pertinax
01.09.05, 22:45
Chcialbym przedstawić w całości stanowisko jakie wspólnie z radnym
Jałoszyńskim wypracowaliśmy oraz napisaliśmy i ktore we fragmentach Radny
Jałoszyński przedstawił na sesji. To ułatwi dalszą dyskusję.
Sprawa budowy drogi ekspresowej S – 3 oraz jej przebiegu, jest i będzie
w dużym stopniu decydować o rozwoju i perspektywach poszczgólnych obszarów
województwa lubuskiego. Dla subregionu gorzowskiego, sprawą najistotniejszą
jest czas w jakim owa inwestycja zostanie zrealizowana. Każdy rok opóźnienia
w jej rozpoczęciu to utrata kolejnych szans na inwestycje, zwiększenie
napływu turystów, rozwój usług.
Patrząc z tej perspektywy, należy się zgodzić, że obecne dyskusje nad
przebiegiem trasy, mogą oddalić w czasie rozpoczęcie jej budowy, co jest z
wszech miar szkodliwe dla Gorzowa i otaczających go powiatów.
Jeżeli wczorajsza sesja Rady Miasta miała na celu obronę terminów
realizacji drogi ekspresowej S-3, to nie ma między nami sporu. Jeżeli jednak,
nasza dyskusja ma doprowadzić do uchwalenia Apelu o zachowanie przebiegu S-3
na linii Szczecin – Gorzów - Zielona Góra –Lubawka i podważenie sensu jej
przebiegu według trasy Szczecin – Gorzów – Poznań – Wrocław – granica z
Czechami, to sprawa nie jest już tak jednoznaczna.
Naczelną zasadą jaką powinniśmy się kierować, to rozwój Gorzowa i dobro
jego mieszkańców. Z tej perspektywy, przebieg trasy S-3 ze Szczecina przez
Gorzów do Poznania i dalej do Wrocławia, leży jak najbardziej w naszym
interesie.
Gorzów i subregion gorzowski, potrzebują inwestycji drogowych. W naszym
strategicznym interesie, leżą jak najlepsze połączenia z Berlinem, ze
Szczecinem i w szczególności z Poznaniem. Droga ekspresowa w kierunku na
Poznań, łączy nas pośrednio z Warszawą, Łodzią, Górnym Śląskiem i całym
centrum kraju. S-3 o takim przebiegu, w powiązaniu z autostradą A-2 oraz
dobrymi drogami z Gorzowa w kierunku Berlina, wyznaczać będzie obszar
szybkiego rozwoju w trójkącie wyznaczonym przez Berlin, Poznań i Szczecin,
ograniczonym od południa przez autostradę A-2. W samym środku owego trójkąta
znajduje się Gorzów. Perspektywy które przed nami się pojawia w przypadku
realizacji tej inwestycji, są wprost oszałamiające. Od nas zależeć będzie czy
potrafimy je wykorzystać.
Patrząc z takiej z tego punktu, droga ekspresowa w kierunku na Zieloną
Górę, ma dla nas znaczenie drugorzędne. Dla Gorzowa jest ona inwestycją
pożądaną, lecz nie priorytetową w stosunku do trasy szybkiego ruchu do
Poznania. Wystarczy zajrzeć do statystyk natężenia ruchu drogowego, aby
stwierdzić, że Gorzowianie znacznie częściej korzystają z połączeń drogowych
do Poznania i dalej w głąb kraju niż z połączeń w kierunku na Zieloną Górę.
Rozumiemy dylematy i niepokój polityków z południa Lubuskiego.
Proponowany przez planistów z Warszawy przebieg trasy S-3, jest dla nich złą
wiadomością. Być może rację mają ci, którzy twierdzą, że zmniejsza on szanse
rozwojowe niektórych powiatów. Ale to jest ich problem. Strategicznym
interesem Gorzowian i otaczających go gmin obejmujących mniej więcej obszar
dawnego województwa gorzowskiego, jest szybka budowa drogi ekspresowej w
kierunku Poznania oraz jak najlepsze skomunikowanie tego obszaru z Berlinem.
Pamiętajmy, że droga na Poznań, nawet po przeprowadzanych obecnie na niej
remontach, nie spełnia standardów Unijnych a przecież łączy nas ona nie tylko
z jednym z najważniejszych ośrodków krajowych i węzłem komunikacyjnym, ale
także z lotniskiem z którego najczęściej korzystają Gorzowianie.
Oczywiście szczytem marzeń byłaby równoległa budowa S-3 według
pierwotnych założeń i drogi ekspresowej do Poznania, jednak w przypadku
wyboru pierwszeństwa w terminach realizacji tych inwestycji, optujemy za
planistami Ministerstwa Transportu i drogą na Poznań. To dla nas wielka
szansa. Nasze miasto stanie się ważnym przystankiem w połowie drogi między
Berlinem a Poznaniem. Z dużym prawdopodobieństwem możemy przypuszczać, że
wielu Niemców mając do wyboru płatną autostradę A-2 od Świecka i bezpłatną S-
3 od Gorzowa, kierując się do Poznania wybierze się tam przez nasze Miasto.
Czy chcemy dziś zapominać jakie znaczenie przy wyborze lokalizacji dla
kolejnych inwestycji przemysłowych i usługowych ma infrastruktura drogowa?
Szczególnie skomunikowanie obszarów inwestycyjnych z najbliższymi portami
lotniczymi i docelowymi odbiorcami produkcji lub usługobiorcami jest tutaj
szczególnie ważne. W tak rozumianej strategii rozwoju dróg, dla Gorzowa
najważniejszy jest kierunek wschód-zachód i kierunek północny. Żadne zaklęcia
i argumenty o lubuskiej solidarności nie zmienią tych faktów.
Na pewno pojawią się tu zarzuty, że proponowany przebieg trasy przez
Poznań nie leży w interesie Polski, ponieważ ograniczać będzie tranzyt
towarów z Czech do portu Szczecińskiego. Jest to sprawa dyskusyjna. Nie
posiadamy obecnie danych jak duże są przeładunki towarów na rzecz naszych
południowych sąsiadów w porcie szczecińskim i jaka część tych towarów jest
transportowana przez samochody. Wobec faktu, że Szczecin nie posiada do tej
pory terminalu kontenerowego, przypuszczam, że są to liczby znikome. Zresztą
proponowany przebieg S-3 przez Poznań nie odcina Szczecina od tranzytu z
Czech.
Wiele wskazuje na to, że dla Szczecina ważniejsza jest dobra komunikacja
z Poznaniem i centrum Polski a także z Górnym Śląskiem a to ułatwia im
właśnie taki przebieg S-3 jaki proponują planiści PAN.
Sprawą dla nas najważniejszą, jest rozwój Gorzowa i otaczających go
obszarów, bo tylko on niesie za sobą zwiększanie liczby miejsc pracy, kolejne
inwestycje i awans cywilizacyjny. Warunkiem tego rozwoju jest doskonałe,
stojące na europejskim poziomie skomunikowanie Gorzowa z Berlinem, Szczecinem
i Poznaniem. Dziś kiedy otwiera się przed nami perspektywa szybkiej
realizacji drogi ekspresowej do Poznania, co powinno być spełnieniem naszych
marzeń, gorzowscy politycy protestują przeciwko takiemu rozwiązaniu w
interesie Zielonej Góry i paru otaczających ją gmin. Jak to nazwać? Sądzimy,
że w żadnym razie nie powinniśmy podnosić, ręki za ograniczeniem szans
rozwojowych Gorzowa i otaczających go powiatów w imię interesów południa
województwa.