Dodaj do ulubionych

kto z itaka na Thassos ???

IP: 213.17.171.* 15.06.05, 13:11
ja 20 czerwca do Alexandra Beach
Obserwuj wątek
    • Gość: lamia68 Re: kto z itaka na Thassos ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 13:49
      Dobry wybór. Najlepszy hotel na wyspie.
    • Gość: ika Re: kto z itaka na Thassos ??? IP: 213.17.171.* 15.06.05, 14:01
      mam nadzieje,że Itaka nie wywinie jakiegoś numeru...
      Byłaś moze w tym hotelu?
      • Gość: Piotrek Re: kto z itaka na Thassos ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 14:58
        My lecimy na Thassos 4 lipca z Katowic . Obawy co do Itaki są , ale mam
        nadzieję że mnie Itaka nie wykręci numeru .
        Na razie jest wszystko O.K. ale do 4 lipca jest jeszcze parę tygodni czyli
        wszystko przedemną .

        • Gość: Mania Re: kto z itaka na Thassos ??? IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.05, 13:47
          Bylam z Itaka na Thassos i na szczescie nie wykrecila mi zadnego numeru.
          Wakacje byly bardzo udane. Co prawda bylam w hotelu ESPERIDES ale slyszalam
          opinie ludzi ktorzy odpoczywali wlasnie w AB i musze Ci powiedziec ze opinie
          byly jak najbardziej pochlebne. Zatem nie ma sie co zamartwiac a cieszyc
          wakacjami, bo wyspa jest naprawde piekna!
          • Gość: Ariadni Re: kto z itaka na Thassos ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 17:39
            Wybieram się z rodziną do tego hotelu w sierpniu, też z Itaki. Proszę o jakies
            opinie o tym hotelu i okolicy. z góry bardzo dziekuję.
            Pozdrawiam Ariadni







            • Gość: milva Re: kto z itaka na Thassos ??? IP: *.ip.krzyki.e-wro.net.pl 12.07.05, 16:35
              witam,
              spedzilismy dwa tygodnie w hotelu esperides (wczoraj wrocilismy) - jesli chodzi
              o standard samego hotelu, to nie mozemy narzekac, pomijajac dwa wielkie gniazda
              niezidentyfikowanych owadow, ktore przypadkiem odkrylismy w szafie i za lustrem
              w lazience... Dzieki Bogu maz jest z gatunku odpornych i przeprowadzil usuniecie
              resztek. Same bungalowy calkiem mile, pokoje z lazienkami, balkonem/tarasem,
              lodowka i telewizorem, choc ten akurat jest tu chyba tylko dla ozoby, gdyz
              odbiera - i to dosc marnie - trzy, cztery greckie kanalay ;). Przy hotelu basen,
              wyglada zachecajaco, ale rezydentka zalecala ostroznosc, opowiadajac o
              infekcjach,ktore lapali jego zagorzali uzytkownicy. Zreszta, tuz tuz jest
              mini-plaza i sliczne morze, wiec po coz ten basen ;)

              Pokoje sa codziennie sprzatane, reczniki i posciel w ciagu tych dwoch tygodni ze
              trzy razy nam wymieniono.

              Aha, no i nalezy zwrocic uwage, aby nie dostac pokoju wychodzacego na ulice
              (hotel jest tuz przy drodze). Nasz pierwszy pokoj tak wlasnie byl zlokalizowany
              i dwie noce mialam z glowy, bo jest to jedyna droga biegnaca wokol wyspy i "ryk"
              skuterow przez cala noc skutecznie mi przynajmniej przeszkadzal. Po dwoch dniach
              zmienilismy pokoj na wychodzacy na gory i bylo cichutko i spokojnie.

              Natomiast, i to zdecycowanie podkreslam - jedzenie w hotelu Esperides to
              okropienstwo. Mielismy wykupione dwa posilki dziennie. Sniadania w formie
              bufertu i obiadokolacje serwowane. Przez bite dwa tygodnie na sniadanie bylo
              dokladnie to samo: zolty ser w grubych plastrach, ten sam rodzaj mielonki w
              plastrach, gotowane na twardo jajka w skorupkach, dzem i miod (dzieki bogu i za
              to!). Jedyna odmiana w ciagu tych dwoch tygodni bylo to, ze dwukrotnie zamiast
              jajek na twardo byla jajecznica ;), a raz jeden byly kielbaski! Na sama mysl o
              mielonce i jajkach na twardo robi nam sie slabo...

              Co do obiadokolacji: trzy salatki na zmiane w ciagu dwoch tygodni: "grecka"
              uproszczona, kapusta z marchewka i tzatziki, drugie dane, ktore w zalozeniu
              mialo byc chyba daniem greckim, ale totalnie niesmaczne i niepodoprawiane (jeden
              jedyny obiad w ciagu pobytu zjadlaz ze wzglednym smakiem...) i dwa desery na
              zmiane: mus czekoladowy lub galaretka ananasowa...
              Tak wiec w kwestii wyzywienia totalna porazka. A najblizszy sklep - w stolicy
              wyspy, okolo 3,5 kilometra od hotelu...

              Ale poza jedzeniem i gniazdami owadow, nie mielismy wiekszych zastrzezen ;) W
              hotelu bywalismy zeby przenocowac, w ciagu dnia jadalismy po greckich tawernach
              i wyjazd wspominamy milo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka