Dodaj do ulubionych

starania a prolaktyna

02.03.07, 09:58
Witam,
Staramy się z mężem o dzidziusia. Zaczęłam mierzyć tempki według Waszych
wskazówek, nawet nieźle mi idzie :) ale zmartwiły mnie podstawowe wyniki badań
hormonalnych. Testosteron jest w normie lecz prolaktyna wynosi 37,89 przy
normie 5,0-35,0. Czy ma ktoś podobne wyniki? Do gina idę ale za 2 tyg. Gdzieś
wyczytałam, ze prolaktyna podwyższona wpływa na brak owulacji i problemy z
ciażą. My się staramy od 6 m-cy i nic. Dziś jest 15 dc i pomiarów, temp dziś o
7.30 ( pod jęz.) 37,0 (chyba pierwsza wyższa, gdyż najwyższa wśród niskich
była 36,0)Co Wu o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • fiamma75 Re: starania a prolaktyna 02.03.07, 10:15
      Jeżeli masz owulację mimo podwyższonej prolaktyny, to nie musisz się martwić.
      Sama jestem przykładem, że można zajść w ciążę pomimo nienajlepszych wyników.
      Warto, żebyś przyjowała magnez przez cały cykl oraz spróbuj Castagnusa - to lek
      ziołowy delikatnie obniżający prolaktynę.
    • dagle Re: starania a prolaktyna 02.03.07, 22:05
      Droga Joanno,
      poziomem prolaktynt naprawdę nie warto się za bardzo przejmowac. Moj synek jest
      tego przykladem!!!!
      Jutro znajde i napisze Ci, jakie ja mialam wyniki prolaktyny przed ciaza, to Ci
      kapcie spadna :(, kilkakrotnie ponad norme, co ja przezywalam, wycieki z
      piersi, myslalam, ze man raka :(((((( Lykalam tony lekow i nic, bylo gorzej i
      gorzej! Lekarze zalamywali rece nade mna :(
      W koncu jeden pan ordynator ginekologii powiedzial mi, ze jestem osoba bardzo
      nerwowa, to prawda i ze to ma duzy wplyw na poziom prolaktyny, kazal mi
      odstawic leki, zapisal mi tylko jeden, jakiego JESZCZE nie bralam, Norprolac,
      czy cos takiego,dosyc drogi, droższu duzo od bromergonu i przyjsc do niego, jak
      bede miala problemy z zajsciem w ciaze.
      Problemow nie bylo, synek ma juz 2 lata i 8 mcy, urodzil sie zdrwoy, silny i
      sliczny!!!!

      Czego Tobie i Twojemu mezowi zycze!!! Po prostu WYLUZUJ i nie denerwuj sie, a
      napewno zajdziesz w ciaze!!! TRZYMAM KCIUKI!!!!!!
      • joanna006 Re: starania a prolaktyna 03.03.07, 08:44
        Dzieki bardzo za wsparcie, już mi lepiej :)))
        ale będę jeszcze spokojniejsza jak zrobię badanie pozostałych hormonów i nie
        będą one odbiegały od normy.
        Ta podwyższona prolaktyna faktycznie może jest wynikiem stresu, jestem nerwus
        jakich mało. Dlatego ciągle się zadręczam czemu po pół roku starań nie ma
        jeszcze maleństwa. Do tej pory okres miałam zawsze nieregularny jeśli nie brałam
        anty lub w ogóle go nie miałam, do momentu gdy zaczęłam łykać duphaston. A
        najlepszy był tekst gina ( już go zmieniłam): "teraz kobiety często nie maja
        miesiączek, można z tym żyć jeśli Pani to nie przeszkadza" SZOOKK!!!
        Postaram się wyluzować, łykać magnez i moze będzie ok
        pozdrawiam :)
        • agafrytka Re: starania a prolaktyna 03.03.07, 21:50
          Joasiu,jeżeli nie miałaś wogóle miesiączek to koniecznie zrób sobie poziom
          hormonów.
          Nieregularny tzn.jaki?Jaka była różnica między jednym cyklem,a drugim.
          Jakie brałaś pigułki?Pod wpływem hormonów cykl będziesz miała jak w zegarku,ale
          będzie to sztuczne krwawienie wywołane hormonami.
          Gin faktycznie jest dobry tekściarz.
          • joanna006 Re: starania a prolaktyna 04.03.07, 09:19
            Zacznę od naniesienia poprawek w tempkach piewrszego wpisu (nie wiem jak ja to
            pisałam, chyba pół przytomna :)
            linia podstawowa 36,6
            15 dc 36,7 - najwyższa temp. jak dotychczas, teraz spadają 16 dc 36,4 17 dc 36,5
            Ale do rzeczy:
            Moje miesiączki od samego początku ( tj. od 15 roku życia) były zawsze bardzo
            obfite i niecykliczne. Zdarzało się często, ze trwały 3-4 dni- ciemne plamienia,
            przerwa 2 tyg i @ bardzo obfita, trwająca 10-12 dni. Następnie brak okresu 2,3
            miesiące. Jedynym lekiem na tą przypadłość jakim otrzymałam były tab. anty. bez
            żadnych badań. Najpierw logest - uregulował okres na jakiś czas, po czym znów
            okres- niespodzianka, więc zmiana na cilest, następnie milvane.
            Podejście pani ginekolog-obecnej (po zmianie z tego żartownisia) nie jest też
            zadowalające. Pół roku temu prosiłam o skierowanie na zrobienie badań
            hormonalnych, ze względu na chociażby nadmierne owłosienie no i te dziwne @. W
            odpowiedzi usłyszałam, że jajniczki mam w porządku i tekst, że taka moja uroda
            ( może dlatego, że sama ma wąsy). Dopiero gdy oznajmiłam, ze planuję dziecko i
            po odstawieniu tabletek nie mam w ogóle okresu dostałam duphaston na wywołanie.
            Brałam go najpierw 3 miesiące i miałam odstawić. Gdy odstawiłam znów zanikł więc
            mam go brać od 16 dc przez 10 dni. Przez pół roku mimo to nie zaszłam w ciąże
            więc gin w końcu skierowała mnie i męża na badania, podstawowe na początek.
            Zaznaczam, ze jest to prywatny gabinet i moja gin jest podobno dobrym lekarzem i
            położną zarazem z szpitalu wojewódzkim. Co o tym sądzicie?
            • agafrytka Re: starania a prolaktyna 04.03.07, 13:00
              Joasiu z tego co piszesz,to według mnie jednak nie było jeszcze skoku tempki.
              Tempka 15 dc jest podniesiona,ale skoro te dwie spadły to nie była to zwyzka po
              owu.Trzeba czekać na fazę śluzową lub jakiekolwiek oznaki płodności,odczucia,a
              później na zwyżkę tempki.
              Jeśli chodzi o Twoje cykle, to na pewno były też krwawienia śródcykliczne/3-4
              dni ciemnego plamienia/.Były to okresy płodne,tym bardziej,że po 2 tygodniach
              wystepowała @.
              Hormony regulowały cykl,ale wszystko było wywołane sztucznie,właśnie hormonami.
              Dziwne,że gin nie kierowali Cię na badanie poziomu hormonów.
              Joasiu,jaki tryb życia prowadzisz?Ile śpisz i czy w Twoim pokoju nie palą się
              jakieś diody i czy nie świeci Ci prosto w okno lampa z podwórka.Może sie to
              wydawać smieszne albo nie istotne,ale może mieć duży wpływ na cykl.
              Dobrze,że w końcu spotkałaś normalnego gina.
              • joanna006 Re: starania a prolaktyna 04.03.07, 13:41
                Tryb życia? jestem śpiochem do potęgi n-tej. Zdarza się, ze o 21 już zasypiam a
                śpię po 8-9-10 godzin. Nie świecą mi w sypialni diody a okno mam za głową.
                Jedyną diodą jest telewizor który mogę mieć włączony przez całą noc. Może to to?
                A co do mojej gin to jest ogólnie dobrą położna ale czy w tym temacie się
                orientuje to nie mam pojęcia. Zastanawiam się nad zmianą. Znalazłam kilka
                nazwisk na innych forach.
                Czy lepiej na początek iść do dobrego endokrynologa czy do ginekologa obytego w
                tym temacie?
                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 07.03.07, 08:38
                    Nie wiem już co jest z tym moim cyklem :(
                    Tempka nie rośnie :
                    1-6 @
                    7 36,4 sucho
                    8 36,5 sucho
                    9 36,55 biały skąpy
                    10 36,6 żółtawy gęsty (piwko)
                    11 36,3 żółtawy gęsty
                    12 36,4 bardziej wodnisty przezroczysty
                    13 36,4 bardziej wodnisty przezroczysty
                    14 36,5 zbliżony do kurzego jajka, przezroczysty, rozciągliwy ale skąpy
                    15 36,7 zbliżony do kurzego jajka, przezroczysty, rozciągliwy (ból jajników)
                    16 36,4 bardziej mokro i ciut więcej śluzu
                    17 36,5
                    18 36,3 przezrocz., wodnisty
                    19 36,6 uczucie mokro
                    20 36,3 krwawienie ciemne, brązowo-czerwone

                    Dwudziesty dzień cyklu a u mnie jakieś krwawienie się wdarło, bez wzrostu
                    tempek. Czy to może być krwawienie owulacyjne? Nie jest ono zbyt mocne ale też
                    nie powiem że słabiutkie. Kolor raczej wpadający w brąz niż żywo czerwony.
                    Brzuszek troszkę boli podobnie jak na okres ale z tym u mnie różnie bywało. W
                    każdym razie nie nabrzmiały piersi jak to bywa przed okresem. Duphaston wzięłam
                    tylko jednego dnia - 16dc, następnie odstawiłam żeby sprawdzić jednak ten cykl
                    jak organizm zachowa się bez niego. Aha! Może to zbieg okoliczności ale wczoraj
                    wypiłam szklankę ziółek na wywołanie owulacji :)))
                    Co o tym sądzić? Jeśli to krwawienie owulacyjne to czy jeszcze jest sens walczyć
                    o dzidzie w tym czasie? Przytulaliśmy się z mężem 17 dc, czyli 3 dni temu.
                    • agafrytka Re: starania a prolaktyna 07.03.07, 09:28
                      Joasiu,zwyzki tempki jeszcze nie było.Faza śluzowa niezła.
                      Moze tak być,że sluz płodny zawiera mniejsza lub większą domieszke krwi.Moze
                      miec wtedy kolor różowy,czerwony,czerwonobrunatny.
                      Może taki śluz pojawić się w okolicach owu.
                      Ale może to też być niestety krwawienie śródcykliczne.Jeżeli to to,nie będziesz
                      wówczas obserwować zwyżki temki,tylko przez kilka dni właśnie takie plamienia.
                      Jest to zazwyczaj okres płodny,wiec jezeli się staracie o dziecko,to należy
                      właśnie w tym okresie podjąć współżycie.Faza sluzowa moze również nadejść po
                      krwawieniu śródcyklicznym.Prawdziwa @ to ta,którą poprzedza przynajmniej 3
                      dniowa zwyżka tempki.
                      Ten cykl będziesz miała pewnie trochę dłuzszy,gdyz wydłuża się I faza.

                      "Czy jest sens walczyc o dzidzię?"Kazdy objaw plodnosci wykorzystajcie.I trzeba
                      cierpliwie czekać.Wiem,że moze Cię to nie pocieszy...
                      • joanna006 Re: starania a prolaktyna 07.03.07, 09:40
                        dzięki za wyjaśnienie. Zmartwiło mnie głównie to "Ale może to też być niestety
                        krwawienie śródcykliczne" Co ono może oznaczać? Brak owulacji, niepłodność czy
                        zaburzenia hormonalne? Kiedy wobec tego będę wiedziała czy w ogóle owu miałam w
                        tym cyklu? Badałam szyjkę i na moje oko jest dość wysoko i raczej miękka.
                        Robiłam to pierwszy raz więc nie wiem czy określam prawidłowo.
                        Zajrzę tu wieczorkiem gdyż muszę lecieć do pracy. Mam nadzieję,ze Twoje odp
                        agafrytko, rozwieją moje wątpliwości. Masz naprawdę ogromną wiedzę w tym
                        temacie, gratuluję!!!
                        • agafrytka Re: starania a prolaktyna 07.03.07, 13:01
                          Joasiu,spróbuję coś na temat krwawienia śródcyklicznego napisać.Może najpierw
                          sam mechanizm:z prawdziwą miesiączką mamy do czynienia tylko wtedy,kiedy
                          krwawienie poprzedzi faza wyzszej tempki-o tym juz pisałam wczesniej.Jezeli nie
                          pojawi się faza wyższa,a krwawienie wystapi w fazie niższej- to jest to
                          krwawienie śródcykliczne.Wszystkie dni krwawienia śródcyklicznego mogą być
                          dniami płodności.Krwawienie śródc. może przesłonić obecność śluzu
                          szyjkowego,tak więc podczas krwawienia śródc.jest możliwe poczęcie
                          dziecka.Jeśli po krwawieniu śródc. nie wystapi śluz w zadnej formie należy
                          ostatni dzień krwawienia traktować jako dzień szczytu.Jeżeli tempka nie
                          wzrośnie czekamy na fazę śluzową i dopiero później na wzrost tempek.

                          Czym jest spowodowane krwawienie śródcykliczne?
                          Najczęściej można je "spotkać" u młodych dziewczyn,które dojrzewają,w okresach
                          po porodzie,a takze w klimakterium.
                          U mnie prawie zawsze krwawienia śródcykliczne zdarzaja sie na wyjeździe,kiedy
                          zmieniam klimat.Jak wyjeżdżam w góry czy nad morze,to juz bankowo mam
                          śródcykliczne.Przez ten fakt presuwa mi sie owulacja i jestem niepocieszona.
                          w innym wypadku pod wpływem dużego stresu pojawiło się krwawienie śródcykliczne.

                          Wiesz co Joasiu,nie martwiłabym się tym.Po prostu jest, no i co.wiadomo,że
                          kazdy chciałby mieć idealne cykle.Ale czasami tak bywa.
                          Twoje obawy na szczęście są tylko obawami.Wiem,że to stresuje,ale owu
                          będzie.Tak jak pisłam wcześniej są to zazwyczaj dni płodne,więc nie przegapcie
                          tego.Jeżeli tempka po tym krwawieniu nie wzrośnie to czekajcie spokojnie na
                          śluz,powinien sie pojawić już w czasie ostatnich dni krwawienia.Raz
                          krwaw.sródc.miałam 16 dni!!!!Myślałam,że zwątpię.Ale bylo to tylko raz.Inne
                          plamienia to kwestia kilku dni.
                          Mam nadzieję,że chociaż trochę Cię uspokoiłam.A z tą wiedzą to nie
                          przesadzajmy..ciągle się uczę.
                          A co do szyjki- szyjke należy badać od początku/po miesiączze oczywiście/ do
                          końca cyklu.Jednorazowe zbadanie nic nam nie powie.Zachęcam więc do badania.
                          Pozdrawiam cie Joasiu bardzo serdecznie
                          • joanna006 Re: starania a prolaktyna 07.03.07, 18:28
                            Dziękuję Ci bardzo za tak dokładne przedstawienie tematu. Wszystko zrozumiałam i
                            uważam, ze tak właśnie ginekolodzy powinni rozmawiać z pacjentami. Super!!!
                            Na tę chwilę krwawienie się rozkręca i jest coraz bardziej obfite. Mam nadzieję,
                            ze szybko minie i wszystko wróci do normy. U mnie chyba nie stres je powoduje
                            gdyż o ile pamiętam, tak jak pisałam wcześniej, miewałam często takie sytuacje
                            ale zawsze myślałam że to @ Chociaż stres też i towarzyszy bardzo często, takie
                            życie :)
                            Będę pisała i pytała gdy pojawią się jeszcze jakieś wątpliwości.
                            POzdrawiam gorąco i jeszcze raz dziękuję.
                            • agafrytka Re: starania a prolaktyna 07.03.07, 19:38
                              Trzymaj się Joasiu,wiem,że te krwawienia są z deko wkurzające.Pewnie będziesz
                              miała przez pare dni to krwawienie.Szczególnie istotna jest ta wiedza,jezeli
                              się nie planuje dziecka,gdyz to krwawienie można wziąć za @ i trochę się
                              zdziwić.Tak jak moja koleżanka,która zaszła tak z drugim dzieckiem.
                              Istotna jest to wiedza również przy staraniach o dziecko,gdyż jest to okres
                              zazwyczaj płodny.
                              W razie wątpliwości "dzwoń".
                              • joanna006 Re: starania a prolaktyna 08.03.07, 07:17
                                Witam ponownie :)
                                Mam jeszcze pytanko odnośnie badania hormonów. Chciałabym je zrobić wcześniej
                                aby na wizytę do gina mieć już wyniki. Niestety gin z przychodni to ten świr,
                                który nie zna się na rzeczy więc korzystam z usług specjalisty prywatnie.
                                Wiadomo, ze wiąże się to z kasą więc najpierw postanowiłam pójść do lekarza
                                ogólnego po skierowanie na badanie hormonów- na kasę chorych. Ta kobieta na
                                pewno nie będzie znała się na rzeczy więc może Ty Agafrytko mi pomożesz :)

                                Chciałam zrobić następujące badania ale nie wiem czy można podczas tego
                                krwawienia śródcyklicznego:

                                LH, FSH, Testosteron - początek cyklu (1-3 dc)
                                androstendiol, estradiol - w czasie przewidywanej owu ( no właśnie, to
                                krwawienie? :(
                                progesteron, prolaktyna - przed okresem, po owulacji
                                TSH, FT3, FT4, T3, T4- obojętny dc

                                Nie wiem czy lepiej wykonać te badania kiedy nie biorę duphastonu czy lepiej jak
                                wszystko będzie napędzane sztucznie z duphastonem lub np. Castagnusem. Który
                                termin dawał by lepszy obraz dla ginekologa?

                                Ależ Cię morduję, sorki :)))
                                • agafrytka Re: starania a prolaktyna 08.03.07, 16:17
                                  Joasiu,najpierw mam pytanie:czy dzisiaj masz to plamienie?I który to już dzień?
                                  Jak z tempkami?
                                  Według mnie to 2 dzień tego krwawienia.Dobrze liczę?Wczoraj się pojawiło?

                                  Lutropina (LH), Foliotropina(FSH),Testosteron - to musisz poczekać na nowy cykl
                                  (na początku cyklu)
                                  androstendiol,estriadiol - myślę,że można zrobić na koniec tego krwawienia(nie
                                  wiadomo ile czasu będziesz jeszcze miała to krwawienie,równie dobrze po tym
                                  krwawieniu może być dopiero faza śluzowa).U mnie było tak,że zawsze po
                                  krwawieniu śródcyklicznym podnosiła się tempka,ale u Ciebie tak być nie musi.
                                  progesteron,prolaktyna - wówczas kiedy stwierdzisz,że masz wyższe tempki
                                  (będziesz juz wiedziała,że masz fazę lutealną).Pozostałe hormony - tak jak
                                  napisałaś - obojętny dzień cyklu.
                                  Według mnie badania należy zrobić bez sztucznego napędzania hormonami.Wtedy
                                  będziesz miała prawdziwy obraz.
                                  Trzymaj się Joasiu,nie wiem czy pomogłam.Odezwę się wieczorkiem
                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 08.03.07, 19:09
                                    Hej.
                                    Tempki w normie czyli 36,3 ( Nie wiem czy to ma znaczenie ale do 18 dc zawsze
                                    mierzyłam tempki o 7.30 a od 3 dni budzę się tak ok. 6.30-7.00, więc mierzę
                                    temp. wcześniej. Czy tak niewielka różnica może mieć jakiś wpływ?
                                    Krwawienie trwa dziś drugi dzień. Jest obfite jak zwykła miesiączka. Zbankrutuję
                                    na podpaski jeśli będę miała po dwa okresy w jednym cyklu no i pewnie wkrótce
                                    wykrwawię się na śmierć :(
                                    Dziś byłam u ginekologa (NFZ) po skierowanie na badanie hormonów. Już chyba do
                                    niego nie pójdę więcej, jakiś dziwny typ :) Chciał mi robić usg podczas tego
                                    krwawienia ale następnie stwierdził, ze może przy następnej wizycie, najlepiej
                                    ok. 14 dc(?) gdyż teraz jest już po jajeczkowaniu (?) Ulżyło mi co prawda bo nie
                                    byłoby to zbyt komfortowe badanie ale nic nie rozumiałam z tego co mówił. Ale
                                    dał mi dwa skierowanie na badanie hormonów, niestety tylko na FSH, LH,
                                    testosteron i prolaktynę z obciążeniem. Kazał sobie darować na razie
                                    progesteron, trochę mnie to zdziwiło i mam chęć dopisać sobie sama na tych
                                    skierowaniach resztę hormonków. Jak sądzisz Agafrytko? Wystarczy to co zlecił
                                    czy dopisać sobie resztę? I tak zamierzam z wynikami pójść do innego lekarza,
                                    typowego od niepłodności i tego rodzaju historii.
                                    Pozdrawiam cieplutko :))))
                                    • agafrytka Re: starania a prolaktyna 08.03.07, 20:55
                                      I tu mnie zaskoczyłaś Joasiu.Patrzę na godzinę kiedy pisałaś.Myslałam,że o tej
                                      porze jestes w pracy.No ale do rzeczy.
                                      Jezeli chodzi o tempki-czy zauważyłaś jakąś różnicę w pomiarach?Bo ta zmierzona
                                      o 7.30 może być podniesiona.Najlepiej zawsze zapisuj godzinę pomiaru,jezeli są
                                      jakieś odchylenia,kiedy bedzie dziwnie wysoko,będziesz wiedziała,że jest
                                      zakłócona.
                                      Kurcze ,zastanawia mnie fakt,że to krwawienie jest tak obfite jak zwykła @.U
                                      mnie tylko raz tak się zdarzyło.Inne krwawienia śródcykliczne to tylko
                                      plamienia.
                                      Joasiu,czy często zdarzają się takie numery?Tzn.te krwawienia?
                                      Teraz głośno myślę:a może byl to cykl bezowulacyjny?Ale taki krótki?I co na to
                                      gin?Dzisiaj trudno znależć gina,który zna się na metodach,oj bardzo trudno.Bo
                                      gdyby się znał,to wtedy wiedziałby,że nie było owu/nie było skoku tempki/a to
                                      krwawienie to nie@.
                                      Ciekawe założenie,że w 14 dc będziesz już po owu.Co on wróżka ,czy co?Jestem
                                      pełna "podziwu" dla tego gina.To komfortowe badanie, októre mu chodziło to
                                      pewnie usg przez pochwę.Faktycznie jest ono bardziej dokładne.
                                      Skierowanie na badanie masz,ale jak chcesz dopisac resztę zlecenia na badania
                                      hormonów.Powiem szczerze,że nie mam pojęcia.
                                      Na pewno nie rozwiałam Twoich wątpliwości.Zastanawia mnie to krwawienie.Nie
                                      odpuszczaj mierzenia tempki.
                                      Też pozdrawiam aga
                                      • joanna006 Re: starania a prolaktyna 08.03.07, 22:00
                                        Pracuje od 10 do 18 ale od dziś nie będzie to robić różnicy gdyż mam już u
                                        siebie w sklepiku modem i pomimo bardzo wolnego łącza będę wreszcie miała
                                        kontakt ze światem :)
                                        Już nie wiem co o tym moim krwawieniu sądzić. Trochę mnie zmartwiłaś tym, ze to
                                        jednak może być @. To krwawienie wygląda identycznie jak @, pęcherzyki krwi,
                                        duża obfitość - to pod żadnym względem nie wygląda jak krwawienie. Jedyne czego
                                        brak to napięcia i nabrzmienia piersi. Powiem Ci, ze miałam takie przypadki
                                        kiedyś ale nie pamiętam tych czasów zbyt dokładnie. Przez 6 lat brałam tabletki
                                        anty więc miałam regularne okresy i cykle jak w zegarku. We wczesnej młodości
                                        cykle kojarzyły mi się jednak z dwoma okresami nieregularnymi. Najpierw jeden, a
                                        za około 10 dni kolejny. Masakra.
                                        Może to i cykl bezowulacyjny? W ostatnim cyklu, pomimo brania duphastonu, miałam
                                        dziwny przypadek - dwa razy @. Tylko, ze pierwszy był bardzo skąpy- 4 dni, potem
                                        16 dc zaczęłam duphaston i zdążyłam zażyć 4 tabletki i dostałam ponownie okres -
                                        obfity ( 1dc w którym mierzę tempki i opisuję w tym wątku). Co to jest? Teraz
                                        bez duphastonu i jest znów to samo.
                                        Generalnie bez wywoływaczy mam tak zawsze a podczas zażywania duphastonu taka
                                        historia pojawiła się tylko raz- ostatni.
                                        Teraz jak tu robić te badanka? w którym dniu cyklu? skoro nie wiadomo czy to
                                        początek czy środek? :(
                                        Ten lekarz to w ogóle słuchał tylko co ja mówię i mało sie odzywał. Nie
                                        skomentował faktu, ze w 20dc wystąpiło krwawienie.
                                        Jeśli chodzi o skierowanie na badania to po prostu chciałam dopisać
                                        własnoręcznie obok jego wpisu dodatkowy hormon - chociaż progesteron, żeby mieć
                                        wyniki najważniejszych hormonów i udać się z nimi do innego gina. Uważam, ze nie
                                        ma tu z czym zwlekać i odkładać co niektórych badań bo robi się niewesoło.
                                        Jak sądzisz, jakie badania są podstawą do oceny mojej sytuacji - te wszystkie
                                        które opisywałaś wcześniej czy można część pominąć? Moze wystarczy tylko
                                        prolaktyna, testosteron, FSH i LH ( te które on zlecił)
                                        Wiem, ze troszkę Cię zadręczam ale nie wiem już co o tym sądzić a jak widzisz
                                        nawet wizyta u gina nie pomaga :(
                                        • agafrytka Re: starania a prolaktyna 08.03.07, 22:50
                                          Joasiu po pierwsze nie zadręczasz mnie.Gdyby tak bylo to pewnie bym sie nie
                                          odzywała.
                                          Ja jednak bym czekała,chodzi mi o to dzisiejsze i wczorajsze krwawienie.Trzeba
                                          zobaczyć co to za twór.Jeszcze raz:20 dc,wcześniej faza śluzowa,bez zwyżki
                                          tempki,no nie- naprawdę wygląda to na krwawienie śródc.Zastanowiła mnie tylko
                                          obfitość tego krwawienia.Mówisz,że wygląda jak @.Ale nic na to nie
                                          wskazuje,żeby to była @.Tylko raz miałam takie obfite krwawienie śródc. jak
                                          @.Może tak właśnie jest u Ciebie.
                                          A jak u Ciebie z jajnikami?Robiłaś jakieś badania,usg?Jaką masz cytologię?

                                          Jedno zdanie o nieregularności cykli.Możemy je uważać za takie,kiedy jest
                                          między jednym, a drugim cyklem ponad 10 dni różnicy.

                                          Odnosnie badań.Kiedy masz wizytę u gina?
                                          Faktycznie możnaby było zbadać jeszcze progeseron.
                                          Ale tu już wchodzę w kompetencje lekarza,a nim nie jestem.
                                          Szkoda,że nie mogę rozwiać Twoich wątpliwości.

                                          Osobiście poczekałabym jeszcze ze 2,3 dni.Może się coś wyjaśni z tym
                                          krwawieniem?Mam nadzieję.Niepotrzebnie swoim gdybaniem zaniepokoiłam Cię.

                                          Joasiu,jak coś Ci się pomyśli,to dziel sie tym.A tymczasem sprawdź gazetowy.
                                          • joanna006 Re: starania a prolaktyna 09.03.07, 07:10
                                            Dziękuję bardzo za maila :) Mogę tylko odwzajemnić te życzonka.

                                            Jeśli chodzi o jajniki i cytologię miałam zawsze wyniki ok. Robiłam często
                                            badania, także usg lecz wciąż u jednego gina i zawsze twierdziła że wszystko
                                            jest w porządku. Teraz jednak zamierzam udać się do kobietki, którą poleciła
                                            pewna Pani na innym forum. Będzie to także wizyta prywatna więc zanim się tam
                                            udam zrobię badania hormonków. Myślę, że się jednak z badaniami troszkę
                                            wstrzymam aż do wyjaśnienia czy to jest środek czy początek cyklu (jeszcze się
                                            nie zapisałam na wizytę). Będę mierzyć temperaturę i czekać aż się wszystko
                                            unormuje. Co Ty na to?

                                            A póki co temperatura 36,4 a krwawienie coraz słabsze :)

                                            Jeszcze jedno pytanko: cykl bezowulacyjny to taki, gdzie od jednej do drugie @
                                            tempka nie wzrasta, czyli wciąż jest na +/- tym samym poziomie, czy tak?

                                            Życzę miłego początku weekendu!
                                            Asia

                                            • agafrytka Re: starania a prolaktyna 09.03.07, 08:49
                                              Joasiu,dzięki.
                                              Utweirdziłaś mnie w tym,że to jednak krwawienie śródc.Teraz trzeba czekac na
                                              zwyżkę tempki,pewnie skoczy po krwawieniu,ale może być jeszcze po tym
                                              krwawieniu parę dni sluzu i dopiero tempka skoczy.Obserwuj.Przepraszam za to,że
                                              jestem taka haotyczna,ale zaraz muszę biec do pracy.
                                              W cyklu bezowulacyjnym nie ma zwyżki tempki.Utrzymuje się m.w. na tym samym
                                              poziomie.
                                          • joanna006 Re: starania a prolaktyna 09.03.07, 07:33
                                            To jeszcze raz ja :)
                                            Znalazłam taką info w necie:

                                            "...Odróżnienie krwawienia śródcyklicznego od miesiączki jest możliwe jedynie
                                            wtedy, gdy kobieta zna metody naturalne i prowadzi wykresy temperatury. Ponieważ
                                            łatwo można zajść w ciążę w czasie tego krwawienia i występuje ono częściej u
                                            młodych kobiet, a odróżnienie go od miesiączki bez wykresu temperatury często
                                            nie jest możliwe, więc właśnie stąd biorą się szeroko rozpowszechnione poglądy,
                                            że można zajść w ciążę w czasie miesiączki..."

                                            Czyli wynika z tego moim zdaniem, ze krwawienie śródcykliczne może być tak samo
                                            obfite jak @ i tylko tempki decydują co jest @ a co k.ś.
                                            A więc ja bym stawiała na to że to krwawienie śródcykliczne a po jego
                                            zakończeniu biorę się za badania hormonów, prawda?

                                            W domku cichutko, mężuś śpi a ja walę w klawiaturę od wczesnego ranka. Nie wiem
                                            czy ta wiosna tak na mnie działa, słonko za oknem... wstaję jak ranny ptaszek a
                                            potem o 11 w południe oczy mi się zamykają :)

                                            POzdrawiam cieplutko
                                            • agafrytka Re: starania a prolaktyna 09.03.07, 08:53
                                              Info o krwawieniu potwierdza to wszystko,co do tej pory sobie powiedziałyśmy.
                                              Myślę,że w poniedziałek spokojnie możesz zrobić badania hormonów.
                                              Joasiu,pozdrawiam
                                              Miłego dnia mimo tych chmur na niebie/przynajmniej u nas/
                                              • joanna006 Re: starania a prolaktyna 09.03.07, 09:36
                                                U nas też się zachmurzyło :( a miało być tak pięknie.
                                                Mówisz badania w poniedziałek,ok ale rozumiem że chodzi o prolaktynę i
                                                progesteron, tak?
                                                czyli reasumując jeśli będzie 3 X wzrost tempki robię prolaktynę i progesteron?
                                                Androstendion i estradiol oraz hormony tarczycy sobie na razie odpuszczę. Co Ty
                                                na to? A na początku następnego cyklu zrobię FSH, LH i testosteron po czym
                                                zalecę do gina na usg. Myślisz że to wystarczy na postawienie diagnozy?

                                                Pozdrawiam i miłego dnia
                                                • agafrytka Re: starania a prolaktyna 09.03.07, 21:30
                                                  No trochę słoneczka było.Mam nadzieję,że dzionek minął Ci przyjemnie.
                                                  Liczę na to właśnie,że już w poniedziałek nastąpi skok tempki.Tak, progesteron
                                                  i prolaktyna w II fazie.
                                                  Joasiu jeżeli chodzi o inne hormony to myślę,że powinnaś zrobić te,na które
                                                  masz skierowanie.Z tymi wynikami idź do gina i zobaczysz co Ci powie.
                                                  Trudno jest mi cokolwiek twierdzić,kurcze to zadanie dla gina.
                                                  Masz jakiegoś zaufanego?
                                                  Wrzuć tu proszę info nt dalszych obserwacji.Spróbujcie podjąć współżycie w
                                                  chwili tego krwawienia i tuż po nim.
                                                  Pozdrawiam
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 10.03.07, 10:42
                                                    Hejka!
                                                    Dzionek minął bardzo przyjemnie. Przestałam się przejmować już tym dziwnym
                                                    cyklem, tym bardziej, że krwawienie jest słabiutkie- typowe plamienie. Zrobię
                                                    badania i udam się do gina - endokrynologa. NIe jest on moim zaufanym lekarzem
                                                    ale polecanym i ocenianym jako znawcę przy tego typu problemach.
                                                    Tempka nadal niziutka 36,3!
                                                    Dziękuję za wsparcie i pozdrawiam :)
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 12.03.07, 07:43
                                                    Witam po weekendzie!
                                                    Podsumuję tempki:
                                                    1-6 @
                                                    7 36,4 sucho
                                                    8 36,5 sucho
                                                    9 36,55 biały skąpy
                                                    10 36,6 żółtawy gęsty (piwko)
                                                    11 36,3 żółtawy gęsty
                                                    12 36,4 bardziej wodnisty przezroczysty
                                                    13 36,4 bardziej wodnisty przezroczysty
                                                    14 36,5 zbliżony do kurzego jajka, przezroczysty, rozciągliwy ale skąpy
                                                    15 36,7 zbliżony do kurzego jajka, przezroczysty, rozciągliwy (ból jajników)
                                                    16 36,4 bardziej mokro i ciut więcej śluzu
                                                    17 36,5
                                                    18 36,3 przezrocz., wodnisty
                                                    19 36,6 uczucie mokro
                                                    20 36,3 krwawienie obfite
                                                    21 36,3 j.w.
                                                    22 36,4 krwawienie słabnie
                                                    23 36,25 słabiutkie krwawienie
                                                    24 36,25 brązowe plamki
                                                    25 36,3 śluz przezroczysty - wodnisty

                                                    Temperaturka nie rośnie :( sześć ostatnich jest bardzo niskich, na poziomie 36,4. Czy to oznacza, ze teraz pierwsza wysoka może być nawet na poziomie 36,6?
                                                    Jeśli tempka nie wzrośnie to trzeba będzie zakwalifikować poprzedni cykl (do krwawienia) jako króciutki i bezowulacyjny?
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 12.03.07, 21:50
                                                    No, ładnie to wszystko wygląda.Rozumiem,że 25 dc to dzisiaj?
                                                    Joasiu,po krwawieniu wystąpił śluz płodny.Może,ale nie musi wydzielac się
                                                    jeszcze przez kilka dni.Jeżeli np jutro nie wzrośnie Ci tempka, to nie denerwuj
                                                    się proszę.Powinna wzrosnąć po ostatnim śluzie płodnym.Teraz tylko codziennie
                                                    mierz tempkę.
                                                    Mamy pewność,że było to krwawienie śródcykliczne.
                                                    Joasiu, najwyższą dotychczas tempkę z sześciu niższych masz na poziomie
                                                    36,4.Jeżeli np jutro wzrośnie tempka/może być nawet o pół stopnia wyższa od
                                                    36,4/to przez 36,4 poprowadzimy linię podstawową.No ale na to musimy poczekać
                                                    do wzrostu tempek.
                                                    To krwawienie i teraz ten śluz to dobry moment na poczęcie dziecka/mam nadzieję
                                                    na wzrost tempek,bo wtedy będzie wiadomo,że owu była/.Cierpliwości.

                                                    Jeżeli tempka nie wzrośnie to niestety,ale trzeba będzie zaczekać na kolejną
                                                    fazę śluzową i zwyżkę tempki.

                                                    Jaosiu,spokojnie,nie możemy wyprzedzić obserwacji.Bardzo pięknie się
                                                    obserwujesz i widać,że znasz się na rzeczy.
                                                    Pozdrawiam.Jutro przylecę z pracy w południe,umieram z ciekawości,więc nie
                                                    zapomnij,proszę rano wrzucić tu tempki.
                                                    Dzięki,na razie.
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 13.03.07, 08:17
                                                    Hej
                                                    dziś 26 dc a tempka 36,3 i śluz nadal przezroczysty.
                                                    Tak patrzę w te temperatury i wydają mi się one bardzo niskie w porównaniu do tych przed krwawieniem? Może jednak tam gdzieś ta owu była a teraz jest kolejny cykl? Tylko znów ta druga faza byłaby za krótka. Już kombinuję na wszystkie sposoby ;)
                                                    Poczekam z badaniami hormonków do dnia gdy będę pewna co to za dzień cyklu- na tę chwilę nie mam pojęcia o co tu chodzi.

                                                    Pozdrawiam cieplutko!
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 13.03.07, 12:47
                                                    Faktycznie Joasiu kombinujesz na wszystkie sposoby.Masz piękną fazę
                                                    śluzową/pisałam,że tak może być zaraz po krwawieniu śródcyklicznym/.Tempka nie
                                                    wzrosła,więc owu jeszcze nie było.To dobry czas na starania.
                                                    Czekaj cierpliwie na wzrost tempki.
                                                    Trzymaj się
                                                  • milutka31 Re: starania a prolaktyna 13.03.07, 16:47
                                                    Joasiu, ja tez mam problem z prolaktyną. Zazwyczaj obserwuje u siebie skok temperatury a tym razem waha sie ona od 36,5 do 36,6 z małymi wyskokami na 36,4 i 36,7.Ostatnie 2 dni to 36,5 i 36,6. Dodam że dziś mam 30dc i od 3 dni śluz podbarwiony krwią.Coś takiego występuje u mnie po raz drugi. Poprzednim razem skok temeratury miałam w 48dc.
                                                    Mierze tempke aby wiedziec kiedy moge spodziewać się okresu bo mam tak rozregulowany cykl.A czytuje ten temat bo moge się tu sopro dowiedzieć.
                                                    Acha, hiperprolaktynemie oczywiście lecze ale z niezbyt dobrym skutkiem.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 13.03.07, 17:17
                                                    Witam,
                                                    Milutka, jakie leki stosujesz na zbicie prolaktyny? Robiłaś inne badania
                                                    hormonów? Co na to ginekolog? Ja do tej pory robiłam badanie prolaktyny ale bez
                                                    obciążenia i to w dodatku nie w tym dniu cyklu co trzeba. Mam skierowanie na
                                                    badanie również pozostałych hormonów więc dopiero się okaże co jeszcze ma
                                                    wpływ na taki dziwny cykl. Mam nadzieję, że po wizycie u gina dostanę
                                                    odpowiednie leki i wszystko wkrótce wróci do normy, czego i Tobie oczywiście
                                                    życzę :)
                                                    Pozdrawiam
                                                  • milutka31 Re: starania a prolaktyna 13.03.07, 17:29
                                                    Joasiu na hiperprolaktynemie lecze sie juz 2 lata, biore Bromocorn. Poza tym z hormonów jakie zlecił mi ginekolog mam podwyższone androgeny. Nie robiłam nić z takich hormonów-LH, FSH, progesteron bo jak narazie lekarz tego nie zlecał. Lecze sie dlatego ze zanikał u mnie cykl, miesiaczki przyponimały dośc duze pamienia a nie krwawienia aż tak do najdłuższego cyklu który trwał 86 dni i do tego okres był wywoływany Luteiną.Do tego od dłuższego czasu pomimo leczenia mam mlekotok. Czy dzien cyklu na to badanie jest ważny? Ja polemizowałabym ale Agafrytka wydaje mi sie bardziej zorientowana w tych sprawach niż ja. Ja zawsze robie badanie na początku cyklu, a w tabelach nigdzie nie ma wyszczególnienia norm dla faz cyklu. Choć z tego co sie naczytałąm-a dużo sie naczytałam- to chyba jednak po owu nieznacznie wzrasta. Zresztą prl to tak chwiejny hormon ze z dnia na dzien moze być różnca w poziomie. Ja też jestem troche zestresowana tym śluzem jaki mam , ale to już nie po raz pierwszy. A tempka taka jak na poczatku cyklu. Dlaczego tak sie dzieje?
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 14.03.07, 09:17
                                                    Hej
                                                    Dziś już u mnie 27 dc a tempki w dół a nie w górę 36,2!
                                                    Wczoraj miałam bardzo ładny śluz- było go dużo, przezroczysty i w ogóle towarzyszyło mi uczucie mokro. Myślałam, ze to już będzie to i tempki wzrosną a tu niespodzianka. Przytulamy się codziennie od 4 dni, uff, nie wiem jak długo tak pociągniemy :))))
                                                    Pozdrawiam wraz z pięknym słoneczkiem za oknem
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 14.03.07, 09:24
                                                    O kurcze,Aga,teraz dopiero przeczytałam odpowiedż od dziewczyny która miała podobne krwawienie w środku cyklu :

                                                    "(12-03-2007 20:23)
                                                    tak , taka miałam sytuacje i lekarz kazał potraktowac to jak miesiączkę,i liczyc nowy cykl"

                                                    Też dziewczyna mierzyła temperaturę.Lekarze naprawdę są jacyś niedouczeni, przecież wyraźnie regułka o miesiączce mówi, ze musi ją poprzedzić zwyżka tempek. Lekarz jedno a książki drugie:)))
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 14.03.07, 15:18
                                                    Jeżeli chodzi o lekarzy.Mam różne doświadczenia z lekarzami....Dobrze,że Ty
                                                    wiesz o co chodzi.Tak prawdziwą @ musi poprzedzać przynajmniej 3 dniowa zwyżka
                                                    temki/trzecia o 0,2 wyzsza od linii podstawowej/.
                                                    Joasiu,czekaj cierpliwie na zwyżkę tempki.Moja kumpela zaszła w ciążę podczas
                                                    krwawienia śródcyklicznego.Głowa do góry.Jestem ciekawa jak dzisiaj ze
                                                    śluzem.Jak będzie Ci się chciało wrzuć tu wieczorkiem swoje odczucia/sucho,czy
                                                    śluz?/
                                                    A co do lekarzy...niech żyją sobie na zdrowie,tylko niech solidnie podają info
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 14.03.07, 15:12
                                                    Cześć Asia
                                                    Uśmiałam się szczerze jak przeczytałam to zdanie"Przytulamy się codziennie od 4
                                                    dni,uff, nie wiem jak długo tak pociągniemy".Pociągniecie ,pociągniecie...jest
                                                    ok'.Dzisiaj możecie sobie odpuścić,jak jesteście tak bardzo zmęczeni.Plemniki
                                                    żyją w śluzie płodnym kilka dni.
                                                    A czy Twój mąż też narzeka na częstotliwość bycia ze swoją żoną.Mój to by wcale
                                                    nie narzekał.
                                                    Jeżeli chodzi o spadek tempki,to wcale się tym nie martw.Czasami tempka spada w
                                                    dni około owu,podnosi się-kiedy owu już się odbyła.Więc spokojnie.
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 14.03.07, 17:04
                                                    hejka :)
                                                    Śluzu rano nie badałam gdyż po przytulańsku moglabym go pomylić z
                                                    żołnierzykami :) Ale teraz zaobserwowałam w nim białe, lekko ciągnące się
                                                    grudki.
                                                    Co do męża to prawdę mówiąc nie jest raczej nieszczęśliwy z powodu wieczornych
                                                    ataków na niego ale troszkę chyba za bardzo wprowadzam go w ten świat a jak
                                                    wiadomo pod taką presją ciężko się "skupić" Bardziej dyga jak mu mówię, ze
                                                    bedzie musiał oddać swoje żołnierzyki do badania, ha, ha, ha
                                                    Dziś dam mu odpocząć. Mam jakieś przeczucie, że owu była wczoraj i że na dniach
                                                    będzie wyższa tempka :)
                                                    Miłego wieczoru
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 14.03.07, 22:02
                                                    Dobrze,że trochę wrzuciłaś na luz-to bardzo ważne przy staraniach.Mam
                                                    nadzieję,że nie będziesz musiała robić tych wszystkich badań hormonalnych bo i
                                                    nie bedzie po co.A i mąż odetchnie.Życzę Wam tego z całego serca.
                                                    Czekam razem z Tobą na skok tempki.
                                                    Trzymaj się,do jutra.A jutro odezwę się pewnie późnym wieczorem,bo po pracy mam
                                                    jakieś śmieszne szkolenie.
                                                    Rano podejrzę czy skoczyła Ci tempka.
                                                    Dobranoc
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 15.03.07, 08:07
                                                    Witam pięknego, czwartkowego ranka :)

                                                    Tempka nadal niziutka bo 36,32. Śluz nie jest zbyt wylewnny ale po wewnetrznych obserwacjach wnioskuję, że nadal ma cechy śluzu płodnego - przezoczysty ale gęstawy i jakby troszkę lepki. Nie wiem czy dobrze to opisuję ale tak jakos to wyglada.
                                                    Pewnie, że wrzuciłam na luz. Staram się skupić na czymś innym, np. od dziś o 6.30 ćwiczę aerobik z programem w tv :))) I tak budzę się na pomiar tempek więc przynajmniej wykorzystam ten czas na dopracowywanie swojej sylwetki. Słonko się pojawiło więc niedługo będzie trzeba zrzucić szaty a wtedy wyjdzie szydło z worka. Żartuję. Tak poważnie to nie jest z kondycją u mnie tak źle, zawsze dużo ćwiczyłam a teraz z zaniedbania jedynie brzuszek troszkę się zaokrąglił :) Szkoda, ze nie bardziej i z innego powodu... Dobra ale z nów się rozmarzyłam.
                                                    Mam nadzieję, ze nie zanudzili Cię na tym szkoleniu na śmierć? Wiem co to znaczy siedzieć i słuchać po godzinach pracy, kiedy człowiek zmęczony i myśli aby jak najszybciej wrócić do domku. Ale na pewno się przyda :)

                                                    Pozdrawiam
                                                    Miłego dnia
                                                  • joanna006 pytanko ???? 15.03.07, 12:18
                                                    To znowu ja :)
                                                    Aga, mam pewną wątpliwość. Zaczęłam się zastanawiać nad tym jak można odróżnić
                                                    cykl bezowulacyjny a cykl z krwawieniem śródcyklicznym. Wychodzi mi na to, ze
                                                    to jest nie do odróżnienia jeśli nie wykonuje się usg. W jednym i drugim
                                                    przypadku tempka nie wzrasta przed krwawieniem. Więc równie dobrze można by
                                                    uznać moje 20 dc jako jeden cykl bezowulacyjny lub całość do dnia dzisiejszego
                                                    jako długi cykl z krwawieniem w środku. Ja już wolę to drugie, bo jak pomyślę,
                                                    ze mogę nie mieć owu to aż miwłosy stają dęba :(
                                                    Co TY na te moje rozważania?
                                                  • agafrytka Re: pytanko ???? 15.03.07, 22:11
                                                    Właśnie dlatego pisałam o tym,że krwawienie śródcykliczne jest zazwyczaj mniej
                                                    obfite niż @.Zazwyczaj,bo raz miałam takie obfite jak miesiączka.
                                                    Joasiu,a jak długie cykle miałaś do tej pory?
                                                    Cykl 20 dniowy jest cyklem baaaardzo króciótkim i na dodatek bez owulacji,bo
                                                    nie było zwyżki tempki przed krwawieniem.
                                                    Bardzo wiele przemawia za tym,że jest to krwaw.śródc.,ponieważ zaraz po nim
                                                    wystąpiła faza śluzowa.
                                                    Niestety nie mam daru przewidywania i niestety nie wiem jak to było z tym Twoim
                                                    cyklem.Upierałabym się przy krwawieniu śródcyklicznym.Jeszcze trochę
                                                    cierpliwości i zobaczymy co to za twór nam tu wyszedł.
                                                    Co powiesz na fakt,że przez trzy miesiące miałam cykle bezowulacyjne(tak po
                                                    prostu bez racjonalnego wytłumaczenia),a i tak urodziłam trójkę dzieci.
                                                    Nie wiem,czy coś z tego zrozumiałaś.Mam nadzieje,że chociaż trochę rozjaśniłam
                                                    ciemności Twojego cyklu.Wiesz co,ja sama czasami siebie nie rozumiem,nie- no
                                                    dzisiaj to jestem "trochę"przepracowana.
                                                    Dobranoc,czekam z niecierpliwością na tempkę,którą zanotujesz jutro rano.
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 15.03.07, 21:57
                                                    Cześć Joasiu,zajrzałam na forum rano,ale chyba jeszcze spałaś.
                                                    Po 20 wróciłam do domu,dziewczynki się bardzo stęskniły,ale teraz już smacznie
                                                    śpią,tylko najstarsza jescze buszuje/jak zwykle-nocny marek/.
                                                    Wyobraź sobie,że poszłam na to szkolenie/no właśnie,po godzinach pracy/z
                                                    nastawieniem,że wynudzę się za wszystkie czasy.Okazało się jednak,że gość,który
                                                    to szkolenie prowadził /robił to w bardzo specyficzny sposób,nie da się nawet
                                                    tego opisać,trzeba było to zobaczyć/rozbawił towarzystwo na maksa.Dobrze,że
                                                    usiadłam na końcu,to przynajmniej za bardzo nie musiałam się chować.
                                                    Jeszcze teraz mam to wszystko przed oczyma.

                                                    Joasiu,jeżeli chodzi o Twój cykl-tempka nie wzrosła,bo jeszcze nie ma
                                                    prawa.Jest jeszcze śluz płodny.Śluz się skończy,temka wzrośnie.Mam nadzieję,że
                                                    nie będzie kolejnej fazy śluzowej i że owu będzie teraz.
                                                    A jeżeli chodzi o Twoje obserwacje-co tu dużo mówić-dobra jesteś w te klocki.
                                                    A jeżeli przytulanka nie było wczoraj(uffff),to może dzisiaj zdobędziecie się
                                                    na ten trud.Cha,cha,cha...
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 16.03.07, 08:44
                                                    Cześć Aga,
                                                    tempka idzie w górę ale w ślimaczym tempie, dziś 36,38! śluz chyba nie jest już płodny, troszkę zmętniał i stał się lepki - ale nie do końca. Poczekamy -zobaczymy. Nauczę się chyba wreszcie cierpliwości przy tych pomiarach ;)

                                                    Jeśli chodzi o Twoje wyjaśnienie cyklu bez owu i z krwawieniem, wszystko zrozumiałam i dziękuję :) Pocieszyłaś mnie faktem, ze nawet przy częstych brakach owu można być mamą. Musisz mieć bardzo wesoło z taką gromadką. Zapytam, masz 3 córeczki, czy coś pokręciłam?
                                                    A widzisz, jednak są wyjątki od reguły, nawet szkolenia mogą okazać się przyjemne :) Cieszę się, ze nie zmarnowałaś wobec tego jakże cennego czasu.

                                                    życzę miłego dnia i pozdrawiam Ciebie oraz całą Twoją rodzinkę :)



                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 16.03.07, 09:20
                                                    Witam Cię Joasiu,ostatni dzień w pracy....juhu...niestety długi.Juz nie marudzę.
                                                    Tempka idzie w górę.Ekstra!I tak trzymać.Wiesz co to oznacza?Że owu
                                                    była.Poczekajmy z tym stwierdzeniem do trzeciej wyższej.Śluz bardzo dobrze
                                                    opisałaś,traci oznaki płodnego.Jak Ci się będzie chciało,to wrzuć tu tempki
                                                    swoje np od momentu krwawienia śródc.powinno sie uzbierać sześć niższych.
                                                    Dobra z Ciebie obserwatorka.
                                                    Musze się streszcać,bo lecę zaraz do pracy.
                                                    Mam trzy babuszki:Monika rocznikowo:11 lat,Madzia 7,Julia(rozrabiaczka kochana
                                                    3 wielkie latka).Faktycznie mam z nimi wesoło.Już teraz w zasadzie żadnej
                                                    biedy,bo najstarsza bardzo chętnie zajmuje się młodszymi.Czasami to ją
                                                    podziwiam...jak mozna mieć tyle cierpliwości.
                                                    Ciagle otzymujemy życzenia na czwartego syna,ale nie wiem czy się skuszę(a
                                                    latka lecą).A mój mąż niezmiennie odpowiada:"Chyba nic z tego,mam za bardzo
                                                    uświadomioną żonę"(Jakby sam nie był uświadomiony,He,he,he).
                                                    Trzymaj się Asieńko,miłego dnia Ci życzę.
                                                    Pa
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 16.03.07, 09:44
                                                    Hejka, ale mnie zdziwiłaś tak szybką odpowiedzią no i tak pocieszającym stwierdzeniem, ze ta upragniona owu była :)

                                                    obserwacje od krwawienia:

                                                    20dc 36,3 krwawienie obfite
                                                    21dc 36,3 j.w
                                                    22dc 36,4 krwawienie słabnie
                                                    23dc 36,25 plamienie brązowe (P!)
                                                    24dc 36,25 rano przezroczysty, ciągnący- wieczór chwilowy nawrót plamienia (P!)
                                                    25dc 36,3 przezroczysty wodnisty (P!)
                                                    26dc 36,3 mokro, ślisko, przezroczysty (P!)
                                                    27dc 36,2 przezroczysty z grudkami
                                                    28dc 36,32 na zewnątrz sucho, bardziej lepki
                                                    29dc 36,38 lepki, mętniejszy

                                                    legenda :) (P!)= przytulansko

                                                    Super! 3 dziewczynki! Ale Twój mąż ma dobrze- rodzyneczek ;) Moniczka wobec tego bardzo pomocna dziewuszka. Nie buntuje się czasem? Ale synuś też by się przydał, prawda? Może się jednak skusisz?

                                                    Życzę Ci także miłego dzionka. Pa,pa
                                                    P.S. Odezwę się jutro z rana


                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 16.03.07, 16:57
                                                    Wiesz co,ale ze mnie gapa.Odczytałam tę tempkę jako 36,8 a nie 36,38.To
                                                    wszystko przez to,że musiałam iść do pracy,a byłam jeszcze w proszku.Ale masz
                                                    rację:w ślimaczym tempie idzie w górę,bo jest trochę wyższa od pozostałych
                                                    sześciu.Zobaczymy co będzie jutro.
                                                    Odnosnie synka:myślę,że by była czwarta babuszka.Mój mąż twierdzi,że ma wąską
                                                    specjalizację,także myślę,że też myśli o dziewczynce.Ale dziewczynki są
                                                    rozkoszne.
                                                    Czekam niecierpliwie na tempkę jutrzejszą.
                                                    Pa
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 16.03.07, 17:19
                                                    No cóż, to może w ten sposób wykrakałaś jutrzejszą tempkę 36,8 :)) Oby, oby..

                                                    Ale ja mam kolejny problem. Im więcej czytam wątków na tym forum tym więcej mam
                                                    wątpliwości co do prawidłowego badania przeze mnie śluzu :(
                                                    Aga, u mnie nic na zewnątrz nie wypływa, wkładka jest zawsze sucha a ja pisałam
                                                    to co działo się w środku. Czy to nie świadczy przypadkiem, ze nie mam śluzu
                                                    płodnego?
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 16.03.07, 17:39
                                                    Joasiu,spokojnie.Spróbuj włożyc do pochwy dwa palce,umyte dokładnie i krótko
                                                    obcięte paznokcie,spróbuj wybadać szyjkę.Na pewno wyciągniesz śluz płodny
                                                    (chodzi oczywiście o okres płodny,bo teraz jak nie ma śluzu,to popił wodą.
                                                    Powiem tak:czasami odczucia wazniejsze są niż to co widzisz na zewnątrz.Na
                                                    pewno wszystko robisz dobrze.
                                                    Muszę wybyć z domu.Odezwę się po 20.Pa.
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 16.03.07, 17:53
                                                    uff, Ty to jednak potrafisz skutecznie wypędzić mojego stresiora:) Już mi lepiej
                                                    A jeszcze jedno Aguś, o co chodzi z tym papierem toaletowym przy porannej
                                                    toalecie? Nigdzie nie mogę odczytać jak to dokładnie sprawdzić a wiele
                                                    forumowiczek twierdzi, ze tak właśnie sprawdza swój śluz. Czy należy obejrzeć
                                                    papierek po porannym siusianiu?
                                                    Jutro wrzucę tempkę, mam nadzieję, ze tak wysoką jak dziś przez przypadek
                                                    zobaczyłaś a wtedy to już będziesz moją dobrą wróżką, czy chcesz czy nie :))))

                                                    Pozdrawiam Ciebie serdecznie i odpoczywaj zdrowo w ten weekendzik.
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 16.03.07, 20:06
                                                    Trochę też siedzisz w necie ja patrzę.
                                                    Papier toaletowy.Najlepszy jest do tego ten zwykły szary,bibulasty,nie
                                                    barwiony.Za kazdym razem kiedy jesteś w toalecie i wycierasz pochwę,mozesz
                                                    zobaczyć przy pocieraniu czy wejście do pochwy jest suche,czy tylko
                                                    wilgotne,czy tez papier toaletowy wskutek gładkiej mokrości lekko przeslizguje
                                                    się.Zobaczysz wtedy,że na papierze zostanie śluz,który możesz sobie dokładnie
                                                    obejrzeć,a nawet wziąć w palce i rozciągnąć.To jest świetny sposób na
                                                    sprawdzenie śluzu.
                                                    Można też złożyć papier przez uchwycenie go od czystej strony i ponownie
                                                    rozłożyć,wtedy zobaczysz,czy śluzowa wydzielina jest
                                                    rozciągliwa,elastyczna,rozszerzalna.
                                                    Bardzo łatwa obserwacja jest przed i po oddaniu moczu i stolca(papier trzeba
                                                    przesunąć raz i to od przodu do tyłu-to jest bardzo ważne).
                                                    Asiu,przepraszam za opis do bólu,ale obserwacja śluzu jest bardzo istotna.
                                                    Ciekawe rzeczy na tym forum piszą,nie ma co!He,he,he...
                                                    Nakazuje Twojej tempce,aby jutro była wysoko.Hm....niestety nie mam takiej mocy
                                                    sprawczej...Na szczęście
                                                    Dobranoc,zaraz zamykam neta,bo mam zamiar obejrzeć Troję,a ten film kończy się
                                                    ok 00.30.Później nie siadam do kompa-mam taką przynajmniej nadzieję...
                                                    Dobrej nocy Asiu,buziale
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 17.03.07, 10:40
                                                    Dzień doberek

                                                    Niestety chyba owu u mnie nie będzie już nigdy :( tempka dziś znów niska 36,3 a śluz na zewnątrz żaden a wewnątrz mętny, białawy.
                                                    Oj coś czuję, że będzie nie wesoło ze mną. Wczoraj wyciągnęłam nawet z męża info odnośnie jego obserwacji mojego śluzu podczas przytulanek. Według niego od paru miesięcy nie mam śluzu rozciągliwego i jak on to nazwał kleistego, który wcześniej był w każdym miesiacu. Stwierdził, że teraz śluz mam zawsze taki sam - wodnisty.
                                                    Dziękuję za dokładne opisanie metody papieru toalet. Teraz wiem już w czym rzecz i będę się tego trzymać. No i jak tu nie zaglądać na to forum skoro w ciągu kilku dni dowiedziałam się o sobie więcej niż przez całe życie.

                                                    Jak tam, filmik obejrzany? Podejrzewam, ze tak, Ty to jesteś taki trochę nocny marek, patrząc po godzinkach o których potrafisz pojawiać się na forum. U mnie niestety z tym jest gorzej i zawsze na dobrym filmie śpię już po ok. 30 min. To taki standard do któego się przyzwyczaiłam. A dziś 6 rano - Asia na nogach, chatka wysprzątana i właśnie wsuwam śniadanko :)

                                                    Miłego weekendu, pa
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 17.03.07, 11:53
                                                    O Matko,jak ja Ci zazdroszczę tej posprzątanej chaty.Ja wstałam z łóżeczka po
                                                    wielkich bólach po 9.Ale to tylko tak wsoboty i niedziele,bo w tygodniu jestem
                                                    rannym ptaszkiem.No cóż biorę się do sprzątania,jedyne moje wytłumaczenie to
                                                    to,że popsuł mi się odkurzacz i czekam aż małżonek naprawi.Ale garnej 5-cio
                                                    litrowy zupy już prawie gotowy.
                                                    Joasiu nie jest powiedziane,że tempka ma natychmiast wzrosnąć po zaniku
                                                    śluzu.Poczekamy jeszcze cierpliwie.
                                                    A jeżeli chodzi ośluz to wodnisty jest wysokiej jakości śluzem i możesz go
                                                    nawet nie widzieć,bo po prostu wycieknie.
                                                    Żeby to człowiek mógł sobie nakazać spokój i żeby się niczyjm nie przejmował...
                                                    Och jo...powiedział krecik
                                                    Miłego dzionka
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 17.03.07, 12:33
                                                    A ja Ci zazdroszczę tej zupki, 5 litrów, wow! No ale Ty masz dla kogo gotować, liczna rodzinka, super! Też muszę coś jeszcze wykombinować na obiad ale jak dopadłam neta to już tak szybko stąd nie odejdę :)

                                                    Myślę, że może by spróbować tych kapsułek - olej z wiesiołka. Oeparol- to producent? Ja mam podobne kapsułki firmy chyba GAL, brałam je nawet kilka dni ale mam wrażenie,ze od nich nabawiam się zapalenia pęcherza. Robiłam dwa podejścia do tych kapsułek i za każdym razem kończylam na furaginie lub urosepcie, hmm?
                                                    Można je zacząć brać od dowolnego dnia cyklu?
                                                    Kurcze, mi to chyba niedługo żołądek padnie od tych tabletek- skrzyp na włosy, magnez, swojego czasu duphaston a teraz jeszcze myślę o wiesiołku :\

                                                    Dobrze powiedział krecik, spokój na zawołanie by mnie z pewnością uratował. Po przebudzeniu i odczytaniu niskiej tempki zadręczam się myślami i dlatego nie mogę dłużej pospać. Poczekam jeszcze trochę i jeśli nic się nie zmieni pójdę z buzią w podkówkę do ginekologa. Oj, ze też ja mam takie twory potwory w sobie, no.
                                                    Ale za to Twój kawał z innego wątku o wściekłych krowach rozbawił mnie do łez, łahaha :))))
                                                    Miłego dnia!
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 17.03.07, 12:46
                                                    No cóż,Joasiu,moja najstarsza na dzieńdory zjada tylko niewinne trzy miseczki
                                                    zupki.Na razie wygląda ok'ale zastanawiam, się czy nie zaokrągli sie w
                                                    niedługim czasie za bardzo.Rośnie dziewczyna na maksa,zaraz mnie przerośnie.
                                                    Oeparol to nazwa leku(wiesiołek w kapsułkach),a firma to Agropharma.Wiem,że
                                                    jest to dobry preparat.
                                                    Możesz go zacząć brać nawet od zaraz,nie ma znaczenia dzień cyklu.
                                                    Wiesz co powiem szczerze,że można brać ful leków...ale wiesiołek jest
                                                    całkowicie bezpieczny i bardzo zdrowy.Komuś pisałam nt wiesiołka,ale mogę
                                                    nasmarować jeszcze raz jak chcesz tylko później,bo wciągnął mnie net,a
                                                    sprzatanie odłogiem leży.
                                                    Joasiu,brak mi słów,jestem ograniczona jeżeli chodzi o gdybanie.
                                                    Poczekajmy,wiem ,ze to może wkurzać,no ale co możemy więcej zrobić...
                                                    A wściekłe krowy krążą już nade mną....tylko spokój może mnie uratować...
                                                    nie kończę,bo się jeszcze odezwę.
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 17.03.07, 13:02
                                                    oki, czekam na opis działania wiesiołka. Mam nadzieję, ze firma nie ma dużego znaczenia więc będę wciągać ten który mam ( nigdzie na nim nie ma napisane oeparol ale chyba nie ma to znaczenia?).

                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 17.03.07, 22:16
                                                    Joasiu,pewnie ze firma nie ma tu żadnego znaczenia.Napisałam,bo zapytałaś,czy
                                                    oeparol to nazwa firmy.
                                                    No więc tak:wiesiołek wpływa bardzo pozytywnie na obraz śluzu płodnego.To jest
                                                    to co chyba nas najbardziej interesuje.Łagodzi również zespół napięcia
                                                    przedmiesiączkowego.
                                                    Ma bardzo dobry wpływ na nasze zdrowie.Postaram się to po krótce
                                                    wytłumaczyć.Tłuszcze stałe,a więc i zwierzęce oraz kwasy tłuszczowe(zawarte
                                                    m.in w margarynach)moga zablokować enzym desaturazę,dzięki któremu powstaje w
                                                    organizmie tzw.kwas gamma-linolenowy,a z niego prostaglandyny.Zachamowanie
                                                    syntezy prostaglandyn sprzyja rozwojowi chorób takich
                                                    jak:miażdżyca,nadciśnienie,wysoki poziom cholesterolu,alergiczne zapalenie
                                                    skóry,reumatoidalne zapalenie stawów,zatrucie ciążowe,obrzęk piersi,przerost
                                                    prostaty,stwardnienie rozsiane,zespół zmęczenia powirusowego,a nawet zaburzenia
                                                    zachowania u dzieci.Na szczęście ten brakujący kwas gamma-linolenowy można
                                                    uzupełnić w diecie,przyjmując olej wiesiołkowy.Także wiesiołek jest naprawdę
                                                    ok'.
                                                    A jeżeli chodzi o preparat,to przykładowo podałam oeparol,może mieć tez inną
                                                    nazwę.
                                                    Joasiu,czekam na tempkę jutro.
                                                    Trzymaj się cieplutko.
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 18.03.07, 09:54
                                                    Witam w niedzielkę

                                                    Dzięki za opisanie cudownych właściwości wiesiołka. Oznacza to zatem, że to zwykły zbieg okolicznosci z tym pęcherzem i parciem na mocz. Od poniedziałku dołączę go do zestawu witamin, które łykam :)

                                                    Co do tempki to niestety musimy dzisiejszą pominąć, była dość wysoka 36,6. Wczoraj troszkę zaszaleliśmy ze znajomymi, a z tego co pisałaś piwo (i to nie jedno ;)) może zakłócić tempki. U mnie ewidentnie zakłóciło, zawsze 36,3 a teraz! Szkoda, ze bez piwka tak nie skacze.
                                                    Ale się przynajmiej wyluzowałam i na chwilę zapomniałam o tej wstrętnej owu, która mnie nie lubi i nie chce się pojawić.
                                                    Dziś też zamierzam spędzić dzionek na wesoło, idziemy z mężem (jak zaleczy kacyka) do kina na komedię "Testosteron". Podobno niezła, choć nazwa też zbliżona do moich problemów :)
                                                    Życzę miłego dzionka i jutro wpiszę tempkę już nie okółkowaną :)
                                                    Pa
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 18.03.07, 14:00
                                                    Cześć Asieńko!
                                                    Zaszalałaś z piwkiem-to może być przyczyną wyższej tempki.Zaznacz ją jako
                                                    zakłóconą.Czyli czekamy do jutra.
                                                    "Owu mnie nie lubi i nie chce się pojawić."Wydrzyj się na nią
                                                    porządnie,zbesztaj,może Ci będzie lżej.Ale jak ją będziesz kochać jak się
                                                    pojawi!A może już była?Tempka w górę,bo bedziesz miała do czynienia z Joanną!
                                                    Do kina też się wybieram,ale może nie dziś.Chcę spędzić czas z
                                                    rodzinką.Dziewczyny ogłądaają "Księgę dżungli"więc mam czas troche posiedzieć w
                                                    necie,bo wieczorek rezerwuję dla mojego mężusia,w końcu to II faza...
                                                    No to trzymaj się ciepluśko
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 19.03.07, 08:06
                                                    Witam w nowym tygodniu :)

                                                    Owu wcale się nas nie boi - dziś tempka 36,2. To chyba jednak jest cykl bez owulacyjny.
                                                    Wyczytałam wczoraj, że często po rezygnacji z tabletek typu duphaston dochodzi do krwawienia z odstawienia. Jedna kobietka na innym forum dostała krwawienie 21 dc po odsatwieniu duphastonu, bardzo podobnie do mnie. Co o tym sądzisz?

                                                    Niestety kino i komedyjkę musieliśmy przełożyć na inny termin gdyz mój mąż nie podniósł się z łóżka do rana :) Ale ja bardzo lubię leniuchowanie przez cały dzionek niedzielki więc wcale nie było mi smutno. Nawet obiad do nas przyjechał :)
                                                    Szkoda, ze te weekendy takie krótkie. Jeszcze do tego ta psia pogoda za oknem. Brrr, aż się nie chce nosa wychylać.
                                                    Pozdrówki

                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 19.03.07, 10:58
                                                    No tak,tempka niska....Wygląda na to,że musimy czekać na druga fazę śluzową!
                                                    Chociaz znam przypadek,gdzie tempka wzrosła dopiero po 5 dniach od ostatniego
                                                    śluzu.
                                                    Joasiu duphaston .... i czy krwawienie po nim...Być może,ale nie jestem tego
                                                    pewna,więc piszę- być może.
                                                    Czy wybierasz się do gina?

                                                    Jak ja Wam zazdroszczę tego łóżeczka,kiedyś to były czasy....można było nie
                                                    wychodzić z łóżka prez pół dnia....A teraz skoro świt trójka spada na nas z
                                                    wysokości trzeciego piętra.I pobudka!!!!Ale wierzę,że jeszcze takie czasy
                                                    przyjdą,że będziemy leniuchować,nie bojąc się,że coś lub ktoś z nienacka na nas
                                                    wpadnie!

                                                    Asiu,obserwuj dalej.Korci mnie,abyś zrobiła poziom hormonów.Ciekawe jak z tą
                                                    prolaktyną...
                                                    Pozdrawiam
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 19.03.07, 11:35
                                                    Hej,
                                                    Sama nie wiem co mam zrobić: iść do gina już teraz bez badań? czy jeszcze
                                                    poczekać? Może owu się pojawi a wtedy w konkretnych dniach całego cyklu zrobić
                                                    wszystkie badania hormonów i z tym zestawem udać się do gina. Chyba jeszcze
                                                    poczekam... (mam nadzieję, ze już nie długo).
                                                    Zaczęłam od dziś zażywać wiesiołka, mam nadzieję, ze przyciągnie on do mnie
                                                    piękną fazę śluzową a po niej owu i fasoleczkę :)))
                                                    A wtedy skończy się sielanka z wylegiwaniem w łóżku całymi dniami. Bardzo bym
                                                    chciała dołączyć do grona osób, które mają takie pobudki jak np. Ty :)))

                                                    Fajna sprawa to npr, wciągnęły mnie te pomiary i obserwacje a wszczególności
                                                    pogaduchy na tym forum. Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie rady :)))
                                                  • karmelek37 Re: starania a prolaktyna 19.03.07, 20:58
                                                    Joasiu, to ja Karmelek z wątku o duphastonie i blokowaniu owulacji. Odpisałam
                                                    tam dziś na twego posta. Czy bardzo długie masz cykle? I czy przy braniu duph
                                                    skróciły Ci się? Może te cykle są długi bo bezowulacyjne a nie bo II faza jest
                                                    nieprawidłowa? Ja podejrzewam że u mnie tak było, ale standardowo dostałam duph.
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 19.03.07, 21:17
                                                    No hejka Joasiu,dobry wybór z tym poczekaniem jeszcze trochę.Też jestem za
                                                    tym.Zobaczymy,poobserwuj się dalej.Też mam nadzieję,że długo nie będziesz
                                                    musiała czekać.
                                                    A wiesiołek - faktycznie dobra rzecz.
                                                    A NPR?Cieszymnie fakt,że polubiłaś obserwacje swojego ciała i robisz to z
                                                    przekanoaniem.
                                                    Do jutra Asiu
                                                    Buziale
                                                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 20.03.07, 08:49
                                                    Dzień doberek :)
                                                    Karmelku!
                                                    Bez żadnych wspomagaczy typu antyki i duphaston miałam długaśne cykle ale nie jestem w stanie powiedzieć czy występowała wtedy owu. Po duphastonie "miesiączki" trwały zaledwie 26-27 dni, od razu na drugi dzień po odsatwieniu tab. dostawałam @. Moze masz rację, ze brak owu jest tym powodem przez który dzieją się u mnie takie cyrki. Co prawda śluz bardzo płodny występował nawet przy antykach? A ... teraz przypominam sobie wizytę u gina na usg, spowodowaną zanikiem okresu. Pani stwierdziła, ze pęcherzyki lub coś innego? rosną ale nie pekły jeszzcze( po 3 miesiącach od ostatniej miesiączki) Co to może oznaczać? Niestety teraz się tego pewnie nie dowiemy. Zaczekam, poobserwuję sie troszkę, zrobię badania i rusze na wizytę do gina (mądrzejsza i pewniejsz siebie :)
                                                    Skoczę za chwilkę na Twój wątek :)

                                                    Agafrycio, tradycyjnie tempka niska - 36,3.
                                                    Od wczoraj wciągam wiesiołek :) i postanowiłam obserwować śluz zewnętrzny i odczucia. No i jestem szcęśliwa bo okazuje się, że śluz na zewnątrz też można u mnie zaobserwować. Jak narazie jest on nieprzezroczysty, mętny, lepki ale wczoraj wieczorem towarzyszyło mi uczucie mokrości, tj. jakby woda ze mnie wypłyneła- tylko raz i do tej pory cisza. Może niedługo pojawi się kolejna faza sluzowa :)
                                                    Pozdrowionka i cieprliwości przy trójeczce :)
                                                  • agafrytka Re: starania a prolaktyna 20.03.07, 13:54
                                                    Wtrącę się do tego co napisałaś karmelkowi.Pęcherzyki rosną,ale jeszcze nie
                                                    pękły,- czyli nie doszło do owu.

                                                    Patrzę,że tempka tradycyjnie....ale jest śluzik i to właśnie jest
                                                    pocieszające.Zaczyna sie nowa faza śluzowa.Wiecie co robić....tylko teraz co
                                                    drugi dzień.Kurcze,mam nadzieję,że tym razem owu się wykluje.

                                                    Trzymaj się
                                                  • s_biela podstawa to hormony 20.03.07, 16:48
                                                    Joasiu, z tego co przeczytałam byłaś bardzo źle leczona. Nie wiecz cy brałaś te
                                                    tabletki any właśnie w celach leczniczych czy jako zabezpieczenie, ale z tego
                                                    co wiem to w celach "leczniczych" to one mogły tylko pogorszyć Twoją sytację.
                                                    cyklami bez ouw się nie martw -czasmi może być "z" czasami "bez". co do
                                                    krwawienia wydaje mi się że to jednak było śródcykliczne -zbyt wiele znaków na
                                                    to wskazuje niż zeby to była @. Myśle że to tak sporym zaniedbaniu leczenia
                                                    przez poprzedniego ginekologa ja najpierw ustabilizowałaby Ci hormony. Polecam
                                                    dr Niesłuchowska w szp. ginekologiczno-położniczym przy ul Lindleya -babka jest
                                                    nienajsympatyczniejsza ale NAPEWNO ci pomoże. jeśli chodzi o tamto USG -myśle
                                                    że lekaż chciał wykluczyć torbiela na jajniku a to najlepiej sprawdzić po owu.
                                                    skąd wiedział że akurat w tym momencie akurat bedzie po owu? to smutne ale
                                                    ginekolodzy zazwyczaj podchodzą do tego książkowo... Przede wszystkim się nie
                                                    martw -masz sporo czasu a o niepłodności mówi się dopiero po 2 latach starania
                                                    się o dziecko z tego co pamiętam przy częstotliwości seksu co 2 dni...

                                                    Naprawde Joasniu zawalcz o te hormony!!

                                                    Ps. castaganus najlepiej skonsultować z gin bo ma dziłanie nie tylko na prl i
                                                    gestagenne ale też estrogenne -ale nie kazdy gin zna działanie tego preparatu
                                                    bo to ziółko...
                                                  • joanna006 Re: podstawa to hormony 21.03.07, 12:33
                                                    Witam i przy okazji kolejny raz dziękuje za rady wszystkich forumowiczek :)

                                                    Tempka idealnie równiutka do pozostałych 36,3 a śluz mętny i gęsty.
                                                    Jeśli chodzi o tabletki anty to dostałam je jako zabezpieczenie a przy okazji
                                                    mówiono mi, ze wyregulują mi cykle. Ale jak widać to zwykły blef :(
                                                    O hormony chcę zawalczyć ale muszę cierpliwie czekać na owu żeby określić w
                                                    jakiej fazie cylku jestem. Nie wiem czy się doczekam a jak narazie nie
                                                    zamierzam brać żadnych leków. Mam nadzieję, ze owu przyjdzie bez wspomagaczy a
                                                    jeśli nie no to będę zmuszona odwiedzić gina i czymś ją wspomóc.

                                                    POzdrawiam
    • as802 Re: starania a prolaktyna 22.03.07, 09:25
      Witam Agafrytko

      Tempka ani drgnie :( Odezwę się jak coś się zmieni - ostatnio moje posty są
      identyczne więc nie ma sensu ich powielać.

      Pozdrawiam Cię cieplutko i do "usłyszonka"
      • joanna006 Re: starania a prolaktyna 23.03.07, 09:24
        Hejka Aguś

        Ten wczorajszy wpis też był mój- znajoma wysyłała maila z mojego kompa i nie
        zauważyłam, ze się nie wylogowała, a potem było już za późno :)

        Nie mogę jednak żyć bez tego forum :)
        Tempki faktycznie bez zmian- nie wiem czy się termometr zaciął :) Dziś 36,32 A
        najgorsze jest to, ze śluz moim zdaniem w ogóle nie płodny bo mętny, białawy i
        rozciągliwy. Dziś już 36 dc długiego a 17 dc od krwawienia. To się chyba nie
        zamierza skończyć. Wkurza mnie to gdyż to trochę marnowanie czasu na starania :(
        Poczekam do Świąt, jeśli nic się nie zmieni bez badań pomknę do gina.
        A swoją drogą to aż dziw ze ten czas tak zasuwa. Jeszcze niedawno witaliśmy nowy
        rok a tu już Wielkanoc za pasem i jaja kolorowe!!! Bardzo lubię ten czas, budzi
        do życia przynajmniej mnie. Wybudzam sie ze snu niedźwiedzia i rozkwitam :)))
        Ale u mnie za oknem jeszce wiosenki nie widać? Co tam u Ciebie?
        Buziaczki
        • agafrytka Re: starania a prolaktyna 23.03.07, 09:34
          Cały czas zastanawiałam się co to za dziewuszka - ta as 802 i za groma nie
          mogłam skojarzy.Pomyślałam sobie:znowu aga się nie wyspałaś.Chociaż wczoraj
          sobie pozwoliłam na spanko!
          Ja tez nie mogę żyć bez gadania na forum,tymbardziej,że dziewczyny są naprawdę
          sopko,a wśród nich oczywiście Ty, Asiu.
          Nie mogę się rozpisywać,bo muszę iść....buuuuu...do pracy.Tak mi się dzisiaj
          chce,że.....to chyba faktycznie ta pogoda.
          Jeszce raz cierpliwości.
          Pa,Ty też trzymaj się cieplutko
          • milutka31 Re: starania a prolaktyna 23.03.07, 11:31
            Hej dziewczyny, pamiętacie mnie-pisałąm kila dni temu.
            Joasiu też mam problem z prl-wczoraj odebrałąm wynik 55 ng/ml a biore 3 Bromki dziennie. Miałam nosa ze znów poszła do góry, ale owu była-tzn ból jajnika, śluz i teraz mam 2 dzień wyższych temperatur(chyba była)-a tak wogle to u mnie dziś 40dc. Czekaj cierpliwie.
            • joanna006 Re: starania a prolaktyna 23.03.07, 11:50
              Pamiętamy, pamiętamy milutka :)
              no z prolaktyną u Ciebie cieniutko, chyba jesteś nerwus tak jak ja. Mnie
              ciekawi jak będzie u mnie z prolaktyną po owu. Ostatnio robiłam w 12dc i była
              za wysoka, poza tym nez obciązenia. A Ty robiłaś prl+mtc czy same prl? Dobrze
              Ci że chociaż owu wystąpiła, u mnie tempki się uparły i siedżą w tym samym
              rzędzie od kilkunastu dni. Musimy się obie uzbroić w cierpliwość, niestety
              cykle mamy długaśne-maratońskie :)

              • milutka31 Re: starania a prolaktyna 23.03.07, 12:40
                Joasiu robiłam prl tylko ta podstawową. Owszem jestem nerwusik ale taki umiarkowany. Musze przyznac ze po tych prawie 2 latach na lekach jestem spokojniejsza i mam mniej humorów (choć czasem zdarza mi sie dac jakis popis-a potem mi wstyd). badanie zawsze robie ok 4dc(choc to chyba nie ma ąz tak wielkiego znaczenia) ale sostatnio zrobiłam w 37dc i okazało sie ze w czasie owu. Ale i tak jest dużo za wysoka. Lekarz powiedział ze mi już dawki leków nie podniesie, moze namwie go do zmiany.
                Co do owu to nie byla to najdłuższa faza folikularna, jak kidys pisałam trwałą 48 dni, teraz 37 ale zawsze w takich przypadkach notuje wzrost prl.
                Sorry ze tak lakonicznie pisze ale rozwalił mie wczoraj ten wynik.
                A co do dzieci, ginekolog ostro namawia mnie-mówi że moż ebyć problem-chyba ma racje. Tyle tylko ze ja narazie mam w myślach slub a nie dzieci.Ehhhh życie, życie.
                • joanna006 Re: starania a prolaktyna 25.03.07, 10:42
                  Cześć Milutka

                  Lekarz nie zlecił Ci zrobić badania prl z obciążeniem? Podobno wtedy wynik jest
                  najwłaściwszy. Moze zapytaj go o to?
                  Z tymi lekami to nmie troszkę pocieszyłaś. Podejrzewam, że ja niedługo też będę
                  musiała podobne zazywać (prolaktyna za wysoka) więc przynajmniej zyskam trochę
                  spokoju :) Też miewam humorki i fochy ale myślałam, ze takie już moje usposobienie.
                  No to szybciutko z tym ślubem, ja jestem w Twoim wieku i już minęła rocznica
                  kilka miesięcy temu :) A w dodatku lekarz naciska więc musisz zacząć naciskać
                  swojego mężczyznę :)
                  • joanna006 Re: starania a prolaktyna 25.03.07, 10:35
                    Witam Agafrytko w niedzielny, słoneczny poranek :)

                    Tempka oczywiście bez zmian, ten sam poziom: 36,3 no i śluzik też nie bardzo
                    płodny- białawy. Postanowiłam zapisać się w poniedziałek do ginekologa ponieważ
                    boję się, że coś niedobrego się dzieje :(
                    Wczoraj pracowałam (co druga sobota) więc wieczorkiem dopiro wzięłam się za
                    obowiązki domowe i stąd brak mojego odezwu :) Zrobiłam mężusiowi pyszne
                    krokieciki z kapustą i grzybami, uwielbia je :) Tym sposobem uniknęłam mycia
                    okien. Ale i tak mnie to nie ominie a szkoda marnować takiego słonka, którego
                    prawie nie widać przez te brudne szybki :)
                    Pozdrawiam cieplutko. Pewnie dzis dzień spacerowy u wszystkich:)
                    • agafrytka Re: starania a prolaktyna 25.03.07, 17:12
                      No cześć Asiu,tak,dzisiaj dzień spacerowy,a u nas rowerowy.Wyciągnęliśmy
                      rowerki,hulajnogi i jazda...Było cudnie.U mnie też okna straszą,ale umyję je
                      jak przyjdzie mi na to totalna ochota.Będzie może odrobinkę cieplej?
                      Asia,tak mi przykro,że owu nie było.Dobry pomysł z tym ginem.Może porobisz
                      sobie badania hormonalne?
                      A tymczasem na zapas się nie martw.
                      Krokieciki z kapustą i grzybami....mniam....uwielbiam.Nie jem "padliny"więc
                      takie krokieciki to niebo w gębie.
                      Trzymaj się,a jak coś się zmieni to daj znać,szczególnie po wizycie u gina.
                      Pa,pa
                      • joanna006 Re: starania a prolaktyna 27.03.07, 12:24
                        Witam Agafryciu!

                        Nic się nie zmieniło: tempka niziutka, śluzu brak.
                        Umówiłam się do gina ale pierwszy wolny termin był dopiero 19 kwietnia
                        (prywatnie!). Jeśli nic się do tej pory nie zmieni, wszystko wyjaśni się
                        właśnie po wizycie i wtedy tu zajrzę, ze by już nie marudzić ciągle o tym
                        samym. Dzięki za wszystkie rady i Wesołych Świąt!!!
    • s_biela Re: starania a prolaktyna 27.03.07, 16:36
      tak, wysoki poziom prolaktyny blokuje jajeczkowanie, a z castaganusem trzeba
      uwazac bo on nie tylko blokuje jej poziom ale też ma dzianie estrogenne (to
      zalezy od dawki) i ja się go boje brać bez pomocy lekarza, no a niestety żadko
      ktory zna się na ziołkach i jeżeli juz to podają syntetyki :(
      ja narazie testuję mieszankę, która podobno działa jak duphaston -przywrotnik,
      krwawnik i pokrzywa napar 3x dziennie po jednej łyżeczce na szklankę od 16-ego
      do 25 dc. czy zadziała? napiszę Wam jak dostanę @...
      • joanna006 Re: starania a prolaktyna 27.03.07, 17:08
        S_biela- ja odstawilam w tym długaśnym cyklu duphaston i nie brałam nic innego,
        Castagnusa także nie. Sama nie zamierzam nic kombinować, nie chcę sobie
        zaszkodzić. Jeśli chodzi o ziółka to wierzę w nie bardzo ale bez badań
        hormonalnych nie potrafię ocenić jakim jestem typem - estrogennym, gestogennym
        czy androgennym. Wydaje mi się, ze mam coś z każdych cech opisowych. Mam
        nadzieję, ze wyniki hormonalne pomogą mi to ocenić. Moze Wy znacie jakiś dobry
        sposób lub test na taką ocenę. W każdym razie ziółka będę stosować ale już po
        leczeniu przez specjalistę jak wszystko wróci do normy :) POZDRÓWKI
        • agafrytka Re: starania a prolaktyna 27.03.07, 23:53
          Asieńko,dzięki za życzenia.
          Ja Tobie też życzę spokoju i samych radości w te Święta,a przy okazji w końcu
          tej długo oczekiwanej owu!!!
          cieszę się,że mimo wszystko masz w sobie tyle optymizmu.
          A z lekarzem to na pewno dobry pomysł.Korzystaj ze słoneczka!
          Pa,pa
      • deigratia Do S_biela 28.03.07, 09:25
        S_biela, zaciekawiłaś mnie tym działaniem estrogennym castagnusa. Mogłabyś
        napisać coś więcej? Ostatnio czytałam taką ściągę z npr E. Wójcik i ona tam
        wprost, że dobrze jest brać castagnus (lub inne o podobnym działaniu, nazw nie
        pamiętam).
        • s_biela estrogenne dziłanie niepokalanka 02.04.07, 20:33
          to jest cytat ze strony www.parazyt.gower.pl/vitex.html i tam
          znajdziecie cały artykuł.

          "Działanie antyandrogenne i estrogenne niepokalanka jest sprawą kontrowersyjną.
          Zależy od wypadkowej działania poszczególnych składników czynnych rośliny i ich
          stosunków ilościowych. Jest także uzależnione od stosunków ilościowych hormonów
          tropowych i płciowych u pacjenta.
          Prolaktyna hamuje wytwarzanie estrogenów. Zatem inhibicyjne (hamujące)
          działanie niepokalanka na wydzielanie prolaktyny pozwala na zwiększone
          uwalnianie i działanie estrogenów."

          Przyznam się, że nie znam się na tym szczególnie, dlatego już samo
          chasło "estrogeny" mnie odstraszyło. do tej pory mój lekarz endokrynolog
          podawał mi duphaston lub luteinę -czyli gestageny. można je kupić jedynie na
          receptę, a że ja dopiero czekam na wizytę u gina-endo, postanowiłam w
          międzyczasie spróbować czegoś innego czyli naparu z krwawnika, przywrotnika, i
          pokrzywy. z informacji które posiadam ten napar powinien działać w taki sam
          sposób jak tabletki, które dotyczas stosowałam, i piłam je w tych samych dniach
          cyklu co łykałam wcześniej tabletki (16-25 dc). wprawdzie działanie tych ziół
          nie zostało jeszcze do końca zbadane ani udowodnione (z tego co słyszałam), ale
          ze wszytkich miszanek tego typu, o tej wiem najwięcej, a z tego co czytałam, to
          najgorszą rzeczą jaka może mi się przytrafić to to, że poprostu nie zadziała...
          narazie czekam na efekty.
          jeśli chodzi o konsultacje z lekarzem to nie znam takiego, który by się
          wystarczająco znał i w ogole słyszał o takim działaniu niepokalanka
          (castaganusa), a ja nie sądzę że można go stosować przez cały cykl tak jak jest
          napisane w ulotce, przynajmniej w moim przypadku... lekarze zazwyczaj nie
          bardzo się interesują ziołolekami bo po co się interesować, skoro mają
          syntetyki...
          • deigratia Re: estrogenne dziłanie niepokalanka 04.04.07, 09:53
            Dzięki za link. Stawiałam, że niepokalanek obniża estrogeny a jednak odwrotnie.
            Rozjaśniło mi się trochę w głowie, choć mam nowe dylematy :) (poprawiła mi się
            cera, ale kto mi da gwarancję, że to dzięki niemu? pogorszył mi się śluz i
            endometrium, pytanie jak wyżej). Ja biorę castagnus już 5-y cykl z rzędu, teraz
            zrobię przerwę i zobaczymy jak będzie. Pozdrawiam
            • joanna006 Agafrytko znowu Cię pytam :) 06.04.07, 07:49
              Hej Agafrytko!

              Mam pytanko związane z moimi pomiarami. Wkleję moje obserwacje od krwawienia:

              obserwacje od krwawienia:

              20dc(1) 36,3 krwawienie obfite
              21dc(2) 36,3 j.w
              22dc(3) 36,4 krwawienie słabnie
              23dc(4) 36,25 plamienie brązowe (P!)
              24dc(5) 36,25 rano przezroczysty,ciągnący,wieczór chwilowy nawrót plamienia (P!)
              25dc(6) 36,3 przezroczysty wodnisty (P!)
              26dc(7) 36,3 mokro, ślisko, przezroczysty (P!)
              27dc(8) 36,2 przezroczysty z grudkami
              28dc(9) 36,32 na zewnątrz sucho, bardziej lepki
              29dc(10) 36,38 lepki, mętniejszy (P!)
              30dc(11) 36,30 sucho
              31dc(12) tempka zaburzona, śluz niepłodny
              32dc(13) 36,2 biały, gęsty
              33dc(14) 36,3 j.w.
              34dc(15) 36,3 j.w.
              35dc(16) 36,3 j.w (P!)
              36dc(17) 36,28 j.w. (P!)
              37dc(18) 36,3 j.w.
              38dc(19) brak pomiaru, śluz z oznakami płodnymi, mętno-przezroczysty

              39dc(20) 36,0 ZMIANA CZASU uczucie mokro, lepki, dużo na zewnątrz
              40dc(21) 36,21 j.w.
              41dc(22) 36,20 j.w. (P!)
              42dc(23) 36,20 j.w.
              43dc(24) 36,05 mokro z dod. śluzu przezroczystego (P!)
              44dc(25) 36,20 j.w.
              45dc(26) 36,20 j.w. (P!)
              46dc(27) 36,20 Ostatni dzień bardzo dużej wilgotności na zewnątrz, ból jajnika
              47dc(28) 36,35 mokrość ustaje (P!)
              48dc(29) 36,25 j.w.
              49dc(30) 36,30 śluz lepki, raczej niepłodny (P!)
              50dc(31) 36,40

              legenda :) (P!)= przytulansko

              Przed zmianą czasu moje tempki wahały się a granicy 36,3 a po zmianie spadły do
              linii 36,2. Czy ten niewielki wzrost ostatnich dni jest spowodowany tym, ze
              organizm się przestawił i wrócił do opcji sprzed zminy czasu? czy to może oznaka
              owu? W ogóle w porównaniu z innymi osóbkami mam strasznie niskie tempki, czy to
              normalne? Wydaje mi się, ze u mnie skok do 36,6 czy 37,0 nigdy nie nastąpi
              (chyba, ze bym nie spała całą noc i wypiła całe wino :)
              Jeszcze jedna sprawa, ostatni pomiar- dzisiejszy jest dla mnie pewną niewiadomą.
              Zawsze mierze tempki o 6.20, dzis chyba z wrażenia obudziłam się o 5. Nie
              wstawałam ale poleżałam sobie z 30 min i zasnęłam ponownie po czym obudziłam się
              o 6.20 i dokonałam pomiaru. Czy mozemy go liczyć czy raczej w kółeczko?
              Mam taką cichą nadzieję, ze ta owu mogła już być. Co Ty na to Agafryciu?
              • agafrytka Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 06.04.07, 08:42
                Cześć Asieńko,niestety na podstawie tej jednej tempki/dzisiejszej/nic nie mozna
                powiedzieć.Wprawdzie jest odrobinę wyzsza od pozostałych,ale na razie trzeba
                czekać.Jeżeli chodzi o Twoje tempki/martwisz się,że są niskie/.Zupełnie się tym
                nie przejmuj,taka Twoja uroda.Wszystko jest jak nabardziej w porządku.A jeżeli
                chodzi o tempki w fazie lutealnej,to chodzi o to,aby byly nad linia
                podstawową.To jest ważne.Wzrost,a nie oczekiwanie na niewiadomo jakie wysokie
                temperatury.A tak wogóle,możesz byc jeszcze zaskoczona Twoja fazą lutealną.
                A tempka dzisiejsza,czy jest zakłócona,myslę,że nie-nie wstawałaś,zasnęłaś.
                Asiu,czekamy-niestety.Postaraj się w Świeta o cyklu za bardzo nie mysleć.Zmierz
                rano tempkę,wyjdź na spacer.Odpocznij.
                Nie robiłaś jeszcze tych badań hormonalnych?
                Trzymaj się Asieńko.A jeżeli chodzi o zmianę czasu,każdy organizm moze
                zareagować inaczej,u mnie np nie ma to żadnego wpływu na cykl i tempki.Nie
                zastanawiaj się już nad tym,zmiana czasu była dawno,a teraz patrzymy na to co
                jest obecnie.Ok'?
                Pozdrawiam Cię
                • joanna006 Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 06.04.07, 09:06
                  Dzięki Aga za wyjaśnienia :) Prawdę mówiąc ja się nie przejmuję już tymi niskimi
                  tempkami, jestem raczej spokojna i tak będę trzymać :) Tylko nie wiem w takim
                  razie kiedy u mnie będzie mowa o skoku tempki. Do tej pory wszystkie pomiary
                  były identyczne 36,2 do 47dc(28), następnie troche wzrosły o 0,15 0,5 0,10 i
                  0,2. Jest to jakiś skok ale niewielki, czwarta wyższa o 0,2, wszystkie ponad
                  linią podstawową. Gdzieś wcześniej pisałaś, ze to wystarczy. Nie wim więc kiedy
                  u mnie będzie mowa o wzroscie prawidłowym. Czy uznałaś, ze przy tak niskim
                  poziomie linii podstawowej jest to za mało? Jak to interpretować?

                  Badań nie robiłam jeszcze gdyż sytuacja nadal niejasna a wizyta gina już tuż,
                  tuż. Mam tylko nadzieję, zenie wyskoczy w tym czasie żadne krwawienie
                  uniemożliwiające badanko ;)

                  Pozdrawiam cieplutko, pa
                  • joanna006 wykres ff 06.04.07, 14:25
                    Oto mój wykres ff z tempkami od krwawienia

                    www.fertilityfriend.com/home/19bf02
                    On już wyznacza linię podstawową i określa chyba owu? Nie umiem się tym zbytnio
                    posługiwać gdyż angielski u mnie żaden. Może ktoś pomoże? Gdzieś pewnie już
                    było o wykresach ff ale gdzie?


                  • agafrytka Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 06.04.07, 23:25
                    Asia,faktycznie jest zwyżka,ale numer.Rano byłam zakręcona,teraz jestem
                    zmęczona i śpiąca,ale jak popatrzylam na to wszystko jeszcze raz to faktycznie
                    coś się dzieje.Asia,to Ty to wyczaiłaś-dobra jesteś.Może wkońcu coś się
                    rozkręci!
                    Na to wychodzi,że owu była 46 dc.Pierwsza wyzsza 47 itd.Dzis jest 4
                    wyższa.Linia podstawowa na poziomie 36,20.
                    No to cacy.Zobaczymy ile wyniesie Twoja faza lutealna.
                    Jetem pełna podziwu dla Ciebie.
                    Pozdro
                    • joanna006 Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 07.04.07, 08:09
                      Hej!
                      No to super, może jest szansa na małego kurczaczka :))))
                      Dziś temperatura 36,4 nadal wysoka jak na moje tempki. Podejrzewałam, ze może
                      przesunięcie termometru w ustach sprawiło tę zwyżkę (czasem przez sen gdzieś się
                      lekko przesunie- ale jestem przewrażliwiona, co?) ale specjalnie dziś
                      sprawdziłam tempkę w dwóch miejscach i za każdym razem 36,40. No to nieźle.
                      Czyli co, mogę po świętach robić badania po owulacyjne - progesteron i
                      prolaktynkę no i na dokładeczkę TSH, FT3, FT4, a co tam. Pójdę do gina z
                      wynikami, hurra, ale niespodzianka na święta.

                      Dobra, dobra, ja tu gadu, gadu a jaja aż piszczą zeby je kolorować :)
                      Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz Wesołych i spokojnych Świat dla całej
                      rodzinki. Całuski
                      • agafrytka Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 07.04.07, 08:28
                        No to nieźle.
                        Cieszę się,ja tez lecę do swoich obowiazków.Uwielbiam Wielką Sobotę.Cudny
                        czas.Tylko szkoda,że tak zimno!Niedługo się piknie wystroimy i polecimy z
                        koszyczkiem.Asiu,samych radości w te Święta.Oby spełniły się Twoje życzenia.
                        Po Świętach na badanka,zobaczymy co tam w trawie piszczy!
                        Pozdrawiam bardzo serdecznie!
                        Pa
                        • joanna006 Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 08.04.07, 11:15
                          Witam świątecznie :) Jeszcze przed wyjazdem do rodzinki skrobnę co nie co.
                          Nawet w taki czas mam myśli zakłopotane tymi tempkami.
                          Aguś otworzyłam nowy wątek odnosnie pomiarów w ustach, podobno nie są zbyt
                          dokładne :( Zmartwiłam się tym gdyż przy tak niewielkiej róznicy obawiam się, ze
                          ta zwyżka nie była oznaką owu. A Ty gdzie mierzysz tempkę i co o tym sądzisz?

                          • agafrytka Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 08.04.07, 18:04
                            Witam Cię Asiu serdecznie,miałam tu tylko zajrzeć i nic nie pisać....
                            Dzień bardzo zimny,nie pamiętam w kwietniu tak zimnych Świąt.I na dodatek ten
                            śnieg!
                            Ja od 15 lat niezmiennie mierzę tempkę rektalnie/w odbycie/.Tak mi pasi i
                            już.Nie mam zadnych z tym kłopotów.
                            To co przeczytałaś w necie na temat mierzenia w ustach jest prawdą.Dlatego ja
                            mierzę właśie w odbycie.Pochwa jest luźna i na mój gust termometr trzeba
                            trzymać.
                            Ale nie zaprzątaj sobie tym głowy.Nic nie piszesz o dzisiejszej tempce.Jest
                            wyższa?Parę dni z rzędu miałaś niewielki,bo niewielki,ale wzrost i juz.Trzeba
                            pomierzyć dalej i zobaczymy.Do końca cyklu musisz pomierzyć w ustach/o ile
                            wogóle chcesz zmienić miejsce mierzenia/,a później zobaczysz.Odczuwasz jakies
                            zmiany poowul.?Ból jajników,napięcie w piersiach.Oczywiscie nie muszą
                            wystąpić,ale mogą.A co ze śluzem,jest coś,czy sucho.
                            Pozdrawiam,mam nadzieję,że odpoczywasz.
                            Trzymaj się Asiu
                            • joanna006 Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 10.04.07, 09:39
                              Witam po świętach :) Szybko zleciał ten cudowny czas.

                              Byłam u rodziców i nie miałam tam niestety netu (choć może i dobrze :) Od
                              następnego cyklu zmienię miejsce pomiaru na odbyt, to już postanowione :) Dzięki
                              za poradę.
                              Troszkę się wydarzyło w moim cyklu. Otóż po tej niewielkiej zwyżce czyli:
                              40-46 dc 36,2
                              47dc 36,35
                              48dc 36,25
                              49dc 36,30
                              50dc 36,40
                              51dc 36,40 uczucie mokro

                              Doszło do niewielkiego spadku i zmian

                              52dc 36,32

                              Ale tego dnia miałam ból jakby okresowy- myślałam, ze to już @ a tu ku mojemu
                              zaskoczeniu pojawił się na papierze typowy, (nigdy wcześniej takiego nie
                              zaobserwowałam), bardzo przezroczysty śluz - istne jajo kurze, ciągnący, 100%
                              płodny. Zdziwiłam się troszkę gdyż myślałam, ze owu już była a tu taki numer.
                              Rankiem następnego dnia tempka skoczyła do..., uwaga:

                              53dc 36,70 (miałaś rację, że mnie zaskoczy :)Śluzu już troszkę mniej ale jeszcze
                              czasem gdzieś się wkradnie ten jajeczny.
                              54dc 36,50 - dzisiejsza tempka

                              Bóle byłu tylko tego jednego dnia przed skokiem, czuję teraz wrażliwsze piersi
                              ale nie wiem co o tym myśleć. Moim zdaniem owu była 52dc- pierwszy dzień świąt
                              Wielkanocnych. Nie wiem co myślisz o tym Aga, coraz bardziej to wszystko
                              zagmatwane i nie wiem znów co z tymi badaniami. Ratuj!!!
                              A tak na marginesie mam nowe przezwisko od męża :) TEMPKA Ależ się uśmiałam :)

                              Pozdrawiam cieplutko, pa
                              • agafrytka Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 10.04.07, 10:53
                                Cześć Joasiu.Twój cykl powinien trafić do jakiejś księgi,która jest ogólnie
                                dostepna,żeby wszyscy mogli go podiwiać.A teraz na poważnie.pojawił się
                                śluz,wzrosła tempka...hm...Wiesz co dajmy sobie parę dni bez gdybania.Trzeba
                                spojrzeć świeżym okiem bez codziennych ekscytacji i zastanawiania się:owu była
                                czy nie.Bo tak naprawdę nie da się tego tak określić.Trzeba poczekać,aż
                                zupelnie ustanie śluz i zobaczyć wykres tempki.Zgoda?
                                A co do hormonów?Sama jestem ciekawa,szczególnie prolaktyny.Poczekajmy parę dni.
                                A co do tempki 36,7-no widzisz jeszcze Twój organizm nie raz pozytywnie Cię
                                zaskoczy.
                                Trzymaj się Pani TEMPKO
                                • milutka31 Re: Agafrytko znowu Cię pytam :) 11.04.07, 11:14
                                  Hej dziewczyny. Śledze wątek cały czas.
                                  Joasiu jeżeli to była owu to mnie nawet pobiłas bo u mnie najpóźniej była w 48dc. Dodam jeszcze- tym temacie bo widze że o pomiarach też założyłaś-że sama kiedyś przekonałam sie o niedokładności pomimo wszystko pomirów w ustach. Jak zaczełam mierzyć w pochwie to temperatura była wyższa(i tak jest - o 2 kreseczki) ale i pomiary były jednak czytelniejsze.
                                  • joanna006 Dłuugi i męczący cykl 11.04.07, 20:07
                                    Witam,
                                    Pomiary w ustach są z pewnością mniej dokładne ale tak zaczęłam mierzyć i muszę
                                    jeszcze troszkę się pomordować. Mam nadzieję, ze troszkę bo kolejnego podejścia
                                    do owu nie zniosę :)

                                    Dziś tempka jest nadal wyższa, 36,60 ale śluz jest nadal dość obfity, tyle
                                    tylko, ze kremowaty i gródkowaty. Do tego boli mnie dość mocno prawy jajnik. Coś
                                    tam się na pewno dzieje, tylko co?

                                    Nawet FF głupieje, teraz zmienił zdanie, ze owu wystąpiła 33dc po krwawieniu :)
                                    Milutka, widzisz to Cię przegoniłam :) Żartuję, to nie zawody i na pewno nikt
                                    nie chciałby medalu w tej dziedzinie :) W każdym razie przyjęłam opcję, ze owu
                                    już była i nie zamierzam dopuszczać kolejnego podejścia.

                                    Pozdrowionka
                                      • joanna006 Re: Dłuugi i męczący cykl 12.04.07, 08:18
                                        Witam,
                                        Na wstępie życzę dużo zdrówka i odporności. Kuruj się! Zawsze szkoda mi
                                        ludzików, którzy w tak piękną pogodę dają się chorobie. Ale zdarza się i to dość
                                        często niestety.
                                        Odnośnie owu to faktycznie chyba była, dzis 36,65, czyli ok. Zastanawia mnie
                                        tylko czy nie powinno być teraz zupełnie sucho. Śluzik mętny, kremowaty ale się
                                        utrzymuje. Pierwszy, obserwowany cykl więc na razie wszystko mnie dziwi. Potem
                                        będzie dużo łatwiej, zresztą mając taką nauczycielkę i baardzo długi cykl nie
                                        czuję się już taką nowicjuszką :) Rozumiem, ze II fazę wyższych tempek zaczynam
                                        liczyc od 34dc po krwawieniu. Ciekawe ile dni będzie u mnie trwała ta faza. Z
                                        tego co czytałam to powinno być min. 10 dni ?
                                        Pozdarwiam cieplutko i jeszcze raz zdrówka :)
                                        • agafrytka Re: Dłuugi i męczący cykl 12.04.07, 08:57
                                          Joasiu,ze mną chyba lepiej(?),w domu juz powoli rozumieją co do nich mówię,boli
                                          mnie gardło.A pogoda....i mam dzień wolny...no,coż,przerabane.
                                          Owu była,jestes w II fazie.No nareszcie.
                                          Fazę lutealną liczymy od pierwszej wyzszej tempki.
                                          Teraz sobie juz spokojnie mierz.II faza powinna trwać 12-16 dni,jeszcze podaje
                                          się długość 11-17 dni
                                          Teraz mozesz wybrać się na badanka.
                                          Życzę powodzenia,pa
                                          • joanna006 Re: Dłuugi i męczący cykl 12.04.07, 09:48
                                            Hej,
                                            To super,ze już Ci lepiej. Masz dziewczynki i męża przy sobie więc jest komu się
                                            Tobą opiekować :) Jak to wspaniale mieć liczną rodzinkę. Ależ się rozmarzyłam...

                                            Ok, badanka przede mną, pójdę w poniedziałek. Tylko zastanawia mnie teraz czy
                                            moją pierwszą wyższą tempką jest 36,7 ( ta świąteczna, która skoczyła po owu
                                            )czy moze początkiem II fazy zaznaczę ten pierwszy niewielki skok ? Nie wiem czy
                                            mam dziś 10 czy 4 dzień wyższych tempek. Ja bym była skłonna uznać, że 4 ale
                                            jeszcze czekam na potwierdzenie mojej specjalistki :)

                                            Pozdrowionka :)))
                                            • agafrytka Re: Dłuugi i męczący cykl 12.04.07, 20:35
                                              No w końcu się do Ciebie dokopałam.
                                              Joasiu,52 dc obserwowałaś wysoce płodny śluz i tu oznaczmy sobie szczyt objawu
                                              śluzu.Na drugi dzień skoczyła Ci pięknie tempka-36,7.Linia podstawowa przebiega
                                              przez 36,4.Druga wyzsza 54 dc - 36,5 i trzecia wyższa 55 dnia cyklu - 36,6
                                              czyli spełnia wymóg trzeciej wyzszej,jest wyzsza o 0,2 od linii
                                              podstawowej.Dzisiaj jest 4 wyzsza.No,pieknie.Widzisz Joasiu,dobrze,że starczyło
                                              Ci cierpliwości.
                                              Wiesz tak sie jeszcze zastanawiam nad ta Twoją podwyższoną prolaktyną.
                                              W przysadce mózgowej wydzielana jest prolaktyna.Wiele czynników zaburza efekt
                                              hamujący wydzielania tego hormonu i często gin spotykaja się z
                                              tzw.hiperprolaktynemię,czyli zbyt wysoki jej poziom w surowicy.Co może
                                              powodować ta hiperprolaktynemia?A np.bardzo nieregularne miesiaczki,az do
                                              całkowitego ich zaniku,zahamowanie owu,wydzielanie mleka bez związku z
                                              porodem,wzmozone owłosienie,suchość pochwy,przyrost masy ciała,wzmożona
                                              pobudliwość nerwowa,obrzęki.
                                              Na podwyższenie poziomu prolaktyny wpływają niektóre leki:
                                              estrogeny np.w pigułkach anty
                                              przeciwdepresyjne,obniżające ciśnienie krwi,przeciwhistaminowe/przy alergiach/.
                                              Natomiast czynnikami fizjologicznymi wywołującymi podwyzszony poziom
                                              prolaktyny są:
                                              ciąża
                                              karmienie piersią
                                              stymulacja szyjki macicy/stosunek płciowy/
                                              wysiłek fizyczny,stres, sen!,obnizony poziom cukru we krwi.

                                              A taką ciekawostką niech będzie fakt,że w okresie życia płodowego wydzielanie
                                              prolaktyny jest nawet ok 100 razy wyzsze i spełnia rolę w utrzymaniu
                                              prawidłowego poziomu elektrolitów w organizmie płodu

                                              Ale,mnie dzisiaj wzięło na te hormonki..
                                              To tak apropos,bo przeczytałam u Ciebie,że masz podwyzszoną prolaktynę.I
                                              zobacz,prolaktyna wysoko,a owu była!No i super i tak trzymaj.

                                              Do jutra Joasiu.
                                              • joanna006 Re: Dłuugi i męczący cykl 13.04.07, 08:32
                                                Hejka Aga,

                                                Dzięki za tak dokładny opis skutków i zaburzeń związanych z podwyższoną
                                                prolaktyną. Zgadza się - nieregularność miesiączek, pobudliwość nerwowa ;) Nie
                                                robiłam jeszcze badania prolaktyny po obciążeniu ale coś czuję, ze wtedy dopiero
                                                będzie szok. Choć mam też gdzieś w głębi taką cichą nadzieję, ze ta prolaktynka
                                                była podwyzszona ze względu na estrogeny przyjmowane przeze mnie tak długi czas
                                                no i ten duphaston bez uprzednich badań. Badanie prolaktyny robiłam tylko raz
                                                i to w 12 dc- jeszcze wtedy nie wiedziałam, ze należy je wykonać po owu.
                                                Ginekologica nie raczyła mi powiedzieć kiedy najlepiej wykonać te badanie :( i
                                                że po obciązeniu jest najbardziej dokładne. Ważne, zę owu wreszcie do mnie
                                                przyszła i teraz będzie się już stopniowo wszystko wyjaśniać :)
                                                Jest tak piękna pogoda, ze mam chęć kwiaty na balkon wynieść :) Ale chyba się
                                                nie odważę, w nocy mogą mi pozamarzać.
                                                Jak zdrówko? Mam nadzieję, ze już lepiej :) Mój mężuś tez wczoraj troszkę słaby
                                                wrócił z pracy. Spał 14 godzin, łyknął aspirynkę i dziś już dużo lepiej.
                                                Pozdrawiam cieplutko, pa, pa
                                                • agafrytka Re: Dłuugi i męczący cykl 13.04.07, 09:42
                                                  Cześć Joasiu,Twojego męża też dopadło?Mam nadzieję,że już czuje się lepiej.
                                                  Ja niestety siedzę w domu,bo do pracy wybrac się nie mam szans.Trochę mnie to
                                                  wkurza,bo weekend wielkimi krokami idzie,a ja w domu.No i dzieci też nie za
                                                  bardzo zdrowe.Ale co tam,kiedys choroba minie i będzie dobrze,wiec już nie
                                                  marudzę.
                                                  Cieszę się Asiu,że wyjaśniło się wszystko w Twoim cyklu,straszelnie był długi.
                                                  A jak dzisiaj tempka,mierzysz,czy odpuściłaś sobie.Jak zmierzyłaś to wrzuc tu
                                                  jeszcze.
                                                  Jak czytam Twoją wypowiedź to znajduje przyczynę podwyższenia prolaktyny.
                                                  Hiperprolaktynemia, o której pisałam Ci wczoraj towarzyszy jeszcze
                                                  niewydolności watroby,niewydolności nerek,niedoczynności tarczycy.Czy pod tym
                                                  względem u Ciebie wszystko gra?Interesuje mnie szczególnie tarczyca.

                                                  Pogoda jest faktycznie cudna.Aż żal,że muszę siedzieć w domku,ale za to więcej
                                                  czasu spędzę z dziewczynkami,nie ma tego złego...
                                                  A co do kwiatuszków,to chyba za wcześnie,mogą faktycznie zmarznąć.Bo powietrze
                                                  ostre,szczególnie wieczorami no i pewnie w nocy.

                                                  14 godz.snu???Ale bajka....zastanawiam się ile ja mogłabym pociągnąć,ale dopóki
                                                  Julia jest mała to pewnie nie będzie mi dane to sprawdzić.

                                                  Obudziła się właśnie średnia Madzia/długo spała,bo też chora/więc lecę zrobić
                                                  śniadanko.
                                                  • joanna006 Re: Dłuugi i męczący cykl 13.04.07, 10:50
                                                    Cześć chorowitki :) To Wy wszystkie się porozkładałyście? No tak, mamusia
                                                    sprzedała wirusa reszcie załogi. Nieladnie ;)

                                                    Co do tempek to mierzę dzielnie dalej, nie mogłabym sobie odpuścić tej
                                                    przyjemnosci patrzenia jak pięknie rosną moje tempki :) A poza tym troszkę się
                                                    łudzę, ze może już ktoś zamieszkał u mnie w środeczku. Wstrzeliliśmy się
                                                    idelanie w śluz jajeczny, ale pożyjemy zobaczymy :) Moje tempki zatem wygladaję
                                                    następująco:

                                                    50dc(31) 36,40 śluz lepki
                                                    51dc(32) 36,40 mokro
                                                    52dc(33) 36,32 jajko kurze, przezroczysty, ciągnący, ból jak przedmiesiączkowy
                                                    53dc(34) 36,70 śluz j.w. tylko znacznie mniej
                                                    54dc(35) 36,50 ból jajnika, wodniście-kremowo
                                                    55dc(36) 36,60 śluz gródkowaty, kremowy, ból jajników
                                                    56dc(37) 36,65 śl. kremowy- mało
                                                    57dc(38) 36,70

                                                    Jeśli chodzi o hiperprolaktynemię i w związku z tym problemy z tarczycą to jak
                                                    do tej pory ich u mnie nikt nie wyłapał. Też brałam to pod uwagę i dlatego w
                                                    poniedziałek oprócz progesteronu i prolaktyny zamierzam zbadać hormony
                                                    tarczycy: TSH, FT3 i FT4. Podobno to wystarczy do oceny stanu tarczycy ? Z
                                                    wątroba raczej wszystko ok i z nerkami również. Zatem poczekajmy do wyników
                                                    badań :)

                                                    A swoją drogą to zazdroszczę Ci troszkę tego pobytu w domku. Jestem raczej
                                                    domatorką więc nawet podczas choroby, spędzanie dnia w domku byłoby dla mnie
                                                    przyjemnością. Odpoczywajcie :) Mężusia też zaraziłaś?
                                                    Pozdrówki





                                                  • agafrytka Re: Dłuugi i męczący cykl 13.04.07, 16:11
                                                    Joasiu,aż miło popatrzeć na Twoje tempki.Byłam pewna,że w końcu się
                                                    doczekasz,no i zobacz jaki ładny skok,a niedowierzałaś.
                                                    Bardzo dobrze,że zrobisz hormony tarczycy.Kiedys tez miałam z tym problem,bo
                                                    miałam niezłego torbiela na tarczycy.Wycięli i po kłopocie,juz tyle lat,a była
                                                    obawa,że odrośnie.Także hormony,które wymieniłaś wystarczą.Będziesz miała jasny
                                                    obraz.Zawsze lepiej to wykluczyć niż się zastanawiać:przez to czy nie przez to.

                                                    To nie ja sprzedałam załodze wiruska,tylko Julcia!Ona ma się już w najlepsze,a
                                                    my chorujemy.Jacuś i Monisia czują się świetnie.Farciarze.
                                                    Odpoczęłam,mogłam założyć ulubione dresy i poleniuchować.Oj pikne jest życie
                                                    leniuszka!
                                                    Jutro pracujesz?Bo jeżeli nie,to poleniuchuj sobie,na Święta wysprzątalaś domek
                                                    za wszystkie czasy,więc teraz wrzuć na luz.
                                                  • joanna006 Re: Dłuugi i męczący cykl 14.04.07, 06:40
                                                    Witam w piękny sobotni poranek :) Widzę, że Ty "nocny marek" a ja "ranny ptaszek"

                                                    Wczoraj spałam już chyba o 20:00!!!Grzech :)na szczęście nic strasznego się nie
                                                    wydarzyło w piątek-trzynastego ale wolałam szybciej zakończyć tego pechowca. A
                                                    tak powaznie to nie mogłam się ostatnio wyspać. Budzę się na pomiar tempki ok.
                                                    6:00 a potem wciąga mnie jakiś film w tv i już po ptakach :) No ale dziś to
                                                    warto było wstać. Tempka rekord 36,80. Ciągle pnie się w górę, moze do 37,00
                                                    dociągnie :) Wyczytałam w innym wątku Twój wpis, ze tempka osiąga najwyzszy
                                                    pułap 8dpo, więc jeszcze moja ma pole do popisu. Z obserwacji a raczej odczuć
                                                    dochodzą jeszcze bardzo wrażliwe piersi (prawie jak po duphastonie, brrr) Martwi
                                                    mnie tylko troszkę spora ilość mętnego-białego śluzu, która się ze mnie
                                                    wydziela. Nie wiem czy tak moze być w II fazie?

                                                    Dziś nie pracuję i na pewno troszkę poleniuchuję. Ale bez porządków nie mogłoby
                                                    się obyć. Mąż twierdzi, ze to moje hobby :) Na święta wysprzątałam więc dziś to
                                                    tylko takie powierzchowne przecierki :) Jesteśmy na razie w tylko we dwoje a co
                                                    będzie jak dojdą dzieci? zasprzątam się na śmierć... albo sobie wreszcie
                                                    odpuszczę :)
                                                    Masz rację trzeba poleniuchować, wyciągnąć dresy i nabierać sił przed kolejnym
                                                    tygodniem pracy. Mam nadzieję, ze u Was nie ma już chorowitków pod dachem? Tego
                                                    Wam życzę :)
                                                    A poza tym miłego i leniuchowatego weekendu :)))

                                                  • agafrytka Re: Dłuugi i męczący cykl 14.04.07, 14:23
                                                    No faktycznie,ale z Ciebie ranny ptaszek.
                                                    20 spać to marzenie ściętej głowy,wprawdzie Jula zasypia w okolicach 20,ale
                                                    pozostałe towarzystwo buszuje.
                                                    Tempka rekordowa.No widzisz jak organizm może pozytywnie zaskoczyć.Jeszcze
                                                    pewnie nie raz się zdziwisz-pozytywnie
                                                    Wrażliwe piersi to robota progesteronu.
                                                    Martwi Cię śluz-no co Ty,jest mętny-biały(taki może być stały model
                                                    niepłodności),jest ok'i może tak być w II fazie.

                                                    Jesteś porządnisia,nie przejmuj przejdzie Ci przy gromadce dzieci.Nawet sobie
                                                    nie wyobrażasz jaka ja była,nawet po urodzeniu drugiego dziecka.Musiało być
                                                    wszystko na tip-top!
                                                    Teraz odpuściłam,oczywiscie nie znoszę bałaganu,więc gonię dziewczyny(Monika-
                                                    najstarsza jest już bardzo dużą pomocą,chociaż młodsze też powoli się uczą -
                                                    nie sprzatnięte zabawki, ok'-reklamówka i baj,baj nie wiem do jakiego czasu.Na
                                                    drugi raz nie muszę dwa razy powtarzać).Uczą się dzieci.Czasami zastanawiam się
                                                    tylko ,czy moje "nauczycielskie"metody w domu to coś dpobrego.Generalnie staram
                                                    się tego unikać.Oj ciężkie jest to wychowanie,ciężkie...Tym bardziej,że
                                                    dziewuszki chorowitki-chociaż teraz to i tak mniej.

                                                    Dobra,koniec o sprzątaniu i wychowaniu.Jak sobie nie odpuścisz-trochę,to
                                                    faktycznie zasprzątasz się na śmierć.

                                                    Pewnie idziesz sobie na spacerek,takie piękne słońce...a ja mam tak zatkany nos
                                                    i uszy,że hej.Nie wiem ,czy do poniedziałku mi przejdzie.Na razie się nie
                                                    zanosi...

                                                    Trzymaj się Asieńko Drugofazówko.
                                                  • joanna006 Re: Dłuugi i męczący cykl 16.04.07, 08:21
                                                    Witam w kolejnym tygodniu :)

                                                    Jestem już po badaniach, dodałam do kompletu jeszcze kortyzol i dhea żeby mieć
                                                    to z głowy. Teraz czekam głodna równą godzinkę na badanie prolaktyny po
                                                    obciążeniu. Już mam takiego głodomora, ze jak to się skończy zjem chyba konia z
                                                    kopytami.
                                                    Nie pochwaliłam się rekordowa tempką :) 36,95 Toż to szook!

                                                    Bardzo sprytnie wychowujesz swoje pannice, podoba mi się i pewnie troszkę tych
                                                    technik zapamiętam na przyszłość :)

                                                    Mam nadzieje, ze zdróweczko już w pełni wróciło. Tego Ci życzę bo już chyba
                                                    starczy leniuchowania, Ty z tego co zauważyłam jesteś kobietką pracy :)

                                                    Pozdrawiam,

                                                    P.S. Wyniki będę miałą jutro więc wrzucę tu abyśmy wspólnie oceniły mój stan
                                                    hormonków :)

                                                    Pa, pa
                                                  • agafrytka Re: Dłuugi i męczący cykl 16.04.07, 08:51
                                                    36,95 toż to szok.Pozytywnie zakręcona Kobietko,a widzisz!Żeby nie powiedzieć-A
                                                    nie mówiłam!

                                                    Głodomorka wypędzisz,a z badań pewnie cieszysz się jak 150.
                                                    Jestem bardzo ciekawa tych Twoich wyników.Mam nadzieję,że wszystko jest ok'.
                                                    Cykl był długaśny,ale opłaciło się czekać.Progesteron daje się we znaki,czy na
                                                    spokojnie.Z zimną krwią patrzysz na wszystkich z góry?

                                                    Jestem zatkana na maksa i przugłucha/od kataru/ale idę dzisiaj do poradni,a co
                                                    tam.Mam wcześniej jakąś zakochaną parkę,kóra chce nauczyc się metod,ale przyjdą
                                                    do mnie do domu.No a jutro do pracy.
                                                    To prawda,nie umiem bezczynne siedzieć,ale jak wyjeżdżam na wakacje,to
                                                    przeginam w drugą stronę-nic mi się nie chce robić,poza leniem.

                                                    Jak Ty to Asiu zrobiłaś,że czekasz na badania,a w międzyczasie coś naskrobałaś?
                                                  • joanna006 druga faza 16.04.07, 11:58
                                                    Hej,
                                                    Najpierw odpowiem na pytanko, otóż mąż mnie zawiózł na badanie a następnie na
                                                    godzinkę oczekiwań wróciliśmy do domu, zeby nie czekać w laboratorium tyle
                                                    czasu. Po niecałej godzinie udaliśmy się ponownie do laboratorium aby po równej
                                                    godzince Pani laborantka znów wkłuła się w moje biedne żyłki. Teraz jest już po
                                                    wszystkim, jestem najedzona i szczęśliwa :)

                                                    A to Ty Aga w poradni pracujesz?
                                                  • agafrytka Re: druga faza 16.04.07, 15:57
                                                    A to wszystko już rozumiem,myslałam,żę laptopa ze sobą nosisz...
                                                    A ja wyobraź sobie poleciałam do lekarza,bo głowa boli,uszy i nos zatkany...i
                                                    co?Ano zatoki.Paskudny antybiotyk,który wyjałowi mnie do końca.
                                                    No i siedzonko w domu do końca tygodnia.Ale buty.Najbardziej żal mi słońca...
                                                    A tak,pracuję w poradni.To moja druga twarz.Do szkółki chodzę męczyć dzieci,a w
                                                    poradni męczę tych którzy chcą się nauczyć metod.Bardzo lubię tę pracę.
                                                    Duzo kobietek przychodzi w ciąży,więc zaspakajam swoje potzreby pod tym
                                                    względem.Kocham dzieci...i kobity w ciąży.
                                                  • joanna006 Re: druga faza 16.04.07, 16:19
                                                    Oj Ty chorowitku no, zatoki to faktycznie paskudztwo, współczuję Ci bidulko.
                                                    Antybiotyk na pewno postawi Cię na nogi. Uważaj na siebie i wygrzej się w
                                                    łóżeczku. Słoneczko nie ucieknie, jeszcze tyle ciepłych dni przed Tobą :)

                                                    No to Ty super spełniona dwutwarzowa, kobietka jesteś. Tylko pozazdrościć. Nie
                                                    często się zdarza, ze robi się to co się lubi a Ty masz to szczęście- gratuluję
                                                    i życzę powodzenia. Ja do tej pory nie bardzo wiem co chciałabym robić w życiu,
                                                    zmieniam często pracę gdyż nie trafiłam na to co by mnie uszczęśliwiło. A poza
                                                    tym teraz dostać pracę taką o jakiej marzymy jest baaardzo trudne. Ale cóż,
                                                    pewnie w końcu coś się trafi, mam taką nadzieję.

                                                    Jeszcze raz życzę zdrówka i cierpliwosci do tego choróbska. Napiszę jutro jak
                                                    tylko odbiorę wyniki.

                                                    Pozdrawiam cieplutko, pa, pa

                                                  • joanna006 jestem załamana wynikami 17.04.07, 15:30
                                                    Aga, chce mi się płakać nad tą prolaktyną :(

                                                    Wrzucę moje wyniki :(
                                                    8 dzień po owulacji

                                                    prl 31,26 ng/ml przy normie 5,0-35,0
                                                    prl + mtc 329,34 ng/ml przy normie 5,0-35,0
                                                    progesteron 25,6 ng/ml norma dla fazy lutealnej 1,5-20,0
                                                    FT4 11,59 pmol/l norma 9,0-20,0
                                                    TSH 4,22 mIU/l/l norma 0,25-5,0
                                                    FT3 5,50 pmol/l norma 4,0-8,3
                                                    kortyzol 13,52 ug/dl norma 6,2-19,4
                                                    DHEA-s 261,4 ug/dl

                                                    Co o tym sądzić? Progesteron zawyżony? Prolaktyna masakra? Boję się, ze mam coś
                                                    nie tak z przysadką :(
                                                  • agafrytka Re: jestem załamana wynikami 17.04.07, 18:52
                                                    Asia,zobacz tak-(nie mogę się rozpisywać,bo czas mnie goni)-mimo wszystko owu
                                                    była,tempke masz podwyzszoną.Modlę się żebyś zaciążyła i przestała się martwić.
                                                    Ściskam Cię bardzo mocno
                                                    Popłacz sobie-jeżeli masz taką potrzebę-ale pamiętaj:OWU B Y Ł A!
                                                    Idź teraz z tymi badaniami do jakiegoś normalnego gina.I proszę-nie zamartwiaj
                                                    się.
                                                  • joanna006 Re: jestem załamana wynikami 17.04.07, 19:49
                                                    Hej,
                                                    Dzięki za wsparcie. To jest jedyna dobra wiadomość - owu faktycznie była, tempki
                                                    nie zawiodły, dziś nadal wysoko 36,95 no i ten wysoki progesteron tez potwierdza
                                                    odbycie się owu.

                                                    Prolaktyna jest masakra no i TSH wysokie, coś jest nie tak z tarczycą. Grzebie
                                                    oczywiście w necie i znalazłam taki wpis:
                                                    "... z tego co wiem to czesto kiedy jest prolaktyna zbyt wysoka to i z tarczyca
                                                    moze cos byc nie w porzadku... zanim zaczniesz ja zbijac to sprawdx tarczyce...
                                                    czyli zbadaj TSH (winna ona byc w granicach od 1 do 2 a nie jak pokazywane sa
                                                    normy na wynikach 0,25-5,00) jezeli tarczyca jest nie od konca w porzadku wtedy
                                                    trzeba najpierw ja doprowadzic do porzadku a dopiero póxniej zbijac prolaktyne
                                                    .... (czesto uregulowanie tarczycy powoduje zbicie prolaktyny) duza nerwowośc
                                                    moze byc spowodowana przez tarczyce ... "

                                                    To by się zgadzało, zresztą wszystkie objawy nadczynnosci tarczycy do mnie
                                                    pasują jak ulał.
                                                    Pójdę do gina z wynikami, na pewno coś poradzi a to już niedługo bo w czawrtek o
                                                    17 :)

                                                    Dziwne jest dla mnie tylko to, ze przy tak wysokiej prolaktynie owu była? Ale
                                                    tak jak już nie raz podkreślałam dziwny ze mnie przypadek ;)

                                                    Jak będziesz miała chwilke to skrobnij coś o hormonach tarczycy

                                                    Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam.
                                                  • milutka31 Re: jestem załamana wynikami 18.04.07, 11:57
                                                    Joasiu problem może tkwic w TSH-jest za wysokie.Przy niedoczynności tarczycy prl może byc podwyższona. Podstawową prl amsz w normie. Ta druga powinna wzrosnąć 3-5 razy czyli u Ciebie max ok 150.Jeżeli jest większy wzrost mówi sie o hiperprlolaktynemii czynnościowej. ale tym narazie sie zbytnio nie przejmuj-jak uregukowanie TSH nie rozwiąże problemu zajmiesz się prl. A to ze wystąpiął owu to ja sie nie dziwie, prl wcale nie jest bardzo wysoka.Ja mam 50 przy normie 25(na lekach ozywiście)i owu mam-późno ale mam. Mój lekazr zawsze powtarza że przy badaniach należy uznać granice błedu-szczególnie przy prl która jest hormonem o duzej dynamice dobowej.
                                                    Zresztą pójdziesz do lekarza a to on zadecyduje o leczeniu.
                                                    Zyczę wszystkiego najlepszego.
                                                  • joanna006 Re: jestem załamana wynikami 18.04.07, 17:05
                                                    Troszkę mnie pocieszyłaś :) Myślę, ze prl mam wysoką z powodu stresu, który mi
                                                    ostatnio często towarzyszy. Niestety taki life. Obawiam się tylko tego
                                                    gruczolaka przysadki. Wolałabym już chyba problemy z tarczycą choć nie bardzo
                                                    wiem z czym się one wiążą.
                                                    Jeśli masz jakieś informacje na temat problemów z tarczycą, napisz proszę.
                                                    Jutro wpiszę tu diagnozę lekarza.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • milutka31 Re: jestem załamana wynikami 18.04.07, 21:08
                                                    Niestety nie orientuje się co do leczenia niedoczynności tarczycy, ale przerabiałam w rodzinie nadczynność.Poszło w miare gładko, ale była to nadczynnośc juz bardzo zaawansowana-ale teraz jest juz bez leków-pisze o moim ojcu.
                                                    U Ciebie TSH co prawda w normie ale to jest za wysokie-tego jestem pewna. Hormony tarczyce masz w normie wieć to może jakis stan bardzo początkowy.Tak sobie myśle.
                                                    Co do prl to jak najbardziej może być podwyższona przez tę tarczyce. Gdzieś czytałąm wypowiedź lekazra że najpierw należy ustabilizowac tarczyce(w tym wypadku TSH) a potem zobaczyc jak zachowa się prl.
                                                    Owszem możesz mieć i podwyższoną na skutek stresu, jednorazowe badanie w wypadku tego hormonu jednak nie jest miarodajne gdzyż jak napisałam jest to hormon o dużej dynamice dobowej.
                                                    A o gruczolaku nawet nie myśl-wystarczy ze ja mam.
                                                    Sugeruje tylko aby sie wyluzować bo stres nie jest Twoim sprzymierzeńcem, a wszystko bedzie ok.
                                                    Pozdrowionka i zajrze Ttu jeszcze oczywiście.
                                                  • agafrytka Re: jestem załamana wynikami 18.04.07, 21:39
                                                    Milutka dzięki za info.
                                                    A Ty Joasiu,już się nie przejmuj i nie domyslaj.Milutka ma racje zostaw to
                                                    lekarzowi.
                                                    Domyslam się,że tempka dalej na wyzszym poziomie?
                                                    Joasiu, jutro idziesz do gina.Odezwij się proszę jak wrócisz.
                                                    I trzymaj się
                                                  • milutka31 Re: jestem załamana wynikami 18.04.07, 22:22
                                                    Właśnie, daj znac co i jak. Jestem świerzio po wizycie i jestem troche trzepnięta bo ginek stwierdził że to jest na 90% gruczolak a ja wcześniej nawet nie dopuszczalam do siebie takiej myśli.Także wiem co czujesz.
                                                    Ale obie musimy nastawić sie pozytywnie i juz.
                                                    Papa.
                                                  • joanna006 Re: jestem załamana wynikami 19.04.07, 07:17
                                                    Cześć kobitki!

                                                    Dzięki za wsparcie. Tempki nadal na wyższym poziomie, dziś może ciut zakłócona
                                                    (niezbyt dobrze spałam) ale 36,85. Wszystko tak się złożył, ze nie dość ze mam
                                                    przełomowy etap w zyciu,który wiąże się z ogromnym stresem i bedzie ciągnął się
                                                    jeszcze co najmniej miesiąc, to jeszcze na dokładkę te wyniki :( Jeszzce ze
                                                    względu na słaby wynik TSH i PRL się nie stresują gdyż nie mam diagnozy i już
                                                    się zastanawiam co to będzie...
                                                    Milutka, bardzo mi przykro z powodu tego gruczolaka :( Czy on jest ogólnie
                                                    groźny gdyż sama nazwa brzmi nieciekawie ale co się pod nią kryje to Ty pewnie
                                                    wiesz lepiej. Miałaś jakieś objawy na niego wskazujące? Jak się z nim walczy?
                                                    No i jeszcze pytanko czy ginekolog też może zacząć od leczenia tarczycy, czy on
                                                    raczej weźmie się za prl gdyż tarczyca nie wydaje mi się mieć nic wspólnego z
                                                    ginekologią. Moze powinnam udać się do endokrynologa? Oczywiście do gina takze
                                                    pójdę ale pytam z ciekawości.
                                                    Jedyne co jest pocieszające to fakt, ze mam wytłumaczenie na swoją nerwowość. A
                                                    juz myślałam, ze mam takie usposobienie i nic się z tym nie zrobi.

                                                    Pozdrawiam i odezwę się po wizycie wieczorkiem, pa
                                                  • agafrytka Re: jestem załamana wynikami 19.04.07, 08:48
                                                    Joasiu,ja też swojego czasu miałam problem z tarczycą-miałam torbiel.I
                                                    wkurzałam się z byle powodu!Wiec to jest na pewno przyczyną tych nerwowych
                                                    stanów.Ale jak zaczniesz to leczyć,będzie ok.Ja rok czasu przyjmowałam
                                                    hormony.I wszystko się ustabilizowało.
                                                    Wiem,że idziesz dzisiaj do gina-daj info jak wrócisz.

                                                    Milutka,tak mi przykro z powodu tej diagnozy.Ale da się coś z tym zrobić?
                                                    Nie załamuj się!Jesteś pod opieką lekarzy-mam nadzieję,żę dobrych specjalistów.

                                                    Dziewczyny miłego dzionka,mimo tej zimnicy na dworzu.
                                                  • milutka31 Re: jestem załamana wynikami 19.04.07, 09:38
                                                    Joasiu myśle ze jednak ginio bedzie kazał iść do endo. Wiesz, trudno wyczuc, może dostaniesz Bromek jeżeli zależy Ci na szybki zaciążeniu(ale nie sądze aby tak było bo tak czy siak tarczyca wydaje mi się ważniejsza). A tak z przymróżeniem oka to zastanawiam się czy trafie w moich przypuszczeniach w tok myślenia lekarza.
                                                    Mikrogruczolak przysadki to niezłośliwy nowotwór który wydziela hormon taki z jakich komórek powstał. W moim przypadku sa to komórki wydzielające prl.
                                                    Jestem nastawiana na to od 2 lat i nie jest to dla mnie ani szokiem, ani jakimś wielkim zmartwieniem-narazie. Problemy moga pojawić się jak zdecyduje sie na dzieko. Biore leki od 2 lat i jestem an nie skazana do końca zycia, ale miałąm nadzieje ze lepiej na nie zareaguje.Dlatego okres mam co półtora miesiaca i wogle hormony sa toszke pokopane. Ale wszystko jest pod kontrolą lekarską. I jest OK.A sam gruczolak nie daje żadnych uciążliwych objawów.
                                                    To tyle o mnie.
                                                    Joasiu czekamy na wieści.
                                                  • joanna006 Re: jestem załamana wynikami 19.04.07, 11:48
                                                    Cześć dziewczątka!

                                                    Milutka, trafiłaś w tok myślenia gina :) Dzwoniłam do niego i przedstawiłam po
                                                    krótce moją sytuację. Stwierdził jednoznacznie, ze z tymi problemami powinnam
                                                    udać się do endokrynologa. Takich ginów się chwali, nie naciąga na wizytę i
                                                    nawet w dniu wizyty mnie wykreślił, choć dostał by za nią ok 100 zł. Zapisałam
                                                    się do endokrynologa-ginekologa ale dopiero na 7 maja :( Trochę się to wszystko
                                                    odwleka ale są też plusy. Na początku nowego cyklu zrobię kolejne badania
                                                    hormonków na które mam skierowanie, LH, FSH, testosteron no i może pokuszę się
                                                    na przeciwciała tarczycy. Trochę poczytałam na temat niedoczynności i wszystko
                                                    się zgadza- nerwowość, sucha skóra, suche, matowe, wypadające włosy, senność,
                                                    zmienność nastrojów, rozregulowane długie @, bardzo niskie ciśnienie. Wszystko
                                                    to mnie dotyczyczy i jeśli lekarz to potwierdzi, przepisze mi leki to może
                                                    wreszcie ustąpią te dolegliwości.
                                                    Milutka, dzięki za poradę, trafiona w 10. No i trzymaj się, poradzimy sobie z
                                                    tymi chorobami. Jesteśmy twarde baby :)
                                                    Pozdrowionka
                                                  • joanna006 Re: jestem załamana wynikami 19.04.07, 13:58
                                                    Aga, ja tez się cieszę, ze powoli się wszystko wyjaśnia. Ne mam może zbytnich
                                                    powodów do radości ale zawsze lepiej to wiedzieć z jakich powodu mam problemy z
                                                    zajściem w ciąże niż szukać przyczyny. Już wystarczy, że marnuję czas na
                                                    długaśne cykle :) Wiem, że nawet z leczoną niedoczynnością też trudno jest
                                                    zajść w ciążę a potem ją utrzymać ale mam nadzieję, że bedzie ok. Lekarz na
                                                    innym forum ocenił moje wyniki w ten sposób,że: nie ma co przywiązywać wagi do
                                                    prolaktyny gdyż progesteron jest w normie więc owu była a warto skupic się na
                                                    tsh. Coraz więcej wiem o sobie i to, też jest powód do radości :) Za to
                                                    oczywiście dziekuję Tobie i innym forumowiczkom :)
                                                    A póki co dziś 11 dpo. Ciekawe jak długa będzie u mnie II faza. Teraz
                                                    przynajmniej nie będę się wkurzać na @ jak przyjdzie gdyż zdaję sobie sprawę,że
                                                    nie jestem w ciązy, przy tak wysokiej prolaktynie to niemożliwe. Ale wierzę, ze
                                                    jeszcze będę i to w znacznie lepszym momencie, kiedy nie będę już wściekłą
                                                    krową :) bo taka jestem przez tą tarczycę bardzo często a dzidzia mogłaby tego
                                                    nie znieść lub się upodobnić :))))
                                                    Pozdrawiam
                                                  • joanna006 Aga, gdzie jesteś? 22.04.07, 12:30
                                                    Cześć Aga, coś długo tu nie zaglądałaś? Czy aby na pewno wszystko ok? Mam
                                                    nadzieję, ze już wyzdrowiałaś i to inne sprawy sprawiły, ze rzadziej zaglądasz
                                                    na forum. Napisz coś, zebym wiedziała, ze żyjesz, martwię się :(

                                                    U mnie ok, dziś 14 dpo tempka nadal wysoka, był chwilowy, niewielki spadek ale
                                                    teraz od dwóch dni znów rośnie 36,92 - dziś.

                                                    Pozdrawiam cieplutko, pa, pa
                                                  • joanna006 Re: Aga, gdzie jesteś? 25.04.07, 08:51
                                                    Hej Aga,
                                                    Dowiedziałam się niedyskretnie, ze wracasz do nas w weekend :) Oj Ty to jesteś,
                                                    na drugi raz zapowiadaj swoje zniknięcia bo my tu wszyscy martwimy się o Ciebie.
                                                    Ja to już najgorsze scenariusze sobie w głowie odczytywałam. Ale ja zawsze byłam
                                                    panikarą ;) Mam nadzieję, ze nie masz żadnych problemów?

                                                    Tyle się u mnie wydarzyło ;)
                                                    Dziś mam 17 dpo wyzszej tempki. Na teście wyszły mi dwie kreski- Szook!!!.
                                                    Do dzis to do mnie nie dociera. Wczoraj zrobiłam betę i dzis o 15 będę miałą
                                                    wynik. Poza tym przyspieszyłam wizytę u endo z 7 maja na dziś wieczór. Boję
                                                    się,ze ta niedoczynność może narobić szkód i chcę jak najszybciej zacząć łykać
                                                    tabletki na uregulowanie tarczycy.

                                                    Odezwij się jak tylko będzie to możliwe. Ale masz zaległosci, teraz to juz w
                                                    ogóle nie będziesz spała ;)
                                                  • aregiec Re: Aga, gdzie jesteś? 25.04.07, 09:47
                                                    Cześć Joasiu!
                                                    Nie znamy sie ale chcialam pogratulować dwóch kreseczek i zrobilam to na wątku
                                                    Aguska :)
                                                    Uspokoiłaś mnie troche jesli chodzi o Agafrytke bo tez sie bardzo martwilam i
                                                    co chwilka sprawdzalam czy nie odpisala komuś na forum.
                                                    Dobrze ze udało Ci sie przełożyc ta wizyte u lekarza, teraz juz wszystko
                                                    powinno byc ok. Daj prosze znac jak wynik bety i ta wizyta. Nawet nie wiesz jak
                                                    sie ciesze ze udalo Ci sie zajsc w ciaze przy Twoich problemach. Pozdrawiam
                                                    cieplusio!
                                                    aneta
                                                  • joanna006 Re: Aga, gdzie jesteś? 25.04.07, 12:24
                                                    Dziękuję Anetko :) mam nadzieję, ze bedzie ok ale właśnie przez te moje
                                                    problemy trudno mi uwierzyć, że fasolka naprawdę się zagnieździła. Chyba
                                                    uwierzę dopiero gdy serduszko zacznie bić czyli za pare ładnych tygodni :) Taki
                                                    juz ze mnie przewrażliwiony niedowiarek.

                                                    A Agafrycia wróci do nas :)))

                                                    Pozdrawiam