milunia21
05.08.05, 13:38
Ginekolog obalił moje metody antykoncepcyjne związane ze stosowaniem
prezerwatywy i poinformował mnie, że kwestia wpadki dotyczy nie tylko strony
technicznej (czyli źle założonej gumy,ześlizgnięcia się jej w trakcie
penetracji, czy też pęknięcia),ale także często "przepuszczalności" tejże,
tzn, że materiał z którego są wytwarzone prezerwatywy może mieć na
tyle "wystarczające pory", że dojdzie do przejścia przez nie plemników. Czy
ktoś słyszał o czymś takim? Błagam o szybką odpowiedź.Na marginesie:
intensywnie namawiał mnie na wkładkę domaciczną.