staro 21.11.07, 08:51 Dziewczyny, trzymajcie proszę kciuki. Boję się jak cholera. Idę dziś na badanie piersi :( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
suziliu Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 08:57 Trzymaj sie , wszystko będzie dobrze. Ja przed swoim badaniem o mało nie umarłam ze strachu, a wszystko było ok. Pozdrawiam i daj znać jak będziesz po! Odpowiedz Link
chrumpsowa Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 09:00 Trzymam mocno kciuki. Na pewno bedzie dobrze! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
szarsz Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 09:45 Trzymam kciuki. Koniecznie daj znać, jak będziesz po Odpowiedz Link
charm Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 09:47 Trzymam kciuki! Będzie dobrze, nie bój się... Chyba każda się boi takiego badania, to naturalne, ale za to po nim odczujesz ulgę, i będziesz znacznie spokojniejsza. Jesteśmy z Tobą! Odpowiedz Link
butters77 Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 09:55 Nie martw się, na pewno będzie dobrze! Trzymam kciuki z całych sił:) Odpowiedz Link
agastrusia Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 10:09 Trzymam mocno ;-) Ja dziś ide do onkologa i jestem ciekawa ile będę musiała czekać na usg (2 lata?). Odpowiedz Link
chrumpsowa Agastrusia 21.11.07, 10:37 Msle, ze terminy zaleza od konkretnego szpitala. W Poslce bylam pod opieka Poradni Chorob Sutka. Cale szczescie usg robilam czysto profilaktycznie. Na wizyte czekalam ok. 3 miesiecy, po wizycie na usg tez cos kolo tego. Czasem krocej czasem dluzej. W efekcie wyrabialam sie i co roku robione darmowe badanie i wizyte u specjalisty. Cale szczescie nic sie nie dzialo i nie potrzebowalam konsultacji u onkologa. Trzymam kciuki, zebys nie musiala dlugo czekac. Acha na biobsje cienkoiglowa czekalam jakis miesiac. Odpowiedz Link
agastrusia Re: Agastrusia 21.11.07, 10:54 To ja wszystko wiem ;-) W poradni z której korzystam gin powiedział, że lepiej zrobić prywatnie (70 zł) bo u nich czeka się już ok. 2 lat. Dziś się dowiem, jak dostane skierowanie na usg to może poszukam innej placówki gdzie będe mogła zrobić szybciej ;-) Odpowiedz Link
chrumpsowa Re: Agastrusia 21.11.07, 13:20 To w takim razie trzymam mocno kciuki i za Ciebie. Przede wszystkim zeby zaden onkolog nie byl potrzebny!!! Odpowiedz Link
agastrusia Re: Agastrusia 21.11.07, 17:23 Już po wizycie - pan przeprowadził wywiad, pomacał i wypisał skierowanie na usg - czas oczekiwania - ok. roku. Jak nie znajde nigdzie indziej dogodniejszego terminu to zrobie odpłatnie. Odpowiedz Link
chrumpsowa Re: Agastrusia 21.11.07, 19:23 Trzymam kciuki i zrob to badanie koniecznie PRZED owulacja (I faza cyklu do ok. 12dc). Po owulacji badanie moze nie byc miarodajne, jak w moim przypadku. Odpowiedz Link
agastrusia Znalazłam 22.11.07, 10:56 placówke, która robi badania od ręki, bez kolejek i zbędnego czekania. Jest to Poradnia Chirurgii Onkologicznej i Chorób Sutka przy Akademii Medycznej w Gdańsku. Inne placówki do których dzwoniłam - Swissmed i poradnia przy Klinicznej nie realizują obcych skierowań tylko własne. Swoją szosą ciekawe jest to, że jedne placówki, mimo limitów, mogą wykonywać badania od ręki a inne nie i okresy kolejkowe sięgają 12 m-cy. Odpowiedz Link
staro Re: Znalazłam 22.11.07, 17:57 Agastrusia - ciekawe, że w niektórych miejscach się da zrobić badania! Powodzenia! :D P.S. U mnie nic, bo "w czwartki nie przyjmujemy" :/ Odpowiedz Link
marti_1983 Re: Agastrusia 23.11.07, 19:18 Chyba, że bierzesz pigułki - wtedy nie ma to zastosowania. Odpowiedz Link
prazanka2 Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 10:24 Staro, jestes mloda, na pewno niczego dotad nie zaniedbalas, na pewno wszystko bedzie dobrze. Tez mocno trzymam kciuki. Odpowiedz Link
inkaka Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 10:44 No to ja trochę inaczej, ale chyba na pocieszenie:-). Niecały rok po urodzeniu pierwszego dziecka w lewej piersi poczułam zgrubienie. Poszłam do chirurga,najpierw badania, potem decyzja o operacji. Wszystko bardzo szybko.Dwa dni w szpitalu, guzek wycięty, na szczeście okazał się niezłośliwy. W tej chwili po operacji prawie nie ma śladu - nacięcie było robione wokół sutka i czasem ja sama nie mogę znaleźć, w którym to było miejscu. Sama operacja w znieczuleniu miejscowym. Piszę to po to, żebyście wiedziały, że taka nieinwazyjna operacja, czyli nie łącząca sie z amutacją piersi, naprawde nie jest niczym strasznym, i warto sie badać żeby zdązyć wykryć guzka zanim zdąży zezłośliwieć. Odpowiedz Link
kumakk Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 10:51 To wcale nie jest dolujacy watek, wrecz przeciwnie - krzepiacy. Nalezy isc za Twoim przykladem i sie badac! Ja sie badam dosyc czesto, keidys mialam jakas cyste, poza tym jestem obciazona genetycznie i mam specyficzna budowe piersi, przez dlugi czas musialam sie meldowac co pol roku w klinice radiologii. Nie uwazam, zeby to bylo dolujace. To jak koniecznosc przegladu technicznego u dentysty czy ginekologa. Czasem cos sie zepsuje i trzeba naprawic, po prostu. Odpowiedz Link
charm Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 11:09 Zgadza się. Znacznie lepiej dowiedzieć się, że coś się zaczyna dziać, niż żyć w "błogiej nieświadomości", i dowiedzieć się, gdy będzie już za późno. Profilaktyka jest ważna, i ważne, żeby regularnie się badać.. Ja robię uzg mniej więcej co roku, też gdy idę boję się, ale wolę iść, i wiedzieć, że wszystko jest ok. Odpowiedz Link
balbina11 Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 13:14 Trzeba się badać - taki nasz los. Przy naszych rozmiarach trudniej jest samej wyłapać zmiany. To samo z cytologią, cukrem i cholesterolem. Banał, ale lepiej zapobiegać niż leczyć. Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Odpowiedz Link
bruxelka11 Re: Normalny wątek!!! 21.11.07, 13:49 No własnie! Nie ma co panikować. Po co sobie zaraz wymyślać chorobę? Normalna sprawa, że trzeba się badać a samo badanie nie oznacza wyroku! Bez PANIKI :)))) Pozdrawiam Odpowiedz Link
staro Re: Normalny wątek!!! 21.11.07, 18:02 Staram się nie panikować, ale coś się dzieje nie tak. Byłam dziś u gina, wymacał to samo "coś", co ja, powiedziałam mu kiedy boli, kiedy nie. Wykluczył stan zapalny i zastój. Jutro od rana będę się ze skierowaniem w łapie dobijać na mammologię, podobno mają mnie przyjąć jak najszybciej, bez kolejki, tak jakby na ostry dyżur. Zobaczymy. Pozwolę sobie opisać później co i jak - może się kiedyś którejś Biuściastej przyda. Agastrusia - chyba wolałabym zapłacić, niż czekać tak długo, jak Tobie kazali... Odpowiedz Link
chrumpsowa Staro 21.11.07, 19:15 Nie wiem ile w tym prawdy, ale podobno wczesne guzy nie daja zadnych oznak. To stad sie wzielo powiedzenie,ze "rak nie boli". Mi gin na usg wykryl 3 guzy, ktore same "zniknely". Juz nade mna z iglami stali, bo chcieli pobrac probki, ale nie bylo z czego. Lekarz tez sie moze mylic. Wg. mnie nie masz co sie zamartwiac. Bedzie dobrze! Koniecznie daj znac jak bedziesz juz po wizycie. Odpowiedz Link
chrumpsowa Re: Staro 21.11.07, 19:22 No i znalazlam cytat z portalu mlody chirurg: Guzy podejrzane o raka to guzy: • twarde • o nieregularnych kształtach • wtopione w gruczoł • niebolesne • nowo powstałe • u starszych kobiet Caly artykul tu: www.chirurgia.republika.pl/mamma/camamma.html Inne info o raku sutka: www.mediweb.pl/diseases/wyswietl_vad.php?id=599 www.emedica.pl/szczeg_choroby.php3?nr=131&typ=1&nazwa=chirurgia Odpowiedz Link
zazulla Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 18:06 Wiem, ze pozno sie odzywam, ale trzymam kciuki za dobry wynik. Ja dzisiaj wybralam sie do mojej gin po skierowanie na usg piersi. Ostatnie robilam w kwietniu a z racji ze mam torbiel obserwowac, to mialam napisane w opisie, ze nastepne usg za 6-8 miesiecy. Gin nie dala skierowania, bo akurat trwa akcja z Urzedu Miasta, ze moje roczniki maja usg za darmo w dwoch przychodniach. Pojechalam do obu a tam limity sie skonczyly. I zostalam bez skierowania i bez badania. Jestem wsciekla, bo bede musiala zrobic je prywatnie. Odpowiedz Link
chrumpsowa Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 19:19 Zazula wspolczuje. Jesli musisz miec piersi pod stala kontrola, moze popros o skierowanie do poradni chorob sutka? Ja mimo, ze nic sie zlego nie dzialo (cale szczescie), bylam pod stala opieka tejze poradni i mialam raz w roku wizyte u specjalisty i usg. Wczesniej usg zmuszona bylam robic prywatnie. Odpowiedz Link
zazulla Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 19:42 Jutro zapisuje sie do onkologa, pod ktorego opieka jest moja mama. Przy poprzednim usg lekarz mi to doradzil, bo powiedzial ze wtedy nie ma problemu ze skierowaniami. Odpowiedz Link
staro Re: Wątek dołujący :( 21.11.07, 19:49 Zazulka - może naprawdę załóżmy taki zbiorczy wątek porad dotyczących zdrowia piersi. Czasem bywają takie akcje jak u Ciebie, można wtedy o nich poinformować (nb. te limity to dla mnie coś niepojętego). No i zobaczymy, że nie trzeba się denerwować niepotrzebnie, tylko dołączyć do ogólnego dbania o zdrowie również zadbanie o biust! Chrumpsowa - nawet nie chodzi mi o to, że może być guz, ale o ból i dyskomfort, które teraz odczuwam. Jak będę wiedziała co to jest to szybciej da się temu zaradzić (oby!). Odpowiedz Link
zazulla bylam u onkologa 22.11.07, 20:47 Udalo mi sie dostac dzisiaj do onkologa mojej mamy. Zalozylam wlasna karte i dostalam skierowanie na usg bez problemu. Onkolog tez zbadal piersi. Usg zrobilam pare godzin pozniej w tej samej klinice, wszystko na NFZ. Torbiel nie powiekszyla sie, nadal ok. 11mm ale pojawilo sie kilka mneijszych. Mam sie nie przejmowac. Kolejne usg kolo wakacji. Odpowiedz Link
staro byłam na mammologii 23.11.07, 13:59 O 10 telefon do przychodni i słyszę: "pani przyjdzie na 11,30" Był fajny młody Pan Doktor, pomacał, stwierdził, że to "może być" gruczoł, resztę dowiem się na USG 4-go grudnia. Uff... pierwsze koty za płoty ;) Wypytałam go też jak to jest z tymi badaniami profilaktycznymi u biuściastych. Stwierdził, że nikt nie zna mojego ciała tak dobrze jak ja, więc mam się sama kontrolować, a na badania trzeba się zjawić jak jest coś niepokojącego lub niekorzystne obciążenie genetyczne. Odpowiedz Link
mamusia1999 Re: byłam na mammologii 23.11.07, 17:32 jakos mi kobitko umknelo z czym poszlas do kontroli, wiec opisze moja schize sprzed 2 lat zaczela mnie bolec jedna piers, na granicy gornych kwadrantow, ostro, mocno nabrzmiala cala, w tym rejonie jeszcze bardziej, i do tego nabrzmiewala mi tam zyla. piers byla cieplejsza od spokojnej kolezanki. widzialam sie jedna noga w grobie. pani doktor wyjasnila, ze: piersi sa dwie i kazda sobie rzepke skrobie, czasem na zmiany hormonalne reaguje tylko jedna gruczol sklada sie z wysepek i wysepki tez moga sie zachowywac "osobno", jedna nabrzmieje i boli a inne nie mialam ten komfort, ze USG zrobila mi od reki i nawet mnie ucieszyla, ze mam bardzo jednolita strukture gruczolu. mialam sie zglosic gdyby nie przechodzilo, ale przeszlo i zobaczylysmy sie na nastepnym badaniu okresowym. krocej i mniej intensywnie jeszcze raz to mialam. stwierdzam empirycznie, ze to zasluga kombinacji stres-cykl. jeszcze nie wyczailam czy najpierw mam zaburzenia cyklu i dlatego jestem nerwowa i biust reaguje - czy na odwrot jestem w nerwach, az mi to cykl zaburza. biust do przodu, trzymaj sie cieplo Odpowiedz Link
staro Re: byłam na mammologii 23.11.07, 18:16 Dzięki ;) W sumie poszłam z bułą bolącą, na granicy piersi i podpachy. Oczywiście schizowałam, wątek dzięki temu powstał ;) Dowiedziałam się, że gruczoł, że może być związane z karmieniem, choć bezproblemowo karmię już 13 m-cy i na razie nie mam zamiaru przestać. Co do stresów, owszem. Co do cyklu - świństwo się normuje już chyba na stan "sprzed". Ale też mnie doktorek przestrzegł, że jak skończę karmić, to może być wesoło. Na razie zobaczymy na USG co tam siedzi dokładnie. No i w razie czego poleci mi antykoncepcję hormonalną ;) Odpowiedz Link
mam-i-ja Re: Wątek dołujący :( 22.11.07, 10:10 Dziewczyny, chyba nie ma co się na zapas martwić. U mnie to właśnie ginekolog wymacał to "coś" i skierował do sprawdzenia. Na szczęście udało mi sie załatwić usg dwa dni później ( dwa dni ogromnego stresu i nerwów, tym bardziej, że w mojej rodzinie prawie wszystkie kobiety jakieś guzki miały ) i okazało się, że mam tam dokładnie nic! Po prostu przy dużych piersiach, na dodatek gruczołowatych bardzo łatwo o pomyłkę. Potem ginekolog potwierdził, że takie niepotrzebne straszenie dość często zdarza się przy dużym biuście, taki już nasz biuściasty los :) Odpowiedz Link