Dodaj do ulubionych

Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI?

23.06.04, 16:17
O lekach p/depresyjnych starszej i nowszej generacji można zgromadzić wiele
teoretycznej wiedzy, właściwie bez większego wysiłku. Zwykle, choć nie
zawsze, szala korzyści przechyla się na korzyść tych drugich.
Bardziej 'celowane' działanie, mniej skutków ubocznych. Jednak ja bardzo
chciałabym zebrać Wasze opinie na ten temat. Co braliście, jakie są Wasze
odczucia, jak oceniacie swoją farmakoterapię? Wiem, że każdy reaguje
indywidualnie, ale wydaje mi się, że przy reprezentatywnej ilości wypowiedzi
moglibyśmy wyciągnąć jakieś pożyteczne wnioski.
Zaczynam - przy pierwszym epizodzie zazywałam pramolan, dwie na noc, jedna
rano, stopniowo zmniejszając do jednej na noc po około 4 mies. Nie odczuwałam
żadnych skutków ubocznych, szybko odczułam poprawę, odstawienie przebiegło
łagodnie, remisja trwała...8 lat. Obecnie biorę asentrę, początkowo 50-tkę na
noc, po kilku miesiącach, wobec odczuwalnego pogorszenia zwiększone do 100-
ki. Doraźnie Afobam w napadach lęku, inaczej panika, mimo, że asentra jest
również lekiem p/lękowym. Sama nie wiem, co o tym myśleć.
Obserwuj wątek
    • future.schock Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 24.06.04, 13:35
      Jak brałem asentrę (50 mg) na noc to nie mogłem zasnąć więc biorę rano. Róznie
      reagujemy na leki:-)
      • od_nowa Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 24.06.04, 18:57
        Własnie o to chodzi. Sek w tym, ze taki sobie Pramolan, omalże opluwany za
        skutki uboczne działał na mnie skuteczniej niż Asentra. Na terapii
        wymienialiśmy opinie na temat leków i, rzecz ciekawa, pierścieniówki cieszyły
        się większym zaufaniem.
        • brednia Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 25.06.04, 02:08
          hmmm, no to jest stwierdzone ze pierscieniowe maja ogolnie wieksza skutecznosc,
          ale mi psychiatra powiedzial ze pierscieniowe to ostatecznosc, pewnie chodzi o
          skutki uboczne moze nie te co sie odczuwa odrazu przy praniu ich ale
          dlugofalowe
          nara
          • od_nowa Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 25.06.04, 21:13
            Może i fakt z tymi długofalowymi skutkami. Cały ten wątek tak własciwie wziął
            się z dużego doła na wyskokiej dawce Asentry, wszystko mnie wpieprza i zaczęła
            mi chdzić po głowie zmiana leku. Żałosna nadzieja, że to coś zmieni w mojej
            chorej główce. Dzięki za wypowiedzi.
    • deqin Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 27.06.04, 10:58
      Ja brałem wszystkie rodzaje leków 3-pierścieniowe Anafranil(klomipramina)
      150mg/dobe, 4-pierścieniowe-Lerivon(mianseryna)120mg/dobe i nowej generacji
      SSRI-fluoksetyna 20mg/dobe, Seroxat(paroksetyna)20mg/dobe,Cipramil(citalopram)
      20 mg/dobei NARI-Edronax(reboksetyna)8mg/dobe, SNRI-EFectin(wenlafaksyna)
      300mg/dobe.PO tylu doświadczeniach z tyloma lekami przeciwdeprsyjnymi musze
      stwierdzić , że tylko Anafranil postawił mnie na nogi.A więc 3 pierścieniowe
      górą.Przy tym nie odczuwałem przy żadnym z branych leków skutków
      ubocznych.Polecam Anafranil.
      • od_nowa Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 27.06.04, 12:06
        Kolejna pochwała Anafranilu na tym forum i kolejny głos za pierścieniówkami.
        Dzięki a wyczerpującą informację, pozdrawiam.
        • bejrut78 Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 30.06.04, 00:06
          Brałem kiedys Doxepin razem z pramolanem a teraz biore seroxat rano (30mg) i
          lerivon wieczorem (30mg).Zdecydowanie laki strszej generacji lepiej na mnie
          dziłają.Działanie Lerivonu poczułem juz po miesiącu a seroxat biore 5 miesięcy
          i lipa,średnio mi pomaga.Ale jak to ktoś napisał każdy organizm działa
          inaczej,na mnie np.3,4 pierscieniowce niemialy skutkow ubocznych a po seroxacie
          pierwszy miesiac to ciagle mlodsci a nawet wymioty.Dobór leków zalezy tez od
          rodzaju depresji tzn. na psychogenna lepsze sa SSRI czyli np.Seroxat a na
          depreche endogenną 3,4pirscieniowce.Oczywiscie sa i depresje mieszane ja np.
          biore SSRI i 4 pierscieniowca.Jednak czasem starsze leki chociaż działają po
          dłuższym okresie okazują sie lepsze
          • lucyna_n Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 30.06.04, 00:58
            Wyprobowano na mnie przerozne leki "nowszej generacji" i po wszystkich nasilenie sie lekow bylo
            katastrofalne, na krawedzi popelnienia smobojstwa, myslalam ze mam hipohondrie i sobie wmawiam te
            skutki uboczne bo lekarze zapewniali ze maja one miec te skutki minimalne i krotkotrwale. Niestety
            mieszcze sie w tym procencie u ktorego wystepuja i to naprawde straszne, nigdy przedtem nie mialam
            az takich napadow paniki. Ostatecznie przepisano mi doxepin i czulam sie jak nowo narodzona juz po
            pierwszym dniu zazywania, ze skutkow ubocznych tylko duza sennosc i trudnosci w koncentracji ale
            wiekszosc ludzi je ma po innych lekach tez, zreszta po czterech miesiacach niespania to bylo po prostu
            zbawienne , nie wiem jak tam wygladaja skutki dlugofalowe, i juz chyba nie chce wiedziec . Nowsze
            leki jezeli ktos je dobrze toleruje maja podobno ta przewage ze maja zmniejszac ryzyko nawrotu
            depresji, ale nie wiem czy w praktyce tak jest.
            Juz nie wspomne o cenie , na poprzednie leki stracilam majatek a wrecz mi zaszkodzily.
            Takie sa moje doswiadczenia i widze ze nie jestem znowu tak wielkim wyjatkiem jak myslalam.
    • future.schock Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 30.06.04, 13:05
      Nie wiem czy cię usatysfakcjonuję wypowiedzią, ale z początkowej fazy leczenia
      depresji ( a nie chce mnie opuścić od 2000 roku,) nie wiele mogę powiedzieć o
      samopoczuciu po lekach. Samopoczucie o ile tak można określić okres „roślinki”
      przekładało się i mieszało z samopoczuciem po lekach., zwłaszcza, kiedy źle
      reagowałem i leki często mi zmieniano a i pamięć z tego okresu jest zawodna:-(
      Podobny temat jak Ty próbowałem rozpocząć, widocznie źle sformułowałem pytanie
      i wątek padł:-(
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=12925286&v=2&s=0
      Chciałem się zorientować na forum czy ja już jestem takim straceńcem do końca
      swoich dni:-(
      Na podstawie opakowań czy też jakiś zapisków mogę częściowo odtworzyć listę
      aczkolwiek jest ona nie całkowita i nie mogę przypomnieć sobie jaką miałem
      reakcję na dany lek.
      Z leków trójpierścieniowych brałem: Amitriptylinum - bardzo byłem „podminowany”
      i wewnętrznie jak galareta. Doxepin – zamulony i długo spałem. Petylyl.
      Pramolan -najlepiej i najszybciej działał ale po 3-5 dni czułem się tak
      toksyczny i niespokojny, że zmuszony byłem odstawiać, lek stosuje się przy
      uzależnieniach alkoholowych a u mnie wzmagał chęć wypicia browarków i po nich
      mnie uspakajało. Ciekawa reakcja.
      Czteropierścieniowe: Lerivon - tylko spałem,
      SSRI: Bioxetin. Seronil – porażka. Chyba też Paxil. Asentra, tylko pierwsze dni
      poprawa po miesiącu nie widzę polepszenia. Co gorsza nie mogę brać 2 x 50, bo
      mam duże palpitacje serca oraz jestem cały czas w półletargu.
      SNRI: Efectin i Efectin ER - tutaj ciekawa reakcja za 1xrazem,polepszylo się
      samopoczucie do pewnych granic i stop. Powróciłem w tym roku i totalna klapa,
      ospały, ból karku i szczękościsk, jedyny plus to wszystko, nawet to
      co „brzydkie” podobało mi się:-)
      Antagoniści serotoniny: Coaxil – jak witaminka.
      IMAO – Aurorix.
      Nie wspomnę o lekach uzupełniających : Selgelinę, Tergetol-CR, Polfilin,
      Notropil i Lucetan, Sulpiryd, Xanax, Afoban, Promazyna, Depamide, oraz stała
      pozycja od zawsze Oxazepan.
      Z góry chcę podkreślić, że w opinii psychiatrycznej jestem lekoodporny i nie
      odpowiem jednoznacznie na Twoje pytanie. Który lek mi pomógł z częściowego
      wyjścia z depresji oraz o skutkach, myślę że każdy w jakiejś tam fazie. Te
      naprawdę skutki o ile przeżyjemy, zobaczymy po latach. Tylko najbardziej mnie
      dołuje fakt, że po takiej terapii lekowej jeszcze nie powróciłem i rodzi się
      pytanie czy wogóle powrócę "do siebie":-(
      Pozdr.
      • od_nowa Re: Sonda - 3,4 pierścieniowe czy SSRI? 30.06.04, 15:25
        Owszem, bardzo mnie usatysfakcjonowałeś, Rodaku-Dolnoślązaku!!! Nie jesteś
        wyjątkiem ze swoimi zaskakującymi reakcjami na leki. Przez ostatnie 3 miesiace
        leczyłam się na dziennym oddziale leczenia chorób psychosomatycznych, sporo się
        tam nasłuchałam i napatrzyłam...Ludzie zażywali tabletki garściami, nazwy i
        dawki zmieniały się jak w kalejdoskopie, jedni cały czas szlochali, inni
        szukali okazji do kłótni, jeszcze inni nie odzywali się w ogóle, jakby nie
        istnieli. Osoby biorące ten sam lek, w tej samej dawce reagowały krańcowo
        różnie. Dzięki wymianie doświadczeń, wzajemnej pomocy i możności mówienia o
        problemie wprost niektórym z nas wyraźnie się polepszyło (zwłaszcza osobom
        samotnym, lub tym, których bliscy nie zaakceptowali ich stanu i po raz pierwszy
        zostali życzliwie wysłuchani, pocieszeni, czy przytuleni). Ale z dniem
        30.06.2004 oddział został zlikwidowany i pacjenci mogą się teraz
        pocałować...Dziękujemy wam decydenci, życzymy wam tego, co sami przeżywamy.
        • future.schock Re: Do Patrycji ( od_nowa) 30.06.04, 22:23
          Czy ten oddział należał do zespołu przy ul. Wyb. Korzeniowskiego 18, a
          budynek mieścił się na rogu k/mostu?
          Poz.
          • od_nowa Re: Do Patrycji ( od_nowa) 01.07.04, 09:35
            Oddział znajdował się na ul. Gdańskiej 2. Miłego dnia!
            • pilkowskad Re: Do Patrycji ( od_nowa) 29.07.04, 21:30
              Oddział na Gdańskiej istnieje dalej...bylam tam na konsultacji 13.07.2004..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka