Dodaj do ulubionych

Problemy spółdzielni mieszkaniowej

26.03.03, 16:25
Mam pytanie, dotyczące sprawy , która od roku spędza mi sen z powiek.
Wpłaciłam już dość dawno temu całość wkładu na nowe mieszkanie do spółdzielni
mieszkaniowej. Mieszkanie nie jest jeszcze skończone ale niewiele do tego
brakuje. Na gruncie, na którym stoi budynek jest dość duży do dziś nie
spłacony kredyt. Od pewnego czasu chodzą plotki o upadłości spółdzielni.
Spółdzielnia widząc co się dzieje jeszcze wcześniej porozdawała nam
spółdzielcze prawa do lokalu - jeszcze przed wejściem nowej ustawy. Natomiast
nie mamy aktów notarialnych - podobno nie są potrzebne.
Teraz spółdzielnia podejmuje uchwałę o wyodrębnieniu własności - dla każdego
przyszłego mieszkańca ma przypaść część gruntu. Podobno niedługo będzie można
składać wnioski o pełną własność. Jednak większość mieszkańców jest zdania,
że nie ma co ryzykować - wraz z własnością przejmnie się obowiązek spłaty
kredytu którego spółdzielnia nie spłaciła. Zarząd spółdzielni kręci i zwodzi,
że problem kredytu jakoś rozwiąże. Podobno w akcie notarialnym przenoszącym
własność ma być zapis, że przejęcie nastąpi bez spłaty kredytu - ale czy bank
się na to zgodzi a w ogóle czy można tak ominąć bank w tym akcie ? A jeśli
okaże się, że kredyt trzeba jednak będzie spłacać -czy można wtedy wycofać
się z tego aktu ?
Jak sądzicie - składać wniosek o własność czy nie ? Co w razie upadłości -
trzeba będzie spłacać kredyt i czy nasze spółdzielcze prawa będą chronione ?
Czy nie trzeba będzie zwracać dużej ulgi budowlanej ?
Proszę o odpowiedź tylko osoby, które mają praktykę w tych sprawach lub
rzeczywiście znają się na prawie spółdzielczym.
Obserwuj wątek
    • cheer Re: Problemy spółdzielni mieszkaniowej 28.03.03, 10:48
      Nikt nic nie poradzi ?
      A może ktoś zna namiar na prawnika specjalizującego się w sprawach spółdzielni
      mieszkaniowych ?
    • Gość: wawka Re: Problemy spółdzielni mieszkaniowej IP: *.mst.gov.pl 07.04.03, 11:17
      problem, o którym piszesz (bardzo podobny do mojego), jest jednym z
      najtrudniejszych i najbardziej drażliwych w spółdzielczości mieszkaniowej
      kilka miesięcy szukałam odpowiedzi na zbliżone pytanie - w przepisach, na
      forum, w komentarzach i opracowaniach o spółdzielniach mieszkaniowych, nawet u
      znajomych syndyków i innych osób deklarujących znajomość prawa spółdzielczego

      jednoznacznej odpowiedzi na pytanie - co się naprawdę dzieje z mieszkaniami
      spółdzielczymi obciążonymi hipoteką za kredyt spółdzielni w przypadku upadłości
      spółdzielni

      nikt nie chce mi udzielić

      a sama spółdzielnia oczywiście udaje że nie ma problemu

      Pozdrowienia
    • Gość: michcio Re: Problemy spółdzielni mieszkaniowej IP: *.acn.waw.pl 07.04.03, 13:43
      cheer napisała:

      > Mam pytanie, dotyczące sprawy , która od roku spędza mi sen z powiek.
      > Wpłaciłam już dość dawno temu całość wkładu na nowe mieszkanie do spółdzielni
      > mieszkaniowej. Mieszkanie nie jest jeszcze skończone ale niewiele do tego
      > brakuje. Na gruncie, na którym stoi budynek jest dość duży do dziś nie
      > spłacony kredyt. Od pewnego czasu chodzą plotki o upadłości spółdzielni.
      > Spółdzielnia widząc co się dzieje jeszcze wcześniej porozdawała nam
      > spółdzielcze prawa do lokalu - jeszcze przed wejściem nowej ustawy. Natomiast
      > nie mamy aktów notarialnych - podobno nie są potrzebne.

      Nawet jeśli nie dojdzie do upadłości, czego nie życzę, bo to katastrofa dla
      spółdzielców (choć nie dla Zarządu), otrzymując w "prezencie" spółdzielcze
      prawo do lokalu zostaliście tym samym obciążeni kredytem i będziecie musieli go
      spłacać.

      PrSp: Art. 68. [ Odpowiedzialność majątkowa spółdzielni ]
      "Spółdzielnia odpowiada za swoje zobowiązania całym majątkiem."

      Zwykle odbywa się to poprzez podniesienie wysokości czynszu, a o ile i jak
      długo, to zależy od wielkości kredytu i umowy z wierzycielem.
      Akt notarialny jest tu faktycznie niepotrzebny.


      > Teraz spółdzielnia podejmuje uchwałę o wyodrębnieniu własności - dla każdego
      > przyszłego mieszkańca ma przypaść część gruntu. Podobno niedługo będzie można
      > składać wnioski o pełną własność. Jednak większość mieszkańców jest zdania,
      > że nie ma co ryzykować - wraz z własnością przejmnie się obowiązek spłaty
      > kredytu którego spółdzielnia nie spłaciła. Zarząd spółdzielni kręci i zwodzi,
      > że problem kredytu jakoś rozwiąże. Podobno w akcie notarialnym przenoszącym
      > własność ma być zapis, że przejęcie nastąpi bez spłaty kredytu - ale czy bank
      > się na to zgodzi a w ogóle czy można tak ominąć bank w tym akcie ? A jeśli
      > okaże się, że kredyt trzeba jednak będzie spłacać -czy można wtedy wycofać
      > się z tego aktu ?

      Cytuję za panią Ewą Bończyk-Kucharską ("Vademecum Rzeczpospolitej", poniżej):
      "Od 15 stycznia tego roku (po wejściu w życie znowelizowanej usm) przeniesienie
      tej własności na członka spółdzielni posiadającego prawo własnościowe może
      nastąpić po dokonaniu przez niego spłaty przypadających na jego lokal:
      - zobowiązań spółdzielni związanych z budową, w tym kredytowych,
      (...)"

      Zarząd spółdzielni niczego nie rozwiąże, chyba, że spłaci kredyt albo ogłosi
      upadłość. W dodatku karmi Was nieuczciwymi informacjami, bo jeśli mieszkania
      zostałyby faktycznie przejęte bez zobowiązań kredytowych, to kto ten kredyt
      miałby spłacić - krasnoludki? A może prezes z własnej kieszeni? Jaki bank na to
      pójdzie?
      Możecie prezesa poprosić o przedstawienia gwarancji z banku (to żart).

      Poza tym jeszcze jedna uwaga - wielu spółdzielców popełnia podstawowy błąd nie
      składając zapytań w bardzo ważnych kwestiach, takich jak np. kredyt, w formie
      pisemnej. Zamiast tego wdają się w rozmowy z przedstawicielami spółdzielni
      uzyskując niejasne lub całkiem pokrętne odpowiedzi, z których nic nie wynika.
      Przyjmijcie zasadę - pytamy na piśmie !!!
      To Wasze prawo - a obowiązkiem Zarządu spółdzielni jest odpowiadać - także na
      piśmie, a na piśmie już nie można bezkarnie wypisywać podobnych bzdur jak wyżej.

      > Jak sądzicie - składać wniosek o własność czy nie ? Co w razie upadłości -
      > trzeba będzie spłacać kredyt i czy nasze spółdzielcze prawa będą chronione ?
      > Czy nie trzeba będzie zwracać dużej ulgi budowlanej ?
      > Proszę o odpowiedź tylko osoby, które mają praktykę w tych sprawach lub
      > rzeczywiście znają się na prawie spółdzielczym.

      Nie składać, zresztą złożenie wniosków i tak nic nie da, bo Zarząd nie będzie
      ich mógł zrealizować, o czym dowiecie się po jakimś czasie, jak już sprawy nie
      będzie można dłużej ukrywać. Natomiast nie jest wykluczone, że złożenie takiego
      wniosku przez członków uprawomocniłoby fakt "rozdania" spółdzielczego prawa
      własności przed wejściem nowelizacji usm (15 stycznia 2003). Ów fakt jest co
      najmniej wątpliwy prawnie, ale w praktyce spółdzielni mieszkaniowych działania
      wątpliwe prawnie lub jawnie prawo naruszające, są codziennością.

      Zamiast tego, zbierzcie grupę zainteresowanych i złóżcie do Zarządu pismo
      z zapytaniem o wielkość kredytu, terminem i źródłami spłaty oraz Waszej
      odpowiedzialności z tego tytułu.

      ============================================================================
      Na temat upadłości spółdzielni sporo materiałów można znaleźć na stronie:
      www.gorska19.z.pl
      a także warto zajrzeć do wątku "Lokator na uwięzi, czyli Sejm o
      Spółdzielniach ..." (z 20-12-2002, grupa postów "Ustawa o SM-ach w Senacie"
      i "Ze stenogramu").

      Ponadto polecam wspomniane wyżej "Vademecum Rzeczpospolitej" dostępne pod
      adresem:
      www.rp.pl/prawo/doc/Spoldzielnie/sm_spis_tresci.html
      • cheer Re: Problemy spółdzielni mieszkaniowej 07.04.03, 16:34
        Dziękuję za odpowiedź. Wstępne rozeznanie już zrobiłam ale jak pisała wawka
        (może jesteśmy z tej samej spółdzielni ?) zdziwiło mnie, że różni prawnicy mają
        w tej samej sprawie różne zdanie. To, że spółdzielnia odpowiada całym majątkiem
        i że w praktyce później spółdzielcy będą musieli to spłacać (albo upadłość) to
        wiem ale z drugiej strony osobiście spółdzielca odpowiada tylko za niewpłaconą
        część wkładu, czyli praktycznie małe kwoty. Wyjątkiem może być sytuacja
        spółdzielcó, którzy mieszkają w budynkach z obciążoną hipoteką. Z naszego
        punktu widzenia jest to dość niesprawiedliwe, bo inni spółdzielcy "wybielają"
        się naszym kosztem. Wiemy bowiem, że wtedy gdy obciążono naszą nieruchomość
        jednocześnie spłacono kredyt z innych nieruchomości czyli obciążając nasz
        budynek długiem spłacono zadłużenia innych budynków. Poza tym pieniądze
        z "naszego" kredytu poszły też w dużej części na inną budowę. Ale jak mówiłam
        opinie prawników co do tej sytuacji są różne.
        Co do znajomości kwoty kredytu to wiemy jaki jest - jest zapisany w księdze
        wieczystej.


        Gość portalu: michcio napisał(a):

        > cheer napisała:
        >
        > > Mam pytanie, dotyczące sprawy , która od roku spędza mi sen z powiek.
        > > Wpłaciłam już dość dawno temu całość wkładu na nowe mieszkanie do spółdzie
        > lni
        > > mieszkaniowej. Mieszkanie nie jest jeszcze skończone ale niewiele do tego
        > > brakuje. Na gruncie, na którym stoi budynek jest dość duży do dziś nie
        > > spłacony kredyt. Od pewnego czasu chodzą plotki o upadłości spółdzielni.
        > > Spółdzielnia widząc co się dzieje jeszcze wcześniej porozdawała nam
        > > spółdzielcze prawa do lokalu - jeszcze przed wejściem nowej ustawy. Natomi
        > ast
        > > nie mamy aktów notarialnych - podobno nie są potrzebne.
        >
        > Nawet jeśli nie dojdzie do upadłości, czego nie życzę, bo to katastrofa dla
        > spółdzielców (choć nie dla Zarządu), otrzymując w "prezencie" spółdzielcze
        > prawo do lokalu zostaliście tym samym obciążeni kredytem i będziecie musieli
        go
        >
        > spłacać.
        >
        > PrSp: Art. 68. [ Odpowiedzialność majątkowa spółdzielni ]
        > "Spółdzielnia odpowiada za swoje zobowiązania całym majątkiem."
        >
        > Zwykle odbywa się to poprzez podniesienie wysokości czynszu, a o ile i jak
        > długo, to zależy od wielkości kredytu i umowy z wierzycielem.
        > Akt notarialny jest tu faktycznie niepotrzebny.
        >
        >
        > > Teraz spółdzielnia podejmuje uchwałę o wyodrębnieniu własności - dla każde
        > go
        > > przyszłego mieszkańca ma przypaść część gruntu. Podobno niedługo będzie mo
        > żna
        > > składać wnioski o pełną własność. Jednak większość mieszkańców jest zdania
        > ,
        > > że nie ma co ryzykować - wraz z własnością przejmnie się obowiązek spłaty
        > > kredytu którego spółdzielnia nie spłaciła. Zarząd spółdzielni kręci i zwod
        > zi,
        > > że problem kredytu jakoś rozwiąże. Podobno w akcie notarialnym przenoszący
        > m
        > > własność ma być zapis, że przejęcie nastąpi bez spłaty kredytu - ale czy b
        > ank
        > > się na to zgodzi a w ogóle czy można tak ominąć bank w tym akcie ? A jeśli
        >
        > > okaże się, że kredyt trzeba jednak będzie spłacać -czy można wtedy wycofać
        >
        > > się z tego aktu ?
        >
        > Cytuję za panią Ewą Bończyk-Kucharską ("Vademecum Rzeczpospolitej", poniżej):
        > "Od 15 stycznia tego roku (po wejściu w życie znowelizowanej usm)
        przeniesienie
        >
        > tej własności na członka spółdzielni posiadającego prawo własnościowe może
        > nastąpić po dokonaniu przez niego spłaty przypadających na jego lokal:
        > - zobowiązań spółdzielni związanych z budową, w tym kredytowych,
        > (...)"
        >
        > Zarząd spółdzielni niczego nie rozwiąże, chyba, że spłaci kredyt albo ogłosi
        > upadłość. W dodatku karmi Was nieuczciwymi informacjami, bo jeśli mieszkania
        > zostałyby faktycznie przejęte bez zobowiązań kredytowych, to kto ten kredyt
        > miałby spłacić - krasnoludki? A może prezes z własnej kieszeni? Jaki bank na
        to
        >
        > pójdzie?
        > Możecie prezesa poprosić o przedstawienia gwarancji z banku (to żart).
        >
        > Poza tym jeszcze jedna uwaga - wielu spółdzielców popełnia podstawowy błąd
        nie
        > składając zapytań w bardzo ważnych kwestiach, takich jak np. kredyt, w formie
        > pisemnej. Zamiast tego wdają się w rozmowy z przedstawicielami spółdzielni
        > uzyskując niejasne lub całkiem pokrętne odpowiedzi, z których nic nie wynika.
        > Przyjmijcie zasadę - pytamy na piśmie !!!
        > To Wasze prawo - a obowiązkiem Zarządu spółdzielni jest odpowiadać - także na
        > piśmie, a na piśmie już nie można bezkarnie wypisywać podobnych bzdur jak
        wyżej
        > .
        >
        > > Jak sądzicie - składać wniosek o własność czy nie ? Co w razie upadłości -
        >
        > > trzeba będzie spłacać kredyt i czy nasze spółdzielcze prawa będą chronione
        > ?
        > > Czy nie trzeba będzie zwracać dużej ulgi budowlanej ?
        > > Proszę o odpowiedź tylko osoby, które mają praktykę w tych sprawach lub
        > > rzeczywiście znają się na prawie spółdzielczym.
        >
        > Nie składać, zresztą złożenie wniosków i tak nic nie da, bo Zarząd nie będzie
        > ich mógł zrealizować, o czym dowiecie się po jakimś czasie, jak już sprawy
        nie
        > będzie można dłużej ukrywać. Natomiast nie jest wykluczone, że złożenie
        takiego
        >
        > wniosku przez członków uprawomocniłoby fakt "rozdania" spółdzielczego prawa
        > własności przed wejściem nowelizacji usm (15 stycznia 2003). Ów fakt jest co
        > najmniej wątpliwy prawnie, ale w praktyce spółdzielni mieszkaniowych
        działania
        > wątpliwe prawnie lub jawnie prawo naruszające, są codziennością.
        >
        > Zamiast tego, zbierzcie grupę zainteresowanych i złóżcie do Zarządu pismo
        > z zapytaniem o wielkość kredytu, terminem i źródłami spłaty oraz Waszej
        > odpowiedzialności z tego tytułu.
        >
        > ============================================================================
        > Na temat upadłości spółdzielni sporo materiałów można znaleźć na stronie:
        > <a href="http://www.gorska19.z.pl"target="_blank">www.gorska19.z.pl</a>
        > a także warto zajrzeć do wątku "Lokator na uwięzi, czyli Sejm o
        > Spółdzielniach ..." (z 20-12-2002, grupa postów "Ustawa o SM-ach w Senacie"
        > i "Ze stenogramu").
        >
        > Ponadto polecam wspomniane wyżej "Vademecum Rzeczpospolitej" dostępne pod
        > adresem:
        > <a
        href="www.rp.pl/prawo/doc/Spoldzielnie/sm_spis_tresci.html"target="_b
        > lank">www.rp.pl/prawo/doc/Spoldzielnie/sm_spis_tresci.html</a>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka