Dodaj do ulubionych

Wałęsa zaczął sypać

29.08.06, 10:43
przed chwilą w TVN24 Wałęsa nie powiedział o upoważnieniu do rozmów z władzą,
a o upoważnieniu do rozmów z SB. Wyborcza cytuje tylko jedno zdanie wypowedzi
"bezpieka w tamtych czasach rozdawała karty" - a Wałęsa powiedział znacznie
więcej. Nie mówił o rozmowach z władzą - mówił o rozmowach z esbecją.
Mówił coś jeszcze o odwadze, ale chyba nie miał na myśli Gwiazdy,
Walentynowicz czy Wyszkowskiego, którzy wciągnęli go do WZZ gdy był
pioneczkiem. czekam na powtórzenie wypowiedzi Wałęsy.

Zdaje się, że Wałęsa ma cynk - pętla się wokół "jego ludzi " zaciska.
Niedługo siędowiemy, że Wachowski koordynował tę dwudziestkę oddelegowaną
do "rozmów sondażowych" - wtorek, pierwszy dzień sypania.

ocenzurowane info wyborczej

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,3580700.html
"Lech Wałęsa powiedział Radiu Gdańsk, że około 20-u osób było przez niego
upoważnionych do rozmów z władzą. Były prezydent wymienił jedynie Jacka
Kuronia i Adama Michnika. Pytany jaki był cel takich konsultacji Wałęsa
odpowiedział, że: "odblokowanie drogi do wolności". Dodał, że rozmowy miały
być prowadzone m.in. z SB, bo jego zdaniem "bezpieka w tamtych czasach
rozdawała karty"."
Obserwuj wątek
    • kozaki_wiesi Re: Wałęsa zaczął sypać 29.08.06, 10:45
      Czy możliwa byłaby pokojowa zmiana ustroju bez rozmów z SB? Nie sądzę.
      • t-800 Re: Wałęsa zaczął sypać 29.08.06, 10:49
        Może i tak, tylko dlaczego dopiero teraz się dowiadujemy o takich rozmowach, a
        nie od razu w '89 r.?
        • kataryna.kataryna Re: Wałęsa zaczął sypać 29.08.06, 10:50
          t-800 napisał:

          > Może i tak, tylko dlaczego dopiero teraz się dowiadujemy o takich rozmowach, a
          > nie od razu w '89 r.?



          Widać ustalili, że motłochowi się nie powie.

          • cichociemnym bo zareagował by kataryno..... 29.08.06, 11:22
            jak ty teraz. Ktoś w wiadomościach trójki powiedział(cytat z
            pamięci): "najgorsze jest to że temte czasy oceniaja niedouczeniu
            dwudziestokilkuletni gó..arze nie znający tamtych realiów". I to jest prawda
            • kontra59 nie ktoś. Powiedział toCw..iński ... 29.08.06, 11:27
              jak zawsze niezawodny ...
              • kontra59 miało być: Celiński 29.08.06, 11:28
                .
            • t-800 Re: bo zareagował by kataryno..... 29.08.06, 11:28
              cichociemnym napisał:

              > jak ty teraz. Ktoś w wiadomościach trójki powiedział(cytat z
              > pamięci): "najgorsze jest to że temte czasy oceniaja niedouczeniu
              > dwudziestokilkuletni gó..arze nie znający tamtych realiów". I to jest prawda

              Michnik powinien oceniać. Z Kiszczakiem i Urbanem.
              • cichociemnym Re: bo zareagował by kataryno..... 29.08.06, 11:54
                już to zrobili :-). A gdzie ty byłeś w `89? w żłobku czy już w przedszkolu?
                • t-800 Re: bo zareagował by kataryno..... 29.08.06, 11:57
                  Pisałem przemówienia dla Kiszczaka i Urbana.
                  • cichociemnym [...] 29.08.06, 12:03
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • t-800 Re: za głupiś synku..... 29.08.06, 12:06
                      Przyjaciel Pana Redaktora Michnika coś pisał od tych kazaniach:
                      www.polskaludowa.com/napisali/popieluszko.htm
                      • cichociemnym Re: za głupiś synku..... 29.08.06, 13:07
                        widzę archiwizujesz sobie recenzje twoich wypocin.
                        • t-800 Re: za głupiś synku..... 29.08.06, 13:38
                          Tak. Twoich nie zdążyłem zarchiwizować, już powycinane.
        • ubu_roy Re: Wałęsa zaczął sypać 29.08.06, 11:55
          Dowiadujemy sie dopiero teraz bo za panowania Bolka jego spowiednik ks.Cebula
          pilnowal go z ramienia....episkopatu.
      • rekontra 17 lat milczenia i Kiszczak dotrzymujący umowy 29.08.06, 10:49
        kozaki_wiesi napisała:

        > Czy możliwa byłaby pokojowa zmiana ustroju bez rozmów z SB? Nie sądzę.


        Przez siedemnaście lat zaprzeczano takim rozmowom. Ponadto one nie były
        prowadzone w 1989 roku, a co najmniej od 1985 roku.

        Jak należy rozumieć słowa Michnika, że Kiszczak jest człowiekim honoru i
        dotrzymuje umów ?
        • kozaki_wiesi Re: 17 lat milczenia i Kiszczak dotrzymujący umow 29.08.06, 10:56
          no cóż, co by o SB nie mówić to była wówczas konstytucyjna władza i rozmowy z
          nią są dla mnie rzeczą oczywistą i ciężko by było w ogóle dopuszczać myśl, że
          takich rozmów nie było. zaprzeczanie faktom wystąpienia takich rozmów to moim
          zdaniem dziecinada.
          • t-800 Re: 17 lat milczenia i Kiszczak dotrzymujący umow 29.08.06, 11:17
            kozaki_wiesi napisała:

            > takich rozmów nie było. zaprzeczanie faktom wystąpienia takich rozmów to moim
            > zdaniem dziecinada.

            "Te dokumenty są kluczowe dla zrozumienia transformacji w Polsce. Sam fakt
            wykorzystywania SB jako kanału kontaktowego do pertraktacji politycznych
            pomiędzy władzą a opozycją był do tej pory negowany. Nawet stawianie pytań, czy
            coś takiego miało miejsce, było traktowane jako oszołomstwo" - mówi dziennikowi
            dr Henryk Głębocki, historyk z IPN.

            wiadomosci.onet.pl/1377400,11,item.html
    • bryt.bryt manipulujesz 29.08.06, 10:48
      i tyle
      • rekontra Re: manipulujesz 29.08.06, 10:50
        bryt.bryt napisał:

        > i tyle

        a konkretnie co mi zarzucasz ??
    • joella.r a co ty, rekontro, robiłeś w tamtych 29.08.06, 10:49
      skomplikowanych czasac?
      • rekontra komplikacje 29.08.06, 10:50
        joella.r napisała:

        > skomplikowanych czasac?

        a możesz napisać kilka słów na czym polegały te komplikacje ??
        • po_godzinach Od razu widać po tym pytaniu, że 29.08.06, 10:53
          znasz tamte czasy z "literatury" :))

          Cokolwiek to znaczy.

          • nielubiegazety2 Skoro znasz tamte czasdy od kuchni to napisz 29.08.06, 10:59
            KTO z Łubianki upoważnił Kiszczaka do rozmów z Kuroniem?
            Chyba, że komplikacja tych czasów polegała na tym, że Kiszczak robił to plecami
            KGB. Przepraszam, że kończę bo klawiatura mi parska, ze śmiechu.
            • po_godzinach Kończ. Tak będzie najlepiej. 29.08.06, 11:00
              .
              • nielubiegazety2 Re: Kończ. Tak będzie najlepiej. 29.08.06, 11:03
                Na Kmicica się kreujesz?

                Lesiak wygrał Polsce wolność.
                Kwintesencja III RP.
                • kozaki_wiesi Re: Kończ. Tak będzie najlepiej. 29.08.06, 11:04
                  Ależ Ty bzdury wypisujesz. Widać, że bladego pojęcia nie masz o historii
                  najnowszej.
                  • nielubiegazety2 Re: Kończ. Tak będzie najlepiej. 29.08.06, 11:06
                    Mam blade i to nie ja się rumienię tylko historia.
                    • kozaki_wiesi Re: Kończ. Tak będzie najlepiej. 29.08.06, 11:07
                      To zamknij buzię i przestań bzdury wypisywać.
                      • nielubiegazety2 Kozaki potrfią coś więcej niż przytupywać do taktu 29.08.06, 13:24
                        GW.
                  • rekontra Kozaki 29.08.06, 11:23
                    kozaki_wiesi napisała:

                    > Ależ Ty bzdury wypisujesz. Widać, że bladego pojęcia nie masz o historii
                    > najnowszej.

                    twierdzę coś przeciwnego, ty nie masz pojęcia o czym, piszesz, albo kieruje
                    tobą złą wola. A dziwnym jest, że nie napisano historii Solidarniości, nie ma
                    ani jednej powaznej monografii.

                    Napisz kilka słow - dosłownie kilka zdan o tej historii najnowszej, o której
                    nie mamy pojęcia to będzie punkt odniesienia.
                • po_godzinach Najważniejsze jest to, że 29.08.06, 11:09
                  tę wolność mamy.
                  Że mamy ją bez krwi, wojny i ofiar. Jeszcze 20 lat temu nikt nie wierzył, że
                  tego dożyje.

                  Każdy rozumny człowiek wie, że aby tak się stało trzeba było negocjować - czyli
                  rozmawiać i układać się. Zawsze tak jest, gdy chce się osiągnąć cel.

                  Celem były pierwsze wybory '89. Dalej - rządziliśmy się w wolnym kraju
                  najlepiej, jak umieliśmy. W końcu to Polacy dwukrotnie wybierali SLD i
                  Kwaśniewskiego, nie ufoludki.
                  • dwatrefle Re: Najważniejsze jest to, że 29.08.06, 12:03
                    czasami znosze Twoje stawianie sprawy do gory nogami, ale w tym temacie nie
                    wysilaj sie, bo sie tylko osmieszasz
                    • po_godzinach Pozwolisz, że 29.08.06, 13:05
                      nie każdy ogląda świat, tak, jak Ty? :)
                      czy może tylko Twój ogląd jest słuszny i sprawiedliwy?
                      gdyby tak było, musiałabym napisać: Dwatrefle, zawodzisz mnie.
                      • dwatrefle Re: Pozwolisz, że 29.08.06, 13:07
                        nigdy tak nie uwazalem, ale trzymam sie dewizy, ze podwojna moralnosc jest
                        tylko podwojna moralnoscia a nie celem wyzszym.
                        • po_godzinach Re: Pozwolisz, że 29.08.06, 13:19
                          Tak. Podwójna moralnośc jest okropna.
                          Czy widzisz ją w tym, co piszę?
                          • dwatrefle Re: Pozwolisz, że 29.08.06, 13:25
                            ona jest w tym co starasz sie bronic
                            • po_godzinach Mianowicie? 29.08.06, 13:27
                              Mógłbyś to wyjanić?
                              • dwatrefle Re: Mianowicie? 29.08.06, 13:34
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47656432&a=47658322
                                • po_godzinach Możesz uzasadnić, 29.08.06, 13:35
                                  co tu świadczy o podwójnej moralności?
                                  • dwatrefle przepraszam 29.08.06, 13:36
                                    ale rozbrajasz mnie swoja naiwnoscia
                                    • po_godzinach Możesz uzasadnić, czy 29.08.06, 13:37
                                      jesteś zwolennikiem rzucania oskarżeń bez umiejętności ich uzasadnienia?
                                      • dwatrefle Re: Możesz uzasadnić, czy 29.08.06, 13:45
                                        po_godzinach napisała:

                                        > jesteś zwolennikiem rzucania oskarżeń bez umiejętności ich uzasadnienia?

                                        > Każdy rozumny człowiek wie, że aby tak się stało trzeba było negocjować -
                                        > czyli rozmawiać i UKŁADAĆ SIĘ. Zawsze tak jest, gdy chce się osiągnąć cel.

                                        Układać sie a wygrać coś - to dwie różne rzeczy, jeśli tak jest to w tym
                                        sławetnym 1989 roku należało powiedzieć temu narodowi - my nie wygraliśmy z SB,
                                        nie obaliliśmy komuny tylko się z nią ułożyliśmy, ale dla Was mamy też dobrą
                                        wiadomość bo już zomo nie będzie Was pałować na ulicy tylko będzie Wami rządzić
                                        wespół z nami - Waszymi NEGOCJATORAMI. Tu jest ta podwójna moralność, której
                                        starasz się bronić.
                                        • sierzant_nowak Re: Możesz uzasadnić, czy 29.08.06, 13:52
                                          > Układać sie a wygrać coś - to dwie różne rzeczy, jeśli tak jest to w tym
                                          > sławetnym 1989 roku należało powiedzieć temu narodowi - my nie wygraliśmy z SB,
                                          >
                                          > nie obaliliśmy komuny tylko się z nią ułożyliśmy, ale dla Was mamy też dobrą
                                          > wiadomość bo już zomo nie będzie Was pałować na ulicy tylko będzie Wami rządzić
                                          >
                                          > wespół z nami - Waszymi NEGOCJATORAMI. Tu jest ta podwójna moralność, której
                                          > starasz się bronić.

                                          a wolalbys zeby powiedziano tak jak sugerujesz i zebysmy mieli w polsce wojne domowa?
                                          • dwatrefle nie wcinaj sie, albo przeczytaj od poczatku 29.08.06, 13:56
                                            zeby znac istote sporu
                                            • po_godzinach istota sporu 29.08.06, 14:08
                                              jak rozumiem, napiszesz teraz jakie rozwiązanie (realne) wówczas byłoby lepsze -
                                              po 82 roku, rzecz jasna
                                              • dwatrefle Re: istota sporu 29.08.06, 14:28
                                                po_godzinach napisała:

                                                > jak rozumiem, napiszesz teraz jakie rozwiązanie (realne) wówczas byłoby
                                                > lepsze - po 82 roku, rzecz jasna

                                                o ile się nie mylę to mówimy o podwójnej moralności fałszywych autorytetów a
                                                nie o rozwiązaniach
                                        • po_godzinach Chyba żartujesz 29.08.06, 14:13
                                          Mieli ogłaszać, że sie układali? A to ktoś o tym nie wiedział? Wszyscy świadomi
                                          świadkowie tamtych czasów wiedzieli, że Okrągły Stół to był kompromis, czyli
                                          ugoda. I wszyscy drżeli, czy ta ugoda sie aby uda.

                                          • dwatrefle Tym razem chyba Ty żartujesz 29.08.06, 14:26
                                            Tak. Trzeba było wyjść z salonów i powiedzieć, robotnikom, górnikom i innym
                                            ludziom pracy, że Wasz protest nie zakończył sie zwycięstwem tylko w imię tego
                                            abyście już nie gineli, my porozumieliśmy się z komuną, która dalej będzie Wami
                                            rządzić tylko w innym wydaniu. I nie uogolnij, żę wszyscy drżeli bo drżała może
                                            garstka dobrze zorientowanych o co w tym wszystkim chodzi
                                            • po_godzinach Bynajmniej nie żartuję. 29.08.06, 14:31
                                              Głównie dlatego, że protest zakończył się zwycięstwem: Okrągły Stół rozpoczął
                                              epokę wolnej i demokratycznej Polski.
                                              Obrady Okrągłego Stołu były oglądane w TV, czytano o nich w gazetach. Ludzie
                                              wiedzieli, że jest to trudny kompromis między władzą i opozycją. Piszę, jak
                                              pamiętam.

                                              Nikt nie musiał ogłaszać, że porozumiano się z komuną, bo to porozumienie
                                              odbywało się na ludzkich oczach.

                                              "I nie uogolnij, żę wszyscy drżeli"

                                              Słusznie. Drżeli wówczas wszyscy, których znałam. Czy aby się uda. czy władza
                                              podzieli się władzą.
                                              • dwatrefle Re: Bynajmniej nie żartuję. 29.08.06, 14:44
                                                po_godzinach napisała:

                                                > Głównie dlatego, że protest zakończył się zwycięstwem: Okrągły Stół rozpoczął
                                                > epokę wolnej i demokratycznej Polski.

                                                kpisz czy o drogę pytasz? Wolna Polska? to dlaczego nie zamknieto w wiezieniach
                                                oprawcow obywateli polskich? to dlaczego komunie pozwolono uwlaszczyc sie na
                                                majatku panstwowym? to dlaczego po odzyskaniu tej "wolnosci" tak mało pytano
                                                społeczeństwo o sprawy ważne w referendum - czyżby ta "nowa władza" była tak
                                                wyedukowana demokatycznie, że wiedziala co trzeba temu spoleczenstwu bez jego
                                                zgody?

                                                > Obrady Okrągłego Stołu były oglądane w TV, czytano o nich w gazetach. Ludzie
                                                > wiedzieli, że jest to trudny kompromis między władzą i opozycją. Piszę, jak
                                                > pamiętam.

                                                to co bylo w TV to teatr, ktory chciano aby spoleczenstwo widzialo a prawdziwe
                                                obrady zaczely sie duzo wczesniej, a ich scenariusze dopiero teraz zaczynaja
                                                ogladac swiatlo dzienne
                                                > Nikt nie musiał ogłaszać, że porozumiano się z komuną, bo to porozumienie
                                                > odbywało się na ludzkich oczach.

                                                Czy pamietasz jakimi słowami ogłoszono je wowczas?

                                                > "I nie uogolnij, żę wszyscy drżeli"
                                                >
                                                > Słusznie. Drżeli wówczas wszyscy, których znałam. Czy aby się uda. czy władza
                                                > podzieli się władzą.

                                                I my troche na niej skorzystamy - smutne to bardzo, ale jakiez naturalne i
                                                poprawne politycznie
                                                • po_godzinach Re: Bynajmniej nie żartuję. 29.08.06, 14:52
                                                  Oczywiście, że wolną Polskę. Wolna Polska to wolne wybory.

                                                  W której to Polacy rządzili sie najlepiej, jak umieli i wybierali parlament
                                                  taki, jaki wydawał im się najlepszy. Zresztą dzieje się tak cały czas.
                                                  Codzienność demokracji pokazuje, że budowanie dobrego państwa musi trwać w
                                                  czasie.

                                                  Należy tez pamiętać o tym, aby nie oglądać początku transformacji oczami
                                                  dzisiejszego człowieka, tylko oczami ówczesnego świadka. Wtedy nie wiedzieliśmy
                                                  tego, co wiemy dziś, a za 10 lat będziemy wiedzieli to, czego w 2006 nie
                                                  dostrzegamy.

                                                  Mogę spytać, ile miałeś lat w '89?
                                                  • dwatrefle Re: Bynajmniej nie żartuję. 29.08.06, 15:06
                                                    w roku "85 tez miały być wolne wybory do tzw samorządu -

                                                    wówczas byłem bardzo dorosłym człowiekiem, po wielu przejściach i
                                                    rozczarowaniach bo wówczas "zawaliło" się to za co dalem się wyrzucić ze studiow
                                                    (właściwie to mnie nikt nie pytał o zdanie i nie dał prawa do obrony) w
                                                    roku "82 a mianowicie za NZS

                                                    a gdyby tak ogół społeczeństwa znał prawdę to myślę, że wyniki tych wyborów
                                                    byłyby trochę inne
                                                  • po_godzinach Hmm 29.08.06, 15:15
                                                    wydawało mi się, że rozmawiamy o okresie transformacji, nie o latach 80.

                                                    Nie mieszajmy może spraw, których mieszać się nie da.

                                                    Inaczej stawiamy akcenty.
                                                    Ty rozpatrujesz wszystko przez swoje osobiste zawiedzione nadzieje, ja - przez
                                                    pryzmat słów mojej matki, która powtarza, że najwazniejsza jest wolność. Dla
                                                    mnie nie ulega wątpliwości, że rok '89 jest początkiem wolnej Polski - w której
                                                    następnie dzieje sie raz lepiej, raz gorzej, ale z własnego Polaków wyboru.

                                                    Uważam, że Polska jest jedna dla wszystkich a zycie społeczne i polityczne
                                                    zawsze jest sumą kompromisów. Ja stoję po stronie kompromisu. Lubię tez widzieć
                                                    tę pełną połowę szklanki, nie pustą.

                                                    Ogół społeczeństwa nigdy nie zna całej prawdy. Nikt nie zna całej prawdy :)

                                                    Dziś najbardziej martwi mnie małe uczestnictwo Polaków w zyciu społecznym i
                                                    politycznym.
                                                  • dwatrefle Re: Hmm 29.08.06, 15:30
                                                    po_godzinach napisała:

                                                    > wydawało mi się, że rozmawiamy o okresie transformacji, nie o latach 80.
                                                    >
                                                    > Nie mieszajmy może spraw, których mieszać się nie da.

                                                    alez nie mieszamy przyczynek o ktorym mowi watek mial miejsce w latach 80 a
                                                    moze i wczesniej. NIe da sie wyjac z kontekstu wygodnych dla siebie zdazen i
                                                    przjac je jako ogolniki. a okres beznadziejnej transformacji jest nastepstwem
                                                    oszustw, ktore dzisiaj wychodza i wmawiania wlasnie spoleczenstwu, ze ta tylko
                                                    ta i jedyna wolnosc bo innej nie bylo.

                                                    >
                                                    > Inaczej stawiamy akcenty.
                                                    > Ty rozpatrujesz wszystko przez swoje osobiste zawiedzione nadzieje,

                                                    nadzieje byly kiedys - dzisiaj mam je w powazaniu ja te sprawy dzisiaj
                                                    rozpatruje na chlodno z duzym dystansem i wiem, ze droga ktora poszla Polska
                                                    nie byla jedynie sluszna droga

                                                    ja - przez
                                                    > pryzmat słów mojej matki, która powtarza, że najwazniejsza jest wolność. Dla
                                                    > mnie nie ulega wątpliwości, że rok '89 jest początkiem wolnej Polski - w
                                                    której

                                                    innej Polski

                                                    >
                                                    > następnie dzieje sie raz lepiej, raz gorzej, ale z własnego Polaków wyboru.

                                                    ale nie przy pelnej ich wiedzy co bardzo podkreslam

                                                    >
                                                    > Uważam, że Polska jest jedna dla wszystkich a zycie społeczne i polityczne
                                                    > zawsze jest sumą kompromisów. Ja stoję po stronie kompromisu. Lubię tez
                                                    widzieć tę pełną połowę szklanki, nie pustą.

                                                    oczywiscie kompromisow, ale kompromisow znanych i akceptowanych przez obie
                                                    strony

                                                    >
                                                    > Ogół społeczeństwa nigdy nie zna całej prawdy. Nikt nie zna całej prawdy :)

                                                    dlatego tak mozna min manipulowac

                                                    >
                                                    > Dziś najbardziej martwi mnie małe uczestnictwo Polaków w zyciu społecznym i
                                                    > politycznym.
                                                    to znaczy, ze jestem Twoim zmartwieniem bo ja tez nie biore czynnego
                                                    uczestnictwa ale zawsze daje szanse tym ktorzy biora - bo mam madzieje, ze to
                                                    wlasnie moze oni okażą sie godni mojego zaufania.
                                                  • po_godzinach Zatrzymajmy się na jednym. 29.08.06, 15:32
                                                    "droga ktora poszla Polska nie byla jedynie sluszna droga"

                                                    Cofnijmy się więc w czasie i przedstaw tę inną drogę.
                                                  • dwatrefle Re: Zatrzymajmy się na jednym. 29.08.06, 15:44
                                                    po_godzinach napisała:

                                                    > "droga ktora poszla Polska nie byla jedynie sluszna droga"
                                                    >
                                                    > Cofnijmy się więc w czasie i przedstaw tę inną drogę.

                                                    od ktorego momentu, rozumiem, ze po roku "89 bo to jest dla Ciebie data
                                                    przelomowa.
                                                    Niezlomni herosi (czytaj - autorytety), ktorzy walczyli o "wolnosc" Twoja i
                                                    moja a o swoje miejsce w historii - po "obaleniu" komuny i przepedzeniu armi
                                                    czerwonej powinni poddac sie osadowi spolecznemu w sposob jawny, kto i jak
                                                    obalal ta komune i kto i jakie korzysci odniosl to po pierwsze.
                                                    po drugie - jesli podwojna moralnosc nie stanowila dla naszych bohaterów
                                                    problemu to trzeba bylo nie trzymac sie przyzeczonej grubej kreski tylko
                                                    odslonic kulisy who is who i dlaczego itd i itd
                                                  • po_godzinach Tu są dwie sprawy 29.08.06, 15:58
                                                    1. "Osąd społeczny" - czy czasem takim osądem nie są demokratyczne wybory?
                                                    A przestępców powinny ścigać sądy, a historię opisywać historycy?
                                                    Sądzisz, że po '90 roku wszyscy wszystko umielismy?
                                                    Czy może raczej wszystkiego musieliśmy uczyć się od początku - popełniając
                                                    również błędy?

                                                    2. "Gruba kreska". Są dwie filozofie. Jedna "grubej kreski", czyli "nowego
                                                    otwarcia", niewykluczania grup obywateli ze społeczności a tylko sądzenia
                                                    poszczególnych ludzi za ich popełnione czyny.
                                                    Druga - przeciwna: filozofia wykluczenia i rewanżu.

                                                    Obie te filozofie funkcjonują i będą funkcjonować równolegle, bo obie mają
                                                    swoich zwolenników. Trudno tez powiedzieć, która z nich jest lepsza.

                                                    Okresy przechodzenia z systemu w inny system zawsze niosą za sobą jakies
                                                    patologie. Nie darmo mówi się, że wojnie szybko i łatwo się zarabia. Są to
                                                    koszty, których trudno uniknąć. Ważne, żeby nastepnie umieć sobie z nimi radzić.

                                                    W tym kontekście interesujące jest pytanie: czemu Polacy tak szybko wybrali
                                                    formację postPZPRowską? Nie przeszkadzało im to, że jest formacja, przeciwko
                                                    której odbyła się całą rewolucja? Jak widać, nie.

                                                    Myslę, że naprawdę - wszystko zalezy tylko od nas samych.
                                                  • dwatrefle Re: Tu są dwie sprawy 29.08.06, 16:11
                                                    po_godzinach napisała:

                                                    > 1. "Osąd społeczny" - czy czasem takim osądem nie są demokratyczne wybory?

                                                    owszem są ale świadomie dokonywane

                                                    > A przestępców powinny ścigać sądy,

                                                    jakie?
                                                    a historię opisywać historycy?

                                                    jacy - bo Ci co ją opisali to się troszkę zbłażnili

                                                    > Sądzisz, że po '90 roku wszyscy wszystko umielismy?

                                                    wiec napisalem wczesniej dlaczego nie powiedziano jak naprade bylo i nie
                                                    zapytano spoleczenstwa

                                                    > Czy może raczej wszystkiego musieliśmy uczyć się od początku - popełniając
                                                    > również błędy?

                                                    bladzic rzecz kudzka, ale przychodzi czas, zeby sie do nich przyznac a nie isc
                                                    dalej w zaparte
                                                    >
                                                    > 2. "Gruba kreska". Są dwie filozofie. Jedna "grubej kreski", czyli "nowego
                                                    > otwarcia", niewykluczania grup obywateli ze społeczności a tylko sądzenia
                                                    > poszczególnych ludzi za ich popełnione czyny.
                                                    > Druga - przeciwna: filozofia wykluczenia i rewanżu.
                                                    > Obie te filozofie funkcjonują i będą funkcjonować równolegle, bo obie mają
                                                    > swoich zwolenników. Trudno tez powiedzieć, która z nich jest lepsza.

                                                    powiem Ci tak: okazuje sie, ze wychowawca Twojego dziecka jest pedofil,
                                                    wybaczylas mu, bo wg Ciebie tak trzeba ale czy dalej chcesz, żeby opiekował sie
                                                    Twoim dzieckiem

                                                    > Okresy przechodzenia z systemu w inny system zawsze niosą za sobą jakies
                                                    > patologie. Nie darmo mówi się, że wojnie szybko i łatwo się zarabia.

                                                    ale wg Ciebie wlasnie obeszlismy sie bez wojny wiec gdzies tu jest sprzecznosc
                                                    bo koszty faktycznie ponieslismy jak po wojnie
                                                    Są to
                                                    > koszty, których trudno uniknąć. Ważne, żeby nastepnie umieć sobie z nimi
                                                    radzić
                                                    > .
                                                    no tak ale ten problem zostal juz pozostawiony dla innych

                                                    >
                                                    > W tym kontekście interesujące jest pytanie: czemu Polacy tak szybko wybrali
                                                    > formację postPZPRowską? Nie przeszkadzało im to, że jest formacja, przeciwko
                                                    > której odbyła się całą rewolucja? Jak widać, nie.

                                                    zbyt proste rozumowanie - popatrz jaki procent spoleczenstwa wowczas glosowal,
                                                    bo reszta byla zniesmaczona rzadzeniem "autorytetow"
                                                  • po_godzinach Re: Tu są dwie sprawy 29.08.06, 16:28
                                                    "owszem są ale świadomie dokonywane"

                                                    Świadomość. Sądzisz, że Polacy nieświadomie głosowali na SLD? Nieświadomie na
                                                    Tymińskiego? Tak nisko oceniasz Polaków?

                                                    "A przestępców powinny ścigać sądy,
                                                    >
                                                    > jakie?"

                                                    Takie, jakie potrafimy stworzyć.

                                                    "a historię opisywać historycy?
                                                    >
                                                    > jacy - bo Ci co ją opisali to się troszkę zbłażnili"

                                                    Jedni się zbłaźnili, inni nie. A kto według Ciebie ma opisywać historię?
                                                    Dentyści?

                                                    "bladzic rzecz kudzka, ale przychodzi czas, zeby sie do nich przyznac a nie isc
                                                    dalej w zaparte"

                                                    Mówię "popełniliśmy błędy" i mam na myśli "my, Polacy".
                                                    Masz rację - pod warunkiem, że ktos uważa, iz popełnił błąd.

                                                    "powiem Ci tak: okazuje sie, ze wychowawca Twojego dziecka jest pedofil,
                                                    wybaczylas mu, bo wg Ciebie tak trzeba ale czy dalej chcesz, żeby opiekował sie
                                                    Twoim dzieckiem"

                                                    Nie jestem pewna, czy rozumiem tę analogię :)

                                                    "no tak ale ten problem zostal juz pozostawiony dla innych"

                                                    Jak to: dla innych? Dla nastepnych pokoleń Polaków. To są "inni"? Mamy DOPIERO
                                                    16 lat, nawet wieku dojrzałego nie osiągnęliśmy.

                                                    Ja bym Ci proponowała więcej optymizmu. Uważam, że dokonaliśmy kawał dobrej
                                                    roboty a te miejsca gdzie były popełnione błędy należy sukcesywanie naprawiać.

                                                    Teraz muszę opuścic naszą rozmowę (inne zajęcia mnie gonią), więcej chyba
                                                    trudno będzie nam sobie powiedzieć :)



                                                  • pandada no co ty pierniczysz? 29.08.06, 17:01
                                                    w 93 ludzie powiedzieli, ze komuna nie byla wcale taka zla, ze tamci ludzie
                                                    lepiej porzadza niz zlepek postsolidarnosciowy.

                                                    Ludzie wiedzieli, kto komune obalal i pokazywali mu fige.

                                                    Malo kogo wtedy obchodzilo, kto jak komune obalal, bo ludzie jeszcze to
                                                    pamietali, ze komuny i antykomuna obalily te pierwsza wsplnymi silami.

                                                    A co to jest ta gruba kreska? Kto ja komu przyrzekl i na jakiej podstawie?

                                                    Rzadzili przeciez wybrancy narodu a nie nowi dziedzice. A wybrancy zmieniali
                                                    sie poczatkowo szybko.
                                                  • mysz_polna5 Re: Hmm 29.08.06, 15:35
                                                    po_godzinach napisała:


                                                    > Ogół społeczeństwa nigdy nie zna całej prawdy. Nikt nie zna całej prawdy :)

                                                    > Dziś najbardziej martwi mnie małe uczestnictwo Polaków w zyciu społecznym i
                                                    > politycznym.


                                                    ********************************************************************************


                                                    Zgoda. I o tej pelnej szklance, ups!, 'calej prawdzie' my tu nie rozmawiamy.
                                                    Mowimy o probach przemilczenia i zafalszowania najnowszej historii! Czyli ja
                                                    bym to nazwala ~ 'klamstwo spotegowane'.

                                                    I choc ludzie o tym jak bylo nie dowiedzili sie ani z dzisiejszych slow Walesy,
                                                    ani z gazet ksiazek, czy innych ~ mieli i maja swoj 'pomyslunek". Na temat tej
                                                    rewelacji o ktorej Walesa powiedzial dzisiaj, ludzie mowili juz 'wczoraj'!

                                                    Perfidia zas bylo to, ze starano sie te wiedze 'zatupac'. I nawet przez pewien
                                                    czas sie to udawalo!



                                                  • po_godzinach I to jest własnie piękne. 29.08.06, 15:42
                                                    Historia wciąż się dzieje, ona nie ma końca. Do danej wiedzy dokładana jest
                                                    wciąż wiedza nowa. Nie ma w tym żadnej sensacji. Wsółcześnie - na podstawie
                                                    nowyh faktów - weryfikujemy wiedżę o starozytności. Czemu nie mielibyśmy
                                                    weryfikować wiedzy sprzed zaledwie 20, 30 lat?

                                                    Najważniejsze, aby nie ograniczać się do jednych źródeł i jednego punktu
                                                    widzenia - a sedno sprawy będzie leżało - jak zwykle - posrodku.
                                                  • dwatrefle Re: I to jest własnie piękne. 29.08.06, 15:47
                                                    No chyba analogia nie do końca na miejscu, bo świadkowie naszej historii
                                                    jeszcze żyją tyle, że ich świadectwa rozbiera się na czynniki pierwsze
                                                    kwestionując autentyczność a świadectwa "autorytetów" za wyrocznie i
                                                    bezkompromisowy fakt historyczny
                                                  • po_godzinach Owszem, żyją 29.08.06, 16:01
                                                    ale - jak sam widzisz - ich relacje równiez różnią się między sobą.
                                                    Dopiero suma wszystkich relacji może dac przybliżony obraz całości.
                                                  • dwatrefle Re: Owszem, żyją 29.08.06, 16:15
                                                    ale tylko drobnymi niuansami co niejednokrotnie wrecz uwiarygadnia ich wersje,
                                                    natomiast druga strona powtarza ja jednym hurem jak wyuczona na pamiec zwrotke
                                                    wiersza i to dla wielu nie stanowi zadnej watpliwosci, przeciez kazdej sytuacji
                                                    nie dotkneli jednoczesnie a wiec i punkty widzenia musza byc inne. a tu nie
                                                    jeden zwarty chor. - zastanawiajace
                                                  • po_godzinach Ciekawe, bo 29.08.06, 16:30
                                                    ja słyszę wiele różnych głosów :)
                                                  • rekontra Re: I to jest własnie piękne. 29.08.06, 15:52
                                                    po_godzinach napisała:

                                                    > Historia wciąż się dzieje,

                                                    a ty walczysz jak lwica, o przegraną sprawę


                                                    a nie lepiej po prostu powiedzieć prawdę ?? moze by tak Michnik zaczął mówić ??
                                                    niech zacznie od Gorbiego i Moskwy - kanały, klamki, frakcje ...
                                                  • dwatrefle Ale docen to 29.08.06, 15:59
                                                    jak pieknie to robi
                                                  • po_godzinach Rekontro, trzymaj poziom 29.08.06, 16:02
                                                    o ile umiesz.
                                                  • rekontra wiara 29.08.06, 16:13
                                                    po_godzinach napisała:

                                                    > o ile umiesz.


                                                    nie masz pojęcia o czym piszesz, mało wiedzy, dużo wiary. Tylko wiara ci
                                                    pozostała, ale na krótko Pogodzinach, miesiąc, może dwa.
                                                  • po_godzinach Litościwie to przemilczę :) 29.08.06, 16:31
                                                    .
                • kataryna.kataryna Re: Kończ. Tak będzie najlepiej. 29.08.06, 11:10
                  nielubiegazety2 napisał:

                  > Lesiak wygrał Polsce wolność.
                  > Kwintesencja III RP.



                  Lesiak i w III RP robił co mógł, żeby odsuwać niewygodnych. Teraz się nie
                  dziwię, że jak to wyszło na jaw to wielkiego oburzenia nie było a jedynym
                  ściganym był Kaczyński za ujawnienie intrukcji. Lesiakowi włos z głowy nie spadł.

                  Ciekawe czego się jeszcze dowiemy o kulisach tego cudu przekazania władzy przez
                  dobrych komunistów. I czy ktoś będzie potrafił wytłumaczyć dlaczego to wszystko
                  miało być skrywane, dlaczego ciemny lud miał o niczym nie wiedzieć. A ludzie
                  naprawdę wierzyli, że władza nie chce przy Okrągłym Stole Michnika i Kuronia. A
                  tymczasem to była tylko szopka na użytek gawiedzi bo Kuroń dogadywał się z
                  Lesiakiem jak usunąć innych z drogi do Okrągłego Stołu.

                  Miał rację Kurtyka, sporą część historii trzeba zacząć pisać na nowo. Ale niesmak.


                  • po_godzinach Historia (każda) zawsze pisze się na nowo 29.08.06, 11:11
                    w miarę pozyskiwania nowych faktów.

                    Tak, że - żaden wstyd.
                    • t-800 Re: Historia (każda) zawsze pisze się na nowo 29.08.06, 11:15
                      Nie widziałem michnikoida, który by się czegoś wstydził...
                      • kozaki_wiesi Re: Historia (każda) zawsze pisze się na nowo 29.08.06, 11:20

                        Kto to jest michnikoid?
                    • rekontra nie pisz bzdur Pogodzinach 29.08.06, 11:21
                      po_godzinach napisała:

                      > w miarę pozyskiwania nowych faktów.
                      >
                      > Tak, że - żaden wstyd.

                      Czajkowski przełknięty?

                      to Michnik i Kuroń nie wiedzieli z kim rozmawiali i kiedy?
                      Kto te fakty ukrywa a kto pozyskuje ?
                      • po_godzinach Ja w tym pracuję, Rekontro. 29.08.06, 11:28
                        Wiem doskonale, że zawsze, gdy dochodzą nowe fakty, należy przedefiniować
                        historię dotąd znaną. Jest to proces, który dzieje się w sposób ciągły. Nie ma
                        w tym nic dziwnego. A sama historia to nie zbiór incydentów, tylko proces.

                        I uwaga: dla właściwego ogladu historii niezbędny jest dystans, którego Ci
                        brakuje.

                        Tak, że - to nie ja piszę głupstwa.
                        • nielubiegazety2 A ja myślę, że do układanki brakuje nie dystansu, 29.08.06, 11:36
                          ale sowieckich archiwów.
                        • rekontra syndrom czajkowskiego 29.08.06, 11:37
                          po_godzinach napisała:

                          > Wiem doskonale, że zawsze, gdy dochodzą nowe fakty, należy przedefiniować
                          > historię dotąd znaną. Jest to proces, który dzieje się w sposób ciągły. Nie
                          ma
                          > w tym nic dziwnego. A sama historia to nie zbiór incydentów, tylko proces.
                          >
                          > I uwaga: dla właściwego ogladu historii niezbędny jest dystans, którego Ci
                          > brakuje.
                          >
                          > Tak, że - to nie ja piszę głupstwa.

                          nie pamiętam byś odpowiedziałą na pytanie

                          nie matacz tylko odpowiedz na proste pytanie. Jakie to skomplikowane realia
                          spowodowały, że Kuroń i 19 innych negocjował z esbecją, i że od siedemnastu lat
                          zaprzeczano tym faktom.

                          Czyżby syndrom czajkowskiego ? Idziemy w zaparte tak długo jak się da ??
                        • rekontra Re: Ja w tym pracuję, Rekontro. 29.08.06, 11:41
                          po_godzinach napisała:

                          > Wiem doskonale, że zawsze, gdy dochodzą nowe fakty, należy przedefiniować
                          > historię dotąd znaną.



                          Pogodzinach, nie rozbawiaj mnie. Czy teraz chcesz powiedzieć, że w tym
                          pracujesz i znasz dobrze te wydarzenia ?
                          • po_godzinach Re: Ja w tym pracuję, Rekontro. 29.08.06, 11:44
                            Zajmuję się między innymi badaniem historii w zakresie dziezictwa kulturowego.
                            • rekontra wody 29.08.06, 11:48
                              po_godzinach napisała:

                              > Zajmuję się między innymi badaniem historii w zakresie dziezictwa kulturowego.

                              osłabłaś mnie całkowicie, co to ma wspólnego z najnowszą historią polityczną ?

                              tu nie trzeba wykopalisk, nie trzeba sklejać mozaikek, nie trzeba gdybań na
                              podstawie fresku jaką pozycję zajmowałą kobieta to jest cośna dotkniecie ręki.

                              Gdzie są obrońcy czajkowskiego? Bo gdzie są wybielacze i manipulatorzy jak
                              Friszke to wiem.
                              • po_godzinach warsztat pozostaje warsztatem 29.08.06, 12:57
                                niezaleznie od tematu

                                i o tym usiłuję Ci powiedzieć

                                jak wiesz, nie zajmuję się szczegółami ani szukaniem haków na ludzi
                              • po_godzinach Aha, Ty myslisz, że 29.08.06, 13:01
                                dziedzictwo kulturowe to tylko wykopaliska i freski? :)

                                Rzeczywiście ludzie nie mają pojęcia o prostych sprawach
                            • nielubiegazety2 To fajna praca. Głowne tematy to: nic mnie to 29.08.06, 11:49
                              nie obchodzi, po co mi to wiedzieć, to nie ma żadnego znaczenia, autorowi który
                              nie zgadza się ze mną nie odpowiem bo jest nierozsądny (eufemizm), nie bo nie,
                              tak bo tak.

                              Fajna fucha.
          • rekontra Pogodzinach zna tamte czasy nie z literatury 29.08.06, 11:25
            po_godzinach napisała:

            > Od razu widać po tym pytaniu, że znasz tamte czasy z "literatury" :))
            >
            > Cokolwiek to znaczy.


            to napisz kilka zdań do rzeczy i porównamy kto zna z literatury, a kto z legend
            nie mających się nijak do rzeczywostości.
            • po_godzinach Nigdy 29.08.06, 11:29
              moje zdania nie będą dla Ciebie "do rzeczy", więc nie sądzę, aby Twa prośba
              miała sens.
              • rekontra ple, ple, ple 29.08.06, 11:42
                po_godzinach napisała:

                > moje zdania nie będą dla Ciebie "do rzeczy", więc nie sądzę, aby Twa prośba
                > miała sens.

                bardzo wygodna wymówka, dobrze że nie dałaś linka do czyjejś wypowiedzi
      • snajper55 Trząsł się pod łóżkiem, ze strachu przed... 29.08.06, 10:52
        ... zaproszeniem na rozmowy do SB.

        S.
        • rekontra obronca komuny Snajper broni Wałęsy - żałosne 29.08.06, 10:59
          snajper55 napisał:

          > ... zaproszeniem na rozmowy do SB.


          zanim wyjechałeś znalazłem wątek w którym własną piersią broniłeś komunizmu,
          odszukaj sobie postkomuszku
          • kozaki_wiesi Re: obronca komuny Snajper broni Wałęsy - żałosne 29.08.06, 11:02
            Może faktycznie napisałbyś coś o swojej opozycyjnej karcie? Bo wyjątkowo łatwo
            ferujesz wyroki.
          • snajper55 Gdzie ja Ciebie broniłem ??? ____nt 29.08.06, 11:27
            rekontra napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > ... zaproszeniem na rozmowy do SB.
            >
            >
            > zanim wyjechałeś znalazłem wątek w którym własną piersią broniłeś komunizmu,
            > odszukaj sobie postkomuszku
            >
            >
            • rekontra największy obrońca komunizmu 29.08.06, 11:40
              Snajper, jesteś największym obrońcą komunizmu


              zaprzeczysz, że drążyłeś komunę by znaleźć dobre strony? zaprzeczysz że jej
              broniłeś?
              • snajper55 Przedstawiasz się ? 29.08.06, 12:27
                rekontra napisał:

                > Snajper, jesteś największym obrońcą komunizmu
                >
                >
                > zaprzeczysz, że drążyłeś komunę by znaleźć dobre strony? zaprzeczysz że jej
                > broniłeś?

                Oczywiście, że zaprzeczę.

                Widzisz, ja jestem w komfortowej sytuacji - nie zmieniałem poglądów i dlatego
                gdy ktoś mi takie brednie zarzuca, wiem, że jest to nieprawda. Daj link, to
                zobaczymy jaki "skrót myślowy" zastosowałeś. Przewiduję taką sytuację, o jakiej
                już kiedyś pisałem:

                X twierdzi, że to nie hitlerowcy mordowali w Katyniu, czyli X broni hitlerowców.

                S.
                • rekontra Re: Przedstawiasz się ? 29.08.06, 15:59
                  snajper55 napisał:

                  > X twierdzi, że to nie hitlerowcy mordowali w Katyniu, czyli X broni
                  hitlerowców


                  pamiętam dobrze, a jak mi siętamten wątek nawinie pod rękę to przypomnę jak
                  zachwalałeś komunizm
                  • snajper55 Re: Przedstawiasz się ? 29.08.06, 17:55
                    rekontra napisał:

                    > pamiętam dobrze, a jak mi siętamten wątek nawinie pod rękę to przypomnę jak
                    > zachwalałeś komunizm

                    A jak mnie się inny wątek nawinie, to przypomnę, jak zachwalałeś hitleryzm.

                    S.
                    • rekontra to nie komunizm jest zbrodniczym systemem Snajper 29.08.06, 19:02
                      "To nie komunizm jest zbrodniczym systemem. Zbrodniczy system zbudowali ludzie,
                      usiłujący zbudować komunizm. Zbrodniczymi systemami był hitleryzm i stalinizm."
                      Zbrodniarze są, ale to nie są komuniści tylko staliniści. "

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13441956&a=13500401

                      mało ?? czy wystarczy by uznać że się skompromitowałeś ?
    • kapucynka9 Ta wypowiedź Wałesy to dla mnie żadna sensacja. 29.08.06, 10:54
      Oczywiste jest, że rozumna opozycja, pertraktowała z realną władzą czyli z SB,
      wówczas gdy nadszedł czas na to, by te pretraktacje można było uznać za sensowne
      i prowadzące do sukcesu. I to się sprawdziło. Gadanie o tym w kategoriach Wałesa
      zaczął sypać świadczy o tym, że za mało współczasnej historii jest w programach
      nauczania i niedouczone małolaty (czyli ty) bredzą.
      • po_godzinach Też mam takie wrażenie, że 29.08.06, 10:57
        ludzie nie mają bladego pojęcia o historii. Jak można ogladać historię poprzez
        incydenty?
    • bush_w_wodzie koniec prl 29.08.06, 11:09
      kazdy idiota wie ze odejscie polski od dyktatury pzpr wyjscie z wasalnej relacji
      do zsrr i z kleszczy totalitarnych specsluzb odbylo sie droga negocjacji. przy
      poparciu obywateli kosciola i usa. nie bylo rewolucji tylko umowa. pionierska
      umowa ktora zapoczatkowala rozpad bloku sowieckiego.

      a rekontra urodzil sie wczoraj i to wlasnie odkryl :)))
      • trydzyk Re: koniec prl 29.08.06, 11:12
        Bo zgodnie z polska tradycja nalezaloby wywolac krwawe przegrane, powstanie, w
        ktorym zginelo by znowu kilkadziesiat tysiecy ludzi, i byloby co pozniej
        wspominac i oplakiwac. A tak - nudy.

        F.
        • po_godzinach Bo, jak to mówią, 29.08.06, 11:13
          ruina jest zawsze bardziej malownicza dla artysty:)

          Może Polska to kraj artystów?
      • kozaki_wiesi Re: koniec prl 29.08.06, 11:13
        dziwne jest tylko to, że głównymi kontestatorami tej pokojowej rewolucji są ci,
        którzy za komuny siedzieli tak cichutko, że teraz nawet 48godzinnym
        zatrzymaniem przez milicję nie mogą się pochwalić.
        • krwawy.zenek Re: koniec prl 29.08.06, 11:31
          Ano właśnie. Może się urodzili wczoraj?
      • kapucynka9 Warto również dodać to, że zmiana ekipy w Moskwie 29.08.06, 11:13
        miała kluczowe znaczenie. Ostatecznie to mur berliński padł całkiem bez udziału
        Solidarności, której znaczącą rolę w tym obalaniu, niektórzy usiłują przypisać.
      • nielubiegazety2 Re: koniec prl 29.08.06, 11:16
        Tyle, że o końcu komunizmu zadecydowano w Moskwie po przegranej wojnie z
        Reaganem. Zadaniem Lesiaka było zapewnienie miękkiego lądowania komunistycznym
        zbrodniarzom.
        Udało mu się w 100 procentach.
        • krwawy.zenek Re: koniec prl 29.08.06, 11:30
          ten Lesiak to jakiś tytan. Jak - nie przyrównując - Antek albo Kur...ski...
        • cichociemnym [...] 29.08.06, 11:38
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krwawy.zenek na pewno koniec? ja widzę prl-bis 29.08.06, 11:29
        Kiedyś "karty rozdawała" sb. Dziś niesiety niewiele się zmieniło, bo karty
        rozdają osobnicy o mentalności rekontry i t-800.
    • rekontra kamyczek który poruszy lawinę 29.08.06, 11:38
      to pierwszy tak ważny kamyczek, ta wypowiedź Wałęsy
    • cichociemnym Wałęsa zaczął sypać rekontro, ale..... 29.08.06, 11:39
      ty, niestety nie zacząłeś się leczyć. A może by ci pomogło.
    • rekontra TVN24 nie powtórzyło wywiadu z Wałęsą 29.08.06, 11:50
      czekamy na chlapanie, Macierewicza słowa o agenturze sowieckiej to mały pikuś w
      porónaniu z tym co powiedział Wałęsa
      • cichociemnym [...] 29.08.06, 11:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • rekontra [...] 29.08.06, 11:53
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • cichociemnym lata mi to świrze...... 29.08.06, 12:00
            ja to znam a tobie opowiadali. I lubie czytać jak takie szczyle jak ty
            masturbują się sensacyjkami tego typu. Ci którzy to pamiętają, wiedzą
            doskonale , że takie rozmowy były, jeszcze dłuuuuuugo przed okrągłym
            stołem.Oficjalnie informowano o spotkaniach solidarności z władzami, kleru z
            władzami itp. A kto wg ciebie niedojdo miał z solidarnościa rozmawiać jak nie
            słuzby specjalne? Na okrągły stół czekało się i była ulga że jest pokój a nie
            zadyma wywołana przez kilku pojebów. Ale to trzeba było przeżyć a nie czytać
            pie..iętych pseudohistoryków żerujących na naiwnych i mograniczonych
            rekontrach.
            Szkoda na ciebie czasu.
            • rekontra no właśnie bidulku 29.08.06, 12:16
              cichociemnym napisał:

              > A kto wg ciebie niedojdo miał z solidarnościa rozmawiać jak nie
              > słuzby specjalne?


              to dlaczego Kuroń wstydził się tych rozmów? dlaczego od siedemnastu lat łżą ?
            • dwatrefle TY TO ZNASZ??? 29.08.06, 12:21
              A kto Ci o tym opowiadał? A może stało się w szarym kasku i zasłonka z pleksy
              na rogu przy koksowniku? A co teraz mają do powiedzenia te "autorytety" tym
              którzy faktycznie spedzili te sławetne 48 godzin po wiele razy na betonowej
              lezance w temperaturze ok 5 stopni w imie wyższej sprawy i wracali z
              poobijanymi nerkami? że to było tak dla jaj? - to takie proste zapytanie, bo
              dla wielu tamte czasy nie były aż tak skompikowane jak się je próbuje
              przedstawiać
              • rekontra na grzbietach robotników 29.08.06, 12:25
                dwatrefle napisał:

                > A kto Ci o tym opowiadał? A może stało się w szarym kasku i zasłonka z pleksy
                > na rogu przy koksowniku? A co teraz mają do powiedzenia te "autorytety" tym
                > którzy faktycznie spedzili te sławetne 48 godzin po wiele razy na betonowej
                > lezance w temperaturze ok 5 stopni w imie wyższej sprawy i wracali z
                > poobijanymi nerkami?


                to się nazywa "na grzebietach robotników" - i byli tacy co opisywali intyernaty
              • krwawy.zenek Re: TY TO ZNASZ??? 29.08.06, 12:44
                Tak się jakoś dziwnie składa, że największymi "antykomunistami" są dziś
                młodzieńcy, którzy gdyby nie zmiana ustroju świetnie znaleźli by się tam, gdzie
                się nosiło czerwone krawaty. W stanie wojennym byli dziećmi albo spędzali miło
                czas na zebraniach ZSMP.
                Ci, którzy naprawdę wtedy ucierpieli jakoś inaczej oceniają polską rewolucję.
                Ile wy macie lat? Skąd znacie tamte czasy? Z gazet?
                • rekontra możesz podać kilka nazwisk?? 29.08.06, 12:46
                  krwawy.zenek napisał:

                  > Ci, którzy naprawdę wtedy ucierpieli jakoś inaczej oceniają polską
                  rewolucję.


                  jesteś w stanie podać kilka nazwisk?? górnicy z Wujka? ich rodziny?
                  stoczniowcy?
                  • krwawy.zenek poszukajcie w swoich kartotekach 29.08.06, 12:59
                    chyba, że je spaliliście w 1990. W takim razie musielibyście szukać w IPN.
                • nielubiegazety2 No no, Kwas, Szmaja, Oleksy, Miller, Siwiec, Nikol 29.08.06, 12:50
                  ski, Czarzasty same antykomunisty :)
                • dwatrefle zdziwilbys sie 29.08.06, 12:57
                  ale nie mam ochoty na produkowanie sie, nie upominalem sie o przynaleznosc
                  do "zbowidu" - czytaj konsumpcji okraglostolowych, bo dla mnie podwojna
                  moralnosc zawsze bedzie tylko podwojna moralnoscia, zeby nie wiem jak i kto
                  probowalby ja usprawiedliwiac
        • nielubiegazety2 O lekarz się znalazł. U starego Barańczaka, co to 29.08.06, 11:54
          do psychuszek odsyłał, miałeś praktyki?
          • cichociemnym [...] 29.08.06, 12:01
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • t-800 Re: kolejny schiz...... 29.08.06, 12:08
              He, he, he! Wspaniałe argumenty! Kolega z demokratów.pl? :-) I z dużego miasta,
              zamożny i wykształcony? :-)
            • kontra59 [...] 29.08.06, 12:08
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • karlin Wałęsa sypie piaskiem w oczy 29.08.06, 11:52
      Stojąc pod wiatr.

      Myślę, że już wkrótce dowiemy się od niego, że swój Wielki Marsz w grze z SB
      rozpoczął w 1970 r.

      • rekontra Re: Wałęsa sypie piaskiem w oczy 29.08.06, 11:54
        karlin napisał:

        > Stojąc pod wiatr.
        >
        > Myślę, że już wkrótce dowiemy się od niego, że swój Wielki Marsz w grze z SB
        > rozpoczął w 1970 r.


        a może wcześniej, jak stawał przed kolegium
        • karlin Wałęsa się sypie 29.08.06, 12:58
          Jak wysychający, piaskowy ludzik.

          Tak to jest, gdy ktoś zapomina, że aby przetrwać na scenie publicznej, nie
          wystarczy być "zwierzęciem politycznym", bo prędzej czy później ten łańcuch
          zacznie hałasować.

          • cichociemnym Re: Wałęsa się sypie 29.08.06, 13:05
            po tobie nawet smród nie pozostanie, o pamięci nie wspomnę.
            • nielubiegazety2 Po tobie smród pozostanie 29.08.06, 13:09

            • krwawy.zenek Re: Wałęsa się sypie 29.08.06, 13:10
              Każda epoka ma takich.
            • 1normalnyczlowiek cichodajkupociemku - znów smrodzisz - zamknij się 29.08.06, 13:19
              cichociemnym napisał:
              > po tobie nawet smród nie pozostanie, o pamięci nie wspomnę.

              ---> Co do tego że jesteś esbekiem nikt nie ma wątpliwości - daremne
              złorzeczenia takich piesków ...
              • cichociemnym znów normalny inaczej...... 29.08.06, 14:42
                leków nie wziąłeś.I cie miota.
        • wobo1704 Re: 29.08.06, 14:12
          Te rozmowy tłumaczyły by dodatkowo dlaczego Kiszczak został premierem a potem
          wicepremierem u Mazowieckiego - toż on przekazywał władzę i pilnował
          wcześniejszych ustaleń.
      • mysz_polna5 Re:Autorytet 'S' Wałęsa, sypie piaskiem w oczy 29.08.06, 14:49
        Tiiiiiiiiiiiiiiia!
        A inni, ze wymienie po nickac / po godzinach, krwawy zenek, kozaki wiesi,
        czichociemny/ Sorry, jesli kogos a was nie wymienilam ;)))), usiluja
        zbagatelizowac sprawe, zarzucajac nieznajomosc historii, bycie w tym czasie
        szczylem, wyzsza koniecznoscia, co = tylko tak mozna bylo, czy teez strasza
        krwawa rewolucja gdyby nie doszlo do tych "kontaktow" z SBecja!

        Mozna odpowiedziec tak. Nie znamy historii najnowszej, bo niby skad i
        dlaczego?, skoro od samego pocztku budowano ja na klamstwie, przemilczeniach i,
        zakrzyczeniu prob wyjasnienia najnowszych faktow. Kazda probe odklamania
        nazywano oszolomstwem. Niektore osoby, ktore nazwano 'autorytety moralne',
        autorytety te zbudowaly na klamstwie i zaklamaniu, a wielu z
        dawnych 'negocjatorow' po obu stronach barierki, porobilo kariery i majatki w
        roznego rodzaju interesach, w sposob rownie tajemny i negocjacyjny ... zapewne!

        Coraz bardziej wiec staje sie zrozumiala nagonka i nieustajace ataki na braci
        Kaczynskich! I nie dziwie si! Powody sa!

        Ale, co by nie powiedziec, jezyk polski sie rozwija , i nabieraja nowej jakosci
        znaczenia slow:
        - O ~ oszolomy,
        - KO ~ kontakt osobisty,
        - TW ~ tajny wspolpracownik,
        - N ~ negozjator,
        - KK ~ kanal kontaktowy.

        Ha, to tez cos! Jakie nowe znaczenia starego slowa, poznamy w najblizszym
        czasie?, dowiemy sie:)))))))))))))))))))))!


        • ja.wars To jasne, Kaczynscy chca ujawnic prawde 29.08.06, 16:18
          o mafii, ktora stworzyla S i wykorzystala oraz okradla naiwne miliony Polakow,
          dlatego K. sa atakowani.
    • krwawy.zenek Re: nie troll a sb'ek 29.08.06, 13:09
      Im któryś ciszej siedział za komuny, tym głośniej dzisiaj wrzeszczy.
      Ci zaś, którzy tamte czasy znają ze słyszenia chcą nam narzucać oceny i jeszcze
      są zdumieni, kiedy im się uprzejmie zwraca uwagę.
      • nielubiegazety2 Cwaniaczku, ktoś cię uprzejmie prosił o pare 29.08.06, 13:11
        nazwisk?
      • t-800 Re: nie troll a sb'ek 29.08.06, 13:40
        krwawy.zenek napisał:

        > Im któryś ciszej siedział za komuny, tym głośniej dzisiaj wrzeszczy.

        Macierewicz, współtwórca KOR-u, siedział cicho. ;-]
        • kataryna.kataryna Re: nie troll a sb'ek 29.08.06, 13:43
          t-800 napisał:

          > krwawy.zenek napisał:
          >
          > > Im któryś ciszej siedział za komuny, tym głośniej dzisiaj wrzeszczy.
          >
          > Macierewicz, współtwórca KOR-u, siedział cicho. ;-]



          Podobnie jak Gwiazdy, Walentynowicz, Wyszkowski :) Też nic nie robili a się drą :)
          • jak.babcie.kocham Re: nie troll a sb'ek 29.08.06, 14:18
            kataryna.kataryna napisała:

            > t-800 napisał:
            >
            > > krwawy.zenek napisał:
            > >
            > > > Im któryś ciszej siedział za komuny, tym głośniej dzisiaj wrzeszczy
            > .
            > >
            > > Macierewicz, współtwórca KOR-u, siedział cicho. ;-]
            >
            >
            >
            > Podobnie jak Gwiazdy, Walentynowicz, Wyszkowski :) Też nic nie robili a się drą
            > :)

            Gybyś mniej czasu poświęcała codziennie na "brylowanie w sieci", a trochę więcej
            na czytanie książek o tamtych ludzich i tamtej epoce, może kompromitacja byłaby
            mniejsza. Polecam książkę pt. "Solidarność podziemna" pod redakcją Andrzeja
            Friszke. Jest dosyć gruba i nie ma obrazków, ale może jakoś sobie poradzisz.
            • dwatrefle to Ci dopiero pozycja 29.08.06, 14:30
              wartość mniej więcej można porównać do przygód kota Filemona
              • po_godzinach Co zarzucasz tej książce? 29.08.06, 14:44
                .
                • dwatrefle Re: Co zarzucasz tej książce? 29.08.06, 15:14
                  książkom z cyklu saints fiction niewiele można zarzucić poza wybujałą fantazją
                  ich autorów i to nie zawsze
                  • po_godzinach Czyli żadnych konkretów :) 29.08.06, 15:28
                    Tak myślałam :))
                    • dwatrefle ależ konkretem 29.08.06, 15:31
                      jest cała książka - daruj, że nie przytoczę
              • karlin Nie obrażaj bohaterów 29.08.06, 15:03
                dwatrefle napisał:

                > wartość mniej więcej można porównać do przygód kota Filemona
                -----------------------------------------------------------------

                kreskówek:)

                W miarę napływu nowych prac o historii najnowszej, "profesor" Friszke nie będzie
                wiedział, gdzie się schować.
                • dwatrefle Re: Nie obrażaj bohaterów 29.08.06, 15:07
                  tak masz racje chyle glowe przed kotem Filemonem
        • pandada Macierewicz? 29.08.06, 17:33
          To ten, co wyszedl z pierdla po osobistej rozmowie Olszewskiego z Kiszczakiem?
    • lexxxus Re: Wałęsa zaczął sypać 29.08.06, 13:36
      dobry tytul! mamy kolejnego galbiana na FK
      • warsawyak Re: Wałęsa zaczął sypać 29.08.06, 14:53
        > dobry tytul! mamy kolejnego galbiana na FK

        Jak nie alter ego to przynajmniej xero.
    • rekontra Fiszke na Czarnym Lądzie 29.08.06, 15:50
      Firszke plótł trzy po trzy o murzynach, podobno Kuroń siedział w więzieniu
      wiele miesięcy, podobno coś pisał w nadziemiu i podziemiu, podobno karmił zupą
      murzynów też


      tylko na temat materiałów Friszke kieresowy, co pomyulił epoko mało miał do
      powiedzenia. A o liście dwudziestu do rozmów z esbecją to nie słyszał - czyżby
      Wałęsie pomyliły się taśmy ??
    • joli_cyc Bolek bura suko! 29.08.06, 16:20
      Lgasz jak Gw wczoraj na temat Adama Michnika aka Hitlera

      "Wałęsa powiedział, że około 20 osób było przez niego upoważnionych do rozmów z
      władzą. Były lider „Solidarności” dodał, że jego wysłannicy tylko rozmawiali,
      nie mogli jednak podejmować żadnych decyzji. – Ostateczne decyzję podejmowałem
      ja, miałem silną pozycję i wiedziałem, że nie zdradzę – powiedział Wałęsa. "

      Esbecki agent negocjujacy z esbecjq "odblokowanie drogi do wolnosci"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka