Gość: Tomson
IP: *.ds.pg.gda.pl
05.06.03, 18:30
Właśnie uczę się do zaliczenia z ekonomi. W książce "Ekonomia" Anglika Davida
Begga, wydanej w Polsce w 1993 roku czytam o podziale dochodów na 1
mieszkańca na świecie na początku lat 80-ych (dane w funtach):
Kraje ubogie: 155 (coś jak Indie,Chiny,biedna afryka)
Kraje średnie: 840 (Tajlandia,Brazylia i inne z Ameryki Płd.,IZRAEL,Turcja,
dziś Polska zalicza się właśnie do takich krajów)
Kraje przemysłowe: 6270 (oczywiście USA,EWG,Japonia)
Kraje bloku wschodniego: 2800 (wiadomo)
6270/2800=2,24 niewiele ponad dwa razy byliśmy biedniejsi od zachodu!!!!!
TAK JEST NAPISANE W JEDNYM Z NAJPOPULARNIEJSZYCH PODRĘCZNIKÓW DO EKONOMII W
USA CZY WLK.BRYTANII!!!!
Dziś najbogatszy (w dochodzie na 1 mieszkańca) kraj byłego bloku wschodniego
(Czechy) ma PKB około 6tys$, średnie w UE ponad 20tys$, mniejsza niż średnie
krajów uprzemysłowionych po uwzględnieniu USA i Japonii, ale i tak prawie 4
razy większy niż w Czechach. PKB w Polsce 4tys$,ponad 5 razy mniejsze niż w UE
Średnia krajów postkomunistycznych to znacznie mniej niz 3tys dolarów, czyli
ponad 8 razy mniej niż na zachodzie!
Tak! I kto powie teraz że za komuny była wszędzie taka sama BIEDA, jak ta
bieda dawała krajom naszego regionu prawie CZTERY RAZY WIĘKSZY udział w
producji światowej niż dzisiaj. Tu przyznaję się do błędu bo zwykle pisałem
że zakomuny mieliśmy tylko 3 razy większy udział w produkcji światowej, ale
anykomuniści wybaczą mi chyba to drobne przekłamanie.