Dodaj do ulubionych

pierwsze lipcowe dzieciątko

30.06.07, 09:59
jutro 1 lipca
jestem ciekawa, które z naszych dzieci po dzisiejszej pełni będzie pierwszym
"prawdziwym" lipcowym maleństwem
ja chciałabym już urodzić (chociaż jakoś torbę od wczoraj pakuje i nie mogę
tego zrobić), ale jakoś żadnych objawów nie mam
Obserwuj wątek
    • edzia.79 Re: pierwsze lipcowe dzieciątko 30.06.07, 11:07
      ingapol ja tez mam nadzieje ze moje bedzie pierwsze,ale nistety zadnych objawow nie mam :((((
      chociaz torba spakowana od dawna.
      ech zycie,zycie...

      termin na 18 wiec jszcze troche czasu
      • lilianak1 Re: pierwsze lipcowe dzieciątko 30.06.07, 11:34
        Ja też mam nadzieję, że moje będzie lipcowe (oby nie czerwcowe, bardzo zależy
        mi na dacie 1 lub po 1 lipca). Czuję się dziś okropnie, chce mi się wymiotować,
        ogólnie słabo mi i mała bardzo główką napiera. Niech ten dzień mija jak
        najszybciej, bo nerwowo nie wytrzymam. Jedyne pocieszenie to to, że przed
        pierwszym porodem nie miałam żadnych oznak przepowiadających, więc może skoro
        teraz jakieś mam to może jednak nie urodzę. Idę leżeć, może to w czymś pomoże :)
        • edzia.79 Re: lilianak 30.06.07, 13:53
          a czemu tak ci zalezy na tej dacie jesli mozna wiedziec???
          Juz drugi raz czytam ze chcesz rodzic od jutra.

          podziel sie bo jestem bardzo ciekawa :)
          • lilianak1 Re: lilianak 01.07.07, 09:37
            No i doczekałam tego swojego 1-go. Może wstyd się przyznać ale u mnie wiąże się
            to z dodatkowymi pieniędzmi (dla mnie sporą kwotą) stąd ta moja "obsesja"
            rodzenia po 1 lipca. Nie pomyśl, że jestem nadętą chciwuską, która dałaby się
            podwiązać do sufitu za nogi, żeby tylko doczekać, bo oczywistym jest że nie
            mamy na to wpływu, a dziecię samo wybiera termin. Ale faktycznie zależało mi
            bardzo i moja niunia mnie posłuchała :) Teraz mogę już rodzić, chociaż znając
            życie teraz to sobie poczekam :) Pozdrawiam gorąco.
            • edzia.79 Re: lilianak 01.07.07, 10:30
              no co ty rozumiem cie :)
              tylko ja myslalam ze to moze jaksas zaczarowana data ,albo czyjes dodatkowe urodziny...sama nie wiem

              to teraz rodz sobie spokojnie :)
            • ingapol Re: lilianak 01.07.07, 10:39
              ja mam umowę do dnia porodu więc im później urodzę tym wiecej dostanę kasy od
              pracodawcy, nie wiem czy masz podobną sytuację ale u mnie jest tak sie
              przedstawia.
              tylko u mnie gorzej ze zwolnieniem lekarskim bo mam tylko do 11.07 i watpię
              żebym dostała na dłużej
              jednak 18.07 mi się marzy od dawna:). Ot, takie marzenie potrójnego święta :)
              • lilianak1 Re: lilianak 01.07.07, 15:19
                Wiecie, różnie ludzie na to patrzą. Ja już nie raz zostałam skrytykowana i
                pokątnie zaliczona niemalże do dzieciorobów, którzy chcą się wzbogacić na
                dzieciach, chociaż naprawdę ciążę planowałam od dłuższego czasu i w życiu nie
                zdecydowałabym się na dziecko tylko dla pieniędzy. Ale skoro można trochę się
                wzbogacić to myślę że nie ma w tym nic złego. Termin mam na 5 lipca, więc mam
                miałam mały zapas, tyle że lekarz ciągle mnie straszył przedwczesnym porodem i
                faktycznie skurcze w tej ciąży mam bardzo częste i mocne (w poprzedniej ciąży
                wogóle takich nie czułam), więc panikowałam.
                Teraz już powinnam być spokojna, ale dopiero teraz (choć minęło dopiero pół
                dnia) widzę jak trudno jest czekać. Jednak łatwiej mi było "modlić się" o
                późniejszy poród niż czekać na wcześniejszy.
                Trzymam kciuki, żeby i Wam poszło po Waszej myśli. Może się uda, bądźmy dobrej
                myśli.
      • ingapol Re: pierwsze lipcowe dzieciątko 30.06.07, 12:31
        mi tak bardzo nie zalezy żeby urodzić pierwszego, ale przyznam że bym już
        chciała...
        brzuch przeszkadza, wszystko juz prawie gotowe :)
        moim marzeniem jest urodzić 18.07 :)
        mam wtedy urodziny a mój mąż imieniny i byłoby potrójne święto :)
        • pati_poznan Re: pierwsze lipcowe dzieciątko 01.07.07, 11:11
          Hej mi sie marzy żeby urodzić 7go lipca świetna data 7.07.07 no ale szanse
          nikłe... siedze jak na szpilkach bo ginekolog powiedziala mi ze do poniedzialku
          pewnie urodze a tu niedziela i nic:/
          • anutka25 Re: pierwsze lipcowe dzieciątko 01.07.07, 11:15
            hej pati to masz tak jak ja:) mnie gin tez powiedziała, że nie dochodzę do
            poniedziałku a tu niedziela i nic. Na kiedy masz termin? Ja właśnie na jutro i
            juz się niecierpliwie. Która z nas pierwsza?:) Pozdrawiam
    • lucy_cu Re: pierwsze lipcowe dzieciątko 30.06.07, 12:15
      No, LIPIEC się zaczyna, "nasz" miesiąc!
      Dziś całą noc miałam obrzydliwe mdłości plus bardzo obiecujące skurcze.
      I guzik. Wzięło i zdechło. Myślałam,że urodzę Emilce siostrę w prezencie na jej
      dzisiejsze imieniny.
      Popatrz, Edzia, a wisiało nad nami to wcześniejsze rodzenie od paru tygodni. I
      jakoś nic. Eeee, mnie się już nic nie chce....Rodzić też nie.

      Ciekawe faktycznie, które dzieciątko będzie pierwsze "legalne", lipcowe.
      Trzymam kciuki za wszystkie! :-)
      • edzia.79 Re: Lucy 30.06.07, 13:51
        Lucy masz racje u mnie tez jakos wszystko ucichlo :(
        Odstawialm nospe i nic a takie pokladalam w tym nadzieje.
        Zaczynam sie martwic ze przechodz termin i bede ostatnia :(
        • lucy_cu Re: Lucy 30.06.07, 14:02
          A najlepsze jest to, Edzia, że faktycznie możemy doturlać się nawet do sierpnia
          przecież. Do kitu tak się nastawić na wcześniej...Gdyby nie te sensacje, które
          miałyśmy, teraz byśmy sobie spokojnie czekały, bo czasu do terminu jest
          mnóstwo. Pewnie dopiero teraz byśmy myślały wstępnie o pakowaniu rzeczy do
          szpitala. Eeee, ja się tak nie bawię...;-)
          • edzia.79 Re: Lucy 30.06.07, 14:05
            No ja tez sie nastawilam jak glupia.
            gin dawal mi tylko tydzien a ja chodze juz 3 tyg po tej informacji.
            Po szpitalu tez kazali lezec i nic ni robic.
            W nosie z tym od dzis zaczynam lazic,sprzatac itd to moze cos sie zacznie,bo jak tak dalej pojdzie to naprawde bedziemy ostatnie :(
            • lucy_cu Re: Lucy 30.06.07, 14:18
              No- ja tak samo. Skurcze, rozwarcie, nospa, leżenie, afera...
              Dobić Cię? Miałam teraz w domu demolkę związaną z wymianą okien. Mycie tychże i
              porządki ogólne dały efekt ZERO. :-(
              Ja wszystko wiem, dla dziecka lepiej, że posiedzi w brzuchu, ale nie zmienia to
              faktu, że mnie cholera bierze. Bo tydzień temu usłyszałam, że Mała waży 3kg,
              może się rodzić spokojnie, a tak w ogóle jeśli pochodzę dłużej niż 7 dni, to
              lekarzowi kaktus wyrośnie. Ciekawe, czy mu wyrósł, hehehehe <złośliwy rechot> ;-
              PPP
              Nic to, Siostro_W_Niedoli...Przetrwamy. :-)
              • agusiajasia Re: Lucy 30.06.07, 14:26
                No to dziewczyny trochę mnie sprowadziłyście na ziemię :)
                Ja byłam u lekarza w czwartek i dała mi najwyżej tydzień. Co prawda mój termin
                jescze odległy, ale jest już rozwarcie, szyjka krótka, gładka no i te skurcze co
                jakiś czas. Spakowałam więc torbę i czekam........ czekam..........
                często dzieje się tak, że jak w trakcie ciąży bierzesz te wszystkie
                przeciwskurczowe fenoterole i inne, to potem dziecku nie chce się wyjść w
                terminie i w efekcie dostajesz oksytocynkę..
                Życzę wszytskim jeszce odrobinę cierpliwości. Docipiemy :)
                • modeko Re: Lucy 01.07.07, 11:16
                  ja bym chciala by mi sie dzis udało.Miałam w nocy regularne skurcze o4.00
                  pojechałam do szpitala, a ktg nie pokazało żadnych skurczy. Boli okropnie wiec
                  nie wiem jak ja wytrzymam długo z takimi skurczami. lekarz chciał mnie zostawi
                  na oddziale i musialam pisac oswiadczenie ze nie zostaje.

                  Przesplam sie do 10.00 i jak wstałam to chyba odszedł mi czop.

                  Mam nadzieje ze wkrotce sie uda. Ale nie chce rodzic w nocy.
                  Brzuch caly czas okropnie boli.
                  Nawet nie mam sily nic robic, aby sie przyspieszyc...;(

                  Pozdrawiam
    • pati_poznan do anutki25 01.07.07, 11:25
      Ja mam termin na 4go ale rowarcie juz na 2cm mała sie rozpycha od wczoraj
      ginekolog powiedziala ze sie zaczęła wykluwać i do poniedzialku bedzie już z
      drugiej strony brzucha a tu nic:)
      • anutka25 Re: do pati_poznan 01.07.07, 19:58
        Mamy bardzo podobnie tyle, że ja z terminem na 2 lipca czyli jutro. rozwarcie
        tez mam na 2 cm i dzidzia bardzo nisko główką, więc ma mnie bolec krzyż i dół
        brzucha. Męczyłam się cały piątek z tym bólem i myślałam, że juz się zaczęlo,
        ale niestety nie. może w poniedziałek urodzimy:) czego tobie życzę i sobie:)
        • dmgr ' 01.07.07, 23:34
          Ja już też chce, najgorsze jest to, że skurcze miałam od 6 miesiaca, to ciągłe
          gadanie lekarza, że to już lada chwila, szyjka miękka i krótka od 30 tygodnia i
          cały czas na szpilkach, że będzie wcześniak a tu dupa (za przeproszeniem) 40
          tydzień i nic nawet już skurczy nie mam, nawet drobne plamienia miałam w zeszłym
          tygodniu ale też okazało się, że to nic nie znaczy. 5 idę do lekarza i wtedy
          zdecyduje co robić a w szpitalu leżeć też mi się nie uśmiecha. Oj Boże, daj mi
          już to dzieciątko urodzić, a teraz idę spać (mąż nawet nie chce mi pomóc wywołać
          skurcze bo się boi stukać po główce małemu).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka