Dodaj do ulubionych

Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C

04.04.05, 21:18
Przy balkonach w budynku C (chodzi mi o balkony od podwórka, na lewo od
wejścia) od góry do dołu budynków ścieka jakieś swiństwo, tworząc czarne
zacieki po bokach.

Nie wiem, czy to z jednego z górnych balkonów, czy też z każdego, a może z
obróbki dachu. Niemniej na beżowej elewacji czarne strużki paskudztwa
wyglądają okropnie. W innych budynkach jest - z tego, co widziałem - normalnie.

Sprawę zgłosiłem inspektorowi, na razie bez echa - więc może na forum.
Obserwuj wątek
    • blacky45 Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 14.04.05, 21:45
      To i tak lepsze niz psie gowno
      • lohengrin77 Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 09:42
        Psie gówno można zmyć - a brudna woda cieknąca po elewacji i niszcząca ją
        kojarzy mi się z budownictwem a'la ZSRR.
        • blacky45 Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 12:57
          Nie wiem, czy masz rację. Psie gówno i szczyny wsiąkiają w beton i sciany
          (zauważ, że nasze podwórko to dach garazy) i później aby smród zlikwidować to
          rozwiązaniem jest rozbiórka. Natomiast na zacieki wystarczy małe malowanie.
          • lohengrin77 Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 13:27
            Malowanie wystarczy do następnego deszczu.

            Jak to by powiedział Kajko do Kokosza: "Szkoda, że w naszej epoce rynny i
            parapety nie zostały jeszcze wynalezione"
            • blacky45 Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 13:39
              To jest jakieś rozwiązanie. Może porozmawiać z naszym kochanym administratorem?
              Może jakaś gwarancja?

              A masz coś na psie gówna i szczyny?
              • lohengrin77 Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 13:51
                Od poniedziałku znów powalczę w tej sprawie. Gwarancja owszem... O ile to nie
                wina złego projektu architekta.

                -------------------------------
                Na psie odchody?

                Może przenośny wsysacz?

                A może ktoś zgłosi się na ochotnika i zacznie wyprowadzać mrówkojada?
                • blacky45 Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 14:01
                  Zatrudnijmy kogoś, kto będzie chodził, zbierał gówna i wycierał szczyny na
                  bieżąco. Proponuje założyc bazę danych, każdy właściciel zwierzaka, czy to pies
                  czy świnia, zgłaszałby chęć wyjścia poza obszar swojego mieszkania, nowy
                  pracownik przyjmowałby zlecenie i razem w trójkę wszyscy wychodziliby. I wtedy
                  nie będzie kłopotów ze sraniem i szczeniem na korytarzach, w windach i
                  gdziekolwiek. I życie będzie piękne. A koszty poniesiemy wszyscy od metra
                  kwadratowego wszyscy.
                  • zzrobert Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 15:23
                    Wszyscy?

                    hmm to może od razu wszyscy od metra poniosa koszty utrzymania moich dzieci?

                    Za SWOJE ekstrawagancje płaci każdy z osobna, nie róbmy tu socjalizmu.
              • zzrobert Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 15:22
                chcesz numer uchwały miejskiej, osiedlowej czy paragraf kodeksu wykroczeń?
                Choć liczyłem na to że wystarczy odrobina wychowania i świadomości powiedzmy
                obywatelskiej.
                • blacky45 Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 16:33
                  Proszę opublikuj numer uchwały miejskiej, osiedlowej i paragraf kodeksu
                  wykroczeń, mówiący o tym, że psy nie mogą srać i robić siusiu na korytarzach i
                  przed naszymi blokami, bo chyba nie jest to ogólnie znane.

                  Proponuje ksero do każdego do skrzynki za potwierdzeniem zrozumienia (nie
                  odbioru).
                  • zzrobert Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 15.04.05, 17:01
                    tak od ręki to regulamin:
                    par. 7
                    1. Trzymane w lokalu zwierzęta nie mogą powodować zagrożenia życia ani zdrowia
                    ludzi
                    oraz nie mogą zakłócać spokoju. Posiadacze zwierząt domowych są zobowiązani do
                    przestrzegania przepisów sanitarno-epidemiologicznych.
                    2. Niedozwolone jest prowadzenie hodowli zwierząt, drobiu lub gołębi w lokalach,
                    pomieszczeniach do nich przynależnych i na terenie nieruchomości wspólnej.
                    3. W lokalach mieszkalnych dozwolone jest posiadanie zwierząt, o ile ich liczba
                    nie powoduje zagrożenia zdrowia, życia i zakłócenia spokoju mieszkańców.
                    4. Posiadacze psów i kotów zobowiązani są do przestrzegania przepisów sanitarno-
                    porządkowych. Poza teren lokalu psy wyprowadzane być powinny w kagańcu i na
                    smyczy.
                    5. Właściciele zwierząt, zobowiązani są do niezwłocznego uprzątnięcia odchodów
                    zwierzęcych z terenu części wspólnej nieruchomości, oraz sprawowania opieki nad
                    zwierzętami w celu uniknięcia szkód.
                    6. Za szkody wyrządzone na terenie nieruchomości przez zwierzęta
                    odpowiedzialność materialną i prawną ponoszą ich właściciele i opiekunowie.


                    hint: oszczanie drzewka jest także szkodą - uschnie choć rośliny są twarde i
                    pewnie nie po jednokrotnym "zrzucie".
                    A wiosenna odkrywka odchodów spod śniegu i letnie parowanie tychże zapewniają
                    niezapomniane wrażenia.
                    • blacky45 A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 11:08
                      Może to mniejsza szkodliwość, piasek nasiąknie, zakładam, że co jakiś czas się
                      wymienia.
                      • zzrobert Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 15:17
                        Zakładam że to był niesmaczny żart.
                        • blacky45 Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 15:41
                          Od conajmniej półroku obserwuje jak jedna osoba wyprowadza tam swojego psa, aby
                          się załatwiał. Już kilka razy dzwoniłem do administratora w tej sprawie, bo sam
                          mam dzieci. Niestety administrator zawsze mówi, że nic nie może w tej sprawie
                          zrobić, a ochrona jest bezradna.

                          Raz sam usunąlem gówno psie z tej piaskownicy.

                          Ze względu na bezpieczeństwo dzieciaków moje dzieciaki nie bawią się już w tej
                          zasranej i zaszczanej piaskownicy.
                          • anna6666 Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 15:47
                            Też to widziałam.

                            Tylko jakaś nerwowa ta panna, dostałam opierdol, jak zwróciłam jej uwagę. Juz
                            się nie wtrącam, moim zdaniem może ochrona powinna coś z tym zrobić.

                            • blacky45 Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 15:53
                              Aniu,

                              znowu jesteś! No to teraz mamy inny temat. Ale na wieczór przeniesiemy się
                              gdzieś indziej, zeby zztop nas nie wykluczył.

                              Wracając do tematu, to dlaczego nie zadzwoniłaś do administratora albo do
                              ochrony?
                              • mietek_2005 A gdzie się biedne pieski mają załatwic 16.04.05, 16:00
                                przecież chyba to jest najlepsze miejsce na to!

                                Niech dziaciaki nie hałasują pod oknem.

                                • zzrobert Re: A gdzie się biedne pieski mają załatwic 16.04.05, 16:45
                                  Jak sama nazwa wskazuje to piaskownica a nie sralnia dla zwierząt.

                                  Sralnia wygląda tak:
                                  www.hondentoilet.nl/html/foto.htm
                                  i nie ukrywam że chciałbym byśmy mieli taką lub podobną choć niekoniecznie w
                                  miejscu piaskownicy.
                          • zzrobert Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 16:39
                            Jeśli możesz to zrób zdjęcia w trakcie przestępstwa i psa i właścieli.
                            Potem proszę daj mi kopię. Ten problem musi być (a można) zlikwidować "od ręki".

                            Pomijając oczywiste a podane już tu następstwa takich działań skuteczne jest
                            także poinformowanie Powiatowego Inspektora Sanitarnego

                            www.psse.waw.pl/pssewarszawa/index.html
                            Skończy się to sutym mandatem dla zarządcy (i pewnie wspólnoty) i szybko
                            rozwiąże ryzyko dla dzieci.

                            Pewnie i piaskownica zostanie zamknięta na jakiś czas ale to tylko "da kopa" do
                            zdecydowanych działań.


                            • blacky45 Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 16:56
                              Czuwanie nad zrobieniem zdjęcia może trochę potrwać. Chociażby dlatego, że
                              bardzo dużo czasu spędzam w pracy - chociażby dziś w sobotę :(. Ostatni raz
                              widziałem tydzień oraz jakieś dwa i sześć miesiący temu. Ale biorąc pod uwagę
                              jak często jestem w domu, to i tak bardzo często. Za każdym razem dzwoniłem do
                              administratora.

                              A czy ty nie masz okna na piaskownice i nie mógłbyś też czuwać?

                              Ale chyba Powiatowego Inspektora Sanitarnego można wezwać, aby zbadał stężenie
                              moczu w piachu, to można zrobić od ręki, co o tym myślisz?
                              • zzrobert Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 16:59
                                Zdaję sobie sprawę że tego nie ogladasz co dzień ale jeśli zobaczysz to prosze
                                o pomoc w udowodnieniu i niezłocznemu zlikwidowaniu tego żrącego problemu (ja
                                mam aparat przeważnie z zasięgu ręki i także zwrócę uwagę).

                                Postaram się dowiedzieć.
                                • anna6666 Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 17:07
                                  Panowie idą na wojne. Podniecające, lubię takie męskie zabawy.

                                  Czy nie łatwiej byłoby przyśledzić jedną sąsiadkę z bloku B. Pewnie ochrona wie
                                  kto to jest. Już i tak za wiele wam powiedziałam.

                                  Ale ciagle brak mi dawnych postów.
                                  • sexmag Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 17:10
                                    Mi też.
                                • zzwladek Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 17:18
                                  To nasz administrator dostanie mandat !!!

                                  A my będziemy mieli wyższe opłaty bo kara obciąży wspólnotę i zapłacimy ją
                                  wszyscy razem.

                                  Hihihi ...
                                  • zzrobert Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 17:25
                                    Nie zakładałbym się na Twoim miejscu że to nas obciąży. Prędzej ochronę i p.
                                    Pielaka bo to ich zakres odpowiedzialności.

                                    A fakt że będzie bezpieczniej bo zdrowo nie tylko dla dzieci.
                                    • zzwladek Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 17:37
                                      Nasz administrator i tak się wykręci, tak jak do tej pory się ze wszystkiego
                                      wykręcał, nie robiąc nic w żadnej sprawie.

                                      Szkoda, że nie czyta naszego forum.
                                      • zzrobert Re: A do piaskownicy wolno psom? 16.04.05, 18:02
                                        I tu się mylisz. Czyta.
                                        Nie tylko on, pracownicy Cataliny także bywali (pewnie nadal bywają) na tym
                                        forum.

                          • wojfor Re: A do piaskownicy wolno psom? 02.05.05, 11:37
                            blacky45 napisał:

                            > Od conajmniej półroku obserwuje jak jedna osoba wyprowadza tam swojego psa,
                            aby
                            >
                            > się załatwiał. Już kilka razy dzwoniłem do administratora w tej sprawie, bo
                            sam
                            >
                            > mam dzieci. Niestety administrator zawsze mówi, że nic nie może w tej sprawie
                            > zrobić, a ochrona jest bezradna.
                            >
                            > Raz sam usunąlem gówno psie z tej piaskownicy.
                            >
                            > Ze względu na bezpieczeństwo dzieciaków moje dzieciaki nie bawią się już w
                            tej
                            > zasranej i zaszczanej piaskownicy.
                            Jak zobacze kto to od razu przywale w ryja właścicielowi/właścicielce. Nie
                            żartuje!
                            • blacky45 Re: A do piaskownicy wolno psom? 02.05.05, 14:22
                              Wojfor,

                              tu wszyscy maja ochote przylozyc w ... wlascicielce spod B65. Ale moze najpierw
                              pomozesz nam zlapac ja na goracym uczynku robiac zdjecie.
                              • zzrobert Re: A do piaskownicy wolno psom? 02.05.05, 19:47
                                właśnie: nie ma ciała nie ma przestępstwa.
                                Przynajmniej by wiedzieć dokładnie (+-2h konkretnego dnia) kiedy takie
                                działanie jest (i by nie minęło więcej niż 2 tygodnie).
                              • lohengrin77 Re: A do piaskownicy wolno psom? 01.06.05, 14:20
                                Odnośnie zdjęć, widziałem przed chwilą pod oknem śmieszny obrazek:

                                pani z małym bulldogiem czy innym rolmopsem (sans smycz&kaganiec naturanie)
                                przechadza się obok trawnika, czekając aż ów się załatwi. Zniecierpliwiona sama
                                wchodzi na trawnik (ten z korą), pokazując mu, gdzie ma to zrobić. Piec chyba
                                nie zorientował się jednak. Ciekawe, czy następnym razem pani doprowadzi
                                przykładową prezentację do końca.


                                • blacky45 Re: A do piaskownicy wolno psom? 01.06.05, 19:48
                                  lohengrin77 napisał:

                                  > Odnośnie zdjęć, widziałem przed chwilą pod oknem śmieszny obrazek:
                                  >
                                  > pani z małym bulldogiem czy innym rolmopsem (sans smycz&kaganiec naturanie)
                                  > przechadza się obok trawnika, czekając aż ów się załatwi. Zniecierpliwiona
                                  sama
                                  > wchodzi na trawnik (ten z korą), pokazując mu, gdzie ma to zrobić. Piec chyba
                                  > nie zorientował się jednak. Ciekawe, czy następnym razem pani doprowadzi
                                  > przykładową prezentację do końca.
                                  >

                                  Swoja droga dobrze ze nie wysadzala psa na klatce schodowej ani w piaskownicy.
                                  Co jest do cholery z psami i ich wlasicielami na naszym osiedlu? Moze jednak
                                  wystawic tabliczki jak to bylo proponowane na forum?
                                  • freigeist Re: A do piaskownicy wolno psom? 02.06.05, 08:49
                                    Myślę, że masz rację. Bez tabliczek się nie obejdzie. Przyzwyczajenie z dawnych
                                    czasów pozostało. Bez tabliczki i instrukcji typu: "Proszę nie deptać
                                    trawników" ludzie nie wiedzą jak się zachować. Tabliczki z zakazem
                                    wyprowadzania tam psów wiszą jednak również przy wejści na teren Służewca. A
                                    jak ludzie stosują sie do nich widać (o ile okna wychodzą na tę stronę) moim
                                    zdaniem rozwiązaniem radykalnym jest: za każdą psią kupę czy zauważonego
                                    załatwiającego się psa firma ochroniarska płaci firmie sprzątającej np. 50 zł,
                                    chyba że, powstała po takim fakcie notatka służbowa pozwala na ustlenie
                                    właściciela czworonoga i obciążenie tegoż właściciela kosztami sprzątania po
                                    psie doliczonymi do czynszu. Jeśli ochrona niczego "nie zauważyła" to płaci
                                    sama. Myślę, że bardzo szybko ochrona zaczęłaby "zauważać" i zwracać uwagę
                                    właścicielom czworonogów.
                                    • palma7 Re: A do piaskownicy wolno psom? 03.06.05, 05:54
                                      Nie masz zbyt dokładnych informacji - na teren Wyścigów można wchodzić z psami,
                                      ale tylko na lewo od bramy wejściowej. Na pozostałym terenie faktycznie
                                      wywieszone są kartki o zakazie wyprowadzania psów.
                                      Tabliczki, które miałyby się pojawić na terenie naszego osiedla, powinny
                                      informować, nie tylko o zakazie wyprowadzania psów na jego terenie, ale również
                                      o zakazie "wyprowadzania" dzieci. Mam okna na stronę "placu zabaw" i naprawdę
                                      niektórzy rodzice/opiekunowie nie kwapią się ze swymi pociechami do
                                      toalety...Żenujący, ale niestety częsty widok.
                                      • sylka3 Re: A do piaskownicy wolno psom? 03.06.05, 10:19
                                        A wydawaloby sie, ze na takim osiedlu chamstwa ze swieca szukac...
                                      • blacky45 Re: A do piaskownicy wolno psom? 03.06.05, 21:26
                                        Co napisala palma7 wydaje mi sie wprost nieprawdopodobne. Sam precedens
                                        porownania dzieci do psow jest juz chory. Juz klika razy widzialem takie
                                        porownania na tym forum.

                                        Palma7:
                                        DZIECI TO NASZA PRZYSZLOSC TO MY I WSZYSTKO CO BEDZIE PO NAS. NIE MA NIC
                                        WAZNIEJSZEGO I KAZDEMU KTO BEDZIE COKOLWIEK ROBIL Z DZIECMI NA TYM OSIEDLU,
                                        GROZIL IM LUB POROWNYWAL DO PSOW: DAM W MORDE LUB ZNISZCZE (ma 190 i trenuje
                                        sport wyczynowy dla wyjasnienia).

                                        PSY to jak szczury czy golebie to tylko zwierzeta, nasze hobby, kawal miesa,
                                        ktory jest niczym w porownaniu z bezpieczenstwem i higiena naszych dzieci.
                                        • palma7 Re: A do piaskownicy wolno psom? 04.06.05, 09:50
                                          Nikt nie porownuje dzieci do psow. W tym wypadku nie jest oburzające zachowanie
                                          dzieci, tylko ich rodzicow/opiekunow etc. Skoro jak piszesz dzieci to nasza
                                          przyszłosc, to przykre, ze "nasza przyszlość" nie będzie wiedziała do czego
                                          służą toalety. I to dzięki swoim rodzicom, którzy widać taki sposób załatwiania
                                          potrzeb przez swoje pociechy uważają za naturalny. Na pewno ma na to wpływ, to
                                          w jaki sposób sami zostali wychowani lub byli "chowani"... Zgadzam się, że psy
                                          absolutnie nie powinny być wyprowadzane na terenie osiedla, ale jeśli piszesz o
                                          higienie i bezpieczeństwie, to zwróć uwagę na to, że problem ten nie dotyczy
                                          tylko właścicieli psów.
                                          Nie wiem skąd w tobie tyle agresji... Tylko, można się domyślać jaki przykład
                                          swoim dzieciom może dawać ktoś, kto pisze, że zwierzęta to tylko kupa mięsa...
                                          • anna6666 Re: A do piaskownicy wolno psom? 08.06.05, 10:03
                                            Ty palma jesteś jakaś porąbana. Pewnie masz psa śmierdziela w domu, który
                                            załatwia się na klatce i w windzie, a odwracasz uwagę od niego na biedne
                                            dzieciaki, czy na rodziców.

                                            Sama mam dzieci. Psy rozsiewają zarazki w windzie i na klatce schodowej, a
                                            załatwianie się do piaskownicy do apogeum. Ty w ogóle masz dzieci? Widziałaś
                                            dzieci? Wiesz co to są dzieci?
                                            Czy należysz do tych kilku pożadnie nie...iętych panienek po 30-stce bez
                                            dzieci, bez faceta spacerujących z namiastką swojego chorego nieszczęśliwego
                                            życia - pieskiem śmierdzielem?

                                            Pewnie wszyscy, którzy kiedykolwiek mieszkali w Europie Zachodniej wiedzą, że
                                            tam właśnie ze względu na dzieci, nie jest dozwolone przy tak dużej liczbie
                                            osób trzymanie zwierząt w domu. A u nas? Wyrzuca się kobiety w ciązy z pracy,
                                            buduje się miasto nie dla kobiet z dziećmi i toleruje się hodowle zwierząt w
                                            bloku.
                                            • shamrock_69 Re: A do piaskownicy wolno psom? 08.06.05, 10:57
                                              anna6666 teraz to juz przesadzilas! czy musisz innych obrazec w swoich
                                              wypowiedziach? mialam nadzieje, ze mieszkaja tu kulturalni ludzie...
                                            • dev_nul Re: A do piaskownicy wolno psom? 08.06.05, 14:53
                                              Jesli rzeczywiscie masz dzieci (smiem watpic), to zastanow sie, jak fatalny
                                              dajesz im przyklad swoimi wypowiedziami. Zastanow sie chwile, zanim cos
                                              napiszesz na forum publicznym. I nie obrazaj innych.
                                              • tomekh77 Re: A do piaskownicy wolno psom? 08.06.05, 16:41
                                                Jesli masz dzieci to powinnas wiedziec ze te najlepiej wychowuja sie ze
                                                zwierzetami. Mialem i mam i pewnie miec bede psa i nigdy nie podlapalem zadnej
                                                choroby od niego a czemu ??? Bo wiem jak sie z nim obchodzic. Predzej zalapiesz
                                                bakcyla od golebia ktory wali ci na balkon niz od psa czy kota ktorym
                                                wlasciciel prawidlowo sie opiekuje (zaszczepiony, odrobaczony etc) Pies nie
                                                napaskudzi ci w mieszkaniu a kot dobrze wychowany zrobi do kuwety choc sa i
                                                ekstremalne przypadki. To ze obrazasz ludzi to juz inna inszosc i chyba nie
                                                warto nawet tego komentowac, a to ze nie umiesz inaczej uargumentowac swych
                                                racji kiepsko o tobie swiadczy. Acha W EUROPIE TAKZE MAJA LUDZIE ZWIERZETA W
                                                DOMU. Prawda kultura tam jest inna bo sie po nich sprzata. Widze ze masz
                                                awersje do zwirzat no coz twoj problem. pozdrawiam
                                            • palma7 Re: A do piaskownicy wolno psom? 15.06.05, 14:07
                                              Poziom wypowiedzi - bez komentarza. Realia zycia w Europie Zachodniej nie sa ci
                                              chyba znane. Natomiast specjalnie dla ciebie przytaczam definicje
                                              slowa "hodowla" skopiowana ze slownika jezyka polskiego:
                                              hodowla ż I, DCMs. ~li; lm D. ~li
                                              1. «planowa opieka nad wzrostem i rozwojem zwierząt lub roślin, zabiegi mające
                                              na celu doskonalenie cech dziedzicznych hodowanych osobników; okazy będące pod
                                              opieką hodowcy»
                                              Hodowla roślin, zwierząt.
                                              Hodowla koni rasowych, trzody chlewnej.
                                              Hodowla pomidorów, tulipanów.
                                              Hodowla zarodowa.
                                              Zajmować się hodowlą.

                                              2. «nauka zajmująca się ulepszaniem, doskonaleniem dziedzicznych cech
                                              hodowanych zwierząt lub roślin w obrębie już istniejących ras i odmian lub
                                              wytworzeniem nowych o właściwościach przewyższających populację wyjściową»

                                              Mieszkam dlugo na Wyscigowej, ale nie zauwazylam, aby ktos prowadzil hodowle.
                                              Poczytaj moze prase fachowa o tym jaki pozytywny wplyw moze miec kontakt ze
                                              zwierzeciem na dziecko np. dzieci autystyczne leczy sie m.in. przez kontakt z
                                              wybranymi rasami psow - labradorami, goldenami itd.
                                              A dziecku zadne zwierze tak nie zaszkodzi, jak sfrustrowana matka.
                                              • blacky45 Re: A do piaskownicy wolno psom? 15.06.05, 19:38
                                                Palma,
                                                wystarczy rzucic okiem na trawnik, szczegolnie przed budynkiem C, posiadkowany
                                                przez psi mocz, aby nie miec watpliwosci, ze tutaj ma miejsce hodowla na duza
                                                skale. Te plamy na trawie to mocznik, ktory wypalil trawe i juz dlugo nic tam
                                                nie urosnie.
                                                Jedynie pocieszajace jest, ze buraki w naszych blokach przerzucaja sie na
                                                hodowle kur. Patrz inne watki.
                                                • tomekh77 Re: A do piaskownicy wolno psom? 17.06.05, 15:17
                                                  sluchajcie ja rozumiem Wasze obruszenie trawnikami ale nie oszukujmy sie to nie
                                                  pies jest winny a jego wlasciciel bo za niego odpowiada. Mnie takze nie podoba
                                                  sie to ze zamiast milej dla oka trawy mamy cos takiego. Nie mniej powtarzam
                                                  problem nie jest w samym zwierzaku a w jego wlascicielu ze na to pozwala.
                                                  • blacky45 Re: A do piaskownicy wolno psom? 17.06.05, 15:46
                                                    To moze jakies kary dla wlscicieli psow albo wyzszy czynsz.

                                                    Na przyklad kazdy, kto ma swienie, badz psa placi 500 PLN miesiecznie, a za
                                                    kazda dziure mocznikowo w trawie, czy piaskownicy dodatkowo 150 zeta.

                                                    Zobacz tez jak wyglada trawa przed osiedlem, albo jak smierdza obrzydliwe
                                                    dywaniki w naszych windach.

                                                    Przeciez mozna zarobic na burakach i kasowac za ich hobby.
                                                  • tomekh77 Re: A do piaskownicy wolno psom? 18.06.05, 02:57
                                                    A moze zamiast wyzszego czynszu lub dodatkowej oplaty za posiadanie zwierzaka
                                                    przejdziemy do karania wlascicieli.

                                                    Za kazde udowodnione lanie na trawie kara i to spora. Jak wlasciciel zaplaci
                                                    1500 zeta za swego pupilato sie nauczy. Sluchajcie kamery sa wszedzie czuje sie
                                                    jak w Big Brotherze wiec moze ktos usmiechnie sie do ochrony i sprawdzi
                                                    nagrania. Tak zidentyfikuje sie sprawce lania. A nasz Admin (choc w to watpie)
                                                    podejmie odpowiednie kroki. Jestem zwolennikiem psow i sam mam takiego pupila
                                                    ale nie znaczy ze mam miec nafajdane na wycieraczke. Nadal uwazam ze trzeba by
                                                    wytlumaczyc wlascicielom ze odpowiadaja za swe pupile.
                                                  • palma7 Re: A do piaskownicy wolno psom? 20.06.05, 13:38
                                                    Nie trzeba byc bardzo bystrym obserwatorem, zeby zobaczyc, ktorzy wlasciciele
                                                    wyprowadzaja psy na teren osiedla - problem dotyczy 2 wlascicieli. Mysle, ze ta
                                                    sprawa powinien sie zajac administrator i wystosowac odpowiednie pisma-
                                                    upomnienia. Chociaz nie wiem, czy to wystarczy.
                                      • pinokio11 Re: A do piaskownicy wolno psom? 07.06.05, 20:23
                                        Czesc Palma,
                                        mam wrazenie, ze koloryzujesz.
                                        Moja niania tez wychodzi z dziecmi REGULARNIE i mowila, ze z czyms takim sie
                                        nie spotkala. Poza tym odkad zrobili swietny plac zabaw za kosciolem wiekszosc
                                        dzieci chodzi tam. Tutaj pozostaja niedobitki, zwykle male dzieci z pampersami.
                                        Na przyszlosc miej dowody na takie zarzuty albo nie gadaj bzdur!
    • blacky45 Ale może pomówmy o ciekawszych tematach? 15.04.05, 14:09
    • anna6666 Wyścigowa obsrana i zaszczana 16.04.05, 18:28
      Dlaczego nie piszecie pod takim wątkiem.

      Łatwiej będzie znaleść!
    • lohengrin77 Re: Ohydne zacieki - ściany przy balkonach C 29.04.05, 23:54
      Wysłałem e-mail do HQ Cataliny, i zaraz pojawiło się dwóch gentlemanów celem
      inspekcji balkonów. Skończyło się wnioskiem takowym, że nie wiadomo co i
      dlaczego, oraz, że trzeba będzie coś przeprojektować. Było to 2 tygodnie temu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka