Dodaj do ulubionych

prawy do lewego

11.04.08, 10:02
chcialam sie Was poradzic ale tez i zapytac, jak to jest :-)

zauwazylam, ze z wiekszymi oporami i na kwadratowo "biore sie" (za bary) z
prawymi winklami. Tor jazdy w lewym zakrecie, predkosc etc.nie sprawiaja mi
wiekszego problemu, za to w prawy luk skladam sie jak polamana, jade koslawo,
"nieplynnie". W czym problem? Czy to jest zwiazane z "praworecznoscia"?

Podobno praworeczni maja takze w samochodach np. wiekszy problem z parkowaniem
w kopercie "do prawej" etc.

Jak sobie poradzic z taka "dysfunkcja" :-)? Macie jakis techniczny sposob na
prawe winkle?
Obserwuj wątek
    • yacey Re: prawy do lewego 11.04.08, 11:21
      Masz tlumik z prawej strony, to dlatego :))
      A na serio to normalne, ze bardziej sie lubi ktoras strone, trzeba cwiczyc,
      cwiczyc i cwiczyc. Osemeczki sporo daja, albo jazda do wyrzygu po okregu w
      prawo.
      • avocado67 Re: prawy do lewego 11.04.08, 11:42
        Ja tam po kursie na prawko poprzysięgłam sobie, że przynajmniej przez rok będę
        jeździć tylko prosto. Bo właśnie do wyrzygu miałam tych ósemek. Nie wiem, czy
        miały wpływ na moje obecne umiejętności, jednak co innego plac manewrowy i
        prędkość 15 km.h, a co innego kręte szosy w Bieszczadach :-))) Tu chyba jest jak
        z filharmonią: "Proszę pana, jak trafić do filharmonii?. - "Ćwiczyć, k...,
        ćwiczyć!". Ale tak na poważnie ja chyba też wolę w lewo...
        • goha66 Re: prawy do lewego 11.04.08, 12:58
          avocado67 napisała:
          Ale tak na poważnie ja chyba też wolę w lewo...

          ... też wolę "lewizny" :)
      • cruk Re: prawy do lewego 11.04.08, 11:43
        aaaaaaaa... wiiidziiisz a ja sie zastanawiaalam co to za rure mnie przyspawali z
        prawa i tak przewaza, ze walczyc muszem :-P :-DDDD

        no dobra, to do cyrku siup i w koleczko z przytupem w koleczko hopsasa siulalala
        (sic!)

        musze na jakies rondo pod prund pojezdzic, nie ma rady.. raz kozie smierdz(i)
    • rider79 Re: prawy do lewego 11.04.08, 12:44
      nie jeździć tyle po żużlu :)

      a tak na serio, ponieważ mamy ruch prawostronny, z natury wszystkie prawe
      zakręty są ciaśniejsze, stąd wrażenie, że w lewy jest łatwiej przy tej samej
      prędkości.
    • promotorek Re: prawy do lewego 11.04.08, 13:31
      To nie ma nic wspólnego z prworęcznością, a tylko z tym, że prawą
      ręką obsługujemy manetkę gazu. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto nie
      ma problemu z prawym winklem. Problem jest na wejściu w trakcie i na
      wyjściu z zakrętu. Na wejściu, hamując nie kontrolujesz w pełni
      manetki, przy złożeniu szarpiecie gazem, najgorsze jest wyjście. W
      tym punkcie zakrętu nieświadomie dokręcacie motocykl do wewnętrznej
      przez nacisk na wewnętrzną część kierownicy przy dodawaniu gazu.
      Jedyne co mogę poradzić to ćwiczyć z kimś kto ma doświadczenie.
      Ustawienie pozycji na motocyklu,odciążenie rąk i odzielenie
      działania palców i dłoni to podstawa pewności w zakręcie. Ja
      potrzebuję na eliminacje tego i kilku innych nawyków ok 8 godzin
      treningu.
      ----
      ProMotor
      Treningi Doskonalenia Jazdy
      • cruk Re: prawy do lewego 11.04.08, 15:03
        dziekuje za wyjasnienia przyczyny :-)

        a juz myslalam, ze to moj problem..

        musze sie w takim razie zabrac za cwiczenie pod okiem doswiadczonych.
        Juz wiem przynajmniej co mam na liscie potrzeb pt. "Sprawia mi pewna trudnosc" :-)
    • brudny.ucek Re: prawy do lewego 11.04.08, 14:39
      > zauwazylam, ze z wiekszymi oporami i na kwadratowo "biore sie" (za bary) z
      > prawymi winklami. Tor jazdy w lewym zakrecie, predkosc etc.nie sprawiaja mi
      > wiekszego problemu, za to w prawy luk skladam sie jak polamana, jade koslawo,
      > "nieplynnie". W czym problem?

      W lesie na przelotce nie mam problemu, bo sie tyle dzieje, ze nie ma czasu się
      zastanawiac :-)
      Ale jak cwiczę jajo na łące albo pomykam torze MX, to zupełnie nie mogę się
      przełamac, żeby dobrze technicznie poleciec lewy zakręt (prawy - bez problemu
      ;-D). Tylko u mnie jest to związane ze strachem o lewe kolano. Przy takim
      cwiczeniu 3 lata temu zerwałam więzadła i sezon w plecy... Teraz ciągle mam
      jakieś bloki.. no nic - samo przejdzie, trzeba tylko swoje wyjeździc..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka