Dodaj do ulubionych

Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny);)

02.06.04, 00:21
Penis to Mars. Wiec jak sie to ma do znakow zodiaku? Cycaty watek panowie do
tej pory omineli duzym lukiem, licze ze jako najbardziej zainteresowani choc
tu rzuca jakas swiatla uwagesmile

Najwieszky, jaki widzialam (choc nie o patrzenie tam chodzilo to Mars w
Wodniku w tym samym znaku Jowisz, choc za duza orba by byla koniunkcja. Mars
jest jednym z rogow wielkiego trygonu, ktory tworzy Saturn i Uran. Saturn
chyba dal dosc dlugie dochodzenie.
Obserwuj wątek
    • amayah Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 10:07
      Ja mogę się wypowiedzieć w temacie wprost przeciwnym... Ekhm... Najmniejsze
      widziałam dwa. Pierwszy, który zresztą się tym szczycił to słoneczny byk z
      marsem w baranie (!) na descendencie i w koniunkcji z merkurym i wenus. Ta
      koniunkcja odbiera silną kwadraturę od ksiezyca w raku. Saturna ma całego i
      zdrowego he, he.
      Drugi to wodnik z księżycem w raku (to sie przewija) też koniunkcja merkurego i
      wenus tyle ze ze słońcem. Mars w raku w kwadr. do plutona. Aha! I saturn na
      asc. Wwystarczyło ze tylko troche wypił i już nic mu nie wychodziło...

      Pozdrawiam i gratuluje marowej odwagi! wink
      • neptus Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 14:29
        Ech, panowie. I tak sie żaden nie przyzna. No to obgadujemy dalej, oczywiście w
        ramach badań naukowych. Qrcze, tyle bywalam wsród nagusow i nie znam
        horoskopow... może chociaz niektóre daty odnajdę. Idzie lato - trzeba iść na
        plażę naturystów z notatnikiem i zbierać dane. smile

        Najokazalsze jakie widziałam, to:
        1. Mars na asc w Raku, Księżyc w Lwie, Słońce w Pannie, now 1,5 stopnia)
        2. Asc w Skorpionie, Słońce/Mars ścisła koniunkcja w Rybach, Księżyc/Uran
        ciasno w Bliźniętach
        3. Nów z Marsem w Wadze, asc w Pannie

        Lichota:
        1. Mars w Byku, asc w Lwie, Słońce w Baranie, Księżyc w Rybach.
        2. Mars w Byku, asc w Lwie (z Plutonem), Słońce w Raku, Księżyc w Strzelcu.
        • amayah Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 17:44
          Widzę, że trzeba rozruszać towarzystwo....... wink
          Największy ... ekhm...... był byk z marsem w kon. z wenus w bliźniętach.
          Ascendentalny rak, władca w rybach i w sekstylu do koniunkcji ww. Ale tak się
          zastanawiam ad domów. Bo 1 to na bank, ale moze powinnismy zwrócić uwagę na
          skorpiona i 8 dom jeszcze (no wiecie..)Władca 8 domu mojego byczka oraz planeta
          stojąca w skorpionie były w opozycji do księżyca. No a ksiezyc wladca asc. Coś
          często przewija sie tu rak i ksiezyc.........

          I ty sympatycznym akcentem zapraszam do wątku, o który tak prosiliśmy Anahallę.
          Marnuje się, no.... wink
    • pyza-pyzaczek Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 20:23
      tak fajny wąteksmilesmile
      to moze teraz ja dołożę sie do statystyki;-P
      dużego hmhhm doświadeczenia nie mam, ale
      bogato obdarzonewink przez naturę marsy:
      1. mars w raku w kwitylu z jowiszem i saturnem i luźnej koniuncji z ksieżycem w
      raku (nadwrażliwiec)obdarzony, ale taki jakiś hmhmhm rybi??? hehe
      2. mars w bliźniętach bez powiązań z sat/jowisz ale za to w sekstylu z uranem
      (tak jakośc mi sie skojarzyło z silikonem i twardością, heheh), w trygonie do
      księzyca w wodniku (bajerantwink
      co ciekawe obaj panowie mają koniunckcję pierwszy wenus/mars/ w baranie plus
      blisko słonce w rybkach, a drugi koniunkcję wenus/mars/słońce w baranie ale
      brak aspeków z marsem

      standardowo obdarzony ale....eh (dwaj wyżej sie nie umywają):
      3. mars w wadze ale z kwitylem z uranem (znów ten hehe silikon)z trygonem z
      ksiezycem w wodniku i z sekstylem z wenus we lwie (zmysłowy bajerantwink

      co ciekawe wszyscy trzej mają ASC we lwie

      i pewnikiem to moje subietywne odczucia bo wszyscy siedzą mi tymi ASCcendentami
      mniej lub bardziej na moim marsie we lwie.


      świetny wątek!!
      odwagi panie!!!
      przecierz panowie o których piszemy na szczęście nie czytają tego forum, bo0
      niektórzy mogliby miec "marsowe miny"wink
      pozdrawiam Pyza
      i sie sie wypowiedzieć w sprawie biustów
      • all2 Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 22:15
        pyza-pyzaczek napisała:

        > bogato obdarzonewink przez naturę marsy:
        > 1. mars w raku w kwitylu z jowiszem i saturnem i luźnej koniuncji z ksieżycem
        w
        >
        > raku (nadwrażliwiec)obdarzony, ale taki jakiś hmhmhm rybi??? hehe
        > 2. mars w bliźniętach bez powiązań z sat/jowisz ale za to w sekstylu z uranem
        > (tak jakośc mi sie skojarzyło z silikonem i twardością, heheh), w trygonie do
        > księzyca w wodniku (bajerantwink
        > co ciekawe obaj panowie mają koniunckcję pierwszy wenus/mars/ w baranie plus
        > blisko słonce w rybkach, a drugi koniunkcję wenus/mars/słońce w baranie ale
        > brak aspeków z marsem

        to znaczy mają kon Merkurego z Wenus i Słońcem? no chyba że trafiłaś na
        osobników, którzy mieli po 2 Marsy? wink
        • pyza-pyzaczek Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 03.06.04, 11:55
          pomroczność jasnasmilesmile
          przemęczona jestem wiec chyba popełniam błędysmile
          jannse że mają po jednym heheh, ale jak znowu coś będe poprawiac to wyjdzie że
          mają po trzy albo cztery heheh.
          mam nadzieje że i tak zrozumiałąś.
          wybaczcie mi błedy (merytoryczne i ortograficzne)w końcu baranica jestem smilesmile
          pozdrawiam Pyza
    • anahella Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 20:45
      No dobra, a co z aspektami Jowisza? Bo przeciez Jowisz powieksza, prawda?
      • pyza-pyzaczek Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 21:06
        oki poprawiam sie, uzupełnienie do mojego postu powyżejsmile
        napisałam , z tych bogato obdarzonych przez nature:
        1. pierwszy mars w raku konfinis z saturnem (lew) i z jowiszem (bliźniak)
        2. drugi mars w bliźniętach, brak aspektów z jowiszem i saturnem nawet poprzez
        władców znaków ani domów i co ciekawe ten akurat był tym bardziej obdarzonym z
        tych dwóch , dobrze obdarzonych.
        standardowo obdarzony:
        3. mars (waga), saturn (wodnik), jowisz (baran), brak innych aspektów ,


        pozdrawiam
        • anahella Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 03.06.04, 01:26
          pyza-pyzaczek napisała:

          > 1. pierwszy mars w raku konfinis z saturnem (lew) i z jowiszem (bliźniak)

          Uzywasz Uranii? Bo to jedyne miejsce, gdzie widzialam slowo "konfinis"smile
          • pyza-pyzaczek Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 03.06.04, 11:57
            tak używam Uranii - stąd nazwa, wersja podstawowa (taka dla poczatkujących)
            pozdrawiam Pyza
    • pluskwa111 Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 20:57
      ...moja rzekomo sekxualna kwadraturka Mars-Wenus wcale nie zdradza bogactwa
      doswiadczen, jezeli chodzi o organoleptyke poznawcza meskich przyrzadów....tyle
      mojego co sobie pogadam i pofantazjuje....ale gdzie sie podziali panowie na tym
      forum...czyzby wszyscy mieli swoje meskie insygnia w stanie atrofii ...w to nie
      uwierze wink...panowie do ataku...bo kobitki juz czekaja, dostosowujac swoja
      gietkosc cielesna do Waszych układow planetarnych...

      ..jeden tylko skromny przykładzik.....ascendent panna...Mars w wadze w trygonie
      do Ksiezyca w rybach...jakis taki niezbyt wielki...a moze ja mam inne
      postrzeganie...a jaka w ogóle jest norma...moze to na poczatku ustalmy.... wink

      p.s....wielkości, gdzie twoje imię?...J.Piłsudski
      • neptus Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 21:07
        Słuchajcie ludziska, a może my źle szukamy? No, bo, jeśli Księżyc określa
        damskie atrybuty w tej dziedzinie, to męskie powinno okreslać Słońce. Mars może
        tylko wskazuje, czy robotny. wink
        • neptus Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 21:14
          Ja myślę, ze to by trzeba zrobić bazę kompletnych horoskopów z możliwie
          dokładnym określeniem cech "marsjańskich" i szukać dopiero, co decyduje. Baza
          oczywiście anonimowa, nie będziemy nikogo reklamować za friko (chyba że który
          Anaheli odpowiednio zapłaci za reklamę). wink Z tego, co mamy juz widać, że są
          istotne sprzeczności i informacja jest niewystarczająca.
          • anahella Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 03.06.04, 01:27
            neptus napisała:

            > (chyba że który
            > Anaheli odpowiednio zapłaci za reklamę)

            w naturze ma placic?wink)))
            • neptus Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 03.06.04, 05:47
              Cene i warunki to już określa adminka. smile)
        • all2 Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 22:17
          neptus napisała:

          > Słuchajcie ludziska, a może my źle szukamy? No, bo, jeśli Księżyc określa
          > damskie atrybuty w tej dziedzinie, to męskie powinno okreslać Słońce. Mars
          może
          >
          > tylko wskazuje, czy robotny. wink

          jeśli weźmiemy pod uwagę że Słońce określa poczucie tożsamości to kto wie, może
          to jest dobry trop... smile
        • amayah Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 22:56
          No właśnie, bo tu już mi ten mars w wadze nie pasuje, jak dla mnie to nieduzy,
          pyza ma dowód na to , że jednak duży, no i już są nieścisłości... Jeśli mogę
          coś zasugerować to również skupiłabym się na Jowiszu i Słońcu oraz dokładnie
          przyjrzała się 8 domowi, albo władcy chociaż, przecież to skorpion określa
          narządy płciowe. Już sama mie wiem....


    • pani.jazz Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 23:11
      To ja tez wink

      Taki calkiem przyzwoity to byl Mars w Bliznietach w sekstylu z Wenus, w
      kwinkunksie z Saturnem i w opozycji z Neptunem (czyzby mial chlopiec jakis
      nieprawidlowy obraz swej meskosci? wink). Slonce w Bliznietach w opozycji z
      Ksiezycem, koniunkcji z Merkurym, trygonie z Jowiszem i opozycji z Saturnem.
      Przy tym ASC w Wadze, wladca w Baranie.

      A taki calkiem kiepasny mial Marsa w Byku w rozchodzacej sie koniunkcji z
      Ksiezycem i w opozycji z Saturnem. Slonce w Byku, w polsekstylach z Ksiezycem
      i Wenus, trygonie z Neptunem, opozycji z Plutonem. ASC w Raku, wladca w
      Bliznietach.

      No i jest jeszcze jeden przypadek, co przyznaje sie bez bicia, zem nie widziala
      bezposrednio, ale spodnie to mu sie nie opinaja na niczym wink). Rzucilam na
      niego okiem, bo panny na niego leca jak muchy na lep. Smiejemy sie z niego z
      kolezankami, ze pewnie dlatego nie tworzy trwalych zwiazkow, bo owych panien
      nie ma czym zaspokajac wink. W kazdym razie ma Marsa w Skorpionie w scislej
      koniunkcji z Plutonem, trygonach z ASC i MC, kwadracie z Ksiezycem i sekstylu
      ze Sloncem. Slonce w Koziorozcu w koniunkcji z Wenus, kwinkunksie z Saturnem
      koniunkcji z Neptunem, sekstylu z Plutonem, opozycji z ASC i sekstylu z MC. ASC
      w Raku, wladca w Lwie. (Jezu, ile on ma tych aspektow! Przerost tresci nad
      forma? wink)
      Tak patrze... Cholera, to moze on sie po prostu dobrze maskuje? A moze to ja
      czytac tego odpowiednio nie umiem wink.

      Pozdrawiam,
      pani.jazz
      • amayah Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 23:23
        Qrcze, ten asc. w raku się statystycznie zaczyna zgadzać. No dziewczyny, jest
        jakiś trop!

        A ad facetów, to dajmy im może spokój. Po prostu nie chcą nam kłamać,
        rozpisując się jakie to z nich "orły, sokoły, herosy"......... wink
        • pani.jazz Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 02.06.04, 23:40
          Amayah, pisalas tak:
          "Największy ... ekhm...... był byk z marsem w kon. z wenus w bliźniętach.
          Ascendentalny rak, władca w rybach i w sekstylu do koniunkcji ww."

          A moje ascendentalne Raki do duzych nie nalezaly. Wiec tropu raczej nie ma. Ale
          moze ja sie nie znam ;P. Tylko nie wiem, na czym mniej - na rozmiarach, czy na
          astrologii wink.

          Pozdrawiam,
          pani.jazz
          • amayah Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 03.06.04, 00:03
            Rzeczywiście masz rację...... Mój był duży, reszty - nie. Hmmmmmmm. Do niczego
            nie dojdziemy tym tropem. Może jednak, przykładem Anahelli, komentować na razie
            tylko Jowisza?
            • anahella Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 03.06.04, 01:31
              amayah napisała:

              >komentować na razie
              > tylko Jowisza?

              Jowisza samego w sobie komentowac nie mozna. Jowisz jest rok w znaku, wiec
              jeden rocznik rownalby sie jeden rozmiar. Jowisz powieksza. Tak jak biust to
              Ksiezyc (sygnifikator) w aspekcie do Jowisza (powiekszacz) to tu trzeba by bylo
              tez tak podejsc.
          • amayah Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 03.06.04, 00:07
            Ten największy miał jowisza w skorpionie (!) w opozycji do księżyca.

            A mars w bliźniętach?
          • amayah Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 03.06.04, 00:09
            pani.jazz napisała:

            Ale
            >
            > moze ja sie nie znam ;P. Tylko nie wiem, na czym mniej - na rozmiarach, czy
            na
            > astrologii wink.
            >
            Ja tam ufam że znasz się na jednym i drugim smile inaczej by cię tu nie było...
            Pozdrawiam również!
    • dori7 Oftopik z motywem kastracyjno-pornograficznym :P 03.06.04, 01:27
      Przepraszam za zejscie z czysto astrologicznego tematu, ale nei moge sie
      powtrzymac, hihi.

      Jakis rok temu siedzalam w kuchni u moich dwoch siostr ciotecznych i jak to
      zwykle bywa, zapijalysmy se herbatka pytlujac na potege (dwie strzelczynie i
      jedna lwica z barzdo komunikatywnymi merkurymi). Nagle najmlodzsza z nas,
      harcerka co prawda wowczas juz pelnoletnia, ale wciaz przekonana, ze najlepsza
      rzecza, jaka mozna robic z dorodnym okazem meskim, jest bieganie po nocy w
      lesie na orientacje, za podszeptem racjonalnego ksiezyca w pannie postanowila
      wyciagnac od zyciowo doswiadczonych siostr kilka informacji neizbednych
      rozsadnej mlodej kobiecie.

      Jako ze do tych czynnosci, ktore miala we zwyczaju wykonywac przy udziale
      meskim, zdejmowanie portek nie jest wskazane, rzucila niz gruchy, ni z
      pietruchy haslo, ktore w tluamczeniu na jezyk astrologiczny brzmialoby
      pewnie: "no, kobitki, to jak tam wielkosc marsow waszych lubych" smile

      Tu oczywiscie nastapil dziki wybuch radosci, ku irytacji badaczki marsow, ktora
      jako pomyslowa i nienawykla do dlugiego czekania na odpowiedz rezolutna
      osobniczka ze sloncem, merkurym i uranem na asc w strzelcu fuknela tylko i
      zlapala to, co bylo pod reka, a byl to najwiekszy w domu noz, taki z gdzies na
      oko 40centymetrowym ostrzem i z ogniem w oczach zaczela sie dopytywac: "tyle?!"
      Jak jeszcze widzac nasze miny z powaga objasnila, ze chodzi o dlugosc bez
      rekojesci, to juz obie spadlysmy z krzesel.

      Na co dociekliwa kuzynka, niezrazona, wyciagnela z szuflady nastepny noz,
      cokolwiek (choc nieduzo) mniejszy i z pytajaca mina zaczela nim wymachiwac. Na
      dochodzace z rejonow podlogi wyjeczane we lzach i dzikich skretach tulowia
      komentarze typu "jakby cos takiego dolem wsadzic, to by gora wyszlo" (plus
      dziki niepowstrzyamny chichot) juz z lekkim niesmakiem schowala narzedzie
      zbrodni i wyciagnela nastepne, tym razem stary, solidnej wielkosci noz do
      miesa, co ze 30 centymetrow mial na pewno. Na widok kolejnego ataku naszych
      drgawek juz o nic nie pytala, tylko z pelnym rozzalenia niedowierzaniem
      doinformowala sie:

      -to oni wszyscy tak maja, czy tylko wam sie trafily takie... scyzoryki!?

      smile))))))))))))

      Moral:
      Kobietom powinno sie jednak zabronic ogladania filmow dla doroslych z udzialem
      najwiekszych marsow na swiecie. Machnie takiej pozniej zwykly facet swoim
      marsem i w odpowiedzi dostanie tylko blysk noza i komentarz: "jestes krotszy
      niz moja finka!"
      smile))))))))))))))))))
      • anahella Re: Oftopik z motywem kastracyjno-pornograficznym 03.06.04, 01:33
        dori7 napisała:

        > "jestes krotszy
        > niz moja finka!"

        Buhahahahahaha. Jakie to szczescie ze ja nigdy nie bylam harcerkam i nie mialam
        finki. Za to mialam scyzoryk. A to dla panow juz lepsze porownanie - trudno byc
        krotszym od scyzorykasmile
      • amayah Re: Oftopik z motywem kastracyjno-pornograficznym 03.06.04, 01:44
        Dobrze że noże wróciły na swoje miejsca. A nóż (hahahaha) widelec któraś z was
        w rozgoryczeniu napadłaby na jakiegoś tubylca z zamiarami wiadomymi........
        • neptus Re: Oftopik z motywem kastracyjno-pornograficznym 03.06.04, 05:46
          W tej historii zdecydowanie chodziło o Marsa. Wracamy do założeń. smile)
    • superfany Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 05.06.04, 18:17
      myślę że powinnyśmy kierować się Słońcem , Jowiszem i Asc.
      Mars w tym temacie raczej mówi o szczegółach , żeby nie powiedzieć
      zapalczywości w tym temacie hihihi . Albo mówimy o rozmiarach albo
      o "natchnieniu" .
      ...jesli idzie o rozmiar to naj.. słoneczny Lew z asc w Byku , Jowisz w II
      domu (rak) w dwadzie BYKA!!! oj duzo tego było , a jeśli idzie o wszystko co
      związane jest z sex-em to ...Mars w VIII domu- niezależnie od znaku.
      O maluczkich to jednak mars w byku ( ale nie w II domu!!) _ sorry jak któregoś
      uraziłam - ale jazda
    • dori7 Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 08.06.04, 11:13
      Hi hi hi, a swoja droga raczki maja sliczny symbol astrologiczny-
      ciekawe, czy daje to specjalne uzdolneinia badz upodobania, hihihi smile)
      • neptus Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 08.06.04, 11:23
        Hmmm... kazdy ma swoje skojarzenia. smile Dla mnie to racze kleszcze - złapie i
        nie puści. A Tobie to się jakoś kojarzy z wątkiem fallicznym? Proszę o
        wyjaśnienia, może to nakieruje nas na jakiś trop...
        • pani.jazz Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 08.06.04, 11:35
          Z fallicznym to moze nie do konca, ale z sexem zdecydowanie. To sie
          bezsprzecznie kojarzy z 69. Wiecej chyba nie musze mowic? wink

          p,
          p.j
          • neptus Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 09.06.04, 13:31
            > Z fallicznym to moze nie do konca, ale z sexem zdecydowanie. To sie
            > bezsprzecznie kojarzy z 69. Wiecej chyba nie musze mowic? wink

            No, tak, Neptun znowu nie zajarzył. smile
        • dori7 Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 09.06.04, 02:54
          neptus napisała:

          > Hmmm... kazdy ma swoje skojarzenia. smile Dla mnie to racze kleszcze - złapie i
          > nie puści.

          Hihi, no wlasnie mniej wiecej o to skojarzenie mi chodzilo
          =69

          >A Tobie to się jakoś kojarzy z wątkiem fallicznym? Proszę o
          > wyjaśnienia, może to nakieruje nas na jakiś trop...

          Mnie sie kojarzy z moim prywatnym raczkiem (slonce+mars), zachwalac nie bede,
          bo wenus w pannie kocha plotkowac tylko o innych, a o sobie sie wstydzi.

          W kazdym razie slonce i mars sa racze i dwunastodomowe, podsumuje krotko i
          skromniutko: ukryte zalety i talenta tongue_outP
    • ariadna1 Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 09.06.04, 22:37
      Najwiekszego mial facet ze stellum w koziorozcu,sam byl duzy bo mial 2 metry
      wzrostu,ale w te klocki beznadziejny byl.Najlepsi sa faceci z marsem w raku pod
      warunkiem ze nie sa alkoholikami.Niezly choc maly byl wodnik asc skorpion ,mars
      koziorozec.
    • makaryna Bardzo praktyczny watek....!!!! 21.09.04, 00:07
      Zaluje tylko, ze dawno temu nie zainteresowalam sie astrologia....bo zaoszczedzilabym sobie sporo
      zawodow i frustracji smile))
      Teraz jezeli poznam jakiegos faceta, to pierwsze co sie spytam, to o dokladna date urodzenia....
      a jak ma te "swoje planety" nie tam gdzie trzeba, to.....juz na druga randke sie nie umowie smile
      Niestety znam jedynie polozenie Slonca ....ale i tak zauwazylam pewna regule...panowie ze Sloncem
      w Rybach sa zupelnie nieuzyteczni !!!
      • anhviet Re: Bardzo praktyczny watek....!!!! 21.09.04, 11:31
        Ale mam szczęście smile MAM WIELKI TRYGON MARSA Z SATURNEM smile) he he i to w dodatku MARS stoi w moim znaku urodzeniowym smile)), a SATURN jest we LWIE smile) w najwyzszym punkcie nieba wink Czy mogę mówić o "wielkim" farcie smile) ?
        • anhviet Re: Bardzo praktyczny watek....!!!! 21.09.04, 11:38
          anhviet napisał:

          > Ale mam szczęście smile MAM WIELKI TRYGON MARSA Z SATURNEM smile) he he i to w dodatku
          > u MARS stoi w moim znaku urodzeniowym smile)), a SATURN jest we LWIE smile) w najwyzs
          > zym punkcie nieba wink
          SATURN w opozycji do WENUS. 22cm wink
          Rzucjamy przykładami - ja się nie wstydzę
          Czy mogę mówić o "wielkim" farcie smile) ?
          • astrofru Re: .. 21.09.04, 16:44
            największy, jaki mi się trafił miał koniunkcję Słońca i Jowisza w Raku, asc,
            Mars, Księżyc w Pannie, bez koniunkcji. Najmniejszy - solarny Byk z asc. w
            Skorpionie, Księżycem w Baranie.
            • makaryna Re: .. 21.09.04, 21:50
              Na sasiednim watku o seksmaniakach jest teoria, iz takowi maja koniunkcje Mars/Venus.
              Zerknelam na dane mojej "wielkiej milosci" i........rzeczywiscie posiada taka koniunkcje w Pannie !!!
              Ale "seksmaniakiem" bym go nie nazwala. Byl raczej z tych bardziej...jurnych smile

              astrofru napisała:

              > największy, jaki mi się trafił miał koniunkcję Słońca i Jowisza w Raku, asc,
              > Mars, Księżyc w Pannie, bez koniunkcji. Najmniejszy - solarny Byk z asc. w
              > Skorpionie, Księżycem w Baranie.
              • anahella Re: .. 21.09.04, 22:33
                Na litosc boska! Wielkosc z jurnoscia nie ma nic wspolnego! A zadowolenie
                partnerki to jeszcze inna para kaloszy!
          • anahella Re: Bardzo praktyczny watek....!!!! 21.09.04, 19:53
            anhviet napisał:

            > Czy mogę mówić o "wielkim" farcie smile) ?

            To jest Twoj fart, bo chyba nie Twoich partnerek, chyba ze wszystkie były takie
            pojemnewink
            • anhviet Re: Bardzo praktyczny watek....!!!! 22.09.04, 11:32
              No coz... Przyznaję rację często trzeba być "wyjątkowo delikatnym" co przy moim ognistym temperamencie jest dość ciężkie do osiągnięcia.




              anahella napisała:

              > anhviet napisał:
              >
              > > Czy mogę mówić o "wielkim" farcie smile) ?
              >
              > To jest Twoj fart, bo chyba nie Twoich partnerek, chyba ze wszystkie były takie
              >
              > pojemnewink
              >
              • neptus Re: Bardzo praktyczny watek....!!!! 22.09.04, 21:48
                > SATURN w opozycji do WENUS. 22cm wink
                > Rzucjamy przykładami - ja się nie wstydzę
                > Czy mogę mówić o "wielkim" farcie smile) ?

                jak konkrety, to konkrety: przed czy po? wink
                • anhviet Re: Bardzo praktyczny watek....!!!! 23.09.04, 01:53
                  W trakcie smilei przed smile
                  • guru68 68mm czy 168mm? 23.09.04, 15:14
                    jak juz pisalem w cycatym watku slonce i mars w byku rzeczywiscie nie daja
                    powodow do dumy,wrecz zmuszaja do zastanowienia czy koncowka mojego loginu nie
                    jest odbiciem 'mojego marsa' w milimetrachsmile)) ale teraz druga strona medalu,
                    bo ten sie smieje drogie panie kto sie smieje ostatni...-wiec 'wielkosc marsa'
                    jest czesto uzalezniona..od Was,i tak np.przy pani podnoszacej ciezary to
                    rzeczywiscie moze byc 68mmsmile ale ten sam mars przy 'monice bellucci' juz ma
                    168mmsmile...wiec,smiejac sie z malych marsow tak naprawde ...smiejecie sie z
                    siebie...bo jego rozmiar to reakcja na WAS...
                    • neptus Re: 68mm czy 168mm? 23.09.04, 16:27
                      tu nie o śmichy-chichy idzie ale o zbadanie, jak się rozmiary i kształty
                      przedstawiają w horoskopie.
                      Reszta to i tak sprawa techniki. smile
                      • guru68 nos pinokio 23.09.04, 17:56
                        jasne,ze nie o smichy-chichy... chcialem tylko zwrocic uwage ,ze ustalenie
                        wielkosci(dlugosci) 'marsa' jest tak samo trudne jak dlugosci nosa
                        pinokio,ktory tez zaleznie od...rósł i rósłsmile))trzeba zaznaczyc wyraznie,ze w
                        przypadku 'marsa' mozna poczyniac analize kosmogramu dotyczaca jego
                        wielkosci ..przed..smile))
                      • zaden1 Re: 68mm czy 168mm? 23.09.04, 19:26
                        Neptusie , pozdielam Twoje poglady ale czy owego Marsa z racji znaczenia AS w
                        budowie ciala nie nalezy szukac jednak tam? sam Mars nomen omen bywa zawodny smile
                        • neptus Re: 68mm czy 168mm? 28.09.04, 02:36
                          > Neptusie , pozdielam Twoje poglady ale czy owego Marsa z racji znaczenia AS w
                          > budowie ciala nie nalezy szukac jednak tam? sam Mars nomen omen bywa zawodny :
                          > )

                          Wyżej juz były rozważane różne mozliwości. Marsa w wątku rozumiem hasłowo. Być
                          może nie zależy to w ogóle od pozycji Marsa. Bez stworzenia dużej, uczciwej
                          bazy z kompletnymi danymi, tudziez opisem kształtów, rozmiarów przed i po, typu
                          zawieszenia itd. cała dyskusja jest jedynie gdybaniem. Tak naprawde nie wiemy,
                          od czego to zależy, chociaż pewne prawidłowości zaczynają się ujawniać... Wątek
                          jest taki nieco "rozrywkowy" ale może coś z niego z czasem wyniknie sensownego.
                          Cóż, lato się skończyło. sad Proponuję w przyszłym roku i nastepnych wyprawy na
                          plaże naturystyczne z notesem, pytać o dane i sporządzać dokładny opis cech.
                          Potem to trzeba opracować i będziemy wiedzieć wszystko. smile
                    • anahella Re: 68mm czy 168mm? 23.09.04, 18:28
                      guru68 napisał:

                      > wiec,smiejac sie z malych marsow tak naprawde ...smiejecie sie z
                      > siebie...bo jego rozmiar to reakcja na WAS...

                      No coz... Ja myslalam ze 68 to rok urodzenia i myslalam, ze taki duzy chlopczyk
                      zdazyl sie juz dowiedziec, ze nie dlugoscia penisa mierzy sie zadowolenie
                      partnerki.
                      Ale zaden mezczyzna publicznie sie nie przyzna, ze ma krotkiego penisa, tak
                      samo jak zaden publicznie sie nie przyzna, ze jego partnerka byc po nocach
                      wzdycha do bylego kochanka, bo nie byl tak zapatrzony w swoja meskosc jak
                      obecny.
                      • guru68 Re: 68mm czy 168mm? 23.09.04, 21:40
                        przeciez sie przyznalem,ze 68mm...smileprzeciez to nie moja wina...smilea ze przy
                        okazji to rok urodzenia...
                        'wzdycha do bylego kochanka, bo nie byl tak zapatrzony w swoja meskosc jak
                        obecny'-to dopiero nieszczescie...
    • saillormoon Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 27.09.04, 15:15
      znam jednego ze sporawym mars scisla koniungcja jowisz w pannie w 5 domu i do
      tego wenus w osmym domu
    • irethringeril Re: Marsowy watek (zeby nie powiedziec falliczny) 28.09.04, 16:52
      Mam niewiele doświadczeń, , ale mogę powiedzieć że jeden baranek marsem w lwie
      w kon z jowiszem, trygonie do neptuna , i asc w raku nie miał się czym
      pochwalić.
      Za to pewnemy wodniczkowi z marsem w koziorożcu, na dsc i opozycji do saturna,
      asc w raku ślicznie się opinają spodnie z przodu........nie mówiąc o tyle,
      który w ogóle zwala z nóg........
      baby tak na niego reagują że widzę oczyma wyobraźni ich języki leżące na
      podłodze, a po nich spływające fale śliny...........hehheeeh
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka