Dodaj do ulubionych

Czy Otylii wydawało się , że jest Hołowczycem ?

02.10.05, 21:49
Bardzo mi przykro z powodu śmierci jej brata . Otylia z pewnością długo nie otrząśnie się po tym , co się wydarzyło .

Ale mimo to muszę zapytać : czy normalny człowiek podejmuje decyzję o wyprzedzaniu (przekraczając przy tym dozwoloną prędkość) CZTERECH pojazdów , w tym DWÓCH tirów !?
Obserwuj wątek
    • stormy_weather Re: Czy Otylii wydawało się , że jest Hołowczycem 02.10.05, 21:52
      normalny nie...ale cierpiący na zawrót głowy od sukcesów , to diabli wiedzą...
    • domix Re: Czy Otylii wydawało się , że jest Hołowczycem 02.10.05, 21:52
      Jak się ma rok prawko, pod nogą kilkaset koni czołgu m-ki Chrysler to sie takie
      głupie decyzje podejmuje właśnie...
    • pacyniarz Współczuję kobicie, ale... 02.10.05, 22:30
      Mam nadzieję, że prawko jej dożywotnio zabiorą.
      • jaceq Re: Współczuję kobicie, ale... 02.10.05, 22:36

        > Mam nadzieję, że prawko jej dożywotnio zabiorą.

        Wiesz, podejrzewam, że to będzie bez znaczenia.
        Z drugiej strony patrząc, ciekaw jestem, czy kiedyś dojdzie do tego, że policja
        zacznie egzekwować "speed limit 90" wobec TIRów za pomocą bazook. Ja bym był za
        tym, by ten limit i tak obniżyć do 70. W nocy do 50.
        _____________________________
        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
        • pacyniarz Może i tak... 02.10.05, 22:49
          Ale będzie im ciężko wybrnąć z tej sytuacji. Nie mogą jej zupełnie udupić, bo to ją całkiem pogrąży. A odpuścić w sytuacji, w której wszyscy widzieli jak narozrabiala? Chyba, że jakaś ściema będzie.
          • jaceq Chodziło mi o to... 02.10.05, 23:14

            ...że nie wiem, czy będzie miała jeszcze kiedykolwiek w życiu chęć zasiąść za
            kółko. Tego rodzaju trauma rodzi takie reakcje w ogromnej większości
            przypadków. Poczucie winy. Zabranie prawa jazdy w takiej sytuacji jest tylko
            gestem pozbawionym znaczenia. A czy powinno mieć miejsce? Nie mam zdania, za
            mało danych. Podobno TIRowiec nie zatrzymał się i zwiał z miejsca wypadku. Może
            miał coś na sumieniu, prędkość, może utrudniał wyprzedzanie - przyspieszając?
            Takich sukinsynów spotyka się na polskich drogach wcale nie tak rzadko. A
            gremialnie sukinsyny jeżdżą lewym kołem po osi jezdni (by uniknąć zniszczonej,
            przez siebie zresztą, krawędzi asfaltu). Że często jeżdżą na fleku, to nie jest
            żadną tajemnicą.
            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • pacyniarz Tak, trauma to rzecz oczywista w tym przypadku. 02.10.05, 23:41
              Wyrzuty sumienia wiele lat będą żarły tę nieszczęsną dziewczynę. Nie zmienia to faktu, że zapierdalała 180/godz. po kiepskiej i zatłoczonej drodze. Ale mimo wszystko ciekawe jak to oficjalnie rozwiążą? Skomplikowana sytuacja w sumie.



              • owca_czarna Re: Tak, trauma to rzecz oczywista w tym przypadk 02.10.05, 23:52
                pacyniarz napisał:

                > Wyrzuty sumienia wiele lat będą żarły tę nieszczęsną dziewczynę. Nie zmienia to
                > faktu, że zapie..ła 180/godz. po kiepskiej i zatłoczonej drodze. Ale mi
                > mo wszystko ciekawe jak to oficjalnie rozwiążą? Skomplikowana sytuacja w sumie.

                Prokurator już oświadczył, że będzie miała postawiony zarzut o nieumślne
                spowodowanie śmierci. A jak to rozwiążą? Powinni potraktować pannę normalnie,
                tak jak wszyskich sprawców wypadków, w których zginęła osoba .

                czarna_owca


                • nick.kertiz kim jest ten święty ze złotem w ręce 03.10.05, 13:01
                  > Powinni potraktować pannę normalnie,
                  > tak jak wszyskich sprawców wypadków

                  Pełna zgoda, owca.

                  W tej sprawie powinno zwyciężyć Prawo
                  i Sprawiedliwość.

                  Ale czy uważasz, że szansa na to jest duża? Czy ten kraj już do tego dojrzał,
                  czy chore ciemniaki są w stanie to zrozumieć? Pamiętajmy, że o rekordach panny
                  wielokrotnie wypowiadał się ciepło Prezydent Aleksander Kwaśniewski. Po
                  zdarzeniu telewizja natychmiast pokazała chore dzieci piszące laurki poparcia
                  dla panny. Pamiętaj, co naprawde myślą dotychczasowe elity tego kraju: jak nie
                  ma ciebie w telewizji, to nie istniejesz, jesteś śmieciem.
                  • owca_czarna Re: kim jest ten święty ze złotem w ręce 04.10.05, 10:36
                    nick.kertiz napisał:

                    > > Powinni potraktować pannę normalnie,
                    > > tak jak wszyskich sprawców wypadków
                    >
                    > Pełna zgoda, owca.
                    >
                    > W tej sprawie powinno zwyciężyć Prawo
                    > i Sprawiedliwość.
                    >
                    > Ale czy uważasz, że szansa na to jest duża? Czy ten kraj już do tego dojrzał,
                    > czy chore ciemniaki są w stanie to zrozumieć? Pamiętajmy, że o rekordach panny
                    > wielokrotnie wypowiadał się ciepło Prezydent Aleksander Kwaśniewski. Po
                    > zdarzeniu telewizja natychmiast pokazała chore dzieci piszące laurki poparcia
                    > dla panny. Pamiętaj, co naprawde myślą dotychczasowe elity tego kraju: jak nie
                    > ma ciebie w telewizji, to nie istniejesz, jesteś śmieciem.

                    Mam jednak nadzieję, że blask złotych medali nie oślepi niezawisłego sądu.
                    Kibicowałam Otylce, gdy pruła torem wodnym, ale nie mam litości dla prujących
                    piratów drogowych. Na drogach nie może być równych i równiejszych - kodeks
                    drogowy jest dla wszystkch taki sam. Początkowo policjanci chyba też mieli
                    pewne nakazy, bo nie podawali do wiadomości publicznej na jakiej wartości
                    zatrzymał sie prędkościomierz. 180 km/h i prawo jazdy przez rok!! Toż panna
                    Otylka jeszcze powinna jeżdzić z liściami kapusty na głowie.

                    czarna_owca
    • slamaker Re: Czy Otylii wydawało się , że jest Hołowczycem 02.10.05, 23:03
      > Bardzo mi przykro z powodu śmierci jej brata .

      Szkoda mi tego młodego człowieka, który zginął przez prawdopodobnie głupią
      brawurę Otyli. Ale poczekajmy do końca ślectwa.

      > Ale mimo to muszę zapytać : czy normalny człowiek podejmuje decyzję o wyprzedza
      > niu (przekraczając przy tym dozwoloną prędkość) CZTERECH pojazdów , w tym DWÓCH
      > tirów !?

      Jeśli droga jest pusta oraz ma dobrą widoczność, to tak.
      Druga sprawa jest taka, że wielu kierowców nie przestrzega przepisu o zachowaniu
      odległości od pojazdu jadącego z przed nimi. Często się tak zdaża, że chcemy się
      schować w sznur samochodów ale nie ma gdzie, bo samochody jadą zderzak w
      zderzak, a czasami nawet specjalnie (skończeni KRETYNI I IDIOCI, PO MORDZIE BIĆ
      TAKICH !!!) przyspieszają aby nie wpuścić kierowcy który wyprzedza !

      Pozdrawiam
    • wikul Czy v.ci wydaje się że jest Kaliszem ? 03.10.05, 00:03
      v.ci napisał:

      > Bardzo mi przykro z powodu śmierci jej brata . Otylia z pewnością długo nie
      otr
      > ząśnie się po tym , co się wydarzyło .
      >
      > Ale mimo to muszę zapytać : czy normalny człowiek podejmuje decyzję o
      wyprzedza
      > niu (przekraczając przy tym dozwoloną prędkość) CZTERECH pojazdów , w tym
      DWÓCH
      > tirów !?


      Specjalizujesz się w idiotycznych obraźliwych tytułach wątków a potem "jest ci
      przykro", hipokryto. To taka lewicowa wrażliwość ?
      P.S. A tak naprawdę to trafiłeś jak łysy o beton. Hołowczyc wszędzie propaguje
      bezpieczną jazdę. Ale skąd mógłbyś o tym wiedzieć. Na portalu lewica.pl o tym
      nie piszą.
      • hasz0 Jak zwykle wszyscy widzicie komórkowo a przyczyna 03.10.05, 07:56
        Jak zwykle wszyscy sie mylicie bo widzicie sprawy i przyczyny oddzielnie a
        _____________przyczyna PRAWDZIWA ________________________
        od pozornych powodów różni się tym, że pasuje do każdego przypadku
        Pozozrna przyczyna jest cząstokowa i zawsze rózna w zależności od oddzielnego
        każdorazowo osobnego przypadku jak w Przypadku Otylii.

        Czy ona uważała, że jest poczatkujacym kierowcą?

        Czy to była zreszta jej wina, że nie miałą doświadczenia drogowego?

        Czy to była zreszta jej wina, że młodziutka dziwczyna, która w słuzbie
        IV WŁADZY spędzajac zycie w wodzie nie wiedziała NIC o BRAKU PRAWDZIWYCH
        ZASAD w życiu społecznym w Polsce?

        Czy pan Pacewicz, który się wymadrza na temat szalonych kierowców
        skrytykował Orkiestrę Profanującą Wielkość i Świętość i Zasady
        Owsa zamiast Pszenicy? Ileż to deprawacji młodziutkich skorupek nasączonych
        dziadowaniem i żebractwem?
        często w podejrzanych zaułkach i po zmroku w harmidrze IV WŁADZY zagłuszajacej
        zalążki ZDROWEGO ROZSADKU sugerujacym SYZYFOWE prace nad wpajaniem systemowych
        a nie żebraczych roziązań młodym ludziom w celu zaspokojenia podstawowych
        społecznych potrzeb zastepowanym celowo przez idiotyczne "RÓBTA CO CHCETA"
        w wodzie, w wykorzystywabiu SŁAWY do marketibgu szytego grubymi nicmi?
        A potem w SUPER HIPER marketingowym aucie na byle jakiej drodze, niszczonej
        na obraz ludzi zniszczonych wczesniej moralnie od srodka przez te same
        pseudoliberalne mechanizmy?

        Czy to jej wina, że uwierzyła...

        BANKOWCOM przecherom,
        FINANSISTOM szulerom,
        PISMAKOM płatnym zdrajcom

        działaczom wyzutym ze sportowych greckich zasad na rzecz szmaciakowych

        IV polskojezycznej ZAPRZEDANEJ OBCYM WŁADZY?

        CZY BIEDNA DZIEWCZYNA przezyje SZOK, że po odkryciu, że jest zwykłą dziewczyną
        okradziona z młodości? z NAJLEPSZEGO jej czasu przeznaczonego na naukę i
        zdobywaniu doświadczenia o prawdziwym polskim ŻYCIU?

        ZE DROGI są fatalne a nie olimpijskie?
        Ze kierwocy są wiecznie wkurzeni i przemeczeni bo twary powinny jeżdzić
        pociagami a CIĘŻARÓKAMI tylko z nieszczejacych bocznic kolejowych?
        Że ciężaróki są przeciążone z powodów ZASADY MAKSYMALNEGO ZYSKU
        KOSZTEM ZASAD SPOŁECZNYCH?
        Ze autostrady sa budowane kosztem normalnych dród i dodatkowo niszczone i
        niedofinasowane przez idiotyczną formułę budowy autosrad NIE DLA ZEYKŁYCH LUDZI?

        CZy ona miała wpojoną PRZEZ DOROSŁYCH wiedzę, ze powinna przykleić do roku
        pocztakującej jazdy ZIELONY LISTEK a szybkosc na dwupasmowej drodze to 90 km/h?
        ________________90 km!!!!! 90 km!!!!! 90 km!!!!_________________
        Nie 120 km/h 130 km/h jak jeżdzi czasami hasz kierowca z 35 letnim stażem
        pól milionem przejechanych kilometrów po całej Europie i części Azji
        nocą, zimą w Apeninach w poprzek buta noca w deszczu, w Alpach w sniegu,w
        Masywie Czeskim? zagotowany płyn hamulcowy na górskim przejsciu Bułgaria_Turcja
        z hamowaniem w krzakach na ponoczu gdy serpntyny zdawały się nie mieć końca?
        Monte Carlo w poprzek gdy Opel ześlizgiwała się w dół do tyłu?
        A ileż samochodów e tym ciężarowych wyprzedzających z naprzeciwka i nie
        mających się gdzie schować
        widzia hasz na swojej drodze? Ile wyłaniajacych się na samym zakręcie na moim
        pasie? a jeden szczególny w tunelu przejazdu kolejowego na niewidocznym
        zakrecie?
        Zawsze myslę o takich kierowcach ICH MENTALNOŚCI I KTO IM TĘ MENTALNOŚC
        KSZTAŁTUJE gdy czytam butne, bezczelne i chamskie repliki zadufanych w sobie
        internautów. TO TEŻ DROGA! ICH ZYCIA ALBO SMIERCI
        ______________M_EN_T_A_L_N_E_J!____________________________

        Uff zajęło mi to z 5 min...i czy uratuje choc 1 zycie?

        Czy choc jeden jadacy po zewnetrznej na zakręcie ZROZUMIE
        profesora Hasza jadacego
        na ciaśniejszym
        TRUDNIEKSZYM do pokonania
        bo z wiekszym skrętem(katem) kierownicy
        i na mniejszej przestrzeni ( zobacz DURNIU wycinek koła z mniejszym promieniem
        i powierzchnię wycinka koła z o większym ZEWNĘTRZNYM łukiem!!
        Zamaist zbierać na serduszka do pustej puszki zZBIERAJ WIEDZĘ DO PUSTEJ MAKÓWKI
        kurde ... nie skoncze a tyle...jeszcze NIE KONIEC! bo i tak nie doczytacie




    • xiazeluka C\y towarzyszowi wydaje się, że jest normalny? 03.10.05, 07:55
      Przy wyprzedzaniu przekracza się szybkość - jest to wyjątkowo niebezpieczny
      manewr, dlatego należy go wykonywać szybko. Jeśli pojazd wyprzedzany jedzie 95
      km/h, to próba zostawienia go w tyle przy prędkości własnej 100 km/h powoduje,
      że manewr taki zabiera ze trzy kilometry. Towarzysz o tym nie wie, ponieważ ma
      tylko prawo jazdy kategorii DR (na deskorolkę).
      • hasz0 _____________Towarzysze mentalni! Opamietajta sie! 03.10.05, 08:03
        Nawet prędkość 1000 km/h nie pzowoli uniknąć smierci podczas wyprzedzania!

        KRYTERIA BEZPIECZNEGO WYPRZEDZANIA wg hasza:

        1 widoczność
        2 widoczność
        3 widoczność
        i 4 -te widoczność a dopiero potem szybkość wyprzedzania 20-30 km/h
        WIĘKSZA OD v wyprzedzanego pojazdu!!!!!

        Qrna jedź 80 km/hi wykonaj manewr omijania opony na drodze!!!!!!
        Z 20-30 ominiesz! I dlatego WZGLĘDEM przedniej OPONY
        na wypadek jej nagłego skretu MASZ SZANSĘ...powtarzam tylko szansę!

        PRZY 80 km'h ( odejmij 180 otylii-80 ciężąrówki)
        NIE MAS ZSZANS!
        SRAszych słuchaj księciu i hrabio !



        • hasz0 (2)____________Towarzysze mentalni! Opamietajta 03.10.05, 08:10
          Wyprzedzając NIE DOJEZDZĄJ do d,upy poprzednikowi i nie jedz wychylając się
          włąśnie wtedu gdy akurat KTOŚ nadjeżdża!

          JAKŻE KOMICZNIE to wygląda zawsze tak jest gdy jade za takim i wyczekuje moment
          na wyprzedzeni KOLEJNO a w ostaeczności (najczęsciej bo BARAN SIE TRZYMA D.upy)
          OBU!

          Jedz duzo wczesniej po lewej stronie i wtedy z innego kata ZAGLĄDASZ
          i WIDZIS Zco jest PRZED wyprzedzanym samochodem!
          moze byc motocylkista albo mniejszy samochów!

          Lepiej widzis droge a schowac sie możesz i LEKKO przhamowac ZAWSZE!
          JEST BEZPIECZNIE!!!!!
          GDY Z DALKA a nie zbliska sie rozpedzisz widząć WOLNĄ droge
          nawet maluchem osiągniesz prędkość 25 - 30 km/g
          i bezpiecznie we właściwym WASCIWZM TEMPIE... itd
          ROZUMIECOIE BARANY>
          • hasz0 (3)____________Towarzysze mentalni! Opamietaj 03.10.05, 08:13
            Nie przekraczajcei na Boga Wszechmogacego osi jezdni jadac po ZEWNETRZNEJ
            stronie zakretu!!!!!
            Nie dajecie szans temu w ciasniejszym zakrecie ma za mało miejsca
            NIE WIDZI tak daleko jak WY!!!!!!
            I jest blisko NIEWIDOCZEGO KRAWĘZNIKA ZA ZAKRETEM gdy sa budynki lub drzewa.
            Na Boga nie SCINAJCIE ZAKRĘTÓW!! Sqrvsyny!
        • xiazeluka Haszu, uspokój się 03.10.05, 08:18
          Mowa była o szybkości podczas manewru wyprzedzania, a nie o innych czynnikach,
          które milcząco uznaje się za oczywiste. Przykład z opona jest chybiony, jako że
          leży ona nieruchomo na jezdni, nie jedzie przecież w tym samym kierunku co my z
          prędkością podświetlną... Starszych nie warto naśladować za kierownicą, osobom
          po siedemdziesiatce ta właśnie wartość wyznacza szybkość maksymalną - z całym
          szacunkiem.
          • hasz0 Re: Haszu, uspokój się Ty MI TEŻ DZIADUA BEDZIESZ 03.10.05, 08:28
            wtykał PRZYJACIELU kombatancie
            z pamietnej wygranej z syjonizmem wojny o pamięć szarganego wiernego zasadom
            gościnności narodu?

            ZRób ze mna próbe refleksu byłem na badaniu ma takie chody, ze moge sobie
            zawsze takowe zrobić i wśród kilkudziesięciu kierowców młodych i starych
            pokazał mnie testujacy ( nie znał mnie że jestem lipny badany)
            psycholog jako wzorzec z Sievre.

            Nawet mnie drugi raz poprosiłę by pokażac ze taka szybkosc jaką włączył był
            zadyfanemu 28 latkowi jest możliwa do wykonani aBEZNŁĘDSNego

            to co widzisz na klawiaturze to efek niemozności pochylania
            się nad KL przed księciem! CÓŻ krego szyjne i sztywnośc żrenic nei
            pozwalajaca naakomodacje.

            PRZYKĄŁD Z OPONĄ nie zrozumiałeś że chodzi o PRZEDNIĄ OPONĘ Wyprzedzanego
            pojazdu, która moze skręcić wypychajac Cie z drogi?

            KRYTERIA BEZPIECZNEGO WYPRZEDZANIA wg hasza:

            1 widoczność
            2 widoczność
            3 widoczność
            i 4 -te widoczność a dopiero potem szybkość wyprzedzania 20-30 km/h
            WIĘKSZA OD v wyprzedzanego pojazdu!!!!!

            Qrna jedź 80 km/hi wykonaj manewr omijania opony na drodze!!!!!!
            Z 20-30 ominiesz! I dlatego WZGLĘDEM przedniej OPONY
            na wypadek jej nagłego skretu MASZ SZANSĘ...powtarzam tylko szansę!
            • hasz0 Dziada wytykał corrige pardonnezMOI je suis le Roi 03.10.05, 08:30
              • hasz0 O Einsteinie TEŻ nie słyszałeś "Zasada wzgledności 03.10.05, 08:37
                Przykład z opona jest chybiony, jako że

                __leży ona nieruchomo na jezdni, nie jedzie przecież w tym samym kierunku___

                co my z prędkością podświetlną.

                ########:
                Jazda z prędkościa 30 km/h względem stojacej (nie leżącej) opony
                __________________=======równa się==========____________________
                jezdzie z prędk. 120km.h względem opony przedn. koła wyprzedzanej ciężarówki
                jadącej z prędkością 90 km/h

                która gdy skręci na Ciebie to nawet gdy jedziesz z prędkością 320km.h
                ZAHACZY o sznowny Twój tułów z lewej której tak nie cierpisz STRONY!
                Bo 1 albo 2 m pokona ona w takim czasie gdy Ty książę pokonasz
                z trzyjrotnie wiekszą prędkościa 3 do 6 metrów czyli długośc Twego krążownika
                szos! Uffff.... jeszcze herbata mi wykipiała! a wrzątek zamarzł!
                • hasz0 ________________Tepjer ja uspokoiłsja! 03.10.05, 08:38
                  • hasz0 Njet! Kurna chataCOŚ Ty miał na myśli z 70 latami 03.10.05, 08:39
            • xiazeluka Prosiłem grzecznie, byś się nieco stonował... 03.10.05, 08:47
              ...i nic ponadto. Przy okazji - "dziad" jest epitetem zarezerwowanym dla paru
              innych osób. O innych osobach więc pisałem a propos "siedemdziesiątki", na
              przykład o moim własnym chrzestnym, który prze swoim fiatem 125 z szybkością 50
              km/h i narzeka, że na ulicach są sami wariaci (nawet w autobusach miejskich)
              ponieważ wszyscy go wyprzedzają. I wyjątki - 90-latek z refleksem
              trzydziestolatka - tylko potwierdzają regułę.

              Sztywność zarzucasz mi fałszywie - znam swoje możliwości, 140 km/h nie
              przekraczam, nie mam wprawy, by zapanować nad półtoratonową masą żelastwa przy
              większej prędkosci.

              Przykład z opona nadal jest fałszywy - przestępstwo drogowe popełnia opona
              właśnie, nie wyprzedzający. Prędkość wyprzedzającego, jeśli założymy, że manewr
              wykonywany jest prawidłowo, zgodnie z wszelkimi zasadami, nie ma nic do rzeczy
              (tylko mi nie pisz, że przy 189 km/h opona ma prawo byc zaskoczona czy coś tam -
              piszę wyraźnie o PRAWIDŁOWYM wyprzedzaniu, nie wyścigach Formuły I).
              • hasz0 Znasz mnie z tego ze nie "odpuszczam" 03.10.05, 09:09
                za wyjasnienia dziada serdecznie dziękuję!
                Dobrze wiesz, że nie obrażam się a wręcz przeciwnie - sam szukam czesto zaczepki
                intelektualnej, wcale nie rozrabiarskiej - jak ostatnio znów sugerował nasz
                słodziutki ciasteczny przyjaciel.

                Otóż:
                " Przykład z opona nadal jest fałszywy - przestępstwo drogowe popełnia opona
                > właśnie, nie wyprzedzający. Prędkość wyprzedzającego, jeśli założymy, że
                manewr > wykonywany jest prawidłowo, zgodnie z wszelkimi zasadami, nie ma nic
                do rzeczy > (tylko mi nie pisz, że przy 189 km/h opona ma prawo byc zaskoczona
                czy coś tam >

                PRZYKŁAD jest PRZEDNI w każdym sensie bo ma udowodnić potencjalne zagrozenie
                w w przypadku wyprzedzania z zalecana przez Ciebie MAKSYMALNĄ szybkością
                a nie dostosowana do ruchu na drodze ( jak F125 Twego chrzestnego!) tj z 30
                km/h > v wyprzedzanego pojazdu!

                Może się zdarzyć konieczność nagłego odbicia przez wyprzedzany pojazd
                (chocby banalna dziura w drodze albo pies czy piłka i dziecko)
                i wtedy masz szansę również odbić od nowego kierunku jazdy - bo WZGLĘDNA
                prędkość (niewielka ale nie za mała, bo bys zbyt slamazarnie odbijał i nie
                zdażył uciec))POZWALA UNIKNĄĆ zderzenia i sierzojeżżacie CAŁYMI autami!

                Gdzie tu mój błąd? twierdzisz, że moja zasada 30 km'h to to samo co maks?

                Kiesyś zrezygnowałem z wyprzedzania ciężąróki z przyczepą na prostej drodze od
                horyzontu do horyzontu we wschodniej Polsce takie są.
                I nagle obok mnie przeleciał NIE PRZEJECHAŁ... bolid z prędkościa
                jakiej nie widziałem NIGDY i NIGDZIE!!!! Zniknął za odległym wzniesieniem
                w dwie sek! Miał na pewno 250 km/h! NIE SPOSÓB uniknąć ŚMIERCI
                przy wyprzedzaniu wg Twich zasad. ŚMIERCI NIEWINNEJ tego, kto stosuje zasady
                i przetrzega ograniczeń!
                Spóźnie się do Przychodni i nie zrobie sobie kontrolnego badania
                przez ( z Twego powodu) Ciebie!!!! CHOLERA JASMA!

                • hasz0 ____Gdzie mój błąd? "sierzojeżżacie" TYLKO!!!!!!/n 03.10.05, 09:12
                • xiazeluka Ja również 03.10.05, 09:30
                  Ja nie zalecam wyprzedzania z "maksymalną" szybkością - zalecam wyprzedzanie z
                  taką szybkością, by manewr trwał możliwie najkrócej, tym bardziej, że
                  faktycznie może zaistnieć coś, co zmusi pojazd wyprzedzany do odbicia w lewo.
                  Tego nie da się jednak przewidzieć, gdyby tak podchodzić do sprawy, to
                  należałoby w ogóle nie wyprzedzać. W przypadku bolidu, o którym wspominasz, to
                  ani moje, ani Twoje zasady nic by nie pomogły - sam przyznałeś, że go nie
                  widziałeś!

                  Na razie tyle, nie mogę przecież pozwolić, byś przez drugorzędne spory się
                  spóźnił do konowała.
                  • hasz0 ___Wysciskałem i wycałowem w usta konowałkę aż hej 03.10.05, 11:14
                    zaraz zrobiła sie zdrowsza!

                    Mnie reforma żadna nie przeszkadza ...urokiem i czarami dziada z babą
                    regularnie ćwiczonymi - zdobywam przez szybę z mety na starcie znudzony wzrok
                    jednej ze stada rejestratorek, tak że musi ona wyjść za przemożna
                    i nieuswiadomoiona potrzebą...
                    wtedy ja, stary dziad Hasz, ratuję ją z kłoptoliwego zmieszania, gdy usiłuje
                    sobie otumaniona przypomnieć po co wyszła... i juz wraca całą w skowronkach
                    po tajna teczkę z zafałszowanymi donosami dyletantów słuzb specjalistycznych na
                    temat mego zdrowia i niesie pouczona szeptem do pięknego uszka czy załatwi sama
                    czy pan Hasz będzie natychmiast i niezwłocznie poproszony w gabinety.

                    Długą kolejkę do laboratorium, gdzie młoda zonka zarezerwowała dla męża
                    miejsce "przede mna!!!" zdobywam proroczym dowcipem i widząć zapraszającą
                    pielegniarkę w uchylonych drzwich wstaję błyskawicznie z jedynego krzesła w
                    poczekalni trzymajac w reku niezarestrowane w okienku tuz obok (druga kolejka!)
                    atakuję całym duchem i ciałem!
                    Ta zmieszana nie ma innego wyjscia niż upuszczenie tak prze NIĄ wzburzonej krwi
                    haszysty!!!! A potem po opowiedzeniu przez nia samą sprowokowanej skargi-dowcipu
                    na MEDIA o młodzieńcu z ekspedientką w przymierzalni ...con_Donów
                    załatwić samej resztę formalności idiotycznych procedur wyzszych głupków
                    ministerialnych bez zdrowego rozsadku...

                    Druga z zazdrości zmienia opatrunek na intymnej części łokcia klejąc wielki
                    biały opatrunek z gazy 7 plastrami w gwiazdkę szczęścia plastrami tak bym
                    własnie w tej chwili, gdy go zrywam, przypomniał sobie jej falujaca pierś i
                    zapach jej ciała...
                    Zagadnij książę ile mogę mieć cholesterolu po bezmięsnej wazrywno-owocowej
                    diecie i 2 -tygodniowym pływaniu po wzburzonym morzu sródziemcerastwarzymskiego?
                    Miałem 305! A wszystko to przez tę cholerną zdemoralizowana inwektywna młodzież
                    na forumie i cenzorów.

                    Teraz jeszcze doszedł do
                    prezydenta Obojga Nazwisk i Obojga Morale

                    kandydat
                    Oboja Nazw Rzeczypospolitej
                    Gwarant Nierozliczenia Przemian
                    prezio bogatych ciałem i ubogich duchem!
                    Kandydat kontynuant - zwlekacz sondażysta!
                • jaceq Re: Znasz mnie z tego ze nie "odpuszczam" 03.10.05, 22:07

                  Szanowny haszu,
                  Mimo, że popieram i zgadzam się ze zdecydowaną większością Twoich uwag, zacznę
                  od stwierdzenia, że w niektórych fragmentach pieprzysz niemiłosiernie, co za
                  chwilę wytknę:

                  hasz0 napisał:
                  > Może się zdarzyć konieczność nagłego odbicia przez wyprzedzany pojazd
                  > (chocby banalna dziura w drodze albo pies czy piłka i dziecko)

                  Po 1.
                  Nie mówmy o wyprzedzaniu w miejscach, gdzie istnieje możliwość, że dziecko
                  wybiegnie za piłką na jezdnię. To nie jest wyprzedzanie, to jest skrzyżowanie
                  głupoty z morderczymi skłonnościami i powinno być karane dożywotnim odebraniem
                  prawa jazdy (nawet, gdy nic się nie stanie) plus obowiązkowe badania
                  psychiatryczne. Nie licząc, rzecz jasna oczywistości typu wyprzedzanie
                  traktora. Niestety, w wioskach, jakich wiele w Polsce, gdzie od tablicy
                  [/\/\/] do tablicy [/\/\/] jest czasem i ładnych parę kilometrów, gdzie od
                  jezdni do płota jest tylko kawałek chodnika, gdzie nikt nie przestrzega "speed
                  limitu" (nawet, gdy podwyższony do 70) takie "wyprzedzanie" jest właśnie na
                  porządku dziennym. Jadę sobie spokojnie 70 i w połowie wioski wyprzedza mnie
                  TIR, który i tak zresztą wyprzedzę, gdy skończy się obszar zabudowany.

                  2. Dziura w drodze, powiadasz. Ja to bym sobie bardzo życzył, by każdy
                  wyprzedzany przeze mnie pojazd (a raczej jego kierowca) zdawał sobie sprawę, że
                  go wyprzedzam, przynajmniej od momentu, gdy włączę kierunkowskaz. Zdarzało mi
                  się wyprzedzać i takich, którzy chyba wcale tego nie zauważyli, zajęci np.
                  regulowaniem radia, albo kłótnią z siedzącą obok współmałżonką(kiem). Gdy ja
                  jestem wyprzedzany i o tym wiem (a wiem zawsze!), zaryzykuję wjechanie w
                  dziurę, nie zaryzykuję odbicia w lewo. Gdzieś na którymś z forów przeczytałem
                  durnia, który skarżył się na konieczność ciągłego filowania w lusterka. Nie
                  napisałem mu, że "po to je właśnie, durniu, masz", gdyż z reguły unikam
                  rozmawiania z durniami i zaczepiania osób potencjalnie groźnych dla otoczenia.

                  3. Pies, kot może zdarzyć się zawsze. Nawet na ptaszka może zareagować nerwowo
                  kierowca, który nawet zdaje sobie sprawę, że jest akurat wyprzedzany. Niestety.
                  W środku lasu też jakiś jeleń może uprzeć się, by przebóść Ci chłodnicę. Trzeba
                  się z tym liczyć.

                  > KRYTERIA BEZPIECZNEGO WYPRZEDZANIA wg hasza:
                  > 1 widoczność
                  > 2 widoczność
                  > 3 widoczność
                  > i 4 -te widoczność a dopiero potem szybkość wyprzedzania 20-30 km/h
                  > WIĘKSZA OD v wyprzedzanego pojazdu!!!!!

                  Ja się z tym oczywiście zgadzam, pod warunkiem, że do 4 x widoczność doda się
                  jeszcze 8 x wyobraźnia. Możesz mieć super widoczność na 5 km do przodu i tyleż
                  do tyłu i nic Ci to nie pomoże w niektórych sytuacjach przy braku wyobraźni.
                  Powinny być testy na wyobraźnię przy egzaminach na prawko. Oczywiście, nie
                  zastąpi jej żaden refleks, nawet superreflex hasza.

                  Znam osobiście faceta, który cierpi na wyrzuty sumienia i będzie cierpiał do
                  końca życia chyba. Facet ten przepuścił na pasach dziecko, a przechodzące
                  dziecko uczynił kaleką inny facet, wyprzedzający (a w zasadzie omijający) go NA
                  PASACH, PRZY SZKOLE! Ten drugi zwiał, a ten pierwszy powtarza sobie "gdybym tak
                  nie przepuścił".

                  To tyle by było protokołu rozbieżności. Bardzo popieram Twoją walkę, by każdy
                  się trzymał swojej połowy jezdni, nie tylko na zakrętach. O kierowcach TIRów
                  unikających kolein, (które zresztą sami w asfalcie wykopali) pisałem gdzieś
                  wyżej. Zgadzam się w 100 %, że trzeba coś zrobić, wbrew lobby kumpli
                  Frasyniuka, by przewozy towarowe, ogromny tranzyt wschód-zachód, wróciły z szos
                  na tory kolejowe. Szoferactwo protestujące przeciwko "utracie miejsc pracy", z
                  którym niewątpliwie przyjdzie się zderzyć, proponuję rozpędzić gumowymi kulami,
                  a ich ew. blokujące szosy pojazdy - pospychać do rowów za pomocą gąsiennicowych
                  ciągników ewakuacyjnych. Były już przypadki, kiedy tzw. laweciarstwo
                  protestowało przeciw utrudnianiu im życia za pomocą blokad i bardzo się
                  dziwiłem, czemu wtedy tak nie zrobiono. Wątpię niestety, by Kaczory to akurat
                  uznały za jakiś swój priorytet. A sprawa jest niestety bardzo pilna, z mnóstwa
                  powodów, także i dlatego, że 45-tonowy pojazd jest narzędziem zbrodni na
                  polskiej szosie, w środowisku skonstruowanym jako obce dla takiego pojazdu,
                  także i nieraz bez winy tym pojazdem kierującego. A mity, że rzekomo to są
                  świetni kierowcy, ci "milionerzy" z kilometrami wysiedzianymi w kabinie
                  ciągnika siodłowego, nierzadko z puszeczką piweczka na drogę, to można między
                  bajki włożyć. Statystyki są bezlitosne.

                  Zgadzam się z Tobą, że rachunek ekonomiczny bierze górę nad jakimkolwiek
                  rozsądkiem. No to obciążmy ten rachunek tak, by bardziej się opłaciło wozić
                  koleją. Ew. podwyżki cen wożonych towarów przyjmę z wdzięcznością, mając
                  świadomość, że moje szanse przeżycia podróży samochodem wzrosną kilkakrotnie.

                  > Jedz duzo wczesniej po lewej stronie i wtedy z innego kata ZAGLĄDASZ
                  > i WIDZIS Zco jest PRZED wyprzedzanym samochodem!
                  > moze byc motocylkista albo mniejszy samochów!

                  To jest za to bardzo dobra rada.
                  ___c[]___c[]___c[]___ !
                  Na wyprzedzanie decyduj się już 20 m za wyprzedzanym pojazdem. Nie ma "aa,
                  podjade blizej, to sie zobacy, moze wypsedze".

                  Pozdrawiam Cię serdecznie.


                  _____________________________
                  Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                  • xiazeluka Najzabawniejsze jest to, że... 04.10.05, 12:03
                    ...wszyscy piszemy innymi słowy dokładnie o tym samym.
                  • haszszachmat Re: Znasz mnie z tego ze nie "odpuszczam"____ C.D. 04.10.05, 12:20
                    Otóż pewnie nieuważnie czytałem bo SZUMNA zapowiedz MIŁOSIERNEGO wykazania
                    "niemiłosiernego pieprzenia" - za uzycie to którego Ci BARDZO, BARDZO, BARDZO,
                    ale to naprawdę BARDZO pieknie dziękuję, w pas się kłaniając.
                    Użycie synonimu stosunku sarmackiego choć wiedeńsko sturczałego a
                    niepowielanie w jak z powabnych ust znanej pięknej aktorki usłyszałem dzis w
                    dysymulacyjnej MUW - Medium Ukrytej Władzy w postaci rusycyzmu - paronimu
                    do "banie się" za prowdziwy objawa szacunku i atencji biorę.

                    Ten elaborat przepięknie paraleluje do mego tekstu odróżniajac się jedynie
                    cezylacją i ogładą od stylu luzacko i emocjonalne haszystowanego.

                    No bo poszukajmy "pieprzenia miłosiernego" w sprawie piłki i dziecka na ten
                    przykład: "sam mnie wytłumaczyłeś, ze o drogę z nielicznymi zabudowaniami
                    pośród lasu mi szło jakich pełno w podlaskim - Ty pisałeć o wsi poznanskiej"
                    Reszta jest kompatybilna albo uzupełąniająco paralerna.

                    Jak chociażby ten BRAK WYOBRAŹNI - ale ja pisałem te prawa pod wpływem impulsu
                    i emocji w pare min a te jak wiesz zawężąją POLE WIDZENIA!!!

                    4# __________ZAWĘŻĄNIE POLA WIDZENIA___________________
                    gdy się telefonije nawet głosnomówiacym, pali, pije i wiezie nowoczesna żonę...
                    O wożeniu TIRów koleją dawno pisałem, o rachunki nie częściowym a całościowym
                    gdy panstwo steruje rzowojem infrastruktury mądrymi kryteriami a nie walczące
                    bulogi gdy buldok Frasyniuk pod osłoną dywanu pod okrągłym stołęm zagryzł kolej.
                    Te budowy pseudoautostrad bez infrastruktury serwisu i bezpieczenstwa skończą
                    sie 100 razy większymi tragediami niż szkolny spalony autobus, kraksa z kilkoma
                    trupami czy nieszczęsna a w każdym razie nie idolka dla młodych Otylia!

                    jaceq napisał:
                    > Szanowny haszu,
                    > Mimo, że popieram i zgadzam się ze zdecydowaną większością Twoich uwag,
                    zacznę > od stwierdzenia, że w niektórych fragmentach pieprzysz niemiłosiernie,
                    co za > chwilę wytknę:
                    >
                    > hasz0 napisał:
                    > > Może się zdarzyć konieczność nagłego odbicia przez wyprzedzany pojazd
                    > > (chocby banalna dziura w drodze albo pies czy piłka i dziecko)
                    >
                    > Po 1.
                    > Nie mówmy o wyprzedzaniu w miejscach, gdzie istnieje możliwość, że dziecko
                    > wybiegnie za piłką na jezdnię. To nie jest wyprzedzanie, to jest skrzyżowanie
                    > głupoty z morderczymi skłonnościami i powinno być karane dożywotnim
                    odebraniem > prawa jazdy (nawet, gdy nic się nie stanie) plus obowiązkowe
                    badania > psychiatryczne. Nie licząc, rzecz jasna oczywistości typu
                    wyprzedzanie > traktora. Niestety, w wioskach, jakich wiele w Polsce, gdzie od
                    tablicy > [/\/\/] do tablicy [/\/\/] jest czasem i ładnych parę kilometrów,
                    gdzie od> jezdni do płota jest tylko kawałek chodnika, gdzie nikt nie
                    przestrzega "speed > limitu" (nawet, gdy podwyższony do 70)
                    takie "wyprzedzanie" jest właśnie na > porządku dziennym. Jadę sobie spokojnie
                    70 i w połowie wioski wyprzedza mnie > TIR, który i tak zresztą wyprzedzę, gdy
                    skończy się obszar zabudowany.
                    > > 2. Dziura w drodze, powiadasz. Ja to bym sobie bardzo życzył, by każdy
                    > wyprzedzany przeze mnie pojazd (a raczej jego kierowca) zdawał sobie sprawę,
                    że> > go wyprzedzam, przynajmniej od momentu, gdy włączę kierunkowskaz.
                    Zdarzało mi > się wyprzedzać i takich, którzy chyba wcale tego nie zauważyli,
                    zajęci np. > regulowaniem radia, albo kłótnią z siedzącą obok współmałżonką
                    (kiem). Gdy ja > jestem wyprzedzany i o tym wiem (a wiem zawsze!), zaryzykuję
                    wjechanie w > dziurę, nie zaryzykuję odbicia w lewo. Gdzieś na którymś z forów
                    przeczytałem > durnia, który skarżył się na konieczność ciągłego filowania w
                    lusterka. Nie > napisałem mu, że "po to je właśnie, durniu, masz", gdyż z
                    reguły unikam > rozmawiania z durniami i zaczepiania osób potencjalnie groźnych
                    dla otoczenia.>
                    > 3. Pies, kot może zdarzyć się zawsze. Nawet na ptaszka może zareagować
                    nerwowo > kierowca, który nawet zdaje sobie sprawę, że jest akurat wyprzedzany.
                    Niestety.> > W środku lasu też jakiś jeleń może uprzeć się, by przebóść Ci
                    chłodnicę. Trzeba> > się z tym liczyć.
                    > > > KRYTERIA BEZPIECZNEGO WYPRZEDZANIA wg hasza:
                    > > 1 widoczność
                    > > 2 widoczność
                    > > 3 widoczność
                    > > i 4 -te widoczność a dopiero potem szybkość wyprzedzania 20-30 km/h
                    > > WIĘKSZA OD v wyprzedzanego pojazdu!!!!!
                    >
                    > Ja się z tym oczywiście zgadzam, pod warunkiem, że do 4 x widoczność doda się
                    > jeszcze 8 x wyobraźnia. Możesz mieć super widoczność na 5 km do przodu i
                    tyleż
                    > do tyłu i nic Ci to nie pomoże w niektórych sytuacjach przy braku wyobraźni.
                    > Powinny być testy na wyobraźnię przy egzaminach na prawko. Oczywiście, nie
                    > zastąpi jej żaden refleks, nawet superreflex hasza.
                    >
                    > Znam osobiście faceta, który cierpi na wyrzuty sumienia i będzie cierpiał do
                    > końca życia chyba. Facet ten przepuścił na pasach dziecko, a przechodzące
                    > dziecko uczynił kaleką inny facet, wyprzedzający (a w zasadzie omijający) go
                    NA > PASACH, PRZY SZKOLE! Ten drugi zwiał, a ten pierwszy powtarza
                    sobie "gdybym tak> > nie przepuścił".
                    > > To tyle by było protokołu rozbieżności. Bardzo popieram Twoją walkę, by
                    każdy > się trzymał swojej połowy jezdni, nie tylko na zakrętach. O kierowcach
                    TIRów > unikających kolein, (które zresztą sami w asfalcie wykopali) pisałem
                    gdzieś > wyżej. Zgadzam się w 100 %, że trzeba coś zrobić, wbrew lobby kumpli
                    > Frasyniuka, by przewozy towarowe, ogromny tranzyt wschód-zachód, wróciły z
                    szos > > na tory kolejowe. Szoferactwo protestujące przeciwko "utracie miejsc
                    pracy", z > którym niewątpliwie przyjdzie się zderzyć, proponuję rozpędzić
                    gumowymi kulami,> > a ich ew. blokujące szosy pojazdy - pospychać do rowów za
                    pomocą ąsiennicowych > ciągników ewakuacyjnych. Były już przypadki, kiedy tzw.
                    laweciarstwo > protestowało przeciw utrudnianiu im życia za pomocą blokad i
                    bardzo się > dziwiłem, czemu wtedy tak nie zrobiono. Wątpię niestety, by
                    Kaczory to akurat > uznały za jakiś swój priorytet. A sprawa jest niestety
                    bardzo pilna, z mnóstwa > powodów, także i dlatego, że 45-tonowy pojazd jest
                    narzędziem zbrodni na > polskiej szosie, w środowisku skonstruowanym jako obce
                    dla takiego pojazdu, > także i nieraz bez winy tym pojazdem kierującego. A
                    mity, że rzekomo to są > świetni kierowcy, ci "milionerzy" z kilometrami
                    wysiedzianymi w kabinie > ciągnika siodłowego, nierzadko z puszeczką piweczka
                    na drogę, to można między > bajki włożyć. Statystyki są bezlitosne.
                    >
                    > Zgadzam się z Tobą, że rachunek ekonomiczny bierze górę nad jakimkolwiek
                    > rozsądkiem. No to obciążmy ten rachunek tak, by bardziej się opłaciło wozić
                    > koleją. Ew. podwyżki cen wożonych towarów przyjmę z wdzięcznością, mając
                    > świadomość, że moje szanse przeżycia podróży samochodem wzrosną kilkakrotnie.
                    > > > Jedz duzo wczesniej po lewej stronie i wtedy z innego kata ZAGLĄDASZ
                    > > i WIDZIS Zco jest PRZED wyprzedzanym samochodem!
                    > > moze byc motocylkista albo mniejszy samochów!
                    >
                    > To jest za to bardzo dobra rada.
                    > ___c[]___c[]___c[]___ !
                    > Na wyprzedzanie decyduj się już 20 m za wyprzedzanym pojazdem. Nie ma "aa,
                    > podjade blizej, to sie zobacy, moze wypsedze".
                    >
                    > Pozdrawiam Cię serdecznie.
                    >
                    >
                    > _____________________________
                    > Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                    • rs_gazeta_forum wszyscy piszemy dokładnie o tym samym ... 04.10.05, 13:46
                      Ja po zgrubnym przejrzeniu waszych wniosków/spostrzeżeń przyłączam się do nich
                      najogólniej, a o szczegółach, w których mógłbym próbować jeszcze coś dopowiadać
                      czy wyjaśniać, chyba nie warto wspominać, mając na uwadze uwagę x. jak w tytule.

                      P.S.
                      Do czego mi przyszło, z haszem i x. się zgodzić. wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka