magda6
05.01.07, 11:55
Zgadzam się w 100%, rodziłam w październiku 2005 roku, jednak najgorzej
wspominam personel izby przyjęć, to było moje 1 dziecko, byłam cała
wystraszona, a tutaj burkliwa i prawie obrażona siostra. Męża zostawiła przed
traktem porodowym na długi czas i nie wiedział co ma robić. Żenada. Jednak
położne z traktu porodowego wszystko wynagrodziły, dziękuję