ballest 27.02.06, 13:05 Czego Was w szkole uczono? Uczono Was prawdy, albo oklamano, tak jak mnie ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: znajomy Re: Co wiecie o lapankch? IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.06, 13:43 Mysle, ze wystarczy - odchodze na Glywice ! Autor: ballest ☺ Data: 29.01.06, 01:00 Odpowiedz Link Zgłoś
stix Re: Co wiecie o lapankch? 27.02.06, 14:13 "Terror w Warszawie nasilał się z dnia na dzień. Zagrożenie było coraz większe. Codzienne łapanki, rozstrzelania. Na murach domów coraz częściej ukazywały się listy zakładników i obwieszczenia o egzekucjach." "W czasie łapanki członkowie organizacji podziemnej wychodzili z bramy, zatrzymywali tramwaj przed zagrożonymi ulicami i ostrzegali pasażerów. Wszyscy, którzy nie mieli "pewnych" dokumentów opuszczali tramwaje tak, że w strefę łapanki jechały prawie puste." "Niestety, nie zawsze ostrzeżenie następowało w porę. Byłam i ja w takiej sytuacji. Wracałam ze szkoły, tramwaj zatrzymali na ul. 11 Listopada. Wszystkim pasażerom kazali opuścić wagony. Niemcy dokładnie legitymowali. Część zwalniali. Innych kierowali do stojących opodal "bud". Jakiś mężczyzna usiłował zbiec. Doskoczył do niego żandarm i bił, aż do utraty przytomności. Jechałam z prasą. Chcąc wiedzieć wcześniej co mnie czeka, podeszłam do żandarma, pokazałam legitymację szkolną. Niestety, żandarm nakazał mi, abym poszła do grupy osób odstawionych do zabrania. Szybka decyzja. Skorzystałam z tego, że była jeszcze duża grupa osób nie legitymowanych, wmieszałam się i podeszłam do drugiego Niemca. Spojrzał na legitymację i puścił mnie wolno. Z duszą na ramieniu i na "drewnianych" nogach odchodziłam pod tunel na ul. Św. Wincentego. Nie biegłam, żeby nie zwrócić na siebie uwagi. W każdej chwili spodziewałam się słowa "halt" lub strzału w plecy. Dopiero za tunelem, gdy mnie już nie widzieli, odzyskałam władzę w nogach. Pobiegłam do najbliższego domu, zapukałam do jakiegoś mieszkania i tam przeczekałam do końca łapanki." "Kontrole odbywały się również w jadących tramwajach. Wsiadali żandarmi, blokowali drzwi, sprawdzali dokumenty i rewidowali pasażerów. Byłam z paczką prasy w środku wagonu. Struchlałam. Sprawdzają zawartość toreb, kieszeni, dokumenty. Jakaś kobieta wiozła ziemię do kwiatów. Wysypują i rozgarniają buciorem. Inna wiozła drewno na rozpałkę. To samo. Teraz kolej na mnie. Pokazuję legitymację szkolną i niby mocując się z zamkiem teczki najsłodszym głosem po niemiecku pytam, czy chce sprawdzić zawartość teczki. Odetchnęłam, gdy usłyszałam: "danke schön" (dziękuję). Udało się." "Wysiadając z tramwaju na Bródnie, wpadłam znowu w łapankę pod kinem "Klub", ale w porę się zorientowałam, skręciłam w boczną ulicę i okrężną drogą, zadowolona, wróciłam do domu." "W czasie okupacji powszechną była zasada "by nie chodzić do kina". Niestety, nie wszyscy wyznawali tę zasadę. Któregoś dnia dwie koleżanki i kolega wybrali się do kina przy ul. Inżynierskiej. Drogo za to zapłacili. Niemcy pod kinem zorganizowali łapankę. Wszyscy zostali zabrani. Koleżanki zawieziono do punktu zbiorczego przy ul. Kijowskiej, skąd wywożono na roboty do Niemiec. Czekając na przesiadkę po przekroczeniu "Generalnej Guberni", poprosiły konwojującą Niemkę o wyjście do toalety. Zostawiły bagaże i wyszły na peron. Na szczęście spotkały polskiego kolejarza, który pomógł im i w lokomotywie przywiózł do Warszawy. Pokazały się w szkole, ale do końca wojny musiały się ukrywać. Nauka dla nich się skończyła. Kolega wywieziony został do obozu, usiłował zbiec z pociągu. Niestety, został przeszyty serią z karabinu maszynowego. Rodzice sprowadzili zwłoki 22-letniego jedynaka. Byliśmy na jego pogrzebie na Bródnie." "Niewiele brakowało, bym i ja podzieliła los swoich koleżanek. Czekałam na tramwaj na ul. Wileńskiej. Nie zauważyłam łapanki. Ostrzegł mnie nieznajomy chłopiec, któremu udało się z niej wyrwać. Wsiadłam do pierwszego nadjeżdżającego tramwaju i dotarłam do domu. Tego dnia zatrzymany został mój tata - Józef Nowak i wywieziony na Pawiak. Uratował go dokument z Arbeitsamtu stwierdzający, że pełni funkcję agronoma. Wieczorem wrócił do domu i gdy nie zastał mnie, był pewien, że "wpadłam". Wróciłam szczęśliwie, późnym wieczorem. Znowu się udało." "W tramwajach pierwszy pomost i dwie ławki były oddzielone od reszty wagonu i przeznaczone dla Niemców (nur für Deutsche). Niejednokrotnie jadąc z prasa siadałam obok Niemca i jechałam bezpiecznie, chociaż pasażerowie - Polacy obrzucali mnie pogardliwym spojrzeniem. Starałam się nie zwracać uwagi uważając, że wszystkie środki ostrożności zmierzające do celu są dobre. Mogłam sobie na takie wybiegi pozwolić, gdyż dobrze mówiłam po niemiecku." "Organizacja BCh zaplanowała odbicie wagonu z dziećmi z Zamojszczyzny, wywożonymi do Niemiec. Odprowadzony wagon z dziećmi na bocznicę był jednak bardzo cichy. Nie było słychać płaczu. Otwarto i o, zgrozo! Były dzieci, ale same trupy! Wiezione w wagonach towarowych, przy kilkunastostopniowym mrozie po prostu zamarzły. Wtedy dopiero dowiedzieliśmy się co to były za dzieci, i dlaczego do nas nie przybyły." www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/wawa/001/knyz2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Czyżby to kolejny polski mit Balleście ? IP: 150.254.85.* 27.02.06, 14:19 Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Czyżby to kolejny polski mit Balleście ? 27.02.06, 16:07 "Kontrole odbywały się również w jadących tramwajach. Wsiadali żandarmi, blokowali drzwi, sprawdzali dokumenty i rewidowali pasażerów. Byłam z paczką prasy w środku wagonu. Struchlałam. Sprawdzają zawartość toreb, kieszeni, dokumenty. Jakaś kobieta wiozła ziemię do kwiatów. Wysypują i rozgarniają buciorem. Inna wiozła drewno na rozpałkę. To samo. Teraz kolej na mnie. Pokazuję legitymację szkolną i niby mocując się z zamkiem teczki najsłodszym głosem po niemiecku pytam, czy chce sprawdzić zawartość teczki. Odetchnęłam, gdy usłyszałam: "danke schön" (dziękuję). Udało się." Nawet niezlr opisano, przynajmniej dowiedujemy sie , ze szukali osob bez Ausweisu, a wiec Zydow i czlonkow podziemia. Czyli nic innego nie robili jak dzis Polacy; USA czy W.B. w Iraku! Na baseny mogli chodzic, do kina, do szkoly. Dobrze, ze Polacy sami zaczynaja prawde pisac! Odpowiedz Link Zgłoś
braid Re: Czyżby to kolejny polski mit Balleście ? 27.02.06, 16:32 Łapanka – nazwa (wpierw potoczna) jednego z głównych sposobów używanych przez Niemców podczas II wojny światowej dla zatrzymania większej liczby przypadkowych więźniów. pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81apanka Metoda polegała na nagłym i szczelnym okrążeniu zdefiniowanego terenu miejskiego (fragmentu ulicy, placu, dworca itp.) i zatrzymaniu wszystkich, bądź wybranych spośród znajdujących się tam ludzi. W łapankach uczestniczyli na ogół SS, Gestapo lub żołnierze Wermachtu. Często do udziału w łapankach byli kierowani przez władze niemieckie również członkowie granatowej policji (Policja stworzona przez Niemców, złożona z Polaków, działająca w Generalnym Gubernatorstwie). Łapanki były organizowane w szczególności w miastach na terenie Generalnego Gubernatorstwa oraz na ziemiach na wschód po ataku na ZSRR. Osoby zatrzymane były zamykane w więzieniach, zsyłane na przymusowe roboty do Niemiec, deportowane do obozów koncentracyjnych, lub mordowane w masowych egzekucjach. Łapanki były również organizowane na terenach gett. Ofiary były wówczas najczęściej wywożone do ośrodków zagłady. Łapanki stanowiły jedno z podstawowych narzędzi terroru miejskiego. W przeciwieństwie do osób zatrzymywanych w mieszkaniach, osoby zatrzymywane na ulicy nie miały okazji nawet założyć adekwatnego ubrania bądź obuwia. Rodziny zatrzymanych mogły jedynie domyślać się powodów ich nagłego zniknięcia. Mylisz hitlerowski matole kontrole dokumentow z typowa lapanka. Niestety osoby zwiniete w trakcie lapanki i zeslane do obozu nie beda w stanie opisac wspomnien, musisz im to wybaczyc. Na gnojoku hitlerowskie osly juz skanduja zabroniona w demokratycznych Niemczech czesc hymnu Gnojok watek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=37538201&a=37538833 Deutschland, Deutschland über ..... fingeb.org/Lieder/deutschl.html <ingeb.org/Lieder/deutschl.html Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Czyżby to kolejny polski mit Balleście ? 27.02.06, 16:43 Tylko w jednym sie mylisz, zabierano osoby, ktore byly poszukiwane i ktore nie mialy waznych dokumentow! Dokladnie to samo robia okupanci w Iraku. Tylko, ze ich jeszcze torturom poddaja! Wiesz kiedy czlowiek zaczyna obrazac jak mu argumentow brak. Odpowiedz Link Zgłoś
braid Re: Czyżby to kolejny polski mit Balleście ? 27.02.06, 16:48 znowu nie doczytales fujaro a pisalem taak wolno specjalnie dla ciebie za wikipedia: "Łapanka – nazwa (wpierw potoczna) jednego z głównych sposobów używanych przez Niemców podczas II wojny światowej dla zatrzymania większej liczby przypadkowych więźniów." Tak zebys doczytal fujaro: przypadkowych przypadkowych przypadkowych > Wiesz kiedy czlowiek zaczyna obrazac jak mu argumentow brak. Nie ... jak sie idiocie powtarza od 5 lat to samo Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Czyżby to kolejny polski mit Balleście ? 27.02.06, 16:50 przecież ciebie komiku nie sposób obrazić, jak by cię nie nazwać - wszystko prawda. pozdrów hanys_hansa - heilhitlerka. Odpowiedz Link Zgłoś
espritt Re: Czyżby to kolejny polski mit Balleście ? 27.02.06, 17:47 balestomania co za glupek az sam sie dziwie,jaki uposledzony schlesier.Typowy schlesier kolo 60tki z mozgu sieczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ujek Kalfas Re: Czyżby to kolejny polski mit Balleście ? IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.06, 19:23 suchej espritt ! pros Boga cobys sie zalapol na lapanka do Niemiec. Bydziesz mog zarobic tukej oprawdziwe Euro - a i trocha kultury sie moze nauczysz. A jak bydziesz miol szczynscie, to moze cie tukej niy wsadzom do formaliny i njy bydom pokazywac jako okazu Debilus poloniae. Pyrsk ! Ujek Kalfas Odpowiedz Link Zgłoś
espritt ja nie musze parobkowac jak wy kundle 27.02.06, 20:12 o sprzedajne pieski wlaza niemiaszkom w dup...taki szlezjer za pare euro to by wszystko zrobil ,nawet dup...sprzedal czarnuchowi.Ja nie jestem kundlem jak wy,zapamietajcie wam parobstwo zycie uratowalo z czego byscie zyli jakbyscie kibli nie szorowali turasom ,albo za krasnali u bauerow robili.Kultury to wam turasu pokaza niedlugo ujek koran w lape i studiowac hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ujek Kalfas Re: ja nie musze parobkowac jak wy kundle IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.06, 20:16 Ja zawsze mowilem, ze wy poluski jestescie patologicznymi ksenofobami ! A ze do tego jeszcze debilami - widzimy na twoim przykladzie. Syneczku ! gdybys ty mial 10 % mojego wyksztalcenia, to napewno moglbys sie zaliczac to szczesliwcow. Tylko nia powiedz, ze zawdzieczam je twojej zas...Polsce ! Pyrsk ! Ujek Kalfas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ujek Kalfas Re: To przez ciebie ta ptasia grypa, du Vogelfick IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.06, 03:59 du opplerek ! jest ejs tysz z ptosigo flajszu ? Abo mosz ino ptasi mozdzek ??? Pyrsk ! Ujek Kalfas Odpowiedz Link Zgłoś
ballest A jakiej terminologii uzywaja Amerykanie? 28.02.06, 07:26 "Łapanka – nazwa (wpierw potoczna) jednego z głównych sposobów używanych przez Niemców podczas II wojny światowej dla zatrzymania większej liczby przypadkowych więźniów." Jestem ciekaw jakiej terminologii uzywaja Amerykanie wlasnie na ta sama procedure z akcentem na "przypadkowych" czy w Guantanamo, Abu Ghraib i w setkach innych wiezieniach siedza nieprzypadkowi? Czy w polskich Szymanach nie torturowano przypadkowych? Bredziu ty tysz koniku strugac potrafisz? Jak myslisz, jak POLACY w Iraku nazywaja lapanki? Zreszta pokazales w Twoim wpisie co cie cechuje, nie potrafisz zataic skad pochodzisz i gdzie sie wychowales, bo slome z guminiokow i tak tracisz choc bys sobie najladniejszy anzug uoblyk. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: A jakiej terminologii uzywaja Rosjanie? 28.02.06, 08:26 tak, Rosjanie w Czeczenii. daj wykład miszczu o twoich rosyjskich przyjaciołach, których tak cenisz i wielbisz. Odpowiedz Link Zgłoś
espritt szlesiery to parobki ujku sam jestes parobkiem 28.02.06, 20:15 a do tego frajerem,kazdy was wykorzystuje jestescie takie slugusy co robia w polu albo na budowie.Niemcy sie z was smieja a turasy was kopia po tylkach i porabiaja na kazdym kroku.Cwaniakujecie przy kompie ,a jestescie zwykle pieski co musza merdac przed kazdym ogonkiem hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Ale naprawde pojecie nie macie! 28.02.06, 21:26 Dyplomatami Polacy nigdy nie byli i nie bede dzisiaj USA dupe liza i mysla, ze sa przez nich powazani! Nie Amerykanie sa w wiekszosci z krwi germanskiej a takich skomluchow jak dzisiejsi Polacy som takich nienawidzom, - zreszta zdrajca jest mile sluchany ale nie powazany, zapamietajcie TO SOBIE POLACY NA ZAWSZE! Odpowiedz Link Zgłoś
espritt bbbuhhhaaa balest jest lepszy od brzechwy 28.02.06, 21:50 krwi germanskiej bbbuhhaaa ty jestes krwi cygansko-turecko-kalmuckiej bbbuhhaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Mnie się najbardziej podoba tekst.... IP: 150.254.85.* 28.02.06, 12:32 ballest napisał: Teraz kolej na mnie. Pokazuję legitymację szkolną i niby mocując się z zamkiem teczki najsłodszym głosem po niemiecku pytam, czy chce sprawdzić zawartość teczki. Odetchnęłam, gdy usłyszałam: "danke schön" (dziękuję). Udało się." .....o legitymacji szkolnej. Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 uprawianie sportu było w GG zakazane matole! 28.02.06, 18:59 > Na baseny mogli chodzic, do kina, do szkoly. Szkoły były tylko podstawowe i zawodowe. Wyższe i licea - rozwiązane. Stąd na szeroką skalę były rozpowszechnione tajne nauczanie, nawet tajnie ludzie robili maturę i studia. Untermenschen mieli być posłuszni i mieli miec tylko podstawowe umiejętności potrzebne do prac fizycznych. Sport ktory wpajano Niemcom był w GG ZAKAZANY gdyż jego uprawianie podnosiło witalność narodu (niemieckiego) a zakazanie - obniżało. Rozumiesz to matołku? Wiesz teraz dlaczego w ogóle wybuchło Powstanie Warszawskie? Dlatego że ludzie nienawidzili Niemców za to co robili w Warszawie. Próbkę tego dostałeś w ww. artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: van deer A, to ten szlachetny trunek do obalania? (n/t) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.02.06, 22:19 Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: A, to ten szlachetny trunek do obalania? (n/t 28.02.06, 12:28 Jasne, ze Rosjanie nie sa ani zdziebeczka lepsi pod tym wzgledem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sucker Re: A, to ten szlachetny trunek do obalania? (n/t IP: *.m.pppool.de 28.02.06, 14:08 ballest pod tym wzgledem "nikt" nie jest lepszy, oczywiscie oprocz ........ . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBERSCHLESIER Re: Co wiecie o lapankch? IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.06, 22:32 na onecie sie polacy za penisy lapia - lapanki? zobacz - onet - kamerki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBERSCHLESIER Re: Co wiecie o lapankch? IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.06, 22:34 u nos lapanek duzo, lazom takie bundeswehrowcy w gumowych anzugach i lapiom ptoki, a potem do gazu z niemi, abo prondem kopiom. Odpowiedz Link Zgłoś