mgue
11.04.06, 07:14
Na lekcjach plastyki (tym razem w szkole podstawowej) panowały ciekawe reguły.
Można było przychodzić bez kartki i dostać ocenę dostateczną, a zamiast
rysować to na przykład rozmawiać z osobami, które też bez kartki przyszły.
Gdyby ktoś się jednak uparł rysować, a na przykład zamiast zaplanowanej
martwej natury, gołą kobietę narysował to dwóję mógłby dostać, choćby z
zachowania. W większości przypadków były to jednak bardzo rozsądne reguły -
bez kartki niektórzy przychodzili (nie wszyscy powinni rysować), ocen
niedostatecznych nie było, a a rysujący conajmniej dobre oceny dostawali.
Niedostateczny w wirtualnym świecie nie jest za bardzo groźny bo jest
nieprawdziwy. Ale wirtualna przestrzeń nie może się obyć bez świata
rzeczywistego, a dwója tutaj ma swoje konsekwencje. Rozwijając świat wirtualny
poprzez informatyzację można ulec łatwej pokusie chęci osiągnięcia szybki
efektów medialnych i pierwszym krokiem może być nakupienie ogromnej liczby
komputerów, a drugim krokiem zrobienie sobie zdjęcia na tle nierozpakowanych
pudełek z jednym egzemplarzem gotowym do użytku w rękach. Trzeci krok to
oczywiście udostępnienie fotografii mediom, żeby zapunktować w społeczeństwie.
Inny pomysł z tych mniej rozsądnych to stworzenie urzędu (lub co gorsza całego
resortu) do spraw regulacji informatyzacji. Choć taki urząd gdyby powstał to
mógłby się zająć od dawna już na skalę światową, fenomemnem nieskutecznych
wirtualnych ataków ad persona polegających na wmawianiu niskich kwalifikacji
intelektualnych oraz sugerowaniu niedorosłości (pewnie w myśl zasady skoro
układ decydujący taki jest to każda jednostka spoza też taka musi być).
Informatyzacja to chyba najpierw konkretna koncepcja, a w drugim kroku
nabywanie środków trwałych i surowców, a to wraz z prognozami analityków
rynków środków i surowców, których analizy juz teraz nierzadko brzmią groźniej
niż ostatni dzwonek (np. "Elektronika tanieje jak szalona").
Każda działalność internetowa może być oceniona i profesjonalni twórcy (media,
wydawnictwa, uznani publicyści) powinni walczyć jak lwy o ocenę conajmniej
dobrą, a chyba ostatnio zdażają się przypadki braku ambicji. Osobna działka to
twórczość niższa (komentarze czytelników portali oraz twórczość na forach) -
tu, spójrzmy bolesnej prawdzie w oczy - ocena twórczości może być conajwyżej
dostateczna bo jest konfrontowana z profesjonalistami. A i nawet ocena
dostateczna może byc okupiona niewpółmiernym wysiłkiem więc chyba w obszarze
twórczości niższego gatunku nie warto myslec o ocenach. Niosąc pomoc,
pomagając, lub pomagając nieść pomoc, kierujmy sie skutecznością adekwatną do
wagi problemu i starajmy się nie czepiać stylu, ortografii, interpunkcji,
sposobowi cytowania. Pomoc z forum to najczęściej i tak tylko otucha słowna,
czasem wzbogacona o linki do wartościowych materiałów w sieci (np. jakieś
zdjęcia a propos). Chociaż nie należy przesadać z niestarannością bo przypadki
pisania na niedostateczny są tu częste.
Osobna grupa osób (w tym ja) celowo pisze na niedostateczny, z tym, że nasz
niedostateczny z założenia ma być zuchwały i łobuzerski. Wbrew pozorom takie
pisanie wymaga od nas trochę wysiłku i finezji. Niektórzy z nas (mi na tym nie
zależy) lubia byc pochwaleni za styl niedostatecznego i chętnie wejdą na ten
temat w dyskusję. Krytyka z wewnątrz naszej grupy podstępnej wymierzona w
kogoś z nas pomaga nam wycyzelować ostateczny styl niedostatecznego (kłótnie
wewnątrz naszej grupy, choć to może dziwne, nam nie przeszkadzają). Z kolei
surowa krytyka spoza naszej grupy, a wymierzona w nas, wprawia nas w lekkie
zakłopotanie. Bijąc się z myślami w delikatny sposób dajemy do zrozumienia, że
to więcej szkody przynosi pozostałym forumowiczom (wzrasta konfliktowość) niż
nam (my jesteśmi przyzwyczajeni i mamy stosunkowo większe szanse niż inni
lepiej sobie z tym poradzić). Dla przypomnienia - nasze niedostateczne są
zamierzone, a że wirtualne, przez co niezbyt groźne.
Jak widać naokoło część osób, ze świata rzeczywistego przejmuje niestety
metody naszej grupy podstępnej co może jest i wesołe ale też NIEPOKOJĄCE i
NIEODPOWIEDZIALNE!!! Do wielu czynników decydujących chciało by się
zaapelować, żeby wreszcie zaczęli przychodzić bez kartek bo rysowane przez
nich projekty to ucieszne zawijaski nie mające szansy na nic ponad
niedostateczny. Humor na forum powrócił (to ważne) ale którzy mają zbyt dobry
humor w stosunku do historycznej odpowiedzialności, a już nie długo sami o tę
odpowiedzialność w nieskrępowany sposób będą prosić. Zwlaszcza oni powinni
wczytywać się w raporty analityków (nie tylko elektroniki) - my z grupy
podstępnej też nie jesteśmy zasowolonie z ich treści, ale siła rzeczy nie
możemy ich brać pod uwagę. Niedostateczny rzeczywisty może mieć (i niestety
już ma) groźne konsekwencje nie tylko dla nieudolnie rysujących, ale i dla
osób od nich zależnych. Grupa podstępna też od nich zależy, ale tu i tym razem
ma stosunkowo większe szanse niż inni wyjść obronną reką. Wydawać by się
mogło, że grupa podstępna to super spryciarze (ja stosunkowo najmniej) i warto
w ich zespole być. Otóż niestety są oni zakałą tego forum (ja stosunkowo
najmniejszą), a poza forum to różnie bywa. Ja się tu dostałem przypadkowo,
wbrew własnej woli i długo z tej grupy się wyplatuję - nie polecam aspirować
(zwłaszcza na stanowiska mniej formalne takie jak jest moje).
3