Planuję drugie dziecko i tak sobie już wybiegam w przyszłośc i myślę kto
będzie chrzestnymi. Niestety ojciec chrzestny mojej pierworodnej to niestety
niewypał, nie odzywa się , nie był na roczku, nawet kartki nie przysłał. jest
mi przykro z tego powodu. A jak parę dni temu dowiedziałam się ze był bardzo
blisko na Święta i nie zajechał do nas to dopiero mnie ukuło w serducho. A
więc pomyślałam czy dziecko nie może mieć dwóch mam chrzestnych? Czemu mam na
siłę szukać ojca chrzestnego? Nie mam nikogo kto by się nadawał na tę rolę.
ma to być osoba wierząca i dawać przykład dziecku i powinien mieć kontakt. A
po co mam prosić kuzyna którego widziałam 4 lata temu i nie mam z nim żadnego
kontaktu? Mamą chcę zeby była siostra mojego męża. A ojcem ....moja
przyjaciółka

Nie wiem czy jest taka możliwośc? CVo o tym sądzicie? I czy
ktoś z Was miał taką sytuację?