eres2
19.12.06, 14:46
W wielu z nas wstręt budzi częstokroć obelżywy, nienawistny język w
polemikach traktujących o Żydach takich forumowiczów, jak explicit, stranger,
remekk, o_brother1, chaziaj i paru innych; mierzią używane przez nich
epitety, czy wręcz wulgaryzmy.
Skąd u nich ta retoryka?
Historyk Marek Jan Chodakiewicz („Żydzi i Polacy 1918-1955”) pisząc o
propagandzie okupanta niemieckiego szerzącej wśród Polaków antysemityzm
twierdzi: „Wybitne, niezależne osoby są wyjątkami, których propaganda się nie
ima. Dlatego propaganda skierowana jest do mas. Przeciętny człowiek
podświadomie przyjmuje przekaz propagandy jako rzeczywistość symboli, w
której on sam funkcjonuje. I nawet jeśli nie zgadza się z propagandą, to
jednak na co dzień używa stworzonych przez propagandzistów schematów. Podczas
okupacji niemieckiej zaowocowało to niesamowitym rozbudowaniem słownictwa i
symboliki antyżydowskiej wśród polskiej ludności. Propaganda niemiecka
wywierała ogromny wpływ na świadomość przeciętnego Polaka.”
W przypadku wyżej wymienionych Panów zawiniły geny czy może matczyne mleko?