Dodaj do ulubionych

Zmierzch ery dolara? Upadek USA?

14.05.06, 15:55
Po raz pierwszy w dziejach, Amerykanie pozbywają się dolarów. Militarne
obsesje Białego Domu i chorobliwa wręcz rozrzutność prezydenta doprowadziły
najważniejszą walutę świata na skraj upadku, którego konsekwencją może być
kryzys gospodarczy na nie notowaną dotąd skalę.

Inflacja

W maju 2006 roku, cena złota wzbiła się na wysokość 745 dol. za uncję,
najwyższą od 26 lat. Ropa naftowa – po chwilowym spadku cen – wróciła na
poziom ok. 74 dol., jak w maju 2003, tuż po ataku na Irak. Świat z zapartym
tchem czeka, kiedy sprawdzi się przepowiednia i ropa naftowa osiągnie cenę
100 dol. za baryłkę. Drożeje gaz ziemny, tylko w ciągu ostatnich pięciu
miesięcy podrożał o ok. 55 proc. Rekordy cenowe bije miedź, aluminium, stal,
elektryczność i wiele innych towarów, których wartość podawana jest
tradycyjnie w dolarach. Powodem rosnących cen nie jest ani znaczny wzrost
popytu czy spadek podaży, lecz raczej osłabienie siły amerykańskiego dolara,
który – po chwilowym wzroście z końca ub. roku – znalazł się na poziomie
najniższym od 8 miesięcy. Greenback, jak pieszczotliwie nazywa dolara
światowa finansjera, tylko od 2001, a więc od zamachu z 11 września 2001
stracił na wartości w stosunku do euro ok. 30 proc., tyle samo co wobec
polskiego złotego, franka szwajcarskiego i nieco mniej w stosunku do funta
brytyjskiego. A przecież, zarówno kraje strefy euro, Wielka Brytania,
Szwajcaria i Polska nie są w jakiejś imponującej kondycji gospodarczej.
Poprawa kursu tych walut w stosunku do dolara wywołana jest nie tyle ich
aprecjacją, co raczej spadkiem popytu na dolara.

fragment art. Jana Bereta "Ozon" 2006-05-14

www.fijor.com/index.php?a=p&id=248
Obserwuj wątek
    • ben-oni Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 14.05.06, 16:08
      Dolar się kończy bo słabość gospodarki USA nie skłania do robienia rezerw w tej
      walucie. Bogate kraje odchodzą od dolara na rzecz euro i przede wszystkim złota
      co sprawia, że dolar traci na wartosci. A im bardziej traci tym wiecej go w
      obiegu i tym mniejsza jego wartość (prawo Kopernika się kłania). Aż przyjdzie
      taki moment, że wszystkie te dolary tezauryzowane na świecie wrócą na rynek
      amerykański i wtedy dopiero Amerykanie będą mieli prawdziwy problem z inflacją.
      • wujcio44 Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 11:29
        ben-oni napisał:
        (prawo Kopernika się kłania).

        ???
      • stranger.pl Rozpaczliwa obrona dolara -jego eksportu przez USA 15.05.06, 11:58
        Od wielu lat dolar USA jest już tylko zadrukowanym na zielono papierem. Po
        odejściu od parytetu złota, główny napęd gospodarki USA polega na druku dolara
        i eksportowaniu tego towaru (bez cudzysłowia bo dolar to jest... główny towar
        eksportowy USA!!!) za granicę, w zamian za realne dobra.

        USA w umowach powojennych zagwarantowała innym państwom, które odeszły od
        złota, oparcie w dolarze opartym w dalszym ciągu na złocie. Kiedy USA same od
        złota odeszły, zawarły układ z m.in. Saudyjczykami, na podstawie którego
        wszelkie transakcje naftowe rozliczane są w dolarach. W zamian USA obronią
        dynastię przed ulicą tzn. (pseudo)demokracją, a amerykańskie firmy to i owo
        unowocześnią.

        Dzięki temu układowi kto chce mieć naftę ten musi mieć dolary i biznes sie
        kręci.

        Po wojnie (pierwszej) w zatoce, Saddam został na swoim miejscu [bo to jednak
        nasz (USA)... sukinsun] - w końcu to Ameryka doprowadziła go do władzy by
        zaatakował Iran, także bronią chemiczną w której zaopatrzenie zaangażowany był
        niejaki - Wolfowitz...

        Kiedy jednak Saddam zapowiedział przewalutowanie rezerw Iraku (kilkadziesiąt
        mld dolarów) z dolara na euro a żadne tajne perswazje nie pomogły - przywalono
        mu aż się zakurzyło pod pretekstem posiadania... broni chemicznej. (Swoją drogą
        poźniej okazało się że w Iraku broń chemiiczną uzywają nie Irakijczycy ale
        Amerykanie - vide Faludża)

        W ubiegłym roku proces odejścia od dolara na rzecz euro zapowiedział Iran,
        miało się to zacząć w marcu br. (2006). No i od razu zaczęła się oś zła i
        wygrażanie Iranowi przez światowego żandarma.
        Jeśli Iran przeszedłby na euro (też słabą walutę ale nie o to przecież chodzi),
        a jest dużym eksporterem surowców, to znakomita część pozieleniałego papieru
        przestanie być potrzebna i Amerykanie mieliby kłopot z eksportem swej inflacji -
        a to (inflacja i eksport dolarów) w końcu główna podpora ich gospodarki.

        Z tego wniosek, że albo Iran będzie stał przy swoim i gospodarka światowa
        przeżyje solidny wstrząs podczas panicznej likwidacji obrotu dolarowego (a co
        zrobi ChRL - powoli wykupująca gospodarkę USA?).
        Albo Iran wycofa się z pomysłu w zamian za wszelką technologię jądrową,
        rakietową - dowolną inną, jakiej sobie zażyczy. Wrzaski na Izrael jedynie
        pomagają polaryzować sytuację i wskazują głowną przeszkodę w transakcji.
        Przecież tu nie chodzi o rzekomą broń atomową w rękach Iranu a publiczny
        spektakl jakie USA są "szlachetne" i bronią zagrożony Izrael to... widowisko
        dla "gawiedzi".

        Uderzenie na Iran bez porozumienia tak czy inaczej odeśle dolara do lamusa
        ekonomicznych perpetum mobile, więc się nie opłaca (na rzaie) nikomu.
        Oczywiście izraelski ogon odpowiednio merda amerykańskim psem, podszeptując
        cynicznie (USA): "dasz radę - uderzaj". Ale oni mają swoje (egoistyczne)
        interesy i lubią by ktoś za nich wkładał (cudze) ręce do ogniska.

        Ciekawa sytuacja jeśli chodzi o ChRL - odejście od dolara jako waluty obiegowej
        i tezauryzacji jest im i na rękę i nie na rękę. Co się będzie bardziej
        opłacało? Może gospodarka nie odpowie ale polityka - co ChRL będzie
        odpowiadało? Czy nadchodzi już ich czas? Chyba jeszcze nie - musimy trochę
        poczekąc by to ujrzeć.
    • felusiak1 bardzo zgrabny artykuł 14.05.06, 16:12
      szkoda jedynie, że roi sie tam od szkolnych wręcz błędów.
      • herr7 jakich? napisz proszę 14.05.06, 22:45
        Być może liczyszna szybką wojenkę w Iranie, ale jeżeli to nie nastąpi to dolar
        będzie nadal spadał, gdyż traci się do niego zaufanie a jest dla niego realna
        alternatywa.
        • t0g Re: jakich? napisz proszę 14.05.06, 22:47
          No, np. nie podał skoku tego gwintu M3. Kiepski z niego inżynier, widać.
        • felusiak1 Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 00:25
          Szczerze mówiąc wątpię w zdolności percepcyjne po tym co napisałeś.
          Ale z przekory zadośćuczynie.
          W pierwszym zdaniu czytamy: "chorobliwa wręcz rozrzutność prezydenta".
          *** Prezydent jest wykonawcą ustawy budżetowej, a ta uchwalana jest przez
          Kongres. Każdy wydatek musi być zatwierdzony przez Commitee on Appropriations
          Izby Reprezentantów. Innymi słowy, zgodnie z zapisem w Konstytucji wydawaniem
          pieniędzy w USA zajmuje się Kongres a nie prezydent.
          Dalej czytamy: "Ropa naftowa – po chwilowym spadku cen – wróciła na poziom ok.
          74 dol., jak w maju 2003, tuż po ataku na Irak."
          *** W maju 2003 ropa kosztowała pomiędzy $23.50 a $27.50 a nie jak sugeruje
          autor $74.
          Autor nie bardzo rozumie przyczyne podnoszenia stopy procentowej przez FED
          upatrujac w tym instrument zachamowania spadku wartości dolara w stosunku do
          innych walut. Nic bardziej błędnego.
          No i Ron Paul awansował na senatora.
          Jest tego znacznie więcej ale myślę, że to powinno wystarczyć do
          zdyskredytowania autora. Ekonomiczne Sci-Fi.
          • porque Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 01:24
            Zabawny jest tez przyklad w artykule jak to Amerykanie cierpia na skutek
            mniejszej liczby wyjazdow do Europy i Azji. Tylko, ze z drugiej strony zwieksza
            sie liczba turystow z tych kontynentow ktorzy nakrecaja infrastrukture w USA,
            ale Amerykanow jak sugeruje autor ten fakt smuci, chyba za malo dolarow wywozone
            jest z USA. Zalosna prawda jest dla Europy, w ktorej wiekszosc osrodkow swieci
            pustkami badz przeceniaja miejsca hotelowe do granic oplacalnosci. Zrozpaczeni
            Francuzi angazuja do reklam amerykanskich aktorow celem zachecenia do przyjazdu
            turystow z USA. Ale owijac kota mozna w gazetce na wszystkie strony, gdyz papier
            jest cierpliwy...
          • schlagbaum Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 06:22
            felusiak1 napisała:

            > Szczerze mówiąc wątpię w zdolności percepcyjne po tym co napisałeś.
            > Ale z przekory zadośćuczynie.
            > W pierwszym zdaniu czytamy: "chorobliwa wręcz rozrzutność prezydenta".
            > *** Prezydent jest wykonawcą ustawy budżetowej, a ta uchwalana jest przez
            > Kongres. Każdy wydatek musi być zatwierdzony przez Commitee on Appropriations
            > Izby Reprezentantów. Innymi słowy, zgodnie z zapisem w Konstytucji wydawaniem
            > pieniędzy w USA zajmuje się Kongres a nie prezydent.

            :-))))

            Nic sie nie zmieniles.
            Wciaz masz ludzi z ktorymi rozmawiasz za malo rozgarnietych
            • j-k Ibrahim, to malo wazne, za kogo ja Cie uwazam :) 15.05.06, 14:17
              schlagbaum napisał:
              Nic sie nie zmieniles.
              > Wciaz masz ludzi z ktorymi rozmawiasz za malo rozgarnietych


              O Tobie moge powiedziec to samo :)

              Prezydent USA moze (w ramach posiadanych srodkow finansowych i politycznych
              prerogatyw) rozpoczac prawie dowolna wojne, lecz bez zgody KONGRESU nie moze
              wydac ani dolara ponad uchwalona ustawe budzetowa.

              Pieniedzym w USA rzadzi KONGRES, a dokladniej caly establishment.

              Tfuj J.K.
              ekonomista.
              • schlagbaum Re: Ibrahim, to malo wazne, za kogo ja Cie uwazam 15.05.06, 15:26

                Fakt !
                • j-k Re: Ibrahim, to malo wazne, za kogo ja Cie uwazam 15.05.06, 18:17
                  Albowiem ja polityki US nie tworze :)

                  Wazne za kogo uwaza Cie administracja amerykanska,
                  gdyz to ona decyduje o wojnie i pokoju na calym (omalze ) Swiecie...

                  Uwaza Cia za antyamerykanskiego ignoranta.
                  bez znaczenia :)
                  • schlagbaum Re: Ibrahim, to malo wazne, za kogo ja Cie uwazam 15.05.06, 18:44
                    j-k napisał:
                    > Wazne za kogo uwaza Cie administracja amerykanska,..

                    Wiem, wiem jasiu.
                    Tam tez masz wielu znajomych.
                    Ty swiatowy chlopak jestes.
                    • j-k Nie mam na imie Jasiu, Ibrahim :) 15.05.06, 18:47
                      Te przykrosc musze Ci sprawic :)

                      Wydus z siebie wreszcie, ze nalotow amerykanskich na Iran nie bedzie...
                      Z racji slabosci dolara :)

                      Chetnie wezme Cie za slowo :)

                      Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                      • schlagbaum Re: Nie mam na imie Jasiu, Ibrahim :) 15.05.06, 18:53
                        j-k napisał:

                        > Te przykrosc musze Ci sprawic :)
                        >
                        > Wydus z siebie wreszcie, ze nalotow amerykanskich na Iran nie bedzie...
                        > Z racji slabosci dolara :)
                        >
                        > Chetnie wezme Cie za slowo :)
                        >


                        Nie bedzie jasiu ale z calkiem innego powodu a wziac to ty mnie mozesz pod nogi.
                        • j-k Re: Nie mam na imie Jasiu, Ibrahim :) 15.05.06, 19:07
                          schlagbaum napisał:
                          > Nie bedzie jasiu ale z calkiem innego powodu, a wziac to ty mnie mozesz pod
                          nogi

                          Ibrahim, wziac, to Cie moge za uszy i na ksiezyc :)
                          Ale rozumiem, ze zadeklarowales, ze nalotow na Iran nie bedzie...
                          Slowo Twoje , jako i kazdego rosyjskiego oficera jest dla mnie swiete :)

                          Tylko potem mi nie placz w rekaw - jak bedzie inaczej :)

                          Tfuj J.K.

          • gspnstr Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 16:07
            > *** Prezydent jest wykonawcą ustawy budżetowej, a ta uchwalana jest przez
            > Kongres. Każdy wydatek musi być zatwierdzony przez Commitee on Appropriations
            > Izby Reprezentantów. Innymi słowy, zgodnie z zapisem w Konstytucji wydawaniem
            > pieniędzy w USA zajmuje się Kongres a nie prezydent.

            Powiedz mi, jak to bylo z zapomogami ktore Bush rzucal na lewo i prawo przez
            pierwsze dwa-trzy lata, jak jakis komunista? Np. dla niekonkurencyjnych,
            padajacych linii lotniczych? To tez "wina" Kongresu?

            Ciekawe teorie wysuwasz. Wszystko co dobre jest zasluga Busha, a co niedobre to
            wina Kongresu, lewicowej prasy z Krugmanem na czele itp.

            No i wyjasnij mi jeszcze jeden ewenement. Jak to mozliwe, ze facet ktory
            absolutnie nie znal sie na biznesie, czego tylko sie nie czepil, zaraz konczylo
            sie plajta albo sledztwem SEC, nagle stal sie geniuszem ekonomii? Czyzby
            ktoregos majowego wieczoru pierdzielnal go w czolo strumien rozowego swiatla,
            jak Phila Dicka, i nagle go olsnilo?
            • i-love-2-bike Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 17:03
              gspnstr napisał:

              >
              > No i wyjasnij mi jeszcze jeden ewenement. Jak to mozliwe, ze facet ktory
              > absolutnie nie znal sie na biznesie, czego tylko sie nie czepil, zaraz konczylo
              > sie plajta albo sledztwem SEC, nagle stal sie geniuszem ekonomii? Czyzby
              > ktoregos majowego wieczoru pierdzielnal go w czolo strumien rozowego swiatla,
              > jak Phila Dicka, i nagle go olsnilo?
              >

              on ma kumata zone (byla nauczycielka) no i Biblie studiuje,to starczy aby na
              ekonomii "made in felusiak" sie znac:))
              • gspnstr Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 17:09
                Przypomina mi się taki stary tekst Młynarskiego, w interpretacji śp. Edwarda
                Dziewońskiego. Tekst z czasów komuny, ale pasuje jak ulał. Spisałem go z
                pamięci, więc przepraszam, jeżeli są jakieś niezgodności z oryginałem:


                Słów kilka w sprawie pewnych facetów chciałbym wygłosić
                Lecz zacząć muszę nie od konkretów, a od przeprosin.
                Skruszon szalenie o wybaczenie pokornie proszę,
                Że trochę pieprzna będzie balladka, którą wygłoszę,
                Lecz mam nadzieję, że choć się w słowie tutaj nie pieszczę
                To wybaczycie mi to, Panowie, raz jeden jeszcze.

                A więc, faceci, wokół się snują, co są już tacy,
                Że czego dotkną, zaraz zepsują, w domu czy w pracy.
                Gapią się w sufit, wodzą po gzymsie wzrokiem niemiłym,
                Na niskich czołach maluje im się strrrraszny wysiłek.
                Bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
                „Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?”

                Czasem facetów, by mieć to z głowy, ktoś tam odsunie do takiej sprawy
                Co jest na oko nie do popsucia…
                I już się prężą mózgów szeregi, i wzrok się pali…
                I już widzimy żeśmy facetów nie doceniali.
                A oni wciąż myślą w ciszy domowej i mózgów truście
                „Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?”

                Lecz, choć im wszystko jak z płatka idzie, zgrabnie i krótko,
                Czasem faceci, gdy nikt nie widzi, westchną cichutko.
                Bo mając tyle twórczych pomysłów, tyle zdolności,
                Martwią się, by im nie przyszło tkwić w bezczynności.
                A brak jest wróżki, która nam powie w widzeniu wieszczym
                „Jak długo można pieprzyć, Panowie? Jak długo jeszcze?”

                Pozwólcie przeto, że do konkretów przejdę na koniec:
                Okażmy serce wszystkim facetom, ściśnijmy dłonie,
                Weźmy się w kupę, bo w tym tkwi sedno, drodzy rodacy,
                By się faceci czuli potrzebni, w domu i w pracy.
                Niechaj ta myśl im wzrok rozpłomienia, niech zatrą ręce,
                Że tyle jeszcze jest do spieprzenia! A będzie więcej!
                • i-love-2-bike Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 17:27
                  gspnstr napisał:

                  > Przypomina mi się taki stary tekst Młynarskiego, w interpretacji śp. Edwarda
                  > Dziewońskiego. Tekst z czasów komuny, ale pasuje jak ulał. Spisałem go z
                  > pamięci, więc przepraszam, jeżeli są jakieś niezgodności z oryginałem:
                  >
                  >
                  > oj lza sie w oczach kreci,a do tego byla jeszcze "taka szajba...mi odbija..."
                  felusiak jest jednak bezbledny w tekstach broniacych te nasza komune,takich to
                  nawet trybuna ludu nie miala. no jeszcze czasem niejaki viper go wspomoze,ten
                  nie tylko madry przednio,ale i chamski przednio,ale felusiakowi tez slownictwo
                  ciezkie nie wadzi. wiadomo chlopcy w berecikach z antenka zawsze to lubili:)
                  • gspnstr Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 17:32
                    felusiak ma dużą wprawę w stosowaniu zasłon dymnych, zwalaniu na kogoś innego, a
                    w ostateczności stosowaniu starej sowieckiej zasady: "Jeśli złapią cię za rękę,
                    mów że to nie twoja ręka".

                    Viper, jako apprentice musi się jeszcze długo uczyć, żeby ten "kunszt" opanować.
                    Póki co pozostaje mu budka z piwem albo gorzała z musztardówki :)
                    • i-love-2-bike Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 17:35
                      gspnstr napisał:

                      >
                      >
                      > Viper, jako apprentice musi się jeszcze długo uczyć, żeby ten "kunszt" opanować
                      > .
                      > Póki co pozostaje mu budka z piwem albo gorzała z musztardówki :)
                      >
                      no i marzenia ,ktore nam tu opowiada oBgladajac "Playboya",moze juz zakupil
                      Bunny Ears aby sie wprowdzic w trans:))
                      • gspnstr Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 17:43
                        A co mi tam, niech se chłop marzy. Tyle jego...

                        Ale jeśli chce innych pouczać o życiu, powinien najpierw skończyć szkołę średnią ;-)
                        • i-love-2-bike Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 18:14
                          gspnstr napisał:

                          > A co mi tam, niech se chłop marzy. Tyle jego...
                          >
                          > Ale jeśli chce innych pouczać o życiu, powinien najpierw skończyć szkołę średni
                          > ą ;-)
                          >
                          tia w Brox,tam by go bro tabliczki mnozenia na pamiec nauczyly:))
            • felusiak1 Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 20:49
              Każdy wydatek MUSI być zatwierdzony przez Kongres, zatem twoje pytanie za
              podstawe ma niedoinformowanie. A 10 mld dla linii lotniczych po 911 zatwierdził
              Kongres.
              Kazdy wydatek, nawet 10 dolarów i 15 centów MUSI być najpierw zatwierdzony przez
              Kongres. No i te 10 mld linie lotnicze dostały ze względu na grożący im upadek
              gdyż po 911 lotniska były puste, ludzie nie latali.
              Bush jest pierwszym w historii prezydentem z Masters in Business Administration,
              wobec czego wątpię aby na biznesie się nie znał, a niepowodzenia w naftowych
              firmach głównie z przyczyny niskiej ceny ropy na światowych rynkach co czyni
              rodzime wydobycie nieopłacalnym.

              PS. Ani słowa nie napisałem o zasługach Busha, ani w tym wątku ani tez w żadnym
              innym. Myslę, że myślisz życzeniowo odreagowując własne fobie.
              • schlagbaum Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 22:00
                felusiak1 napisała:

                > Bush jest pierwszym w historii prezydentem z Masters in Business
                Administration

                Co prawda, to prawda


                www.smirkingchimp.com/article.php?sid=7713
              • gspnstr Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 22:25
                > Każdy wydatek MUSI być zatwierdzony przez Kongres, zatem twoje pytanie za
                > podstawe ma niedoinformowanie.

                Masz tak krotka pamiec, ze nie pamietasz jak to bylo po 9/11? Ktokolwiek sie nie
                zgadzal z propozycjami Bialego Domu byl szczuty za "brak patriotyzmu" przez
                marionetki neoconow w Kongresie. To jeszcze nie tak dawno przeciez.

                > A 10 mld dla linii lotniczych po 911 zatwierdził Kongres.

                Nie dziesiec, a pietnascie. Za pierwszym razem, bo potem bylo wiecej. To
                pieniadze wyrzucone w bloto.
                A tak w ogole, to ciekawa masz teorie. Bush ma najlepsza robote na swiecie. Moze
                robic co chce, jesli Kongres to zatwierdzi, a zrobi to bo o to juz sie
                zatroszcza party whips. I nawet jesli jest niekompetentny i rozpierdzieli caly
                ten kram, to przeciez wszystko wina Kongresu. To sie nazywa byc w czepku
                urodzonym. Zawsze ktos rachunki zaplaci: tatus, Saudowie, podatnicy. On jest
                jeszcze lepszy teflon niz John Gotti.

                Jesli wszystkiemu winien jest Kongres i Kongres za wszystko odpowiada, to po
                kiego grzmota potrzeba nam prezydenta? Jeszcze takiego prezydenta na dodatek?
                Zreszta, nie wspominasz o tym, ze administracja moze sobie poprzesuwac wydatki w
                kolumienkach i Kongres do tego juz sie nie wtraca. Ale co tam, ty sadzisz ze
                wszyscy sa naiwni i nie widza co sie dzieje.

                > No i te 10 mld linie lotnicze dostały ze względu na grożący im upadek
                > gdyż po 911 lotniska były puste, ludzie nie latali.

                Pare z tych linii bylo o wlos od Chapter 11 jeszcze przed 9/11. O tym bylo
                wiadomo i o tym sie mowilo. 9/11 byl dla nich pretekstem zeby zaczac jeczec o
                jalmuzne i ten kretyn dal sie nabrac (bo ewidentnie nie wie, ze linie lotnicze
                moga operowac pod Chapter 11 - vide TWA albo Continental). A nawet gdyby pare z
                nich padlo, to co? POwstalyby nowe budget airlines - juz to mialo miejsce nie raz.
                No, ale jak sie ma mentalnosc troglodyty, to rzuca sie w problem pieniedzmi.
                Wazne, zeby nie swoimi.

                > Bush jest pierwszym w historii prezydentem z Masters in Business
                > Administration

                Jeszcze byloby super, gdyby go sam zrobil.

                > wobec czego wątpię aby na biznesie się nie znał,

                No, jego swietne rezultaty mowia same za siebie. Na dodatek w sprawie Harken
                sledztwo nadal nie jest zakonczone.
                Ale mial swietny biznes z Texas Rangers. Wprawdzie byla to defraudacja funduszy
                publicznych, ale biznes swietny. Cos a la miniatura Iraku.

                > a niepowodzenia w naftowych
                > firmach głównie z przyczyny niskiej ceny ropy na światowych rynkach co czyni
                > rodzime wydobycie nieopłacalnym.

                Tyle, ze jakos te firmy nie padaja na lewo i prawo. Jedynie te sponsorowane
                przez Saudow i zarzadzane przez GWB.

                > PS. Ani słowa nie napisałem o zasługach Busha, ani w tym wątku ani tez w
                > żadnym innym. Myslę, że myślisz życzeniowo odreagowując własne fobie.

                Ani slowem nie odezwales sie krytycznie pod jego adresem. Nie przypominam sobie,
                bys glosno sprzeciwial sie zaporowym clom na stal jakie ustanowil zeby pozyskac
                glosy - a przeciez to sprzeczne z zasadami wolnego rynku, prawda?
          • old.european Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 17:20
            felusiak1 napisała:

            >.... upatrujac w tym instrument zachamowania spadku...

            i dalej...

            > to powinno wystarczyć do zdyskredytowania autora.

            Widzicie felusiak, sami siebie zahamowaliscie.. zdyskredytowaliscie szkolnym
            bledem.
            • felusiak1 Re: jakich? napisz proszę 15.05.06, 21:15
              bardzo trafne zpostszeżenie. Trafiłeś w samo sedno.
              Czy juśż pozbyłeś sie dolarów. Są bardzo niebezpieczne, wrencz wybuchowe.
    • silentnomore M3 14.05.06, 22:36
      Ponad miesiac temu Federal Reserve przestal podawac do powszechnej wiadomosci
      M3.Krotko mowiac, M3 informuje jaka jest ilosc dolarow na rynku a tym samym jak
      jest inflacja oraz relacje do innych walut.
      Ta wiadomosc powinna byc ostrzezeniem dla tych, ktorzy siedza na dolarach
      • t0g Re: M3 to jest też gwint 14.05.06, 22:45
        Mozna wiec powiedzieć: "Jasny gwint!"

        Gwinty w systemie metrycznym "M", jeśli nie podaje się skoku, to znaczy, że mówi
        sie o gwincie z podstawowym skokiem. Ja już nie pamietam, ile on wynosi dla M3.
        Dla M5 to jest 0,8 mm, to pamietam.
        • borrek Re: M3 to jest też gwint 14.05.06, 23:39
          Jak juz o srubkach mowa...:-))
          www.cagle.com/working/060424/boligan.gif
      • felusiak1 Re: M3 15.05.06, 00:00
        o tym jaka jest ilość dolarów na rynku informuje M1 a nie M3.
        Ostrzegam 300 milionów amerykanów., Nie siedźcie na dolarach.
        • schlagbaum Re: M3 15.05.06, 22:50
          felusiak1 napisała:


          > Ostrzegam 300 milionów amerykanów., Nie siedźcie na dolarach.
          >

          ;-)))

          ostrzezenie troche po niewczasie
          Wiekszosc z tych 300 mln nie siedzi na dolarach lecz na dlugach
    • t0g Re: No, to jak watek przyszpilono, to doopa blada. 15.05.06, 00:33
      Ameryka juz nieuchronnie upadnie.

      Uwazajcie na nogi, zeby Wam czasem palcow u stop nie przygniotlo!
    • grzegorz1948 Re: Oj Krystian to moze byc CYRK! 15.05.06, 01:00
      Nie zapomnij o tym ze banki amerykanskie-lub jak kto woli "spolki finansowe"-
      wykupily pol Europy. tak np nieruchomosci w najlepszych punktach Paryza i
      Drezna,wiele budynkow szkolnych i magistrackich w niemczech(teraz sa przez
      Niemcow wynajmowane)nawet rurociagi kanalizacji i wodne w Suttgart jak i
      obiekty zabytkowe.To jest tylko to co oficjalnie dowiaduje sie spoleczenstwo!
      Wyobraz sobie teraz takie scenario ze te spolki finansowe zniszcza te budynki
      zeby nie remontowac i tak wielu ludzi zostanie na ulicy czy mozesz sobie
      wyobrazic wybuch niezadowolenia spolecznego na tak wielka skale??????Banki tak
      jak 1922-1945 i dalej pozostana nienaruszone(chociaz Bin Laden pokazal ze tez
      mozna je dosiegnac) ale co z spoleczenstwami Europy i Ameryki??????????
      • stranger.pl Re: Oj Krystian to moze byc CYRK! 15.05.06, 01:15
        Hmm, Krystian?!:)
        Wiesz jeśli to do mnie to ja nie mam na imię "Krystian":)

        A wracając do tematu czyli USA - to nie jedyny "problem" USA - maja jeszcze
        inny, równie bardzo poważny - polecam artykuł z Rzepy.

        Cyt.: "...Już blisko połowa dzieci w Ameryce ma inny kolor skóry niż biały.
        Jeżeli ten trend się nie odwróci, Amerykanie o europejskich korzeniach będą
        niedługo mniejszością.

        Ludność kolorowa obecnie stanowi 33 procent całego społeczeństwa Stanów
        Zjednoczonych, ale wśród dzieci poniżej piątego roku życia odsetek ten wynosi 45

        Wszystko z powodu niewielkiego przyrostu naturalnego. W społeczności Amerykanów
        o europejskich korzeniach wyniósł on w okresie od lipca 2004 do lipca 2005
        zaledwie 0,3 proc. W tym samym czasie przybyło 3,3 proc. Latynosów, 3 proc.
        Azjatów oraz 1,3 proc. Murzynów. Białych wyprzedzili nawet Indianie, których
        przyrost naturalny wyniósł 1 proc..."


        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060512/swiat/swiat_a_9.html

        Oraz przypomnienie wątku: "Czy południe USA wróci do Meksyku?"

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29499952&a=29499952
        • porque Re: Oj Krystian to moze byc CYRK! 15.05.06, 01:32
          Latynosi sa blizsi kulturze europejskiej,chociazby fakt, ze sa wyznawcami tej
          samej religii, wielu z nich wybieranych jest do wladz stanowych lub miejskich i
          radza tam dobrze. W rowniez szybkim stopniu dysproporcje zachodza w Europie
          skutkiem przybywajacej liczby muzulmanow. Smial sie bedzie ostatni...
          • viper39 wylazlem na ulice a tu... 15.05.06, 02:24
            ameryka sie obalila.. lezy i kwiczy...a ludzie poza ameryka sie ciesza, z tym
            ze to jest jak domino, USA upadnie wszystko pada na pysk ...

            jak tak czytam coniektorych to sie zastanawiam jakim idiota trzeba byc aby te
            bzdury pisac, pomijam reniferke czy narciarke one sa - nazwijmy to -
            niedopieszczone, pewnie brzydkie i glupie wiec kto by to chcial dotykac, rozum
            im odbiera brak sexu, czyzby reszta to byla odrzutowcy wizowi? szlag ich trafia
            ze musza byc tam gdzie sa?
            czyzby na tym forum bylo tylko kilka osob ktore rozumie co to jest USA?

            mala lekcja z historii
            w II wojnie swiatowej potrzebowano wybawce wiec nie krzyczano ze USA jest zle,
            pozniej kasa z planu Marshala tez smakowala niezle wiec glosu nie podnoszone,
            ale jak juz uznano ze mozna sobie pokrzyczec to jak trzeba bylo ratowac tylek
            francolom w Koreii to nie widzial tego tak nikt ale widzial USA jako agresora,
            pozniej byl Wietnam, itd.... no i mamy pierwsza runde w Iraku a pozniej druga
            runda w Iraku, ile jest krytykow? ale najwazniejsza sprawa to zimna wojna za
            ktora zawsze stala rosja/zsrr ktora maczala palce we wszystkim, ktora
            korumpowala masy ludzi i mulila umysly, dlaczego? ano dlatego ze kiedys miala
            wplyw na europe a jak USA w II wojnie dala kopa niemcom, to rosja/zsrr poszly
            na drugi biegun tylko dlatego ze lubia grac pierwsze skrzypce no i grali przez
            wiele lat, zniewalajac np Polske CZY KTOS TEGO NIE PAMIETA?

            malo tego za kazdym razem oglaszano nic innego jak koniec Ameryki, no i co? no
            i nic nie dosc ze konca nie ma to urosla silniejsza, im silniejsza rosla, tym
            wieksze glosy byly ze upada

            a teraz mala lekcja upadku dolara,
            moze barany zrozumieja
            dolar nisko stoi, gospodarka ma sie w USA dobrze, oplaca sie export,no i male
            bezrobocie
            euro wysoko stoi, wysokie bezrobocie, europejczycy napedzaja ekonomie USA nie
            tylko importem do EU towarow z USA ale np kupujac domy/mieszkania w USA, jakies
            25% mieszkan nowo wybudowanych w NYC kupowanych jest przez EU-ropejczykow jako
            lokata kapitalu!!! no to jak upada czy nie?

            malo tego takie kraje jak wlochy niemcy oraz gracja zastanawiaja sie czy nie
            wrocic do wlasnej waluty i odesjc od euro!!!!
            wiecie dlaczego? wlochy zawsze jechaly na niskiej wartosci swojej waluty, dzis
            nie moga tego zrobic bo nie ma mozliwosci obnizyc wartosci eruo tylko dla wloch
            itd.... dlatego miedzy innymi mimo krzykow ze "zastapimy dolara na euro" nic
            sie nie dzieje, bo euro nadal nie jest ani solidna ani silna waluta (nie chodzi
            tutaj o stosunek do $$$)

            teraz tak sobie mysle dlaczego Polacy z Polski i mieszkajacy w EU ciesza sie
            potknieciami USA, i chca byc na sile mocarstwem, megalomania czy co?
            jeszcze do niedawna w Polsce nie mowilo sie ze sie jest z Polski tylko z uni
            europejskiej!!! jaja? nie megalomania, chec bycia kims za wszelka cene
            a tu klapa, nikt na nas jako na mocarstwo nie chce patrzec malo tego eu nie
            jest uwazana za mocarstwo!!! bo kazde panstwo na swiecie wie ze tylko jeden
            kraj w eu liczy sie militarnie - GB, nic wiecej, eu bez USA nie liczy sie
            nigdzie, zawsze musi szukac podpory w USA, dlatego nawet iran nie zmienia
            rozliczenia za rope na euro

            no to jak barany zrozumialy??? czy nadal beda marzyly o wizie i po wizycie w
            konsulacie znow beda pluly na USA? n sie kompletnie osmieszaly

            co jest zastanawiajace to malutka wiedza o ekonomii, czyzby ludzie tutaj
            piszacy podpierali sie ekonomia socjalizmu? (mlodszym przypominam ze byl taki
            twor)
            • quickly Dokad zmierzasz Ameryko? 15.05.06, 02:45
              Irak wykrwawia USA.

              Ameryka Poludniowa poszla po rozum do glowy i zawiazuje (o dziwo!) sprawnie
              dzialajace sojusze.

              Chiny po ostatniej wizycie ich premiera w Waszyngtonie wywolaly powazne
              zaniepokojenie Bialego Domu. Chiny nie chca juz sie lapac na miliardy
              zielonych w formie pozyczek... Te parszywe, zasuwajace jak male
              motorki "Chinczyki" maja tych zielonych papierow w nadmiarze! Cos, co jeszcze
              dziesiec lat temu nie byloby do uwierzenia.

              Rosja otwarcie zaczyna krytykowac USA - oni tez maja za duzo, coraz to bardziej
              bezwartosciowych amerykanskich papierow.

              Europa tez zaczyna podnosic glowe i dbac o SWOJ interes. Ona ma Euro i nie w
              glowie jej podcinanie sobie zyl...

              Ale na szczescie jest jeszcze Polska. Jej wierny sojusznik i przyjaciel do
              grobowej deski. My nie opuscimy USA! My pomozemy Amerykanom!


              • axx61 Re: Dokad zmierzasz Ameryko? 15.05.06, 02:58
                Oczywistym ze rozwazania o upadku USA czy Rosji rodza sie w glowach
                dziennikarzy. Procesy ekonomiczne zachodza jak najbardziej i to we wszystkich
                krajach z roznych przyczyn. W przeszlosci ekonomicznej swiata bylo juz
                nawet kilka walut swiatowych. Wymienic tutaj mozna franka francuskiego czy
                szwajcarskiego a takze funta brytyjskiego. Byly ale juz nie sa . Ale o ile mi
                wiadomo Szwajcaria ma sie zupelnie dobrze a jeszcze lepiej Anglia. Jest faktem
                nie do zaprzeczenia ze Unia Europejska jest najszybciej rozwijajacym sie
                blokiem. Ale prosze nie liczyc na szybki upadek USA. Czy w ogole USA moga
                upasc. Taki proces wymaga lat i popelniania powaznych bledow. A jak na razie
                gospodarka USA radzi sobie super. Brak bezrobocia jest tego najlepszym
                przykladem.
    • i-love-2-bike Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 03:44
      tia czytam tak tych paru jentelektualistow schamerykanizowanych no i musze
      powiedziec,ze az wstyd patrzec,ze niczego poza paroma inwektywami ad personam
      splodzic nie umieja,no a niektorzy chyba mocno w gaS poszli,to i nie rozumieja
      pytania. stranger jak wiesz nic w zyciu jasne nie jest. pewne sprawy sa
      oczywiste,jak np.fakt,ze minorities w USA rozmnazaja sie znacznie szybciej niz
      biali, i juz za pare lat beda wiekszoscia. w ktora strone to pojdzie nie
      wiadomo,ale wiadomo,ze meksykanie beda gora,a ci raczej skumaja sie z bialymi
      niz z czarnymi,ktorych nie znosza. poziom meksykanow jest rozny zalezy,czy sa
      potomkami bialych,czy indian. spora ich czesc jest juz wyksztalcona,ale dzika
      emigracja prymitywow z meksyku robi swoje. jak na razie USA jest dalej potega
      militarna,ktora nie ma rownego sobie przeciwnika,wiec reszta jest stosunkowo
      malo wazna,ale to tylko kwestia czasu kiedy chiny dojda do sily i beda
      przeciwnikiem,z ktorym trzeba bedzie sie liczyc. oczywiscie my im nabijamy
      kase,dzieki glupocie takich idiotow jak tomus czy viper. nasza waluta wiadomo
      leci w dol, bo wojny,kryzys paliwowy i inne ekonomiczne czynniki niestety to
      spowodowaly. co bedzie jutro nie wiadomo,ale to nie jest tylko problem ameryki,w
      to uwiklany jest niestety caly swiat.
    • felusiak1 Dolar był już tańszy i to nie tak dawno temu 15.05.06, 05:34
      W 1995 roku brytyjski funt kosztował 2 dolary a 1 dolara mozna było kupic
      za 82 japońskie jeny. Wtedy trzeba było też zapłacic jedynie 1.20 szwajcarskiego
      franka za dolara.
      Dzisiaj za funta płacimy $1.89, to jest o 11 centów mniej. Japończycy płacą za
      dolara 110 jenów (28 jenów wiecej) a szwajcarzy kupuja zielone po tej samej
      cenie co przed 11 laty. Jesli Ameryka nie upadła wtedy to co sprawia, że
      niektórzy przekonani są, że upadnie teraz? I co kurs wymiany ma do padania?
      • presentation1 Re: Dolar był już tańszy i to nie tak dawno temu 15.05.06, 08:06
        Tylko ze wtedy nie bylo euro.A w ogole sytuacja chociazby Rosji czy Chin byla
        inna
        • caesar_pl Re: Dolar był już tańszy i to nie tak dawno temu 15.05.06, 09:23
          Nie jest tak zle z dolarem.Bylo gorzej.Pamietam kiedys 1 DM = 1,45 $ ludzie w Niemczech zarabiali po 3-4 tysiace dolcow,sprzataczka 1500 dolcow,Niemcy masowo jezdzili do USA na zakupy,4,5 mln rocznie (teraz 2,5 mln)Och to byly czasy,jako kierowca w RFN na czarno kasowalem 2000 dolcow,w Polsce wtedy majatek...
          • caesar_pl Przepraszam 1 dolec 1,45 DM 15.05.06, 09:24
    • stranger.pl Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 12:01
      Oj źle wpisałem - tu miał być tekst:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=41795666&a=41835893
    • wujcio44 Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 12:36
      Ameryka znowu się wali? To już nudne. Nic tylko sie walą i walą.
      • schlagbaum Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 12:42
        wujcio44 napisał:

        > Ameryka znowu się wali?

        Dziwisz sie ?

        W kraju w ktorym prezio nie jest odpowiedzialny kompletnie za nic i na nic nie
        ma wplywu, bo zawsze sa jacys inni ktorzy podejmuja decyzje, nie moze byc
        dobrze.
        • wujcio44 Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 12:53
          schlagbaum napisał:
          > W kraju w ktorym prezio nie jest odpowiedzialny kompletnie za nic i na nic nie
          > ma wplywu, bo zawsze sa jacys inni ktorzy podejmuja decyzje, nie moze byc
          > dobrze.

          Masz na myśli IV RP?
          • schlagbaum Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 12:58
            wujcio44 napisał:

            > schlagbaum napisał:
            > > W kraju w ktorym prezio nie jest odpowiedzialny kompletnie za nic i na ni
            > c nie
            > > ma wplywu, bo zawsze sa jacys inni ktorzy podejmuja decyzje, nie moze byc
            > > dobrze.
            >
            > Masz na myśli IV RP?

            Eee tam.

            Skoro prezio nie moze wydac (wedlug felusiaka)zlamanego grosza, bo jest
            tylko "wykonawca ustawy budzetowej" to o kant z taka fukcja. ( Chyba, ze
            felusiak jak zawsze opowiada tylko cwierc prawdy)




    • stranger.pl Gospodarka a polityka USA 15.05.06, 13:58
      1.Jeszcze raz przypomnę post (co za nieskromność - hehehe):

      "Rozpaczliwa obrona dolara -jego eksportu przez USA"

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=41795666&a=41835893
      2.Warto też zastanowić się nad tym jaka jest makro-polityka (wewnętrzna i
      zewnętrzna) USA obliczona na najbliższe dziesięciolecia?

      Ona oczywiście zmienia się i jeszcze bardziej zmieni się m.in. pod wpływem
      zmian demograficznych - czyli powolnego, ustawicznego staczania się
      Europejczyków (nie tylko pochodzenia anglosaskiego ale i także reszty) do roli
      mniejszości w USA (wyborczej jak i establishmentu)!!!

      Jak tak dalej pójdzie (a nic nie zapowiada na zmianę tego trendu) to południe
      USA nie będzie musiało wracać do Meksyku (przypomnę - w wyniku najazdu USA na
      Meksyk w 1848 r. Meksyk stracił obszar o powierzchni 1,5 mln km2 tzn. przyszłe
      stany: Teksas, Arizona, Nowy Meksyk, Kalifornia, Nevada, Utah, częściowo też
      Colorado, Kansas, Oklahoma i Wyoming, to jest 51 proc. terytorium (!) Meksyku)
      bo USA staną się... drugim (Nowym) Meksykiem.

      Wszak gdy umiera biały emeryt w USA, jego miejsce zajmuje kilka kolorowych
      noworodków. Mniejszościowe społeczności są bowiem znacznie młodsze od białej.
      Średni wiek hiszpańskojęzycznych Amerykanów to 27 lat, czarnych 30, a potomków
      imigrantów z Europy - 40. Oznacza to, że za kilkadziesiąt lat kolorowych będzie
      więcej niż białych. Polityka imigracyjna oraz "polityczna poprawność" w USA
      (obawa przez oskarżeniem o rasizm) równiez im sprzyja.

      No i pytania: kto jest dziś wrogiem USA skoro nie ma juz Sowietów (swoja drogą
      czy Sowiety były wrogiem USA skoro F.D.Roosevelt był zafascynowany swoim
      kumplem J. Stalinem?). Jaka jest rola Europy Zachodniej w planach USA i po co
      USA sojusznik "europejski"? Przed czym ma bronić, pomagać?

      W polityce nie ma wiecznych układów, nie ma przyjaźni - jakie interesy może
      mieć (a zwłaszcza korzyści) USA w przyszłości z utrzymywania Izraela
      (gospodarczo i... przy zyciu - przecież jego otoczenie a zwłąszcza jak np.
      obalą skorumpowanego Mubaraka i jego klikę zje (ew. osamotniony) Izrael żywcem.
      Czy Latynos wzgl. Murzyn na fotelu prezydenckim USA wyślę amerykańskich
      chłopców by ginęli za Tel-Aviv? Bardzo wątpliwe.
      • de_oakville Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 14:12
        >Po raz pierwszy w dziejach, Amerykanie pozbywają się dolarów. Militarne
        >obsesje Białego Domu i chorobliwa wręcz rozrzutność prezydenta doprowadziły
        >najważniejszą walutę świata na skraj upadku, którego konsekwencją może być
        >kryzys gospodarczy na nie notowaną dotąd skalę.

        Jesli kogos zaatakuje "rak" (czytaj terroryzm) to "chorobliwa wręcz rozrzutność"
        na leki i lekarzy ma w perspektywie wyleczenie organizmu. Zdrowie wazniejsze od
        majatku. Czy miec gore pieniedzy i wiedziec, ze za kilka lat i tak sie umrze,
        czy "splukac sie" z tych pieniedzy, ale miec szanse na przezycie? Oto jest
        pytanie. Nie ciesz sie mieszkancu niebezpiecznej dzielnicy, ze policjant jest
        chory na raka. Jak umrze, to i dla ciebie nastana nieciekawe czasy.
        • stranger.pl Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 14:21
          1.Daj sobie spokój z tym "widmem terroryzmu" - to nie jest żaden problem dla
          USA. To tylko znakomita okazja by wprowadzić "policyjną" demokrację w USA i
          niektórych krajch Europy.

          Polecam ci cyt."... atak na World Trade Center Amerykanie potraktowali jako
          agresję fanatyzmu na amerykańską wolność. Nie dostrzegli tu starcia
          cywilizacji, lecz konflikt ideologiczny. Dlatego też chcą zniszczyć Irak z
          przyczyn ideologicznych. A gdy – myślą Jankesi – zniszczymy bliskowschodnich
          wrogów wolności, wtenczas terroryzm zostanie unicestwiony. Polityka nie jest
          jednak miejscem, które powinno być badane przez pryzmat ideologii, lecz za
          pomocą doświadczenia. Fundamentaliści bin Ladena nie zaatakowali USA dlatego,
          że w kraju tym panuje demokracja, a oficjalną ideologią są prawa człowieka,
          lecz dlatego, że ta ideologia jest przez Wujka Sama eksportowana do krajów
          islamskich. Kraje te poddawane są nachalnej, częstokroć przymusowej – za pomocą
          środków militarnych, politycznych i gospodarczych – indoktrynacji i edukacji w
          duchu „prawo-człowieczym”. Stany Zjednoczone od lat wspomagają marionetkowe,
          laickie reżimy (np. Egipt), których oficjalna ideologia stoi w jaskrawej
          sprzeczności z wolą ich mieszkańców, którzy chcą sobie urządzić kraj w duchu
          islamskim.... Czy Arabowie mają prawo rządzić się prawem szariatu i wzgardzić
          prawami człowieka i demokracją? Zdaniem Amerykanów nie, ponieważ ich własny
          model polityczny i światopoglądowy rzekomo jest uniwersalny i kończący historię
          świata, co jakiś czas temu ogłosił Francis Fukuyama. Islamiści widzą te sprawy
          inaczej, ale nie mają czołgów, nie mają lotnictwa, mają terrorystów-samobójców.
          Są nielegalną opozycją we własnych krajach rządzonych przez laickich
          dyktatorów, wspomaganych i finansowanych przez USA. Atak na WTC jest
          dramatyczną i skrajną formą reakcji obronnej na zagrożenie utraty własnej
          tożsamości przez ludy islamskie. Reakcji tej Ameryka nie rozumie, sprowadzając
          wszystko do absurdalnego konfliktu demokracji z jej wrogami. Czy atak na Irak
          coś zmieni? Tak, zmieni rząd w tym państwie, który zostanie wyłoniony na
          podstawie „demokratycznych” wyborów w cieniu..." (dr Adam Wielomski "WTC-bis?")

          2.Ja się nie cieszę z zmierzchu USA (ani nie jest mi smutno)!
          Na każdego przychodzi czas - nie ma wiecznych imperiów [Chiny to wyjątek
          który... potwierdza regułę:))].
        • schlagbaum Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 14:27
          de_oakville napisał:

          skalę.
          >
          > Jesli kogos zaatakuje "rak" (czytaj terroryzm) to "chorobliwa wręcz
          rozrzutność
          > "
          > na leki i lekarzy ma w perspektywie wyleczenie organizmu. Zdrowie wazniejsze
          od
          > majatku.

          Jezeli "lekarstwo" zamiast oponowac chorobe przyspiesza wyraznie jej rozwoj to
          kazdy wydatek na takie "lekarstwo" jest nie tylko rozrzutnoscia ale
          bezgraniczna glupota.

          Ta niestety, dzieki najbardziej prymitywnej propagandzie, ogarnela bardzo wielu
          amerykanow.
        • old.european Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 17:23
          de_oakville napisał:

          > >Po raz pierwszy w dziejach, Amerykanie pozbywają się dolarów. Militarne
          > >obsesje Białego Domu i chorobliwa wręcz rozrzutność prezydenta doprowadził
          > y
          > >najważniejszą walutę świata na skraj upadku, którego konsekwencją może być
          > >kryzys gospodarczy na nie notowaną dotąd skalę.
          >
          > Jesli kogos zaatakuje "rak" (czytaj terroryzm) to "chorobliwa wręcz
          rozrzutność
          > "
          > na leki i lekarzy ma w perspektywie wyleczenie organizmu.


          Natomiast wydawanie na wrozki i jasnowidzow, wyganiaczy duchow i przykladaczy
          reki oraz na zalecane przez nich metody powoduje szybsza smierc. Jak w
          przypadku USA.
          • de_oakville Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 18:55
            stranger.pl napisal:

            >Atak na WTC jest dramatyczną i skrajną formą reakcji obronnej na zagrożenie
            >utraty własnej tożsamości przez ludy islamskie.

            Sprawa utraty wlasnej tozsamosci zalezy od tego, jak mocny charakter sie samemu
            posiada.
            Jak to sie mowi, "zlego kosciol nie naprawi, a dobrego karczma nie zepsuje".
            Jesli ktos zablaka sie do "dzielnicy pod czerwona latarnia" (np. w Amsterdamie),
            to nie znaczy, ze musi zaraz wstepowac do jednego z lokali (we wiadomym celu), a
            potem miec pretensje za "kaca moralnego", ze chcieli go "zepsuc", chcieli aby
            ustracil wlasna tozsamosc i stal sie stalym bywalcem domow publicznych". Czy ma
            potem z zemsty podpalic te dzielnice? Absolutnie nie! Po prostu jej unikac, albo
            chodzic i nauczyc sie byc obojetnym na wszystkie jej "pokusy". To jednak wymaga
            charakteru, a zamiast rzucania kamieniami, lub co gorsza wysadzania siebie i
            innych w powietrze. Dlaczego Ameryka ma sie przystosowywac do innej mentalnosci,
            a nie odwrotnie?
            • stranger.pl Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 19:25
              de_oakville napisał:

              cyt.: "...Dlaczego Ameryka ma sie przystosowywac do innej mentalnosci,
              a nie odwrotnie?"

              Ano dlatego że na cudzym terenie gość nie dyktuje praw gospodarzowi. A w
              krajach arabskich (szerzej muzułmańskich) Ameryka nie jest u siebie - dlaczego
              Amerykanie uważają że wszyscy kochają demokracje i wszędzie ma być demokracja?

              Ja jej np. nie kocham - i nie chcę żadnej demokracji w Polsce. Takich jak ja w
              Polsce jest mało (ale coraz więcej) w krajach Islamu większość nie chce tego
              zachodniego importu. Uważasz że masz prawo im to narzucić?

              Demokracja, gdy rodziła się jako idea polityczna, była pojmowana jako sposób
              wybierania władzy, a nie jako realizacja nieskrępowanej wolności!
              Współczesne czasy (od przełomu XIX/XX w.) to zmieniły - hmm, i właściwie nie
              potrafię odpowiedzieć sobie na pytanie czy to klasyczne wypaczenie demokracji
              czy też jej przeznaczenie? Może Francis Fukuyama wie ale... milczy w tej
              sprawie?

              Demokracja nie jest dziś rozumiana jako ustrój polityczny, lecz jako ideologia,
              światopogląd, pewna wizja świata. Dając ludziom możliwość wyrażania własnych
              poglądów, pozwala także wypowiedzieć się tym, którzy ulegli wizji świata bez
              wartości, a jedynym absolutem staje się dla nich egoizm, konsumpcjonizm i
              totalna "tolerancja" czyli de facto brak własnych przekonań.

              W rzeczy samej mamy tu do czynienia z brakiem "etyki odpowiedzialności".
              Wolność opiera się na umiejętności odpowiedzialności za własne czyny. Kto tego
              nie rozumie, lepiej aby wolnym nie był - dla dobra własnego, jak i innych ludzi.
              • de_oakville Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 16.05.06, 01:19
                stranger.pl napisał:

                > Ano dlatego że na cudzym terenie gość nie dyktuje praw gospodarzowi. A w
                > krajach arabskich (szerzej muzułmańskich) Ameryka nie jest u siebie - dlaczego
                > Amerykanie uważają że wszyscy kochają demokracje i wszędzie ma być demokracja?

                Czasami dyktuje. W przeciwnym razie admiral Dönitz rzadzilby Niemcami jako
                nastepca führera przez dlugie lata po roku 1945 i nikt obcy nie osmielilby sie
                podwazac jego wladzy. Muzułmanie odwzajemniaja sie "pieknym za nadobne".
                Przekonal sie o tym holenderski rezyser Theo van Gogh, ktoremu wydawalo sie, ze
                moze u siebie, we wlasnym kraju nakrecic film wedlug swojego "widzi mi sie". A
                tu niestety nie! A podobno "na cudzym terenie gość nie dyktuje praw
                gospodarzowi". Jesli juz o tym wszystkim piszemy, to dostrzegajmy dwie strony
                medalu.
      • stranger.pl Re: Gospodarka a polityka USA 15.05.06, 21:03
        Hmm, kiedy pisałem w/w post (godz. 13,58) nie widziałem że p. G. Bush jr. czyta
        FŚ GW i się... przerazi groźbą "meksykanizacji" USA - facet przeczytał i co
        zrobił.... "Bush wyśle wojsko na granicę z Meksykiem"

        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3347216.html
        Hehehe:)))

        PS
        A tak poważnie - To i tak musztarda po objedzie - Nie widzę nikogo w USA kto
        miałby odwagę uczynić to co byłoby ratunkiem a nie jest tylko przedłużeniem
        agonii.
        • porque Re: Gospodarka a polityka USA 15.05.06, 21:12
          stranger.pl napisał:
          > A tak poważnie - To i tak musztarda po objedzie - Nie widzę nikogo w USA kto
          > miałby odwagę uczynić to co byłoby ratunkiem a nie jest tylko przedłużeniem
          > agonii.

          Wewnetrzna jak i globalna polityka USA to nie poletko uprawne wielkosci kraju
          nad Wisla. Mozna wiec zrozumiec, dlaczego malo widzisz.
          • stranger.pl Re: Gospodarka a polityka USA 15.05.06, 21:19
            porque napisała:
            "Wewnetrzna jak i globalna polityka USA to nie poletko uprawne wielkosci kraju
            nad Wisla. Mozna wiec zrozumiec, dlaczego malo widzisz."

            Nu, no przywołano mnie do porządu - choć ja człek skromny i zawsze mówię, że
            mało wiem:)
            Rozumiem że ty wiesz duuuużo więcej - więc gdzie się mylę w swoich wywodach?
            • karbat Re: Gospodarka a polityka USA 15.05.06, 22:14
              nastepny co nie bedzie mial co robic z dolarami ???

              Kadaffi nowy kolega Busha a ja myslalem ,ze on jest terrorysta
              tyle lat mi USA wmawialo .
              Chyba USA chce aby on kupowal u nich bran ,aby moc na niego pozniej napasc
              spryciarze z tych chlopakow

        • gspnstr Re: Gospodarka a polityka USA 15.05.06, 22:34
          Ja bym nie wstrzymywal oddechu czekajac na rozwiazanie tego problemu. Tak prawde
          powiedziawszy, politykow bardziej ten temat interesuje nie jako problem do
          naprawienia ale jako 'campaign issue'. Teraz akurat duzo sie o tym mowi, wiec
          Bush zrobi populistyczny gest, jak np. wyslanie GN na granice, a za dwa
          tygodnie, jak bedzie sezon na inne sprawy, GN z granicy posle sie do Iraku.
    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 22:41
      "Mimo to nie widać jeszcze inflacji na rynku towarów konsumpcyjnych. Mercedes
      500 SL czy Porsche Cayenne kosztują w USA połowę tego, co w Niemczech gdzie się
      je produkuje."

      Mercedes ma fabryke w Stanach.
      • stranger.pl Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 23:14
        Hmm, wiesz "przyladek'u.dobrej.nadziei" w RPA kilka lat przed upadkiem
        cywilizacji i nastania czasu Mandeli też wiele towarów (europejskich) było dużo
        tańszych niż w "macierzystej" Europie.

        Może współczesne USA to taka współczesna analogia do RPA - tylko dokąd będą
        uciekać Amerykanie? W Kanadzie jeszcze gorzej, w Anglii nie wszyscy się
        pomieszczą, nie każdy będzie mógł wylegitymować się rabinom z Izraela a do
        Polski wjadą tylko tacy jak np.: "i-love-2-bike" i "explicit". Innym szlaban.
        Chyba że już uczą się hiszpańskiego Arriba arribaaa!! Los Estados Unidos de
        America!!!
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 23:20
          stranger.pl napisał:

          > Hmm, wiesz "przyladek'u.dobrej.nadziei" w RPA kilka lat przed upadkiem
          > cywilizacji i nastania czasu Mandeli też wiele towarów (europejskich) było
          dużo
          >
          > tańszych niż w "macierzystej" Europie.
          >
          > Może współczesne USA to taka współczesna analogia do RPA - tylko dokąd będą
          > uciekać Amerykanie? W Kanadzie jeszcze gorzej, w Anglii nie wszyscy się
          > pomieszczą

          Do Europy raczej nie, tam sami muzulmanie :)))
          • stranger.pl Re: Zmierzch ery dolara? Upadek USA? 15.05.06, 23:27
            No to zostaje Syberia - zaraz kilka dni temu z usta jednego z amerykańskich
            notabli (a dokładnie mówiąc jednej) padło stwierdzenie: "to niesprawiedliwość
            dziejowa, że cała Syberia należy do Rosji."
            Ale wiesz Chińczyki są blisko - same kłopoty z tymi Amerykanami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka