Jestem nałogowym czytaczem, po prostu muszę czytać, potrafię czytać wszędzie w
każdych warunkach

) Na szczęście od czego są biblioteki - mogę sobie
naznosić stosy i pochłaniać w tzw. wolnych chwilach (cudowne określenie,
zapomniałam co to wolna chwila

. Teraz od niedawna jestem
z dwójką dzieciaków i czasu koszmarnie mało, ale staram się przeczytać chociaż
rozdział dziennie - na ogół przy śniadaniu (starsza ogląda bajkę, młodszy
śpi). NA ogól czytałam w łóżku, teraz ledwie do niego dochodzę, śpię już na
schodach, w łazience chrapię pod prysznicem

)
A Wy, kiedy czytacie? I co polecacie z nowości?