Dodaj do ulubionych

Myślim czy Myślisław?

29.03.05, 16:12
W spisie imion staropolskich z bulli papieża Innocentego II z roku 1136
wystepuje imie Myślim. Wyglada ono podobnie jak Barnim czyli kaszubskie
zdrobnienie od Barnislawa (polskiego Bronislawa) lub innyego imienia
zaczynajacego sie na "Bran(i)-" czyli "Bron(i)-". Wyglada na to, ze -
przynajmniej na Pomorzu - wystepowalo zdrabnianie imion do koncowki -im. Imie
Barnim (czyli cos jak nasz Bronek, doslowne "tlumaczenie" brzmialo by przeciez
"Bronim") wystepuje w Kaszubczyznie od dawna samodzielnie i z tego co
zrozumialam jest do dzisaj tak nadawane w RP.

Znalazlam cos tez takiego:

Nazwa Myślenice pochodzi prawdopodobnie od znanego w średniowieczu imienia
Myślimir, które w skrócie brzmiało: Myślim. Dawniejsze wywody, jakoby nazwa
miasta miała pochodzić od myślistwa, należy włożyć między legendy.
Po raz pierwszy zanotowana w latach 1253-1258 nazwa miejscowości brzmiała
Mislimich, później pisano również: Mislimecz, Mislimiczem Miślimice (pierwszy
tej nazwy użył J. Długosz), itd. z czasem literę "m" zastępowano "n".
Dzisiejsza forma wystąpiła dopiero w 1555 r. (Myslenicze).


Podobnie jak z Lechem / Leszkiem czy Mieszkiem nie sposob dzis stuprocentowo
ustalic od jakiego imienia bylo to zdrobnienie. Czy wiec moznaby nadac imie
Myślim dzis w tej formie na tej samej zasadzie jak nadaje sie imie Barnim czy
tez powinno sie silic na wybranie jednej z rozwinietych aczkolwiek o ile wiem
nie potwierdzonych form jak Myślimir, Myślibor czy Myślisław?
Obserwuj wątek
    • gaudencja Re: Myślim czy Myślisław? 29.03.05, 16:40
      Potwierdzone są Myślibor, Myślibora, Myślidar i Myślimir. I skłaniałabym się
      jednak ku ktorejś formie bardziej rozwiniętej, skoro wiadomo że Myślim to
      zdrobnienie, a poza tym może się kojarzyć z "robim" "lubim" itp. dziecięcymi
      lub gwarowymi formami czasownika w czasie teraźniejszym pierwszej osoby l.p.
      Zdrabniać do "Myślim" przecież zawsze można.
      • gunka2 Re: Myślim czy Myślisław? 29.03.05, 16:50
        W takim razie lepsze Myślimir (troche jak myśliwy) czy Myślibor (a to "-bor" co
        wlasciwie oznacza, czy to od brania (jak w zaborze) czy od borykania sie?).
        Myślidar ma troche niejasne znaczenie gdyz z czystego myslenia to dzieci
        zazwyczaj sie nie biora wink.
        • pejsaty Re: Myślim czy Myślisław? 29.03.05, 17:03
          -bor to walka. czy rozwazasz nadanie ktoregos z tych imion?
          • gunka2 Polskie imiona z koncowka "-im" 29.03.05, 17:11
            >czy rozwazasz nadanie ktoregos z tych imion?
            Tak, ale na razie czysto teoretycznie.wink Kompletuje moja liste.

            Imiona "polskie" konczace sie na -im (moim zdaniem sa one bardzo ciekawe, mimo
            skojarzen z "robim(y)" itp.), ktore do tej pory znalazlam (bardzo prosze w miare
            mozliwosci dopisywac dalsze):

            Barnim
            Radzim (polski Gaudenty)
            Myślim
            • gunka2 Re: Polskie imiona z koncowka "-im" 30.03.05, 17:29
              > Barnim
              > Radzim (polski Gaudenty)
              > Myślim

              Sulim (od Sulimira)

              z podobnych
              Cieszym (od Cieszymysla)
              Krzym (podobno od Krzysztofa)
      • tawananna Re: Myślim czy Myślisław? 29.03.05, 20:03
        > poza tym może się kojarzyć z "robim" "lubim" itp. dziecięcymi
        > lub gwarowymi formami czasownika w czasie teraźniejszym pierwszej osoby l.p.

        Miałam dokładnie to samo skojarzenie! Z tym, że "robim" czy "lubim" to forma 1
        os. l. mnogiej, przynajmniej w moim regionie. Wielokrotnie słyszałam właśnie
        takie "lubim", więc na Myślima nie mogłabym się zdecydować wink (zwłaszcza,
        że "myśleć" to popularny czasownik, "radzić" (i "radzim") jest już dużo rzadsze.
        • gunka2 Myślimir - czy w dzisiejszej Polsce do przyjecia? 30.03.05, 12:49
          A jak wobec tego myslicie, czy Myślimir (chyby wole jednak pokoj mysli od walki
          intektualnej lub zamieszania umyslu, choc brzmi lekko jak maslo maslane przez to
          "my-mi") zkracane do Myślim dzisiaj w Polsce jest do przyjecia? Imie figuruje w
          spisie imion polskich ale czy przeszloby test praktyczny? Prosze o opinie.
          • cysia.b Re: Myślimir - czy w dzisiejszej Polsce do przyje 30.03.05, 13:28
            Z tych imiona najbardziej podoba mi się Myślibor. Zdobnienie Myślim zupełnie mi
            nie pasuje, kojarzy mi się jakoś maślano. Myślimir pewnie zdrabniano by
            najczęściej jako Mirek. Imię w pełnej formie wydaje mi się dość trudne do
            wymówienia. Ale oryginalne jest na pewno
            • gunka2 Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 14:27
              Z brzmienia napewno lepsze Myślibor, ale ma gorsze znaczenie. Poza tym wyglada
              na to, ze Myślimirowie byli w polskiej historii bardziej aktywni w zakladaniu
              grodow i miejscowosci, albo tez sie im wszystkie nazwy miejscowosci od skroto
              Myslim przypisuje automatycznie.

              Pytanie poboczne - czy dzisiaj to imie nie powinno brzmiec po polsku wlasciwiwe
              Myślimierz?

              Nie, Mirek odpada zupelnie, moj tata ma na imie Miroslaw. Jeden Mirek w rodzinie
              wystarczy zupelnie.

              Ponizej podaje moja liste imion, jesli ona kogos interesuje. Mozna komentowac,
              bardzo o to prosze, w tym tez oczywiscie negatywnie, tylko prosze w miare
              mozliwosci uzasadniac swe opinie:

              Moje imiona - lista bardzo wstępna, jak widać:

              imiona pierwsze:

              Ewena (celtyckie, żeńska forma od imienia Ewen, sama w sobie rzadka ale
              potwierdzona w tej formie)
              Talita (aramejskie, biblijne)
              Konstancja (po pradziadku Konstantym)
              Ożanna (staropolskie, od hebrajskiego "Hosanna")
              Iwa (od Iwo, istniej w spisie imion, a Iwony bardzo nie lubię)
              Libusza (czeskie, właściwie męskie, ale w legendzie żeńskie i jako żeńskie przyjęte)

              Micheasz (hebrajskie, biblijne)
              Myślimir (staropolskie i starorosyjskie)
              Chocian (staropolskie)
              Jur (staropolskie)

              imiona drugie:

              Benigna (łacińskie, staropolskie)
              Achillea / Achileja (lub Achilla albo Achillina, ale raczej ta pierwsza forma),
              bardzo podoba mi się zestaw "Klara Achillea" " Achillea Klara" mimo, że samo
              Klara nie bardzo - za twarde.
              Sławina (kaszubskie), do Eweny jednak chyba raczej bardziej by pasowało Sława
              Damroka (kaszubskie)
              Malina

              Euchariusz
              Waleriusz
              Maksymin
              Paulin
              Maciej
              Piotr
              (wszyscy ci to patroni miasta w którym bierząco mieszkam, czyli Trewiru, z ich
              grupy odpadają dla mnie jednak Helena, Paweł i Jakub)
              Miłowan (staropolskie i serbskie)
              Iwo
              Taisz (staropolskie)
              Edel (jako imie męskie pseudoniemiecko-amerykańskie, ale podoba mi sie w
              brzmieniu i znaczeniu, a po polsku się żeńsko nie kojarzy)

              Na razie tyle.
              • forencja Re: Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 14:37
                Bardzo ładne imiona, Gunko smile Najbardziej podoba mi się Klara Achillea,
                Konstancja, Ożanna i Ewena smile Z chłopięcych zaś Euchariusz (pierwsze słyszę,
                ale brzmi bardzo ładnie: czy mogłabyś napisać o nim trochę więcej?), Micheasz,
                Myślimir i Miłowan smile Maciej i Piotr są dla mnie nieco zbyt pospolite, ale
                wiem, że chcesz nadać te imiona jako drugie smile
                • gunka2 Euchariusz - pierwszy biskup trewirski 30.03.05, 15:19
                  Podaje dokladniejsze informacje po niemiecku i angielsku.
                  Najpierw w skrocie po polsku:

                  Imie pochodzi z greckiego i oznacza "przyjazny".

                  Byl to piewszy biskup Trewiru (najstarszego miasta Niemiec zalozonego przez
                  cezara Augusta w 16r. przed Chr. Do faktu, ze tu tez urodzil sie Karol Marks
                  tubylcy raczej dosc niechetnie sie przyznaja, pomimo tego, ze sciagaja pieniadze
                  z licznych turystow z Chin Ludowych - Trewir jest miastem pielgrzymkowym pod
                  wieloma wzgledami wink).

                  Sw. Euchariusz pochowany jest w opactwie sw. Macieja (gdzie rowniez sam ten
                  trzynasty apostol jest pochowany, sw. Helena przywiozla do Trewiru jego
                  szczatki. Jest to jedyny grup apostolski na polnoc od Alp. Trewir lezy na drodze
                  pielgrzymkowej do Santiago de Compstela).

                  Dla niemieckojezycznych www.abteistmatthias.de/ - dalej na "Mattheiser
                  Themen" a dalej na "Zur Geschichte des Beringes der Abtei St. Eucharius - St.
                  Matthias".

                  Sw. Euchariusz mial byc wedle sredniowecznej legendy jednym z 72 uczniow Jezusa
                  i ambsadorem sw. Piotra w Galii. Podobno otrzymal od sw. Piotra jego pastoral.
                  Mial tez wslawic sie licznymi cudami jak wskrzeszaniem zmarlych. Na pewno
                  wiadomo ze istnial, bo jego oryginalny antyczny sarkofag z jego imieniem jest
                  zachowany do dzis. Jednak za okres jego dzialania przyjmuje sie dzis 3 wiek.
                  Waleriusz mial byc jego nastepca, ich towarzysz Maternusz (ten wszkrzeszony)
                  zostal pierwszym biskupem Kolonii.

                  Eucharius von Trier
                  Gedenktag katholisch: 8. Dezember
                  Regionalkalender Trier und Limburg
                  Gedenktag in Limburg: 11. September
                  in Deutschland: 9. Dezember
                  Gedenktag orthodox: 10. November
                  Name bedeutet: der Freundliche (griech.)
                  erster Bischof von Trier
                  lebte Mitte des 3. Jahrhunderts (?)


                  Eucharius war nach alten Quellen der erste Bischof von Trier, vermutlich fällt
                  sein Wirken in die Mitte des 3. Jahrhunderts.

                  Eucharius' Verehrung wird ab 455 bezeugt, seine Legende ist im 8. Jahrhundert
                  nachweisbar. Gregor von Tours nannte ihn "Beschützer der Stadt Trier vor einer
                  Pestepidemie". Danach soll er noch ein Schüler von Petrus selbst gewesen sein,
                  der ihn mit Maternus als Glaubensbote nach Gallien geschickt hat. Er erweckte
                  seinen Gefährten Maternus mit dem Stabe des Petrus aus einem Sarkophag. Die
                  Trierer Tradition erzählt, dass er eine Venusstatue gestürzt und das heutige
                  Marktkreuz an seine Stelle gesetzt habe.

                  Attributebig_grinrache, Teufel oder Höllenhund
                  Patron von Trier

                  St. Eucharius

                  First Bishop of Trier (Treves) in the second half of the third century.
                  According to an ancient legend, he was one of the seventy-two disciples of
                  Christ, and was sent to Gaul by St. Peter as bishop, together with the deacon
                  Valerius and the subdeacon Maternus, to preach the Gospel. They came to the
                  Rhine and to Elegia (Ehl) in Alsace, where Maternus died. His two companions
                  hastened back to St. Peter and begged him to restore the dead man to life. St.
                  Peter gave his pastoral staff to Eucharius, and, upon being touched with it,
                  Maternus, who had been in his grave for forty days, returned to life. The
                  Gentiles were then converted in large numbers. After founding many churches the
                  three companions went to Trier where the work of evangelization progressed so
                  rapidly that Eucharius chose that city for his episcopal residence. Among other
                  miracles related in the legend he raised a dead person to life. An angel
                  announced to him his approaching death and pointed out Valerius as his
                  successor. Eucharius died 8 Dec., having been bishop for twenty-five years, and
                  was interred in the church of St. John outside the city. Valerius was bishop for
                  fifteen years and was succeeded by Maternus, who had in the meantime founded the
                  dioceses of Cologne and Tongres, being bishop altogether for forty years. The
                  staff of St. Peter, with which he had been raised to life, was preserved at
                  Cologne till the end of the tenth century when the upper half was presented to
                  Trier, and was afterwards taken to Prague by Emperor Charles IV.

                  In the Middle Ages it was believed that the pope used no crozier, because St.
                  Peter had sent his episcopal staff to St. Eucharius; Innocent III concurs in
                  this opinion (De Sacrif. Missæ, I, 62). The same instance, however, is related
                  of several other alleged disciples of St. Peter, and more recent criticism
                  interprets the staff as the distinctive mark of an envoy, especially of a
                  missionary. Missionaries in subsequent centuries, e. g. St. Boniface, were
                  occasionally called ambassadors of St. Peter, the pope who sent them being the
                  successor of Peter. Moreover, in medieval times the foundation of a diocese was
                  often referred to as early a date as possible, in order thereby to increase its
                  reputation, perhaps also its rights. Thus Paris gloried in Dionysius Areopagita
                  as its first bishop; similarly ancient origins were claimed by other Frankish
                  dioceses. In time, especially through the ravages of the Normans, the more
                  reliable earlier accounts were lost. When at a later period the lives of
                  primitive holy founders, e. g. the saints of ancient Trier, came to be written
                  anew, the gaps in tradition were filled out with various combinations and
                  fanciful legends. In this way there originated in the monastery of St. Matthias
                  near Trier the famous chronicle of Trier (Gesta Treverorum, ed. Waitz in Mon.
                  Germ. Hist.; script., VIII, 111-174) in which there is a curious mixture of
                  truth and error. It contains the account of the life of St. Eucharius given
                  above. An amplification thereof, containing the lives of the three saints in
                  question, is said to have been written by the monk Goldscher or Golscher, who
                  lived in that monastery about the year 1130. From the "Gesta" the narrative
                  passed unchallenged into numerous medieval works. More recent criticism has
                  detected many contradictions and inaccuracies in these ancient records, and it
                  is almost universally believed at present that, with few exceptions, the first
                  Christian missionaries came to Gaul, to which Trier then belonged, not earlier
                  than about 250. Following Hontheim, Calmet and others, the Bollandists, with
                  Marx, Lütolf, and other historians refer these holy bishops of Trier to a period
                  following 250, though not all of them consider this as fully established. The
                  feast of St. Eucharius is celebrated on 8 Dec.
              • abiela Re: Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 15:13
                gunka2 napisała:

                Ewena - musze przyznac, ze nie spotkalam sie jeszcze z tym imieniem, ale jestem
                za. Pobrzmiewa nieco Ewe a jednak ma w sobie odrobine egzotyki. Rozumiem, ze
                imie musi pasowac do warunkow niemieckich, skoro mieszkasz w Trewirze? Czy
                niekoniecznie? Jesli tak to przemyslalabym literke "w".

                Talita - wdzieczne, dziewczece ale nie zachwyca mnie

                Konstancja - przepiekne wlasnie w tej wersji. Constanze np. dla mnie juz
                niezbyt.

                Ożanna - po prostu slicznie!

                Iwa - juz kiedys wspominalam na forum, ze bardzo mi sie podoba to imie, rowniez
                w przeciwienstwie do Iwony

                Libusza - brzmi dla mnie kobieco! I jakos tak przyjemnie domowo sie kojarzy.
                Jestem za!


                Micheasz - podoba mi sie o wiele bardziej od Michala!
                Myślimir - tu po raz pierwszy jestem raczej na nie, ale mam generlna awersje do
                niektorych imion slowianskich
                Chocian - tez nie, dla mnie zbyt trudna wymowa!?!
                Jur - brzmi dla mnie jak niedokonczony Jerzy, wole Jurka

                imiona drugie:

                Benigna - swietne!
                Achillea / Achileja (lub Achilla albo Achillina, ale raczej ta pierwsza forma) -
                samo imie niezbyt ale zestaw z Klara cudowny. Z reszta imie Klara baradzo,
                bardzo mi sie podoba!

                Sławina - abstrahujac od Eweny, bardziej podoba mi sie sie Slawa. Apropos
                znalam calkiem sympatczyna Jugoslawianke o imieniu Slavica.

                Damroka - dla mnie zbyt mroczne

                Malina - absolutnie nie, nie akceptuje imion owocowych

                Euchariusz - nie, zbitka "eu" mi nie pasuje, skojarzenia z Eucharystia ponadto
                Waleriusz - wole Walerego
                Maksymin - wole Maksymiliana
                Paulin - dla mnie zbyt kobiecie, nie moge wyzbyc sie skojarzen z Paulina
                Maciej - jakos od dawna nie przepadam za tym imieniem
                Piotr - klasycznie, ladnie
                Miłowan - patrz Myslimir
                Iwo - rewelacja!
                Taisz - tez nie bylo mi znane i musze sie dopiero oswoic
                Edel - skojarzenia z niem. slowem "edel" zbyt mocne.

                Wiele pieknych i ciekawych imion masz na Twojej liscie!
                • gunka2 Re: Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 15:23
                  Jak widac po polskich wersjach imion jeszcze nie rozstalam sie z nadzieja ze
                  kiedy do niej powroce!
                  • abiela Re: Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 15:29
                    gunka2 napisała:

                    > Jak widac po polskich wersjach imion jeszcze nie rozstalam sie z nadzieja ze
                    > kiedy do niej powroce!

                    Czego Ci z calego serca zyczewink
                    Ania (tez na emigracji)
                • gunka2 Re: Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 15:58
                  > Ewena - musze przyznac, ze nie spotkalam sie jeszcze z tym imieniem, ale
                  > jestem za. Pobrzmiewa nieco Ewe a jednak ma w sobie odrobine egzotyki.
                  Ewa jest dla mnie za krotka. Dziwne, bo za to Iwa przez to jasne "I" nie jest
                  taka mdla i mi sie podoba. Ewa wedlug mnie z brzmienia wprost krzyczy o
                  rozwiniecie. Ale Ewelina czy Ewangelina sa z kolei wedlug mnie okropne.

                  > Rozumiem, ze
                  > imie musi pasowac do warunkow niemieckich, skoro mieszkasz w Trewirze? Czy
                  > niekoniecznie?

                  Niekoniecznie. Jesli sobie sami nadaja amerykansko-celtyckie imiona ktorych nikt
                  nie potrafi przeczytac lub francuskie z akcentami to i polskie strawia. Byle nie
                  za duzo samoglosek naraz, chociaz uwazam, ze nasz "Wrzeszcz" jest bardzo
                  oszczedny w porownaniu z ich pisownia, ktora wygladalaby "Wscheschtsch" - i
                  kazdy Niemiec by to bez problemu przeczytal. Troche panikuja zanim sprobuja.

                  > Jesli tak to przemyslalabym literke "w".

                  A to dlaczego? Niemcy pisza tez raczej Ewa niz Eva. "W" jako "l z kreska" jest
                  zapozyczone z angielskiego i dla Niemcow raczej bardzo obce, normalna niemiecka
                  wymowa "w" jest wlasnie "w" - patrz niemieckie "Westen" czy "Westfallen". "V"
                  czesto wymawiaja "F" (fau) jak w "Vogel". Potem masz takie "(I)Efa" - straszne.

                  > Konstancja - przepiekne wlasnie w tej wersji. Constanze np. dla mnie juz
                  > niezbyt.

                  Tez tak sadze. I da sie po niemiecku wymowic bez problemu, mimo ze po niemiecku
                  pisaloby sie to raczej jako "Konstantia". Ale mysle, ze przecietny Niemiec po
                  przyzwyczajeniu sie do innej pisowni przeczytalby jednak poprawnie (oprocz
                  akcentu na pierwsza sylabe oczywiscie, ale mozna ich oduczyc, moje imie
                  wymawiaja - ci co mnie znaja - poprawnie, czyli akcentujac na przedostatnia).

                  > Chocian - tez nie, dla mnie zbyt trudna wymowa!?!
                  Oznacza podobno "chciany".
                  Niemcy by wymawiali zalezne od regionu "Chosjan" (w kierunku na "Śiosjan")lub
                  "Kosjan" (tak jak mowia "Kor" na "Chor" lub niektorzy "Ke-mi" lub "Śie-mi" na
                  "Chemie") - wcale nie najgozej - jesli oczywiscie nie beda udawac madrych i
                  probowac z angielskiego (to by byla tragedia).

                  > Wiele pieknych i ciekawych imion masz na Twojej liscie!
                  Dzieki, wybieram i przebieram, jak widzisz.
                  • abiela Re: Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 16:09
                    gunka2 napisała:

                    > > Ewena - musze przyznac, ze nie spotkalam sie jeszcze z tym imieniem, ale
                    > > jestem za. Pobrzmiewa nieco Ewe a jednak ma w sobie odrobine egzotyki.
                    > Ewa jest dla mnie za krotka. Dziwne, bo za to Iwa przez to jasne "I" nie jest
                    > taka mdla i mi sie podoba. Ewa wedlug mnie z brzmienia wprost krzyczy o
                    > rozwiniecie. Ale Ewelina czy Ewangelina sa z kolei wedlug mnie okropne.

                    Zgadzam sie z Twoja opinia o Ewelinie i Ewangelinie.

                    > za duzo samoglosek naraz, chociaz uwazam, ze nasz "Wrzeszcz" jest bardzo
                    > oszczedny w porownaniu z ich pisownia, ktora wygladalaby "Wscheschtsch" - i
                    > kazdy Niemiec by to bez problemu przeczytal. Troche panikuja zanim sprobuja.

                    Zgoda.

                    >
                    > > Jesli tak to przemyslalabym literke "w".
                    >
                    > A to dlaczego? Niemcy pisza tez raczej Ewa niz Eva. "W" jako "l z kreska" jest
                    > zapozyczone z angielskiego i dla Niemcow raczej bardzo obce, normalna
                    niemiecka
                    > wymowa "w" jest wlasnie "w" - patrz niemieckie "Westen" czy "Westfallen". "V"
                    > czesto wymawiaja "F" (fau) jak w "Vogel". Potem masz takie "(I)Efa" -
                    straszne.
                    >
                    Alez Niemcy pisza wlasciwie tylko i wylacznie "Eva". Nie spotkalam jak zyje Ewy
                    przez "w" ale nie watpie, ze jakies odosbnione przypadki sie znajda. No i mnie
                    akurat nie odpowiada wymowa tego imienia po niemiecku, z ktora przy Ewenie
                    bedziesz musiala sie niestety liczyc. Niemieckie "v" zawsze jest w naglosie
                    niemieckich wyrazow wymawiane jako "f". "W" jest oczywiscie wymawiane jako "w"

                    >
                    > > Konstancja - przepiekne wlasnie w tej wersji. Constanze np. dla mnie juz
                    > > niezbyt.
                    >
                    > Tez tak sadze. I da sie po niemiecku wymowic bez problemu, mimo ze po
                    niemiecku
                    > pisaloby sie to raczej jako "Konstantia". Ale mysle, ze przecietny Niemiec po
                    > przyzwyczajeniu sie do innej pisowni przeczytalby jednak poprawnie (oprocz
                    > akcentu na pierwsza sylabe oczywiscie, ale mozna ich oduczyc, moje imie
                    > wymawiaja - ci co mnie znaja - poprawnie, czyli akcentujac na przedostatnia).

                    Tu zgoda, ale przecietny Niemiec nigdy w zyciu nie wpadlby na pomysl takiego
                    zapisania tego imienia. Przede wszytskim w pierwszym odruchu uzylby literki "c"
                    na poczatku.


                    > Niemcy by wymawiali zalezne od regionu "Chosjan" (w kierunku na "Śiosjan")lub
                    > "Kosjan" (tak jak mowia "Kor" na "Chor" lub niektorzy "Ke-mi" lub "Śie-mi" na
                    > "Chemie") - wcale nie najgozej - jesli oczywiscie nie beda udawac madrych i
                    > probowac z angielskiego (to by byla tragedia).

                    Niemcy mowiacy Hochdeutsch wymawiali by absolutnie z "ś" ew. z "sz" na
                    poczatku. Niemcy z poludnia ewentualnie przez "k". Wymowa slowa Chor prze "k"
                    jest podstawowa wymowa, nie ma innej, gdyz po glosce "k" nastepuje
                    samogloska "o". Chemie w podstawowej wymowie wymawiane jest miekki. "Ke-mi" to
                    obocznosc.

                    >
                    > > Wiele pieknych i ciekawych imion masz na Twojej liscie!
                    > Dzieki, wybieram i przebieram, jak widzisz.

                    Oj, mnie tez to niebawem czeka i juz mnie na sama mysl przerazenie ogarnia!
                    • gunka2 Re: Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 16:44
                      > Wymowa slowa Chor prze "k"
                      > jest podstawowa wymowa, nie ma innej, gdyz po glosce "k" nastepuje
                      > samogloska "o".

                      W Chocianie rowniez po "x (cyrylicowym) - chji" wystepuje o. Mysle ze analogia
                      do "Chor" bylaby silna.

                      > > A to dlaczego? Niemcy pisza tez raczej Ewa niz Eva.
                      > Alez Niemcy pisza wlasciwie tylko i wylacznie "Eva".

                      Ja jakos dotad spotkalam sie czesciej z pisownia Ewa niz Eva, ale to moze
                      dlatego, ze wsrod rodzimych Niemcow nie bylo ono wsrod mych rowiesnikow bardzo
                      populane. Wiele osob w Niemczech noszacych imie Ewa ma polskie lub inne
                      obcojezyczne nazwisko, ale jest tez troche osob noszacych niemieckie nazwiska w
                      wieku mlodocianym, wiec chyba niekoniecznie mezatki. Faktycznie, jak
                      poprzypominam sobie dokladniej, to Ewy ktore znalam w Niemczach byly w
                      wiekszosci obcego pochodzenia, a wszyscy wymawiali je Ewa a nie Efa. Nawet to E
                      brzmialo wtedy delikatniej, gdyz przy nastepujacym "w" nie mogli tego "ie" tak
                      bardzo zmiekczyc. Napewno spotkalam w Niemczech wiecej Ew niz Ev (z tych moze
                      jedna na zywo). Ale fakt, ze malo z nich bylo Niemkami, a te co byly to "na
                      pochodzenie".

                      > akurat nie odpowiada wymowa tego imienia po niemiecku, z ktora przy Ewenie
                      > bedziesz musiala sie niestety liczyc.
                      "-IE- fena"? Fakt, brzmi dziwnie. Ale chyba da im sie wytlumaczyc "e-WE-na".

                      > Tu zgoda, ale przecietny Niemiec nigdy w zyciu nie wpadlby na pomysl takiego
                      > zapisania tego imienia. Przede wszytskim w pierwszym odruchu uzylby literki
                      > "c" na poczatku.

                      Teraz tak eksperymentuja z pisownia ze nikogo "K" nie zdziwi.
                      W stronie o imionach dziewczecych na "K" sa podane:

                      Konstanze w Konstantia, Constance, Konstanza, Conny, Connie lateinisch
                      beständig, standhaft

                      > Oj, mnie tez to niebawem czeka i juz mnie na sama mysl przerazenie ogarnia!

                      Czemu strach? To bardzo fajne zajecie jesli czas nie goni.wink
                      • abiela Re: Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 16:56
                        gunka2 napisała:

                        > > Wymowa slowa Chor prze "k"
                        > > jest podstawowa wymowa, nie ma innej, gdyz po glosce "k" nastepuje
                        > > samogloska "o".
                        >
                        > W Chocianie rowniez po "x (cyrylicowym) - chji" wystepuje o. Mysle ze analogia
                        > do "Chor" bylaby silna.

                        racja, nie pomyslalamwink Ja chyba wole wymowe przez "K".

                        > brzmialo wtedy delikatniej, gdyz przy nastepujacym "w" nie mogli tego "ie" tak
                        > bardzo zmiekczyc. Napewno spotkalam w Niemczech wiecej Ew niz Ev (z tych moze
                        > jedna na zywo). Ale fakt, ze malo z nich bylo Niemkami, a te co byly to "na
                        > pochodzenie".
                        >
                        No wlasnie, a ja znam tylko Niemki, i to sa tylko i wylacznie Evy.

                        > > akurat nie odpowiada wymowa tego imienia po niemiecku, z ktora przy Eweni
                        > e
                        > > bedziesz musiala sie niestety liczyc.
                        > "-IE- fena"? Fakt, brzmi dziwnie. Ale chyba da im sie wytlumaczyc "e-WE-na".

                        No tak ale nie zawsze bedziesz miala mozliwosc tlumaczyc, no i kazdemu
                        tlumaczyc??

                        Przede wszytskim w pierwszym odruchu uzylby liter
                        > ki
                        > > "c" na poczatku.
                        >
                        > Teraz tak eksperymentuja z pisownia ze nikogo "K" nie zdziwi.
                        > W stronie o imionach dziewczecych na "K" sa podane:
                        >
                        > Konstanze w Konstantia, Constance, Konstanza, Conny, Connie

                        Tak jasne, ale jednak Niemcy wiekszosciowo w pierwszym odruchu laduja na
                        poczatek "c". Ja z uzywania "k" bardzo sie ciesze, bo mam awersje do "C"wink


                        > Czemu strach? To bardzo fajne zajecie jesli czas nie goni.wink

                        Ale chyba bedzie ciezko zawrzec kompromiswink
                        • gunka2 raczej Konstantia 30.03.05, 17:14
                          Z tego co wiem pisownia Constantia jako imienia jest rzadsza, raczej wyjatek.
                          Ale to troche jak z Karolina, tez zawsze trzeba podawac czy przez "C" czy przez "K".
                          Dobrze, ze przynajmniej "Celiny" nie wymawiaja "Kelina", chociaz wtedy z kolei
                          jest problem czy przez "C" czy przez "S".
                          Wlasciwie i tak zawsze trzeba literowac. Ja tez przedstawiam sie zawsze jako:
                          "Agataohne"h"bitte".
                          • abiela Re: raczej Konstantia 30.03.05, 21:27
                            gunka2 napisała:

                            > Z tego co wiem pisownia Constantia jako imienia jest rzadsza, raczej wyjatek.
                            > Ale to troche jak z Karolina, tez zawsze trzeba podawac czy przez "C" czy
                            przez
                            > "K".
                            > Dobrze, ze przynajmniej "Celiny" nie wymawiaja "Kelina", chociaz wtedy z kolei
                            > jest problem czy przez "C" czy przez "S".
                            > Wlasciwie i tak zawsze trzeba literowac. Ja tez przedstawiam sie zawsze jako:
                            > "Agataohne"h"bitte".

                            Tak ale w wypadku Constanze, juz czesciej wlasnie spotkasz ta forme niz
                            Konstanze. Podobnie jest z Klara i wymieniona przez Ciebie Karolina.
                            I zgadzam sie, wlasciwie wiekszosc imion trzeba literowac i jak sie juz
                            czlowiek przyzwyczai, to wcale tak to nie przeszkadza.

                            Ania
              • gaudencja Re: Myślimierz? Oraz moja wstepna list imion. 30.03.05, 17:29
                gunka2 napisała:

                > Z brzmienia napewno lepsze Myślibor, ale ma gorsze znaczenie.

                Zdecydowanie wolę Myślibora, a znaczenie - no cóż, waleczne smile Podoba mi się.

                > Pytanie poboczne - czy dzisiaj to imie nie powinno brzmiec po polsku
                wlasciwiwe
                > Myślimierz?

                Nie. Wprawdzie Kazimir uległ przekształceniu w Kazimierz (to przekształcenie
                dokonało się pod wpłyem niemczyzny), ale np. już Sławomir pozostał Sławomirem.
                Gniewomir także. Końcówka "mir" jest zatem jak najbardziej aktualna.

                > Nie, Mirek odpada zupelnie, moj tata ma na imie Miroslaw. Jeden Mirek w
                rodzini
                > e
                > wystarczy zupelnie.

                Imiona zaczynające się na "Myśli" dawniej zdrabniano do: Mysł, Mysłek, Mysłko,
                Mysłoch, Mysłoń, Mysłosz; Myślak, Myślej, Myślim właśnie, Myślisz; Myszaj,
                Myszak, Myszan, Myszej, Myszek, Myszejko, Myszyna (to od Myślibora).
                Potencjalnych zdrobnień i inspiracji do zdrobnień jest jak widać dużo, z tych
                najbardziej podoba mi się Mysłek, Myślisz (wolę tę formę od Myślima, choc też
                jest niezła), a dla malucha doskonały jest Myszak i Myszek.

                Myślimir jak najbardziej jest do przyjęcia, skoro są i osoby o imieniu
                Gniewomir, i Krzesimir, i np. Mścisław, i funkcjonują naprawdę nieźle.

                > Moje imiona - lista bardzo wstępna, jak widać:
                >
                > imiona pierwsze:
                >
                > Ewena (celtyckie, żeńska forma od imienia Ewen, sama w sobie rzadka ale
                > potwierdzona w tej formie)

                - niestety kojarzy mi się za bardzo ze skróconą Eweliną, a tego imimenia bardzo
                nie lubię. Dla mnie Ewena brzmi jak taka cierpiąca na przerost Ewa albo
                wybrakowana Ewelina własnie...

                > Talita (aramejskie, biblijne)

                - trochę kojarzy mi się z jakąś nazwą produktową, ale jest niezłe.

                > Konstancja (po pradziadku Konstantym)

                - bardzo ładne

                > Ożanna (staropolskie, od hebrajskiego "Hosanna")

                - przecudne, jestem bardzo za!!! Jeszcze bardziej, niż za Konstancją.

                > Iwa (od Iwo, istniej w spisie imion, a Iwony bardzo nie lubię)

                - pierwsze skojarzenie - standardowe hasło krzyżówkowe na 3 litery, wierzba
                Iwa. Nie.

                > Libusza (czeskie, właściwie męskie, ale w legendzie żeńskie i jako
                żeńskie przy
                > jęte)

                - niezłe, ale nie w moim guście. Jakoś tak brzmi mi ni to wdzięcznie, ni to
                grubo. Poza tym zdrobnienia są problemem - Libka? to się kojarzy z libacją i
                bibką zarazem.

                > Micheasz (hebrajskie, biblijne)

                - cudo po prostu!! Micheasz to jedno z ładniejszych imion męskich, jakie znam.
                Da sie zdrabniać na Michaś (które to zdrobnienie bardzo lubię), ale jest MSZ o
                wiele ładniejsze w pełnej formie, niż Michał.

                > Myślimir (staropolskie i starorosyjskie)

                - bardzo ładnie!

                > Chocian (staropolskie)

                - strasznie nie lubię tych form zakończonych na "an". Natomiast byłabym znów za
                pełną formą; do wyboru: Chociebor, Chociemir (lub Chocimier, Chocimir,
                Chocimirz), Chociesław (lub Chocsław).

                > Jur (staropolskie)

                - oj nie, od razu skojarzenia z jurnością. Wolę formę pierwotną, czyli Jerzego.
                A zawsze na dziecko można mówić Jur.


                > imiona drugie:
                >
                > Benigna (łacińskie, staropolskie)

                - imię z mojej krótkiej listy najładniejszych imion zeńskich, więc popieram

                > Achillea / Achileja (lub Achilla albo Achillina, ale raczej ta pierwsza
                forma),

                - bardzo ok.

                > Sławina (kaszubskie),

                - czemu nie, ale bez entuzjazmu. Sławina to znowu skrócona forma któregoś z
                imion zaczynających się na "Sław" z których potwierdzona jest tylko Sławobora i
                Sławomira (z żeńskich), ale z dużym prawdopodobieństwem były też inne warianty.
                Formy pełne znów w tym przypadku podobają mi się bardziej, bo Sławina uruchamia
                mi czemuś skojarzenia ze sławojkami.

                > Damroka (kaszubskie)

                - mroczne, ale czemu nie?

                > Malina

                - za słodkie, ale jeśli to ma być drugie?

                > Euchariusz
                > Waleriusz
                > Maksymin
                > Paulin

                - w porządku; podobają mi się w kolejnosci od Maksymina (bardzo; bardziej niż
                Maksymilian i Maksym), przez Paulina i Waleriusza do Euchariusza.

                > Maciej
                > Piotr

                Jak dla mnie zbyt częste, nawet na drugie wink

                > Miłowan (staropolskie i serbskie)

                - nie, nie, nie, i jeszcze raz nie smile Po pierwsze - końcówka "an", po drugie,
                za bardzo mi się z czystkami etnicznymi kojarzy, po trzecie - trochę z miłym
                samochodem typu "van". A przecież jest tyle fajnych Miłoradów i Miłobratów,
                patrz tu:
                pl.wikipedia.org/wiki/Męskie_imiona_słowiańskie#M
                > Iwo

                - ok.

                > Taisz (staropolskie)

                - od "taić" - ukrywać, udawać obłąkanego. Była to nazwa osobowa raczej o
                charakterze przezwiskowym.

                > Edel (jako imie męskie pseudoniemiecko-amerykańskie, ale podoba mi sie w
                > brzmieniu i znaczeniu, a po polsku się żeńsko nie kojarzy)

                Edel - kojarzy mi się z Mandel, Edeltrudą i kilkoma jeszcze innymi rzeczami,
                ale raczej rzeczami. Raczej bym się nie zdecydowała smile

                bardzo ciekawe imiona wybrałaś smile
                • gunka2 Jur, Miłowan i Taisz 30.03.05, 17:50
                  gaudencja napisała:

                  > > Jur (staropolskie)
                  > - oj nie, od razu skojarzenia z jurnością. Wolę formę pierwotną, czyli
                  > Jerzego.
                  Jur to podobno pierwotna polska forma. Forma Jerzy podobno przyszła z Czech. A
                  skojarzenia z jurnością jak najbardziej zamierzone. Wydaje mi się duzo bardziej
                  męskie niż Jerzy.

                  > Miłowan - nie, nie, nie, i jeszcze raz nie smile Po pierwsze - końcówka "an", po
                  > drugie, za bardzo mi się z czystkami etnicznymi kojarzy, po trzecie - trochę z
                  > miłym samochodem typu "van".
                  Jest trochę za miekkie, przyznaję. I bardzo kojarzy się z byłą Jugoslawia. Z
                  drugiej strony jako drugie do twardego pierwszego imienia i w ramach
                  podtrzymywania tradycji polskich tego imienia - jest takie rezerwowe.

                  > > Taisz (staropolskie)
                  > - od "taić" - ukrywać, udawać obłąkanego. Była to nazwa osobowa raczej o
                  > charakterze przezwiskowym.
                  Mnie kojarzy się bardziej z tajnią - tajemnicą, głębią i istotą rzeczy.

                  > bardzo ciekawe imiona wybrałaś smile
                  Dzięki.wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.