Dodaj do ulubionych

jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytania

25.03.08, 05:09
tinyurl.com/2zrbrq
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytani 25.03.08, 05:15
      Valerie Bertinelli tez przyznala ze uzywala kokainy jako srodka
      odchudzajacego.
    • majenkir Re: 25.03.08, 14:02
      To nawet nie ma im czego zazdroscic, tylko gym i glodowka, bleeee...
      • aniutek Re: 25.03.08, 15:29
        hahahahaha
        dobre :)
        czytajac pilam kawe i zagryzalam ciastem z owocami.

        ale za godzine wskocze na elliptical.
    • rhodeisland Re: jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytani 26.03.08, 02:49
      Kobietom jest duzo trudniej, niz mezczyznom utrzymac wlasciwa wage,
      bo nie wiadomo, co to jest ta "wlasciwa".
      Popatrzcie na meskich modeli. Nie widze wsrod nich szkieletow. Sa
      ladnie umiesnieni.
      Jak wygladaja modelki wszyscy wiedza.
      Jest jeszcze kategoria plus model i paradoksalnie wiele modelek jest
      za chude zeby do niej nalezec, ale poniewaz nie sa szkieletami nie
      moga byc "normalnymi" modelkami.
      Kobieta musi miec kilkanascie procent tluszczu zeby miesiaczkowac.
      Jak ma utrzymac szczupla sylwetke zeby nie wygladac jak szkielet,
      miec jednoczesnie ten minimalny procent tluszczu, ale nie miec fald
      na brzuchu?
      Zwariowac mozna.
      Mam szczescie, bo jestem wysoka i 10 funtow w jedna lub druga strone
      nie jest tak na mnie widocznie jak na nizszej kobiecie.
      Musze naprawde uwazac co jem i ile zeby nie tyc. Wspolczuje kobietom
      bedacym pod ciaglym obstrzalem mediow. Podoba mi sie szczerosc
      niektorych. Pamietam, ze Gwen Stefani tak jak Marcia Cross
      narzekala, ze jest ciagle glodna.
      Ta szczerosc jest rzadka, rownie rzadka jak przyznawanie sie do
      korzystania z pomocy dermatologa czy chirurga by poprawic urode lub
      opoznic objawy starzenia.
    • rhodeisland Re: jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytani 26.03.08, 06:02
      Pamietam jak kiedys bardzo malo jadlam . Bardzo schudlam i niestety
      to mi sie podobalo (body dysmorphic disorder?). Malutkie rozmiary
      przymierzalam w sklepie, wszystko swietnie lezalo, czulam sie jak
      modelka. Bylam jednak bardzo slaba fizycznie. Apetyt wrocil i
      tluszczu przybylo. Gdy kiedys z kolei uprawialam intensywnie sport
      mialam ladnie wyrzezbiona sylwetke. Taka chce miec. Kulturystka ze
      mnie nie bedzie, ale miesnie lubie na sobie widziec bardziej, niz
      kosci. Trudniej jest osiagnac taka wyrzezbiona sylwetke, bo trzeba
      duzo cwiczyc i jesc wlasciwie. Szkieleciki po prostu musza sie
      glodzic.
      • fogito Re: jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytani 26.03.08, 22:09
        a ja jestem 'szkielecik' i sie nie glodze. Wrecz przeciwnie probuje
        desperacko przytyc i mi sie nie udaje ;/
        • rhodeisland fogito, zazdroszcze, chyba ze masz nadczynnosc 27.03.08, 01:27
          tarczycy. Jestes b. mloda i duzo cwiczysz? Jesli nie i jestes
          zdrowa, to bardzo Ci zazdroszcze.
          • fogito Re: fogito, zazdroszcze, chyba ze masz nadczynno 27.03.08, 01:36
            Nie mam nadczynnosci tarczycy:) Wyniki mam wrecz ksiazkowe. Mloda
            tez nie jestem :/ ale bez szczegolow... Nie cwicze wcale odkad mam
            dziecko tj 4 lata, bo nie mam ani czasu ani sily na to. I uwierz nie
            ma czego zazdroscic. Jestem wysoka i bardzo szczupla, i niestety
            odkad bardzo schudlam po ciazy to po prostu mam coraz mniej energii
            a przytyc nie moge choc bardzo bym chciala.
            A maz ciagle lazi za mna i zrzedzi, zebym jadla wiecej :/
            • rhodeisland Re: fogito, zazdroszcze, chyba ze masz nadczynno 27.03.08, 01:57
              A czy jako dziecko bylas chuda?
              Ilosc komorek tluszczowych jest ustalona w dziecinstwie. Chudym
              dzieciom latwiej jest byc chudymi doroslymi.
              Jesli chcesz wygladac mniej chudo, to polecam cwiczenia silowe.
              Bedziesz sie wydawac wieksza, korzysci dla kosci bardzo duze
              (zapobieganie osteoporozie), bedziesz silniejsza. Same plusy, a
              zupelnie Ci nie grozi nabycie zbyt muskularnej sylwetki. Sprobuj!
              Jesli masz niski poziom tkanki tluszczowej to mozesz miec piekny six
              pack na brzuchu. Jak ja bym tego chciala, a jest mi trudno, bo
              chociaz mam mocne miesnie, to wlasnie na brzuchu najbardziej odklada
              mi sie tluszcz.
              • fogito Re: fogito, zazdroszcze, chyba ze masz nadczynno 27.03.08, 02:24
                hihihi o dziwo nie bylam chudym dzieciakiem. Przed ciaza chodzilam
                regularnie na silownie wlasnie w celu wyrobienia miesni
                przykrywajacych kosci :/ Ale pozniej z braku czasu albo raczej
                lenistwa nigdy juz nie poszlam. Jedyne cwiczenia silowe to
                sprzatanie, robienie zakupow i noszenie czterolatka na jednym
                ramieniu - bicepsy mam niezle wyrobione :)
                ps. six pack to mi sie jedynie z piwem kojarzy :))))
                a brzucha po ciazy faktycznie nie mam - zero - plaski jak za dawnych
                dobrych czasow...
                • rhodeisland fogito, nie dobijaj mnie tym plaskim brzuchem.. 27.03.08, 02:34
                  Nie jest to ciekawe, ze 6 pack ma podwojne znaczenie, a jednoczesnie
                  posiadanie jednego wyklucza to drugie?
                • beatamc Re: fogito, zazdroszcze, chyba ze masz nadczynno 27.03.08, 04:23
                  fogito, ja tez za duzo schudlam po ciazy. Do tego strasznie
                  metabolizm mi przyspieszyl. Poszlam nawet do lekarza, bo sie balam,
                  ze mam anemie, a tu nic, wyniki super. Nasi mezowie tez by mieli
                  wspolny temat.
                  • fogito Re: fogito, zazdroszcze, chyba ze masz nadczynno 28.03.08, 01:45
                    moj metabolizm jest kosmicznie szybki po ciazy i jakos nie udaje mi
                    sie go zatrzymac. A maz ma juz dosyc obijania sie o moje kosci i
                    zrzedzi i zrzedzi. Ale na dluzsza mete takie zrzedzenie jest nie do
                    zniesienia. Pomimo, ze wynika z troski o nasze zdrowie...
                    Moj tez mnie wyslal do lekarza i tez wyniki byly ok. A swoja droga
                    to moj maz powinien zrzucic jakies 20 funtow...:)))
                    • doris-ek Czy badanie pokrylo late onset celiac disease? 30.03.08, 01:56
                      Czesto wlasnie po ciazy (lub wypadku/operacji) pojawiaja sie symptomy
                      Nie zycze Wam z calego serca ale warto sie przebadac. Po kazdym ataku
                      zawsze strasznie trace na wadze, ale prznajmniej wiem jak to
                      kontrolowac chociaz oczywiscie nie zawsze mi sie udaje. Celiac
                      powoduje melabsorption. Na plus jest to ze M mi nie mowi zebym wiecej
                      jadla, liczy sie nie ile jem ale co.
    • tamsin Re: jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytani 27.03.08, 03:16
      chyba Jay Leno na swoim show pokazywal ogloszenie z jakies gazety na
      gwarantowane schudniecie: tasiemiec!
      Nie wiem czy to byl zwykly czy uzbrojony ;-)
      • rhodeisland jemu by sie przydal. 27.03.08, 03:19
    • maruda78 Re: jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytani 02.04.08, 18:57
      Ja tez jestem zdechlak :-D.
      No i moj maz tez zawsze marudzi, ze powinnam wiecej jesc, a ja poprostu nie mam
      zbyt wielkiego apetytu, zle sie czuje jak za duzo zjem.
      Mam mala obsesje na punkcie zdrowego zywienia i odzywiania i dosyc ograniczona
      diete (bez caseiny,i w wiekszosci bezglutenowa i wegetarianska, unikam cukru,
      kukurydzy i niefermentowanej soji)
      ktora mi bardzo pomaga, ale przytyc jest mi bardzo trudno.

      Chyba pojde za rada Rhodeisland i sobie przebadam tarczyce...
      Albo za rada siostry machne sobie potomka ;-D.

      M.
      • fogito Re: jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytani 02.04.08, 20:16
        Ja sobie machnelam potomka, po wykarmieniu ktorego waze mniej niz
        przed :) I pomimo, ze jestem taka szczupla to synek przy urodzeniu
        mial ponad cztery kilo.
        • maruda78 Re: jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytani 02.04.08, 22:54
          No to ja dziekuje, chyba z kosci na osci bym sie musiala przestawic..
          :-/
          M.

          fogito napisała:

          > Ja sobie machnelam potomka, po wykarmieniu ktorego waze mniej niz
          > przed :) I pomimo, ze jestem taka szczupla to synek przy urodzeniu
          > mial ponad cztery kilo.
      • samo Re: jak chudna gwiazdy - artykul wart przeczytani 04.04.08, 03:01
        maruda78 napisała:

        > Mam mala obsesje na punkcie zdrowego zywienia i odzywiania i dosyc ograniczona
        > diete (bez caseiny,i w wiekszosci bezglutenowa i wegetarianska, unikam cukru,
        > kukurydzy i niefermentowanej soji)
        > ktora mi bardzo pomaga, ale przytyc jest mi bardzo trudno.

        Dlaczego GFCF diet? I dlaczego unikasz kukurydzy?
    • rhodeisland Nie zalamujcie mnie dziewczyny ta Wasza 04.04.08, 23:43
      naturalna chudoscia. Ja musze naprawde niewiele jesc i duzo cwiczyc
      zeby byc szczupla, a jesli sa okresy gdy malo sie ruszam, to zupelna
      tragedia: musze niemal glodowac, bo tyje. Z drugiej strony pocieszam
      sie, ze taka sytuacja ma swoj plus, bo czuje sie w pelni
      odpowiedzialna za swoja sylwetke, wiem, ze musze na nia pracowac.
      Na szczescie jestem wysoka wiec nawet 10 funtowe przytycie nie jest
      na mnie tak widoczne jak na kims nizszym. Ja jednak czuje sie
      ociezala i to wystarcza zeby zmotywowac mnie do schudniecia.
      Poza tym lubie miec sylwetke z widocznymi miesniami. Zupelnie mnie
      to nie obchodzi, ze ktos moze to uznac za malo kobiece. Mysle, ze
      moze w Polsce tak sie na to patrzy. Tutaj widok umiesnionej kobiety
      nie wzbudza sensacji. Nie zamierzam zreszta osiagnac muskulatury np.
      Angeli Basset.
      • doris-ek Re: Nie zalamujcie mnie dziewczyny ta Wasza 05.04.08, 02:55
        rhodeisland napisała:

        > naturalna chudoscia. Ja musze naprawde niewiele jesc i duzo
        cwiczyc
        > zeby byc szczupla,

        Ale za to nie potrzebujesz fillers:o) Cos za cos. W pewnym wieku sie
        ponoc wybiera miedzy twarza a pupa;o)
        • rhodeisland doris-ek to powiedziala o ile pamietam Courtney 05.04.08, 03:20
          Cox (nie wiem, czy juz byla Cox Arquette). Wybrala pupe. Potem
          korzystala chyba z jakiejs pomocy dermatologicznej albo po prostu
          przytyla, bo twarz zrobila jej sie pelniejsza.
          Jestem za fillers, ale fatalnie wygladaja implanty kosci
          policzkowych, a niektore celebrities do tego sie posuwaja. Wedlug
          mnie szersza twarz niekoniecznie wyglada lepiej.
          Nie jestem gruba (moja najwyzsza waga to 160 funtow przy wzroscie
          ponad 170 cm), po prostu czasem chuda, czasem nie, twarz zawsze
          mialam szczupla. Jakos nie mam sklonnosci do linii miedzy ustami, a
          nosem, chociaz smieje sie duzo.
          A w pupe tluszcz mi nie wchodzi (gdy tyje), tylko w brzuch (fatalne
          dla zdrowia)
          • beatamc rhodeisland napisała: > A w pupe tluszcz mi nie 05.04.08, 06:34
            > A w pupe tluszcz mi nie wchodzi


            Powiadaja: dla chcacego nic trudnego. Moze powinnasc stanac na
            glowie i pozwolic grawidacji na pomoc ;))))
            • fogito Re: rhodeisland napisała: > A w pupe tluszcz 05.04.08, 11:05
              A propos pupy, to ja mam niestety chudy tyłek mowiac brzydko. A przy
              wzroście 176 waze chyba 110 funtow. I niezaleznie od tego ile zjem
              to zawsze jestem chuda. Na szczescie twarz mam raczej slowianska
              okragla wiec nie wygladam jak totalne zombi... a przynajmniej mam
              taka nadzieje. Chociaz po ostatnim pobycie w Stanach tesciowa
              zaczela sie martwic, ze znowu schudlam. Wiec moze jednak wygladam
              jak zombi:/
              Za to moj maz tyje na widok samego jedzenia:O i ciagle sie martwi,
              ze jest za gruby. Na szczescie przy okazji wizyty w Usa zawsze sie
              przekonuje, ze jest najszczuplejszy sposrod swoich kolegow i
              znajomych.
              • maruda78 Re: rhodeisland napisała: > A w pupe tluszcz 05.04.08, 17:56
                Ech marzy mi sie pupa a la Kim Kardashian :-D
                Niestety, jak juz mi sie uda troche przytyc to mi idzie nie tam gdzie trzeba...
                Ale - nad pupa pracuje i nawet sa efekty! Do Kim K mi daleko, ale to juz cos!
                W ogole niedawno zdalam sobie sprawe, ze jestem tzw. 'skinny fat' czyli gruba
                osoba w ciele chudzielca i postanowilam sie zabrac za siebie - jesli juz mam byc
                chudzielcem, to przynajmniej sprawnym i w miare ksztaltnym - jak cwicze od razu
                poprawia mi sie postura, czlowiek inaczej 'sie trzyma' no i na samopoczucie
                bardzo pomaga - cwieczenia i troche slonca (a tesciowa na wakacjach...) i
                deprechy prawie nie ma.

                A swoja droga - jedyny raz kiedy udalo mi sie kiedys przytyc (po terapii
                hormonalnej i wakacyjnej diecie 'typowo amerykanskiej') i czesc mi poszla w
                brzucho i twarz - okropnosc.
                Zeby tak mozna bylo sobie selektywnie dolozyc tu i tam... ;-)

                M.



                fogito napisała:

                > A propos pupy, to ja mam niestety chudy tyłek mowiac brzydko. A przy
                > wzroście 176 waze chyba 110 funtow. I niezaleznie od tego ile zjem
                > to zawsze jestem chuda. Na szczescie twarz mam raczej slowianska
                > okragla wiec nie wygladam jak totalne zombi... a przynajmniej mam
                > taka nadzieje. Chociaz po ostatnim pobycie w Stanach tesciowa
                > zaczela sie martwic, ze znowu schudlam. Wiec moze jednak wygladam
                > jak zombi:/
                > Za to moj maz tyje na widok samego jedzenia:O i ciagle sie martwi,
                > ze jest za gruby. Na szczescie przy okazji wizyty w Usa zawsze sie
                > przekonuje, ze jest najszczuplejszy sposrod swoich kolegow i
                > znajomych.
          • doris-ek Re: doris-ek to powiedziala o ile pamietam Courtn 05.04.08, 17:00
            rhodeisland napisała:

            > Cox (nie wiem, czy juz byla Cox Arquette).
            To byla Catherine Deneuve

            >Wybrala pupe.

            Jakbym miala wybor to bym wybrala twarz:o) Mam jak Fogito
            "slowianska" twarz ale powoli ide w tym kierunku co mama, gubie tam
            tkanke tluszczowa.


            Potem
            > korzystala chyba z jakiejs pomocy dermatologicznej albo po prostu
            > przytyla, bo twarz zrobila jej sie pelniejsza.

            Oj sporo korzystala:o)

            > Jestem za fillers, ale fatalnie wygladaja implanty kosci
            > policzkowych, a niektore celebrities do tego sie posuwaja.

            Zona kolegi meza ma takie. Ponoc moja twarz ja do tego
            zainspirowala:o( Fatalanie to wyglada. Kobieta jest "addicted to
            plastic surgery". Miala macoche ktora znecala sie nad nia
            psychicznie w dziecinstwie. Ta bardzo naturalnie piekna kobieta chce
            sie teraz upodobnic do lalki Barbie; nos, policzki, usta wszystko to
            dzielo chirurga plastycznego.

            > Nie jestem gruba

            Widzisz, figura Fogito, Marudy czy moja (wysokie patyki)sa lansowane
            przez magazyny mody jako jakis chory ideal. A prawda jest taka ze
            normalny mezczyzna woli kogos o bardziej kobiecych ksztaltach.

            • edytkus Re: doris-ek to powiedziala o ile pamietam Courtn 05.04.08, 17:54
              doris-ek napisała:


              > Widzisz, figura Fogito, Marudy czy moja (wysokie patyki)sa
              lansowane
              > przez magazyny mody jako jakis chory ideal. A prawda jest taka ze
              > normalny mezczyzna woli kogos o bardziej kobiecych ksztaltach.
              >
              >

              moj kolega czesto powtarzal: faceci nie psy, na kosci nie leca


              mam takie pytanie, ile z wypowiadajacych sie tu "naturalnie chudych"
              puszcza kalorie z dymkiem?
              • maruda78 Re: doris-ek to powiedziala o ile pamietam Courtn 05.04.08, 18:06
                edytkus napisała:

                >
                > mam takie pytanie, ile z wypowiadajacych sie tu "naturalnie chudych"
                > puszcza kalorie z dymkiem?

                Chodzi ci o palenie?(w sumie nigdy nie wiadomo)
                Obrzydliwstwo, papierochy to syf i nie rozumiem zupelnie jak ktos o w miare
                normalnym IQ i znajacy wplyw petow na organizm sie tym truje.
                Tfuj.

                > moj kolega czesto powtarzal: faceci nie psy, na kosci nie leca

                Bez przesady. Jasne, ze kosciotrupy nie sa zbyt sexy, ale wydaje mi sie, ze
                mezczyzni wola w miare szczuple kobiety, niz te z nadwaga.
                Duzo tez zalezy od sylwetki - chyba chodzi o to zeby byc w miare proporcjonalnym
                - nie miec wiszacego brzucha czy podwojnego podbrodka, bo sorry, ale nikt mi nie
                wytlumaczy, ze walki tluszczu to to, co faceci lubia najbardziej.

                M.
                • rhodeisland Re: doris-ek to powiedziala o ile pamietam Courtn 05.04.08, 18:14
                  Faceci lubia najdziwniejsze rzeczy. Widza wielki biust, to nie
                  zauwaza nieladnej twarzy. Wazne to sobie sie podobac, no chyba, ze
                  kobieta nie bedzie szczesliwa jesli nie ogladaja sie za nia
                  faceci..Chyba lepiej znalezc amatora NASZYCH ksztaltow, a nie
                  probowac podobac sie wszystkim, bo po co?
              • fogito Re: A propos palenia i chudosci 05.04.08, 19:54
                Nigdy nie palilam i palic nie bede.
                A co do facetow to nigdy nie narzekalam, chociaz zawsze bylam
                chudzielcem. Moge nawet z czystym sumieniem napisac, ze od facetow
                trudno jest mi sie opedzic. Zwlaszcza, ze mam dlugie blond wlosy:)
                To byla reklama 'naturalnego chudzielca' na ktorego jednak faceci
                leca pomimo chudego tylka :)))
                • samo Re: A propos palenia i chudosci 05.04.08, 22:18
                  fogito napisała:

                  > Nigdy nie palilam i palic nie bede.
                  > A co do facetow to nigdy nie narzekalam, chociaz zawsze bylam
                  > chudzielcem. Moge nawet z czystym sumieniem napisac, ze od facetow
                  > trudno jest mi sie opedzic. Zwlaszcza, ze mam dlugie blond wlosy:)
                  > To byla reklama 'naturalnego chudzielca' na ktorego jednak faceci
                  > leca pomimo chudego tylka :)))

                  Ja pale papierochy, kilka dziennie. Jem organics i w ogole dbam o zdrowie, a
                  mimo wszystko lubie sobie zapalic papieroska. I umyc zeby po :-D

                  Mam duzy tylek (sadzac po waszych wypowiedziach duzy, haha) i krotkie wlosy. Tez
                  zazwyczaj mialam chlopaka i teraz tez mam. Nie sadze zeby rozmiar mojego tylka
                  mial z tym wiele wspolnego, wiec moze zamiast rozpisywac sie na temat dup Maryni
                  zmienmy temat i porozmawiajmy o tym jakimi interesujacymi kobietami jestesmy?
                  Maruda, kazdy lubi cos innego. Jak ja patrze na faceta to ostatnia rzecza o
                  jakiej mysle jest jego tylek. Jak jestem z facetem to on moze miec walek na
                  brzuchu (ja mam!), a moze nie miec. Bylam z chlopakami co byli chudzi i co byli
                  niechudzi. Sorry dziewczyny ale nuzy mnie czytanie "ja jestem chuda a faceci i
                  tak mnie lubia". Oczywiscie ze was lubia. Wiekszosc z nas jest w zwiazkach z
                  drugimi osobami ktore nas lubia i kochaja, mam nadzieje ze bez wzgledu na to czy
                  wazymy 110 czy 180 funtow i czy nosimy rozmiar 4 czy 14- czego wszystkim zycze,
                  jak rowniez mniej zagladania w lustro i oceniania innych ludzi po wygladzie.
            • maruda78 Re: doris-ek to powiedziala o ile pamietam Courtn 05.04.08, 18:14
              doris-ek napisała:

              > Jakbym miala wybor to bym wybrala twarz:o)

              Ja tez :-)
              Ogolem rzecz biorac mysle, ze najwazniejsza jest twarz bo na nia najwiecej sie
              patrzy. To plus charakter, osobowosc (niektore obiektywnie srednio 'ladne' osoby
              maja w sobie to cos), a potem sylwetka (ogolnikowo, bez ekstremow).

              Ja tam w sumie lubie swoje kosci :-D
              No i na brak zainteresowania ze strony plci brzydkiej nigdy specjalnie nie
              narzekalam, wrecz przeciwnie, moze na samych nienormalnych trafialam?
              :-D


              • rhodeisland Na szczescie nie musze wybierac miedzy twarza 05.04.08, 18:23
                a sylwetka. Lubie tez moj butt. Nadmiar brzuszka mozna ukryc
                dluzszym luzniejszym topem. Podobam sie sobie w spodniach i dosc
                obcislych spodnicach. Za nic nie chcialabym miec wielkiej pupy
                Lopez, Beyonce, czy Kim Kardashian. Nie chcialabym byc nawet piekna
                i bardzo bogata z takim ogromnym tylkiem. Dla mnie wyglada to
                koszmarnie, zwlaszcza jesli posiadaczka takiej "ozdoby" ma niewielki
                biust, jak np. Lopez.
                • maruda78 Re: Na szczescie nie musze wybierac miedzy twarza 05.04.08, 18:33
                  Eee tam, moze nie wielka, ale ksztaltna - to jest to.
                  Widac, Rhodeisland, ze w Brazylii nie bylas ;-D
                  Fajna pupa to jest to.
                  Nie tylko u kobiet :-D.

                  M.

                  rhodeisland napisała:

                  > a sylwetka. Lubie tez moj butt. Nadmiar brzuszka mozna ukryc
                  > dluzszym luzniejszym topem. Podobam sie sobie w spodniach i dosc
                  > obcislych spodnicach. Za nic nie chcialabym miec wielkiej pupy
                  > Lopez, Beyonce, czy Kim Kardashian. Nie chcialabym byc nawet piekna
                  > i bardzo bogata z takim ogromnym tylkiem. Dla mnie wyglada to
                  > koszmarnie, zwlaszcza jesli posiadaczka takiej "ozdoby" ma niewielki
                  > biust, jak np. Lopez.
                  • rhodeisland Nawet operacja polegajaca na wkladaniu 05.04.08, 18:45
                    pod miesnie posladkow implantow nazywa sie "brazilian butt lift".
                    Mnie sie podobaja male pupy, to nie znaczy meska sylwetka (czyli
                    zbyt waskie biodra) Szeroki, sterczacy tylek wyglada dla mnie
                    koszmarnie.
                    Podobaja mi sie wysportowane proporcjonalne sylwetki Jennifer
                    Garner, Jessicy Alby, Jennifer Anniston, Madonny.
                    • maruda78 Re: Nawet operacja polegajaca na wkladaniu 05.04.08, 18:50
                      Szeroki tylek - fuj.
                      U facetow zwlaszcza. Ughhh...
                      Nie ma to jak "chlopak Slaski - w barach szeroki, w pupie waski".
                      :-D
                      Koscista pupa jak na moj gust jest naprawde malo atrakcyjna.
                      Jessica Biel ma fajna.

                      M.

                      • rhodeisland nie chodzi mi o tylek facetow 05.04.08, 19:32
                        w ogole to zaraz ktora forumowiczka sie obrazi, ze krytuje jej
                        sylwetke
                        Mnie sie podobaja sylwetki proporcjonalne czyli klepsydry: talia,
                        obwod biustu=obwod bioder. Nie sa ladne kosciste pupy, ale rownie
                        nieatrakcyjne wedlug mnie sa bardzo szerokie, do tego sterczace pupy
                        zwlaszcza przy malym biuscie. Sylwetka gruszki, czesto spotykana u
                        Murzynek. Kardashian jest klepsydra, ale ksztalty ma jak na moj gust
                        zbyt obfite, zwlaszcza, ze jest niska. Ma ciezka sylwetke, ale
                        rozumiem, ze wsrod mezczyzn znajduje jak najbardziej amatorow.
                        Watpie jednak, ze wiele kobiet chcialoby tak wygladac. Wydaje sie
                        byc zadowolona ze swojego wygladu, nie zalamalo jej ujawnienie sex
                        tape. Jest poza tym piekna. Ale nawet dla takiej twarzy i jej
                        pieniedzy nie zamienilabym sie z nia sylwetka.
            • rhodeisland Re: doris-ek to powiedziala o ile pamietam Courtn 05.04.08, 18:18
              Cox tez to powiedziala. Deneuve wyglada okropne po zbyt duzej ilosci
              operacji plastycznych. Ma obecnie szeroka, nieruchowa twarz,
              stracila zgrabna sylwetke. Taka byla piekna kobieta.
              Slowianskiej twarzy raczej nie mam, jesli masz na mysli szeroka
              twarz.
              Jestem wysoka, z twarzy podobna do Sarah Silverman (jestem brana za
              Zydowke) i mam sylwetke tzw. klepsydry, o ile nie jestem w okresie
              gdy tyje w brzuch. Nie obchodzi mnie to, co lubia faceci. Musze sie
              podobac sobie, a podobam sie sobie najbardziej gdy jestem lekko
              umiesniona.
              • doris-ek Udalo mi sie wsadzic kij w mrowisko 06.04.08, 00:51
                jak kiedys Tobie.

                A oto przyczyzna mojego zagrania.


                W pracy pracownicy plci meskiej (jedno pietro nade mna--accounting)
                wybrali "hottest girl on our floor". Bylam przekonana ze wygra
                dziewczyna z Kazakhstanu lat 25-27 (na oko), polskie naziwsko,
                wysoka, profesjonalnie ubrana blondynka o arystokratycznych rysach i
                wysportowanej sylwetce.

                Tytul zdobyla niska latynoska, o krotkich nogach, przecietnej
                twarzy, ale za to z duzym biustem:o)

                Ciekawa wiec bylam reakcji i liczylam na wypowiedz nielicznych tu
                facetow:oP Czy to dlatego ze mieszkam wsrod Latynosow w Texasie czy
                nie.

                Odpowiadajac na pytanie Etytkusa;

                nie pale, mam jak wiesz celiakie, jestem pewnie dobre kilkanascie
                lat starsza niz reszta osob w tym watku i po 17 i pol latach
                malzenstwa nie obchodzi mnie czy sie podobam czy nie--oby w kolanach
                nie strzykalo. Na powodzenie nie narzekam bo jestem fajna babka.

                Rhode:

                Slowianska twarz ma dolna szczeke i kosci policzkowe. Nie koniecznie
                jest szeroka.

                fajnie sie ten watek potoczyl:o)moze ktos sie wypowie na temat
                gustow w roznych rasach. Ciekawa sprawa swoja droga. Dyskutuje na
                ten temat w realu i mam ochote skonfrontowac poglady z ludzmi o moim
                pochodzeniu etnicznym.

                • rhodeisland doris-ek nie wierze w to, ze 06.04.08, 01:26
                  wszystkim facetom podoba sie taki sam typ urody i sylwetki. Mnie
                  osobiscie nie zalezy zeby jakikolwiek facet (oprocz jednego) uwazal
                  mnie za "hot". Wole nawet zeby tak nie bylo, nie lubie tego gdy
                  faceci sie za mna ogladaja.
                  • doris-ek Przybij piatke ! 06.04.08, 01:30
                    ze mna tez tak jest ale mi nie uwierzono. Argumenty ze klamie i
                    przecze naturze ("you have issues")zasluguja na osobny watek.
                    • rhodeisland doris-ek przybijam Dotyczy to 06.04.08, 03:03
                      wszystkiego co napisalam w powyzszym poscie?
                      Ogladalam kiedys wybory jakiejs miss towarzystwie kobiet i mezczyzn.
                      Komentowalismy wyglada uczestniczek i zaskakujace bylo to, ze
                      wiekszosc mezczyzn w ogole nie patrzyla na ich twarze Jesli mialy
                      duzy biust i pupe to byly dla nich piekne. W ogole nie przeszkadzaly
                      im ewidentnie sztuczne piersi i wlosy utlenione na bardzo jasny
                      blond, jak i pomaranczowa opalenizna. Przeciwnie: byli zachwyceni.
                      Chyba wiekszosc mezczyzn ma co tu duzo mowic prymitywny gust. Sorry,
                      panowie!
                      • maruda78 hmmm... 06.04.08, 03:30
                        Czyli to jest jednak mit, ze faceci z jednymi babkami chca sie seksic, ale z innymi sie zenia?
                        No nie wiem... z moich obserwacji wynika raczej, ze poprostu slinia sie na widok tego, czego w domu nie maja (the grass is always greener..).
                        Moze panowie sie wypowiedza?
                        • rhodeisland Re: hmmm... 07.04.08, 03:58
                          Nie wiem, czy wiekszosci kobiet zalezy zeby na ich widok slinil sie
                          kazdy facet. Chyba chca znalezc takiego ktory je zaakceptuje takimi
                          jakie chca.
                          • edytkus Re: hmmm... 07.04.08, 04:44
                            jakos nie wierze ze co poniektorym tu wypowiadajacym sie nie zalezy
                            na tym co mysla o nich inne osoby, cos za czesto krytykuja wyglad
                            innych i pisza o wlasnym ;)))
                            • rhodeisland poniewaz sadze, ze to bylo do mnie ed. 07.04.08, 19:38
                              wyjasnie.
                              Absolutnie nie chce zeby na moj widok slinili sie obcy faceci.
                              Dlaczego mialabym tego chciec? O to Ci m.in. chodzilo?
                              Zalezy mi na tym by wygladac mlodziej, niz wskazuje na to moja
                              metryka i miec wysportowana sylwetke. To, ze dla pewnych osob bede
                              przez to atrakcyjna jest efektem niezamierzonym. Nie interesuje mnie
                              to, ze niektorym moze sie wydawac, ze za malo sie staram aby byc
                              kobieca, czy sexy. Co to wlasciwie znaczy? Przeciez rozne rzeczy
                              uwazamy za atrakcyjne.
                              Sa dni gdy chce byc elegancka, inne gdy mam to w nosie.
                              Pracuje nad moich wygladem zeby sobie sie podobac.

    • rhodeisland Wracajac do Twojego pierwotnego postu, to mnie 07.04.08, 19:47
      bardziej interesuje jak gwiazdy osiagaja wysportowane sylwetki.
      Odrozniajmy wychudzone celebrities od tych, ktore ciezko pracuja nad
      swoim wygladem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka