Dodaj do ulubionych

J. Sztendera o UPA

22.01.08, 12:10

"Ukrainski podziemny aparat administracyjny autorzy nazywaja
aparatem OUN. Oparli sie oni tu na tezach P. Mirczuka.23 W
rzeczywistosci stan faktyczny byl nieco inny. OUN byla jedynie
masowa organizacja polityczna, ktora organizowala zbrojny ruch oporu
w okresie prozni politycznej, kiedy nie dzialaly inne ukrainskie
partie polityczne. Jednakze zarowno do UPA jak do podziemnego
aparatu administracyjnego przyjmowano ludzi nie wedlug klucza
partyjnego, lecz fachowego w imieniu UPA, a pozniej UHWR, czyli w
imieniu calosci ukrainskiego ruchu wyzwolenczego. UPA od samego
poczatku byla organizowana jako ogolnonarodowa formacji zbrojna,
zalazek wojska ukrainskiego, a nie jako partyjna sila zbrojna OUN.
Totez na kierowniczych stanowiskach w tym aparacie i na stanowiskach
dowodczych w UPA bylo wielu ludzi, ktorzy dawniej nalezeli do
roznych partii lub pyli bezpartyjni. Np. wsrod referentow
kierownictwa okregowego okregu chelmskiego (III) byli dawniejsi
dzialacze Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy (KPZU), OUN i
bezpartyjni. Zolnierze SKW, bojowek, ochrony kierownikow
administracji, lacznosci, pracownicy Ukrainskiego Czerwonego Krzyza
(UCzCh)24 uwazani byli za zolnierzy UPA. Aparat ten uznawal za swe
najwyzsze kierownictwo Ukrainska Glowna Rade Wyzwolencza i dzialal w
jej imieniu. UHWR byl wiec faktycznie aparatem administracyjnym.
Jednakze jego struktura nie byla prawnie uporzadkowana i w jego
nomenklaturze oraz dzialalnosci byl pewien dualizm. Ten sam aparat
pracowal tez po linii OUN (przede wszystkim akcja propagandowa) i w
jego nomenklaturze zostalo wiele terminologii z dawnej tradycji
OUN.25 Jednakze nazywanie ukrainskiego ruchu oporu akcja samej OUN
jest takim samym uproszczeniem jak nazywanie powstania pod
kierunkiem B. Chmielnickiego "buntem kozackim".

Teza ta wplynela na niesluszne rozwiazanie lub naswietlenie roznych
zagadnien. Np. ani Przywodztwo Zagraniczne UHWR, ani S. Bandera
(deklaratywnie "kierownik OUN") nie mieli bezposredniego zwiazku z
UPA i przywodztwem krajowym w Polsce i nie wydawali im polecen, choc
miala miedzy nimi miejsce korespondencja. Najwyzszym kierownictwem
UPA i przywodztwa krajowego w Polsce byla UHWR i Komenda Glowna UPA
na Ukrainie. Rowniez dowodcy oddzialow lub wyzszych komend UPA
uwazani byli nie za referentow wojskowych odpowiednich przywodztw
OUN, lecz za przedstawicieli UPA w przywodztwach administracji
terytorialnej. (Poza tym byli w tych przy-wodztwach referenci
wojskowi, ktorzy dowodzili oddzialami SKW, kierowali sprawami
mobilizacyjnymi, zaopatrzeniem, magazynami broni itp.) Sama UPA
miala bardzo uporzadkowana i autonomiczna organizacje. "

Obserwuj wątek
    • mat120 Re: J. Sztendera o UPA 23.01.08, 21:21
      pisz_pan_na_berdyczow napisał:
      "UPA od samego poczatku byla organizowana jako ogolnonarodowa
      formacja zbrojna, zalazek wojska ukrainskiego, a nie jako partyjna
      sila zbrojna OUN."

      Bzdura. UPA nie tylko nie była nigdy ogólnonarodowa ale wbrew temu
      co Sztendera pisze pozostawała pod ścisłą kontrolą OUN-b. Ściśle
      wykonywała też dyrektywy partii.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: J. Sztendera o UPA 24.01.08, 11:56
        byc moze bylo tak jak piszesz...ale moze jakies zrodla by sie
        przydaly...bo na razie tylko w tym tekscie Sztendery znalazlem
        blizsze informacje na temat wzajemnych relacji miedzy UPA, OUN-b i
        UHWR.
        • mat120 Re: J. Sztendera o UPA 24.01.08, 22:31
          To, że UPA nie była organizacją ogólnonarodową nie chyba potrzeby
          nikogo przekonywac.
          Popatrz na skład tej tzw. UHWR: przewodniczący Ośmak ounowiec,
          wiceprzewodniczący - klecha Hrynioch ounowiec i upowiec, Wołoszyn -
          pełnił jedną z głównych funkcji w UPA, Szuchewycza przedstawiac nie
          ma potrzeby, Łebedź - szef OUN, Prokop - referent propagandy OUN,
          Daria Rebet - aktywistka OUN, Kuk, Wreciona, Małynowśki - klecha,
          aktywny ounowiec,Petro Fedun - aktywny ounowiec i upowiec. Kwiatkiem
          do kożucha był w tym towarzystwie Mudry, członek UNK. Zdecydowana
          większośc tego towarzystwa należała do OUNb i wraz z "prezydentem"
          wkrótce po ukonstytuowaniu się UHWR desantowała się na zachód,
          pozostawiając na placu "boju" Szuchewycza.
          W UHWR udziału nie wzięli melnykowcy, którzy tak widzieli
          rzeczywisty powód jej powołania:
          "Ażeby odpowiednio usprawiedliwic swoje bandyckie uczynki,
          dywersanci utworzyli groteskową UHWR, swoisty rząd bez terytorium,
          bez ziemi, a i wogóle bez żadnych prerogatyw do tego by nazwac go
          rządem". - - melnykowski organ Ukraijna, USA 1947 - cytat za
          W.Poliszczukiem. Wygląda na to, że UHWR była płaszczykiem dla OUNb,
          i miała ułatwic nawiązanie, wobec nieuchronnej klęski Niemiec,
          kontakty z aliantami i ukryc prawdziwą twarz ukraińskich
          nacjonalistów i ich współpracę z nazistowskimi Niemcami.



          • mat120 Re: J. Sztendera o UPA 25.01.08, 07:26
            Zacytuję Ci jeszcze później coś niecoś z G. Motyki, którego trudno
            podejrzewac o prokresowiackie sympatie, ale który trzeźwo ocenił te
            kwestie w swojej książce "Ukraińska partyzantka..."
          • pisz_pan_na_berdyczow Re: J. Sztendera o UPA 25.01.08, 11:00
            No, to na temat UHWR. A cos blizej na temat relacji OUN-UPA.
            • mat120 Re: J. Sztendera o UPA 25.01.08, 21:39
              pisz_pan_na_berdyczow napisał:
              No, to na temat UHWR. A cos blizej na temat relacji OUN-UPA.

              Na ten temat wypowiedzieli się dośc precyzyjnie Szcześniak i Szota
              w "Drodze donikąd". Na str. 159 piszą m.in. "Każda jednostka UPA, od
              najniższej do najwyższej, była ściśle związana z odpowiednimi
              komórkami OUN. Wyższe stanowiska w UPA zajmowali wyłącznie
              członkowie OUN. Jednocześnie dążono do łączenia funkcji partyjnych
              z wojskowymi; np. główny komendant UPA Roman Szuchewycz, wchodził
              równocześnie w skład Głównego Prowydu OUN. Poszczególni dowódcy grup
              operacyjnych UPA byli równocześnie członkami krajowych prowydów OUN.
              Ścisłe powiązanie UPA z OUN występowało również w aparacie
              gospodarczym, bezpieczeństwa i organizacyjno-mobilizacyjnym.
              Każdy referent gospodarczy UPA, utrzymywał ścisły kontakt z
              referentem gospodarczym odpowiedniej komórki OUN. Służba
              bezpieczeństwa OUN była jednocześnie służbą bezpieczeństwa UPA a
              referat organizacyjny OUN miał swoich przedstawicieli we wszystkich
              oddziałach i wydziałach organizacyjno-mobilizacyjnych UPA".
              Koniec cytatu.
              Jak widac wszystko było pod kontrolą partii i bardzo przypominało
              sytuację w "ludowych", komunistycznych siłach zbrojnych.
              A w UHWR na Ukrainie, jak pisze Motyka, kluczową rolę odgrywał
              Szuchewycz. Kółko się zamyka.
              • pisz_pan_na_berdyczow Re: J. Sztendera o UPA 28.01.08, 17:36
                mat120 napisał:


                > Jak widac wszystko było pod kontrolą partii i bardzo przypominało
                > sytuację w "ludowych", komunistycznych siłach zbrojnych.
                > A w UHWR na Ukrainie, jak pisze Motyka, kluczową rolę odgrywał
                > Szuchewycz. Kółko się zamyka.

                Czyli UPA byla pod kontrola OUN-b, analogicznie tak jak LWP bylo pod
                kontrola PZPR...jednak traktowanie LWP jako organizacji bojowej
                PZPR, to bylby chyba zbyt daleko idacy wniosek...to samo dotyczy OUN
                i UPA...
                • mat120 Re: J. Sztendera o UPA 28.01.08, 18:28
                  pisz_pan_na_berdyczow napisał:

                  "...jednak traktowanie LWP jako organizacji bojowej PZPR,"

                  Tego nie napisałem... Przypominanie sytuacji nie oznacza, że jest
                  ona analogiczna. To co było np. analogiczne w UPA i komunistycznych
                  siłach zbrojnych to np. funkcja politruka.

                  pisz_pan_na_berdyczow napisał:

                  "...to samo dotyczy OUN i UPA..."

                  Motyka ma inne zdanie na ten temat i trudno się z nim nie zgodzic:

                  "Bez wątpienia walką partyzancką kierowali działacze OUN, przez co
                  UPA nabierała cech armii partyjnej."


            • mat120 Re: J. Sztendera o UPA 26.01.08, 15:52
              Tu masz jeszczę parę uwag z Motyki, który potwierdza w zasadzie to
              co myśleli na ten temat Szcześniak z Szotą:

              "Kierownictwo polityczne, ale też i zaplecze dla UPA, stanowiła
              siatka OUN. ... Bez wątpienia walką partyzancką kierowali działacze
              OUN, przez co UPA nabierała cech armii partyjnej. Referenci wojskowi
              OUN byli jednocześnie bezpośrednimi przełożonymi oddziałów UPA na
              danym terenie. Co prawda członkowie OUN dzi9ałali zarazem w imieniu
              UHWR, ale był to zabieg w dużej mierze czysto formalny."
          • wiahor Panie bolszewiku ! 25.01.08, 11:21
            Czy słowa "klecha" nauczono pana w Wyższej Szkole Marksizmu-
            Leninizmu ?
            • mat120 Panie Wiahor ! 25.01.08, 21:51
              Mój stosunek do pewnej części grekokatolickiego kleru z okresu II
              wojny nie wynika z ukończenia jakiejkolwiek szkoły ale z faktu,
              że "duchowni" owi prowadzili swoje owieczki do zbrodni i rabunku
              zamiast do Boga.
              .
              • wiahor Określenie "klecha" jest bardzo obraźliwe 26.01.08, 14:58
                Jest obraźliwe dla wszystkich księży, zarówno rzymskokatolickich,
                jak i greckokatolickich. Proszę więc nie wymyślać kogo pan miał na
                myśli, tylko sprawdzić wcześniej znaczenie słowa w słowniku.
                • liberum_veto Re: Określenie "klecha" jest bardzo obraźliwe 26.01.08, 15:07
                  Proszę nie przesadzać. Słowo "klecha" nie jest wcale tak obrażliwe
                  www.staropolska.pl/slownik/?nr=45&litera=K&id=758
                  A niektórzy duchowni są nawet całkiem rozrywkowi smile
                  www.youtube.com/watch?v=wW-KHVxex54
                  • wianuszek_kresowy Re: Określenie "klecha" jest bardzo obraźliwe 26.01.08, 16:47
                    liberum_veto napisał:

                    > Proszę nie przesadzać. Słowo "klecha" nie jest wcale tak obrażliwe
                    > www.staropolska.pl/slownik/?nr=45&litera=K&id=758
                    > A niektórzy duchowni są nawet całkiem rozrywkowi smile
                    > www.youtube.com/watch?v=wW-KHVxex54

                    A w takim przypadku, nie widze powodu by od dzisiaj Karole Wojtyle
                    tez klecha nie nazywac, prawda Liberum?
                • mat120 Panie Wiahor 26.01.08, 15:36
                  Proszę nie przypisywac mi intencji, jakich nie miałem. Proszę też
                  uważniej czytac moje posty, zamiast odsyłac mnie do słownika.
                • lokis1271 No widzisz Mat, P-roboszcza obraziłeś ?! 26.01.08, 15:37
                  Cześć Mat !
                  Aaale Ci się oberwało !!! Ciekawym czy P-roboszcz z Rzeszowa też się oraził, ale myślę, że nie - on chyba uwielbia takie barwne zwroty, cyt.:
                  "...Oto na forum opanowanym przez psubratów wszechpolsko-euroazjatyckich...", zob.:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45535&w=73749583
                  Na drugi raz pisz: "Czcigodny Książę Ciemności Zacnego Kościoła GK" ; ze względu na owe GK nikt się do Ciebie nie przyczepi !
                  Pozdrawiam
                  L. Bodio

                  PS.
                  Sympatyczce faszystów z OUN-UPA polecam Forum Podkarpacka u-Kraina, albo wręcz www.oun-upa.org.ua/ znajdzie tam wiele bratnich duszy do pogadania.
                  LB
                  • mat120 Re: No widzisz Mat, P-roboszcza obraziłeś ?! 26.01.08, 16:00
                    Cześc Leszku,
                    P-roboszcz z Rzeszowa, jak zauważyłem, ostatnio mało się udziela.
                    Chyba chodzi ze swymi gejami po kolędzie.smile)

                    pozdrawiam
                    • lokis1271 Z siekierą, czy widłami ?? 26.01.08, 18:52
                      Cześć Mat !
                      Faktycznie klecha z Rzeszowa jest mało aktywny a częstotliwość jego rytualnych wyzwisk pod adresem Kresowian znacząco spadła ! Ale chyba scedował obowiązki na Miszczu, który co rusz się tu udziela, chociaż sam przedtem pisał, iż bywanie na P-U to ponoć wstyd.
                      Oj ! Wstydu Miszczu nie ma za grosz !
                      Jak myślisz Mat, z czym tam chodzi P-roboszcz do owieczek ? Obstawiam widły - robią większe wrażenie.
                      Pozdrawiam
                      L. Bodio
                      • mat120 Re: Z siekierą, czy widłami ?? 26.01.08, 23:05
                        lokis1271 napisał:

                        Jak myślisz Mat, z czym tam chodzi P-roboszcz do owieczek ?
                        Obstawiam widły - robią większe wrażenie.

                        Myślę, że masz rację. P-roboszcz ma duży szacunek do narodowych
                        symboli i prawdopodobnie chadza z widłami. Chociaż zapewne
                        tradycyjną siekierę trzyma za pazuchą. Niewykluczone też, że nosi ją
                        za nim Mykoła.

                        pozdrawiam
                        • obserwator-1 Re: Z siekierą, czy widłami ?? 15.02.08, 10:07

                          mat120 napisał:
                          P-roboszcz z Rzeszowa, jak zauważyłem, ostatnio mało się udziela.
                          Chyba chodzi ze swymi gejami po kolędzie.smile)
                          lokis napisał:
                          Jak myślisz Mat, z czym tam chodzi P-roboszcz do owieczek ?
                          Obstawiam widły
                          mat120 napisał:
                          Myślę, że masz rację. prawdopodobnie chadza z widłami. Chociaż
                          zapewne
                          tradycyjną siekierę trzyma za pazuchą. Niewykluczone też, że nosi ją
                          za nim Mykoła.


                          HEROJAM SLAVA !!! smile))))))))))

                          video.google.com/videoplay?docid=-6432855957139325294
                          • mat120 Re: Z siekierą, czy widłami ?? 15.02.08, 20:59
                            A nie mówiłem.wink)))
                            • wianuszek_kresowy Re: Z siekierą, czy widłami ?? 15.02.08, 23:29
                              Pa ruski gawariat.... ten w srodku(z molotom) w butach ks.
                              Szczepankiewicza.... ani chybi sowietskije stribki....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka