iza_belka
30.10.07, 14:33
Dzień dobry,
Mam pytanie dotyczące gronkowca - w grudniu zeszłego roku, byłam z
synem w szpitalu - miał zakażenie ukłądu moczowego. Wtedy, lekarz
prowadzący (do którego zresztą mam pełne zaufanie) poinformował
mnie, że oprócz tego mały ma gronkowca. W trakcie leczenia
szpitalnego pytałam kilka razy, co z tym robić, ale cały czas
udzielano mi odpowiedzi raczej wymijających - że to nic poważnego,
że najważniejsze jest wyleczyć zakażenie, potem "zajmiemy się"
resztą. Fakt - więcej się nie pytałam. Wyszliśmy ze szpitala i
wszystko było dobrze. Mały w tej chwili ma 20 miesięcy i nic mu nie
jest. Chorował dość często na różne infekcje dróg oddechowych -
zawsze leczone antybiotykami. Mimo wszystko wydaje mi się, że jego
stan zdrowia nie wskazuje na żadne "odchyłki" od normalności. Od
kilku tygodni podaję mu Biostyminę i zauważyłam wyraźną poprawę.
Ale w związku z ostatnio nagłaśnianą "aferą" z gronkowcem na
Pomorzu, zastanawiam się, czy nie powinnam jednak kontynuować
leczenia tego gronkowca? Czy powinnam coś dalej z tym robić?
Bo jedyne, co dotychczas robię to badania moczu - związane chyba
raczej z tym zakażeniem układu moczowego...
Być może jestem ignorantką, ale nie jestem lekarzem, i jeżeli coś
zrobiłąm źle, czy coś zaniedbałam, to tylko dlatego, że brak mi
informacji..
Pozdrawiam :)