii jak ktoś wcześniej
      radził. Ale może to być grupa dzieciaków a może praca wolontariusza. Wtedy
      czujesz się prawdziwie potrzebna, madra i podziwiana.
      Snuję te rozważania bo ja też kiedyś miałam bardzo niskie poczucie wartości.
      Wyniosłam je z domu. Chociaż wewnętrznie wiedziałam czego chcę, nigdy nie byłam
      pewna słuszności moich poglądów. W powaznym stopniu utrudniało mi to życie
      (nawet zwykłe odpowiedzi w czasie lekcji czy zdanie egzaminu). W końcu
      spotkałam w swoim życiu adoratora (od 23 lat mojego męża). Okazało się, że
      jestem piękna, mądra, inteligentna. I sama zauważyłam, że z brzydkiego,
      grubego, zawsze zarumienionego kaczątka zmieniłam się w osobę o dużym poczuciu
      własnej wartości. W tej chwili nie mam ŻADNYCH problemów z własną samooceną.
      Dlatego jeżeli nie masz mozliwości spotkać swoich adoratorów to wybierz się na
      jakieś spotkania psychoterapeutyczne. Przypuszczam, że to powinno pomoc.
      Pozdrawiam;))
    • Gość: misiabela Re: niskie poczucie wartości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 15:48
      Moja droga.To banał,ale nie jesteś w stanie podobać się wszystkim i spełnić
      oczekiwania wszystkich.
      Jest taka opowieść o człowieku,który jechał z synem na osiołku. Najpierw jechal
      na nim sam, a syn szedł obok. Mijali jakąś wieś i ludzie
      komentowali:Patrzcie,sam jedzie,a dziecko musi iść.Przesiadł się więc i sam
      szedł a syn jechał. W kolejnej wsi ludzie się śmiali, patrzcie - gówniarz
      jedzie, a stary musi iść, więc usiadł koło syna. Jechali tak do następnej wsi,
      gdzie oburzeni mieszkańcy wołali - Patrzcie, jaki bezduszni ludzie męczą biedne
      zwierze,a sami wygodnie jadą. Zdesperowany człowiek zsiadł,jego syn również i
      szli obok swojego osiołka do wsi, gdzie wyśmiali ich mieszkańcy:Zobaczcie, jacy
      głupi ludzie, idą pieszo, a mają osła.
      A więc nie zastanawiaj się zbytnio,jak oceniają Cię inni.Bądź sama dla siebie
      wartością i nie słuchaj opinii innych,bo nigdy wszystkich nie zadowolisz.
    • Gość: Virginia Re: niskie poczucie wartości IP: 217.11.134.* 05.05.04, 13:12
      Otóż w księgarni jest sporo poradników na ten temat. Najważniesze rady:

      -ogólnie należy przydusić w sobie surowego sędziego (albo zatkać mu gębę :)
      -próbować nie obwiniać siebie za byle co i nie rozpamiętywać dupereli o których
      nikt już nie pamięta tylko ty (nie wiedzieć czemu),
      -nie uszczęśliwiaj wszystkich do okoła (nie da się dogodzić każdemu)za to
      uszczęśliwiaj siebie (większy pożytek),
      -bądź bardziej egoistyczna i bardziej asertywna,
      -pokochaj siebie,dogadzaj sobie,dbaj o siebie,
      -podkreślaj swoją indywidualność,
      -chwal się sama przed sobą za jakikolwiek nawet najmniejszy odniesiony sukces,
      -i nie myśl o sobie żle i nie mów komukolwiek o sobie źle,
      -stosuj wizualizację (czyli wyobrażaj sobie własny sukces)

      powodzenia


      • Gość: Mia Re: niskie poczucie wartości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.04, 18:38
        Polecam "Pokochać siebie" Anny Dodziuk. Mądra ksiązka. Mnie osobiście wiele
        dała.
    • Gość: Imagine Re: niskie poczucie wartości IP: *.unl.edu 06.05.04, 18:43
      wogole nic nie zmieniac. to co oceniasz ty, czy inni to i tak nie TY, tylko
      twoje wyobrazenie, ze to ty. TY to cos nieporownywalnie wiecej. problem jednak
      w tym, by sobie umiec to uswiadomic.
      Imagine.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka